kwiaciarnia ,,Bratek'' koło ,,Jana''- przed pierwszym wjazdem do Jana po lewej stronie. W dobrej cenie i śliczne wiązanki...mój mąż wie, że tylko tam ma iść;p
wie ktoś co jest z lokalem gdzie jeszcze niedawno był sklep odzieżowy bandera ? nie ma karteczki z informacją że jest na wynajem ani na sprzedaż (szkoda) wie ktoś co tam ma być?:)
W sumie przydalby sie jakis sklep w miare porzadna odzieza. nie mowie o nastepnym ciuchlandzie, ale o jakiejs markowej odziezy. Teraz z wyjatkiem moze 1-2 sklepow, wszedzie jest ten sam towar. W wiekszosci wszystko chinskie. Wiem ze nie kazdego stac na bardziej markowe rzeczy, ale sa osoby ktore by sie przeszly do takiego sklepu. Niestety jak ktos szuka czegos nie "chinskiego" pozostaje mu jechac do Krakowa.
W sumie przydalby sie jakis sklep w miare porzadna odzieza. nie mowie o nastepnym ciuchlandzie, ale o jakiejs markowej odziezy. Teraz z wyjatkiem moze 1-2 sklepow, wszedzie jest ten sam towar. W wiekszosci wszystko chinskie. Wiem ze nie kazdego stac na bardziej markowe rzeczy, ale sa osoby ktore by sie przeszly do takiego sklepu. Niestety jak ktos szuka czegos nie "chinskiego" pozostaje mu jechac do Krakowa.
a potem jedziecie do krakowa bo chinskie zle i kupujecie markowe rzeczy na metkach ktorych jest czarodziejskie zaklecie "made in china"
beduin
co innego odzież szyta przez znane marki w chinach a co innego tanie ciuszki z chinskiej tandety.Te pierwsze są dobrej jakości czego nie można powiedziec o tych ciuchach które sprzedają nasze myślenickie sklepiki.Wszystko co takie jest do ***** i taka jest prawda.
no a tam powaga mówie bedzie kolejny ciuchland otwiera babka z krakowa bedzie taki wypas..... będą same markowe ciuchy w przystepnych cenach
te co sa w poblizu ciuchlandy znów beda narzekać...
W Myślenickich sklepach sama tandeta. Ciuchy na jedno kopyto,fatalna jakość, fatalne fasony i styl.Każdy sklep ma to samo, byle by tylko było tanio bo sklepikarze sobie ubzdurali że w Myślenicach mieszka sama biedota.Otwarły się w osttanich dniach dwa kolejne sklepy odziezowe i znowu towar który oferują niczym sie nie rózni ze sklepu obok.
Jak człowiek chce się fajnie ubrac to niestety ale pieniążki trzeba wydac w krakowie.
W Myślenickich sklepach sama tandeta. Ciuchy na jedno kopyto,fatalna jakość, fatalne fasony i styl.Każdy sklep ma to samo, byle by tylko było tanio bo sklepikarze sobie ubzdurali że w Myślenicach mieszka sama biedota.Otwarły się w osttanich dniach dwa kolejne sklepy odziezowe i znowu towar który oferują niczym sie nie rózni ze sklepu obok.
Jak człowiek chce się fajnie ubrac to niestety ale pieniążki trzeba wydac w krakowie.
Dokladnie o to mi chodzilo. Skelpow niby sporo, ale jak trzeba cos sobie kupic, to pojawia sie problem. Ciezko cos znalesc, bo kazdy sklep wyglada tak samo, roznica jest w cenie (plus, minus 1-2 zl). Nie wiem czy wszystkie sklepy maja tego samego dostawce towaru, bo takie odnosze wrazenie.
Nie mamy się co oszukiwać bo większość ciuchów które nosimy to chińszczyzna, tyle że różnego rodzaju, to co u nas w sklepach się pojawia kupowane jest na dużych bazarach z tanią chińszczyzną, natomiast w tzn markowych sklepach są szyte, robione rzeczy w Chinach ale ich jakość zdecydowanie wyższa. Ja niestety już od lat ubieram się w Krakowie, większy wybór, ceny przyzwoite wzór, forma odpowiadająca moim oczekiwaniom. Garderobę uzupełniam tzn perełkami z ciuchlandów i to ma jakiś wygląd, bo z całym szacunkiem ale sklepikarzom w Myślenicach wydaje się że opchnął byle szmatki, za dużą kasę a teraz nie problem wsiąść w busa i za niespełna godzinę jestem w galerii .
tak samo bylo w winiarni ;) takie sklepy nie zdaja egzaminu w Myslenicach. Nasza francja-elegancja robi zakupy w powaznych miastach a nie gdzies na wsi :) krakow, warszawa, paryz, mediolan :) tam to sa Towary, przez duze T hehe poza tym mydlo z Tesco czy carrefoura jest napewno lepsiejsze hehe
tak samo bylo w winiarni ;) takie sklepy nie zdaja egzaminu w Myslenicach. Nasza francja-elegancja robi zakupy w powaznych miastach a nie gdzies na wsi :) krakow, warszawa, paryz, mediolan :) tam to sa Towary, przez duze T hehe poza tym mydlo z Tesco czy carrefoura jest napewno lepsiejsze hehe
prywatnym samolotem lub helikopterem :) przynajmniej do Warszawy hehe a stamtad to juz tylko jeden kroczek do wielkiego swiata :D mody, mydel, win i drogich samochodow :)
poco te dyskusje prawda jest taka jaki pan taki kram -szef kiepski to jest jak jest i taki dobiera personel to widac kto tam pracuje -wyjatek stanowiła P.czarna z alkoholi a jej juz niema bo ją zwolnił - a szkoda !!!!
w tym JANIE to całe to stoisko z tymi serami powinni zlikwidować kurcze obsługa NA TYM STOISKU TO totalna porażka Szefie czy ty nie widzisz kto i jak tam pracuje .....rzucać to niech w domu sobie rzucają a nie klientom ..nikt nie rzuca nawet starsze panie a humor mają no a tam pomyłka ...
Dzisiaj zauważyłem, że o ile sam market jeśli chodzi o mnogość towaru jest OK o tyle bałagan w cenach (chyba zamierzony), a zwłaszcza 1 czynna kasa w sobotę przy takim ruchu jest NIE DO PRZYJĘCIA !!!
Z życia wzięte: stoję przed chłodnią z masłem, ceny przyklejone pod masłem ale oczywiście nie pod tym, którego dotyczą, widzę cenę 3.50 masło extra, więc proszę Panią z tego działu o wskazanie mi właśnie tego masła, a Ona na to, że tam są czytniki, żeby sprawdzić. Nauczona wcześniejszymi sytuacjami z bałaganem w cenach proszę, żeby to Ona się pofatygowała to czytnika. Pani zrobiła 7 rundek między chłodnią a czytnikiem i mówi: nie ma tego masła i ściągnęła metkę z ceną z półki, po czym zadowolona się ulotniła. Nie ma to nie ma. Idę po śledzie w occie w słoiku i ....... widzę cenę ok 5 zł (super atrakcyjna cena) ale nie widzę tego słoika, więc wołam tą samą Panią, gdyż to jest to samo stoisko i proszę o podanie śledzi w tej super cenie. Zobaczyć minę tej dziewczyny.... BEZCENNE. Sytuacja się powtarza i cena znika z półki. Z braku czasu nie idę już do półki z tuńczykami w puszce, bo tam jest dokładnie tak samo. W sumie takie nabijanie się z klienta skłoniło mnie do zmiany sklepu, ale w Janie i tak jest dość klientów jeden mniej czy więcej to dla nich żadna różnica i tak maja dość zajęć.
Z życia wzięte: stoję przed chłodnią z masłem, ceny przyklejone pod masłem ale oczywiście nie pod tym, którego dotyczą, widzę cenę 3.50 masło extra, więc proszę Panią z tego działu o wskazanie mi właśnie tego masła, a Ona na to, że tam są czytniki, żeby sprawdzić. Nauczona wcześniejszymi sytuacjami z bałaganem w cenach proszę, żeby to Ona się pofatygowała to czytnika. Pani zrobiła 7 rundek między chłodnią a czytnikiem i mówi: nie ma tego masła i ściągnęła metkę z ceną z półki, po czym zadowolona się ulotniła. Nie ma to nie ma. Idę po śledzie w occie w słoiku i ....... widzę cenę ok 5 zł (super atrakcyjna cena) ale nie widzę tego słoika, więc wołam tą samą Panią, gdyż to jest to samo stoisko i proszę o podanie śledzi w tej super cenie. Zobaczyć minę tej dziewczyny.... BEZCENNE. Sytuacja się powtarza i cena znika z półki. Z braku czasu nie idę już do półki z tuńczykami w puszce, bo tam jest dokładnie tak samo. W sumie takie nabijanie się z klienta skłoniło mnie do zmiany sklepu, ale w Janie i tak jest dość klientów jeden mniej czy więcej to dla nich żadna różnica i tak maja dość zajęć.
cos w tym jest. tez nie lubie robic tam zakupów, bo musze z kazdym produktem biegac do czytnika i sprawdzac, czy rzeczywiscie jest w takiej cenie jak na etykietach
tez mnie to strasznie wkurza. Uwazam ze jesli już klienci sa zmuszeni do sprawdzania cen na czytnikach to powinno być tych urządzeń 3 x więcej!!! A nie że ja muszę latać po sklepie i szukać czytnika, troche to niepoważne :-(
Ja już się pogodziłem z bałaganem z cenami w JANIE. Moja metoda - wrzucam kilka rodzajów produktów do koszyka, później przy najbliższym czytniku sprawdzam ceny i to co mi nie odpowiada zostawiam przy czytniku. Jeśli nie potrafią szanować klienta, to dlaczego ja mam ich szanować. Można by ustalić wspólnie na forum jakieś działania nas klientów, które zmusiłyby właściciela do zrobienia porządku z cenami. Macie jakieś pomysły?
14.02.2012 - 8:39
14.02.2012 - 8:54
14.02.2012 - 13:10
żenada ....
15.02.2012 - 22:46
15.02.2012 - 22:51
15.02.2012 - 23:07
15.02.2012 - 23:21
16.02.2012 - 8:50
16.02.2012 - 8:52
16.02.2012 - 8:57
co innego odzież szyta przez znane marki w chinach a co innego tanie ciuszki z chinskiej tandety.Te pierwsze są dobrej jakości czego nie można powiedziec o tych ciuchach które sprzedają nasze myślenickie sklepiki.Wszystko co takie jest do ***** i taka jest prawda.
16.02.2012 - 9:00
mała pomyłka powyżej
16.02.2012 - 9:31
te co sa w poblizu ciuchlandy znów beda narzekać...
16.02.2012 - 9:33
16.02.2012 - 9:55
Jak człowiek chce się fajnie ubrac to niestety ale pieniążki trzeba wydac w krakowie.
16.02.2012 - 10:05
16.02.2012 - 10:07
16.02.2012 - 10:28
muza
16.02.2012 - 10:46
17.02.2012 - 10:01
17.02.2012 - 11:19
17.02.2012 - 12:03
17.02.2012 - 14:15
17.02.2012 - 15:59
alantos
17.02.2012 - 16:27
17.02.2012 - 16:31
alantos
17.02.2012 - 16:51
17.02.2012 - 16:56
alantos
17.02.2012 - 16:59
17.02.2012 - 18:35
17.02.2012 - 19:35
20.02.2012 - 8:11
muza
20.02.2012 - 9:11
20.02.2012 - 16:20
21.02.2012 - 14:04
21.02.2012 - 14:52
21.02.2012 - 18:21
25.02.2012 - 21:36
25.02.2012 - 21:47
25.02.2012 - 21:47
słoneczko22
25.02.2012 - 22:28
26.02.2012 - 0:33
Totalne olewanie klientów !
alapatala
26.02.2012 - 7:47
26.02.2012 - 9:56
maui
26.02.2012 - 11:07
bartek
Bartek
26.02.2012 - 11:16
26.02.2012 - 12:03
26.02.2012 - 14:15
26.02.2012 - 15:06
26.02.2012 - 17:04
nieładnie....
26.02.2012 - 17:07