Forum » Myślenice Dietetyk

  • 22.03.2012 - 15:17
    witam, mam pytanko do osób zorientowanych. Czy w Myślenicach jest jakiś dietetyk? I ile może kosztować wizyta? chciałabym troszkę schudnąć, ale za bardzo ćwiczyć nie mogę, bo skacze mi ciśnienie i potem jestem nie do życia...
    5 1 Cytuj Zgłoś
  • 22.03.2012 - 16:33
    Witam,
    na Orkana przyjmuje, raz w miesiącu, cena wizyty 100 zł.

    7 4 Cytuj Zgłoś
  • 22.03.2012 - 17:06
    na ul. Sobieskiego przyjmuje dietetyczka, p. Bugaj, cena za wizyte 60zl +70zl jadlospis
    13 Cytuj Zgłoś
  • 22.03.2012 - 17:46
    gość: a34 napisał/a:
    na ul. Sobieskiego przyjmuje dietetyczka, p. Bugaj, cena za wizyte 60zl +70zl jadlospis
    Tej Pani nie polecam. Dieta, którą mi ułożyła zawierała w środku zimy np truskawki. Kilka stron jadłospisu ale dwie pierwsze strony dobrze opisane, a dalej pomieszane przepis, same przepisy też niedostosowane do tego co ustaliłam wcześniej czyli co lubię jeść itd.
    Chętnie poczytam o innych sprawdzonych dietetykach.
    6 3 Cytuj Zgłoś
  • 22.03.2012 - 19:23
    za darmo można dostać dietę i porady na portalu activia ( ci od jogurtów)
    1 4 Cytuj Zgłoś
  • 22.03.2012 - 21:59
    ja mam super dietę z instytutu otyłości. je się wszystko tylko w określonych ilościach. jest przykładowy jadłospis ale nie trzeba się do niego stosować. są podane konkretne ilości np chleba makaronu warzyw mięsa itd. które można zjeść w ciągu dnia. częstotliwość to 1kg mniej na tydzień. stosowałam i to działa bez efektu jojo. kilku tygodniowa dieta uczy racjonalnego odżywiania się które na dobre wchodzi w nawyki żywieniowe. po ciąży znów ją stosuję i już 4 kg mniej :) :) :)
    5 Cytuj Zgłoś
  • 23.03.2012 - 8:16
    eloinka napisał/a:
    ja mam super dietę z instytutu otyłości. je się wszystko tylko w określonych ilościach. jest przykładowy jadłospis ale nie trzeba się do niego stosować. są podane konkretne ilości np chleba makaronu warzyw mięsa itd. które można zjeść w ciągu dnia. częstotliwość to 1kg mniej na tydzień. stosowałam i to działa bez efektu jojo. kilku tygodniowa dieta uczy racjonalnego odżywiania się które na dobre wchodzi w nawyki żywieniowe. po ciąży znów ją stosuję i już 4 kg mniej :) :) :)
    A jakiś namiar na ten instytut możesz podać?
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 23.03.2012 - 9:06
    u mnie problemu z zejściem z wagi nie ma, bardzo szybko mój organizm reaguje... poza tym nie obżeram się, jem ok. 4-5 razy dziennie i nie dużo, mam zasadę że jem tyle żeby nie czuć głodu i nie przejadać się... nie mam problemu tyle z wagą co otyłością brzuszną, za dużo mam tkanki tłuszczowej... w zeszłym roku jak się odchudzałam - jadłam głównie ser pleśniowy z chlebem z biedronki podobnym do wasa (ale jakoś tam inaczej się nazywa) , pomidory, ogórki, duuużo bananów, gotowanego kurczaka, surówki, również ziemniaki, piłam soki, zrezygnowałam ze słodyczy, do tego brałam przez 2 tyg po jednej tabletce dziennie linee detox (dłużej nie mogłam bo mi apetyt zanikał, może to też wynik tej monotonnej diety) i efekt był taki ze w 1,5 m-ca straciłam 8cm w obwodzie i ze 3-4kg. Być może u mnie problem nie leży w ilości jedzenia (bo tego jest nie wiele) tylko w jakości, a może jakaś choroba mnie dręczy? trudno powiedzieć... Czego mogę się spodziewać na pierwszej wizycie u dietetyka?
    1 3 Cytuj Zgłoś
  • 23.03.2012 - 10:58
    "Pani" Bugaj tez nie polecam! Dziewczyna (ma ok. 25lat) kompletnie nie zna się na tej dziedzinie, tylko kasuje za wizyty. Dostałam jadłospis wg którego większość rzeczy było nie do zjedzenia (wręcz miałam odruch wymiotny przy 2 propozycjach), gdy poprosiłam o jakieś zamienniki odesłała mnie do przepisów z programu Rewolucja na talerzu TVN Style, żebym sobie czegoś poszukała. No halo, to za co jaj jej zapłaciłam? W internecie to mogę sobie sama znaleźć, poszłam po konkretną poradę rzekomo profesjonalnego dietetyka). Potem przyznała się, że ona nie wie jak smakują proponowane przez nią posiłki, bo nigdy ich nie próbowała, po czym zapisała wszystkie moje uwagi do nich, jak je zmodyfikować aby lepiej smakowały (czyli przepisy generalnie spisała potem ode mnie). Śmiech na sali! Taką dietetyczką to ja tez mogę zostać i kasować za takie porady. Generalnie miała coś jeszcze wysłać na maila, ale oczywiście się nie doczekałam. Jak już weźmie pieniądze za wizyty i jadłospis, to zapomnijcie o jakimkolwiek kontakcie i pomocy przy posiłkach. Zdecydowanie odradzam tą "Panią" Bugaj!!!
    11 2 Cytuj Zgłoś
  • 23.03.2012 - 19:08
    to trzeba zapamiętać!!!! w każdym posiłku musi być BIAŁKO WEGLOWODANY I WARZYWA! to jest podstawa! chleb graham lub ciemny ale bez ziaren. bananów nie wolno!!! i winogron! woda mineralna, kawa, herbata, soki tylko naturalne z sokowirówki bez dodatku cukru. nie wolno tłuszczu. jedynie na łyżeczce usmażyć mięso. a mięso tylko chude w sensie kurczak i indyk w różnej postaci ale tylko 100gram. itd itd... :) szczegóły mogę podać na emaila :) będę darmowym dietetykiem cha cha cha :)
    4 2 Cytuj Zgłoś
  • 23.03.2012 - 20:58
    Eloinka to chyba mamy tą sama dietę (ja mam 1200kalorii), tez mam z Centrum Otyłości z Krakowa (u mnie korekta wagi w sumie bardziej kosmetyczna, ale jednak). Chociaż u mnie spadek wagi minimalny, ide teraz na kontrolę, zobaczymy. Wydaje mi się że mam jednak za dużo pieczywa (na śniadanie, na drugie śniadanie i na kolację). Jem zdecydowanie mniej niż wcześniej, odmierzam wszystko na wadze elektronicznej, no ale spadek wagi mało zauważalny... Zobaczymy co teraz dziewczyny wymyslą w cetrum otyłości na kontroli.
    2 Cytuj Zgłoś
  • 23.03.2012 - 23:27
    a jakie są koszty wizyt w tym centrum??
    3 Cytuj Zgłoś
  • 23.03.2012 - 23:49
    MIĘSNY JEŻ, MIĘSNY JEŻ, TY GO ZJESZ, TY GO ZJESZ!
    8 3 Cytuj Zgłoś
  • 24.03.2012 - 0:08
    ja mam 1100 kalorii i 1kg na tydzień mniej :) najlepiej chudnie się w grupie bo wtedy jest większa motywacja :) zosia może potrzeba Ci dopingu i wymiany doświadczenia?
    2 Cytuj Zgłoś
  • ania 24.03.2012 - 9:14
    ja ciągle na diecie, bleee, na dukanie w zeszłym roku schudłam 20 kg, po zakończeniu miałam +25 i mega pustkę w głowie, mózg mi się zlasował od ilości białka chyba i wypadło mi prawie połowę włosów. I nie chodzi tu o zmianę nawyków żywieniowych bo te mam ok jak sięokazało po wizycie u dietetyka. Odchudzam się sama wyeliminowałam z diety chleb ziemniaki makaron ryż i słodycze, resztę jemjak mam ochotę oczywiście nie ociekające tłuszczem ale i kotleta zjem w niedzielę, czasami 2 z samą surówką. Wga? 0,8-1,5 kg tygodniowo, badania super i organizm niczego się nie domaga bo wszystko ma.
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 24.03.2012 - 10:01
    Wszystko mozliwe Eloinka. Chociaż robię wszystko jak nakazuje dieta, to rzeczywiście spadek wagi jest bardzo mały. Na pierwszej wizycie podczas ważenia wyszło mi że mój organizm spala ok. 1400 kalorii, dostałam dietę 1200 narazie, żeby potem miały jakąś opcję i mogłabym przejść np. na 1300. Okaże się wszystko na kontroli. Ciekawi mnie jednak i przypuszczam że o to zapytam, co z tymi wszystkimi opiniami aby wyeliminować lub przynajmniej bardzo ograniczyć węglowodany. A w szczególności ich spożywanie na kolację. I bardziej kaloryczne posiłki spożywać do tej godz. 14,bo wieczorem organizm nie potrzebuje juz dużej dawki, a 70% kalorii powinno sie zjadać własnie do godz. 14.
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 24.03.2012 - 11:34
    To zorganizujmy grupę jest ciepło więc spotkania mogły by się odbywać w soboty ok 14 na polu np. park na zarabiu można ubrać dres i trochę się poruszać wspólnie. Może znajdzie się ktoś kto ma inny pomysł lub mógł by się tym zająć jako organizator
    4 2 Cytuj Zgłoś
  • 24.03.2012 - 12:11
    anula napisał/a:
    ja ciągle na diecie, bleee, na dukanie w zeszłym roku schudłam 20 kg, po zakończeniu miałam +25 i mega pustkę w głowie, mózg mi się zlasował od ilości białka chyba i wypadło mi prawie połowę włosów. I nie chodzi tu o zmianę nawyków żywieniowych bo te mam ok jak sięokazało po wizycie u dietetyka. Odchudzam się sama wyeliminowałam z diety chleb ziemniaki makaron ryż i słodycze, resztę jemjak mam ochotę oczywiście nie ociekające tłuszczem ale i kotleta zjem w niedzielę, czasami 2 z samą surówką. Wga? 0,8-1,5 kg tygodniowo, badania super i organizm niczego się nie domaga bo wszystko ma.
    Przeszłam to samo, po dukanie do normalności + jojo wracałam ponad 6 miesięcy, w tej diecie nie ma węglowodanów, przez to mózg się lasuje tzn. zjadane są mięśnie :)

    Teraz jest oki mam dietę bajecznie prostą, a przede wszystkim nie muszę liczyć kalorii, tylko ważyć :)

    Do dietetyczki chodzę ponieważ dokładnie sprawdza moje parametry:
    czyli:
    Odczyt parametrów pomiarowych dla całego ciała zawiera:

    Waga całkowita
    Masa tkanki tłuszczowej w %
    Masa tkanki tłuszczowej w kg
    Masa tkanki mięśniowej w kg
    Masa tkanki beztłuszczowej w kg
    Całkowita zawartość wody w organizmie w %
    Całkowita zawartość wody w organizmie w kg
    Indeks masy ciała BMI
    Wiek metaboliczny
    Masa kości w kg
    Wskaźnik trzewnej tkanki tłuszczowej
    Wskaźnik podstawowej przemiany materii kcal BMR

    Polecam :)

    I POzdrawiam :)
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 24.03.2012 - 13:06
    kuneka, a co na pierwszej wizycie ustala ten dietetyk? czy za jadłospis oddzielnie się płaci? niby w tv mówili, ze nie powinno z diety wykluczać się np. chleba czy ziemniaków tylko zjadać w odpowiednich ilościach, a spadek wagi 1kg na tydzień jest prawidłowy
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • kasia 24.03.2012 - 13:54
    gość: anonim napisał/a:
    kuneka, a co na pierwszej wizycie ustala ten dietetyk? czy za jadłospis oddzielnie się płaci? niby w tv mówili, ze nie powinno z diety wykluczać się np. chleba czy ziemniaków tylko zjadać w odpowiednich ilościach, a spadek wagi 1kg na tydzień jest prawidłowy
    Na pierwszej wizycie, jest wywiad, ważenie ciśnienie itp.

    Dostaje przykładowe zestawy posiłków, i podane ilości jakie powinnam zjeść w ciągu dnia, podzielone na 5 posiłków + przepisy (wszystko w cenie)

    Co do chleba i ziemniaków, to prawda :) węglowodany złożone i białka mam prawie w każdym posiłku :)

    Moja dieta to aż 1700 kcal

    w razie pytań służę pomocą
    1 Cytuj Zgłoś
  • 24.03.2012 - 22:57
    ja mam dietę 1100kalorii ale nie zjadam tego chyba bo nie potrzebuję... np. mogę zjeść 5 kromek chleba grahama a zjadam maks 3 w ciągu dnia. jem śniadanie, zupę około południa i drugie danie około 16 - 18 zależy kiedy mam czas coś zrobić :) i potem jak jestem głodna to jakiś owoc i jogurt naturalny. i tyle. najgorzej pierwszy tydzień a potem już leci. ja u dietetyka nie byłam. te dietę mam od koleżanki. stosuję ją tak jak pisałam już drugi raz i wiem że warto.

    zosia... na kolację możesz zjeść np. warzywa na patelnię ale bez ziemniaków, nie będziesz głodna a nie będziesz miała chleba, albo jakąś surówkę, cokolwiek bez chleba i innych węglowodanów. nie wiem jak długo stosujesz tę dietę??? mnie na początku trudno ją było rozgryźć ale teraz juz mam wprawę i nawet nie ważę np. chleba, wędliny itp. (ale makaron, mięso zawsze ważę). jak chcesz to pisz na malabik@op.pl pogadamy o szczegółach.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 25.03.2012 - 20:36
    hmm, ja na śniadanie zjem np. 2 kromki chleba z np. wędliną, jeśli z pomidorem czy ogórkiem to max 3... fakt jem bardzo mało warzyw czy owoców, piję gazowane napoje szczególnie kolę i słodkiego też nie unikałam ostatnio... ale tak się zastanawiam, czy np. zjadanie galaretki albo np. pianki (śnieżka na mleku połączona z galaretką) zamiast ciastek czy czekolady jest lepsza dla zasycenia się jeśli ma się chęć na słodkie czy wyjdzie na to samo? Unikam śmietany, ale za to często smażę np. mięso. Nie chciałabym diety gdzie są same zakazy, czyli nie piecz, nie smaż, nie jedz słodkiego, nie jedz chleba, nie jedz ziemniaków... Słyszałam o dietach, w których można wszystko jeść, tylko trzeba wyważyć co i ile... W sumie chciałabym coś ze sobą zrobić, tylko nie wiem czy wystarczy mi motywacji:) U mnie może być problem typu: wytrzymam 3-4dni i dziękuje:)
    Cytuj Zgłoś
  • 25.03.2012 - 22:28
    Eloinka, odnośnie tych warzyw na kolacje to pewnie że mogę, ale wtedy cała "prawda" że w każdym posiłku musi byc węglowodan już nie ma zastosowania. Dlatego głupieję trochę, kto ma w końcu rację. Gdyby nie ta zasada z tymi węglowodanami i białkiem, mogłabym swoją dietę troszkę zmodyfikować. Normalnie przed dietą nie jadłam tyle chleba przede wszystkim ani ziemniaków. Uwielbiam za to sałatki ze świeżych pomidorów, ogórków i do tego grillowany kurczak, ale nie zawierają żadnych węglowodanów wskazanych w diecie. Bo gdyby nie ta zasada węglowodanowa, to można by było coś pokombinować co zjeść. Można oszaleć....
    Ps. na diecie jestem juz miesiac, nie licząc dwóch dnie kiedy zmarła mi teściowa i ze względu na okoliczności, cięzko było trzymać się diety.
    Cytuj Zgłoś
  • 26.03.2012 - 0:14
    Zosia nie jedz tyle chleba co niby musisz w diecie tylko tyle co Ci potrzeba. wg mnie 1400kalorii to strasznie dużo... zmniejsz dawkę weglowodanów i już. co do białka to ja jem 100gram mięsa i kilka cienkich plasterków wędliny drobiowej lub ser biały po trochę na kromkę (tego nie odmierzam). tak jak pisałam mogę zjeść 5 kromek a jem 3 zaś ziemniaki 2 małe i to nie zawsze. wg mnie wcale nie musisz jeść tyle ile masz napisane w diecie tylko tyle ile Ci potrzeba aleee nie przekraczaj zalecanych dawek. nie wiem co Ci jeszcze poradzić... co do tych warzyw na kolację to dałóż tam dwa plasterki ziemniaka i już będziesz miała węglowodany :) albo na obiad zjedz sałatkę z kurczakiem a zrób sobie zupę pomidorową z makaronem albo ryżem i już masz węglowodany w posiłku.

    girl600 smaż na oliwce bez panierki, albo w piekarniku to jest o wiele lżejsze :) jedz dużo warzyw surówek itd. nie pij gazowanego zwłaszcza koli :) co do słodkiego to trzeba silnej woli... ja jadłam dużo ale odkąd stosuję dietę i trzymam się tego co tam jest to nie ciągnie mnie do słodkiego, bo mam węglowodany w innej postaci (mnie np. jak się chce czekolady to znaczy że mam mało magnezu w organizmie i wtedy aplikuję kilka kapsułek :). jedz ziemniaki ale 2/3 nie więcej, chleb głównie ciemny (grahamu możesz zjeść spokojnie 6 kromek w ciągu dnia)
    Cytuj Zgłoś
  • 26.03.2012 - 8:24
    Eloinka ja mam dietę 1200kalorii, tylko podczas ważenia wyszło mi że moj organizm potrzebuje 1400kalorii. Co do chleba, generalnie gdybym zjadła tylko jedną kromkę to będę mega głodna już za ok. 40min. wiecej, wiec troche kiepsko zmniejszyc jego porcje, chyba ze musiałabym do tej kromki coś dołożyć jeszcze, a wtedy juz przekrocze podaną dawkę w diecie. Dla mnie porcje są wielkościowo ok, nie dałabym rady zjesć mniej, bo mam potem boleści brzucha z głodu. Kwestia tylko jakiegos zastępstwa. Dzięki za rady. Jak pójdę na kontrolę, napiszę potem czego się dowiedziałam.
    Cytuj Zgłoś
  • 07.07.2012 - 12:07
    Czy ktoś miałby ochotę na nordic walking w niedzielę o 6.30 rano na Zarabiu? Dodam, że jestem amatorem w tej dziedzinie, chodzi o marsz w średnim tempie ok 60 min. Samej trudno się zmobilizować do wstawania.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 07.07.2012 - 22:44
    Ja potwierdzam i rekomenduję również Centrum Leczenia Otyłości na Garncarskiej w Krakowie. Są świetni, opieka jest, jadłospisy i przepisy super, a efekty trwałe. Pomogli mi zrzucić 8 kilo, mineły trzy lata, a nawyki zostały. Bardzo Polecam :)
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 13.09.2013 - 0:01
    eloinka///////////
    prosba czy mogla bym prosic o przeslanie szczegolow stosowanej przez ciebie diety, przykladowe jadlospisy, moge podac meyla, pozdrawiam
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 24.03.2014 - 10:00
    Witam.
    Jestem tu pierwszy raz. Też szukam dobrego dietetyka. Nie mam już takiej szybkiej przemiany materii, jaką miałam mając 20 lat z hakiem, teraz obecnie mam 31 lat, i już tak nie spalam. Jestem alergikiem, przez trzy lata zażywałam silne tabletki przeciw alergiczne Telfast, które, jak się później dowiedziałam, zatrzymują wodę w organizmie i powodują tycie, na tych tabletkach w ciągu tych 3 lat utyłam 10 kg. Teraz przy wzroście 173 ważę 78 kg. Chciałabym to z siebie zrzucić. Moje wyniki badań krwi są niepokojące, obawiam się, że to wszystko przez otyłość brzuszną, z którą się zmagam. Mój brzuch wygląda jakbym była w pierwszych miesiącach ciąży, jest taki nienaturalnie wypukły. Nie mam zwykłej oponki. Z racji tego, że jestem alergikiem, nie mogę jeść niektórych warzyw i owoców (mam alergię krzyżową). Z warzyw nie mogę jeść surowej marchwi. A z owoców: jabłek, gruszek, brzoskwiń, morel, nektarynek, kiwi, arbuzów, melonów. Czy zna któraś z Was na tyle dobrego i kompetentnego dietetyka, który pomoże mi zrzucić ten balast?
    Cytuj Zgłoś
  • 29.03.2014 - 23:41
    Przypadkiem zauważyłam co tutaj piszecie, może ta informacja komuś pomoże. Sama należę do osób które "odchudzają się całe życie", "ciągle muszą się pilnować" etc. Problemów z tyciem, czemu dlaczego, może nie będę wyjaśniać, bo się za dużo treści zrobi. Obecnie mam 33 lata. Jako nastolatka schudłam 13 kg (założyłam się), ale potem standardowo był efekt jojo bo nie posiadałam żadnej wiedzy na temat żywienia, to były tylko własne pomysły, ćwiczenia etc. W ciągu lat doszłam do wagi 90 kg (szczytowa). Zaczęłam sama się odchudzać. 3x w tygodniu chodziłam na fitness i zastosowałam głównie dietę MŻ (mniej żreć), starałam się tez jeść mniej kalorycznie. W ciągu 1,5 roku schudłam 18 kg. Przestawiłam się na mniejsza ilość jedzenia i podeszłam do góry tylko 3 kg. Tak już zostało. Stwierdziłam,że to za mało, ale motywacji tez było za mało. Mój facet miał polecony Naturhouse (jest więcej, ale akurat w Krakowie ten na ul. Wielopole 30). Poszliśmy oboje w lipcu 2013.Tam trafiliśmy "w ręce" niejakiej Pani Moniki. Portfel też chudnie 400 zł na miesiąc od głowy, ale... gdybym wiedziała, że tak prosto mi pójdzie poszłabym już 10 lat temu, gdybym wiedziała. Ja w przeciągu pół roku schudłam 10 kg (mogłabym szybciej- ale lubię słodycze) więcej już nie chciałam. Mój mężczyzna schudł 18 kg. Pani dietetyczka zmieniła nasz tok myślenia, nauczyła nas sposobów żywienia, co mamy zrobić gdy skacze nam waga. Teraz cały czas korzystamy z darmowych wizyt kontrolnych. Może jeszcze napiszę, że efektu jojo nie ma, a straszyły mnie tym znajome osoby które chodziły do innych dietetyków. Owszem pamiętajmy jak schudniemy i zaczniemy "żreć" na nowo to nie oskarżajmy dietetyka bo to nasza wina, ale też gdy trafimy w niewłaściwe ręce i nie chudniemy to nie mamy motywacji do działania. Ja polecam Wam to miejsce i niech mi nikt nie wypisuje że to reklama bo chciałabym komuś pomóc. Teraz ważę 25 kg mniej- dla mnie rekord.Do Naturhouse chodzi się co tydzień i myśli się o tym,ze "pani dziś zważy"- w Myślenicach niestety nie ma-szkoda
    2 2 Cytuj Zgłoś
  • 07.09.2015 - 18:47
    witam wszystkich, chciałam spytać Was czy znacie dobrego i taniego dietetyka w Myślenicach, który pomoże spaść z wagi
    Cytuj Zgłoś
  • Dominika 07.09.2015 - 19:33
    Witaj polecam a Diane Kesek. Pracowala w natur haus teraz ma wlasny zaklad w myslenicach
    8 1 Cytuj Zgłoś
  • 09.09.2015 - 23:17
    Wszystko dobrze, tylko te skomplikowane przepisy...
    Cytuj Zgłoś
  • 13.09.2015 - 1:35
    Jestem dietetyczką, jeżeli ktoś chciałby to pomogę pozbyć się zbędnych kilogramów, nauczę jak zdrowo się odżywiać i zapobiegać chorobom. Pomoc moja obejmuje trzy spotkania (+ konsultacje telefoniczne w trakcie rozwiązywania problemu)
    I spotkanie to zdiagnozowanie Twojego problemu, zapoznanie się z Twoimi nawykami żywieniowymi i zakupowymi.
    II spotkanie to przedstawienie indywidualnego rozwiązania przygotowanego specjalnie dla Ciebie związanego zarówno z dietą, utratą zbędnych kilogramów, jak również propozycji zmiany nawyków żywieniowych. Pokazanie jakie produkty powinny znaleźć się w Twoim koszyku zakupowym a jakich powinieneś unikać i dlaczego.
    III spotkanie - kontrola efektów.
    Cena - 99 zł (obejmuje III spotkania, czyli diagnozę, przygotowanie indywidualnych rozwiązań, kontrolę efektów oraz dojazd do Klienta). Zainteresowanych zapraszam do kontaktu: 791-777-271.
    2 2 Cytuj Zgłoś
  • 04.10.2015 - 23:44
    W myślenicach jest nowo otwarty NATUR HOUSE REEEWELACJA pani dietetyk ELŻBIETA czyni cuda,,,
    1 11 Cytuj Zgłoś
  • Renata 05.10.2015 - 12:32
    Witam.Ktoś może wie jaki jest koszt wizyty plus jadłospis u dietetyka w Myślenicach ul.Orkana
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 07.10.2015 - 1:22
    rencia napisał/a:
    Witam.Ktoś może wie jaki jest koszt wizyty plus jadłospis u dietetyka w Myślenicach ul.Orkana
    Na 3 Maja 3A w Natur House pierwsza wizyta ważenie i rady dietetyka gratis...
    3 5 Cytuj Zgłoś
  • 23.11.2015 - 11:13
    Jakiś czas temu zawitałem u pań na Orkana zostałem zmierzony zważony przepytany na poczet przebytych oraz obecnych chorób po czym za jedyne 100zł otrzymałem dietę.
    No i wszystko było by pięknie gdy by nie to że po jakichś 3-4 tygodniach zaczął mi szaleć poziom cukru polazłem do daibetologa ten zmienił mi leki i w trakcie rozmowy z nim mnie olśniło WĘGLOWODANY.Jak głupek trzymałem się diety którą trzymałem od tych pań nie zwracając uwagi na to ze pakowałem w siebie węglowodany a te podbijały mi cukier. Podstawową dietą stosowaną przez te panie jest wymiana tłuszczy na węglowodany.
    Tak wiec nie polecam pań dietetyczek z Orkana bo pomimo przeprowadzonego ze mną wywiadu w którym dowiedziały się że mam cukrzycę i nadciśnienie otrzymałem od nich standardowy zestaw, który był już wcześniej wydrukowany tak wiec przygotowany dla wszystkich niezależnie od stanu zdrowia.
    1 7 Cytuj Zgłoś
  • .... xxxx 24.11.2015 - 8:30
    Widząc komentarz Pana u góry Miś Grizli muszę powiedzieć że to jakiś internetowy Hejter albo po prostu osoba która nie umie sobie z sobą poradzić. Czytając jego komentarze a wypowiada się prawie w każdym temacie : Np pod wpisem że drzewo przygniotło kobietę na Zarabiu jego wpis to oczywiście najlepiej nie wychodzić z domu, w tematach politycznych krytykuje każdy wpis, tak samo i tu. Ja bardzo polecam Panie z Orkana udało mi się zrzucić około 10 kilogramów mając przy tym dokładnie rozpisany jadłospis i wiele różnych Nowych potraw, część z nich mi bardzo zasmakowała i stały się u mnie codziennością. Widząc wiele ludzi i kolejki do Pań z Dobrego Dietetyka na ulicy Orkana muszę powiedzieć że znają się na tym co robią i ich celem jest pomoc ludziom. Sam znam przynajmniej kilka osób które są bardzo zadowolone z ich punktu. Najlepiej samemu sprawdzić. Ja w każdym bądź razie polecam i uczulam na Pana u góry który do wszystkiego jest nastawiony negatywnie. A co do jadłospisu jest drukowany po wizycie na której jest przeprowadzany wywiad i dla każdego układany indywidualnie oraz otrzymuje się go w kilka dni po wywiadzie więc każdy ma osobny jadłospis, nie wiem może Pan pomylił drzwi? I zamiast na ulicę Orkana skręcił do Kebab TURCJA? W sumie niedaleko.
    10 Cytuj Zgłoś
  • 24.11.2015 - 13:26
    rozum napisał/a:
    Widząc komentarz Pana u góry Miś Grizli muszę powiedzieć że to jakiś internetowy Hejter albo po prostu osoba która nie umie sobie z sobą poradzić. Czytając jego komentarze a wypowiada się prawie w każdym temacie : Np pod wpisem że drzewo przygniotło kobietę na Zarabiu jego wpis to oczywiście najlepiej nie wychodzić z domu
    Policzmy moje wpisy i szanownego kolegi.
    Co się tyczy dietetyczek było jak napisałem, dietę otrzymałem przy pierwszej wizycie składała się z kilku kartek które były już wydrukowane a panie długopisem na chybcika zmieniły kilka danych. Jeśli szanowny kolega uważa że taką samą dietę powinna otrzymać zdrowa osoba jak chory na cukrzycę to chyba pan jest hejterem który robi reklamę tym paniom.
    Co się tyczy wychodzenia z domu.
    Dzięki takiemu myśleniu jak pańskie służby medyczne, straż pożarna czy GOPR mają ciągle pełne ręce roboty a bo co tam ostrzeżenia przecież ja jestem pro i wszystko mogę, a jak mi spadnie coś na ten durny łeb to jeszcze żądam odszkodowania a my wszyscy sponsorujemy kozacką filozofię.
    8 Cytuj Zgłoś
  • ania 24.11.2015 - 13:36
    waga kuchenna i tabele kaloryczne a także mocne postanowienie, że nie przekroczysz 1500 kcal do tego godzinka ruchu 3 razy w tygodniu i 1,5 litra wody dziennie, to jest moja recepta na utratę zbędnych kilogramów. Też chciałam do dietetyka początkiem roku, wiedziałam, że muszę coś ze sobą zrobić. Niestety zbyt leniwa jestem i nie mam czasu bo pracuję 70 godzin w tygodniu. Tak sobie postanowiłam i choćby co się działo nie odpuszczałam, (poza wakacjami, gdzie przybyło mi 1,5 kg). Jadłam wszystko ale tak żeby nie przekroczyć 1500 kcal. Dziś jestem lżejsza o 16 kg, właściwie bez wysiłku bo 1500 kcal to naprawdę dużo. Nauczyłam się jeść zdrowo i wybierać pełnowartościowe i niskokaloryczne produkty. Zostało mi jeszcze 7 kilo ale rok uważam za udany pod względem wagowym. Powodzenia
    1 Cytuj Zgłoś
  • .... xxxx 24.11.2015 - 13:54
    Miś Grizli napisał/a:
    Policzmy moje wpisy i szanownego kolegi.
    Co się tyczy dietetyczek było jak napisałem, dietę otrzymałem przy pierwszej wizycie składała się z kilku kartek które były już wydrukowane a panie długopisem na chybcika zmieniły kilka danych. Jeśli szanowny kolega uważa że taką samą dietę powinna otrzymać zdrowa osoba jak chory na cukrzycę to chyba pan jest hejterem który robi reklamę tym paniom.
    Co się tyczy wychodzenia z domu.
    Dzięki takiemu myśleniu jak pańskie służby medyczne, straż pożarna czy GOPR mają ciągle pełne ręce roboty a bo co tam ostrzeżenia przecież ja jestem pro i wszystko mogę, a jak mi spadnie coś na ten durny łeb to jeszcze żądam odszkodowania a my wszyscy sponsorujemy kozacką filozofię.
    Może najlepiej wytnijmy wszystkie drzewa, zabrońmy wychodzić ludziom z domu, przypadki chodzą po ludziach i to raczej na pewno się nie zmieni, natura to natura, powódź, wichury, burzę zjawiska których i tak nie będziemy kontrolować, po to płaci każdy z Nas ubezpieczenie żeby móc z Niego skorzystać. Myślę że Pani którą drzewo przygniotło na pewno jak to Pan napisał specjalnie wlazła pod drzewo.
    Byłem u Pań z Dobrego Dietetyka oraz kilku moich znajomych i jak wspomniałem nikt w ten sam dzień diety żadnej nie otrzymał po wywiadzie po kilku dniach otrzymałem wydrukowany przygotowany i oprawiony jadłospis. Tak więc nie będę wchodził z Panem w dyskusję najlepiej niech to ocenią osoby które same odwiedziły Panie na ul. Orkana.
    6 1 Cytuj Zgłoś
  • 24.11.2015 - 14:13
    Człowieku w temacie dotyczącym ścieżki spacerowej zarówno ja jak i mój przedmówca wyrażaliśmy obawę że przez kogoś kto wlazł podczas wichury pod drzewa ktoś inny podejmie decyzję o ich usunięciu co zresztą gdybyś uważnie czytał sugerowało kilku innych użytkowników.
    Tak wiec proszę cię jak chcesz mi przywalić chociaż nie mam pojęcia dlaczego poszukaj jakichś innych tematów w których coś pisałem.
    Masz pretensje do mnie że tak samo jak ty nie popieram wycinania drzew i robienia pustyni??? Że całym urokiem tej ścieżki jest to że zarosła????
    1 7 Cytuj Zgłoś
  • .... xxxx 24.11.2015 - 14:22
    Nie zamierzam Ci przywalić, tak samo nie mam żadnych pretensji dziwi mnie tylko kilka Pana wypowiedzi. I tak samo w tym temacie zdaję sobie sprawę że ludzie mogą mieć różne wrażenia, również pewnie jeden czy drugi dietetyk nie dopasuje każdemu, jednak zdziwiło mnie to co Pan pisał gdyż będąc w tym punkcie dietetycznym a nie były to moje pierwsze próby zrzucenia kilku kilogramów, dodam że również zmagam się z chorobą, zostałem bardzo miło przyjęty i profesjonalnie potraktowany.

    Pozdrawiam.
    6 1 Cytuj Zgłoś
  • 20.01.2016 - 19:58
    polecam wszystkim Naturhouse na ul. 3 maja ;)) moja kolezanka jest zadowolona z efektow uzyskanych przez diete tam rozpisana :)
    3 4 Cytuj Zgłoś
  • 14.02.2016 - 8:33
    Naturhouse był ktoś ?
    2 6 Cytuj Zgłoś
  • 14.02.2016 - 10:06
    celineczka napisał/a:
    Naturhouse był ktoś ?
    czytac nauczyli? pisze o tym linijke wyzej
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 06.03.2016 - 21:09
    Kilka znanych mi osób korzystało z dietetyczki w Kardiogrupie na Osiedlu 1000-lecia i efekty były zdecydowane i trwałe. Nie są to ponoć wydumane, kosztowne diety których nie da się dłużej wytrzymać ani takie na które po prostu większości nie stać. Chodzi o metody które sprawią że jesz to co lubisz ale mniej kalorycznie i chudniesz. Do tego naprawdę wystarczy trochę fachowej wiedzy i upór z motywacją.
    3 Cytuj Zgłoś
  • 21.11.2016 - 23:08
    Ile kosztuje wizyta w Natur House ? I ustalenie jadłospisu?
    1 Cytuj Zgłoś
  • 24.11.2016 - 12:16
    U mnie wyszło niedrogo, drogo zaczęło się robić jak zaczęłam się do tego jadłospisu stosować ;)
    1 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz