Forum » Myślenice Nauczyciele

  • 10.04.2019 - 22:07
    Strozaninek napisał/a:
    Czemu bronisz platformy?

    W 2013 roku, pracując na praktykach w instytucji finansowej, zarabiałem 2700 zł brutto na obsłudze klienta.* Przecież na oko widać, że pensja zasadnicza nauczycieli była tak samo żenująca za PO jak jest za PiSu. Weź porównaj, że ja nie miałem żadnego doświadczenia, a zarabiałem lepiej (nie mając jeszcze dyplomu!!!) niż nauczyciel mianowany w 2016 roku.

    Przecież nie jesteś w żadnym miejscu wybrany z PO, to charytatywnie uprawiasz tą wątpliwej jakości propagandę?

    * miałem do tego multispora, prywatne ubezpieczenie zdrowotne, bonusy od sprzedaży, bonus roczny, dodatek ubraniowy...
    Podałem fakty, a Ty insynuujesz.
    2 10 Cytuj Zgłoś
  • Strozaninek 10.04.2019 - 22:08
    Seneka napisał/a:
    Podałem fakty, a Ty insynuujesz.
    W którym miejscu insynuuje, że podałem ci że w pierwszy lepszy pracodawca płacił lepiej niż zarabiają nauczyciele? Przecież te pensje za PO były równie śmieszne jak są teraz.

    Nie widzisz tego?
    13 Cytuj Zgłoś
  • 10.04.2019 - 22:10
    Strozaninek napisał/a:
    W którym miejscu insynuuje, że podałem ci że w pierwszy lepszy pracodawca płacił lepiej niż zarabiają nauczyciele? Przecież te pensje za PO były równie śmieszne jak są teraz.

    Nie widzisz tego?
    Insynuujesz, że bronię PO. Teraz, że nie dostrzegam różnić w wynagrodzeniu nauczycieli w porównaniu z innymi zawodami. Ograniczyłem się do podania faktów. Nie porównałem, ani nie oceniałem.
    1 11 Cytuj Zgłoś
  • Strozaninek 10.04.2019 - 22:14
    Seneka napisał/a:
    Insynuujesz, że bronię PO. Teraz, że nie dostrzegam różnić w wynagrodzeniu nauczycieli w porównaniu z innymi zawodami. Ograniczyłem się do podania faktów. Nie porównałem, ani nie oceniałem.
    Napisałeś

    Żeby przeciąć te utyskiwania na 8 lat PO, podam parę ścisłych danych. PO w latach 2007-2012 dokonało wyrażnych podwyżek wynagrodzeń nauczycieli.
    Więc powiem ci wulgarnie i wprost: pierdo....sz

    Na byle stażu płacili lepiej niż podstawowa pensja nauczyciela, za PO czy za PiS obecnie. Te 10% ludzi z powołania to za mało, do tego zawodu idą obecnie głównie miernoty, których nikt nie chce "prywatnie", bo przecież kto normalny wybierze pracę za pensję mniejszą niż kasjerka w biedronce.

    A obrona poprzedniej władzy że podnosili pensje, przy jednoczesnej krytyce tej nowej władzy, że nie podnosi jest żałosna i tylko dowodzi, że nie stać Cię na krztę obiektywizmu nawet po mimo tego, że sam jesteś nauczycielem i rozmawiamy o wynagrodzeniach i docenieniu twoich kolegów i koleżanek.

    Jezu, jakim Ty jesteś chorym z nienawiści do PiSu człowiekiem, każde gunwo PeŁo potrafisz ładnie upakować. Nawet takie którego nikt normalny nie będzie bronił.


    Myślę, że mógłbyś mieć wiele tematów z Panią Prezydentową

    https://gazetakrakowska.pl/strajk-nauczycieli-w-krakowie-zbulwersowani-nauczyciele-z-ii-lo-pisza-list-do-agaty-dudy-czujemy-wstyd-i-upokorzenie/ar/c1-14037845
    11 4 Cytuj Zgłoś
  • 10.04.2019 - 22:34
    Strozaninek napisał/a:
    Napisałeś

    Więc powiem ci wulgarnie i wprost: pierdo....sz

    Na byle stażu płacili lepiej niż podstawowa pensja nauczyciela, za PO czy za PiS obecnie. Te 10% ludzi z powołania to za mało, do tego zawodu idą obecnie głównie miernoty, których nikt nie chce "prywatnie", bo przecież kto normalny wybierze pracę za pensję mniejszą niż kasjerka w biedronce.

    A obrona poprzedniej władzy że podnosili pensje, przy jednoczesnej krytyce tej nowej władzy, że nie podnosi jest żałosna i tylko dowodzi, że nie stać Cię na krztę obiektywizmu nawet po mimo tego, że sam jesteś nauczycielem i rozmawiamy o wynagrodzeniach i docenieniu twoich kolegów i koleżanek.

    Jezu, jakim Ty jesteś chorym z nienawiści do PiSu człowiekiem, każde gunwo PeŁo potrafisz ładnie upakować. Nawet takie którego nikt normalny nie będzie bronił.


    Myślę, że mógłbyś mieć wiele tematów z Panią Prezydentową

    https://gazetakrakowska.pl/strajk-nauczycieli-w-krakowie-zbulwersowani-nauczyciele-z-ii-lo-pisza-list-do-agaty-dudy-czujemy-wstyd-i-upokorzenie/ar/c1-14037845
    Musisz popracować nad emocjami i czytać ze zrozumieniem. Ciągle insynuujesz, po polsku, wmawiasz innym na siłę intencje. Podobnie ma Vivaldi. Nad faktami się pochyl. Obiektywnie spojrzyj. Także na siebie, kontekstu poszukaj. Na początek sprawdź ile wynosiła praca minimalna w 2007 roku, a ile w 2015.
    2 11 Cytuj Zgłoś
  • Strozaninek 10.04.2019 - 22:44
    Seneka napisał/a:
    Musisz popracować nad emocjami i czytać ze zrozumieniem. Ciągle insynuujesz, po polsku, wmawiasz innym na siłę intencje. Podobnie ma Vivaldi. Nad faktami się pochyl. Obiektywnie spojrzyj. Także na siebie, kontekstu poszukaj. Na początek sprawdź ile wynosiła praca minimalna w 2007 roku, a ile w 2015.
    Widzę, że lubisz ten sport, no to pochylam się. Ja raczej należę do ludzi, którzy potrafią udowodnić swoją rację i jak już się odzywam to raczej mam mocne argumenty, obal obliczenia.


    Rok 2007
    Nauczyciel mianowany - 1829
    Pensja minimalna 936 zł
    stosunek 1.95
    Średnia pensja w gospodarce 2943,88
    stosunek 0.62

    Rok 2016
    Nauczyciel mianowany - 2647
    Pensja minimalna - 1850 zł
    stosunek 1.43
    Średnia pensja w gospodarce 4047,21
    stosunek 0,65

    Co oznacza, że w 2007 roku nauczyciel mianowany zarabiał prawie dwa razy więcej w stosunku do minimalnej pensji w gospodarce oraz 62% średniego wynagrodzenia w gospodarce. W 2016 roku, ta kwota zmalała do poziomu 1.43 w stosunku do pensji minimalnej i tylko o 3% w stosunku do średniej pensji w gospodarce.

    No rzeczywiście, ta platforma zrobiła dobrze tym nauczycielom. No nie ma co. Uczyć się 5 lat, żeby otrzymać pensji zasadniczej 2417 brutto co daje 1716 zł na rękę, czyli o 150 zł mniej na rękę niż 6 lat temu miałem na stażu xD



    żródła danych
    https://www.pit.pl/wynagrodzenie-minimalne/archiwum-wynagrodzenie-minimalne-923042
    https://www.infor.pl/prawo/zarobki/zarobki-w-polsce/686166,Przecietne-miesieczne-wynagrodzenie-w-latach-19502008.html
    https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/lista-komunikatow-i-obwieszczen/komunikat-w-sprawie-przecietnego-wynagrodzenia-w-gospodarce-narodowej-w-2016-roku,273,4.html




    Wiersze czytaj, blogi pisz, za politykę ekonomiczną się nie bierz. Matematyki nie umiesz.



    PS. Na emocjami to panuj Ty, nie masz żadnych argumentów, to usuń konto i załóż kolejne nowe.
    10 3 Cytuj Zgłoś
  • 10.04.2019 - 23:02
    Strozaninek napisał/a:
    Widzę, że lubisz ten sport, no to pochylam się. Ja raczej należę do ludzi, którzy potrafią udowodnić swoją rację i jak już się odzywam to raczej mam mocne argumenty, obal obliczenia.


    Rok 2007
    Nauczyciel mianowany - 1829
    Pensja minimalna 936 zł
    stosunek 1.95
    Średnia pensja w gospodarce 2943,88
    stosunek 0.62

    Rok 2016
    Nauczyciel mianowany - 2647
    Pensja minimalna - 1850 zł
    stosunek 1.43
    Średnia pensja w gospodarce 4047,21
    stosunek 0,65

    Co oznacza, że w 2007 roku nauczyciel mianowany zarabiał prawie dwa razy więcej w stosunku do minimalnej pensji w gospodarce oraz 62% średniego wynagrodzenia w gospodarce. W 2016 roku, ta kwota zmalała do poziomu 1.43 w stosunku do pensji minimalnej i tylko o 3% w stosunku do średniej pensji w gospodarce.

    No rzeczywiście, ta platforma zrobiła dobrze tym nauczycielom. No nie ma co. Uczyć się 5 lat, żeby otrzymać pensji zasadniczej 2417 brutto co daje 1716 zł na rękę, czyli o 150 zł mniej na rękę niż 6 lat temu miałem na stażu xD



    żródła danych
    https://www.pit.pl/wynagrodzenie-minimalne/archiwum-wynagrodzenie-minimalne-923042
    https://www.infor.pl/prawo/zarobki/zarobki-w-polsce/686166,Przecietne-miesieczne-wynagrodzenie-w-latach-19502008.html
    https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/lista-komunikatow-i-obwieszczen/komunikat-w-sprawie-przecietnego-wynagrodzenia-w-gospodarce-narodowej-w-2016-roku,273,4.html




    Wiersze czytaj, blogi pisz, za politykę ekonomiczną się nie bierz. Matematyki nie umiesz.



    PS. Na emocjami to panuj Ty, nie masz żadnych argumentów, to usuń konto i załóż kolejne nowe.
    Raz zazdrościsz nauczycielom 44 dni roboczych wyliczonych przez Ciebie w wakacje, drugi raz zarobki korporacyjne obiecujesz jak Zagłoba Szwedom Niderlandy. Wyraźnie podnieść nie znaczy wystarczająco podnieść. Statystyki i bałamucenie nimi zostaw politykom. Stwierdziłem, że PiS ma problem na własne życzenie i tyle. Ustabilizuj swoje poglądy i nie mierz problemów społecznych statystykami. Wielokrotnie na tym forum stwierdziłem, że nauczyciele nie są godnie wynagradzani, że bez podwyżek nastąpi selekcja negatywna, na którą oprócz pieniédzy mają wpływ nowe uwarunkowania społecznem.in. niskie bezrobocie.
    4 12 Cytuj Zgłoś
  • 10.04.2019 - 23:41
    Seneka napisał/a:
    Ciągle insynuujesz, po polsku, wmawiasz innym na siłę intencje. Podobnie ma Vivaldi. Nad faktami się pochyl. Obiektywnie spojrzyj. Także na siebie, kontekstu poszukaj. Na początek sprawdź ile wynosiła praca minimalna w 2007 roku, a ile w 2015.
    Noooo mam podobnie :-))) szlag mnie emocjonalnie trafia jak ktoś podstaw nie ogarnia :-). Ale mniejsza z tym weź się odnieś, bo coś Ci ciężko obiektywnie pochylić się nad faktami które miażdżą :-)))

    Ufiksowałeś sobie, że problem zaczął się od Zalewskiej (choć decyzje tej kobity sam średnio toleruje), Rostowski wręcz uratował Raciechowice a wyciągać za uszy ma za zadanie obecny PiSowski wójt, a ja zadałem to samo pytanie w temacie problemów w Sułkowicach a mianowicie weźcie mi wyjaśnijcie (próbuje jakąś prawidłowość złapać albo klucz do modelu) skąd tyle nauczycieli bez bladego pojęcia o pieniądzach rozmawia i pcha się do zarządzania budżetem i ewentualnie klei się do polityki. Dlaczego tak mało jest w zarządzaniu gminami, miastami a zwłaszcza wioskami inżynierów, managerów, ekonomistów i innych którzy potrafią policzyć do dziesięciu. Zalew nauczycieli w polityce i zarządzaniu jest ogromny a nawet w tym wątku widać, że jeden nie wie co to podatki (płacząc, że on kosztów odliczać nie może - nooo to była wisienka na torcie :-))) ) i skąd się pieniądze biorą na jego pracę i kto jest płatnikiem czyli jego pracodawcą a drugi nie umie procentowo cyfr zestawić. Ja rozumiem, że do niedawna wybierano na wójta bo "łon mondry szkoły w miastach skończył i dziecka uczy" ale ludzie to zaczyna być patologią. Gdzie nauczyciel nie zbliży się do pieniędzy publicznych tam zero wiedzy w zarządzaniu nimi. Czy nauczyciel to odrębny zawód? A może to pochodna wykształcenia? A może to zawód poboczny? Czyli tak wielu polityków minęło się z powołaniem i tak wielu nauczycieli także?

    barnaba44 napisał/a:
    Viv opcję „cytuj” opanowałem bardzo dawno ale nie mam zamiaru jej używać bo takie mam „widzi mi się” i co mi zrobisz?
    Ja? Nieeee nic już nie muszę robić......sam zrobiłeś :-)

    barnaba44 napisał/a:
    To już bezczelność! Ja też jestem podatnikiem i równie dobrze mogę powiedzieć: daj mi zarobić na Twoje odliczenia od podatku! Ja jadąc do pracy nie mogę odliczyć sobie kosztów paliwa, amortyzacji samochodu itp. A Ty??. Nic mi nie dajesz! Więc przestań uprawiać propagandę bo system podatkowy mamy taki jaki mamy.
    podatki/ekonomia/budżety czyli nauczyciel o pieniądzach = oksymoron......amen :-)
    11 7 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 0:28
    OK. Seneka , ale t-34 to czołg klasy średniej, lekki to był t-70 albo t-80 (chodzi oczywiście o okres II wojny św.) Co do reszty to pięknie to ująłeś. Od dawna nasze kochane rządy miały nauczycieli w "głębokim poważaniu" czego skutki właśnie widzimy na własne oczy patrząc na to co się dzieje.
    4 8 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 0:51
    t-34 napisał/a:
    OK. Seneka , ale t-34 to czołg klasy średniej, lekki to był t-70 albo t-80 (chodzi oczywiście o okres II wojny św.) Co do reszty to pięknie to ująłeś. Od dawna nasze kochane rządy miały nauczycieli w "głębokim poważaniu" czego skutki właśnie widzimy na własne oczy patrząc na to co się dzieje.
    Zgadza się t-34 to czołg klasy średniej, podobnie jak t-54[55]. Podwyżki w oświacie są konieczne dla dobra naszych dzieci i społeczeństwa. To idzie w parze z polepszeniem statusu zawodowego nauczyciela. Takiej nagonki na to środowisko jeszcze nie było. Szczucie po raz pierwszy idzie od góry.
    5 12 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 1:04
    Tak jak wcześniej na sędziów, lekarzy, ciekawe kto będzie następnym wrogiem PISU ???
    9 10 Cytuj Zgłoś
  • Strozaninek 11.04.2019 - 5:28
    Seneka napisał/a:
    Raz zazdrościsz nauczycielom 44 dni roboczych wyliczonych przez Ciebie w wakacje, drugi raz zarobki korporacyjne obiecujesz jak Zagłoba Szwedom Niderlandy. Wyraźnie podnieść nie znaczy wystarczająco podnieść. Statystyki i bałamucenie nimi zostaw politykom. Stwierdziłem, że PiS ma problem na własne życzenie i tyle. Ustabilizuj swoje poglądy i nie mierz problemów społecznych statystykami. Wielokrotnie na tym forum stwierdziłem, że nauczyciele nie są godnie wynagradzani, że bez podwyżek nastąpi selekcja negatywna, na którą oprócz pieniédzy mają wpływ nowe uwarunkowania społecznem.in. niskie bezrobocie.
    W sensie podałem nieprawdę? Podałem źródła danych i twarde dane ekonomiczne. Z tym dyskutować nie możesz. Z resztą sam odesłałeś mnie do płacy minimalnej, nie wiesz już co piszesz?

    Seneka napisał/a:
    Musisz popracować nad emocjami i czytać ze zrozumieniem. Ciągle insynuujesz, po polsku, wmawiasz innym na siłę intencje. Podobnie ma Vivaldi. Nad faktami się pochyl. Obiektywnie spojrzyj. Także na siebie, kontekstu poszukaj. Na początek sprawdź ile wynosiła praca minimalna w 2007 roku, a ile w 2015.
    Ad vocem do off topica, który robisz

    -> nigdzie nie zazdrościłem 44 dni roboczych nauczycielom, stwierdziłem jedynie fakt, jeśli odczytałeś to jako zazdrość, nie moja wina. Jak ktoś pisze, że w wakacje nauczyciel odbiera urlop, to warto zaznaczyć, że jednak nauczyciel ma więcej tego urlopu niż Polak pracujący na umowie o prace (20/26 dni).

    -> nigdzie nie obiecuje zarobków korporacyjnych, bo to nie ode mnie zależy, zauważam jedynie, że bez znaczącej podwyżki ten zawód nie uzyska prestiżu i robię to w kontrze do PiSowski trolli, którzy chcą zwalniać Twoich kolegów i koleżanki z pracy, za to że protestują wpierając, że wystarczy przyjąć młodych nauczycieli a starych wywalić. Ja im tylko burze ich naiwne rozumowanie, bo nikt im nie przyjdzie pracować za takie pieniądze. To nie te czasy.

    -> Ty jesteś emerytowanym nauczycielem, jeżeli nauczycielom wpierasz, że zarobki za PO były dobre, to oznacza, że jesteś funkcjonariuszem politycznym - nieobiektywnym. Zarobki za PO były systematycznie coraz gorsze w stosunku do ogółu zarobków w gospodarce narodowej. Nigdy w III RP zarobki nauczycieli nie były dobre, godne i adekwatne do wykonywanego zawodu. NIGDY.

    PS. Lepiej się zastanów czemu Twoje dzieci nie poszły do nauczycielskiego stanu.

    Bez odbioru, bo twarde dane byłego wójta przerosły, a i z logiczną argumentacją w dyskusji i czytaniem ze zrozumieniem jest słabo.
    PS2. Co do rozchwiania, to przecież nie ja skasowałem profil i powróciłem pod nowym, bardziej pretensjonalnym nickiem, prawda drogi kibicu?
    9 2 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 9:19
    Strozaninek napisał/a:
    W sensie podałem nieprawdę? Podałem źródła danych i twarde dane ekonomiczne. Z tym dyskutować nie możesz. Z resztą sam odesłałeś mnie do płacy minimalnej, nie wiesz już co piszesz?

    Ad vocem do off topica, który robisz

    -> nigdzie nie zazdrościłem 44 dni roboczych nauczycielom, stwierdziłem jedynie fakt, jeśli odczytałeś to jako zazdrość, nie moja wina. Jak ktoś pisze, że w wakacje nauczyciel odbiera urlop, to warto zaznaczyć, że jednak nauczyciel ma więcej tego urlopu niż Polak pracujący na umowie o prace (20/26 dni).

    -> nigdzie nie obiecuje zarobków korporacyjnych, bo to nie ode mnie zależy, zauważam jedynie, że bez znaczącej podwyżki ten zawód nie uzyska prestiżu i robię to w kontrze do PiSowski trolli, którzy chcą zwalniać Twoich kolegów i koleżanki z pracy, za to że protestują wpierając, że wystarczy przyjąć młodych nauczycieli a starych wywalić. Ja im tylko burze ich naiwne rozumowanie, bo nikt im nie przyjdzie pracować za takie pieniądze. To nie te czasy.

    -> Ty jesteś emerytowanym nauczycielem, jeżeli nauczycielom wpierasz, że zarobki za PO były dobre, to oznacza, że jesteś funkcjonariuszem politycznym - nieobiektywnym. Zarobki za PO były systematycznie coraz gorsze w stosunku do ogółu zarobków w gospodarce narodowej. Nigdy w III RP zarobki nauczycieli nie były dobre, godne i adekwatne do wykonywanego zawodu. NIGDY.

    PS. Lepiej się zastanów czemu Twoje dzieci nie poszły do nauczycielskiego stanu.

    Bez odbioru, bo twarde dane byłego wójta przerosły, a i z logiczną argumentacją w dyskusji i czytaniem ze zrozumieniem jest słabo.
    PS2. Co do rozchwiania, to przecież nie ja skasowałem profil i powróciłem pod nowym, bardziej pretensjonalnym nickiem, prawda drogi kibicu?
    Twarde dane, którem Ci na tacy podał bezpośrednio i odsyłając. Interpretacja tych danych to sprawa subiektywna i pole do manipulacji nimi, co czynisz pod własne tezy. Polemizujesz z przypisywanymi dyskutantowi tezami nie z przez niego prezentowanymi. Nigdy nie podważałem Twojej wiedzy ekonomicznej, ale teraz napiszę, że jest ona chaotyczna i nie potrafisz przekonująco jej wykorzystać. Logiki za mało miałeś. Masz rację, na pedagoga się nie nadajesz. Rób swoje. Wszystko przed tobą. Zrezygnuj z potrzeby miażdżenia dyskutantów i wykazywania przewagi nad nimi. To powinno wynikać z argumentacji, a nie być podkreślane na każdym kroku przez Ciebie. Chwalenie się może sygnalizować frustrację i brak dowartościowania. Nadajemy przez taką postawę obok siebie. 44 dni urlopu w wakacje obaliłem w innym wpisie. Dla kogo jest przerwa i czy h trwa 45' ? Też tłumaczyłem. Jeżeli szczerze optujesz za godnym uposażeniem nauczycieli, to chwała Ci za to.Bez odbioru.
    10 Cytuj Zgłoś
  • Strozaninek 11.04.2019 - 9:25
    Seneka napisał/a:
    Twarde dane, którem Ci na tacy podał bezpośrednio i odsyłając. Interpretacja tych danych to sprawa subiektywna i pole do manipulacji nimi, co czynisz pod własne tezy. Polemizuję aż z przypisywanymi dyskutantów tezami nie z przez niego prezentowanymi. Nigdy nie podważałem Twojej wiedzy ekonomicznej, ale teraz napiszę, że jest ona chaotyczna i nie potrafisz przekonująco jej wykorzystać. Logiki za mało miałeś. Masz rację, na pedagoga się nie nadajesz. Rób swoje. Wszystko przed tobą. Zrezygnuj z potrzeby miażdżenia dyskutantów i wykazywania przewagi nad nimi. To powinno wynikać z argumentacji, a nie być podkreślane na każdym kroku przez Ciebie. Chwalenie się może sygnalizować frustrację i brak dowartościowania. Nadajemy przez taką postawę obok siebie. 44 dni urlopu w wakacje obaliłem w innym wpisie. Dla kogo jest przerwa i czy h trwa 45' ? Też tłumaczyłem. Jeżeli szczerze optujesz za godnym uposażeniem nauczycieli, to chwała Ci za to.Bez odbioru.
    Do danych ktore ty podales, podalem twarde dane odnosnie placy minimalnej i zestawilem je z pensja w proporcji matematycznej. To daje poczucie jaka miala moc nabywcza pensja nauczyciela w 2007 a jaka miala w 2016 roku. Jezeli tego nie rozumiesz jak to dziala, podpytaj corke ktora skonczyla ekonomie spoleczna pod okiem Hausnera - pewnie ci pomoze zreozumiec zawilosci ekonomii, ktorych na polonistyce UJ nie ucza.

    Nie mam aspiracji na bycie nauczycielem, wole zapewniac godne zycie swobie i swojej rodzinie. Swiadomie wybralem sciezke kariery, nie chca pracowac za mniej niz 2000 netto.

    Bronisz PO, chociaz nie ma czego bronic, bo dane sa jedne i niepodwazalne.

    Jeszcze zaraz poszczekasz, ze pielegniarki mialy tak cudownie za czasu PO, ze dopiero za PiSu sie obudzily z reka w nocniku, ze zarabiaja nedznie. Tutaj tez powinienes miec duzo do powiedzenia, przeciez masz ekspozycje na sluzbe zdrowia :)


    Buziaczki dla polityka!

    Skasuj konto i zaloz je pod nickiem "Arystoteles" - idealnie to zobrazuje poziom Twojej megalomani i nadymania sie.

    Z kazdym postem udowadniasz, ze ludzie w 2006 roku dobrze zrobili mowiac ci do widzenia :)
    11 4 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 11:20
    Strozaninek napisał/a:
    Do danych ktore ty podales, podalem twarde dane odnosnie placy minimalnej i zestawilem je z pensja w proporcji matematycznej. To daje poczucie jaka miala moc nabywcza pensja nauczyciela w 2007 a jaka miala w 2016 roku. Jezeli tego nie rozumiesz jak to dziala, podpytaj corke ktora skonczyla ekonomie spoleczna pod okiem Hausnera - pewnie ci pomoze zreozumiec zawilosci ekonomii, ktorych na polonistyce UJ nie ucza.

    Nie mam aspiracji na bycie nauczycielem, wole zapewniac godne zycie swobie i swojej rodzinie. Swiadomie wybralem sciezke kariery, nie chca pracowac za mniej niz 2000 netto.

    Bronisz PO, chociaz nie ma czego bronic, bo dane sa jedne i niepodwazalne.

    Jeszcze zaraz poszczekasz, ze pielegniarki mialy tak cudownie za czasu PO, ze dopiero za PiSu sie obudzily z reka w nocniku, ze zarabiaja nedznie. Tutaj tez powinienes miec duzo do powiedzenia, przeciez masz ekspozycje na sluzbe zdrowia :)


    Buziaczki dla polityka!

    Skasuj konto i zaloz je pod nickiem "Arystoteles" - idealnie to zobrazuje poziom Twojej megalomani i nadymania sie.

    Z kazdym postem udowadniasz, ze ludzie w 2006 roku dobrze zrobili mowiac ci do widzenia :)
    Słowa godne ekonomisty. Szkoły mają dużo szerszą ofertę. Widać, nie każdy z niej korzysta. Dowartościowuj się dalej. Nie bëdę Ci przeszkadzał, bo szkoda czasu. Łopatologię mógłbyś wykładać.
    12 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 11:25
    Seneka napisał/a:
    Raz zazdrościsz nauczycielom 44 dni roboczych wyliczonych przez Ciebie w wakacje, drugi raz zarobki korporacyjne obiecujesz jak Zagłoba Szwedom Niderlandy. Wyraźnie podnieść nie znaczy wystarczająco podnieść. Statystyki i bałamucenie nimi zostaw politykom. Stwierdziłem, że PiS ma problem na własne życzenie i tyle (...)
    Ty na prawdę nie zrozumiałeś co zostało przedstawione. Statystyki politykom? Co to za zdanie? Domeną ekonomii a nie polityki są statystyki. To polityka i jej dopasowanie opiera się na statystykach wyliczonych i podanych przez ekonomistów. Problemem PiS na własne życzenie było pokazanie, że pieniądze nasze i to w sporej skali były i są wystarczy ich nie kraść dla własnych interesów. Jeszcze raz apeluje : mniej nauczycieli o budżetach i w polityce a więcej potrafiących liczyć do dziesięciu. Na początek to wystarczy, potem tylko modyfikować.
    6 10 Cytuj Zgłoś
  • Strozaninek 11.04.2019 - 11:30
    Seneka napisał/a:
    Słowa godne ekonomisty. Szkoły mają dużo szerszą ofertę. Widać, nie każdy z niej korzysta. Dowartościowuj się dalej. Nie bëdę Ci przeszkadzał, bo szkoda czasu. Łopatologię mógłbyś wykładać.
    Chetnie bym ci wylozyl proporcje z matematyki - wiedza na poziomie 3 klasy szkoly podstawowej.
    9 2 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 11:53
    Seneka napisał/a:
    Słowa godne ekonomisty. Szkoły mają dużo szerszą ofertę. Widać, nie każdy z niej korzysta. Dowartościowuj się dalej. Nie bëdę Ci przeszkadzał, bo szkoda czasu. Łopatologię mógłbyś wykładać.
    Dlaczego znów wyłazi z Ciebie niedowartościowanie i siebie i swojego byłego zawodu? Jeszcze raz powtórzę : szacunku nie można żądać trzeba go zbudować a Ty robisz dokładnie odwrotnie do zaskarbienia szacunku. Udajesz, że nie rozumiesz czy faktycznie nie rozumiesz.
    I jeszcze raz : wiesz gdzie były i jeszcze wciąż są pieniądze m.in. dla nauczycieli? Dokładnie tutaj :
    https://fakty.interia.pl/polska/news-cba-zatrzymalo-bylego-senatora-po,nId,2931780
    takich spraw za PO jest setki, to był wręcz masowy zabór pieniędzy publicznych.
    weź mi wytłumacz dlaczego nauczyciele nie żądają i nie ścigają oraz nie strajkują przed domami złodziei? Teoretycznie chcieliby (i Ty również śledząc wątek Raciechowic) aby ktoś to zrobił, a pokazując palcem życzyłeś sobie aby PiS to zrobił, a z drugiej strony plujesz na działania PiSu. Hipokryzja ? Jakbyś to nazwał?

    A na temat z linku poniżej nie ma jasnego przesłania i dowodu:
    https://fakty.interia.pl/polska/news-dworczyk-szef-znp-daje-powod-do-spekulacji-ze-termin-strajku,nId,2931857

    Ale nie pasuje mi w tych puzzlach kilka wcześniejszych strajków: kobiet (PO je nakręciło a następnie nie przystąpili do głosowania, później niepełnosprawni (też PO i też niby politycznie nie było choć mozna cytaty zastosować z obleganego wówczas sejmu), w między czasie pielęgniarki (dyskusyjna sprawa ale wszędzie z tyłu stało PO lub KOD), no i przed nauczycielami Policja (dyskusyjnie czy PO ale OK niech będzie), a teraz ? Nie podoba mi się osoba Broniarza (od kilkunastu lat) i tyle na razie wiem.
    https://fakty.interia.pl/polska/news-dworczyk-szef-znp-daje-powod-do-spekulacji-ze-termin-strajku,nId,2931857

    Seneka napisał/a:
    bëdę
    Jak piszesz pod presją i się nie pilnujesz to strasznie dużo (przeglądnij) przez ostatnie dni znów cyrylicy naklepałeś. Do tej pory się z niej nie wytłumaczyłeś. Podobnie jak pisałeś pod WKibicem. Jeszcze raz: "e" z kropkami pochodzi tylko z cyrylicy i nie da się przez pomyłkę klawiszową wstawić. Tylko i wyłącznie z tekstu pisanego, wklejanego, kopiowanego. Jesteś w stanie to wyjaśnić? Dlaczego akurat cyrylica? Dla kogo pracujesz?
    9 5 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 12:17
    Vivaldi napisał/a:
    Dlaczego znów wyłazi z Ciebie niedowartościowanie i siebie i swojego byłego zawodu? Jeszcze raz powtórzę : szacunku nie można żądać trzeba go zbudować a Ty robisz dokładnie odwrotnie do zaskarbienia szacunku. Udajesz, że nie rozumiesz czy faktycznie nie rozumiesz.
    I jeszcze raz : wiesz gdzie były i jeszcze wciąż są pieniądze m.in. dla nauczycieli? Dokładnie tutaj :
    https://fakty.interia.pl/polska/news-cba-zatrzymalo-bylego-senatora-po,nId,2931780
    takich spraw za PO jest setki, to był wręcz masowy zabór pieniędzy publicznych.
    weź mi wytłumacz dlaczego nauczyciele nie żądają i nie ścigają oraz nie strajkują przed domami złodziei? Teoretycznie chcieliby (i Ty również śledząc wątek Raciechowic) aby ktoś to zrobił, a pokazując palcem życzyłeś sobie aby PiS to zrobił, a z drugiej strony plujesz na działania PiSu. Hipokryzja ? Jakbyś to nazwał?

    A na temat z linku poniżej nie ma jasnego przesłania i dowodu:
    https://fakty.interia.pl/polska/news-dworczyk-szef-znp-daje-powod-do-spekulacji-ze-termin-strajku,nId,2931857

    Ale nie pasuje mi w tych puzzlach kilka wcześniejszych strajków: kobiet (PO je nakręciło a następnie nie przystąpili do głosowania, później niepełnosprawni (też PO i też niby politycznie nie było choć mozna cytaty zastosować z obleganego wówczas sejmu), w między czasie pielęgniarki (dyskusyjna sprawa ale wszędzie z tyłu stało PO lub KOD), no i przed nauczycielami Policja (dyskusyjnie czy PO ale OK niech będzie), a teraz ? Nie podoba mi się osoba Broniarza (od kilkunastu lat) i tyle na razie wiem.
    https://fakty.interia.pl/polska/news-dworczyk-szef-znp-daje-powod-do-spekulacji-ze-termin-strajku,nId,2931857

    Jak piszesz pod presją i się nie pilnujesz to strasznie dużo (przeglądnij) przez ostatnie dni znów cyrylicy naklepałeś. Do tej pory się z niej nie wytłumaczyłeś. Podobnie jak pisałeś pod WKibicem. Jeszcze raz: "e" z kropkami pochodzi tylko z cyrylicy i nie da się przez pomyłkę klawiszową wstawić. Tylko i wyłącznie z tekstu pisanego, wklejanego, kopiowanego. Jesteś w stanie to wyjaśnić? Dlaczego akurat cyrylica? Dla kogo pracujesz?
    Słowotok. Bez statystyk, "skomplikowanych", oczywiście, dla mnie obliczeń z proporcją w tle, słowotok, bełkot ekonomiczny, u Ciebie o polityczny rozszerzony. A sprawa prosta jak konstrukcja cepa. Mimo nominalnych podwyżek za czasów PO przy równoczesnym wzroście płacy minimalnej realnie pensja nauczyciela malała. Obecnie jest apogeum i dlatego nauczyciele mają rację posuwajæc się do ostateczności. Reszta to ble ble, PO, PiS, PiS ,PO. Chciałem tylko dla prawdy nadmienić, że nieprawdą jest, iż nie podnosili, bo się często podnosi, że nic. A Ty ciągle to samo. Musisz uelastyczniać przekaz, bo staniesz się niewiarygodny podobnie do *****izji, z której większość leje. Postaraj się. Jakieś szkolono partyjne zalicz . Zakład poczeka. Praca nie zajæc.
    3 13 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 17:26
    barnaba44 napisał/a:
    I oto objawił nam się maluczkim.... Vivaldi, człowiek wielu pasji prawy i sprawiedliwy, wszechwiedzący znawca mechaniki, edukacji,muzyki,polityki,religii,stosunków międzynarodowych i damsko-męskich oraz męsko-damskich, literatury, kosmologii,filozofii, fizyki, alchemii oczywiście medycyny i wszech nauk.. Chłopie czy jest coś, COŚ......? na czym się nie znasz?
    Ad vocem
    1. Co do nauczycieli nie wypowiadaj się proszę o przedstawicielach zawodu, którego nigdy w swoim życiu nie wykonywałeś. Nie masz zielonego pojęcia jak to jest tkwić cały dzień w budynku, w którym natężenie dźwięku sięga 100 decybeli, uczniowie przychodzą z domu z komunikatem zasłyszanym od rodziców, że uczą ich "larwy (żeńskie i męskie) bez życia, bez pasji" (brawo "pięknie" to określiłeś) i oczekują, że owe "larwy" powinny być tylko na ich życzenie i zawołanie.
    " absolutnie nie należą się podwyżki w takiej wysokości i w takiej formie jaką żądają"- rozumiem, że Ty je przyznajesz to ile się należy?? Określ wysokość.
    "To nie są strajki to jest terroryzm a zakładnikami są dzieci."- a czym były strajki pielęgniarek w CZMP w CZD?? Kto był zakładnikiem? Wtedy było ok? A dlaczego w ogóle mówimy o zakładnikach? Nie ma zakładników jest walka o godność!
    "Nikt nigdzie nie zaproponował, że się "zwalnia" jak nie dostanie podwyżki. Dlaczego?"- Dlatego, że nie robimy nic innego tylko doskonalimy się dla szkoły i pod szkołę. Wybacz ale żaden dyrektor nie zapłaci mi za kurs np. mechaniki pojazdowej, względnie prowadzenia baru szybkiej obsługi lub wulkanizacji. Czego mam się uczyć jak do jasnej Anielki jestem nauczycielem??
    A teraz Ad vocem:
    1. Urzędnicy szkolą się za pieniądze urzędu-nauczyciel często (nie zawsze) za swoje
    2. Nie ma sprawy 40 godz tydzień pracy ok! wywiadówka od 14-15, wycieczka do 15 później życzę sobie płatnych nadgodzin, dyskoteka do 15 o telefonie do mnie po 15 zapomnij (larwa odpoczywa)
    3. Indywidualizować to możesz w klasie do 10 uczniów w przypadku większej liczby- zapomnij, nie ma takiej możliwości. Jeśli potrafisz to zrobić naucz mnie proszę- przecież potrafisz! Ty potrafisz wszystko więc pokaż jak indywidualizować pracę w zespole, w którym 10 uczniów ma opinię np. o specyficznych problemach w uczeniu się i do każdego masz dostosować wymagania edukacyjne. Tylko Ty to wiesz więc na pewno mi powiesz jak to zrobić.
    4. "Pozostało 20% nauczycieli którym się chce z czego połowa jest sfrustrowana."- skąd masz takie dane z CBOS-u? Podaj mi proszę źródło, z którego czerpiesz, przecież taki fachura jak Ty na pewno ma sprawdzone informacje.
    Pozdrawiam Barnaba
    Pisałeś to na lekcji? ???????????? Nie bądź śmieszny. Powinieneś siedzieć w szkole do 16 i to bez łaski. A nie 13,5 godziny tygodniowo. Jak masz zły humor to robisz kartkówkę i jakoś zleci????
    12 3 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 18:25
    Vivaldi napisał/a:

    weź mi wytłumacz dlaczego nauczyciele nie żądają i nie ścigają oraz nie strajkują przed domami złodziei?
    Wymień te domy złodziei, pod którymi nauczyciele mają strajkować i czego mają żądać właśnie pod nimi .
    Inaczej to jest bulgot.
    4 7 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 18:53
    AABB napisał/a:
    Pisałeś to na lekcji? ???????????? Nie bądź śmieszny. Powinieneś siedzieć w szkole do 16 i to bez łaski. A nie 13,5 godziny tygodniowo. Jak masz zły humor to robisz kartkówkę i jakoś zleci????
    Nieistotne, gdzie pisał, ale udowodnił, że na zajęciach z psychologii nie spał. Vivaldiego w pigułce nam przybliżył. Tobie zaś pogratulować poczucia humoru z tymi 13,5 godzinami tygodniowo.Jak masz zły humor, to pierdykniesz taką głupotę na forum lub do lustra i wątroba zdrowa. Oszczędzasz na wydatkach na służbę zdrowia?
    2 7 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 19:07
    -6, nie -5 dajcie. Skala od 1-6.
    3 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 20:57
    Znalezione w internecie zastrzegam, że nie wiem czy to prawda. Ale może ktoś co mieszkał w Niemczech potwierdzi ??? Tak z ciekawości pytam...

    Cytat z neta, wypowiedź Polki, nauczycielki w Niemczech : "Aneta H, kiedyś polska, a od 10 lat niemiecka nauczycielka. Kiedyś przez osiem lat uczyła w jednej z wielkopolskich podstawówek i w gimnazjum. Teraz: nauczanie tzw. zintegrowane czyli Gesamtunterricht, Nadrenia-Palatynat, szkoła podstawowa Grundschule obejmująca 4 klasy (dzieci idą do szkoły mając ukończone 6 lat). Pisze także z punktu widzenia matki - starszy syn pani Anety zdał dwa tygodnie temu maturę, młodsza córka jest w piątej klasie. "No to wypowiem się z perspektywy pracy niemieckiego nauczyciela, bo w niemieckiej oświacie pracuję od prawie 10 lat. Pensum godzinowe niemieckiego nauczyciela wynosi 39 godzin tygodniowo. Przy czym średnio 20-22 godziny to godziny tzw "tablicowe" (uwaga: do czasu "tablicowego" wlicza się czas dyżurów na przerwach!), cała reszta godzin to PLATNY czas na przygotowanie do zajęć. Nie, nie trzeba spędzać go w szkole i praktycznie nikt tego nie robi. Ferie średnio co 6-8 tygodni. Nie, w ferie nie ma żadnych dyżurów czy opieki nad dziećmi. To obowiązek gminy, nie szkoły. Opieka feryjna jest płatna, gmina zatrudnia do tego personel (nie, nie są to nauczyciele!) i mu za to płaci. Nie ma w ferie rad, posiedzeń, rada jest przeważnie jedna: w ostatni dzień letnich ferii. Nauczyciele nie przygotowują uroczystości, akademii, dyskotek, nie ma "apeli" i tym podobnych. Szkoła ma za zadanie uczyć, od zapewnienia rozrywek są rodzice. Nie ma poprawiania ZADNEJ oceny. Dostałeś niedostateczny, to go masz. Nie ma zabierania dziecka na wczasy w maju lub wrześniu. Nauczyciel ma masę dodatkowych bonusów, np. zniżki w ubezpieczeniach (w tym OC i AC) a nawet preferencje w kredytach. O takich warunkach polski nauczyciel może na razie tylko marzyć. Ludzie nie mają pojęcia jak funkcjonują sąsiednie systemy oświaty, zachwycają się nimi i dają je za wzór. W Niemczech matury nie zdaje ok 2-3% uczniów. W Polsce coś około 20%. Z matmy bodajże jeszcze więcej. ALE: segregacja uczniów spełniających wymogi maturalne dokonuje się już na poziomie 4-6 klasy! Jeżeli uczeń na tym poziomie nie ma odpowiednich wyników, odpowiednich ocen z przedmiotów głównych (niemiecki, matematyka, język obcy), to zwyczajnie nie idzie dalej do "liceum", które u nas zaczyna się od 7 klasy, w niektórych landach już od 5. I nie ma tutaj nic do rzeczy "chcenie" rodziców! Nie każdy musi mieć maturę, co tutaj jest oczywistością. Oceń jest bardzo mało, 2-3 prace klasowe na semestr. Jak już pisałam, nie ma absolutnie żadnej możliwości poprawienia oceny. Ocena za aktywność podczas zajęć stanowi 1/3 oceny ogólnej z przedmiotu. Regulamin szkolny jest bardzo wyśrubowany, w odróżnieniu od polskiego, gdzie obowiązki ma praktycznie tylko nauczyciel, uczeń zaś ma tylko prawa. Np. mamy prawo zawiesić ucznia w jego obowiązkach i prawach, tzn. musi na określony czas, zazwyczaj kilka dni, zostać w domu. I to na rodzica spada obowiązek zapewnienia mu opieki. I stosuje się to już od najwcześniejszych klas podstawówki. Jeżeli dziecko źle się zachowuje, przeszkadza innym, pyskuje, to RODZICE mają na nie wpłynąć. Szkoła ma też możliwość ustanowienia dla takiego ucznia opiekuna, np. kogoś z jego rodziny i tylko w obecności tegoż opiekuna uczeń ten ma prawo uczestniczyć w zajęciach szkolnych. Podpisując zgodę na wycieczkę, podpisuję również zobowiązanie, by NATYCHMIAST i bezzwłocznie odebrać moje potomstwo (nawet jeżeli są na wycieczce nad Morzem Północnym, 700 km od nas!), gdyby ono odpowiednio do oczekiwań się nie zachowywało, np. spożywało alkohol. Jeżeli uczeń niepełnoletni konsumuje alkohol, wówczas jest odstawiamy do szpitala albo na policyjną izbę dziecka i tam czeka na odbiór. Proste. Kropka. I NIKT z tym nie dyskutuje! Nie ma dzienników elektronicznych, wywiadówka raz na rok i trzeba się na nią jako rodzic zapisać. Dlatego w polskiej oświacie już chyba bym się nie umiała odnaleźć. Zwiń

    Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/polska/news-burza-po-slowach-stanislawa-karczewskiego,nId,2932179#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    4 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 22:15
    W Myślenicach wszyscy średnio zarabiają 4 tys na rękę a nauczyciele 2200.
    Prawda to czy fałsz?
    Nie dajmy się zwariować. Dla Warszawy te zarobki to egzystencja. W Myślenicach to niezła kasa.
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 22:31
    Czołgu troche podkoloryzowane, a nawet mocno podkoloryzowane. Prawdą jest, że jest dyscyplina uczeszczania do szkoły. Nie ma zwolnień od rodziców. Choroba jest potwierdzana od lekarza. Nie ma usprawiedliwienia "na gębę" przez rodzica, miałem kłopot aby dzień wcześniej syna zwolnić z 1 dnia i wcześniej jechać do Polski na święta. Mówię o podstawówce. Z ocenianiem i kryteriamy przegięła. Nie został poruszony temat której matury małej czy dużej? Spotkałeś się kiedyś i kimkolwiek np z Niemiec i rozmawiałeś swobodnie i światopoglądowo z kimś kto ma małą maturę? Ogolnie odsetek tych co mają średnie wykształcenie na naszym poziomie jest słaby. Jesli skonfrontujesz dwie osoby o tym samym wykształceniu w tym jedna z np Niemiec a druga np z Polski to ten pierwszy patrzy tępo jak cielak, mówi podobnie :-))) , licencjat spotkać w Niemczech to już cos. Powiem tak : mój młody wpadając tam w 2 klasie podstawówki (program równoległy bardzo podobny), z zerową znajomością niemieckiego, po 1,5 roku był najlepszy z klasy z matematyki i ......niemieckiego :-))) . Sam program nauczania ciekawy, niby ta sama matematyka, podobne zadania ale jednak wymagające większej logiki niż równoległy wtedy w 2 klasie podstawówki. Mniejszy nacisk na zajęcia typu przyroda, Większy nacisk na zajęcia logiczno-manualne. Bardzo słaby poziom (wyższe klasy) informatyki, fizyki.
    Ogolnie Niemcy kształca bardzo kierunkowo i celowo, w Polsce proglam jest mocno uogólniony i powiedzmy szeroko-programowy taki połebkowy.
    Tego tematu porownań nie da się tu wyczerpać. Czasu braknie. To co podałeś podkoloryzowane.
    A to zdanie : "Dlatego w polskiej oświacie już chyba bym się nie umiała odnaleźć." Można podsumować tak : znam wielu którzy po tygodniu noszeniu rigipsów na budowie i dwóch słowach na krzyż po niemiecku zapominali ile chleb w Polsce kosztuje :-))) , nie lubię takich zdań jak tej lafiryndy ponieważ mogą zaistnieć takie przyczyny, że odnajdzie się w polskiej oświacie szybciej niż jej się wydaje i będzie Bogu dziękować, że miała dokąd uciekać. Ale skoro uważa, że złapała świat za nogi to kto biednemu zabroni bogato żyć :-)))

    Mimo dyscypliny niestety problem w Niemieckich szkołach to nie system nauczynia ale uczniowie :
    https://www.youtube.com/watch?v=HUqMsg9MitE

    https://www.youtube.com/watch?v=ikGJmqcxuAg


    Seneka napisał/a:
    Słowotok. Bez statystyk, "skomplikowanych", oczywiście, dla mnie obliczeń z proporcją w tle, słowotok, bełkot ekonomiczny, u Ciebie o polityczny rozszerzony. A sprawa prosta jak konstrukcja cepa.
    No i skończyło się rumakowanie Seneki.....tak prosta sprawa :-))) 4+6=10 .....yyyy ale na pewno?

    Seneka napisał/a:
    Słowa godne ekonomisty. Szkoły mają dużo szerszą ofertę. Widać, nie każdy z niej korzysta. Dowartościowuj się dalej. Nie bëdę Ci przeszkadzał, bo szkoda czasu. Łopatologię mógłbyś wykładać.
    Ty weź prosze Cię focha strzel - tak jak kiedyś WKibic. Dostajesz z argumentu w pysk to zaczynasz się denerwować, a niepotrzebnie.
    Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 22:53
    Vivaldi napisał/a:



    No i skończyło się rumakowanie Seneki.....tak prosta sprawa :-))) 4+6=10 .....yyyy ale na pewno?

    Ty weź prosze Cię focha strzel - tak jak kiedyś WKibic. Dostajesz z argumentu w pysk to zaczynasz się denerwować, a niepotrzebnie.
    22.00 Powrót Vivaldiego. W pośpiechu robi kupki pod kolejnymi wpisami. Nadrabia stracony w biznesie czas. Forum jak magnes. Ciągnie. Tym pośpiechem tłumaczę łaskawie Twoje wypociny. Dalej mam poważne obawy co do biznesów Twoich. Czy wszystkie kasy pozamykane, decyzje wydane, warsztat posprzątany, śmieci posegregowane? Wkibic celowo usunął historię, aby Ci czasu zaoszczędzić, bo byś grzebał w rzeczach sprzed lat, aby go nimi z forum gonić. Koronny środek gonienia Wkibica z forum padł. Wymyślcie coś innego. Seneka focha nie strzeli. Festina lente, Amigo.
    3 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 23:48
    Seneka napisał/a:
    22.00 Powrót Vivaldiego.
    Pracuję trochę dłużej od nauczycieli......i proporcjonalnie więcej zarabiam aby było z czego podwyżkę sfinansować ich i Twoja emeryturę były nauczycielu.....i wójcie z rozwalonym niegdyś budżetem Pcimia. Kto ma na Was zarobić? Pokażesz mi palcem? Jakaś wartość dodana po Tobie jest? Nawet tych co Was/nas okradali złapać nie potrafisz (nie chciałeś) ani Ci którym z ręki jadłeś przy zielonym stoliku.
    Ja mam ratować Raciechowice (sprawdź co pisałeś w tym temacie), jeszcze więcej dołożyć się do podwyżek nauczycieli, pracować na moją i Twoją emeryturę......Ty weź mi podaj jeden powód na co jeszcze mam pracować choćby do 22:00 !!! Na moją emeryturę będzie pracowało dwóch moich synów których muszę prywatnie dobrze wykształcić (zapłacić za to) i wyszkolić aby był jakiś z nich pożytek, aby o ile się system nie zmieni i Ci musieli na podwyżki nauczycieli harować.

    Podam Ci na tacy jak Stóżaninek ale z innej perspektywy : stawka godzinowa nauczyciela nie biorąc pod uwagę przygotowania do zajęć, ponieważ ja nie biorę pod uwagę mojego "ogarniania papierologii" do 22:00 po pracy? 18 godzin tygodniowo przy tablicy x 4 daje 64 godzinny miesiąc za uśredniając mocno 3500 zł netto co daje bez mała 55zł na godzinę na rękę pamiętając o 2 miesiącach wakacji/urlopu. Weźmy średnią pensję wg GUS pracownika 5000zł brutto w zaokrągleniu daje około 3550zł na rekę, dzielimy przez miesięczne 160 godzin i ..... taaadam daje to 21zł na rękę, przy maksymalnym urlopie 26dni w roku. Co oznacza, że uśredniony Kowalski nie zarabia na rękę nawet połowy uśrednionego nauczyciela Nowaka. A to, że jeden wybrał 40 godzinny tydzień pracy z prawem do urlopu 26dni a drugi wybrał powiedzmy 20 godzinny tydzień faktycznej pracy z prawem do podwojnego urlopu to już kwestia wyborów.

    Twoja TV żeby nie było
    https://konkret24.tvn24.pl/polska,108/ile-tak-naprawde-pracuja-nauczyciele-dane-oecd,925603.html

    Będziesz mi coś jeszcze udowadniał u kogo pracuje nauczyciel? Każdemu z Was wydaje się, że pracujecie u starosty? Tyle, że i on i Wy pracujecie np u mnie i dla mnie. Albo to zrozumiesz albo co do żądanego szacunku się nie dogadamy.

    Proszę
    https://businessinmalopolska.pl/images/publikacje/raporty/Raport-PARP-o-stanie-sektora-MP-2018.pdf

    przyspiesze bo podejrzewam, że mało co z tego zrozumiesz (jako były nauczyciel, jako były wójt i były zarządca pieniędzmi publicznymi), strona 5 :
    "Wzrost udziału przedsiębiorstw w tworzeniu PKB
    W ostatnich latach rośnie udział przedsiębiorstw w tworzeniu PKB – z 71,1% w 2008 r. do 74,0%
    w 2015 r. Za ten wynik odpowiadają głównie firmy z sektora MSP, które generują co drugą złotówkę
    PKB (49,9%). Największy udział w tworzeniu PKB mają mikroprzedsiębiorstwa (30,5%). Jednocześnie
    w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw największe znaczenie w tworzeniu PKB ma sektor
    usług (42,8%), zaś w dużych firmach – przemysł (58,7%). "

    Prosto: albo dostajecie podwyżki (nie mam nic przeciwko zainwestowaniu po raz kolejny) i bierzecie się w końcu do dobrej roboty albo, żadnej podwyżki i uprawiajcie melanż dalej. Daliście zgodę (bez strajków) POprzednikom na rozkradanie uciułanego dochodu Państwa, to się pytam po raz kolejny a do dzisiaj nie usłyszałem odpowiedzi : CO W ZAMIAN ZA PODWYŻKI? Będzie jakość czy jakoś będzie?

    Tylko mi się tu nie zasłaniaj za chwilę korporacyjnym zdaniem : "ale co ja mogę" albo "ja to bym nawet i chciał ale mnie system nie puszcza".
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2019 - 23:57
    bono napisał/a:
    W Myślenicach wszyscy średnio zarabiają 4 tys na rękę a nauczyciele 2200.
    Prawda to czy fałsz?
    Nie dajmy się zwariować. Dla Warszawy te zarobki to egzystencja. W Myślenicach to niezła kasa.
    Nie dajmy się zwaryiować na pierwsze zarobki ma wpływ lokalizacja, na te drugie tej "elyty" rejonizacja wpływu nie ma. Ja bym to uśrednił (wg mojej wiedzy) na 3500 na rekę. Nooo weź pomyśl, mediana średniej nauczyciela wskazywałaby na to, że wszyscy nauczyciele w Myślenicach są początkujący lub się rozwijać nie chcą/nie mogą?
    1 3 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 4:26
    „Pisałeś to na lekcji? ???????????? Nie bądź śmieszny. Powinieneś siedzieć w szkole do 16 i to bez łaski. A nie 13,5 godziny tygodniowo. Jak masz zły humor to robisz kartkówkę i jakoś zleci????”

    Zadaj sobie odrobinę trudu AABB i sprawdź proszę kiedy był napisany mój pierwszy post, który uprzejmy byłeś zacytować. Jeżeli nie wykażesz tyle dobrej woli to informuję Cię, że pisałem to w sobotę o 22.35- wykonując czynności, które związana były ze świadczonym przeze mnie stosunkiem pracy czyli...... poprawiałem sprawdziany.
    Mógłbym dalej dyskutować i zasypywać innych (wzorem niektórych ) danymi, przemyśleniami i wynurzeniami nt. pracy nauczyciela czyli tej, którą w przeciwieństwie do (przypuszczam) 3/4 moich adwersarzy wykonuję ale :
    1. Jestem porażony skalą hejtu, który przypomina ten z marca 68 kiedy to „zdrowe masy” społeczeństwa postanowiły nauczyć „bumelantów uniwersyteckich” rozumu. Wiem, wiem spór toczył się o zupełnie coś innego, kontekst hist. tez był inny, ale mechanizm działania, podpuszczanie ludzi itp. bardzo zbieżne. Fakt, że zamiast masówek w zakładach pracy wykorzystuje się dziś internet- potęguje falę zjawiska.
    2. Jako człowiek zapracowany - nie mam czasu na płowe dyskusje z ludźmi, których słowa (raniące i niesprawiedliwe) wskazują, że z rozkoszą rzuciliby nas na pożarcie lwom gdyby tylko mieli sposobność żyć 2000 lat wcześniej.
    3. Viv człowieku świetnie wykształcony (za własne) nawiasem mówiąc ciekaw jestem czy podstawówkę i szkołę ponadpodstawową też za „własne” kończyłeś- sprawiasz wrażenie człowieka ( choć absolutnie nie twierdzę, że tak jest), do którego zawsze należy ostatnie słowo. Niech więc tak będzie zważywszy, że niczego to nie wnosi w sensie merytorycznym do dyskusji.
    4. Z postów niektórych z moich (i nie tylko moich ) adwersarzy bije tak rażąca niekompetencja, brak kultury a nawet (moim zdaniem) pospolite ...... podszyte wynurzeniami doświadczeń zagranicznych wojaży, pobytów, opisu majątku zdobytego uczciwą pracą, że najzwyczajniej w świecie straciła ona sens. Pod skórą wyczuwam kompleksy, niespełnione ambicje i oczekiwania okraszone skrzętnie skrywaną zazdrością ( już widzę ten jazgot, który się podniesie się na te słowa) i tutaj dodam panie i panowie tutaj tej terapii nie zrealizujecie to trzeba do specjalisty ( rzecz jasna po pracy).
    5. Na koniec dodam zasłyszane dziś słowa wybitnego światowego, nie polskiego ( tutaj odpieram zarzut ewentualnych związków z poprzednią władzą) ekonomisty, który wypowiadając się (zupełnie nie w kontekście obecnego strajku polskich nauczycieli) stwierdził, że edukacja i zdrowie mają pierwszorzędne znaczenie w tworzenie PKB i rozwój kraju. Prawda banalna ale co tam niektórzy wiedzą, jak u nas wiedzą najlepiej...
    6. I już naprawdę kończąc gdybym nie przypuszczał (tylko przypuszczał) kim są niektórzy z tych plujących i w związku z powyższym nie zdawał sobie sprawy z tego ile pospolitego obliczonego na konkretne korzyści cynizmu i hipokryzji kryje się w tych wypowiedziach to być może miałbym ochotę dyskutować a tak to kończę raz na zawsze. Pozdrawiam
    3 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 6:01
    Vivaldi napisał/a:
    Jesli skonfrontujesz dwie osoby o tym samym wykształceniu w tym jedna z np Niemiec a druga np z Polski to ten pierwszy patrzy tępo jak cielak, mówi podobnie :-))) , licencjat spotkać w Niemczech to już cos. Powiem tak : mój młody wpadając tam w 2 klasie podstawówki (program równoległy bardzo podobny), z zerową znajomością niemieckiego, po 1,5 roku był najlepszy z klasy z matematyki i ......niemieckiego :-))) . Sam program nauczania ciekawy, niby ta sama matematyka, podobne zadania ale jednak wymagające większej logiki niż równoległy wtedy w 2 klasie podstawówki. Mniejszy nacisk na zajęcia typu przyroda, Większy nacisk na zajęcia logiczno-manualne. Bardzo słaby poziom (wyższe klasy) informatyki, fizyki.
    Vivaldi i Ty narzekasz na polską szkołę?
    Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 8:24
    taki_gość napisał/a:
    Vivaldi i Ty narzekasz na polską szkołę?
    ooooo sorry ale się nie zgodzę. Nie narzekam na szkołę ale na jej jakość. Mam jeszcze kilkanaście asów w kieszeni z uwagi na młodszego syna. Generalnie przekrój jakościowy mam dobrze zarysowany od siebie, poprzez starszego syna po najmłodszego. Absolutnie szkołę będę bronił, to elementarny element społeczny, przeszkadza mi tylko jej jakość wewnętrzna i brak sprzeciwu nauczycieli na taką jakość. Gdyby podsumować zauważcie niekonsekwencje :
    - mówią o pieniądzach ale nic w zamian, ja nie słyszałem co się zmieni in plus a Wy słyszeliście?
    - cały strajk jest oparty o jeden wielki płacz ile to nie pracują a jak mało zarabiają
    - nie pamiętam aby kiedykolwiek ktoś tak mocno strajkował ale oponując za zmianą systemu a nie płac
    - wniosek: więcej kasy i już "przepracowanie" będzie akceptowalne przez nauczycieli

    A ja żądam więcej czasu dla mnie przez szkołę (ostatnio z poważnym problemem w podstawówce dostaliśmy całe 7 minut od Pani dyrektor, w sumie to było 15 minut ale przez pół czasu ktoś wchodził z pytaniami), żądam indywidualnego podejścia do uczni, żądam aby nie udawano w szkole wiecznie zadyszanych i zapracowanych, żądam mniejszych ilościowo klas (z pożytkiem dla wszystkich i nawet miejsc pracy)....tych żądań strajkowych mogę więcej wypisać i co to zmieni? Postaram się aby mojej kasy nauczyciele nie dostali bo i tak muszę na korki płacić, chyba że ...... w końcu dowiem się co dostanę w zamian za podwyżki nauczycieli.

    barnaba44 napisał/a:

    5. Na koniec dodam zasłyszane dziś słowa wybitnego światowego, nie polskiego ( tutaj odpieram zarzut ewentualnych związków z poprzednią władzą) ekonomisty, który wypowiadając się (zupełnie nie w kontekście obecnego strajku polskich nauczycieli) stwierdził, że edukacja i zdrowie mają pierwszorzędne znaczenie w tworzenie PKB i rozwój kraju. Prawda banalna ale co tam niektórzy wiedzą, jak u nas wiedzą najlepiej...
    Gdybyś czytał ze zrozumieniem a nie pyskował wiecznie to doczytałbyś się tego samego mojego przekazu. Zależy mi na tym abyś dobrze wykształcił moich synów aby lepiej pracowali, wiedzieli, myśleli. Nie chce płacić za prywatne szkoły, korki, chce zapłacić Tobie - ale za jakość. Nie potrzebowałbyś "nie polskiego" ekonomisty, wystarczy że posłuchasz polskiego robola który widzi gdzie jego pieniądze się "przelewają między palcami". Ale skoro musi Ci to powiedzieć wybitny ekonomista z ymportu to cóż akceptuje to....ważne, że dotarło.

    barnaba44 napisał/a:

    3. Viv człowieku (...) sprawiasz wrażenie człowieka ( choć absolutnie nie twierdzę, że tak jest), do którego zawsze należy ostatnie słowo.
    Tu nie chodzi o wrażenia i ostatnie słowo. Tu chodzi o to, że należę do rodziców którzy nie olewają, pracują z dzieckiem po przyjściu ze szkoły nie nad zadaniami ale nad zrozumieniem tego co robił w zadaniach. My nie "puszczamy" dziecka do szkoły aby ta się nim "zajęła" licząc na to że wróci jak najpóźniej. Tu chodzi o to, że ja rozumiem co znaczy edukacja i wykształcenie nie wiem tylko czy Ty to rozumiesz w kontekście Twojej "roboty" (trudno taką harówkę jak przedstawiasz nazwać pracą). Widzisz dzięki Bogu syn ma fajna i trafioną wychowawczynie na która mogę liczyć także po lekcjach, pomoc, dodatkowe wyjaśnienia, kontakt. Nigdy od niej nie słyszałem "nie mam dla Ciebie czasu bo za mało zarabiam". Takich nauczycieli -a to młoda osoba, choć nie początkująca- jest coraz mniej, ale takim dałbym dwie podwyżki. Pokaz mi palcem więcej takich osób abym uwierzył, że nie o pieniądze chodzi....
    1 4 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 8:50
    barnaba44 napisał/a:
    „Pisałeś to na lekcji? ???????????? Nie bądź śmieszny. Powinieneś siedzieć w szkole do 16 i to bez łaski. A nie 13,5 godziny tygodniowo. Jak masz zły humor to robisz kartkówkę i jakoś zleci????”

    Zadaj sobie odrobinę trudu AABB i sprawdź proszę kiedy był napisany mój pierwszy post, który uprzejmy byłeś zacytować. Jeżeli nie wykażesz tyle dobrej woli to informuję Cię, że pisałem to w sobotę o 22.35- wykonując czynności, które związana były ze świadczonym przeze mnie stosunkiem pracy czyli...... poprawiałem sprawdziany.
    Mógłbym dalej dyskutować i zasypywać innych (wzorem niektórych ) danymi, przemyśleniami i wynurzeniami nt. pracy nauczyciela czyli tej, którą w przeciwieństwie do (przypuszczam) 3/4 moich adwersarzy wykonuję ale :
    1. Jestem porażony skalą hejtu, który przypomina ten z marca 68 kiedy to „zdrowe masy” społeczeństwa postanowiły nauczyć „bumelantów uniwersyteckich” rozumu. Wiem, wiem spór toczył się o zupełnie coś innego, kontekst hist. tez był inny, ale mechanizm działania, podpuszczanie ludzi itp. bardzo zbieżne. Fakt, że zamiast masówek w zakładach pracy wykorzystuje się dziś internet- potęguje falę zjawiska.
    2. Jako człowiek zapracowany - nie mam czasu na płowe dyskusje z ludźmi, których słowa (raniące i niesprawiedliwe) wskazują, że z rozkoszą rzuciliby nas na pożarcie lwom gdyby tylko mieli sposobność żyć 2000 lat wcześniej.
    3. Viv człowieku świetnie wykształcony (za własne) nawiasem mówiąc ciekaw jestem czy podstawówkę i szkołę ponadpodstawową też za „własne” kończyłeś- sprawiasz wrażenie człowieka ( choć absolutnie nie twierdzę, że tak jest), do którego zawsze należy ostatnie słowo. Niech więc tak będzie zważywszy, że niczego to nie wnosi w sensie merytorycznym do dyskusji.
    4. Z postów niektórych z moich (i nie tylko moich ) adwersarzy bije tak rażąca niekompetencja, brak kultury a nawet (moim zdaniem) pospolite ...... podszyte wynurzeniami doświadczeń zagranicznych wojaży, pobytów, opisu majątku zdobytego uczciwą pracą, że najzwyczajniej w świecie straciła ona sens. Pod skórą wyczuwam kompleksy, niespełnione ambicje i oczekiwania okraszone skrzętnie skrywaną zazdrością ( już widzę ten jazgot, który się podniesie się na te słowa) i tutaj dodam panie i panowie tutaj tej terapii nie zrealizujecie to trzeba do specjalisty ( rzecz jasna po pracy).
    5. Na koniec dodam zasłyszane dziś słowa wybitnego światowego, nie polskiego ( tutaj odpieram zarzut ewentualnych związków z poprzednią władzą) ekonomisty, który wypowiadając się (zupełnie nie w kontekście obecnego strajku polskich nauczycieli) stwierdził, że edukacja i zdrowie mają pierwszorzędne znaczenie w tworzenie PKB i rozwój kraju. Prawda banalna ale co tam niektórzy wiedzą, jak u nas wiedzą najlepiej...
    6. I już naprawdę kończąc gdybym nie przypuszczał (tylko przypuszczał) kim są niektórzy z tych plujących i w związku z powyższym nie zdawał sobie sprawy z tego ile pospolitego obliczonego na konkretne korzyści cynizmu i hipokryzji kryje się w tych wypowiedziach to być może miałbym ochotę dyskutować a tak to kończę raz na zawsze. Pozdrawiam
    Dyskusja z Vivaldim etc. to strata czasu. To takie typy. Tak ich ukształtowano. Pomijając hejt, na forum warto zaglądać, choćby po to, aby tego typu postawy poznać. Oni na tacy podają swoje charakterystyki z jakąś dziwną potrzebą ekshibicjonizmu w tym względzie. Chęć miażdżenia dyskutanta, wykazywania przewagi nad nim, narzucania ostatecznego zdania, podkreślania własnych przewag w wykształceniu, pracy na rzecz ogólny i ich nieodzowności w tym względzie świadczyć może o kompleksach i próbach dowartościowywania się na forum. Taki świat stworzyli i za nim tęsknią. Te długie słowotoki, te liczne wyliczenia matematyczne przy sobie wygodnych danych, fałszujące obraz rzeczywistości pod założone tezy niczemu nie służą. Można je jako folklor potraktować. Podobnie zdobycze i doświadczenia nabyte w czasie wojaży zagranicznych, raczej wyjazdów za chlebem ( wątek z uchodźcami w tle to rarytas ). Polaków powiatowych portret własny. Odpowiadanie wyliczeniami na wyliczenia ( jako nauczyciele przecież nie potrafimy liczyć, to domena biznesmenów i ekonomistów ), argumentami poszerzającymi i racjonalizujących dyskusję mija się z celem. Stosując advocatus diaboli i inne powodować, aby chłopcy rozwijali swoje teorie. Oni to lubią. Po 22.00 do teatru za późno. Forum pod ręką. Kuknij tu jeszcze. Pozdrawiam
    3 2 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 9:31
    Jeżeli wynagrodzenia nauczycieli są jednakowe w całym kraju (tu nie jestem w temacie, więc to moje przypuszczenie), to nauczyciel z Warszawy otrzymując 2500 na rękę jest zwykłym dziadem, zaś ten sam nauczyciel otrzymujący to wynagrodzenie w Cisnej w Bieszczadach, jest paniskiem. Czy dobrze myślę?
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • Strozaninek 12.04.2019 - 9:34
    bono napisał/a:
    Jeżeli wynagrodzenia nauczycieli są jednakowe w całym kraju (tu nie jestem w temacie, więc to moje przypuszczenie), to nauczyciel z Warszawy otrzymując 2500 na rękę jest zwykłym dziadem, zaś ten sam nauczyciel otrzymujący to wynagrodzenie w Cisnej w Bieszczadach, jest paniskiem. Czy dobrze myślę?
    Zasadnicza pensja jest taka sama wszędzie, dochodzą dodatki od samorządu i może w Warszawie takie są, które podnoszą pensje. Ale masz racje, w rozumowaniu.
    2 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 9:39
    Seneka napisał/a:
    Dyskusja z Vivaldim etc. to strata czasu. To takie typy. Tak ich ukształtowano. (...)Po 22.00 do teatru za późno. Forum pod ręką. Kuknij tu jeszcze. Pozdrawiam
    Ot i wyszła z byłego nauczyciela Seneki tęsknota nad tym, żeby to jego słuchali skoro zawsze słuchali - bo musieli. Wykształcenie zdobyte za PRLu i ukształtowane na poziom myślenia PRLowskiego gdzie pieniądze były z centrali i się należą bo oto jestem ja Seneka, ten co chyba przespał tranformację, ten co to nieomylnie zarządza a cała reszta to debile. Co mają do siebie nieomylni nauczyciele pchający się do samorządów, rzadów, polityki i pieniędzy publicznych. Żądam przy okazji aby o zarabianiu i wydawaniu pieniędzy rozmawiali ludzie potrafiący liczyć i analizować :-))) to tak na wzór strajku.

    Nie wiem co miał teatr do tego? Chyba chciałeś coś powiedzieć o kulturze i światopoglądzie, porównać na tym poziomie skoro innego brakuje. Mam też wykształcenie muzyczne, podstawowe bo podstawowe ale z dyplomem. Filharmonia i teatr nie jest mi obce. A jak tam kolejarzu po socjalistycznym UJ-ocie u Ciebie z muzyką.....która łagodzi obyczaje? Z lekkim chichotem polecam - na początek Vivaldiego, jest lekki, dobrze wpada w ucho, wyciszy Cię z deka, skłoni do refleksji.

    Byłeś WKibicem ale potrzebowałeś się wybielić. Wróciłeś jako Seneka i dalej pozostałeś specjalistą tylko od robienia dymu w każdym temacie. Ile razy w życiu się wybielałeś Andrzeju? Po każdej wtopie?
    https://www.youtube.com/watch?v=si47FUX2Bl4&t=7s
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 9:41
    Vivaldi napisał/a:
    ooooo sorry ale się nie zgodzę. Nie narzekam na szkołę ale na jej jakość. Mam jeszcze kilkanaście asów w kieszeni z uwagi na młodszego syna. Generalnie przekrój jakościowy mam dobrze zarysowany od siebie, poprzez starszego syna po najmłodszego. Absolutnie szkołę będę bronił, to elementarny element społeczny, przeszkadza mi tylko jej jakość wewnętrzna i brak sprzeciwu nauczycieli na taką jakość. Gdyby podsumować zauważcie niekonsekwencje :
    - mówią o pieniądzach ale nic w zamian, ja nie słyszałem co się zmieni in plus a Wy słyszeliście?
    - cały strajk jest oparty o jeden wielki płacz ile to nie pracują a jak mało zarabiają
    - nie pamiętam aby kiedykolwiek ktoś tak mocno strajkował ale oponując za zmianą systemu a nie płac
    - wniosek: więcej kasy i już "przepracowanie" będzie akceptowalne przez nauczycieli

    A ja żądam więcej czasu dla mnie przez szkołę (ostatnio z poważnym problemem w podstawówce dostaliśmy całe 7 minut od Pani dyrektor, w sumie to było 15 minut ale przez pół czasu ktoś wchodził z pytaniami), żądam indywidualnego podejścia do uczni, żądam aby nie udawano w szkole wiecznie zadyszanych i zapracowanych, żądam mniejszych ilościowo klas (z pożytkiem dla wszystkich i nawet miejsc pracy)....tych żądań strajkowych mogę więcej wypisać i co to zmieni? Postaram się aby mojej kasy nauczyciele nie dostali bo i tak muszę na korki płacić, chyba że ...... w końcu dowiem się co dostanę w zamian za podwyżki nauczycieli.

    Gdybyś czytał ze zrozumieniem a nie pyskował wiecznie to doczytałbyś się tego samego mojego przekazu. Zależy mi na tym abyś dobrze wykształcił moich synów aby lepiej pracowali, wiedzieli, myśleli. Nie chce płacić za prywatne szkoły, korki, chce zapłacić Tobie - ale za jakość. Nie potrzebowałbyś "nie polskiego" ekonomisty, wystarczy że posłuchasz polskiego robola który widzi gdzie jego pieniądze się "przelewają między palcami". Ale skoro musi Ci to powiedzieć wybitny ekonomista z ymportu to cóż akceptuje to....ważne, że dotarło.

    Tu nie chodzi o wrażenia i ostatnie słowo. Tu chodzi o to, że należę do rodziców którzy nie olewają, pracują z dzieckiem po przyjściu ze szkoły nie nad zadaniami ale nad zrozumieniem tego co robił w zadaniach. My nie "puszczamy" dziecka do szkoły aby ta się nim "zajęła" licząc na to że wróci jak najpóźniej. Tu chodzi o to, że ja rozumiem co znaczy edukacja i wykształcenie nie wiem tylko czy Ty to rozumiesz w kontekście Twojej "roboty" (trudno taką harówkę jak przedstawiasz nazwać pracą). Widzisz dzięki Bogu syn ma fajna i trafioną wychowawczynie na która mogę liczyć także po lekcjach, pomoc, dodatkowe wyjaśnienia, kontakt. Nigdy od niej nie słyszałem "nie mam dla Ciebie czasu bo za mało zarabiam". Takich nauczycieli -a to młoda osoba, choć nie początkująca- jest coraz mniej, ale takim dałbym dwie podwyżki. Pokaz mi palcem więcej takich osób abym uwierzył, że nie o pieniądze chodzi....
    "Szkoła to elementarny element społeczny". Nieźle Ci idzie. Lubisz dawać i dzielić Temu bym dał, tamtemu bym dał podwójnie. Jak się ma kasę, to się dzieli. Pieniądz to władza. "Roboli" to chyba trzeba teraz szanować, bo i na Ciebie i tych parszywych nierobów nauczycieli harują. Podejście to Ty do nich masz jak do "uczni"?
    1 3 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 9:52
    bono napisał/a:
    Jeżeli wynagrodzenia nauczycieli są jednakowe w całym kraju (tu nie jestem w temacie, więc to moje przypuszczenie), to nauczyciel z Warszawy otrzymując 2500 na rękę jest zwykłym dziadem, zaś ten sam nauczyciel otrzymujący to wynagrodzenie w Cisnej w Bieszczadach, jest paniskiem. Czy dobrze myślę?
    W Warszawie z tego powodu brakuje nauczycieli. Trzaskowski ( czytaj samorząd) niebezinteresownie wspiera strajk nauczycieli.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 10:12
    Vivaldi napisał/a:

    - nie pamiętam aby kiedykolwiek ktoś tak mocno strajkował ale oponując za zmianą systemu a nie płac
    - wniosek: więcej kasy i już "przepracowanie" będzie akceptowalne przez nauczycieli

    Myślałem, że lepiej się orientujesz. Strajk może być tylko z przyczyn płacowych, dlatego nie było strajków z powodu likwidacji gimnazjów i innych dziwnych wymysłów poprzednich ministrów edukacji (nie tylko z PiS-u)
    4 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 10:18
    taki_gość napisał/a:
    Myślałem, że lepiej się orientujesz. Strajk może być tylko z przyczyn płacowych, dlatego nie było strajków z powodu likwidacji gimnazjów i innych dziwnych wymysłów poprzednich ministrów edukacji (nie tylko z PiS-u)
    Nigdy nie przypuszczałem, że będę Cię plusował. Duże miasta dokładały do wynagrodzeń nauczycieli, ale i to nie pomaga, bo prawnie i moralnie nie mogą tego dłużej robić. Popierają strajkujących. Spotykałem przypadki, że nauczyciel pracujący w Krakowie a mieszkający w takim Lubniu, Pcimiu, podburzał nauczycieli, że samorząd im małe dodatki daje. Sieje zamęt. Małych samorządów na to nie stać.
    Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 10:26
    Seneka napisał/a:
    W Warszawie z tego powodu brakuje nauczycieli. Trzaskowski ( czytaj samorząd) niebezinteresownie wspiera strajk nauczycieli.
    Czyli w naszym powiecie nauczyciele mają się dobrze.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 11:33
    bono napisał/a:
    Czyli w naszym powiecie nauczyciele mają się dobrze.
    Miasta dawały maximum na dodatek motywacyjny do 20% płacy zasadniczej, inne dodatki też w górnej granicy, finansowały zajęcia dodatkowe. Tym ratowały sytuację. Reforma Zalewskiej spowodowała dziurę około 6,5 mld PLN, którą pokryły samorządy. To diametralnie sytuację finansowania oświaty pogorszyło. Nasze powiatowe samorządy stać było na 5% - 10% dodatku motywacyjnego. Nie mam ścisłych danych. Każda gmina podchodziła do tego po swojemu. Zarobki nauczycieli w gminach wiejskich ratował dodatek wiejski 10% uposażenia zasadniczego. Z reguły motywacyjny był mniejszy od tych z miasteczek naszych. To reguła. Inne dodatki to bzdety. Poszerzanie oferty edukacyjnej przez zajęcia dodatkowe a przez to godziny dodatkowe do pensji też różnie wygląda w poszczególnych gminach, stąd uśrednienie powiatowe ciężko zrobić. Po wzroście płacy minimalnej i średniej krajowej zarobki nauczycieli są realnie coraz słabsze. Nie dysponuję danymi w tym względzie odnośnie powiatu naszego kochanego. Samorządy nasze też pokryły ową dziurę 6,5 mld Zalewskiej. Patrzę na ten problem ze wszystkich punktów widzenia: rodzica, nauczyciela, samorządowca, obywatela RP, który dalej płaci podatki , pracując mimo emerytury. Zakładając, że średnia wieku to około 50 lat do pensji dolicza się dodatek stażowy, który dotąd pomagał. Młodym na pewno nie ma czego zazdrościć. Dobrze, że rząd wycofuje się z przedłużenia ścieżki awansu aż do 15 lat. Przy podwyżkach należałoby zachęcić do zawodu, dać im poczucie stabilności, to mimo niekonkurencyjnych na rynku płac, pozwoliłoby do zawodu przyjść.Ścisłe dane o wysokości płacy zasadniczej już podałem
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 12:30
    A jak to jest w prywatnych szkołach?
    Czy oni też strajkują?

    Co do stażu, wydaje mi się, że nauczyciel po 5 letnim stażu jest zmotywowany, zaangażowany i innowacyjny.
    Ten ze stażem przed odejściem na emeryturę, raczej wypalony i zmęczony.
    Czy dobrze kombinuję?
    1 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 16:16
    Seneka napisał/a:
    Lubisz dawać i dzielić Temu bym dał, tamtemu bym dał podwójnie. Podejście to Ty do nich masz jak do "uczni"?
    Ty na prawdę przespałeś transformację lub przeszedłeś przez nią w hibernacji. Cobym dał/nie dał? Całe życie Ci ktoś dawał z centrali. Weźże się ogarnij, nie z centrali idą pieniądze. Jeśli Ty tak przekazywałeś jak "do uczni" to i efekt tego mamy. Nauczyli w PRLu, że ktoś coś daje albo musisz ukraść to i tak przekazujesz dalej. Pieniądze się nie daje ale zarabia albo kradnie. Na 500+ choć nie biorę to płacę, na nauczycieli też, na służbę zdrowia również. Chyba mogę wobec tego wymagać.

    Bardzo szybko sektor prywatny dorośnie do podobnej konkluzji jak tutaj:
    http://www.egospodarka.pl/155447,Prywatne-ubezpieczenie-zdrowotne-u-2-5-mln-Polakow,1,39,1.html

    wtedy obudzicie się z ręką w nocniku. W szpitalach nie uświadczysz lekarz (mimo, że strajkowali nic podwyżka nie wniosła), takie same bajdurzenie jest u nauczycieli. Nic nie wniesie podwyżka. Okazało się przy ubezpieczeniu prywatnym, że tego lekarza co to go nie ma w szpitalu można spotkać machając w przychodni karta prywatnego ubezpieczenia. To samo niebawem będzie z nauczycielami. W szpitalach pozostaną wątpliwej jakości rezydenci, a leczyć będziemy się prywatnie i nadal płacić składki zdrowotne......do czasu bo wtedy my zastrajkujemy. Z nauczycielami podejrzewam będzie to samo, w szkołach pozostaną wątpliwej jakości praktykanci (o tym już pisałeś, nie ma kto uczyć) ale za to uśmiechnięci nauczyciele będą w szkołach prywatnych. Tylko czy to nie hipokryzja? Dzisiaj podwyżka płac kompletnie NIC nie wniesie w jakości przekazywania wiedzy.
    Ja rok w podstawówce wytrzymam, liceum już wybiorę młodemu prywatne. Bede miał w dupie tą całą szarpaninę. Zrobią tak jeszcze inni i zobaczymy gdzie spotkamy się za 4-5 lat na rynku usług.

    Strozaninek napisał/a:
    https://centrummedialne.pl/wydarzenia/rodzice-mowia-do%C5%9Bc.-na-grozby-wobec-maturzystow-odpowiadaja-zawiadomieniem-do-urzedu-skarbowego
    Widzę ze robi się coraz ciekawiej.
    Noooo na bogato. Tak jak wcześniej mówiłem i powtarzam : każdy kryzys czyści rynek. Każda gałąź usług przyklęknie w pierwszej fazie ale później wzrośnie mocniejsza. Pierwotne prawo ekonomii.

    Seneka napisał/a:
    Miasta dawały maximum na dodatek motywacyjny do 20% płacy zasadniczej, inne dodatki też w górnej granicy, finansowały zajęcia dodatkowe. Tym ratowały sytuację. Reforma Zalewskiej spowodowała dziurę około 6,5 mld PLN, którą pokryły samorządy. To diametralnie sytuację finansowania oświaty pogorszyło. Nasze powiatowe samorządy stać było na 5% - 10% dodatku motywacyjnego. Nie mam ścisłych danych. Każda gmina podchodziła do tego po swojemu.
    możesz mi dać twarde dane z linkiem do tych Twoich cyferek?
    1 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 16:48
    Vivaldi napisał/a:
    Ty na prawdę przespałeś transformację lub przeszedłeś przez nią w hibernacji. Cobym dał/nie dał? Całe życie Ci ktoś dawał z centrali. Weźże się ogarnij, nie z centrali idą pieniądze. Jeśli Ty tak przekazywałeś jak "do uczni" to i efekt tego mamy. Nauczyli w PRLu, że ktoś coś daje albo musisz ukraść to i tak przekazujesz dalej. Pieniądze się nie daje ale zarabia albo kradnie. Na 500+ choć nie biorę to płacę, na nauczycieli też, na służbę zdrowia również. Chyba mogę wobec tego wymagać.

    Bardzo szybko sektor prywatny dorośnie do podobnej konkluzji jak tutaj:
    http://www.egospodarka.pl/155447,Prywatne-ubezpieczenie-zdrowotne-u-2-5-mln-Polakow,1,39,1.html

    wtedy obudzicie się z ręką w nocniku. W szpitalach nie uświadczysz lekarz (mimo, że strajkowali nic podwyżka nie wniosła), takie same bajdurzenie jest u nauczycieli. Nic nie wniesie podwyżka. Okazało się przy ubezpieczeniu prywatnym, że tego lekarza co to go nie ma w szpitalu można spotkać machając w przychodni karta prywatnego ubezpieczenia. To samo niebawem będzie z nauczycielami. W szpitalach pozostaną wątpliwej jakości rezydenci, a leczyć będziemy się prywatnie i nadal płacić składki zdrowotne......do czasu bo wtedy my zastrajkujemy. Z nauczycielami podejrzewam będzie to samo, w szkołach pozostaną wątpliwej jakości praktykanci (o tym już pisałeś, nie ma kto uczyć) ale za to uśmiechnięci nauczyciele będą w szkołach prywatnych. Tylko czy to nie hipokryzja? Dzisiaj podwyżka płac kompletnie NIC nie wniesie w jakości przekazywania wiedzy.
    Ja rok w podstawówce wytrzymam, liceum już wybiorę młodemu prywatne. Bede miał w dupie tą całą szarpaninę. Zrobią tak jeszcze inni i zobaczymy gdzie spotkamy się za 4-5 lat na rynku usług.

    Noooo na bogato. Tak jak wcześniej mówiłem i powtarzam : każdy kryzys czyści rynek. Każda gałąź usług przyklęknie w pierwszej fazie ale później wzrośnie mocniejsza. Pierwotne prawo ekonomii.

    możesz mi dać twarde dane z linkiem do tych Twoich cyferek?
    Na każdą bolączkę lewatywa. Czyszczenie. Po lewatywie będziemy zdrowi jak cielaki po krowa 500+. To możliwe tylko u Szweyka. Konował z Ciebie niezły.
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 17:02
    Zaniżasz poziom merytoryczny :-) ..... żadna nowość w przypadku braku argumentacji.

    Nie chce mi się pisać, skopiuje siebie. Na krowę dałeś się złapać jak mucha na gówno :-))) ale od zawsze miałeś problemy mniejsze lub większe z kojarzeniem faktów i analizą.
    Vivaldi napisał/a:
    Przecież to jest majstersztyk taktyki dowodzenia. Robisz alarm bojowy w chwili najbardziej niestabilnej - normalna taktyka. Z jednej strony testujesz własne możliwości taktyczne, z drugiej słabość przeciwnika z trzeciej zakrywasz temat tematem (niektórzy tu na forum stosują zalewaniem gównem gówna), stara dobra taktyka.
    Dlaczego inteligentny gość wlał o krowach właśnie teraz? Nie zdziwiło Was to. Mnie owszem. Zaczałem grzebać bo to normalne nie było zatem musiało być taktyczne. Obiecał coś co nie jest w programie ale za to bardzo prawie pewne, że będzie lub już wie że będzie. "Rozdał" kase (na razie planowaną) unijną :-) a cała reszta już się złapała na przekaz ile jest warta :-))) dla mnie majstersztyk polityczny, obyczajowo gorzej ale weź mu zarzuć nieprawdę. Kto zaś chciał to odebrał krowę czy świniaka do siebie :-)))
    https://www.rp.pl/Polityka/190409529-Skad-PiS-wezmie-pieniadze-na-doplaty-do-krow-i-swin.html
    Chapeau bas....
    1 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2019 - 17:08
    Jakaś nieprawda? W strajku nie chodzi tylko o pieniądze :-)))
    https://fakty.interia.pl/opinie/ziemkiewicz/news-nauczyciele-ze-sztacheta,nId,2933676
    Cytuj Zgłoś
  • Strozaninek 12.04.2019 - 17:22
    Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz