Szybka odpowiedź:
Twój host to 38.107.179.230 (38.107.179.230).
Informacja ta zostanie zapisana wraz z Twoja wypowiedzią.
W przypadku naruszenia prawa lub czyichkolwiek dóbr osobistych informacja ta może zostać ujawniona odpowiednim służbom.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści umieszczane przez użytkowników.
gość
-1
majcinek
posty: 53
Osobie prywatnej chyba ciezko jest zrobic samej lodowisko. Trzeba wziasc pod uwage spora ilosc wody ktora trzeba zorganizowac, w dodatku trzeba za to zaplacic 2x, bo za scieki tez trzeba zaplacic. Moze szkoly teraz nie maja pieniedzy zeby sobie pozwolic na taki luksus ? Dawniej przyjezdzali strazacy, podpinali sie pod hydrant i lali przez cala noc :) A teraz to pewnie zaraz ktos by podkablowal, ze wode kradna :)
-2
Zdecydowanie bardziej polecam rabe tuz nad mostem osieczanskim (w tym miejscu raba miala ok 30-40cm gl). Lod gruby, bardzo wystrzymaly, a jego jakos idealna. Bylem dzisiaj i powiem szczerze bylo genialnie (w hokeja mozna smialo pograc). Plac o powierzchni ok 30x30m. Czego chciec wiecej. Pozostale odcinki raby odradzam. Cienka warstwa , bardzo nierownego lodu (wiem bo zwiedzilem odcinek od gornego jazu az do mostu osieczanskiego. Az dziw bierze ze jeszce nikt nie odkryl tego miejsca) Pozdrawiam wszystkich poruszajacych sie na lyzwach :) Ja planuje tam jezdzic codziennie, o ile warunki pogodowe dopisza.
-1
U nas jest jak zwykle - "musztarda po obiedzie"
zbyszek963
posty: 2
-1
zbyszek963
posty: 2
-1
P.S. A co do robienia lodowiska. Pamiętam, jak na WF-ach ubijaliśmy zaśnieżone boisko grając na nim w piłkę. Potem się tylko wyrównywało i wylewało wodę. Niepotrzebni byli strażacy.
finezyjny_gosc
Finezyjny Gość
posty: 85
-1
Dzisiaj nauczycielka lub nauczyciel przychodzi na 4 godziny dziennie do pracy, po czym szybko znika do domu.
Tyle ma przygotowań do lekcji że na nic więcej nie ma czasu.
malenstwo242
Marlena XXXXXXX
posty: 1
-1
-1
Panie Zbyszku, zazdroszczę Panu czasów w jakich Pan żył. Mniejsza z tym, że to była głęboka komuna. Jeśli chodzi o sport, to nie ma porównania z tym, co jest teraz. Dzieci i młodzież w ogóle nie garną się do sportu. Nie jest to jednak ich wina. Jak mają uprawiać sport, jak pobudowali orliki, które są otwarte tylko w wyznaczonych godzinach, a nie cały czas? Nie mówię już o nauczycielach wf, którym w ogóle nic się nie chce, często dają piłkę i niech grają. Potem się dziwić, że coraz więcej młodzieży nie ćwiczy na wf. Jak młoda osoba ma się nauczyć jeździć na nartach, na łyżwach, pływać, grać w siatkę/piłkę jak nie na wf? Teraz nauczycielom nie chce się jednak tłumaczyć wszystkiego, tylko tak jak mówiłem, dadzą piłkę do grania i od czasu do czasu zrobią jakiś sprawdzian. Najgorsze jest jednak zamykanie boisk po godzinach lekcyjnych, jak to się stało m.in z boiskiem na gim 1 i nie tylko. Po co zamykać boisko, skoro ma one służyć młodzieży? Młodzi nie mają co robić, więc zaczynają pić, palić, przesiadywać cały dzień przed komputerem. Do tego dochodzi manipulacja w telewizji, która wmawia, że przy temperaturze -10 stopni należy ograniczyć przebywanie na świeżym powietrzu do minimum, bo grozi to poważnymi odmrożeniami. A potem się wszyscy dziwią, że 3/4 dzieci ma krzywy kręgosłup, nie potrafi przebiec 3km, nie mówiąc już o umiejętnościach gry w gry zespołowe.
adzygmunt
posty: 3293
-2
Tylko napisałbym +/-90% nauczycieli rzuca piłkę załatwiając lekcje wf-u
taki_gość
posty: 808