Forum » Myślenice Poród w myślenickim szpitalu i wszystko co z nim związane

  • 01.08.2014 - 20:40
    Ale ja bym wolala w myslenicach tylko czy mozna??
    Cytuj Zgłoś
  • 01.08.2014 - 21:30
    hej, ja rodzilam w myslenicach 3 lata temu, przez cala ciaze mialam wysoki cukier ale nie ponad norme, lekarz z ostroznosci zalecil diete cukrzycowa, i kontrole wynikow cukru, przy przyjeciu na porodowke panie tylko zapisaly, i nie bylo zadnego problemu, zemna tez rodzila dziewczyna z cukrzyca i tez bez problemu, pozdrawiam
    1 Cytuj Zgłoś
  • 01.08.2014 - 21:45
    A jak sie jest na insulinie tez mozna?
    1 Cytuj Zgłoś
  • 01.08.2014 - 22:24
    ta druga dziewczyna podawala sobie sama insuline jeszcze przed porodem, i tylko sprawdzaly czy wszystko ok, trzeba sie przejsc na oddzial porodowke i zapytac pan poloznych albo najlepiej lekarza,a jak bedziesz rodzic
    1 Cytuj Zgłoś
  • 02.08.2014 - 18:40
    Oki dzieki. Krakow dla mnie to koniecznosc. A co teraz trzeba do szpitala zabrac?
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 03.08.2014 - 17:37
    do którego?
    1 Cytuj Zgłoś
  • 03.08.2014 - 17:50
    Polecam szpital w Suchej Beskidzkiej. - Żadnych dowodów wdzięczności a obsługa na najwyższym poziomie.
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 03.08.2014 - 18:40
    Do myslenic, bo ja dawno temu rodzilam jak remont byl, napewno sie pozmienialo.
    Cytuj Zgłoś
  • 03.08.2014 - 18:49
    gusia napisał/a:
    ta druga dziewczyna podawala sobie sama insuline jeszcze przed porodem, i tylko sprawdzaly czy wszystko ok, trzeba sie przejsc na oddzial porodowke i zapytac pan poloznych albo najlepiej lekarza,a jak bedziesz rodzic
    a gdzie chodzilas do lekarza? Do myslenic?
    Cytuj Zgłoś
  • 03.08.2014 - 19:03
    Siostra była w Myślenicach. - Jest OK
    3 Cytuj Zgłoś
  • 03.08.2014 - 22:18
    polecam szpital w Myślenicach. panie położne na porodówce bardzo miłe. Lekarz cały czas przychodził. pytają o zgodę przy nacinaniu krocza (lepiej naciąć niż ma pęknąć, bo szybciej się goi). na położnictwie pani położna pomaga wstać, obejść do łazienki. trzeba zaznaczyć, że też maja "trochę" pracy (zwłaszcza przy paniach po cesarce). na noworodkach panie miłe, pomocne. problem jest tylko z łazienkami... :( to, że zabierają dziecko na noc jest naprawdę bardzo pomocne... zwłaszcza dla kobiet po ciężkim porodzie. dzieci maja robione wszystkie badania, w razie potrzeby idą pod lampy (żółtaczka). Panie co wydają posiłki miłe i zawsze służą pomocą. polecam
    9 1 Cytuj Zgłoś
  • 04.08.2014 - 8:07
    anula napisał/a:
    Dziewczyny, a propos pudełek podarunkowych, które otrzymujecie w szpitalu. Żeby otrzymać takiego boxa musicie wypełnić papier, zwykle to jest jakaś ankieta. Wygląda ona jak szpitalny dokument ale wypełnienie go nie jest obowiązkowe. Przynajmniej tak było jak ja rodziłam. Kiedy wróciłam do domu z dziunią się zaczęło. Wydzwaniali ze wszystkim, konta mi chcieli zakładać, karty kredytowe wysyłać, ubezpieczać, dostałam nawet męskie majtki, które mogłam sobie zostawić i zapłacić (60 zł za parę) albo odesłać. Odbierałam po kilkanaście telefonów dziennie. Jeszcze w zeszłym tygodniu dzwonili do mnie z ubezpieczeniem na raka szyjki macicy. Myślałam, że oszaleję. Także zastanówcie się czy za cumla, 3 próbki mleka, herbatek i małą tubkę kremu warto się tak mordować kilka lat.
    Oczywiście zrobicie jak będziecie chciały,
    Rodziłam w 2011 roku, wypełniałam ankiety, do dziś nie dostałam ani jednego telefonu..
    6 1 Cytuj Zgłoś
  • Kazierz Nawara 04.08.2014 - 11:57
    słoneczko22 napisał/a:
    Rodziłam w 2011 roku, wypełniałam ankiety, do dziś nie dostałam ani jednego telefonu..
    ja również wypełniałam ankiety po porodach w 2010 i 2013r i nikt do tej pory do mnie nie dzwonił ani razu
    5 1 Cytuj Zgłoś
  • 04.08.2014 - 12:07
    witam! mnie czeka cesarka we wrzesniu.
    mam pytanie do mam ktore juz urodzily... jak jest z wizytami w szpitalu? patrzylam na stronie int. i tam jest napisane ze nie ma, ale ciekawa jestem czy cos sie moze zmienilo-czy ja po prostu zle zrozumialam :D aha, i czy dziecko (6l) moze odwiedziec mame w szpitalu?

    z gory dziekuje :)
    1 Cytuj Zgłoś
  • 04.08.2014 - 12:46
    wizyty do godziny 20. niektóre pielęgniarki przestrzegają żeby była jedna osoba tylko odwiedzająca i nie więcej takżę mąż może bez problemu siedzieć ile chce.Dzieci nie wpuszczają
    2 Cytuj Zgłoś
  • 04.08.2014 - 14:42
    dziekuje bardzo :) syna rodzilam w krakowie i tam caly czas ktos mogl byc-oprocz wtedy jak bylam badana... i pelno odwiedzajacych :D
    1 Cytuj Zgłoś
  • Kazierz Nawara 04.08.2014 - 22:08
    Villemo napisał/a:
    dziekuje bardzo :) syna rodzilam w krakowie i tam caly czas ktos mogl byc-oprocz wtedy jak bylam badana... i pelno odwiedzajacych :D
    wpuszczają dzieci od 7 lat ale rok mniej przecież nikt nie pozna, jak ja rodziłam to było nawet po 10 osób odwiedzających przy 3 pacjentkach, wiadomo zależy też jaka położna ma dyżur...
    2 3 Cytuj Zgłoś
  • 04.08.2014 - 23:12
    po co zabierać małe dzieci na wizytę gdzie często mama jest wykończona, nierzadko rozchwiana emocjonalnie, ledwo chodzi, że nie wspomnę o wyglądzie który akurat w tym czasie bynamniej nie nalezy do tych najlepszych? a dodatkowo wszędzie są panie równie źle wyglądające.. 3 dni to chyba nie aż tak długo aby można było zaczekać? a co do ilości osób odwiedzających niektórzy mogli by sobie dać na wstrzymanie bo sale są kilku osobowe a nie na wyłączność.
    15 2 Cytuj Zgłoś
  • 05.08.2014 - 9:40
    co do odwiedzajacych, to sie zgadzam. bardzo mnie to wkurzalo, tymbardziej ze bylam po cesarce, mialam problemy z karmieniem i w sumie chcialam tylko meza kolo siebie :( a jak z synem bedzie, to zobaczymy. mysle ze mnie puszcza do domu po 4 dniach jezeli bedzie wszystko ok :) po pierwszej cesarce tak wyszlam.
    dziekuje Wam bardzo za odpowiedzi :)
    10 Cytuj Zgłoś
  • 07.08.2014 - 8:58
    Rodzila z was ktoras przy Dr Kococie?
    1 Cytuj Zgłoś
  • 07.08.2014 - 12:27
    Ja nie rodziłam przy dr Kococie więc się nie wypowiem...A co do odwiedzin ja też się zgadzam z tym że możliwość odwiedzenia położnicy powinien mieć tylko mąż. Ja rodziłam miesiąc temu i byłam bardzo skrępowana gdy musiałam odciągać pokarm laktatorem a u pań było w sumie 7 osób u jednej 3 i u drugiej 4...a najgorsze jest to że obowiązuje tam nakaza wchodzenia w ochraniaczach i fartuchu zielonym(nie wiem się fachowo nazywa)a odwiedzający mają to w nosie... co do dzieci u mnie był syn 5 latek i nikt nic nie mówił-z tym ze był z mężem dosłownie 5 min a położna widziała go...
    5 Cytuj Zgłoś
  • 07.08.2014 - 13:39
    no wlasnie chcialabym tez ze by synek widzial brata/siostre, chociaz na chwile :) a co do reszty-zobacza jak wrocimy do domu ;) ah, kto wie jak to wogole bedzie...
    mamaX3, poniewaz nie dawno urodzilas, czy mozesz mi podpowiedziec jakie dokumenty musze miec przy sobie?
    1 Cytuj Zgłoś
  • 07.08.2014 - 15:53
    Villemo napisał/a:
    no wlasnie chcialabym tez ze by synek widzial brata/siostre, chociaz na chwile :) a co do reszty-zobacza jak wrocimy do domu ;) ah, kto wie jak to wogole bedzie...
    mamaX3, poniewaz nie dawno urodzilas, czy mozesz mi podpowiedziec jakie dokumenty musze miec przy sobie?
    Trzeba miec dowód osobisty, kartę ciazy, wynik badania na paciorkowca i grupę krwi
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 07.08.2014 - 16:56
    dziekuje :)
    Cytuj Zgłoś
  • 08.08.2014 - 6:44
    ja jestem przeciwna by tak małe dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym wchodziły do mam w odwiedziny np. w Krakowie raz jak rodziłam to moja 7 letnia córcia musiała wyjść ponieważ panie pielęgniarki zabroniły wolno tam wchodzić dzieciakom od 12 r.ż. tłumaczyły tym, że jest ona w takim wieku, że wszystkie choroby dziecięce może złapać a jeszcze się nie pokazały i one po prostu dla swojego bezpieczeństwa, wydaje mi się zabraniały wchodzić, i w razie w by wszystkie dzieci by się nie zaraziły
    5 1 Cytuj Zgłoś
  • 08.08.2014 - 10:23
    Rodzila ktoras z Was teraz w Myslenicach albo cesarke miala?
    Cytuj Zgłoś
  • 08.08.2014 - 11:43
    jujka napisał/a:
    Trzeba miec dowód osobisty, kartę ciazy, wynik badania na paciorkowca i grupę krwi
    zgadza się:)

    duśka84 napisał/a:
    ja jestem przeciwna by tak małe dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym wchodziły do mam w odwiedziny np. w Krakowie raz jak rodziłam to moja 7 letnia córcia musiała wyjść ponieważ panie pielęgniarki zabroniły wolno tam wchodzić dzieciakom od 12 r.ż. tłumaczyły tym, że jest ona w takim wieku, że wszystkie choroby dziecięce może złapać a jeszcze się nie pokazały i one po prostu dla swojego bezpieczeństwa, wydaje mi się zabraniały wchodzić, i w razie w by wszystkie dzieci by się nie zaraziły
    wiesz jesli przyjdziesz do domu z dzieckiem a strsze bedzie chore to i tak jak ma się zarazić to się zarazi... a nie popadajmy w paranoje ze przechodząc obok dziecka chorego wszytko od razu złapiesz... a skoro byłaś z chorym dzieckiem przed porodem w domu to istnieje ryzyko że też jesteś chora i w tej sytuacji masz być izolowana??? raz starszy syn leżał w szpitalu w k-owie i usłyszałam ze nie możemy przekraczać linii na podłodze bo moze się zarazić od dziecka które leżało obok z rota-na sali zapanował śmiech wśród rodziców ze tam są inteligentne wirusy i linni nie przekroczą;)
    6 1 Cytuj Zgłoś
  • 08.08.2014 - 16:58
    ogonek23 napisał/a:
    Rodzila ktoras z Was teraz w Myslenicach albo cesarke miala?
    mnie tez to interesuje bo bede miala cesarke :) na kiedy masz termin?
    Cytuj Zgłoś
  • 08.08.2014 - 17:40
    Za 3 tyg a ty? Do kogo chodzisz?
    Cytuj Zgłoś
  • 08.08.2014 - 20:04
    ja jakos miedzy 8 a 13 bede miala cesarke. chodze do wroblewskiego
    Cytuj Zgłoś
  • 09.08.2014 - 9:02
    mamaX3 napisał/a:
    zgadza się:)

    wiesz jesli przyjdziesz do domu z dzieckiem a strsze bedzie chore to i tak jak ma się zarazić to się zarazi... a nie popadajmy w paranoje ze przechodząc obok dziecka chorego wszytko od razu złapiesz... a skoro byłaś z chorym dzieckiem przed porodem w domu to istnieje ryzyko że też jesteś chora i w tej sytuacji masz być izolowana??? raz starszy syn leżał w szpitalu w k-owie i usłyszałam ze nie możemy przekraczać linii na podłodze bo moze się zarazić od dziecka które leżało obok z rota-na sali zapanował śmiech wśród rodziców ze tam są inteligentne wirusy i linni nie przekroczą;)
    ogarnijcie się! 6, 7, 10 letnie dziecko które chodzi do przedszkola/szkoły może być brzydko mówiąc czymś "zarażone" i nawet o ile samo aktualnie nie choruje to roznościć wirusy, a na oddzile są NOWORODKI!!
    co jesli w odwiedziny przyjdzie dziecko, w którego szkole jest np epidemia ospy? ospą zaraża się przed wykwitami więc naprawdę do nieszcęscia blisko. tak cięzko zrozumieć że zakaz odwiedziń dzieci do lat 12 służy BEZPIECZEŃSTWU innych? dlatego położnice powinny być odwiedzane przez minimalną liczbę osób, dlatego nalezy zakładac ochraniacze na ubrania i buty na ten oddział.
    mamaX3 - "jak ma się zarazić to się zarazi" no super ale zarazi sie w domu, jedno dziecko w "florze bakteryjnej" które posiada od własnej matki, a nie zarazi się np 12 innych dzieci na oddziale, bo braciszek którego pocałuje ląduje potem ze wszytkimi dziećmi na jednej sali.
    każdy się tłumaczy że on tylko na chwile żeby zobaczyc maleństwo, weź dziecko do wanienki podjedź z nim do drzwi i niech zobaczy przez szybe.
    jak kiedyś dojdzie do tragedii to będzie ze "a pielęgniarka pozwoliła wejśc". jest jak krowie na rowie że nie wolno i zamiast każdy sam się pilnowac i mieć swój rozum i wyobraźnie to szuka jakby tu obejść i "przeż nic się nie stało".
    14 2 Cytuj Zgłoś
  • 09.08.2014 - 10:56
    Polanując pobyt w placówce , tatemat wart przemyślenia .Może potrzebuje ktoś kontaktu z całym rodzinnym peletonem ale niech weżmie pod uwagę też fakt że inni mogą mieć inne zdanie z z czystej kultury nie powiedzą WYNOCHA.Jeśli chodzi o oddział położniczy to moje uwagi są takie Same jesteśmy Paniami swojego losu i dlaczego akceptujemy KOCIOŁKI w tak duszne ciepłe dni .Na sali jest 4 no może 3 kobiety plus niemowle mamy 8 istot plus faceci plus starsze dzieci ,,,,,plus plus i Hasło zamknij drzwi to nie zobaczą .Duchota i tak godzinka a przewietrzyć no kiedy jak właśnie jedni wychodzą a drudzy no pech chciał hi hi ha ha właśnie przyszli .Kultura nie pozwala powiedzieć stop a i d.... i cy..... nie pojmują że procesy fizjologiczne jak odchody czy nawał pokarmy trzeba zatrzymać bo odwiedziny .. A potem bek bo cycki twarde du... boli i piecze (a co ma być jak kiszone pod kołderką pół dnia)Są telefony wystarczy sygnał i iść na hol poprzytulać dzieci ,faceta (dziecko dać na noworodki i powiedzieć gdzie jestem jak płacze)Ludzie nie odwiedzają się tygodniami a potem zaliczają wizyty w szpitalu szybko i mam z głowy a my zgadzamy się na ten kabaret .Trzeba powiedzieć jasno i wyrażnie rodzinka kumpele owszem ale po wyjściu jak się ogarniemy.Wiadomo ktoś potrzebuje więcej tego kontaktu ale można sobie to zaplanować wieczorami hol jest prawie pusty ,i przyjemniej i miło .Jeszcze jedno podczas ostatnich odwiedzin a wewnętrznym do starszej Pani wchodzi Pan i opowiada że był tam na górze u .... i opowiada zwracając się do Pani.Posuń się to się położę bo wchodzę na górę a tam chłop leży przewieszony pezez łóżko i patrzy w telewizor .Dalej Pan żartował no kobity ja tu się położe to itd.... No o czym to świadczy same pozwalamy na takie zachowania .Dlaczego akceptujemy spodnie ,które zebrały z busa z samochodu a i może z knajpy syf po innych(a ocierań własnych ile )i z takim zachwytem przyjmuje się wcieranie tego w pościel na którym położe się ja albo ja z dzieckiem.
    17 1 Cytuj Zgłoś
  • 09.08.2014 - 12:48
    ja w krakowie bylam sama w pokoju (z synem) i powiem szczerze ze mnie wkurzaly ciotki, kuzynki itd... nie moje-moje sa daleko, ale meza. chociaz mysle ze gdyby moja rodzina tutaj mieszkala, tez by sie wcisneli :) teraz powiedzialam jasno mezowi-chce ze by tylko on przychodzil. a z synem zobacze jak bedzie, bo jezeli bede miala cesarke, nie wiadomo w jakim stanie bede. byle miec to wszystko juz za soba...
    8 1 Cytuj Zgłoś
  • 09.08.2014 - 21:37
    Villemo napisał/a:
    ja w krakowie bylam sama w pokoju (z synem) i powiem szczerze ze mnie wkurzaly ciotki, kuzynki itd... nie moje-moje sa daleko, ale meza. chociaz mysle ze gdyby moja rodzina tutaj mieszkala, tez by sie wcisneli :) teraz powiedzialam jasno mezowi-chce ze by tylko on przychodzil. a z synem zobacze jak bedzie, bo jezeli bede miala cesarke, nie wiadomo w jakim stanie bede. byle miec to wszystko juz za soba...
    powodzenia!! szybkiego powrotu do sprawności i dużo zdrowia dla maluszka :)
    Cytuj Zgłoś
  • 09.08.2014 - 21:52
    Anpl napisał/a:
    powodzenia!! szybkiego powrotu do sprawności i dużo zdrowia dla maluszka :)
    dziekuje :)
    Cytuj Zgłoś
  • 11.08.2014 - 14:48
    dziewczyny w którym tygodniu ciąży poszłyście do ginekologa pierwszy raz?czy już wtedy na pierwszej wizycie biło serduszko dziecko?
    2 Cytuj Zgłoś
  • Kazierz Nawara 11.08.2014 - 15:57
    weronika napisał/a:
    dziewczyny w którym tygodniu ciąży poszłyście do ginekologa pierwszy raz?czy już wtedy na pierwszej wizycie biło serduszko dziecko?
    ja ok 6 tygodnia, usg miałam robione w 9 i wtedy dopiero założono mi kartę ciąży, a położna sprawdza tętno dziecka co wizytę dopiero od ok.18 tygodnia
    2 Cytuj Zgłoś
  • 11.08.2014 - 19:45
    u mnie serduszko bylo widac jakos miedzy 7. a 8. tygodniem :) a uslyszalam go pierwszy raz gdzies w polowie 2. trymestru.
    2 Cytuj Zgłoś
  • 11.08.2014 - 21:57
    6 tydzien pierwsza wizyta, "serduszko" juz pracowało, widać było na usg, natomiast usłyszałam dużo później ;)
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 19.08.2014 - 19:43
    Dziewczyny, wiem, że się pewnie kolejny raz to pytanie pojawi, ale nie mam cierpliwości przeglądać 34 podstrony. Co teraz trzeba mieć dla Maluszka w Myślenicach w szpitalu? Ubranko na wyjście i fotelik, to oczywiste. Pieluszki, chusteczki do pupki, kosmetyki do pielęgnacji? Coś przychodzi Wam do głowy? Mam termin na 13 września i chciałam się już spakować :) Co do serduszka to ja zobaczyłam je pierwszy raz w 6 tyg ciąży, a usłyszałam tak naprawdę dopiero przy KTG. Ale podczas badania genetycznego też można.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 20.08.2014 - 0:33
    Ja już spakowana, zwarta i gotowa;) i mam tylko pieluszki, chusteczki nawilżone, ubranko na wyjście, fotelik, kocyk i rożek. Kosmetyków raczej żadnych nie trzeba mieć. Powodzenia!
    1 Cytuj Zgłoś
  • 20.08.2014 - 5:48
    ja tez sie spakowalam :D a dla dziecka biore to samo co "przyszla mama", czyli pieluszki i chusteczki. ubranko i fotelik wezmie maz jak mnie bedzie odbieral, ale tez juz przygotowalam ze by nie bylo niespodzianek :D
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 20.08.2014 - 9:54
    Dziękuję serdecznie za informację. Wolałam zapytać i spakować niż potem przypominać mężowi, bo on jest tak zestresowany (nasz pierwszy dzidziuś), że gotowy będzie zapomnieć swojej głowy zabrać :) Udanego rozwiązania :)
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 20.08.2014 - 13:48
    Dziewczyny na kiedy macie termin? Ja tez czekam zwarta i gotowa.. Termin mam za 4 dni... Może się spotkamy już tam na sali ;-)
    1 Cytuj Zgłoś
  • 20.08.2014 - 14:05
    Dziewczyny a jak jest z tym znieczuleniem co pisałyście wczesniej?ktoś już korzystał?o jakie to znieczulenie chodzi?
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 20.08.2014 - 20:53
    przyszła mama napisał/a:
    Ja już spakowana, zwarta i gotowa;) i mam tylko pieluszki, chusteczki nawilżone, ubranko na wyjście, fotelik, kocyk i rożek. Kosmetyków raczej żadnych nie trzeba mieć. Powodzenia!
    czekamy z nie cierpliwością :)
    1 Cytuj Zgłoś
  • 20.08.2014 - 23:00
    weronika napisał/a:
    Dziewczyny a jak jest z tym znieczuleniem co pisałyście wczesniej?ktoś już korzystał?o jakie to znieczulenie chodzi?
    Chodziło o znieczulenie zewnatrzoponowe. Ale trzeba pytac na bieżąco bo ostatnio słyszałam ze jeszcze nie podaja:( może we wrześniu.
    Cytuj Zgłoś
  • 21.08.2014 - 8:53
    weronika napisał/a:
    Dziewczyny a jak jest z tym znieczuleniem co pisałyście wczesniej?ktoś już korzystał?o jakie to znieczulenie chodzi?
    trzeba jeszcze poczekac na anestezjologa na etacie na porodówkę.
    powodzenia wszystkim mamusiom na dniach ;)
    Cytuj Zgłoś
  • 21.08.2014 - 10:31
    no u mnie chyba 2,5 tygodnie... drugie dziecko ale wieksza panika :D z pierwszym bylam lepiej przygotowana :D
    Cytuj Zgłoś
  • 22.08.2014 - 18:44
    Zewnątrzoponowego jeszcze w praktyce nie ma ale ma być lada dzień. Pytałam jak byłam na KTG. Swoją drogą chyba z niego nie skorzystam, bo bałabym się powikłań...Tym bardziej na początku kiedy by je dopiero co wprowadzili.
    Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz