Forum » Myślenice SKLEPY w Myślenicach: opinie gdzie i co kupić?

  • 07.02.2009 - 23:34
    Widocznie konkurencja dała im w kość, towar nie schodzi a żeby zminimalizować straty wpychają klientom "zaleganie". Tylko, że tym sposobem ta resztka klientów całkiem się odwróci i będzie lokal w dobrym miejscu do wynajęcia:D Każdy orze jak może...
    Cytuj Zgłoś
  • 08.02.2009 - 0:08
    Co do Kurdesza to tam zawsze tak było tylko klienci niezadowolenie tłumili w sobie...Coś o tym sklepie wiem...Z własnego doświadczenia. I zakupów tam nie robie;) Mięcho leżało, spadało, było stare, oślizgłe... I co się robilo??? Poprostu trzeba było wrzucić je do takiej wanny i porządnie wodą płukać... I tyle na temat tego sklepu, bo więcej szkoda gadać...
    4 Cytuj Zgłoś
  • 08.02.2009 - 20:29
    Nie kupie więcej wędliny w Jnie. Krótko mówiąc jaka cegielnia taka wędlina
    Cytuj Zgłoś
  • 10.02.2009 - 22:23
    ... strach czytać o tych sklepach. Czasem lepiej by było o tym wszystkim nie wiedzieć, tak dla własnego spokoju. Dobrze, że ja tylko piwo w nich kupuje :)
    Cytuj Zgłoś
  • 14.02.2009 - 19:15
    Nie narzekajcie macie wszystko pod nosem i jeszcze marudzicie ale tak jest najłatwiej biedny skrzywdzony klient. Ja kupuję tam gdzie mi pasuje nie ma ceny to idę pod czytnik i nie dramatyzuję. Staliscie sie za bardzo wygodni jeszcze trochę a będziecie chcieli żeby wam towar do koszyków wkładały ekspedientki. Zgadzam się z kilkoma rzeczami w Kurdeszu tu nie ma co komentować w Biedronce nie ma koszyków w Janie jest zimno nie spinajcie się to wszystko przez ten kryzys:)
    1 Cytuj Zgłoś
  • Damian 15.02.2009 - 15:07
    Nie narzekajcie macie wszystko pod nosem i jeszcze marudzicie ale tak jest najłatwiej biedny skrzywdzony klient. Ja kupuję tam gdzie mi pasuje nie ma ceny to idę pod czytnik i nie dramatyzuję.
    No nie przesadzajmy moze. Skoro dany sklep oferuje kilka tysiecy produktow to obowiazkiem zarzadcy sklepu jest oznakowanie towaru wraz z cena (o ile liczy sie z klientem). Nie jest za przyjemne latanie co chwila do czytnika jesli wybiera sie ktos na dlugie zabawy. Biegi to mozna sobie urzadzic na Zarabiu :)
    4 Cytuj Zgłoś
  • 15.02.2009 - 20:28
    Nie narzekajcie macie wszystko pod nosem i jeszcze marudzicie ale tak jest najłatwiej biedny skrzywdzony klient. Ja kupuję tam gdzie mi pasuje nie ma ceny to idę pod czytnik i nie dramatyzuję. Staliscie sie za bardzo wygodni jeszcze trochę a będziecie chcieli żeby wam towar do koszyków wkładały ekspedientki. Zgadzam się z kilkoma rzeczami w Kurdeszu tu nie ma co komentować w Biedronce nie ma koszyków w Janie jest zimno nie spinajcie się to wszystko przez ten kryzys:)
    Popieram post nomada - wyżej. Poza tym opisywane są tutaj przypadki pewnych nadużyć ze strony właścicieli sklepów lub obsługi , które miały miejsce , choć nie powinny .Żyjemy w takich czasach ,w których klient nie świnia i ma swoje prawa.Sądzę więc , że nie jest to zwykłe "narzekactwo" i "wygodnictwo" a po prostu przestrogi na które należy zwracać uwagę by się nie naciąć. Ekspedientki zakupów do koszyków mi wkładać nie muszą.Wystarczy , że pchają moje zakupy bez opamiętania do plastikowych reklamówek , których nie znoszę! I jeszcze jedno.Gdybym miała wszystko pod nosem tak jak piszesz (czyli ceny)to nie musiałabym gonić ze wszystkim do czytników i nie narzekałabym bez potrzeby!Jeśli nie ma głównej ceny na półce to powinny być ceny jednostkowe na produktach. PROSTE!I nie jest to mój wymysł tylko taki jest przykaz.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 17.02.2009 - 23:39
    Co do JANA to od czasu do czasu te młode dziewuszki od pakowania mogły by się ruszyć i poprzenosić koszyki spod kas przed bramkę,wkurzające jest to przeciskanie się przez ludzi stojących w kolejce i szukanie koszyka na ziemi
    3 Cytuj Zgłoś
  • Johann Gambolputty... Z Ulm. 20.02.2009 - 10:46
    Zgadzam się z Wami w sprawie uprzejmości sprzedawców w myślenickich sklepach.Tak jakby kupowało się za czasów komuny,obsługa robi łaskę klientowi i jest najprościej mówiąc,wredna.Najlepiej to odczułem w pasmanterii na Niepodległości,była tam pani w podeszłym wieku,której nawet nie chciało się odburknąć "dzień dobry",a towar podawała wręcz z pogardą.Nie wiem,czy dalej sprzedaje,bo już tam nie chodzę.Natomiast ostatnio kupowałem spodnie pod arkadami i panie były,bez wylewności,ale uprzejme i doradziły mi doskonale.Ale z drugiej strony,musicie wziąć pod uwagę jedno,sprzedawca to też człowiek i po kilku godzinach stania za ladą albo siedzenia na kasie ma prawo się zmęczyć.Sam do niedawna pracowałem w sklepie i wiem co mówię.Inna sprawa,to podejście klienta do sprzedawcy.Nieraz zdarzało mi się wysłuchiwać historii czyjegoś życia,czasami ludzie przychodzili odreagować swoje problemy,a raz nawet facet powiedział do mnie "Ty ch..u".Pasowało by mu coś odpowiedzieć,tylko później nic by u mnie nie kupił,a tak wrócił i przeprosił.Dlatego jak wchodzicie do sklepów,postarajcie się sami nie dawać sprzedawcy powodów do nieuprzejmości,a wtedy może będzie miły.A jak nie,to przecież są inne sklepy ;)
    2 Cytuj Zgłoś
  • Andrzej 20.02.2009 - 15:06
    Ja wreszcie dziś mam kompletne łóżko w tygodniu dotarła brakująca półka chociaż tyle że przywiezli mi na miejsce.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 20.02.2009 - 22:27
    Kaper ma całkowitą rację. Sprzedawca też człowiek i może być zmęczony, albo mieć trudny dzień.. Tylko czasami niepotrzebnie "burczy" na klienta i odreaguje swoje humory ;/
    1 Cytuj Zgłoś
  • 22.02.2009 - 19:43
    Jeśli chodzi o Kurdesz to faktycznie jakość produktów pozostawia wiele do życzenia, poczynając od świeżości...Jeśli chodzi natomiast o Jana to ma duży wybór świeżych wędlin czy mięs.Reszta miejmy nadzieję tez ulegnie poprawie, W końcu powinniśmy się cieszyć,że można zrobić większe zakupy brz wyjeżdżania z miasta.
    Cytuj Zgłoś
  • 22.02.2009 - 19:47
    jeśli już mowa o "busiarzach" gro z nich jest bardzo niemiłych a wręcz niekiedy wulgarnych.Niektórzy(oczywiście nie wszyscy)traktuja pasażerów niczym towar, wogóle nie przestrzegają podstawowych przepisów, zarówno bezpieczeństwa jazdy jak i nie dbają o bezpieczeństwo pasażerów.Czasem mam wrażenie, że powinni zamienić się miejscami z pasażerami, może wtedy ich zachowanie uległo by poprawie.
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 22.02.2009 - 22:41
    jeśli już mowa o "busiarzach" gro z nich jest bardzo niemiłych a wręcz niekiedy wulgarnych.Niektórzy(oczywiście nie wszyscy)traktuja pasażerów niczym towar, wogóle nie przestrzegają podstawowych przepisów, zarówno bezpieczeństwa jazdy jak i nie dbają o bezpieczeństwo pasażerów.Czasem mam wrażenie, że powinni zamienić się miejscami z pasażerami, może wtedy ich zachowanie uległo by poprawie.
    Trzeba mieć odwagę powiedzieć im co się myśli i tyle. Ja kiedyś zje***** jednego busiarza bo mi kazał się cofnąć na tył busa, żeby jeszcze więcej mógł dopchać (oczywiście na miejsca stojące). Pogrozić policją i siedzą cicho.
    Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2009 - 15:45
    nas myślenicki rynek jest naprawde bogadty w sklepy i mozecie sobie wybierac w sklepach. co do busiarzy to powinni ich policjanty tępic jak nie wiem to co robia na drodze i na samym placu to dramat. w janie naprawde jest problem z koszykami i powinni o tym pomyśleć bo to jest drażniące. wkurza mnie tez na orlenie wciskanie za kazdym razem produktów przy kasie ;/ co do sklepu pod arkadami jestem bardzo zadowolony z obsługi kupiłem tam juz 4 pary spodni i za kazdym razem profesjonalnie i miło zostałem obsłużony przez młoda panią. drażniła mnie obsługa w rybce całodobowym ale tam sie strasznie czesto zmieniaja i nie wiem czy dalej pracuje ta sama kadra...
    Cytuj Zgłoś
  • 24.02.2009 - 20:27
    Jednym z najmilszych sklepów jest właśnie sklep pod arkadami-schodkami w dół,miła obsługa,ilekroć tam cos kupuję zawsze jastem zadowolona.Kazdemu polecam,nawet jak kupowałam mamie bluzkę pani sprzedawczyni zgodziła się ,że w razie gdyby mamie prezent sie nie spodobał może wymienić sobie na inną bluzeczke, dlatego polecam.
    Cytuj Zgłoś
  • 24.02.2009 - 20:41
    nie narzekajcie ,bo tego nie chce sie słuchac,spróbójcie sami być włascicielami sklepów,zobaczycie jaki to '' łatwy'' chleb,i czy zawsze będziecie mieli ochotę sie usmiechac,nikt Cię, do zadnego sklepu nie zmusza do wejscia ,nie pasuje Ci idz gdzie indziej a nie psuj opinii uczciwie pracującym ludziom
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 24.02.2009 - 20:51
    popieram sąsiada wyzej,najłatwiej jest zepsuc komuś opinię, a zastanowic sie trzeba CZY TY ZAWSZE CZŁOWIEKU jestes idealny.... apropo najfajniejszych sklepów to PIEKARNIA U SIDORA, JAN,a z odziezowych to pod ARKADAMI ,fajne eleganckie rzeczy nawet dla puszystych Pań i Panów.
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • Damian 24.02.2009 - 22:51
    nie narzekajcie ,bo tego nie chce sie słuchac,spróbójcie sami być włascicielami sklepów,zobaczycie jaki to '' łatwy'' chleb,i czy zawsze będziecie mieli ochotę sie usmiechac,nikt Cię, do zadnego sklepu nie zmusza do wejscia ,nie pasuje Ci idz gdzie indziej a nie psuj opinii uczciwie pracującym ludziom
    Idac tym tokiem myslenia skoro ktos ma byc marnym i humorzastym sprzedawca niech poszuka innej pracy. Jest tyle roznych opcji, a ktos inny, mily, uczynny, etc napewno znajdzie sie na jego miejsce :)
    4 Cytuj Zgłoś
  • 25.02.2009 - 10:36
    Nomad, tak samo Ty możesz wybrać inny sklep. To nie kibel, nie musisz do niego chodzić. Wybór jest tak duży, że samemu można zdecydować co chcesz zrobić ze swoją gotówką.

    Widzę sens w ostrzeganiu przed nieuczciwymi, niemiłymi sprzedawcami. Ale sugerowanie że mają zamknąć biznes? Lepiej namawiaj klientów żeby przestali tam chodzić, bo to tylko dzięki nim biznes nadal się kręci.

    Pozdrawiam
    Cytuj Zgłoś
  • 25.02.2009 - 19:25
    A w Kurdeszu kasjerki zabijają wzrokiem :)
    Może już kogoś zabiły??????? Stojąc w kolejce, można się napatrzeć i nasłuchać...że hoho, i z własnego doświadczenia jako klineta, mogę tylko współczuć kasjerkom, w każdym sklepie. Ludzie, czy wam się w tyłkach poprzewracało, bo w głowach to na pewno. Przyjdzie taka pani z pretensjami do całego świata i wyżyje się na kasjerce, bo ta jej wyda resztę nie takimi nominałami, jak by ona sobie życzyła, a co kasjerka Duch święty, czy co?????
    3 Cytuj Zgłoś
  • Damian 25.02.2009 - 21:44
    artuj napisał/a:
    Nomad, tak samo Ty możesz wybrać inny sklep. To nie kibel, nie musisz do niego chodzić. Wybór jest tak duży, że samemu można zdecydować co chcesz zrobić ze swoją gotówką.

    Widzę sens w ostrzeganiu przed nieuczciwymi, niemiłymi sprzedawcami. Ale sugerowanie że mają zamknąć biznes? Lepiej namawiaj klientów żeby przestali tam chodzić, bo to tylko dzięki nim biznes nadal się kręci.

    Pozdrawiam
    Chodziło mi o sprzedawców, a nie właścicieli sklepów :) Co do sklepu owszem mogę wybrać inny, ale nie zawsze w tym innym będzie to co chcę kupić ;)
    Cytuj Zgłoś
  • Johann Gambolputty... Z Ulm. 26.02.2009 - 9:39
    Faktycznie,kasjerka to nie Duch Święty ani jasnowidz żeby w lot odgadywać życzenia klientów.Nie mogę natomiast zgodzić się z opinią,że w Kurdeszu kasjerki zabijają wzrokiem.Kupuję tam średnio dwa razy w tygodniu i dla mnie są bardzo miłe,nawet pod koniec pracy,tuż przed zamknięciem.
    Cytuj Zgłoś
  • 26.02.2009 - 18:11
    kasjerki w kurdeszu sa w porzadku. jedna pani - taka brunetka pracuje tam kilka lat i zawsze sie do mnie usmiecha :)
    2 Cytuj Zgłoś
  • 27.02.2009 - 0:04
    Stanisław W. napisał/a:
    ... wkurza mnie tez na orlenie wciskanie za kazdym razem produktów przy kasie ;/ ...
    Sam jestem sprzedawcą (co prawda nie w branży paliwowej ale jednak) i muszę Orlenowców wziąć w obronę. Oni MUSZĄ proponować dodatkowe produkty. Sprzedaż wiązana czy też dosprzedaż została wymyślona przez jakiegoś "szpeca" za biurkiem, który o pracy sprzedawcy nie ma zielonego pojęcia. A sprzedawca jest szkolony i rozliczany z tego czy się stosuje do procedur obowiązujących w firmie czy też nie. Istnieje coś takiego jak "tajemniczy klient", który dokonuje zakupu kontrolowanego i jeżeli nie zostanie mu zaproponowany batonik, napój czy inna "pierdółka" na pewno nie omieszka zamieścić tego w swojej ocenie - a sprzedawcy zależy na pracy, premii itp więc proponuje każdemu "batoniki" dla świętego spokoju. Zgadzam się jest to bezsensowne bo płacąc za paliwo chyba wiem czy czegoś jeszcze potrzebuję a poza tym ceny tych produktów na stacji są z reguły wysokie.

    Podobnie rzecz ma się ze sprzedawcami "atakującymi" klientów, to nie ich nadgorliwość to "prikaz" z góry. Swego czasu w naszej firmie panowała zasada 30 sekund - tyle czasu miał sprzedawca na podejście do klienta wchodzącego do sklepu;-) Wielu się tym oburza a nawet reaguje wrogo a wystarczy podziękować i powiedzieć "w razie pytań poproszę czy zawołam". Lepszy chyba "atak" niż totalna olewka, ostatnio robiłem zakupy w "Piątce" i pan zajmujący się karniszami nie odrywając wzroku od komputera zapytał co wybraliśmy, potem nadal nie podnosząc się z krzesła i patrząc w monitor powiedział że musimy jeszcze wybrać zakończenia do karniszy. Byćmoże oglądał jakiś ciekawy film lub czytał w internecie mrożące krew w żyłach doniesienia na pudelku, pomponiku czy innym fantastycznym portalu ale wreszcie przy naszym kolejnym pytaniu oderwał swoje szanowne "cztery litery" z krzesła i pełen "entuzjazmu" wskazał w niemałym asortymencie to czego szukaliśmy. Jego koleżanka na stoisku z lampami trochę złe wrażenie zatarła, widać że jej zależało na kliencie i że nie jest w pracy za karę.

    2 Cytuj Zgłoś
  • 28.02.2009 - 19:47
    hii
    Cytuj Zgłoś
  • 28.02.2009 - 19:52
    ...hmn..jeżeli chodzi o sklep kosmetyczny pod arkadami 'firlit"ekspedientki bardzo miłe w porównaniu do ich beznadziejnego szefa..beznadziejny koleś!
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 28.02.2009 - 21:21
    Jak można tak kogos obrazać i to na publicznym forum-Ty prymitywie ,kupuj sobie kosmetyki na bazarze.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 01.03.2009 - 15:08
    robiłem tam kiedyś zakupy z żoną to wiem co mówie..porażka,wejdz sam i sprawdz potem pisz komentarze!!!!!!!!
    2 Cytuj Zgłoś
  • Johann Gambolputty... Z Ulm. 01.03.2009 - 20:47
    Tak prawdę mówiąc Olu,to nie uważam nazwania kogoś beznadziejnym za obraźliwe. Raczej chodzi o wyrażenie swojej opinii o podejściu tego szefa do klienta.Czasem tam kupuję i może nie nazwałbym go beznadziejnym,prędzej-niesympatycznym.A niestety jakie wrażenie wynosisz ze sklepu tak go później opisujesz.A'propos ekspedientek-wszystkie bardzo uprzejme i chętnie pomagają w znalezieniu i wyborze kosmetyków..Pozdrowienia dla Iwonki :)
    Cytuj Zgłoś
  • 03.03.2009 - 17:17
    czytam te Wasze narzekania na obsluge w roznych sklepach i dostaje zajadow ze smiechu. zacznijcie moze wymagac troche od siebie. nawet jesli potraktowano Was nieuprzejmie zastanowcie sie czy to nie Wy sprowokowaliscie ta sytuacje. ja robie zakupy w roznych sklepach i jeszcze nigdy nie spotkalam sie z niemiala obsluga. a czesto bedac swiadkiem roznych incydentow musze przyznac racje czy to sprzedawcy w aptece czy kasjerce. czesciej przypatrzcie sie sobie bo gdyby glupota miala skrzydla to duzo klientow musialoby fruwac pod sufitem;D
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • Marzena 04.03.2009 - 19:16
    Racja !
    Wejdzie do tych wszystkich sklepów ,które obsmarowaliście , z uśmiechem i mimo burczącej ekspedientki bądźcie mili :) gwarantuję,że każdemu zaraz poprawi się humorek .Pani za ladą będzie sympatyczniejsza ,a i zakupy będą mniej uciążliwe .
    Ja tak robię i zawsze działa .

    Jak stoję w kolejce do kasy i widzę jak te kasjerki muszą być przy każdym "piknięciu" skupione , jak się stresują gdy im się rolka w kasie skończy - bo wówczas klient jest już bardzo zniecierpliwiony - to jest mi zwyczajnie przykro .
    Każdy się spieszy i nie zawsze ma się dobry humorek ,ale trzeba pamiętać ,że te panie też są w pracy :)
    3 Cytuj Zgłoś
  • 04.03.2009 - 20:53
    jaka płaca taka praca więc nie ma co się dziwić że czasem ktoś ma już dość a wyścia innego "w kryzysie" zabardzo nie ma...
    Cytuj Zgłoś
  • 04.03.2009 - 21:12
    Trochę ten temat zszedł na boczny tor , bo mowa tutaj raczej była o tym co jest "nie tak" w danym sklepie , że coś źle zorganizowane na co należy uważać itp. Nie zauważyłam żeby tutaj szczególnie skarżył się ktoś na ekspedientki wręcz przeciwnie.Ludzie czytajcie trochę uważniej , ze zrozumieniem bo ostatnie posty są niby odpowiedzią na wcześniejsze ale nie za bardzo mają związek z nimi.
    Pozdrawiam.

    Ps. Praca ekspedientki to mało przyjemne zajęcie a do tego marnie płatne więc jeśli faktycznie nie uśmiechają się te panie , to wcale się im nie dziwię.To taki zawód , który teraz wykonywać może każdy .
    Cytuj Zgłoś
  • 04.03.2009 - 21:34
    sklep do którego mogę wejśc z dzieckiem z wózkiem? to jest problem..., sklepy nie są przygotowane ani na dzieci ani na osoby niepełnosprawne, nie ma podjazdów ani miejsca żeby ten wózek zostawić i nadomiar tego Pani pyta "musi pani robić zakupy z dzieckiem?". my też mamy prawo robić zakupy
    Cytuj Zgłoś
  • 04.03.2009 - 22:23
    Czytam czytam i nieźle się usmiałam-sama pracuje w sklepie-po 8 godzin codziennie i staram sie zawsze jak najlepiej obsłuzyc klienta ..ale uwierzcie nastały takie czasy ,że klient nauczył sie robic w sklepie co chce...bałagan na połkach,przegryzać precle w sklepie z odziezą kruszac dla gołabków na środku sklepu....mamusia która zostawia dzieci na srodku sklepu i które totalnie rozwalaja wszystko-aż w koncu z uwaga"chodzcie dzieci tu jest za mało miejsca zebyście sie bawiły wychodzi...szczęka opada...Pozdrawiam wszsytkie ekspedientki i te z kurdesza zawsze usmiechniete-widac jak ktos daje tak dostaje:))
    Cytuj Zgłoś
  • 06.03.2009 - 16:41
    sklep do którego mogę wejśc z dzieckiem z wózkiem? to jest problem..., sklepy nie są przygotowane ani na dzieci ani na osoby niepełnosprawne, nie ma podjazdów ani miejsca żeby ten wózek zostawić i nadomiar tego Pani pyta "musi pani robić zakupy z dzieckiem?". my też mamy prawo robić zakupy
    ale Pani wymyslila. robie zakupy z dzieckiem. wjezdzam wozkiem np. do kurdesza i nie ma problemu. jeszcze sie espedientki do mojego dziecka usmiechaja;)
    Cytuj Zgłoś
  • 06.03.2009 - 18:42
    a czy kurdesz tylko istnieje? ja nie tylko chleb kupuje..., jak zostawie wózek pod rossmannem to jaką będe mieć gwarancje że jak wyjde to dalej tam będzie stał a jeździć wózkiem w sklepie to chyba ciasno... takich przykładów jest dużo
    Cytuj Zgłoś
  • 06.03.2009 - 21:06
    ze sklepów to jeszcze bardzo polecam Lisa, sklep papierniczy i nie tylko :) najtaniej w Myślenicach i naprawdę dobra obsługa i szeroki asortyment, a jeśli czegoś nie ma to starają się załatwić to :) jeszcze raz nie polecam pewnych ekspedientek w Kefirku, choć mają tam naprawdę najtańszy i dobry ser żółty :) tak samo w księgarni Pod Arkadami, ceny drogie, jednak jeśli się potrzebuje jakieś książki i jej tam nie ma to właścieliele naprawdę starają się ją załatwić :) i polecam jeszcze lentylki z Biedronki, pychotka :)
    Cytuj Zgłoś
  • 07.03.2009 - 12:20
    Panie pracujące w sklepach z ubraniami często urządzają sobie długieee pogawędki ze znajomymi,nie interesując się klientami... Rozumiem,że można porozmawiać z jakąś koleżanką,ale bez przesady, kilka minut,a nie pół godziny! Aż się odechcewa zakupów w danym sklepie...
    1 Cytuj Zgłoś
  • 07.03.2009 - 18:25
    hmmm... Mała Mi ale o jaki sklep Ci chodzi konkretnie bo ja jeszcze z czymś takim się nie spotkałam żeby ekspedientka rozmawiała z koleżanką 30 minut hehehe...:):):)
    Cytuj Zgłoś
  • 07.03.2009 - 18:44
    Koli widocznie nie kupujemy w tych samych sklepach :P
    Cytuj Zgłoś
  • 07.03.2009 - 20:24
    ...jak tak czytam co piszecie to mi się nóż w kieszeni otwiera..straszne głupoty piszecie!
    Cytuj Zgłoś
  • 07.03.2009 - 21:10
    ...To nie czytaj Stefanku bo ten nóż w tej kieszeni jeszcze ci coś uszkodzi :P
    2 Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2009 - 14:35
    Gieniu spokojna Twoja rozczochrana.......
    Cytuj Zgłoś
  • Marzena 08.03.2009 - 19:12
    a ja myślę ,ze do wszystkiego co się robi trzeba mieć serce ;)

    zawsze pracowałam w handlu , a teraz siedzę w biurze i przekładam papiery ;/
    nawet nie macie pojęcia jak mi brakuje kontaktu z ludźmi . Niestety nie mogę pozwolić sobie na zmianę pracy - względy finansowe - ale gdyby mi ktoś zaproponował pensję + prowizję to nawet chwili się nie zastanawiam .

    oj , te dobre czasy już pewnie nigdy nie wrócą ;/

    wszystkim radzę , mniej kwaśnych min ,a więcej uśmiechu i będzie dobrze :)

    1 Cytuj Zgłoś
  • M G 08.03.2009 - 19:53
    Marzena napisał/a:
    a ja myślę ,ze do wszystkiego co się robi trzeba mieć serce ;)

    ..........

    wszystkim radzę , mniej kwaśnych min ,a więcej uśmiechu i będzie dobrze :)

    Bo wiesz... Polak jak sobie ponarzeka , to mu lżej na sercu. ;)
    3 Cytuj Zgłoś
  • 13.03.2009 - 0:00
    Ja natomiast lubię drogerię pod arkadami, obsługa miła a zaopatrzenie wypasione, mają takie wynalazki i całkiem inny towar niż w reszcie drogerii, pozatym jeśli idę kupic jakiś kosmetyczny prezent to tez zawsze tam. ceny może troche wyższe ale mnie to nie przeszkadza. Na co dzien mieszkam w krakowie, kupienie pewnych kosmetyków jest tu trudne, jedna pani w rossmanie w krakowie oświadczyła mi że wogóle takiego nie ma ze nie istniej jak ja chcialam, a w mcach prosze, nawet kilka od razu na półce znalazłam :)) i to własnie na rynku pod arkadami. Inny fajny sklep to Gracja - może i bałagan na półkach ale robią go klienci, panie patrzą na ręce, siedzą pod przebieralnią i liczą rzeczy w koszyku,nie mówiąc jużo przekrzykiwaniu sie na pół sklepu i dyskusjach miedzy sobą ale można trafić coś fajnego i niedrogiego.
    Nie lubię za to skelu koło kebaba na kosciuszku, chyba jakies outlet czy coś. Ciuchy fajne ale nigdy nie ma rozmiaru a jesli jest to inny fason, generalnie wszystko i wielkie nic tam jest.
    No i jeszcze sklep kolo kurdesza, chyba pośrodku bo jest ich tam trzy. Kupowałam płaszcz zaczynając od rozmaru 36 a koncząc na 40. Pani oburzona była że przecież będzie za duży.....a rozmiarówka taka ze zostały im same 36 bo nikt sie w nie nie mieści. zasada prosta - klient zawsze ma racje, a to jaki rozmiar nosi to nie interes pani ekspedjentki, i nie należy tego komentować przynajmniej przy kliencie. I jeszcze jedno, jesli klient wychodzi ze sklepu i mówi :do widzenia: to warto mu odpowiedziec nawet jesli nic nie kupił. A z tym nagminnie sie spotykam, zawsze mówie do widzenia i prawie nigdy nikt nie odpowiada, albo tylko ledwie mruczy zaskoczony.... zwłaszcza w wyżej wymienionym sklepie.
    a w rossmanie ZAWSZE chodzi za mną ochrona męska lub damska :))
    Cytuj Zgłoś
  • 13.03.2009 - 9:32
    Może jakaś ankietka na najlepszy lub najgorszy sklep w mieście?
    Cytuj Zgłoś
  • 13.03.2009 - 16:05
    a co powiecie o koniku?
    Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz