Forum » Praca Nadużycia w firmach. Wojna: pracodawca - pracownik. Zły szef. Zły pracownik.

  • 22.10.2009 - 23:50
    Zwolnienia bez wypowiedzenia, skandalicznie niskie płace, praca w nadgodzinach w normalnych stawkach czy złe obchodzenie się z pracownikami - o tym piszecie na forum, opowiadają znajomi.
    Inni, którzy z kolei dają pracę skarżą się na niesolidność pracowników, nadmierne wymagania finansowe, okradanie firmy etc.
    Jak jest naprawdę? I czy naprawdę w XXI wieku w środku Europy nie da się ucywilizować tych relacji?
    Pamiętam program emitowany przez polską rozgłośnię BBC o tym ile korzyści przynosi firmie dobrze traktowany pracownik: sumienność, kreatywność, lojalność. Czy BBC wyemitowało bajeczkę dla dzieci?
    W Myślenicach jest sklep, w którym pracownice zmieniają się co miesiąc. Dotąd byłem bardzo zadowolony z obsługi każdej z nich miałem tylko wrażenie, że są nieco wystraszone i zahukane. Kiedyś jedna z nich w jakiejś luźnej rozmowie powiedziała, że zmieniają się ze względu na szefa. Czy naprawdę opłaca się komuś co miesiąc przyuczać młode panienki, z których klient, przynajmniej ja, jest bardzo zadowolony.
    Czy polscy pracowdawcy to ludzie sukcesu czy nieokrzesane buraki?
    Z drugiej strony żalił mi się kolega, który świetnie traktuje swoje sprzedawczynie, że nie może znaleźć dobrej bo jedna go okradła na znaczną kwotę a druga nie potrafi nic sprzedać itp.
    1100 złotych zarabia znajoma na jednym ze stworzonych przez Macieja (to oczywiście nie jego wina) miejsc pracy w strefie przemysłowej. Czy można za to wyżyć? Czy może kogoś lekko pogięło, a pozwala sobie na to cynicznie wykorzystując niedobór miejsc pracy w Polsce i wiedząc, że i tak znajdzie zdeterminowanych nieszczęśników, którzy przyjmą każde warunki?
    Zapraszam do dyskusji.
    1 Cytuj Zgłoś
  • @gmail.com 22.10.2009 - 23:59
    Bardzo dobry wątek. Sam jestem ciekawy, może usłysze tez opinie o sobie ;) Gratuluje, Cyrk.
    Cytuj Zgłoś
  • 23.10.2009 - 0:59
    BBC nie wyemitowało bajeczki. Pracuję w firmie która udowodniła że inwestycja w ludzi opłaca się i to bardzo. Dobrym przykładem jak NIE odnosić się do pracownika jest jedną ze sporych firm z branży IT której założyciel powiedział kiedyś iż "każdego specjalistę da się zastąpić skończoną liczbą studentów".

    Pozdrawiam
    1 Cytuj Zgłoś
  • 23.10.2009 - 8:25
    Oczywiście że są dobre firmy ale i jest dużo firm które wykorzystują "kryzys" i traktują pracowników jak niewolników..Zdarzają się i "nieokrzesane buraki" ale jeżeli od 20 lat ktoś im wpaja że są elitą,dobroczyńcami bo tworzą miejsca pracy to mogła im uderzyć woda sodowa do głowy.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 23.10.2009 - 10:29
    hmm dobry wątek ;) no i muszę to coś napisać o naszym "kochanym" myślenickim klubie na Zarabiu w którym zmiana pracowników także odbywa się średnio co 2 miesiące. Hotel nie wypłacił już pensji około 30 pracownikom, jest wiele spraw w sądzie za pensje które nie zostały wypłacone. Praca po 12h czasem nawet więcej godzin, pracowałam tam tylko chwile chce tylko przestrzec wszystkich zainteresowanych pracą w tym miejscu. szkoda czasu i nerwów ... a ogłoszenia do pracy widzę tam ciągle, poszukują kelnerów recepcjonistek kucharzy pokojowych. jeszcze raz przestrzegam przed tym miejscem
    1 Cytuj Zgłoś
  • 24.10.2009 - 20:20
    wg mnie obserwator trafił w sedno: najgorzej jak z dziada się PAN zrobi. Żadnego przeszkolenia (o nauce czy szkoleniu nie wspomnę) managerskiego to to nie przeszło zatem i policzyć taki szef nie potrafi ile traci (ekonomicznie i sam psychicznie) na przyuczaniu co po chwile "nowych". Każdy kto cokolwiek liznął zarządzania (w tym przypadku zasobami ludzimi) wie, że łatwiej jest urobić sprawdzonego specjalistę niż szkolić nowego. Ale cóż PAN i WŁADCA ma moc, może kazać, zwolnić, przyjąć ot biznesmen ze wsi. W szkole mnie nauczyli: popatrz na personel a zauważysz słabości zarządzającego i sprawdza się to dosłownie. Chodząc po sklepach w Myślenicach od razu można rozróżnić szefa a to po poziomie obsługi przez obsługę, a to po profesjonalnej wystawie lub jej beznadziejności, czystości i dbałości o detale także przed sklepem. Dajcie spokój ludzie, zakopiankę naprawili i do Krakowa jedzie się 20minut, szukajcie pracy w Kraku, idylii nie ma ale większa szansa na "normalność". Osobiście od bez mała 20 lat mieszkając w Myślenicach dojeżdżam do pracy poza Myślenice. W Myślenicach pod względem poziomu kultury naszych pracodawców jesteśmy na rumuńskiej wsi.
    Nie należy jednak generalizować. Znam co najmniej kilku pracodawców u nas na wsi z wiedzą pod kątem zarządzania -jak nie wyuczoną to nabytą w praktyce. Ale tam pracownicy to kadra obsadzona od 10lat którą się nie wymienia i o którą się dba, niekoniecznie finansowo ponieważ uważam, że jeżeli więcej nie mogę zapłacić za racę(z powodów ekonomicznych: taki a nie inny kontrakt, marna marża etc) to daj ludziom szacunek za ich pracę a będą pracować właśnie nawet za mniejsze wynagrodzenie, ale ich doceń PANIE SZEFIE BURAKU! Ale niestety PAN SZEF BURAK ani raz nie przywita się bezpośrednio ze sprzątaczką bo mu korona spadnie, nie pochwali, ruga pracownika na forum pracowników (to największy błąd kierownika lub szefa) po prostu upokarza czego nigdy nie zrobi doświadczony i mocny szef.
    Do Krakowa moi drodzy, do Krakowa bo inaczej nic się w zapyziałych głowach nie zmieni albo ..... schylcie głowy, nastawcie kark i dupe i nie narzekajcie. Z samego biadolenia nic nie wyniknie.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 24.10.2009 - 20:39
    Jest pewien zakład cukierniczy na obrzeżach Myślenic (za skrętem na Osieczany po lewej stronie przy drodze na Borzętę). Tam panuje taki rygor, że pracownikom pracującym ok. 10 godzin dziennie nie wolno korzystać z toalety, jeść i pić. Acha, i zwykle płacone mają za 8 godzin, a pracować muszą dłużej. Jak się komuś nie podoba to won...
    Cytuj Zgłoś
  • 25.10.2009 - 14:23
    Luna napisał/a:
    panuje taki rygor, że pracownikom pracującym ok. 10 godzin dziennie nie wolno korzystać z toalety, jeść i pić. Acha, i zwykle płacone mają za 8 godzin, a pracować muszą dłużej. Jak się komuś nie podoba to won...
    mylisz rygor i dyscyplinę z kodeksem pracy, ale generalnie polecam PIP : http://www.pip.gov.pl/
    Cytuj Zgłoś
  • 25.10.2009 - 16:09
    Vivaldi,
    jak wynika z treści art. 134 Kodeksu pracy, pracownik ma prawo do 15-minutowej przerwy wliczanej do czasu pracy, o ile dobowy wymiar czasu pracy pracownika wynosi co najmniej 6 godzin. Przerwa ta, co do zasady, powinna być wykorzystana jednorazowo. Przepisy wskazują ją jednak jako niezbędne minimum. Nie ma przeciwwskazań, aby w drodze układu, regulaminu czy wreszcie indywidualnej umowy z pracownikami pracodawca wydłużył taką przerwę lub rozłożył ją na kilka mniejszych. W tym zakładzie, o którym pisałam pracodawca nie przestrzega prawa pracy.
    1 Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 25.10.2009 - 16:31
    http://www.prawo-pracy.pl/zwolnienia_grupowe-k-8.html

    http://www.bhp.org.pl/Article1109.html

    http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090205/PRACA/986606215

    Zadałem sobie niewielki trud by odszukać małe kompendium aktualnej wiedzy dotyczących zwolnień, w tym także zwolnień grupowych, wypowiedzeń warunków pracy i płacy co jak wiadomo nie łączy się z pozbyciem pracownika
    Okresy chronione, przedemerytalne itp.
    Duzo tej lektury, sam nie doczytałem do konca. Zainteresowani powinni znać to jak elementarz!
    Cytuj Zgłoś
  • 26.10.2009 - 1:00
    Luna napisał/a:
    Vivaldi,
    jak wynika z treści art. 134 Kodeksu pracy
    nooooo ale mi tego nie tłumacz. Masz co najmniej trzy alternatywy: wyegzekwuj swoje, zmień pracodawcę albo się nie uskarżaj
    Cytuj Zgłoś
  • 26.10.2009 - 7:41
    Vivaldi
    na szczęście nie pracuję w tej firmie. Gdybym tam była zatrudniona, to negocjowałabym warunki umowy. Jeśli to nie przyniosłoby rezultatu, to zapewne spotkałabym się z pracodawcą w sądzie pracy - niestety...
    Cytuj Zgłoś
  • 26.10.2009 - 11:49
    i tak trzymać! hołduje tej samej zasadzie. Posta zrozumiałem jako pracownika tej firmy.
    Problem w tym , że wiele osób czuje dyskomfort kiedy jadąc z domu do pracy i z powrotem nie widzi wieży kościoła. W ten sposób często godzą się na niższe wynagrodzenia i jeszcze niższą kulturę pracy.
    Cytuj Zgłoś
  • 25.12.2009 - 19:11
    Czy słyszał ktoś o Społecznej Odpowiedzialności Biznesu (CSR)? Wiem, że wielu przedsiębiorców z terenu naszego powiatu działa charytatywnie. Ciekawa jestem czy są zaangażowani w taką strategię?

    http://www.parp.gov.pl/files/74/75/76/1098.pdf

    http://www.csrinfo.org/

    http://www.by-network.pl/forum/viewtopic.php?t=71

    Odpowiedzialne Inwestowanie (SRI)

    http://www.odpowiedzialne-inwestowanie.pl/
    1 Cytuj Zgłoś
  • 13.01.2010 - 12:35
    Luna -powiedz mi a skąd wiesz jak jest w tym zakładzie ????Czy pracowałaś tam może????
    Cytuj Zgłoś
  • 19.01.2010 - 14:44
    Pytam.Bo chciałam się tam starać o prace .Ale teraz nie wiem /????
    Cytuj Zgłoś
  • 19.01.2010 - 15:12
    chcialbym wszystkich ostrze przed BZOMEXEM W STRÓZY GDZIE PRACUJESZ PO 12 LUB 14 GODZINW TYM JEST PRZERWA 15 MINUTOWA GDZIE LUDZIE LICZA CZAS NA STOPERACH W KOMORCE PONIEWAZ KAMERY SA TEZ NA SZATNIACH
    ZOSTAJESZ ZATRUDNIONY JAKO MAGAZYNIER NA MAGAZYNIE ATU NAGLE IDZIESZ PRACOWAC W MLYNIE JAKO MIELENIE CUKRU ROZNEGO RODZAJU PASZ ITP BEZ KSIZECZKI SANEPIDOWSKIEJ NIE MOWIAC JUZ ZE TRZEBA TO CO SPADNIE NA ZIEMIE POZAMIATAC I WRZUCIC DO RESZTY PRZEMIELONEGO A POTEM JEDZA TO LUDZIE

    WYNAGRODZENIE TEZ MARNE OK 7 NA H I PODWYZKA PO 3 MIESIACACH O 50 GR ALE ZWYKLE PO TYM CZSIE JEST JUZ NOWY NIEZAREJESTROWANY
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 19.01.2010 - 17:14
    Za 7.50 to bym dupy z łóżka nie podniósł..
    2 Cytuj Zgłoś
  • 19.01.2010 - 21:17
    niestety podstawowe prawo popytu i podaży nawet na miejsca pracy. Wybór należy do obu stron.
    Cytuj Zgłoś
  • 20.01.2010 - 13:07
    Często uskuteczniany jest wyzysk. Miałam pracować u jednej pani, przy obsłudze firmy szkoleniowej. Było to dość interesujący temat. Podczas rozmowy kobieta uświadomiła mnie, że będę dostawała 1200zł miesięcznie i to jest baaaaardzo dużo jak dla studenta :) W sumie nie marudziłam, ale to przeciętne wynagrodzenie jeżeli chodzi o pracę biurową w Warszawie. Miałam zacząć po dwóch miesiącach od rozmowy-ok.

    Później, gdy zbliżał się owy listopad pani stwierdziła, że jest kryzys i pracy nie ma. Tak, kreyzys to świetna wymówka. Po kilku dniach widziałam jej ogłoszenie: "Zatrudnię studenta na bezpłatne praktyki"... Taaak, bo po co płacić jak można nie płacić ;) ?
    1 Cytuj Zgłoś
  • 20.01.2010 - 15:59
    Jak sądzicie,w relacjach pracodawca-pracownik jesteśmy w średniowieczu czy w trzecim świecie bo na pewno nie w XXI wieku?
    Cytuj Zgłoś
  • Łukasz Dragosz 20.01.2010 - 17:56
    Za 7.50 to bym dupy z łóżka nie podniósł..
    ja tam zaczynałem od 2zł / h jako hmmm w sumie to śmieciarz. I jestem z tego dumny!

    Z pewnością wiele jest firm które same tracą bo pracodawcy są tymi "burakami". Ale pracownicy też nie są święci za to ze świecą szukać osoby wartościowej tak naprawdę.

    Problem odwieczny: pracodawca vs pracownik. Wbrew pozorom to pracownik jest na uprzywilejowanej pozycji wg. prawa polskiego ( trzeba umieć to wykorzystać ). Powiedziałbym wręcz że Kodeks Prawa Pracy dyskryminuje pracodawców ! Nie jestem ekspertem ale zatrudniam ludzi no i piszę magisterkę z Prawa Pracy zatem nieco się interesuję tematem i serio jestem wręcz przerażony rzeczywistością. Myślenice nie mają takiego bezrobocia ( dość dobrze stoimy w porównaniu do reszty świata ) żeby pracodawcy się mogli byczyć.

    Artuj:

    Pracujesz w zupełnie nieznanej Myślenicom branży, IT to Kraków. W małych miasteczkach pojęcie "system motywacyjny" jest całkowicie obce gdyż ponad 50% możliwych stanowisk nie przekracza 1500zł wypłaty na rękę a i to dobre. W robocie gdzie nie musisz zabłysnąć kreatywnością a wręcz wymaga się od ciebie bycia maszynką na wzór fordyzmu nie masz co liczyć na specjalne względy jakimi obdarza Cię ta firma z branży IT ( btw. nie lubię tej firemki ;P )

    Kraków daje pewne możliwości. Jest dosyć blisko zresztą. Ale też nie na wszystkie stanowiska bo nie opłaca się zupełnie kursować dzień w dzień na trasie Kraków - Myślenice przy stawce poniżej 1500zł na rękę ( od 150 do 350zł na same przejazdy o czasie nie wspominając ). Twój przypadek czy naszych wspólnych znajomych zresztą to potwierdza. Pracujecie na hmmm "wyższych obrotach".
    Cytuj Zgłoś
  • 12.02.2010 - 12:33
    Luna -powiedz mi a skąd wiesz jak jest w tym zakładzie ????Czy pracowałaś tam może????Pytam bo chciałabym tam się starać o prace a teraz nie wiem czy warto??
    Cytuj Zgłoś
  • 12.02.2010 - 12:54
    starać się a tym bardziej iść porozmawiać jak zadzwonią zawsze warto. Jak wyczujesz coś "nie halo" dajesz stawkę oporową, jak przejdzie to wilk syty i owca cała i potwierdzi teze, że zupełnie źle być nie może skoro im zależy. Nie zapomnij o ważnym aspekcie: każda rozmowa kwalifikacyjna to kolejne doświadczenie i uodpornienie się na stres. Po -nastu takich już z rozmowy będziesz potrafił(-ła) ocenić wstępnie pracodawcę i zapanujesz nad własnymi odpowiedziami i odruchami.
    Cytuj Zgłoś
  • 12.02.2010 - 20:59
    CHANELL
    Idź, sprawdź i napisz co zastałaś. Zawsze warto próbować...
    Cytuj Zgłoś
  • 12.02.2010 - 23:20
    Podam może pozytywny przykład pracodawcy na myślenickim rynku... właścicielka kwiaciarni w Janie chyba pochodzi z innego (lepszego) świata.
    Pracownicom (sobie też oczywiście) kupiła ekspres do kawy a do ekspresu kupuje tylko lavazzę bo ona lubi dobrą kawę więc czemu ma katować innych jakąś lurą, nawet w okresie bardzo dużego ruchu (dzień kobiet, walentynki, wszystkich świętych) zapewnia pracownicom przerwę, zamawia posiłki itd. Chyba jako jedyna w lecie jadąc na urlop zamyka sklep na dwa tygodnie i pozwala na spokojne wykorzystanie urlopu etc...

    Niestety z tego co się słyszy to jakiś wyjątek... pozostaje mieć nadzieję, że razem z rosnącą świadomością praw pracownika będzie następowała poprawa warunków pracy. Pracodawcy wykorzystują trudną sytuację pracownika wiedząc, że w wielu przypadkach ten ostatni da sobie "wchodzić na głowę" bo mając rodzinę na utrzymaniu i brak perspektyw na inne zajęcie będzie siedział cicho i robił swoje.

    Brat pracował kiedyś w stolarni, gdzie oczywiście zatrudniony był "na czarno", wypłatę dostawał w bonach żywnościowych sodexho po które nieraz jechał o 3 nad ranem bo dostawał cynk od kolegów, że szef płaci. PIP przyjeżdżał na kontrolę, inspektorzy byli zapraszani do biura skąd po kilkunastu minutach wychodzili nie znajdując uchybień. Ot takie typowo polskie czary;-) Co najlepsze stolarnia miała zaszczytny certyfikat ISSO "dziewięctysięcyileśtam", który wymaga między innymi zatrudnienia wykwalifikowanych stolarzy - no więc brat, absolwent liceum ekonomicznego za pomocą tych samych polskich czarów otrzymał papiery stolarza;-)))
    1 Cytuj Zgłoś
  • 13.02.2010 - 9:28
    Faktycznie jakiś inny świat w Janie. Inny aspekt pozytywny takiego podejścia jest czysto ekonomiczny : raczej każdy nawet za 100-200zł mniej będzie wolał pracować w tak miłej atmosferze, zrobi to od serca, zostanie z uśmiechem na nadgodziny. Zdecydowanie właścicielka kawiarni jest mentalnie dojrzała do roli właściciela, nie musi się dowartościowywać "swoją władzą". Oby takich więcej. Może powoli będziemy wchodzić w drugą fazę wolności po pierwszym zachłyśnięciu się kapitalizmem.
    Cytuj Zgłoś
  • 03.11.2010 - 16:57
    MALO TAKICH PRACODAWCÓW TERAZ TO TYLKO NAJNIZSZA KRAJOWA I PRACA JAK NAJDŁUŻEJ WYZYSKIWANIE ZWYKŁEGO CZŁOWIEKA
    Cytuj Zgłoś
  • 03.11.2010 - 17:06
    LUNA JAK MOZESZ TO NAPISZ JAK SIE NAZYWA TA CUKIERNIA ,I JAK TAM NAPRAWDE JEST ...
    Cytuj Zgłoś
  • 03.11.2010 - 17:27
    ILE MOŻNA ZAROBIC W CUKIERNI JAKO POMOCNIK.NAPISZCIE JEZELI KTOŚ PRACUJE NA TAKIM STANOWISKU
    Cytuj Zgłoś
  • 03.11.2010 - 19:40
    klasyka odpowiedzi pracodawcy: "a jakie są pana/pani oczekiwania" ;)
    Cytuj Zgłoś
  • 10.11.2010 - 14:31
    pracowalam w tej cukierni na czas probny ,ale mnie nie zostawili mieli poprostu lepsze osoby,powiem tyle wcale nie była lekka praca ,a i atmosfera w pracy nie najlepsze nie wspomne o wynarodzeniu bardzo małe pieniadze
    Cytuj Zgłoś
  • 15.11.2010 - 16:31
    ja ostrzegam przed HOTELEM TWARDOWSKI w GŁOGOCZOWIE, co za koszmar! płaca 5 zł/h jeszcze nie można się jej doprosić, jest się narażonym na pretensje 1-go z szefów, traktowanym jak głupi darmozjad łasy na jego pieniądze... nie da się dogadać ani w żaden sposób wyegzekwować należych pieniędzy przez kilka miesięcy bez gwarancji że później ci się uda... tam potrzebują takich co chcą pracować dla idei pracy nie chcąc żadnego wynagrodzenia, więcej nie będę pisać bo to trzeba przeżyć...
    Cytuj Zgłoś
  • Jagienka Mur. 15.11.2010 - 17:01
    Ja się dziwię dlaczego mieszkania takie drogie skoro budowlaniec ma umowę na 1317 zł brutto i pracuje 10-12 godz. dziennie. W sobotę krócej, bo nie ma busów/jakie zrozumienie ze strony szefa firmy budowlanej/. Kto przeliczy ile powinien kosztować 1 m kwadratowy mieszkania?
    Cytuj Zgłoś
  • 15.11.2010 - 19:01
    Szok czysty wyzysk poczciwego człowieka marne 1317 brutto ,tak naprawde jak ktos ma rodzine to nie ma za co życ ...ile jeszcze bedziemy tak pracowac..wyzysk w biały dzień....
    Cytuj Zgłoś
  • 15.11.2010 - 22:00
    Jakiegnka a ile dostanie poza umową? Znam na prawdę dużą liczbę ludzi, którzy pracują w budowlance czy stolarce i na umowie mają minimalną pensję czyli te prawie 1400 brutto a do kieszeni dostaną tyle że wyjdą ponad 2000zł.
    Cytuj Zgłoś
  • Jagienka Mur. 16.11.2010 - 16:51
    Do eferona.
    Mnie chodziło m. in. o to jak się przelicza koszt budowy 1 m. kw. skoro na umowie płaca minimalna! Ktoś to kontroluje?
    Cytuj Zgłoś
  • 16.11.2010 - 23:59
    Kontroluje to dyrektor i kupa prezesów którzy zarabiają 30 razy tyle ile twoja płaca minimalna.
    Cytuj Zgłoś
  • 17.11.2010 - 8:52
    1317 zł brutto to najczęściej pic na wodę , sam tyle mam na umowie a na rękę biore po 1500-1600 zł .
    Cytuj Zgłoś
  • 18.11.2010 - 21:10
    Tak ale zdajesz sobie sprawę że dzięki temu pracodawca odprowadza nizsze stawki, więc jesli ZUS nie padnie i uda Ci sie dożyc emerytury to bedziesz miał najnizsza emeryturke czyli po naszemu grosze na wegetacje.
    Cytuj Zgłoś
  • 18.11.2010 - 21:32
    O TAK MARNA EMERYTURA ,A PRACODAWCA UCIESZONY BO KAŻDY SIE ZGADZA NA TAKIE WARUNKI PRACY....POPROSTU KTO MA SWÓJ WŁASNY BIZNES UMIE WYKORZYSTAC BIEDNIEJSZEGO
    Cytuj Zgłoś
  • 19.11.2010 - 11:32
    Gościu oszukać system ja mam 1317zł. brutto i na rękę dostaję 1030 zł jeszcze w tym są 7 nocek w miesiącu i co ty na to?
    Cytuj Zgłoś
  • 10.12.2010 - 15:52
    Moim zdaniem jesli szef jest nie fair w stosunku do nas-to trzeba mu sie odpłacic tym samym.
    Zobaczcie sami na stronie oni-nielegalni jak mozna sie zemścic na szefie.
    Cytuj Zgłoś
  • 18.01.2011 - 19:00
    Witam.Mam pytanie,mianowicie czy ktoś wie może o pracy cukiernika???Znajoma szuka pracy wiecie może gdzie potrzebują ,albo gdzie można popytać??? dziękuję z góry AGNIECHA
    Cytuj Zgłoś
  • 20.01.2011 - 13:20
    Przykładem współczesnego "targu niewolników" było przekazanie pracowników szpitala do innej firmy.Pomijam już sprawę że w ofercie przetargowej podano listę nazwisk co zakwestionował GIODO ale przekazanie kilkudziesięciu ludzi bez korzystnego dla pracowników pakietu socjalnego świadczy gdzie swoich członków mają władze związkowe.Po roku tym ludziom którzy i tak zarabiali grosze obniżono pensję o kilkaset złotych,wszystko zgodnie z prawem-pozostawiono płacę zasadniczą a zabrano resztę tak aby pracownik zarabiał płacę minimalną.Co ciekawe że gdy z godzin nie wychodzi płaca minimalna to szczodry pracodawca dokłada te kilkadziesiąt złotych aby wyszło te skromne 1300 zł brutto.
    Ludziom dodano obowiązków a obniżono pobory ,tak wyglądał jeden z puntów restrukturyzacji szpitala.Dużo pisze się na tym forum o złych praktykach wśród prywatnych pracodawców(zobacz Bzomex) a co zrobiono z ludźmi zatrudnionymi w dużym zakładzie na terenie którego działa kilka związków zawodowych i którym tak interesuje się lokalny Poseł?Czy salowa to człowiek gorszej kategorii?Co to za restrukturyzacja która polega tylko na obniżeniu pensji pracownikom bo poza tym nic się nie zmieniło?
    Cytuj Zgłoś
  • 20.01.2011 - 20:18
    Agniecha niech znajoma zapyta w cukierni "Delicja" w Myślenicach na osiedlu. Pozdrawiam
    Cytuj Zgłoś
  • 20.01.2011 - 21:15
    szwarseses-DZIĘKUJĘ :-))
    Cytuj Zgłoś
  • 22.04.2013 - 11:41
    Dzień dobry chciałabym prosic o wypelnienie ponizszej ankiety na temat mobbingu w pracy. Jestem studentką III roku zarządzania i wyniki ankiety posłużą mi do napisania ostatniego rozdziału mojej pracy licencjackiej. Ankieta nie jest długa, jej wypełnienie zajmie tylko chwilę a dzięki Państwa pomocy skończę swoją pracę. http://www.ankiety-online.pl/survey.php?id=SurveyPage&survey=07414f67573231&page=0
    1 4 Cytuj Zgłoś
  • 23.04.2013 - 12:18
    ewelinka2712 napisał/a:
    Dzień dobry chciałabym prosic o wypelnienie ponizszej ankiety na temat mobbingu w pracy. Jestem studentką III roku zarządzania i wyniki ankiety posłużą mi do napisania ostatniego rozdziału mojej pracy licencjackiej. Ankieta nie jest długa, jej wypełnienie zajmie tylko chwilę a dzięki Państwa pomocy skończę swoją pracę. http://www.ankiety-online.pl/survey.php?id=SurveyPage&survey=07414f67573231&page=0
    Radzę ci przejść się do myślenickiego mopsu i porozmawiać z pracownicami, tam to jest kwintesencja mobbingu w białych rękawiczkach jaką uskutecznia kadra kierownicza. Będziesz miała temat nie na rozdział ale pół pracy powodzenia!!!!
    6 1 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz