Forum » Książka / Film Galerianki

  • Mariusz Drzyzga 05.10.2009 - 21:33
    http://www.youtube.com/watch?v=aintg3ybKpY&feature=related
    Tydzien temu wszedł do kina film "galerianki",
    Galerie handlowe ? współczesne świątynie konsumpcji, kolorowe wystawy, błyszcząca biżuteria, drogie kosmetyki i najmodniejsze ciuchy. W takich miejscach Milena i jej przyjaciółki spędzają wolny czas. Za zakupy płacą im bogaci mężczyźni, którzy w zamian za seks obdarowują nastolatki upominkami - czasami jest to tylko zwykła, różowa opaska do włosów. Wkrótce do grupy koleżanek dołącza nowa dziewczyna ? Alicja. Początkowo czuje się wyobcowana, ale już wkrótce zaczyna się do nich upodabniać. Między Alicją i Mileną zaczyna tworzyć się silna więź. W tym samym czasie w Alicji zakochuje się jej rówieśnik ? Michał. Dla Mileny chłopak stanie się rywalem. (cytat za www.ars.pl)
    W linku jest trailer, przyznam sie że mnie zaszokował ten obraz, może juz jako troche starszego człowieka niż przedstawione tam osoby, zastanawia mnie czy naprawde taki jest obraz naszej młodzieży gimnazjalnej? sporo młodych tutaj zaglada i sporo starszych i takich w moim wieku, jakie sa wasze spostrzezenia, jakie jest tasze społeczeństwo, czy to choroba wielkich miast czy ogólna społeczna przypadłośc naszych czasów...
    mam wrażenia że film jest nie tylko przedstawieniem osób w galeriach, a celem autorki było pokazanie takiej mentalnosci naszej młodzieży..jak wy to odbieracie, jak jest w naszej społeczności?
    1 Cytuj Zgłoś
  • Damian 05.10.2009 - 22:36
    Oglądałem to już jakiś czas temu - wersja skrócona, 3 częściowa i zaprezentowaną historią byłem zaskoczony, że takie młode dziewczyny dla trendów mogą tak się zeszmacić. Jeśli takie sytuacje się zdarzają to sądzę, że jest to jednak przypadłość dużych miast, choć lepiej by było, żeby coś takiego się nie objawiało wśród młodzieży
    Cytuj Zgłoś
  • 06.10.2009 - 11:18
    Oj chyba nie tylko przypadłość dużych miast. Dziewczyny z małych miast (jak nasze) tez szukają przygód i sponsorów, pogrzebcie w sieci to sie przekonacie.
    Problem, to brak wartości, zasad, pęd do posiadania, materializm. Nasza młodzież jest płytka, imponują jej nic nie warte gadżety, dziewczyną ciuchy, chłopakom felgi. Po za tym zalewa nas papka głupoty z TV i tak zwanego zachodu.
    Cytuj Zgłoś
  • 06.10.2009 - 20:27
    Ja pamietam takie same sytuacje w bylym DDR. W latach wczesnych 90tych. Mlode niemki sprzedawaly sie za swiecidelka zza bylej zachodniej granicy. A jeszcze jak ktos mial niezla fure to mogl miec ich nawet kilka naraz. Czym sie to objawia? Kazdy widzi, sklepowe polki pelne gadzetow, bizuterii i ciuchow niedostepnych przy marnych pensjach rodzicow. A "lans" i konkurencja miedzy-rowiesnicza dolewaja oliwy do ognia. Nie ma nad czym polemizowac. Roznice zarobkow, wyrazny podzial spoleczenstwa wedle zasobnosci portfela jest widoczny na codzien. Mlodziez stara sie wypelnic ten brakujacy dystans wlasnym, mlodym i atrakcyjnym cialem. Po najmniejszej linii oporu. Latwiej jest przeciez ruszyc tylkiem niz glowa, zwlaszcza jak sie ma "nascie" lat. Prawda?
    1 Cytuj Zgłoś
  • 06.10.2009 - 21:08
    Nie odważyłam się oglądać, bo to zbyt dołujące. Wyobrażam sobie, że jest to obraz podobny do Reqiem dla snu. Upadek funkcji rodziny, upadek autorytetów i kolejna odsłona kryzysu duchowego, kryzysu wartości i kryzysu relacji...
    Młodzież bardzo często jest zostawiona sama sobie. Bombardowana fatalnymi wzorcami z internetu i TV lansuje pustotę.
    Cytuj Zgłoś
  • 06.10.2009 - 21:19
    Zastanawia mnie tylko teraz, jaki takie "nastoletnie" zachowanie zostawi slad w umysle dojzalego czlowieka. Jak bedzie funkcjonowal majac w swiadomosci "lekkie" i "latwe" zycie w kolizji z twarda rzeczywistoscia doroslosci?
    Cytuj Zgłoś
  • 06.10.2009 - 21:42
    "Kobiety decydują się na uprawianie prostytucji na takiej samej zasadzie, co osoby, które decydują się na zażywanie narkotyków. Gdyby mogły wybierać dzisiaj, ich wybór byłby inny. Przemysł seksualny nie rozróżnia między prostytucją "dobrowolną" a "wymuszoną" - wszystkie kobiety pracują w nim pod przymusem. Taki podział zdejmuje odpowiedzialność z mężczyzn, którzy kupują kobiety, z przemysłu seksualnego, który je rekrutuje oraz ze społeczeństwa, które przyzwala na seksualną eksploatację. Seksualna przemoc wobec kobiet (czytaj: prostytucja) oznacza degradację wszystkich kobiet, stanowi zagrożenie dla ich bezpieczeństwa. Prostytucja - stwierdzają autorki raportu przygotowanego przez Koalicję w maju 1995 roku, dla Specjalnej Sprawozdawczyni ONZ ds. Przemocy wobec Kobiet - wysyła społeczeństwu przesłanie, że jesteśmy wyłącznie towarem seksualnym, że ciała kobiet są na sprzedaż, a przemoc seksualna jest powszechnie akceptowanym na co dzień sposobem traktowania kobiet i dziewczynek. Nie mówimy przecież o "wymuszonym" niewolnictwie, ani "wymuszonym" ludobójstwie, gwałcie, apartheidzie, ponieważ określenie to zawiera się już w powyższych definicjach. Koalicja protestuje przeciwko uznawaniu prostytucji za "komercyjną pracę seksualną", nie zgadza się ze stanowiskiem organizacji walczących o prawa prostytutek, że jej dekryminalizacja i legalizacja pozwoli zdjąć piętno moralnej dezaprobaty i przyda temu zawodowi godności. Raczej akceptację i jeszcze większe przyzwolenie społeczne zyskają mężczyźni, którzy kupują kobiety i dzieci oraz sutenerzy - ci ostatni rzeczywiście będą mogli poczuć się godnie. Prostytucja jest w praktyce pogwałceniem godności i nienaruszalności osoby, gwarantowanych w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka."

    Więcej o prostytucji http://www.sciaga.pl/tekst/31620-32-prostytucja
    Cytuj Zgłoś
  • Mariusz Drzyzga 06.10.2009 - 21:44
    Zgadzam sie z Toba Luna,, to dołujace i przerażajce, kryzys wartości i wszechobecny internet, moda z TV, teraz otwarty dekolt juz nikogo nie bulwersuje, kiedy ja bylem w wieku tych małolat pamietam jak "wielka skandalistka (na tamte czasy) Madonna", pokazala gołą pierś, pamietam oburzenie i skandal, teraz nagość nie jest niczym nadzwyczajnym obecny styl życia lansuje wlasnie takie zachowania, młodzi pozostawieni sami sobie czerpia wzorce nie z teatru telewizji tylko z MTV!!]
    Szczerze to boje sie co bedzie za kolejne 8-10lat, jak zmieni sie nasze młode pokolenie..a co wyrosnie z tzw. galerianek?? Prochy, przygodny seks, luźny styl życia.. sami sobie odpowiedzcie..
    Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji
    Cytuj Zgłoś
  • Mariusz Drzyzga 06.10.2009 - 21:49
    Fakt jest również taki że gdyby nie faceci którzy chcą takich zachowań od tych dziewczynek, nie byloby takich zachowań, jak dla mnie to pedofilia czy one sie wpychaja do łóżka czy nie, to dorosły jest od tego żeby do tego nie dopuszczac...
    1 Cytuj Zgłoś
  • 06.10.2009 - 22:14
    Szkoda tylko, że ten "dorosły" dorosłym być nie potrafi (poza metryką).
    1 Cytuj Zgłoś
  • Mariusz Drzyzga 06.10.2009 - 22:16
    Szkoda
    1 Cytuj Zgłoś
  • Mariusz Drzyzga 06.10.2009 - 22:17
    Cytuj Zgłoś
  • Mariusz Drzyzga 06.10.2009 - 22:19
    "to jest inne życie, na poziomie!!!!!" zatrważają mnie te słowa jednej z tych młodocianych prostytutek żeby gorzej nie powiedzieć...
    Cytuj Zgłoś
  • 06.10.2009 - 22:27
    Musiała mieć fatalne doświadczenia przed...
    Uciec w prostytucję i mówić, że to życie na poziomie - daje do myślenia.
    Bardzo smutne życie niekochanych dzieci...
    1 Cytuj Zgłoś
  • Damian 06.10.2009 - 22:30
    A mi sie przypomnialo takie powiedzonko: "jak s... nie da, to pies nie wezmie" - chyba jest w tym cos tez ;)
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • Mariusz Drzyzga 06.10.2009 - 22:38
    Zwróciliście uwage na język jakim operuja te dzieci...??
    Przystojny dość był, inteligentny, na tematy różne rozmawialiśmy. Nie powiem, że nie.
    Ale co z tego jak ja do niego żadnego uczucia nie mam? To z nim zrywam, nie?
    Zresztą... Miłość w naszych czasach nie istnieje. Trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać, nie...?
    Więc mu powiedziałam 'baj' fajnie było, fajne chwile przeżyliśmy, miłe, zazwyczaj dobre.
    Ale no zrywam z nim, nie?
    TO TYLKO FRAGMENT Z FILMU...
    Cytuj Zgłoś
  • 06.10.2009 - 22:52
    Króluje materializm, konsumpcjonizm. Kobiety też są obiektami konsumpcji - wystarczy spojrzeć na reklamy, które wykorzystują kobiece ciało (uprzedmiotowienie).
    Coraz częściej ludzie dorośli noszą maski pod którymi jest pustka...
    Gdzie młodzież ma szukać wartościowych wzorców?
    Kto zauważy i doceni młodą dziewczynę, która dla swojego (często nadużywającego alkoholu) ojca jest suką, dziwką, k...ą itd.
    Tak jest w wielu Polskich domach tylko często to nie wychodzi na światło dzienne. A nawet jak wyjdzie, to niewiele osób reaguje (patrz na forum - wątek "przemoc domowa").
    Dziewczyny naprawdę kochane i szanowane przez rodziców nie będą się prostytuować.
    Cytuj Zgłoś
  • 06.10.2009 - 23:39
    Odbycie stosunku seksualnego, według tych dziewczyn jest wejściem w dorosłość, bycie 15-letnią dziewicą to wstyd...wy mówicie, że w gimnazjum dziewczyny wyglądają tak jak wyglądają (skąpy ubiór, makijaż czyt.tapeta) , a zajrzyjcie do podstawówki to jest dopiero taka mała "wylęgarnia" panienek do towarzystwa..."Galerianki" myślę, że do tego zjawiska w naszym miasteczku jeszcze nie doszło, zaraz by się rozniosło, że jakaś gruba ryba z Zarabia zabiera dziewczynki z gimnazjum do swojego wypolerowanego BMW, ale w Krakowie to jest powszechne zjawisko, tylko się tego nie zauważa...
    Cytuj Zgłoś
  • Mariusz Drzyzga 07.10.2009 - 8:56
    Mhm, a czy synek bogatego tatusia w BMW czy innym Merolu i laska która jest znim dla tego BMW...i co z tego ze w podobnym wieku...czy to jest to samo czy juz nie?? dla mnie to samo, taka sama prostytucja..
    Cytuj Zgłoś
  • mav 07.10.2009 - 9:14
    hm wypowiadający się tu na forum raczej do starych nie nalezą a pisanie u nas tego nie ma tylko w wielkich miastach.. och spójrzcie na hordy nastolatek żądnych wrażeń w pobliskich epsilonach. Czy jest jakaś różnica pomiędzy pójściem "za torebkę" a pójściem "za drinka" ? samo zjawisko (nie nazwał bym go prostytucją, raczej wygodnictwem kobiet ;) istnieje od dawna. Problem leży w tym że 30 letnia kobieta ma prawo decydować o tym czy woli stabilizację finansową czy też co innego. Gorzej jest z niedojrzałą emocjonalnie 15 letnią dziewczynką którą po prostu ktoś wykorzystuje. Pozostają nam długie rozmowy z naszymi pociechami i mozolne tłumaczenie (na które w większość nie ma czasu) Miejmy nadzieję że nie dojdzie do sytuacji jak w Anglii choć szczerze w tą wątpię.
    pozdrawiam
    1 Cytuj Zgłoś
  • 07.10.2009 - 15:37
    Therion o tym co napisałeś to się nawet nie mówi...sam mam takich kumpli, którzy jeżdżą furkami od tatusia i mają dziewczynę, która prawdopodobnie jest uświadomiona, że w nędzy żyć nie będzie...tylko, żeby utrzymać swojego bogaczyka przy sobie musi mu dawać d..., maverick też dobrze gada, kobiety są takie, że potrzebują stabilizacji na późniejsze lata, muszą mieć zabezpieczenie finansowe, a jak ktoś nie ma kasy to niech się bawi sam ze sobą...:)
    1 Cytuj Zgłoś
  • 07.10.2009 - 21:23
    tak, rockman kobiety z natury szukają stabilizacji w przyszłości i to mężczyzna ma ją zapewnić. Tak jest już od prehistorii :D A co do samego filmu to rewelacja. Pokazuje że coś takiego faktycznie się dzieje i jest takie.. hm.. zatrwazające.
    1 Cytuj Zgłoś
  • Mariusz Drzyzga 07.10.2009 - 21:49
    Widzisz rockman mnie nie chodzi o stabilizacje kobiet, tylko o wygodnictwo, to ze jest sie z dwoma facetami bo maja fajne fury a i jeden przystojny drugi kasiasty, czy to nie wyrachowanie?w wieku 16lat? nie mow tylko ze wtedy mysli sie powaznie o zwiazku..bardzo fajnie wyłożył to maciek sthur w filmie testosteron...CYTUJE
    "System wartości kobiet jest odmienny od naszego i dopuszcza zachowania które z powiedzeniem mogły by sie znalezc w zbiorze znaczeń pojęcia kurwa...Motywy dla których kobiety wchodza w relacje fizyczne sa niepomiernie bardziej pokrecone..np. Czy któryś z panów uprawiał seks aby polepszyć swój status społeczny albo zawodowy?..kobiety natomiast moga to robić z kimś kto wogóle ale to wogóle ich fizycznie nie pociaga, ale ma odpowiedni status, pieniadze, popularność.."
    Ehh przygnębiajace to...
    1 Cytuj Zgłoś
  • 07.10.2009 - 22:24
    Trzeba pamiętać również o drugiej skrajności. Próba bycia super porządnym za młodu na starość zazwyczaj skutkuje zrzędzeniem ;)

    Ani jednej, ani drugiej nie polecam - trzeba mieć umiar.

    Pozdrawiam
    Cytuj Zgłoś
  • 07.10.2009 - 22:32
    Z całym szacunkiem Therionie
    jeśli będziesz koncentrował się jedynie na objawach (zachowaniach) nie zdołasz uzyskać odpowiedzi jaka jest przyczyna zjawiska. Nie znając przyczyny zjawiska nie można go zrozumieć ani mu przeciwdziałać.
    Uważam, że nie należy wszystkich kobiet "wrzucać do jednego worka" tak samo jak wszystkich mężczyzn, bo są tacy, którzy korzystają z usług prostytutek, i tacy, którzy tego nie robią.
    Tak na marginesie: kobiety coraz częściej starają się być niezależne od mężczyzn i radzić sobie bez nich... Chociaż to nie jest najlepsza droga.

    Cofając się wiele, wiele lat wstecz można zobaczyć jak ewoluowała sytuacja kobiet w społeczeństwach. Pokrótce: Kiedyś był matriarchat i kobieta miała ważniejszą pozycję w społeczeństwie. Potem mężczyźni zdegradowali kobiety. One, żeby się utrzymać, żeby przeżyć często musiały posuwać się do różnych niekorzystnych dla siebie zachowań. Kobiety są wykorzystywane przez mężczyzn do dziś. Najgorsze jest to, że nie tylko mężczyźni tego pilnują, by wychowywać je do uległości. Taki sposób wychowania przejęły też niektóre kobiety i uczą córki: ustępowania, dbania o mężczyzn, wybaczania im, rezygnowania dla nich ze swoich marzeń, ambicji itd. Mam nadzieję, że kobiety osiągną wreszcie należną im pozycję czyli będą pełnoprawnymi partnerkami mężczyzn. Bo tylko w taki sposób możemy osiągnąć satysfakcję z bycia ze sobą jeśli będziemy na równej pozycji i będziemy się wzajemnie szanować:)
    Cytuj Zgłoś
  • 08.10.2009 - 22:46
    Luna, moja droga czyzbys juz zapomniala, ze "wszystkie zwierzeta sa rownw ale niektore sa rowniejsze?" ;)
    1 Cytuj Zgłoś
  • 09.10.2009 - 6:25
    Drogi 007
    tak wygląda stan aktualnie. Natomiast chodzi o to, by zaprzestać walki o to, kto jest równy, a kto równiejszy:)
    Cytuj Zgłoś
  • 09.10.2009 - 12:27
    Moi Drodzy, powiem Wam tak: filmu nie oglądałam, widziałam tylko zapowiedź. Nie zszokowała mnie i film też nie zszokuje, bo jakiś rok temu czytałam spory artykuł o "galerianiźmie". Nie pamiętam już, w której gazecie. Wtedy to mną wstrząsnęło, ale jako że jestem niedowiarkiem (ogólnie ujmując), postanowiłam zbadać sprawę.
    Do Galerii Krakowskiej miałam blisko, zdecydowałam się zatem zmarnować parę godzin i przyjrzeć małolatom. No i zobaczyłam włóczące się bez celu dzieci przebrane za kobiety, z tapetą na twarzy (taka ilość kosmetyków to już nie makijaż), często wyzywająco ubrane, zachowujące się wulgarnie i głośno. Widziałam też panów w różnym wieku, zawsze dobrze ubranych, często w białych koszulach, marynarkach, reagujących uśmiechem, komentarzem lub nawet dłuższą rozmową z takimi dziewczynami.
    Moje wnioski są następujące:
    1. jest popyt to jest i podaż;
    2. niektórzy rodzice nie potrafią wychować dzieci na przyzwoitych ludzi;
    3. szkoła nie wychowuje i nie wpaja zasad moralnych, a powinna.
    Wszystko zrzucam na wychowanie, bo znam wiele osób, które miały ciężko, w rodzinie była bieda, dochód 0 zł i pomoc jedynie od dziadków czy z opieki społecznej, a żadna dziewczyna się nie sprzedawała i priorytetem nie było wcale mieć markowe ubrania, tylko mieć wiedzę w głowie i godność własną. Teraz lepiej być szmatą, ale w dobrych ciuchach.
    Ciekawa jestem co powiedziałby psycholog o panach sponsorujących małolaty? Może warto też o tym zrobić film?
    Cytuj Zgłoś
  • 09.10.2009 - 14:14
    Tych panow powinno sie karac i to surowo. Tu nie chodzi tylko o "podaz". Tu chodzi o sam fakt patologii spolecznej. Bo jak inaczej mozna nazwac kontakty seksualne nastolatkow z panami w srednim wieku? Czy nawet majac trzydziesci cos tam lat, wydaje sie to conajmniej nieetyczne. Gdyby za takie interakcje musieli by spedzic milo czasza kratami, zastanowili by sie czy warto.
    Cytuj Zgłoś
  • 09.10.2009 - 19:54
    a propos się mi przypomniało
    kiedy w M-cach wybudują wreszcie tą galerię???
    1 Cytuj Zgłoś
  • 09.10.2009 - 20:16
    Masz rację 007, takich panów powinno się surowo karać. To po pierwsze. Powinno się też wspierać rodziny w wychowaniu dzieci, opracować i realizować jakieś sensowne programy profilaktyczne (na bazie solidnej diagnozy), a dla tych, którym to potrzebne powinna być dostępna terapia. To pobożne życzenia, bo nasi decydenci nie dojrzeli do takich rozwiązań. Nie stosują działań środowiskowych i rozwiązań systemowych. Dużo by można mówić o potrzebach ale ich powinni być świadomi ci, co decydują na co wydać publiczne pieniądze. Zauważyłam, że w naszym powiecie to często wygląda tak: zatrudnia się znajomą panią pedagog, by zrobiła kilka warsztatów z młodzieżą (za niewielkie pieniądze). Ona sobie zarobi, szkoła wpisze w dokumentację, że coś się dzieje - wilk syty i owca cała... A powinno się zatrudnić specjalistów do zrobienia diagnozy potrzeb, którzy na tej podstawie opracują program naprawczy, który powinni realizować odpowiednio przygotowani trenerzy. I w tym programie poza dziećmi i młodzieżą powinni uczestniczyć nauczyciele i rodzice!!! To może być drogie, ale zapobieganie niekorzystnym zjawiskom/patologiom zawsze jest tańsze niż późniejsze radzenie sobie z ich konsekwencjami społecznymi. W dłuższej perspektywie czasowej profilaktyka się opłaca. Jednak osoby przy władzy patrzą zwykle w kategoriach jednej kadencji... Wtedy trzeba wykazać się inwestycjami, a nie inwestowaniem w ludzi (np. w projektach Europejskiego Funduszu Społecznego kładą duży nacisk na rozwijanie kompetencji społecznych, umiejętności miękkich). Prawda jest brutalna: inwestycje można fotografować i umieszczać zdjęcia w ulotkach wyborczych i/lub umieszczać tablice pamiątkowe w wybudowanych obiektach...
    Cytuj Zgłoś
  • 10.10.2009 - 2:16
    Widzisz Luna, problem spoleczny polega na tym ze przecietny obywatel, traktowany jest przez system jako producent najwazniejszego elementu dochodu panstwa, wojewodztwa, powiatu, gminy, miasta, wsi, czyli podatku. Roznorakiego podatku, od zarobkow, od zakupow, od posiadanej nieruchomosci, od pojazdow itd. Przecietny obywatel generuje przychod dla panstwa. Ale co panstwo daje w zamian? Oto jest pytanie.

    Jak wspomnialas, zaden szczebel administracji panstwowej nie jest zainteresowany problemami spoleczenstwa. Problemy sa przepychane od jednej komorki do drugiej. Wina zrzucana jest na rownie niezainteresowane z roznych powodow komorki, szkoly, psychologow az w koncu na same rodziny, w ktorych wedlog opracowan ekspertow, w wyniku "patologicznych" zachowan, wychowuje sie trudna mlodziez.

    Ogranicza sie z niewiadomych przyczyn mozliwosci wychowawcze nauczycieli, opiekunow spolecznych, a na szarym koncu ubezwlasnowolnia samych zainteresowanych czyli rodzicow. W tym przypadku zapytam, w jaki sposob nauczyciele maja pomoc w wychowaniu mlodziezy? Mlodzie chetniej odwzorowuje zachowania telewizyjnych idoli, wyimaginowane rozchlystane zycie gwiazd ekranu, jawi sie byc bardziej atrakcyjne niz szara blokowa codziennosc. Zwlaszcza gdy finanse rodzicow nie pozwalaja na konkurowanie z rowiesnikami zamozniejszych rodzicow.

    Brak organizacji. Brak zainteresowania mlodzieza. Ktore zaczyna sie w momencie kiedy pietrza sie problemy. Gdy zaczyna sie moda na przemoc, na "galerianizm", na hip-hopowe smutne prawdy. Moze zamiast stawiac hale sportowe w ktorych nie dzieje sie nic zeby przyciagnac nastoletnia mlodziez stwozyc programy dofinansowania tych rodzin ktore sa w trudnej sytuacji.

    Zajecia pozalekcyjne ktore umozliwia inny start. Akcje ktore umozliwiaja mlodziezy podjecie pracy nie tylko wakacyjnej ale rowniez dla regionu. Mlodziez jest chetna do wspolpracy, potrzebuje jedynie inicjatywy a co za tym idzie mozliwosci. Zainwestujmy w mlodych ktorzy maja swieze umysly i wole tworzenia. Zamiast wloczyc sie po galeriach, powinni miec szanse na pojawienie sie na arenie twozenia interakcji pomiedzy wladza a spoleczenstwem.

    Dac im kredyt na twozenie zamias niszczenia siebie i wlasnej przyszlosci. Tak niewiele funduszy potrzeba zeby zainicjowac akcje. Tak niewiele potrzeba by przemowc do rozsadku naszych przyszlych obywateli naszego panstwa, ktorzy beda dumni wychodzac z naszego regionu z takimi doswiadczeniami i przygotowaniem.

    Moze jestem fantasta i moje pomysly wydadza sie niektorym utopijne, ale uwierzcie mi na slowo, sam zatrudniam mlodziez do promocji i reklamy, goncow, ankieterow i agresywna sprzedaz i powiem jedno, mlody ambitny czlowiek to przyszly obywatel z wydajna praca, zdrowa rodzina i sukcesem zyciowym ktory zapewni wzrost ekonomiczny nie tylko regionu, ale rowniez calego panstwa.
    Moje motto na zycie, mysl globalnie, dzialaj lokalnie . Karmiac jedna komorke, sukcesywnie mozna odzywic cale cialo. Zapytajcie onkologow. :D
    Cytuj Zgłoś
  • 10.10.2009 - 7:46
    Masz rację Myśleniczaninie.
    Trzeba wspierać młodych i dać im lepsze możliwości rozwoju, więcej przestrzeni na kreatywność i ubogacanie rzeczywistości wokół. Potrzeba naprawdę mądrego wsparcia dzięki któremu przygotuje się ich do korzystania z wolności w sposób odpowiedzialny.

    A co do systemu... wielu z nim walczyło, np.:

    http://www.youtube.com/watch?v=f75RPvJRArI&feature=related

    Cytuj Zgłoś
  • 10.10.2009 - 9:17
    Piszecie tak trochę "obok" rzeczywistości. Wymyślacie wyrafinowane metody na zwalczanie efektów najprymitywniejszych instynktów.

    Temat jest bardzo obszerny. Zapomnieliście jeszcze o młodych mężczyznach których sposobem na życie jest utrzymywanie kontaktów z powiedzmy to, dojrzałymi oraz majętnymi kobietami.

    Co powiecie z kolei na sponsoring w środowisku studenckim? To bardzo często zdolni młodzi ludzie z osiągnięciami. To nic innego jak "galerianki", z tym że bardziej wyrafinowane w działaniu.

    Pozdrawiam
    Cytuj Zgłoś
  • 11.10.2009 - 18:02
    Artuj,
    Każdy z nas ma prymitywne instynkty... Różnimy się tylko tym, że jedni potrafią nad nimi zapanować, a drudzy nie. Natomiast w swojej najgłębszej istocie jesteśmy tacy sami.
    Czy to mężczyźni się prostytuują, kobiety czy dziewczyny nie ma aż tak wielkiego znaczenia (i nie ma znaczenia czy nazywać to sponsoringiem czy byciem utrzymankiem/utrzymanką). Moim zdaniem mechanizm zjawiska jest ten sam. Bazuje na agresji do siebie (autoagresja, przedmiotowe traktowanie siebie) i agresji do innych (przedmiotowe traktowanie innych). Świadczy o zaburzeniach więzi. Moim zdaniem to okaleczone osoby, którym potrzeba terapii, by na nowo mogły zaufać innym, by nauczyły się tworzyć satysfakcjonujące relacje i związki.
    Cytuj Zgłoś
  • 11.10.2009 - 18:26
    pamietajcie <15 bo pójdziecie za majtki
    Cytuj Zgłoś
  • 12.10.2009 - 8:10
    Luna, nie jesteśmy tacy sami. Słyszałaś może ostatnio o jakimś przypadku gwałtu mężczyzny przez kobietę? To dosyć jaskrawy przykład. Dochodzą do tego nie tylko różnice płci co inne indywidualne cechy a Ty usiłujesz wrzucić wszystko do jednego worka.

    Pozdrawiam
    Cytuj Zgłoś
  • 12.10.2009 - 14:31
    Nie chce podwazac Twojego autorytetu Artuj, bo czytam Twoje wypowiedzi tu i owdzie, i wynikaz nich ze jestes osoba inteligentna, jednak to co piszesz w tym przypadku mija sie z prawda. Zgodze sie natomiast z jednym faktem. Jaki przecietny mezczyzna o zdrowym ciele i umysle przyzna sie KOMUKOLWIEK ze zostal wykorzystany seksualnie przez kobiete, w taki czy inny sposob? Badzmy rozsadni, nie pozwala nam na to instynkt samozachowawczy zwany meskim ego. Mechanizm meskiego umyslu toruje mysl o wykorzystaniu seksualnym na odpowiedni tor i tak funkcja ego nie zostaje zachwiana w zadnym stopniu.

    Znam przypadek w ktorym kobieta bije swojego partnera, ktory "pozwala" jej dominowac tlumaczac sobie ze "lubi te klocki". Ja bym to nazwal troche inaczej. Ale moze popadam w skrajnosci, ale takich przypadkow jest wiecej. Juz widze tych facetow z krwi i kosci meldujacych ze kobieta ich gwalci. Badzmy szczezy, i skupmy sie na temacie.
    Cytuj Zgłoś
  • 12.10.2009 - 14:56
    Myśleniczaninie, gwałt nie jest aktem dobrowolnym. Pamiętaj że nasza pewna męska część ciała nie potrafi zadziałać pod przymusem, nawet po intensywnej tresurze W naszym wypadku tabletkę gwałtu należałoby pomieszać z Viagrą żeby coś z tego było :)

    Mniejsza z tym. Nie dam sobie jednak wmówić że kobieta identycznie jak mężczyzna postrzega sferę intymną czy też uczuciową. Te różnice występują w różnym stopniu i bardzo dobrze.

    Pozdrawiam
    Cytuj Zgłoś
  • 12.10.2009 - 15:11
    Wiec zrobmy jak piszesz. Oddzielmy gwalt fizyczny od jego aspektu psychologicznego. Piszesz o roznym stopniu uczuciowosci i postrzeganiu sfery intymnej. Moglbys sprecyzowac bo nie wiem do czego mam sie ustosunkowac.

    Gwalt w sensie psychicznym jest zupelnie ignorowany przez meska swiadomosc o czym pisalem w poprzednim poscie. Tak juz niestety zostalismy odgornie zaprogramowani. Stanowi to swoista prezerwacje gatunku. Niestety jestesmy "narzedziami do przetrwania naszego bytu", stlumionym co nieco porzez postep cywilizacyjny. Choc co rusz odzywaja sie w coponiektorych jednostkach pierwotne instynkty i pojawia sie problem. A nie tak dawno polowalismy na kobiety tylko po to by wydaly na swiat NASZE potomstwo. Kobieta nie ma tego komfortu. Jest milion roznych opracowan na temat submisywnej psychiki kobiety. Dlatego bedzie ona bardziej wrazliwa na jakiekolwiek agresywne bodzce ze strony partnera, kimkolwiek by on nie byl.
    Cytuj Zgłoś
  • 12.10.2009 - 17:39
    Zdecydowanie muszę się z Tobą zgodzić . To nie czyni kobiety/mężczyzny gorszym lub lepszym, po prostu jesteśmy różni.

    Uciekliśmy od głównej dyskusji, ale trudno się mówi :)

    Pozdrawiam
    Cytuj Zgłoś
  • Mariusz Drzyzga 12.10.2009 - 17:51
    Wracając zatem do tematu, teraz moge juz cos wiecej powiedziec po obejżeniu całego filmu z nieukrywanym przerażeniem w kinie...
    Wybrałem się z dziewczyna do małego kina krakowskiego ars, a dokładnie kiniarni, bo odstraszaja mnie troche te wielkie multikina. Na seans przyszli ludzie w moim wieku 25 wzwyż...i na niejednej twarzy widać było wstrząs.. bo za naszych czasów...trzymanie za reke w miejscu publicznym było nienamiejscu...
    Zastanawia mnie jednak jak film jest odbierany w wielkich kinach, jaka publika na niego przychodzi i reakcje tych ludzi...do kiniarni raczej nie przyjda potencjalne bohaterki filmu... bardziej wybieraja multi giganty...ma ktoś ochote podzielic sie swoimi przeżyciami..
    Cytuj Zgłoś
  • 12.10.2009 - 22:57
    Artuj,
    niestety nie mam teraz dość czasu, by obszerniej wyjaśnić co miałam na myśli pisząc, że w swojej najgłębszej istocie jesteśmy tacy sami. Chodziło mi przede wszystkim o aspekt duchowy, a po części o aspekt psychologiczny. Animus - męski archetyp w psychice kobiecej i anima - kobiecy aspekt psychiki mężczyzny. Czyli mamy w sobie i część męską i kobiecą równocześnie.
    I jeszcze
    Pokrótce: i kobiety, i mężczyźni kierują się popędem, który jest hamowany przez zinternalizowane normy moralne. Jesteśmy inaczej wychowani (opiekunowie wpajają nam swoje własne przekonania, ma na nas wpływ środowisko w jakim się wychowujemy, kultura itd.). Kobiety są wychowywane do innej roli (matki) niż mężczyźni (ojca). Dziewczynki otrzymują zwykle przyzwolenie na okazywanie uczuć. Jeśli chłopiec płacze, to mówi się: "mężczyźni nie płaczą, nie bądź jak baba" itd. Tym samym pozbawia się mężczyzn wrażliwości i możliwości rozumienia kobiet. A i kobiety czasem pozbawia się cech uznawanych za bardziej męskie mówiąc, że nadają się tylko do rodzenia dzieci. Wychowanie bardzo nas różnicuje.

    Nic nie pisałam o gwałtach wiec nie do końca rozumiem dlaczego o tym wspominasz. Ale skoro już jest temat, to powiem tak: mężczyźni nie dopuszczają do siebie faktu, że zostali wykorzystani seksualnie. Zwykle stawiają się w roli samca alfa. Czy np. chłopak, który zostanie uwiedziony przez nauczycielkę będzie to przeżywał jako wykorzystanie? Raczej nie, raczej będzie dumny ze swojego podboju, osiągnięcia... Czy mężczyzna uwiedziony przez szefową przeżyje to jako nadużycie. Raczej nie, bo prawdopodobnie zaprzeczy swoim odczuciom i będzie się chwalił przed kolegami nowym podbojem...

    Nie zaprzeczam różnicom tylko staram się zobaczyć co nas łączy:)
    Cytuj Zgłoś
  • 14.10.2009 - 12:57
    Znalazlem dosyc ciekawy blog na ten wlasnie temat, mam nadzieje ze niektore komantarze przypadna Wam do gustu, sa tez takie ktore jeza wlosy na plecach, poczytajcie tu;
    http://phantom-of-the-monique.blog.onet.pl/Seksualnosc-kobiet-polskich,2,ID392585185,n
    Cytuj Zgłoś
  • 19.10.2009 - 21:27
    Kolejny film nawiązujący do poważnego problemu społecznego jakim jest prostytucja nieletnich: "Świnki"

    http://film.interia.pl/zwiastuny/zapowiedzi/zwiastun/swinki,1120
    Cytuj Zgłoś
  • 25.02.2010 - 10:43
    Oglądałam ostatnio film w domu bo jest na płycie jestem nim zszokowana.
    Cytuj Zgłoś
  • 25.02.2010 - 11:00
    eeeeeee no nawet tak wczas żeś obejrzała ten film na czasie jesteś:D:D:
    Cytuj Zgłoś
  • 25.02.2010 - 11:08
    eeeeeee no nawet tak wczas żeś obejrzała ten film na czasie jesteś:D:D:
    Ja za modą nie idę a do kina rzadko chodzę.
    Cytuj Zgłoś
  • 25.02.2010 - 14:15
    Oj, trzeba szybciutko to zmienić ;) Kino, teatr, wernisarze, imprezy niekonwencjonalne. Dom jest po to żeby po tym wszystkim odpocząć! 0)
    Cytuj Zgłoś
  • 25.02.2010 - 14:21
    Dom jest po to żeby po tym wszystkim odpocząć przy garach.
    Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz