Forum » Edukacja nauka czytania

  • 15.05.2011 - 18:21
    Chciałam zapytać czy ktoś z Państwa orientuje się gdzie w Myślenicach można zapisać 5 letnie dziecko by uczyło się czytać?(dodam że zna wszystkie litery i powoli zaczyna czytać)  Może to być osoba która uczy prywatnie!
    10 Cytuj Zgłoś
  • 16.05.2011 - 16:51
    sama naucz
    11 Cytuj Zgłoś
  • 16.05.2011 - 21:36
    Drogi obserwatorze 2, szukam kogoś bo sama nie mam czasu !
    1 8 Cytuj Zgłoś
  • 16.05.2011 - 22:45
    to po co zdecydowałaś się na dzicko jak nie masz dla niego czasu
    12 1 Cytuj Zgłoś
  • 17.05.2011 - 10:14
    nie twój interes obserwatorze2
    10 Cytuj Zgłoś
  • 17.05.2011 - 10:56
    Może Reniu popytaj wśród nauczycieli klas 1-3 ze szkół podstawowych?
    1 Cytuj Zgłoś
  • 17.05.2011 - 21:32
    dziecko z przypadku, rozumiem dla takich się nie ma czasu z reguły i niech ich inni wychowują, nauczają ,a rodzice kariera, pieniądze i szpan jakie to "ich" dziecko jest mądre, piękne i etc.
    BRAWO! TRZYMAĆ TAK DALEJ, A POTEM DZIECKO WAM POWIE ŻE NIE MIELIŚCIE DLA NIEGO CZASU.
    10 1 Cytuj Zgłoś
  • 17.05.2011 - 21:42
    gość: obserwator 2 napisał/a:
    dziecko z przypadku, rozumiem dla takich się nie ma czasu z reguły i niech ich inni wychowują, nauczają ,a rodzice kariera, pieniądze i szpan jakie to "ich" dziecko jest mądre, piękne i etc.
    BRAWO! TRZYMAĆ TAK DALEJ, A POTEM DZIECKO WAM POWIE ŻE NIE MIELIŚCIE DLA NIEGO CZASU.
    Twoje wypowiedzi wnoszą wiele do tematu zapoczątkowanego przez Renię. Tak trzymaj obserwatorze2 :(
    1 6 Cytuj Zgłoś
  • 17.05.2011 - 21:54
    proponuje popytać też logopedów - oni też uczą czytać
    Cytuj Zgłoś
  • 17.05.2011 - 22:23
    obserwatorze 2 moje dziecko nie jest z przypadku i nie oceniaj kogoś bezpodstawnie ,poświęcam małej tyle czasu ile się da, uczę ją ,czytam jej książeczki, opowiadam różne rzeczy ale mam też starszego syna który miał trudności w czytaniu i dlatego chcę aby córka już teraz nauczyła się płynnie czytać ,by w szkole miała łatwiej!A to że raz w tygodniu ktoś pouczy moje dziecko to nie jest nic strasznego i wcale nie znaczy że ja wtedy poświęcę jej mniej czasu.widocznie nie masz jeszcze dzieci i nie rozumiesz tego.mój syn w pierwszej a potem drugiej klasie uczył się świetnie ze sprawdzianów miał same bardzo dobre oceny a jednak czytanie sprawiało mu wiele kłopotów ,dopiero później pokonał tę barierę i teraz z czystym sercem mogę powiedzieć że czyta dobrze.więc proszę cię nie oceniaj mnie źle! a jeżeli chodzi o karierę to dodam ci że nie pracuję -wychowuję dzieci !I wierz mi że zrobię to najlepiej jak będę potrafiła!
    1 6 Cytuj Zgłoś
  • 17.05.2011 - 22:34
    do obserwatora 2 Czasami tak bywa ,że syn przyniesie ze szkoły wiele zadań, wierszyków na pamięć i wtedy więcej czasu muszę poświęcić jemu! stąd wynika czasami brak czasu dla młodszego dziecka.
    8 Cytuj Zgłoś
  • 17.05.2011 - 22:54
    Nie przejmuj się Renia. To nie Twoje dziecko jest z przypadku, to obserwator jest z przypadku :)
    8 Cytuj Zgłoś
  • 17.05.2011 - 23:03
    Dziękuję za miłe słowa!
    9 Cytuj Zgłoś
  • 17.05.2011 - 23:51
    tylko winny się tłumaczy, a co do dzieci to mam ich też dwoje tylko dużo starszych i wiem jedno, że tak jak zrobi to matka w domu na spokojnie , pracując z jednym dzieckiem a nie z całą klasą w ograniczonej liczbie godzin to jest wielka różnica. Ty nie pracujesz więc tego czasu masz o wiele wiele więcej niż np. te matki , które maja prac zawodową. A co do mnie to wychowywałam dzieci , pracowałam i uczyłam je i studiowałam, uczyłam sie z nimi wierszyków i czytałam im również oraz wiele innych rzeczy z nimi robiłam.Każde dziecko ma swoje tempo rozwoju i uczenia się tez m.in. czytania. nie wyprzedzaj wieku dziecka bo nagle możesz go zrazić do wszelkiej nauki. Teraz ma czas na zabawę i zabawową formę poznawania świata. Nie zadawaj więc takich pytań o uczenie czytania własnego dziecka , bo logopedzi i inni specjaliści od rozwoju mowy mają pełne ręce roboty z dziećmi, które naprawdę mają trudności z mową i nie tylko. Wiem jedno bo jestem też nauczycielką dzieci w młodszym wieku szkolnym, że takie stwierdzenia jak twoje , gdzie mówisz, że nie pracujesz, chcesz aby ci małe dziecko ktoś nauczył czytać bo ty nie masz czasu, bo zajmujesz się starszym synem - przedstawia ci jako matkę w niekorzystnym świetle w oczach innych, a już nauczycieli na pewno. Pomyśl co mają powiedzieć matki , które maja więcej dzieci (a znam takich,) i pomimo pracy własnej poświęcają dzieciom maksymalnie dużo czasu i nie zwalają roboty na innych ( nie pytają o takie rzeczy na forum). Mam doświadczenia z różnym rodzicami i bardzo dobrze wiem kto pracuje z dzieckiem w domu a kto nie.
    8 3 Cytuj Zgłoś
  • 18.05.2011 - 7:19
    obserwatorze 2! Dlaczego jako nauczyciel nie potrafisz tak najnormalniej w świecie doradzić drugiej osobie tylko musiałaś pojechać z tzw.'' grubej rury'' i zrobić ze mnie wyrodną matkę.Nauczyciel moim zdaniem powinien umieć napisać coś więcej a nie tylko SAMA NAUCZ!!!!!!!
    6 Cytuj Zgłoś
  • 18.05.2011 - 9:44
    pięcioletnie dziecko uczy się poprzez zabawę. Możesz będąc gdziekolwiek z dzieckiem np. w poczekalni u lekarza, czy idąc ulicą, pokazywać różne napisy, reklamy i zachęcać do składania liter. To bardzo ciekawe dla dziecka, które zna literki. Zaczynaj od krótkich wyrazów, zawsze wyjaśniaj znaczenie napisu i nagradzaj za poprawne złożenie literek, choćby uśmiechem czy buziaczkiem. To bardzo motywuje. Osobiście nie polecałabym nauki czytania w formie lekcji, bo przymus siedzenia nad książką może zrazić malucha. Powodzenia.
    4 Cytuj Zgłoś
  • 18.05.2011 - 14:20
    renia0481 napisał/a:
    obserwatorze 2! Dlaczego jako nauczyciel nie potrafisz tak najnormalniej w świecie doradzić drugiej osobie tylko musiałaś pojechać z tzw.'' grubej rury'' i zrobić ze mnie wyrodną matkę.Nauczyciel moim zdaniem powinien umieć napisać coś więcej a nie tylko SAMA NAUCZ!!!!!!!
    Sądząc po wypowiedzi "obserwatorki2" mogę jedynie wywnioskować że mamy wspaniały poziom nauczania naszych pociech... Przy takim przygotowaniu nie dziwię się że nauczyciele pchają sie do samorządu... Przepraszam za off-topic.
    6 Cytuj Zgłoś
  • 18.05.2011 - 15:52
    Niestety, ale muszę się zgodzić po części z wypowiedziami obserwatora 2. 5 letnie dziecko uczyć czytać? Do czego to doszło? Jeszcze nie tak dawno praktycznie połowa dzieci w wieku 7-8 lat nie potrafiła czytać, a wy chcecie uczyć 5 letnie dziecko? Uważasz, że Twoje dziecko będzie miało ochotę siedzieć samemu godzinę z nauczycielkę (obcą osobą) i uczyć się czytać? A co z jego dzieciństwem? Jak je będzie wspominało? Przymusowe nauczanie czytania czy może zabawy w piaskownicy? Ja osobiście wolałbym to drugie. Druga sprawa - jakim cudem nie pracując, nie masz czasu poświęcić dziecku dosłownie parenastu minut dziennie na naukę czytania? Czym jesteś tak zajęta, hmm? Ile lat ma Twój starszy syn? Nauka wierszyka nie jest chyba czasochłonna, a i same rozwiązanie zadań domowych w klasach 1-3 nie zajmuje zbyt wiele czasu. Nie chcę Cię oczerniać, ale naprawdę, gdyby ktoś usłyszał takie pytanie te 10 lat temu, to naprawdę uznałby Cię za matkę, którą nie obchodzą dzieci i nie poświęca im czasu mimo, że sama nie pracuje nigdzie. Zastanów się dokładnie nad tym.
    5 Cytuj Zgłoś
  • 18.05.2011 - 17:21
    Moje dziecko uczyło się czytać podczas rodzinnego grania w scrabble. Polecam. Świetna zabawa i przy okazji nauka.
    2 Cytuj Zgłoś
  • 18.05.2011 - 18:34
    Drogi tato! Wiesz że o tym nie pomyślałam!? jeszcze dziś zagramy w scrabble.DZIĘKI!
    4 Cytuj Zgłoś
  • 18.05.2011 - 20:09
    brawo dla obserwatorów:) ale są ważniejsze sprawy:solarium,paznokcie,fryzura chyba nie przeoczyłam czegoś ,a jednak -jeszcze psychoanalityk
    miłego dnia......
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 18.05.2011 - 22:25
    No i o to chodzi , tu nie trzeba doradztwa nauczycieli, tu wychodzi mądrość matki, jej intuicja, która tak ambitnie chce nauczyć małe dziecko tego co może się nauczyć bez problemów jak osiągnie swoją dojrzałość i gotowość do nauki.

    A ty "Myśleniczaninie007" JAK NIE WIESZ O CO W TYM BIEGA TAK DOKŁADNIE TO SIĘ NIE WTRĄCAJ W TAKI SPOSÓB. WŁAŚCIWIE WOLNO WYRAZIĆ CI WŁASNE ZDANIE ALE UOGÓLNIANIE , ŻE NAUCZYCIELE PCHAJĄ SIĘ DO SAMORZĄDÓW TO DOTYCZY TYLKO TYCH , KTÓRZY TAK NAPRAWDĘ NIEWIELE PRACOWALI JAKO NAUCZYCIELE I STWIERDZILI, ŻE NIC WIĘCEJ NIE MOGĄ NAUCZYĆ TO PRÓBUJĄ SZCZĘŚCIA NA INNYM POLU. POZOSTAŁA ZNACZNA CZĘŚĆ I NA SZCZĘŚCIE WIĘKSZOŚĆ GRONA PEDAGOGICZNEGO MA JESZCZE COŚ DO POWIEDZENIA W SZKOŁACH, PRZEDSZKOLACH I CHCE NAUCZYĆ DZISIEJSZE DZIECI JESZCZE CZEGOŚ MĄDREGO, A PRZY OKAZJI UDOWODNIĆ NIEKTÓRYM RODZICOM TO , ŻE NIE NAUKA CZYTANIA , LICZENIA JEST NAJWAŻNIEJSZA. DOJRZAŁOŚĆ EMOCJONALNA, RADZENIE SOBIE W ŻYCIU , POKONYWANIE TRUDNOŚCI , MÓWIENIE O WARTOŚCIACH, UCZUCIACH I TM PODOBNE , SĄ ISTOTNYMI I W DZISIEJSZYCH CZASACH WAŻNYMI SPRAWAMI .
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 19.05.2011 - 0:59
    No właśnie, dojrzałość emocjonalna. Jak ktoś taki jak Ty chce uczyć panowania nad emocjami zachowując się tak jak w powyższym poście? Ja tylko proszę o poważną dyskusję. Sama wpędzasz się w ferworze emocji w coraz to gorszą dla siebie sytuację. Nota bene, krzykiem nic u mnie nie osiągniesz. Mnie interesuje rzetelna polemika, której u Ciebie niestety nie ma. Jak na razie "nie jestem w stanie prowadzić takiej dyskusji która jest jednostronna i nacechowana emocjami".
    1 7 Cytuj Zgłoś
  • 19.05.2011 - 5:20
    Więc "Myśleniczaninie007", nie wchodź z butami tam gdzie sprawa nie dotyczy Ciebie. Co się dotyczy emocji to wyobraź sobie jestem bardzo spokojną osobą i tylko dlatego napisałam w taki sposób. Ja tutaj krzyku nie widzę .Rzetelność dyskusji i zasadność jej będzie miała wówczas miejsce jak obie strony mają coś konkretnego do powiedzenia. A skoro Ty z całym szacunkiem wchodzisz do każdego wątku ( i wolno ci) bo widocznie wydaje Ci się , że masz wiedzę na każdy temat to jesteś w błędzie, również wypowiadaj się rzetelnie. Akurat w tej dziedzinie, o której mowa była powyżej, mam bardzo duże doświadczenie i osiągnięcia, poparte nagrodami, wiem co mówię. Nie mam i nie miałam zamiaru nikogo obrażać.
    5 1 Cytuj Zgłoś
  • 19.05.2011 - 19:45
    gość: obserwator 2 napisał/a:
    [...] Nie zadawaj więc takich pytań o uczenie czytania własnego dziecka , bo logopedzi i inni specjaliści od rozwoju mowy mają pełne ręce roboty z dziećmi, które naprawdę mają trudności z mową i nie tylko. Wiem jedno bo jestem też nauczycielką dzieci w młodszym wieku szkolnym, że takie stwierdzenia jak twoje , gdzie mówisz, że nie pracujesz, chcesz aby ci małe dziecko ktoś nauczył czytać bo ty nie masz czasu, bo zajmujesz się starszym synem - przedstawia ci jako matkę w niekorzystnym świetle w oczach innych, a już nauczycieli na pewno. Pomyśl co mają powiedzieć matki , które maja więcej dzieci (a znam takich,) i pomimo pracy własnej poświęcają dzieciom maksymalnie dużo czasu i nie zwalają roboty na innych ( nie pytają o takie rzeczy na forum). Mam doświadczenia z różnym rodzicami i bardzo dobrze wiem kto pracuje z dzieckiem w domu a kto nie.
    Patrząc z boku, taka postawa nauczyciela jest antyedukacyjna. Pani po prostu wykracza poza kompetencje. Nauczyciel jest po to by uczyć, ewentualnie udzielić wskazówek odnośnie pracy z dzieckiem w domu. To co Pani wypisuje powyżej świadczy jedynie o podejściu do zarówno dziecka jak i rodzica. Proponuję popracować nad sobą, mniej stresu więcej relaksu. Rozumiem że zawód nauczyciela to wymagające i trudne wyzwanie. Jeżeli zrozumie Pani że traktowanie dorosłych jak dzieci i vice versa przynosi skutki odwrotne od zamierzonych osiągnie Pani większy sukces zawodowy niż te wszystkie nagrody i wyróżnienia, zapewniam Panią.

    Wracając do tematu Renia0481 proponuję podejrzeć ten link a w Myślenicach będzie ciężko chociaż mogłabyś się zorientować w jednym z przedszkoli lub szkół podstawowych. Jestem pewien że znajdzie się osoba chętna do rozpoczęcia nauki czytania z Twoim maluchem! Przy okazji jeżeli uda Ci sie kogoś znaleść nie zapomnij zamieścić rekomendacji, z pewnością jest więcej osób zainteresowanych nauką wczesnego czytania czy też liczenia. Powodzenia!
    6 Cytuj Zgłoś
  • 19.05.2011 - 20:01
    Muszę poprzeć Myśleniczanina :(
    Mimo, że jak przypuszczam obserwator2 jest nauczycielką nauczania początkowego i zna się na temacie w którym piszemy, jednak ton jakim pisze do Reni0481 jest niestosowny jak na nauczyciela :(
    5 Cytuj Zgłoś
  • 19.05.2011 - 21:58
    Nie uważam aby sposób w jaki odpowiedziałam był niestosowny. Udzieliłam prostej aczkolwiek zwykłej rady , że jednak rodzic też powinien co nie co popracować z dzieckiem w domu. Od nowego roku i lata następne będą obrazem w jaki sposób rodzic poradzi sobie z wymaganiami i umiejętnościami, a w głównej mierze z potrzebami ( w tym tez trudnościami) własnych dzieci. Po przez nową reformę obniżony poziom nauczania w przedszkolach i w początkowym klasach doprowadzi to tego, że rodzic będzie zmuszony w większym stopniu pracować z dzieckiem w domu, niż jak teraz miało to miejsce. na ten zresztą temat można dużo rozmawiać.

    Wracając do moich kompetencji to są ważniejsze i bardziej kompetentne osoby i ode mnie i od osób tutaj mnie atakujących aby moją wiedzę sprawdzić i ocenić. Każdy nauczyciel udzielając wskazówek rodzicowi zapyta głównie o to w jaki sposób i na ile pracuje ze swoim dzieckiem w domu. Skoro to jest dziecko w wieku przedszkolnym to pierwszym i najlepszym nauczycielem powinien być RODZIC.
    7 2 Cytuj Zgłoś
  • 19.05.2011 - 22:32
    Drogi MYŚLENICZANINIE 007 Dzięki za link! Myślę że uda mi się i znajdę jakiegoś nauczyciela, który zechce uczyć moją córeczkę !No chyba że wszyscy podejdą do sprawy tak jak pani OBSERWATOR 2 i wyśmieją mnie tylko za to, że chcę dobrze dla swojego dziecka!
    1 3 Cytuj Zgłoś
  • 20.05.2011 - 9:18
    Do renia0481 - z tego co wiem tego typu zajęcia o jakie Ci chodzi prowadzi Pani , która jest logopedą w szkol. podst. nr2. Jest to nauka czytania , ale w formie różnych zabaw i gier - świetna metoda sprawdza się . Pozdrawiam :)
    2 Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 02.06.2011 - 11:27
    Zwróciłem uwagę na zdanie obserwatora 2 :cyt "Każde dziecko ma swoje tempo rozwoju i uczenia się tez m.in. czytania. nie wyprzedzaj wieku dziecka bo nagle możesz go zrazić do wszelkiej nauki. Teraz ma czas na zabawę i zabawową formę poznawania świata" koniec cytatu.
    Wasza dyskusja wniosła wiele szumu, napastliwości, zupełnie tu niepotrzebnej. Od negatywnego oceniania, aż po wybujałe ambicje nauczycieli z przymusu, bo nie dostali się na studia tam gdzie chcieli.
    To taka dygresja.
    Ale w temacie Obserwator 2 ma sto procent racji w tym jednym cytowanym wyżej zdaniu.
    Do renia0481 dlaczego przewidujesz, że Twoje dziecko będzie dyslektykiem?. Jeśli masz powody by tak sądzić, to nie wczesną nauką czytania "załatwisz problem" a go pogłębisz.
    Zacznij od DOBREGO logopedy.
    5 2 Cytuj Zgłoś
  • 08.06.2011 - 14:12
    Wczesną nauką czytanie nie pogłębisz dysleksji. Jeżeli ta nauka prowadzona jest metodą sylabową, a nie głoskowaniem. Wręcz przeciwnie. Dysleksja nie jest zespołem trudności z nauką czytania i pisania, lecz stanowi trudności z linearnym porządkowaniem różnego rodzaju informacji, u podstaw których znajduje się brak dominacji lewej sekwencyjnej półkuli mózgu. Oznacza to zaburzenie umiejętności wykorzystujących lewopółkulowy mechanizm sekwencji (nie tylko czytania i pisania). W tej sytuacji wczesna interwencja terapeutyczna jest priorytetem. Niestety obecnie problemy dyslektyczne diagnozuje się zwykle dopiero w czwartej klasie szkoły podstawowej, kiedy o skuteczności terapii trudno mówić. Ważne jest, aby przy wczesnej nauce czytania nie zaniedbać ćwiczeń stymulujących szczególnie półkule mózgowe, szczególnie lewą. Wczesna nauka czytania wcale nie zrazi dziacka do nauki jeżeli będzie prowadzona w formie zabawy. Jestem nauczycielem i logopedą. Jeżeli chodzi o naukę czytania prowadze dzieci (nawet bardzo małe) metodą Jagody Cieszyńskiej widzę jak chetnie się uczą i jakie postępy robią. Droga Reniu0481, jeżeli masz jakiekolwiek podejrzenia, że Twoje dziecko może być dyslektykiem, zacznij go uczyć czytać to na pewno nie zaszkodzi, a z pewnością ułatwi dziecku start w szkole. W razie pytań prosze o kontakt na e-maila mgoniam@poczta.fm
    4 Cytuj Zgłoś
  • 02.07.2011 - 23:29
    Ja nauczyłam czytać moje dziecko w piaskownicy, kreśliliśmy litery na piasku, proste wyrazy, zgadzam się, że wczesna nauka czytania nie zrazi dziecka do nauki, po prostu ono umie wiecej niż inne.
    Cytuj Zgłoś
  • 17.08.2011 - 15:27
    Mojego trzy letniego synka uczyła pani logopeda metodą prof. Cieszyńskiej, o której była już mowa. Nie będę tutaj podawała nazwisk. Jeżeli ktoś jest zainteresowany proszę podać e-maila to napisze prywatnie. Jestem bardzo zadowolona z tej współpracy ponieważ oprócz nauki czytania w formie zabawy zawsze były ćwiczenia ogólnorozwojowe np. relacje czasowe i przestrzenne, analiza wzrokowa i słuchowe itp. Dzisiaj moje dziecko ma 5 lat. Jest dzieckiem z ryzyka dysleksji (leworęczny, piszący pismem lustrzanym - tzn. wtedy jeszcze nie pisał wszystkiego ale odwzorowywał lustrzanie itp.). Filip pięknie czyta, zaczyna pisać i nie myli już liter podobnych. Jestem bardzo zadowolona, ale dodam, że ja w domu również dużo z nim ćwiczyłam bo jedna godzina w tygodniu to jest mało, żeby były efekty. Co jeszcze ważne Pani zawsze dawała nam materiały na których ćwiczyliśmy. Renia0481 nie zastanawiaj się tylko ucz woje dziecko czytać.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 23.09.2011 - 10:12
    Też bym chciała zacząć swoje dziecko uczyć czytać pod okiem fachowca. Proszę o pomoc. Dodam, że dużo pracuję z nią w domu, ale godzina w tygodniu porad fachowca tylko mi pomoże.
    Cytuj Zgłoś
  • 01.10.2011 - 17:55
    Mogę podjąć się nauki czytania z dziećmi - jestem studentką piątego roku filologii polskiej ze specjalizacją logopedyczną i odbyłam zajęcia z wczesnej nauki czytania (metoda prof. Cieszyńskiej). Osoby zainteresowane proszę o prywatną wiadomość.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 02.10.2011 - 20:48
    Bardzo dziękuję za odpowiedź, ale znalazłam już Panią. Jest logopedą, świetnym fachowcem, moje dziecko jest zachwycone. To nie do wiary ile może nauczyć się 4 latek w krótkim czasie. Nauka przez zabawę to coś na co ta Pani stawia. Też uczy metodą Cieszyńskiej. Zainteresowanym prześle nr kontaktowy.
    2 Cytuj Zgłoś
  • ania 14.04.2012 - 17:43
    Pani Paulina Krzak - świetny logopeda moje dziecko poszło bo nie wymawiało sz cz i ż, po 3 wizytach było po problemie a po kolejnych 10 moje dziecko potrafiło czyta ć i pisać. Na luzie, przez zabawę, niuniek uwielbiał te zajęcia.

    Co do zasadności uczenia dzieciaków czytać nie będę dyskutować. Wystarczy poczytać opinie np prof Cieszyńskiej, która jest guru w tej kwestii. Jej metoda nauki pomogła juz niejednemu beznadziejnemu przypadkowi
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 24.08.2012 - 14:42
    Moje dziecko zapisalam na zajecia grupowe do Centrum na Kazimierza Wlk. ucza przez zabawe metoda Cieszyńskiej + interaktywne zajęcia dla starszych dzieci. Moim zdaniem warto uczyć dzieci czytać wczesnie - moje uwielbia zajęcia z czytania, Panie są bardzo sympatyczne, czego chcieć więcej??
    1 Cytuj Zgłoś
  • 29.08.2012 - 15:06
    I tak pomiędzy postami logopeda zwyciężył czytając je wszystkie czy nie było tendencyjne ciągnięcie tematu aby zrobić przed rozpoczęciem roku szkolnego reklamy .
    Jak są jakieś problemy to idzie się za darmo do poradni pedagogicznej i tam rozmawia z pedagogami a nie szuka w forum internetowym .I grzecznie można uzyskać wskazówki na każdy temat nurtujący matki ZA DARMO
    Cytuj Zgłoś
  • 30.08.2012 - 8:38
    Nie chodzi tutaj o jakieś problemy tylko o chęć dbania o rozwój dziecka. Jeżeli moje dziecko nie ma żadnych zaburzeń to owszem mogę pójść do poradni porozmawiać z pedagogami ale po co, na zajęcia i tak się nie dostanę, a chcę dbać o to by moje dziecko miało dobry start w szkole. Tym bardziej, że pracuję w szkole i wiem jak to wygląda. Do jednej klasy trafiają dzieci umiejące bardzo dobrze czytać i takie które dopiero poznają literki. Jak myślisz, którym jest łatwiej???? Moje dziecko chodzi na naukę czytania i jestem (zarówno ja jak i ona) bardzo zadowolona. Naprawdę polecam WCZESNĄ NAUKĘ CZYTANIA pod okiem fachowca.
    Cytuj Zgłoś
  • 30.08.2012 - 11:05
    Bardzo trudno jest uczyć czytania dzieci w grupie... Moim zdaniem to naciąganie na wydawanie pieniędzy i zasłanianie się, że dziecko jest w grupie,a rodzic płaci i pewnie nie małe pieniądze. Ok jestem nowoczesną matką i jak najbardziej jestem za wczesną nauką czytania, ale NIE W GRUPIE!
    1 Cytuj Zgłoś
  • 30.08.2012 - 11:25
    gość: Roxy napisał/a:
    Bardzo trudno jest uczyć czytania dzieci w grupie... Moim zdaniem to naciąganie na wydawanie pieniędzy i zasłanianie się, że dziecko jest w grupie,a rodzic płaci i pewnie nie małe pieniądze. Ok jestem nowoczesną matką i jak najbardziej jestem za wczesną nauką czytania, ale NIE W GRUPIE!
    A kto mówi o zajęciach w grupie? Moja córka przez całe wakacje chodziła do Pani Agnieszki na zabawy w czytanie i każdemu z całego serca mogę polecić. Miła, świetnie podchodzi do dzieci nawet jak moja córka była z początku nieśmiała to umiała zachęcić dziecko do zabaw. Pani Agnieszka przychodziła do mnie do domu, ale wiem że można też do niej przyprowadzać dziecko. Na każdych zajęciach robiła z córką jakieś zabawy, wycinanki, kolorowanki po czym mała pracowała na nich w ciągu tygodnia. Po dwóch miesiącach córka czyta proste wyrazy i książeczki , które dostała na zajęciach. Z niecierpliwością czeka na kolejne zajęcia. W Myślenicach jest wiele opcji nauki czytania każdy znajdzie coś dla siebie... Tylko nie piszcie, że to nie potrzebne! Dzieci muszą się rozwijać i wiadome, że lepszy start mają dzieci które umieją czytać idąc do szkoły. Myślę że lepiej pomyśleć o tym wcześniej, niż gdy dziecko ma już dysleksję i problemy w szkole.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 30.08.2012 - 14:57
    Popieram w całej rozciągłości. Ja Panią Małgosię, która uczy moją córcię też mogę z całego serca polecić. Wiem, że ma duże sukcesy w tej kwestii :-)
    Cytuj Zgłoś
  • 30.08.2012 - 15:00
    a tak na marginesie pieniądze wcale nie są takie wielkie. Biorąc pod uwagę, że są to zazwyczaj jedne zajęcia w tygodniu i inwestycja w przyszłość dziecka. Nie ukrywam, że ja też dużo pracuję z moją córcią w domu, na materiałach, które otrzymujemy...
    Cytuj Zgłoś
  • 01.09.2012 - 19:47
    Przy wczesnej nauce czytania ważne jest nie tylko to, że dzieci maja później lepszy start. Taki sposób nauki czytania jest o wiele efektywniejszy i lepszy dla dziecka, niż metoda przez głoskowanie. Nie mówiąc już o tym, że przy okazji nauki czytania ćwiczy się cały szereg innych umiejętności związanych nie tylko z analizą i syntezą wzrokową. Dlatego metoda wczesnej nauki czytania jest tak polecana.
    Cytuj Zgłoś
  • 27.02.2017 - 20:36
    Czytanie jednemu przychodzi łatwiej, drugiemu gorzej ale są na to sposoby. W nauce czytania pomóc mogą różne platformy edukacyjne, na których dziecko uczy się poprzez zabawę. Kiedyś przeczytałam masę artykułów na temat jak polepszyć jakość nauki dziecka i natknęłam się na ciekawy . Postanowiłam, że przetestuję Squlę u swojego dziecka i zobaczę czy rzeczywiście jest to czegoś warte. Po jakimś czasie zauważyłam, że moje dziecko lepiej zaczęło przyswajać wiedzę i szybciej się uczyć. A czytanie idzie coraz lepiej :)
    3 Cytuj Zgłoś
  • aneta kruk 13.02.2018 - 13:53
    Szkoda kasy
    Spróbuj sama nauczyć
    Może warto trochę poczekać i zacząć naukę za rok?
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 20.02.2018 - 7:04
    aneta kruk napisał/a:
    Szkoda kasy
    Spróbuj sama nauczyć
    Może warto trochę poczekać i zacząć naukę za rok?
    Cenna uwaga, bo prawie mija rok, od wpisu na tym forum.... :-)
    3 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz