Forum » Muzyka / Koncerty / Imprezy Klub/bar w rynku = niebezpiecznie w centrum

  • mysleniczaninzdziada 11.11.2012 - 10:38
    pytanie raczej do mlodszych czytelnikow. czy klub lub jakkolwiek inaczej mozna to nazwac przy ul. bema (postoj taksowek) to byla jednorazowa impreza czy moze raczej bedzie tak co weekend? w centrum pelno pijanych zakapturzonych osob, cala noc halasy a dzisiaj w nocy karetka... mozecie mi wyjasnic jak dlugo to potrwa? nie da sie normalnie funkcjonowac w centrum!!!
    18 6 Cytuj Zgłoś
  • 11.11.2012 - 10:49
    Imprezy będą co weekend ale wydaje mi się, że nie na taką skalę. To była pierwsza impreza, otwarcie nowego klubu stąd tyle osób. Miejsce raczej nie wzbudza zachwytu i myślę, że klub długo nie pociągnie...
    14 5 Cytuj Zgłoś
  • 11.11.2012 - 12:14
    A do tej pory imprez w centrum nie było? :)
    8 4 Cytuj Zgłoś
  • mysleniczaninzdziada 11.11.2012 - 12:19
    qbus napisał/a:
    A do tej pory imprez w centrum nie było? :)
    uwierz mieszkam w sasiedztwie postoju taksowek i nie bylo w tym miejscu nigdy imprez. cos na konskim rynku sie dzialo, ale przynajmniej wiara rozchodzila sie w kirunku osiedla a nie halasowala w samym centrum do 3 nad ranem. policja powinna sie tym zajac
    4 5 Cytuj Zgłoś
  • 11.11.2012 - 12:43
    no tak bo przecież myślenice to ma być zasrana wiocha w której nawet nie można się nigdzie zabawić .... wszyscy mają być cicho, nie można żadnej imprezy zrobić bo co poniektórym to bardzo przeszkadza bo biedactwo się wyspać nie może .... dajcie żyć, ciągle się narzeka że nie ma gdzie siąść, że żle, ze trzeba "reaktywować myślenickie myślenice" ... jak się ludzie starają coś otwierają to też źle .... a co do zakapturzonych ludzi, tacy byli są i będą i cokolwiek byście z tym nie zrobili oni i tak będą robić swoje ...... jak ci imprezy przeszkadzają to może trzeba zmienić adres zamieszkania bo obstawiam że jesteś w mniejszości.
    12 20 Cytuj Zgłoś
  • mysleniczaninzdziada 11.11.2012 - 13:16
    lenamagda napisał/a:
    no tak bo przecież myślenice to ma być zasrana wiocha w której nawet nie można się nigdzie zabawić .... .
    a bawcie sie tylko w srodku, a nie halasujcie cala noc ludziom pod oknami i tak jak mowisz bawcie sie a nie bijcie, bo karetka na pewno nie jest potrzebna do zabawy. chyba mylisz zabawe z bijatyką i huliganstwem
    15 6 Cytuj Zgłoś
  • 11.11.2012 - 13:22
    mysleniczaninzdziada , jestes bardziej irytujący niz mysleniczanin007. Niemożliwe , a jednak.
    8 23 Cytuj Zgłoś
  • 11.11.2012 - 13:31
    a co ja mam do tego że ktoś ma takie hobby że się bije? przecież nie po ciebie karetka przyjechała więc w czym masz problem?? jak masz inne hobby to się nim zajmij, co poniektórzy lubią bijatyki i krwawe rzezie i to nie jest twój problem. Wolny kraj każdy robi to co lubi. A chyba lepiej żeby się bili na zewnątrz niż demolowali jakiś lokal.
    3 25 Cytuj Zgłoś
  • mirek@ 11.11.2012 - 14:12
    lenamagda napisał/a:
    a co ja mam do tego że ktoś ma takie hobby że się bije? przecież nie po ciebie karetka przyjechała więc w czym masz problem?? jak masz inne hobby to się nim zajmij, co poniektórzy lubią bijatyki i krwawe rzezie i to nie jest twój problem. Wolny kraj każdy robi to co lubi. A chyba lepiej żeby się bili na zewnątrz niż demolowali jakiś lokal.
    argumenty rodem z ulicy... idac twoim tokiem rozumowania jesli ktos lubi zabijac to tez mu wolno bo to wolny kraj? czlowieku wolny kraj krajem, ale wszystkich nas obowiazuja jakies przepisy - prawo rozumiesz? jesli nie to najwidoczniej jestes jeszcze niedojrzalym czlowiekiem albo reprezentujesz poziom gimnazjalny. tez wczoraj przechodzilem przez rynek w nocy i nie powiem - tylu pijanych ludzi dawno nie widzialem. do tego bójki, zaczepki i awantury na uilicy. ciekawe jak dlugo mieszkancy bloków na bema i okolicznych kamienic beda to tolerowac
    15 2 Cytuj Zgłoś
  • 11.11.2012 - 14:42
    Ja nie rozumiem jak można całą winą obarczać lokal i jego właścicieli. Nie od dziś wiadomo, że myślenickie "barowe" społeczeństwo dzieli się na dwa rodzaje ludzi. Jedni przychodzą się napić porozmawiać ze znajomymi, pożartować. Inni robią to samo tylko, że z małym dodatkiem... Krzyczą, awanturują się i cholera wie co jeszcze. Jest to bardzo przykre i niezależne od miejsca. Właściciele mają dobrą intencję, ale nie są w stanie opanować ludzi, którzy jak wiadomo są ich klientami. Jeżeli ktoś przekreśla to miejsce patrząc na tę jedną imprezę to jest w błędzie. Może Ci, którzy krzyczeli ludziom pod oknami więcej się tam nie pokażą. Przynajmniej taką mam nadzieję...
    11 7 Cytuj Zgłoś
  • 11.11.2012 - 16:18
    a miał być tam klub GO GO :)
    7 1 Cytuj Zgłoś
  • mysleniczaninzdziada 11.11.2012 - 16:43
    jarekoh napisał/a:
    Ja nie rozumiem jak można całą winą obarczać lokal i jego właścicieli.
    czytaj dokladnie mlody czlowieku bo w ani jednym miejscu nie pisalem o wlascicielach. przeszkadzaja mi pijani i awanturujacy sie ludzie w samym centrum miasta do poznych godzin
    8 1 Cytuj Zgłoś
  • 11.11.2012 - 17:35
    Do mirekm: trzeba było przez rynek nie przechodzić .... o tej porze to grzeczne dzieci które prezentują jakiś tam poziom a zdaje się ze to takich osób napewno należysz to już śpią. A zabijanie a bicie to już inna sprawa. W Myślenicach istnieje grupa osób które właśnie preferują taki styl życia. Jedni ćpają, inni żebrają, inni uprawiają *****rstwo a następni się biją. Chcesz walcz z nimi ciekawa jestem czy jest cie na tyle, bo z tego co widzę to jestes mocny tylko w gebie.
    2 17 Cytuj Zgłoś
  • mirek@ 11.11.2012 - 19:35
    lenamagda napisał/a:
    Do mirekm: trzeba było przez rynek nie przechodzić .... o tej porze to grzeczne dzieci które prezentują jakiś tam poziom a zdaje się ze to takich osób napewno należysz to już śpią. A zabijanie a bicie to już inna sprawa. W Myślenicach istnieje grupa osób które właśnie preferują taki styl życia. Jedni ćpają, inni żebrają, inni uprawiają *****rstwo a następni się biją. Chcesz walcz z nimi ciekawa jestem czy jest cie na tyle, bo z tego co widzę to jestes mocny tylko w gebie.
    stajac do bojki z takimi ludzmi na pewno nie rozwiazalbym problemu, bo sam piszesz - przeciez na tych bójkach im zależy. dlaczego więc mam dać się sprowokować? Huligaństwa nie mozna tłumaczyć stylem życia.
    10 2 Cytuj Zgłoś
  • 11.11.2012 - 22:07
    nie mówię walczył w sensie żebyś się bił tylko w sensie takim, że skoro ci tak tacy ludzie przeszkadzają to zrób coś żeby się nie bili i żeby nasze cudowne miasto było cichutkie, puściutkie, spokojniutkie, żeby osoby takie jak ty nie bały się wyjść z domu po północy. zorganizuj protesty, złóż skargi na policję czy cokolwiek tam chcesz skoro tak bardzo Ci to przeszkadza i tak się boisz. Rób coś skoro masz z tym problem.
    1 8 Cytuj Zgłoś
  • mirek@ 11.11.2012 - 22:14
    lenamagda napisał/a:
    nie mówię walczył w sensie żebyś się bił tylko w sensie takim, że skoro ci tak tacy ludzie przeszkadzają to zrób coś żeby się nie bili i żeby nasze cudowne miasto było cichutkie, puściutkie, spokojniutkie, żeby osoby takie jak ty nie bały się wyjść z domu po północy. zorganizuj protesty, złóż skargi na policję czy cokolwiek tam chcesz skoro tak bardzo Ci to przeszkadza i tak się boisz. Rób coś skoro masz z tym problem.
    dlaczego z góry zakladasz ze nie robię? dla ciebie wszystko jest czarne albo biale
    6 1 Cytuj Zgłoś
  • 11.11.2012 - 22:23
    no skoro narzekasz to nic nie robisz, fajnie by było jakbyś zaczął coś robić a nie tylko gadał. Dokładnie dla mnie wszystko jest czarne albo białe. A nie coś pomiędzy.
    1 9 Cytuj Zgłoś
  • mysleniczaninzdziada 12.11.2012 - 7:32
    lenamagda napisał/a:
    no skoro narzekasz to nic nie robisz, fajnie by było jakbyś zaczął coś robić a nie tylko gadał. Dokładnie dla mnie wszystko jest czarne albo białe. A nie coś pomiędzy.
    nic sie nie martw, bede z wami walczyl i robil porzadek, jako mieszkaniec tego rejonu bede regularnie dzwonil na policje
    8 3 Cytuj Zgłoś
  • 12.11.2012 - 7:57
    Smutne te wypowiedzi leamagdy, to przeraża że dla niektórych chamstwo, prostactwo, bijatyki to norma a jeśli ktoś coś powie to jest beee.Zero relfleksji, tu nie chodzi o to by nasze miasto było zaściankiem tylko by kluby trzymały pewien poziom, jeśli na otwarciu klubu jest pogotowie, awantury zaczepki to coś tu nie gra. Właściciele lokalu muszą zadbać o bezpieczeństwo, ale i trzymać na wodzy młodych, bo jak wspomniał mysleniczaninzdziada będzie dzwonił na policję czemu się nie dziwię i klub zamknął.Był to ktoś pisze"jednorazowy incydent" otwarcie powinno być tak dopracowane by incydentów nie było.
    8 2 Cytuj Zgłoś
  • paulinka 12.11.2012 - 7:59
    muza napisał/a:
    Smutne te wypowiedzi leamagdy, to przeraża że dla niektórych chamstwo, prostactwo, bijatyki to norma a jeśli ktoś coś powie to jest beee.Zero relfleksji, tu nie chodzi o to by nasze miasto było zaściankiem tylko by kluby trzymały pewien poziom, jeśli na otwarciu klubu jest pogotowie, awantury zaczepki to coś tu nie gra. Właściciele lokalu muszą zadbać o bezpieczeństwo, ale i trzymać na wodzy młodych, bo jak wspomniał mysleniczaninzdziada będzie dzwonił na policję czemu się nie dziwię i klub zamknął.Był to ktoś pisze"jednorazowy incydent" otwarcie powinno być tak dopracowane by incydentów nie było.
    zgadzam sie, strach chodzic na imprezy w myslenicach za duzo prostactwa dlatego wybieram krakow, a teraz szkolka :**
    8 7 Cytuj Zgłoś
  • Kamil Szymoniak 15.11.2012 - 9:14
    Ehh :) Czytajcie uważnie... Klub a bar to jest wielka różnica... W lokalu muzyka grała na takim poziomie, że każdy mógł się swobodnie porozumiewać, więc nie wiem jak komukolwiek mogło cokolwiek przeszkadzać.. Pijani? ;) Mało takich po nocach w Myślenicach? Byłem tam i wiem, że nikt się nie bił ani nic, wszystko pełna kultura. Co do karetki, to jeden uczestnik po prostu dostał PADACZKI, więc nie dziwcie się, że karetka była potrzebna a zbiegowisko gapiów po prostu przeniosło się na postój taksówek. Jeżeli dalej tak będziecie reagować na cokolwiek nowe w Myślenicach, to nigdy tu niczego nie będzie dla ludzi, którzy po prostu chcą spokojnie usiąść, porozmawiać i odpocząć w weekend... Niestety na razie nie ma tam palarni, więc ludzie na "papieroska" muszę wychodzić na zewnątrz, ale gdy ja tam wychodziłem, to ludzie byli bardzo spokojni, nie hałasowali i rozmawiali z normalnym poziomem głośności, a po "dymku" wracali do środka, bo po co będą tam stać jak zimno. :) Rozumiem, że pewne wrzaski mogły zakłócać ciszę, jaka panuje u was w mieszkaniach nieopodal postoju taksówek, niestety wydarzyło się to przez tą akcję "padaczkową" i niektórzy ludzie byli bardziej przejęci ratowaniem człowieka, niż zwracaniem uwagi na głośniejszy ton rozmów (normalne następstwo sytuacji stresowej), a co do zakłócania ciszy nocnej, czy wam to się nigdy nie zdarzało? ;) Przemyślcie to :) w następny weekend dołożymy wszelkich starań, byście mogli spać spokojnie :) Pozdrawiam.
    12 1 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz