Forum » Myślenice Ukradziono drzwiczki do klatki łapki

  • 08.12.2012 - 13:18
    Pilnie potrzebna pomoc, na jednym z osiedli ukradziono drzwi do klatki łapki na koty i psy.
    Prośże o pomoc w odszukaniu kraty, łapka była ustawiona na złapanie suni która od 3 tygodni błąka się po mieści.
    Możliwe że ktoś będzie chciał ją oddać na złom.
    12 8 Cytuj Zgłoś
  • 08.12.2012 - 14:46
    heheehee
    8 21 Cytuj Zgłoś
  • 08.12.2012 - 14:50
    nie wiem czy jest to do śmiechu. klatka została ustawiona żeby złapać maleńkiego psa który od 3 tygodni błąka się po mieście. pies możne zamarznąć a klatka była jedną możliwośćią na złapanie.

    ale widzę że ignorancja i egoizm mieszkańców sięga zenitu
    15 11 Cytuj Zgłoś
  • mirek@ 08.12.2012 - 14:55
    Haha pułapka na psy i koty no to już przeginka. Tak poza tym po co zaiecasz forum takim tematem?masz ogłoszenia do takich spraw.
    8 17 Cytuj Zgłoś
  • 08.12.2012 - 15:35
    hm nie wiem czego tu nie rozumiecie. widać dośc ograniczeni jesteście ale trudno, nie dziekuje za pomoc
    11 9 Cytuj Zgłoś
  • mirek@ 08.12.2012 - 16:06
    Zachowujesz sie jakby wokół twojego pieska kręcił sie cały świat, ani raz nie wspomnailas dlaczego zaginął... Ją kocham swojego psa i sobie nie wyobrażam żeby go zgubić
    5 19 Cytuj Zgłoś
  • 08.12.2012 - 16:23
    vega17 nie przejmuj się tymi żałosnymi docinkami palantów :)

    Może ktoś zrobił psikusa i odda te drzwiczki, a piesio się odnajdzie :) A może ktoś psiaczka przygarnął do siebie, kto wie. Bądź dobrej myśli :)
    12 7 Cytuj Zgłoś
  • mirek@ 08.12.2012 - 16:35
    pewnie dzrzwi wzieli złomiarze. czytelnik - wyluzuj i nie nazywaj ludzi palantami, bo swiadczy to tylko o tobie, a raczej o tym czego ci brak - kultury
    7 15 Cytuj Zgłoś
  • 08.12.2012 - 16:45
    mirekm za to Ty pokazałeś w temacie prawdziwą kindersztubę...
    13 7 Cytuj Zgłoś
  • 08.12.2012 - 17:20
    No to ja wszystko wyjaśnię żeby nie było niedomówień- Pixie, sunia ze schroniska, bardzo lękliwa, została adoptowana przez panią z Myślenic 11 listopada. 18 listopada na spacerze Pixie przestraszyła się czegoś i uciekła , ,od tego czasu grupa ludzi próbuje złapać ją wszelkimi możliwymi sposobami . Jednym z nich było założenie klatki łapki . Pixie jest praktycznie dzikim psem, nie podejdzie do nikogo żeby można było ją złapać . Jest przerażona , ale trzyma się rejonu gdzie mieszkała przez tydzień .
    Niestety jakiś dow*****niś żeby nie pisać niecenzuralnych słów, ,ukradł zapadnię do klatki łapki .
    Nic w tym śmiesznego nie widzę :(
    Po pierwsze przez taki dow*****/zwykłą kradzież./ głupotę zmarnowanych zostało kilka dni do czasu naprawienia klatki na możliwość złapania Pixie .
    Pixie jest maleńką sunią, waży ok. 4 kg , ma krótką sierść może nie przeżyć tych mrozów :(
    Po drugie - klatka była pożyczona od prywatnej osoby, naprawa kosztuje i to sporo bo to nie jest tania rzecz :(
    Mirekm- to nie tak że wokół psa kręci się cały świat, vega nie jest z Myślenic, to nie jest jej pies, za wszelką cenę próbuje pomóc jak i kilka osób tu na miejscu . Dzikiego psa niestety bardzo łatwo zgubić jeśli jest się niedoświadczonym w postępowaniu z takimi dzikusami .
    Nie widzę żadnego przegięcia w zainstalowaniu klatki żeby złapać psa, którego w inny sposób złapać się nie da .
    Mam nadzieję że to co się stało nie doprowadzi do tego ze Pixie nie uda się uratować :(

    A i przy okazji- Pixie nie jest tez moim psem .

    czytelnik napisał/a:
    vega17 nie przejmuj się tymi żałosnymi docinkami palantów :)

    Może ktoś zrobił psikusa i odda te drzwiczki, a piesio się odnajdzie :) A może ktoś psiaczka przygarnął do siebie, kto wie. Bądź dobrej myśli :)
    Niestety nikt jej nie złapał i nikt jej nie przygarnął . Ona nie da się złapać :( widywana jest koło bloku tej pani ale za nic nie da do siebie podejść . Ta klatka to była ogromna szansa na jej uratowanie .
    12 3 Cytuj Zgłoś
  • 08.12.2012 - 17:59
    Wszystko pięknie tylko jak ją złapiecie to jak ją utrzymacie aby znowu nie uciekła ? Cały czas smycz i zamknięte drzwi ? Bardzo szlachetne to co piszesz tylko czy do zrealizowania ? Próbować oczywiście warto może więcej nie zdezerteruje . Życzę powodzenia .
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 08.12.2012 - 18:52
    mirekm to wyjaśniej po co jest forum?są tematy ważne i ważniejsze dla właśćiciela pieska temat jest bardZo ważny.Rozumiem zr smiesZne jest ze ktos ukradł drzwiczki ale nie pisz zeby nie zaśmiecec forum bo kazdy komunikat moze być poptrzebny tak jak ten.
    11 2 Cytuj Zgłoś
  • 08.12.2012 - 20:28
    piękny maryjan napisał/a:
    Wszystko pięknie tylko jak ją złapiecie to jak ją utrzymacie aby znowu nie uciekła ? Cały czas smycz i zamknięte drzwi ? Bardzo szlachetne to co piszesz tylko czy do zrealizowania ? Próbować oczywiście warto może więcej nie zdezerteruje . Życzę powodzenia .
    Tym się będziemy martwić jak ją złapiemy ;)
    A tak na serio- jakby się udało ją złapać , Pixie trafi pod opiekę specjalistów od psich zachowań .Nie takie dzikusy wychodziły na prostą :)
    Sama mam sunię, która przez pierwsze kilka miesięcy pobytu u nas uciekała przed nami w najczarniejszy kąt domu , zajęło nam to kilka lat ale można o niej teraz powiedzieć że jest prawie normalna, tzn normalnie funkcjonujemy w społeczeństwie , jest posłuszna , wychodzi na spacery, nawet puszczona gdzieś bez smyczy wraca na zawołanie, uwielbia się przytulać , normalnie je ( dawniej jak się zestresowała mdlała z głodu i dokarmiana była kroplówkami ) .
    Ma jeszcze jakieś swoje omamy i boi się czasem czegoś czego istnienia nikt oprócz niej nie zauważa , nie pozwala się dotykać obcym ale generalnie można z nią już normalnie żyć - ale zajęło nam to ze 3-4 lata i wciąż pracujemy .
    Mam nadzieję że z Pixie też się uda :)
    7 2 Cytuj Zgłoś
  • 09.12.2012 - 9:59
    no tak nie chciałam pisać szczegółów o klatce i łapaniu psa bo byłyby niepotrzebne problemy, jednak bez tego tez najlepiej nie wyszło.

    mam prośbę jesli ktoś nie chce pomóc, niech chociaż nie przeszkadza. tu chodzi o życie maleńkiego psa.


    jestem ogromnie wdzięczna za pomoc ludziom którzy się w t o zaangażowali, większość z Was nie stać nawet na odrobione powagi.

    Tak czy owak mam nadzieje że klapa do klatki łapki się znajdzie.
    jeśli ktoś chciałby pomóc niech piesze na pw
    4 2 Cytuj Zgłoś
  • 09.12.2012 - 12:52
    Malgorzata___ napisał/a:

    można o niej teraz powiedzieć że jest prawie normalna, tzn normalnie funkcjonujemy w społeczeństwie , jest posłuszna , wychodzi na spacery,
    Ma jeszcze jakieś swoje omamy i boi się czasem czegoś czego istnienia nikt oprócz niej nie zauważa , nie pozwala się dotykać obcym ale generalnie można z nią już normalnie żyć )
    za każdym razem ciężko mi zrozumieć kiedy niektórzy oceniają zachowanie jednego gatunku przez pryzmat cech drugiego, w tym wypadku wymagając od psa ludzkiego zachowania. Niektórzy stosują nawet stygmatyzację niemal medyczną wprowadzając pojęcie normalności i nienormalności, tak jakby normą stwierdzoną było chodzenie posłusznie z przywiązaną do szyi smyczą, pozwalanie się głaskać obcym...
    Nie wydaje mi się aby dla któregokolwiek zwierzęcia na ziemi było to normalne, podobnie jak nie sądzę aby można było z psem "normalnie" żyć tylko dlatego że jakiś macher behawiorystyki zrobił mu pranie mózgu.
    Kiedy człowiek wycina Amazonię żeby mieć na czym pisać to mówi się, że ingeruje w przyrodę ale kiedy ten sam człowiek oddaje psa na tresurę lub zmienia na siłę cechy danego gatunku aby zachowywał się "normalnie" to jest obrońcą praw zwierząt.
    Już dawno się w tym pogubiłem, może dlatego że samolubność jest naszą naczelna cecha gatunkową od której zapewne także ja nie jestem wolny.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 09.12.2012 - 13:13
    mysle że sie mylisz, nitk nie wymaga od psa ludzkiego zachowanie, gdyby tak by ło nasze psy załatwiałyby się w domu, jadły ze stołu itd. pranie mózgu o którym mówisz przynosi tylko korzysci, to nie jest tak że na siłe zmienia się charakter, to nie o to chodzi, dzikiego psa uczy się i przyzwyczaja że człowiek nie jest tylko katem. te psy nie są dzikie i bojazliwe, lekliwe bo sie takie urodzily.na ich zachowanie wplynelo srodowisko.

    jeśli wziąć dziecko i odebrać je od rodziców i wsadzic do piwnicy na x lat , jak myślisz po wyjsciu jak będzie sie zachowywać? czy będzie potrafiło współżyć z innymi? czy będzie potrafiło skorzystać z cywilizacji w której żyje? czy na sile będziemy mu robić "pranie mózgu" żeby sie do nas dostosował. a może zostawimy go samemu sobie żeby nie zaburzać jego rytmu?


    niestety dawano dano temu człowiek udomowił psa , próbuje tez to robić z wielkiem. jedank pies bez człowieka nie jest w stanie sobie poradzić, nie zapewni sobie pożywienia bo zatracił instynkt polowania, nie zapewni sobie schronienia, gdyż mieszanki i zabawy genami pozabwiły cześć psów podszesrta który izoluje zwierze od temperatur. między innymi Pixi która błąka się teraz po mieście gdzie nikt nie zwraca na nia uwagi nie chcę pomóc licząc ze psina sama sobie poradzi. Bez izolacji ,pożywienia i schronienia zwierze umrze mimo że jest "dzikim stworzeniem"
    Cytuj Zgłoś
  • 09.12.2012 - 13:44
    Myślę, że jako przedstawiciele nadgatunku wiecie dobrze co macie robić aby nasza planeta miała się świetnie, jeszcze musimy tylko nauczyć krowy aby same się doiły, myślę, że już niedługo przyjdzie na to czas.
    Ratujecie Pixie, nie zamierzam tego negować a już tym bardziej przeszkadzać. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, pewna logiczna niespójność która nie daje mi w tej sprawie spokoju na poziomie zmysłowego poznania: jest to pies adoptowany ze schroniska, czyżby po to wypuszczono go z klatki aby go teraz do klatki znów łapać? W schronisku może by nie zamarzł a teraz to już kto wie... Może tym zjawiskiem ktoś powinien się zainteresować jak do tego doszło, że pies który był bezpieczny teraz znajduje się w okolicznościach zagrożenia życia.
    3 Cytuj Zgłoś
  • 09.12.2012 - 14:26
    nie wpadajmy w skrajności, znów odniosę się do ludzi , czy uważasz że zamkniecie dziecka na resztę życia jest dobrym rozwiązaniem? czy zamknięcie ptaka w klatce na reszte zycia zeby byl bezpieczny ma jakikolwiek sens?

    jak juz napisałam, pies został udomowiony, każdy pies powinien miec swoj dom.
    schronisko to jest oświęcim, to nie są super hotele z miejscami do leżakowania, z wybiegami itd. niestety mamy realia takie jakie mamy, czyli brud smród i ubóstwo. ale nie ma innego sposobu żeby ratować niechciane psy. dopoki sa nieodpowiedizani ludzie ktorzy bez pojecia rozmnazaja psy dopóty będzie problem z bezdomnościa
    1 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz