Forum » Edukacja Studia w powiecie Myśelnickim:)

  • 05.07.2009 - 12:03
    WItam Serdecznie:) chcial bym poprosić o spis uczelni wyzszysz w powiecie myslenickim:) chodzi o to ze chcial bym sie zapisac na studia zaoczne tylko nie bardzo wiem gdzie:) z góry serdeczne dziekuje:)
    3 2 Cytuj Zgłoś
  • 05.07.2009 - 12:51
    te wszystkie studia to coś w rodzaju cash & carry, czyli po prostu płacisz i kończysz
    11 10 Cytuj Zgłoś
  • 05.07.2009 - 17:19
    A studiujesz na którychś z tych studiów ze wyrażasz taka opinie???
    7 6 Cytuj Zgłoś
  • 05.07.2009 - 19:53
    Znam parę osób "uczących" się tam i na wspomnienie ze szkoły średniej , że miały np. problemy z mnożeniem, a teraz zaliczają semestry i same mówią, że jest luzik jak się zapłaci i chodzi, to aż mi skórka cierpnie na samą myśl, że będą np. kiedyś zarządzać firmą (przynajmniej do chwili, gdy pozna się na nich pracodawca.
    10 1 Cytuj Zgłoś
  • 05.07.2009 - 20:06
    Kijano nie zapisuj się na żadne studia! Naucz się ortografii, a potem myśl o studiach!
    7 1 Cytuj Zgłoś
  • 05.07.2009 - 20:44
    Znam parę osób "uczących" się tam i na wspomnienie ze szkoły średniej , że miały np. problemy z mnożeniem, a teraz zaliczają semestry i same mówią, że jest luzik jak się zapłaci i chodzi, to aż mi skórka cierpnie na samą myśl, że będą np. kiedyś zarządzać firmą (przynajmniej do chwili, gdy pozna się na nich pracodawca.
    No, ale to chyba ich problem nie Twój,co? A może potrzebny im tylko papierek , bo pracodawca już się na nich wyznał?
    Słyszeć plotki a wiedzieć coś z własnego doświadczenia to dwie różne rzeczy.
    4 5 Cytuj Zgłoś
  • 05.07.2009 - 20:55
    dawniej to w szkołach średnich był wyższy poziom niż w tych uczelniach wspaniałych
    6 3 Cytuj Zgłoś
  • 05.07.2009 - 21:01
    renaw
    Twój obrazek i wypowiedź kojarzy mi się z ptasim móżdżkiem studiującym w jakiejś takiej papierkodajni za pieniążki mamusi, a co do problemu to dotyczy on nas wszystkich bo później ludzie niekompetentni wykonują zawody których na pewno nie powinni bo tylko znajomości ich trzymają na danych stanowiskach.
    1 4 Cytuj Zgłoś
  • 05.07.2009 - 21:06
    Papierek to jedno a ZNAJOMOŚCI to drugie.
    5 Cytuj Zgłoś
  • 05.07.2009 - 21:17
    ale bez papierka znajomości by Ci nie pomogły bo jednak jakieś pozory trzeba zachować, żeby mamusia była dumna z córci :)
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 05.07.2009 - 22:12
    No widzę kim , że mecenasa strugasz. Ciekawa jestem czy w swojej dziedzinie też tak brylujesz, czy tylko na klawiaturze się wyżywasz sfrustrowany dzieciaku? Czyżby w twoim przypadku ani znajomości a ni rodzice nie pomogli? Papierka nawet z prywatnej uczelni nie dostałeś jełopie? To do łopaty.
    5 2 Cytuj Zgłoś
  • 05.07.2009 - 22:58
    Papierkodajnia czy nie, daje miastu wiele korzyści. Rozwój edukacji i gopodarczości z nią związanej to tylko plusy. Sporo miast wielkości Myślenic chciałoby mieć u siebie filie wyższych uczelni. Wszystko zależy od ludzi i myślenickie studia mogą się kiedyś świetnie rozwinąć. W Myslenicach istnieją firmy, które startowały z poziomu prowincji a teraz są znaczące na mapie Polski i nie tylko. Może i papierkodajnia się tak kiedyś rozrośnie.
    Póki co proponuję więcej równowagi w ocenie.
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 06.07.2009 - 12:04
    Wydaje mi się, że czy to Myślenice czy Kraków tudzież inne miasto nie ma znaczenia, dopóki będą ludzie, którym pokwitowanie wykształcenia jest bardziej potrzebne niż wiedza, i jak kiedyś ktoś kiedyś napisał "dr przed nazwiskiem nie zawsze "dureń" znaczy".

    I może warto się zastanowić czy to tylko o snobizm chodzi czy winne temu nasze nostalgicznie zabarwione sięganie do przywilejów , które kiedyś tylko szlachta miała, przekonanie o wyjątkowych uprawnieniach przysługujących im z racji tytułu.
    I stąd może mania sięgania po mgr, dr ,inż. i innych. Oczywiście nie sugeruję, że wszyscy studiujacy mają aż tak niskie pobudki.

    Pozdrawia serdecznie znad pięknej Raby - próchno.
    Cytuj Zgłoś
  • 06.07.2009 - 12:04
    Prawda jest taka, że pracodawcy dobrze wiedzą, co znaczy ukończenie prywatnej uczelni. I osoby tam studiujące powinny wiedzieć, że ten papier niewiele pomoże w szukaniu jakiejś konkretnej pracy, bo pracodawca zawsze wybiera kogoś po państwowej uczelni...

    Inna sprawa, to poziom na takiej uczelni, najczęściej (nie mówię, że zawsze) jest on niski, choć jeśli ktoś będzie się starał to i tam czegoś się nauczy. Ale prawdą jest, że takie uczelnie nie zmuszają do wysiłku.
    4 Cytuj Zgłoś
  • 08.07.2009 - 22:31
    ale poniosło wszystkich, a odpowiedzi jak nie ma tak nie ma
    1 Cytuj Zgłoś
  • 08.07.2009 - 23:12
    quantz napisał/a:
    Prawda jest taka, że pracodawcy dobrze wiedzą, co znaczy ukończenie prywatnej uczelni. I osoby tam studiujące powinny wiedzieć, że ten papier niewiele pomoże w szukaniu jakiejś konkretnej pracy, bo pracodawca zawsze wybiera kogoś po państwowej uczelni...
    Bzdura!!!

    Mój znajomy skończył studia na dawnym KSW (tak tak podobno Kup Sobie Wykształcenie) i dzisiaj jest kierownikiem bardzo dobrej firmy. Dodam tylko że w "walce" o stanowisko pokonał absolwentów UJ i kilku tam ( nie pamiętam jakich) państwowych uczelni. Pamiętaj nie ważne gdzie studiujesz WSZYSTKO brutalnie zweryfikuje życie. Liczy się praktyka a nie teoria. Więc śmieszy mnie to że np. ktoś z państwowej uczelni uważa się za lepszego :):)


    W myślenicach jest (jak się nie myle) Filia UP i jakiejs uczelni kieleckiej.
    4 Cytuj Zgłoś
  • 09.07.2009 - 11:47
    Bolek napisał:[hr napisał/a:
    quantz]Prawda jest taka, że pracodawcy dobrze wiedzą, co znaczy ukończenie prywatnej uczelni. I osoby tam studiujące powinny wiedzieć, że ten papier niewiele pomoże w szukaniu jakiejś konkretnej pracy, bo pracodawca zawsze wybiera kogoś po państwowej uczelni...
    Bzdura!!!

    Mój znajomy skończył studia na dawnym KSW (tak tak podobno Kup Sobie Wykształcenie) i dzisiaj jest kierownikiem bardzo dobrej firmy. Dodam tylko że w "walce" o stanowisko pokonał absolwentów UJ i kilku tam ( nie pamiętam jakich) państwowych uczelni. Pamiętaj nie ważne gdzie studiujesz WSZYSTKO brutalnie zweryfikuje życie. Liczy się praktyka a nie teoria. Więc śmieszy mnie to że np. ktoś z państwowej uczelni uważa się za lepszego :):)


    W myślenicach jest (jak się nie myle) Filia UP i jakiejs uczelni kieleckiej.
    Hmmm Jedni potrzebują TYLKO powtarzam TYLKO papierka bo jest im potrzebny do pracy a że idą na zaoczne studia to tylko dla tego że nie maja czasu na dzienne.. Poza tym nie każdemu rodzice wyłożą kasę na studia, sami muszą sobie na to zapracować.. Poruszyłeś sprawę Akademii Krakowskiej A. Frycza. To nie prawda jak to dawniej mówili "kup sobie wykształcenie" wiadome trzeba zapłacić ale tez trzeba się napocić żeby ze studiów nie wylecieć i przejść z jednego roku na drugi.. Z tego co wiem sam widziałem i słyszałem, nie studiowałem żeby ktoś mi nie zarzucił że robię reklamę, nie jest tak łatwo i to że się zapłaci i nie trzeba się uczyć i zdawać egzaminów to bzdura, totalna bzdura, maja tam naprawdę dobrych wykładowców, profesorów czy doktorów.. Wiec jeśli sam ktoś się nie zainteresuje tym jak tam jest i nie zobaczy ile trzeba się napracować, naumieć to niech się na ten temat nie wypowiada... Łatwo każdemu spieprzyć opinie lecz gorzej ja sprostować później, podejrzewam że wyrobienie opinie tej szkole wzięło się stąd że paru jak sobie myślało że zapłacą to nawet nie będą musieli na wykłady chodzić i przejdą z roku na rok a tu lipa bo wylecieli i tak tworzy się opinia ta zła oczywiście...
    Zaś fili większych uczelni w Myślenicach trochę powstało i też się mówi o nich to i owo.. Każdy kto nie poświęca na to czasu, pieniędzy moim zdaniem lepiej żeby się nie wypowiadał bo po prostu samemu mu się nie chce coś zrobić ze swoją edukacją, wystarczy pójść do liceum na Kościuszki, do budynku ZSTE,na górne przedmieście czy na Zarabie i dowiedzieć się na czym polegają studia i spróbować a nie bezczelnie się wypowiadać jak się nie było i nic nie widziało..
    6 Cytuj Zgłoś
  • 09.07.2009 - 13:12
    I otóż to!!! "jj"- dobrze to ujął. Te słowa skierowane są szczególnie do ciebie "kim" frajerze o spuchniętym mózgu.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 09.07.2009 - 20:40
    Bo taka właśnie jest prawda ;)
    1 Cytuj Zgłoś
  • 14.07.2009 - 21:24
    Osobiście jestem po prywatnej uczelni (dziennej). Ostatnio na rozmowie o pracę zostałem zapytany wprost dlaczego wybrałem prywatną uczelnie a nie np. AGH. Doświadczenie swoją drogą, ale jeżeli komuś się wydaje że kwestia uczelni nie będzie co jakiś czas wyciągana na wierzch to jest w błędzie.

    Pozdrawiam
    Cytuj Zgłoś
  • 14.07.2009 - 21:47
    artuj napisał/a:
    Osobiście jestem po prywatnej uczelni (dziennej). Ostatnio na rozmowie o pracę zostałem zapytany wprost dlaczego wybrałem prywatną uczelnie a nie np. AGH. Doświadczenie swoją drogą, ale jeżeli komuś się wydaje że kwestia uczelni nie będzie co jakiś czas wyciągana na wierzch to jest w błędzie.

    Pozdrawiam
    Jak narazie ty jestes w bledzie, może po prostu im nie pasowales?
    Cytuj Zgłoś
  • 14.07.2009 - 22:30
    Pasuje do tej pory :)
    Cytuj Zgłoś
  • 16.07.2009 - 19:31
    Hej moi drodzy,nie ważne gdzie i nie ważne za ile,ale ważne jaki jest nauczyciel i uczeń.Prawda jest taka,że świetny mistrz wpoi wiedzę nawet mniej zdolnym uczniom, jeśli to zrobi ze sprytem(a nie książkowo).Wiem coś na ten temat,miałam wspaniałych profesorów w podstawówce i śmiem twierdzić,że nauczyli mnie więcej niż Ci ze średniej i studiów.Chodzi o to,ze wiedza z podstawówki została do dziś(i to nie byle jaka,bo byłam najlepszym uczniem w szkole)a ta zdobyta w wyzszych "klasach"owszem obszerna,ale co z tego jak tylko pozostały małe prześwity.Tylko mi nie piszcie,że to z biegiem czasu tak się dzieje!:):))))))
    Cytuj Zgłoś
  • 16.07.2009 - 20:47
    witam
    nie zgadzam się z niektorymi wpisami tutaj studiuje w fili uniwersytetu pedagogicznego i wcale nie jest tak ze zapłacisz i masz jestem po pierwszym roku i był to rok pelen nauki, trudu i wysilku więc mi nikt nie wmówi ze placi i ma. !!! kto nie studiuje niech nie narzeka, może sa osoby takie które nie uczą i robia taka opinie ale przeciez na kazdym roku takie osoby sie znajdą. Dobre w tym wszystkim jest to że nie tżeba jezdic do kraka a wykladowów ma sie takim jak kierunek w krakowie, jest to wielki plus ze można studiowac w Myslenicach
    1 Cytuj Zgłoś
  • 17.07.2009 - 13:13
    Zgadzam się z sabrina1717 znam osoby studiujące w UP w Filii Myślenic i widzę że poziom tych studiów jest bardzo wyskoki. Ponieważ sama miałam wątpliwą przyjemność studiować w” papierko –dajni”(Nazwy nie wymieniam żeby nie robić jakiejkolwiek reklamy). Zwracam teraz uwagę na poziom nauki. Z drugiej strony „Papierko- dajnie” uczą tego samego tylko mniej wymagają podają, więc wędkę do złowienie swojej „złotej rybki”. Tylko od studenta zależy czy się o rybkę postara;) Dążąc do udzielenia odpowiedzi podaję spis uczelni:
    W ITC można zapisać się na
    Uniwersytet Pedagogiczny
    Wyższą Szkołę Zarządzania i Bankowości
    Powstały też file Wyższych uczelni w LO Mieści się tam
    Wyższa Szkoła Ekonomii, Turystyki i Nauk Społecznych ( z Kielc)
    Czy warto tam studiować? Nie wiem pytałam w innym wątku mam tylko jedną opinie pozytywną i konkretną jednak trudno o jedną opinie oprzeć wybór Oferta Kierunków jest Bogata i Szkołą działa na prawach uczelni państwowej, więc masz system stypendialny.
    Na pewno dobrą uczelnią jest wymienione przez przedmówczynie UP w ITC
    1 Cytuj Zgłoś
  • 25.08.2009 - 22:53
    prosil bym aby ktos kto zna nauczanie i poizom na studiach w LO(uniwersytet kielecki) moglby przedstawic krotko jak to funkcjonuje na róznych kierunkach
    np turystyka i hotelarstwo. Z góry dziekuje
    Cytuj Zgłoś
  • 26.08.2009 - 21:42
    co sadzicie o studiach w LO ekonomia??
    Cytuj Zgłoś
  • 25.09.2009 - 13:53
    hej


    czy ktos się wybiera na UP do myślenic ????


    pozdrawiam
    Cytuj Zgłoś
  • 08.10.2009 - 14:57
    czy jest tu ktoś kto studiuje pedagogikę w LO w szkole kieleckiej??
    wysoki poziom tam jest ?
    długo są zajęcia??
    trzeba siedziec na wszystkim?;)
    4 Cytuj Zgłoś
  • 16.10.2009 - 14:49
    Mnie zainteresowało Twoje założenie, jak długo są zajecia i czy trzeba siedzieć na wszystkim. Może sie zastanów czy chcesz faktycznie studiować i sie czegoś nauczyć czy może chodzi Ci przede wszystkim o papierek.

    Nie złośliwie, Cygnus
    4 Cytuj Zgłoś
  • 16.10.2009 - 16:28
    cygnus napisał/a:
    Mnie zainteresowało Twoje założenie, jak długo są zajecia i czy trzeba siedzieć na wszystkim. Może sie zastanów czy chcesz faktycznie studiować i sie czegoś nauczyć czy może chodzi Ci przede wszystkim o papierek.

    Nie złośliwie, Cygnus
    Cytuj Zgłoś
  • 16.10.2009 - 16:31
    A o co w tym wszystkim chodzi jak nie o papierek??
    Fabryki magistrów za pieniądze i nic więcej.Niedługo w każdej wiosce oprócz gimnazjum będzie uniwerek.
    2 Cytuj Zgłoś
  • @gmail.com 16.10.2009 - 16:36
    I w tym jest wlaśnie problem, bo okazuje się później że ci z "papierkami" pchają się na stołki, bez pojęcia i przygotowania do zajmowanych stanowisk. Powinno się to skończyć, definitywnie.
    2 2 Cytuj Zgłoś
  • 16.10.2009 - 21:57
    I co gorsza, czasem nie mając pojęcia ale mając "papierek" zarabia taki delikwent więcej od doświadczonego bez "papierka" za pieniądze..
    Cytuj Zgłoś
  • 16.10.2009 - 23:13
    Ale jak taki papierek dowartościowuje:]Ja wiem i Wy to wiecie, że guzik wiedzą i potrafią, płytkie spojrzenie(potencjalnego szefa) daje jednak szanse na lepszą posade.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • @gmail.com 16.10.2009 - 23:15
    A jak "gmina" ucieka dopiero spojrzeniem ;) Wiem coś o tym :D
    1 Cytuj Zgłoś
  • 17.09.2010 - 16:01
    Prawda jest taka, jak ktoś chce to się nauczy. a nie ma tak że nic nie wiedząc się przechodzi- przez parę przedmiotów można się prześlizgnąć ale nie przez wszystkie
    Cytuj Zgłoś
  • 17.09.2010 - 19:41
    Mysleniczanin007 napisał/a:
    I w tym jest wlaśnie problem, bo okazuje się później że ci z "papierkami" pchają się na stołki, bez pojęcia i przygotowania do zajmowanych stanowisk. Powinno się to skończyć, definitywnie.
    Czyżbyś czuł się zagrożony? Może niedowartościowany?
    1 Cytuj Zgłoś
  • 21.09.2010 - 9:11
    Studia w powiecie myślenickim? dobre
    a tak szczerze, to nie bardzo rozumiem, dlaczego by się tak do Krakowa nie wybrać, przecież to taka sama odległość jak przejeżdżając kilka wiosek powiatu wszerz lub wzdłuż...
    Ale to chyba mało istotny argument w porównaniu z jakże szeroką ofertą uniwersytecką powiatu.... hehe, skończcie proszę te opowieści sf o super "uczelniach" cash and carry bo tylko boki zrywać.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 21.09.2010 - 9:17
    Mysleniczanin007 napisał/a:
    I w tym jest wlaśnie problem, bo okazuje się później że ci z "papierkami" pchają się na stołki, bez pojęcia i przygotowania do zajmowanych stanowisk. Powinno się to skończyć, definitywnie.
    Bredzisz i żyjesz głęboko w lesie stereotypów. Jeżeli jakiś pracodawca wybiera kandydata mającego jedynie przygotowanie merytoryczne bazujące na dyplomie, to jest głupi. Nikt tego już nie robi! nie bez kozery wynajmowane są firmy HR i head hunterzy aby pracowników szukać wśród zatrudnionych w innych firmach lub najlepszych absolwentów uczelni (lub jeszcze w trakcie studiów) z doświadczeniem zawodowym wynoszonym ze stażów, praktyk czy też działalności społecznej.
    Papierek jak to ujmujesz, obecnie daje możliwość spełnić wymogi formalne aby dostać się do kolejnego etapu rekrutacji (właściwego). No chyba, że chcesz zaimponować Pani w GS na krzyżówce w Trzemeśni, być może dla niej skończony kierunek na UJ zrobi furorę....
    Cytuj Zgłoś
  • @gmail.com 21.09.2010 - 13:30
    Renaw, gwoli wyjaśnienia - ja się na "stołek" nie pcham, więc nie widzę podstaw do tego typu impertynencji. Zresztą wspomniany wątek "parcia na stołek" znów został nieopacznie przekręcony przez Irussusa.

    Kwalifikacja mój drogi Irussusie to składnia wykształcenia i nabytych doświadczeń, czy to zawodowych czy też interpersonalnych. Gdybyś, mój drogi czytał forum, miałbyś pojęcie o czym piszę teraz i co miałem na myśli w trzech moich powyższych postach. I to jest właśnie problem - brak wiedzy, analizy, błędne decyzje i brak konsekwencji. Nic dodać, nic ująć. Pozostaje tylko przytoczyć jakże popularne stwierdzenie jednego z najsławniejszych biznesmenów tego świata Mr. D. Trumpa; "You're fired!" ;)
    Cytuj Zgłoś
  • 21.09.2010 - 20:36
    Znam zupełnie inne rozumienie terminu Kwalifikacja, bynajmniej nie wiąże się z tym o czym ty pisałeś. Ale rozumiem, z punktu socjologicznego jest tzw chwyt inteligenta (ciekawe czy sam siebie rozumiesz?). Często stosowany przez Wszechpolaków, uprawiając górnolotną retorykę, pozbywali sie wszelkich pytań, dlatego, ze nikt ich nie rozumiał, problem w tym, że sami nie rozumieli swoich podstawowych założeń ideologicznych.

    Staram się czytać forum, ale na dłuższą metę Twoich wypocin nie da się traktować poważnie. Generalnie jak już pisałem, z każdej Twojej wypowiedzi wychodzi cynizm, sarkazm, pewność bycia Alfą i Omegą i personalny atak na rozmówce. Reasumując - nie warto.

    Dlatego odnoszę się do ostatniego wpisu do którego Ty w swoim zacietrzewieniu już nie zdążyłeś :)

    Sorki za off top
    Cytuj Zgłoś
  • 21.09.2010 - 21:11
    Jaka uczelnia taka i filia. O studiach w LO z kieleckiej szkoły wyższej krążą pogłoski że z palcem w nosie przejdzie się przez licencjat tak jak i w siedzibie w kielcach.
    Studia w ZSTE to już inna para kaloszy bo to filia uniwersytetu pedagogicznego, więc poziom zgoła wyższy niż w w/w.

    Nie dyskredytowałabym studiów w M-cach wyłącznie z tytułu umiejscowienia w małym miasteczku. To jednak ta sama uczelnia, Ci sami wykładowcy i ten sam tok nauczania.
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 23.09.2010 - 12:36
    A ja bym nie polecał, w sytuacji, gdy mam wyjście takie, że mogę studiować w Krakowie, korzystać z sal wykładowych przeznaczonych tylko dla studentów, korzystać z profesjonalnej biblioteki, mieć dostęp do wykładowców i to co chyba istotne dla każdego studenta, nie myślącego tylko o "papierze" poznać ludzi i trochę życia studenckiego. Tego wszystkiego nie będziesz mieć w filii żadnej uczelni.
    Dlatego przede wszystkim należy sobie odpowiedzieć na pytanie, po co studiujesz i co chcesz dzięki studiom zyskać? Dla jednych poza nauką jest to również szkoła życia (często na własną rękę), dla innych przygodą, zachcianką, lub formalnym papierkowym wymogiem.

    PS często studenci z tzw filii muszą dojeżdżać do rodzimej uczelni (obrony, dyżury wykładowców, odwołane zajęcia lub zastępstwa, materiały, biblioteki), dlatego całe te filie są tylko urojeniem uczelni i jej czysto ekonomicznym sposobem na głębszą penetrację rynku edukacyjnego, tyle.
    Cytuj Zgłoś
  • 23.09.2010 - 12:47
    Studiuje dziennie w Krakowie, irussus - życie studenckie rozumiem, że masz na myśli imprezki, klubiki ew. picie i zakuwanie na amfie do sesji?
    Wiesz - owszem to najpopularniejszy typ studenta, ale na szczęście, są też normalni studenci, którzy wiedzą po co przyszli na daną uczelnie i nie traktują studiów jako ciągłej imprezy z przerwą dwutygodniową na sesję, gdzie z powodu zaległości jedzie się na różnych dopalaczach od tusipektów po wspomnianą amfę.

    * mam to szczęście, że nigdy nie brałem żadnego ścierwa.
    To tak w gwoli uściślenia.
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 23.09.2010 - 13:03
    Witam, Polecam studiowanie w Krakowie.Ale nawet po AGH nie jest łatwo o prace. Tylko plecaki mają lekko , ewentualnie własna firma + dotacja i rozkręcać biznes.
    Pozdrowienia do pracowników budowy w Austrii. Niedługo do was wrócę chłopaki.
    2 Cytuj Zgłoś
  • 23.09.2010 - 14:21
    Studiuje dziennie w Krakowie, irussus - życie studenckie rozumiem, że masz na myśli imprezki, klubiki ew. picie i zakuwanie na amfie do sesji?
    Wiesz - owszem to najpopularniejszy typ studenta, ale na szczęście, są też normalni studenci, którzy wiedzą po co przyszli na daną uczelnie i nie traktują studiów jako ciągłej imprezy z przerwą dwutygodniową na sesję, gdzie z powodu zaległości jedzie się na różnych dopalaczach od tusipektów po wspomnianą amfę.

    * mam to szczęście, że nigdy nie brałem żadnego ścierwa.
    To tak w gwoli uściślenia.
    amfa, kucie do sesji, imprezy i pijany student, teraz wiem, że nigdy nie studiowałeś w trybie stacjonarnym.
    Dość stereotypowo podchodzisz do życia studenckiego, ale za to wiem, że nie masz bladego pojęcia co to jest.
    Pozdrawiam
    2 Cytuj Zgłoś
  • 23.09.2010 - 14:35
    irussus napisał:[hr napisał/a:
    ]Studiuje dziennie w Krakowie, irussus - życie studenckie rozumiem, że masz na myśli imprezki, klubiki ew. picie i zakuwanie na amfie do sesji?
    Wiesz - owszem to najpopularniejszy typ studenta, ale na szczęście, są też normalni studenci, którzy wiedzą po co przyszli na daną uczelnie i nie traktują studiów jako ciągłej imprezy z przerwą dwutygodniową na sesję, gdzie z powodu zaległości jedzie się na różnych dopalaczach od tusipektów po wspomnianą amfę.

    * mam to szczęście, że nigdy nie brałem żadnego ścierwa.
    To tak w gwoli uściślenia.
    amfa, kucie do sesji, imprezy i pijany student, teraz wiem, że nigdy nie studiowałeś w trybie stacjonarnym.
    Dość stereotypowo podchodzisz do życia studenckiego, ale za to wiem, że nie masz bladego pojęcia co to jest.
    Pozdrawiam
    Żartujesz ? Hmm, akurat studiuje jeden kierunek stacjonarnie i jeden zaocznie, tylko co ma tryb studiów do "życia studenckiego".
    I nie podchodzę stereotypowo tylko widzę, co mnie otacza i jak wielu jest ludzi, którzy studiują dla imprez, a nie dla idei samokształcenia:).
    Pozdrawiam.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 23.09.2010 - 14:52
    A ja sobie pozwolę wtrącić tu swoje trzy grosze i stwierdze że sa kierunki które zalecałbym ukończyć na uczelni państwowej (prawo, psychologia, ekonomia...) a sa kierunki gdzie ja nie widze różnicy czy to uczelnia państwowa czy prywatna. Na co komu hotelarstwo kończyć w Oxfordzie?
    2 Cytuj Zgłoś
  • 23.09.2010 - 15:09
    :[hr napisał/a:
    [quote=irussus]
    napisał]Studiuje dziennie w Krakowie, irussus - życie studenckie rozumiem, że masz na myśli imprezki, klubiki ew. picie i zakuwanie na amfie do sesji?
    Wiesz - owszem to najpopularniejszy typ studenta, ale na szczęście, są też normalni studenci, którzy wiedzą po co przyszli na daną uczelnie i nie traktują studiów jako ciągłej imprezy z przerwą dwutygodniową na sesję, gdzie z powodu zaległości jedzie się na różnych dopalaczach od tusipektów po wspomnianą amfę.

    * mam to szczęście, że nigdy nie brałem żadnego ścierwa.
    To tak w gwoli uściślenia.
    amfa, kucie do sesji, imprezy i pijany student, teraz wiem, że nigdy nie studiowałeś w trybie stacjonarnym.
    Dość stereotypowo podchodzisz do życia studenckiego, ale za to wiem, że nie masz bladego pojęcia co to jest.
    Pozdrawiam
    Żartujesz ? Hmm, akurat studiuje jeden kierunek stacjonarnie i jeden zaocznie, tylko co ma tryb studiów do "życia studenckiego".
    I nie podchodzę stereotypowo tylko widzę, co mnie otacza i jak wielu jest ludzi, którzy studiują dla imprez, a nie dla idei samokształcenia:).
    Pozdrawiam. [/quote]a gdzie studiujesz?
    Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz