Forum » Społeczeństwo Smoleńsk - zamach czy katastrofa?

  • 30.01.2016 - 22:33
    Endrju napisał/a:
    Narodowe standardy dziennikarstwa:
    https://youtu.be/zRDx13-oODc
    Wsłuchałem się w wypowiedz prof. Wolniewicza, oczywiście nie pod kątem zamknięcia dyskusji z głupią dziennikarką, ale z treścią dot. targowicy, pomocy obcych mocarstw itd.
    Warto taki wykład w głowie zarejestrować i zrobić analizę porównania do Polski przedrozbiorowej.

    Dzisiaj realia są inne.
    Trwanie w UE to wybór a nie podbój. Istniejemy dzisiaj w Państwie Świat z dzielnicami Azja, USA, Europa, Afryka, Afryka Północna i Ameryka Południowa oraz Australia z Nową Zelandią. Za 100 lat będziemy jednym państwem. Gdyby się okazało, że istnieje inna pozaziemska nacja wcześniej niż za 100 lat, to taka integracja nastąpi wcześniej.
    Kiedyś Włochy to było wiele państw, Niemcy wiele państw itd.
    Jeżeli nikt cię nie obdziera z kultury, tradycji i języka to co to za podległość.
    Przecież to my pukaliśmy do drzwi UE a nie odwrotnie. To uchodźcy walą do jądra UE a nie na Węgry czy do Polski ( zwariowali?).

    Stąd robienie ze zwolenników UE targowiczan, jest nadużyciem podobnym, jakiego użyła Stankiewicz wobec prof. że prezydent Lech Kaczyński został zabity przez Rosjan, w tym momencie prof. podziękował "utalentowanej" dziennikarz i powiedział
    "to ja pani już dziękuję, zgodziłem się na rozmowę o faktach a nie na urojeniach"
    3 2 Cytuj Zgłoś
  • Andrzej 30.01.2016 - 22:40
    Napisałem przecież, że prof. Wolniewicz to nie moja bajka, chociaż wysłuchałem całości. Ale ta baba to taki Lis, tylko po drugiej stronie barykady. A linka dostałem od znajomego, fanatyka tv republika i max tv niecierpiącego resortowych dzieci.
    Cytuj Zgłoś
  • 31.01.2016 - 9:23
    Mój tekst nie był kierowany do Ciebie, to tylko moje przemyślenie na temat analizy Wolniewicza.
    Co do Stankiewicz, nie zestawiał bym ją z Lisem. Lis walczy o przetrwanie, Stankiewicz to nawiedzone, bezrozumne babsko.
    8 2 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 18.04.2016 - 23:33
    Czy zamach czy katastrofa nie wiem. Jasne jest natomiast dla mnie to, że władzom rosyjskim ewidentnie zależy abyśmy się prawdy na ten temat nigdy nie dowiedzieli. Czy tylko władzom rosyjskim na tym zależy, czy także innym ważnym persona spoza Rosji? Nie wiem.

    Oczywiste jest dla mnie jeszcze to, że Tusk pomógł w tym, aby utrudnić dojście do prawdy. Czy świadomie, czy nie? Tego nie wiem.

    Czy zamach czy katastrofa? - Myślę że jest prawdopodobne iż nigdy na 100% wiarygodnej prawdy sie nie dowiemy. Niemniej jakoś dziwnie Tusk po takiej "pomocy" awansował do Brukseli
    3 5 Cytuj Zgłoś
  • 20.04.2016 - 13:57
    sh_ma napisał/a:
    Czy zamach czy katastrofa? - Myślę że jest prawdopodobne iż nigdy na 100% wiarygodnej prawdy sie nie dowiemy.
    Każdy normalnie myślący człowiek na podstawie materiałów ogólnodostępnych już dawno wyrobił sobie opinię że to była katastrofa. Ostatnie uzupełnione publikacje nagrań z kokpitu jeszcze bardziej to potwierdzają.

    To wywierana presja na pilotów zabiła pasażerów Tupolewa. Piloci byli za słabi psychicznie by się przeciwstawić. Ten samolot nie powinien w ogóle tam podchodzić do lądowania, warunki pogodowe na to nie pozwalały.

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tvn24-ujawnia-nowe-nagrania-z-kokpitu-tu-154m-ktory-rozbil-sie-w-smolensku/5ernv8

    ---------------------------
    Wyraźnie słychać też rozmowę załogi i szefa protokołu dyplomatycznego Mariusza Kazany. Kapitan mówi, że spróbują podejść na lotnisko, ale "prawdopodobnie nic z tego nie będzie". "Będziemy próbować do skutku" - odpowiada Kazana.

    Jedna z osób, przez niektórych zidentyfikowana jako gen. Andrzej Błasik, jest obecna do samego końca, a nawet zachęca załogę do lądowania. I prawidłowo odczytuje wysokość, na jakiej znajduje się prezydencka maszyna. "400 metrów" - mówi nawigator. "Ktoś tu zawinił" - dodaje inny głos. "Mówisz do widzenia" - odpowiada drugi pilot. "Nieee, ktoś za to beknie" - reaguje kpt Protasiuk. - Pomysły! - kwituje głos, który może należeć do dowódcy sił powietrznych.
    ---------------------------
    7 6 Cytuj Zgłoś
  • 20.04.2016 - 17:18
    sh_ma napisał/a:
    Czy zamach czy katastrofa nie wiem. Jasne jest natomiast dla mnie to, że władzom rosyjskim ewidentnie zależy abyśmy się prawdy na ten temat nigdy nie dowiedzieli. Czy tylko władzom rosyjskim na tym zależy, czy także innym ważnym persona spoza Rosji? Nie wiem.

    Oczywiste jest dla mnie jeszcze to, że Tusk pomógł w tym, aby utrudnić dojście do prawdy. Czy świadomie, czy nie? Tego nie wiem.

    Czy zamach czy katastrofa? - Myślę że jest prawdopodobne iż nigdy na 100% wiarygodnej prawdy sie nie dowiemy. Niemniej jakoś dziwnie Tusk po takiej "pomocy" awansował do Brukseli
    Oczywiście że Tusk utrudnia dojscie do prawdy.
    Przypomnij sobie jak w PE miał byc zgłoszony wniosek aby do wyjaśnienia katastrofy smolenskiej została powołana miedzynarodowa komisja.
    Wszystkie ugrupowania sie zgodziły,z wszystkich krajów UE,(tak było rano) ,ale popołudniu gdy miało byc głosowanie tylko PO zablokowało powołanie tej komisji, być może ktoś poinformował Tuska co ma byc głosowane i ten kategorycznie kazał to zabloować.Czego sie bał?
    m_markos napisał/a:
    Każdy normalnie myślący człowiek na podstawie materiałów ogólnodostępnych już dawno wyrobił sobie opinię że to była katastrofa. Ostatnie uzupełnione publikacje nagrań z kokpitu jeszcze bardziej to potwierdzają.

    To wywierana presja na pilotów zabiła pasażerów Tupolewa. Piloci byli za słabi psychicznie by się przeciwstawić. Ten samolot nie powinien w ogóle tam podchodzić do lądowania, warunki pogodowe na to nie pozwalały.

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tvn24-ujawnia-nowe-nagrania-z-kokpitu-tu-154m-ktory-rozbil-sie-w-smolensku/5ernv8

    ---------------------------
    Wyraźnie słychać też rozmowę załogi i szefa protokołu dyplomatycznego Mariusza Kazany. Kapitan mówi, że spróbują podejść na lotnisko, ale "prawdopodobnie nic z tego nie będzie". "Będziemy próbować do skutku" - odpowiada Kazana.

    Jedna z osób, przez niektórych zidentyfikowana jako gen. Andrzej Błasik, jest obecna do samego końca, a nawet zachęca załogę do lądowania. I prawidłowo odczytuje wysokość, na jakiej znajduje się prezydencka maszyna. "400 metrów" - mówi nawigator. "Ktoś tu zawinił" - dodaje inny głos. "Mówisz do widzenia" - odpowiada drugi pilot. "Nieee, ktoś za to beknie" - reaguje kpt Protasiuk. - Pomysły! - kwituje głos, który może należeć do dowódcy sił powietrznych.
    ---------------------------
    TVN???

    http://www.rmf24.pl/raporty/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-po-zablokowala-w-strasburgu-apel-o-miedzynarodowe-sledztwo-s,nId,1697364
    markos i co na to powiesz? dlaczego PO nie chciała umiedzynarodowienia śledztwa,teraz byłby już spokój....,no chyba że wrecz przeciwnie,cały ówczesny rząd trafił by tam gdzie ma zawsze prawie 100% poparcie,
    wiesz gdzie PO ma niemal 100% poparcie w wyborach przy frekfencji prawie 90%?
    2 7 Cytuj Zgłoś
  • 20.04.2016 - 20:49
    albert7575 napisał/a:
    markos i co na to powiesz? dlaczego PO nie chciała umiedzynarodowienia śledztwa,teraz byłby już spokój....,
    To nie PO strąciła samolot. To wyżsi rangą członkowie PIS swoją presją pośrednio spowodowali katastrofę i nic tego nie zmieni.

    Osobiście uważam cały ten lot za organizacyjną porażkę. Jak można było wsadzić najważniejszych ludzi w państwie do jednego samolotu mając pamięci wypadek CASY w którym zginęła cała śmietanka wojskowych dowódców?

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1573587,Mija-osiem-lat-od-katastrofy-samolotu-CASA-pod-Miroslawcem
    5 4 Cytuj Zgłoś
  • 20.04.2016 - 21:16
    Ja sie nie pytam ciebie co było powodem katastrowy bo nie interesuja mnie twoje przemyslenia na ten temat
    ja sie pytam dlaczego PO zablokowała umiedzynarodowienie sledztwa,wszystkie partie i frakcje z wszystkich krajów sie zgodziły na miedzynarodowe sledztwo,tylko PO zablokowała ,Polska partia

    casa rozbiła sie w Polsce i dostep do wraku jak i czarnych skrzynek był dostepny od razu wiec można było ustalić katastrofe

    apropo....wiesz gdzie PO ma zawsze blisko 100% poparcie przy blisko 90% frekfencji? tam jest pełna mobilizacja aby tylko PIS wyborów nie wygrało
    5 5 Cytuj Zgłoś
  • 21.04.2016 - 7:22
    albert
    A ja pytam Ciebie czemu PiS tego teraz nie robi ? Przecież teraz może wszystko a twierdzi ,że nie ma potrzeby umiedzynarodowania, że sami muszą dojść do prawdy. Tylko szkoda ,że ta prawda ma tylko jedno imię ZAMACH.
    12 3 Cytuj Zgłoś
  • 21.04.2016 - 11:40
    Nieodpowiedzialni ludzie włożyli do jednego samolotu pół polskiej administracji centralnej.
    Postanowili wystartować, pomimo że nie było warunków do lotu z głową państwa.
    Polecieli na lotnisko, na którym nigdy nie powinni się znaleźć. Postanowili wylądować, pomimo ostrzeżenia, że nie ma warunków do lądowania.

    Winni są inni. Oni zostali bohaterami.

    Niedługo uwierzę, że Rosjanie ich zahipnotyzowali, kazali wsiąść do swojego samolotu, koniecznie wszystkim, aby elita leciała razem, lecieć na swoje najgorsze lotnisko i nakazali lądować przy zerowej widoczności.

    Jeżeli tak Rosjanie postąpili wykorzystując do tego hipnozę, to rzeczywiście był zamach.

    Jeżeli brak dowodu o hipnozie, to otępienie umysłowe, zbiorowe.
    8 3 Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 21.04.2016 - 12:26
    albert7575 napisał/a:

    markos i co na to powiesz? dlaczego PO nie chciała umiedzynarodowienia śledztwa,teraz byłby już spokój....,no chyba że wrecz przeciwnie,cały ówczesny rząd trafił by tam gdzie ma zawsze prawie 100% poparcie,
    wiesz gdzie PO ma niemal 100% poparcie w wyborach przy frekfencji prawie 90%?
    PO zablokowała śledztwo, bo wtedy przyznałaby się, że jako rząd nie była w stanie rozwikłać tej sprawy, że komisja Millera była porażką. PO nie przyzna się do błędu (potencjalnego błędu, bo akurat nowe fakty potwierdzają wyniki Millera) Dość prozaiczny powód. Są przekonani, że Miller miał rację, więc po co robić międzynarodowe śledztwo ?

    Ja oczywiście uważam, że śledztwo mogłoby zostać wszczęte, chociażby dla spokoju obywateli. Ale PO rozumiem (za długo ich znam). Nie akceptuję, ale rozumiem.
    3 Cytuj Zgłoś
  • 21.04.2016 - 15:39
    albert7575 napisał/a:
    Ja sie nie pytam ciebie co było powodem katastrowy bo nie interesuja mnie twoje przemyslenia na ten temat
    ja sie pytam dlaczego PO zablokowała umiedzynarodowienie sledztwa,wszystkie partie i frakcje z wszystkich krajów sie zgodziły na miedzynarodowe sledztwo,tylko PO zablokowała ,Polska partia
    Jak Cię nie interesują to po co dyskutujesz w tym temacie? Zerknij na tytuł wątku.

    Ja odpowiadam. Nie wiem. Musisz PO pytać. Mogę się domyślać że pewnie nie chcieli by do szerszego głosu doszli "eksperci Macierewicza" miażdżacy puszki aluminiowe w symulacjach. Sledztwo było prowadzone na tyle transparentnie na ile to było mozliwe. Wszystko było publikowane w internecie.

    Wierz mi. Niezależnie od opcji politycznej ta katastrofa zabolała każdego polaka. Nie sądzę by ktokolwiek kto uczestniczył w śledztwie smoleńskim pozwolił by coś sfałszowano.
    3 2 Cytuj Zgłoś
  • 21.04.2016 - 19:18
    malina napisał/a:
    albert
    A ja pytam Ciebie czemu PiS tego teraz nie robi ? Przecież teraz może wszystko a twierdzi ,że nie ma potrzeby umiedzynarodowania, że sami muszą dojść do prawdy. Tylko szkoda ,że ta prawda ma tylko jedno imię ZAMACH.
    A co ma teraz robić 6 lat po zdarzeniu? Ekshumować ciała tych którzy tam zginęli ? Nie ma nawet głównego dowodu a top co z niego zostało nie jest żadnym dowodem po 6 latach. Sprawę trzeba było załatwić w ciągu 48 godzin po zdarzeniu i wszystko było by jasne. Donek zgodził się na konwencję chicagowską i już było po ptokach. Teraz to każdy może pisać sobie historie że nawet kosmici w tym mieszali.
    3 5 Cytuj Zgłoś
  • 21.04.2016 - 19:22
    m_markos napisał/a:
    To nie PO strąciła samolot. To wyżsi rangą członkowie PIS swoją presją pośrednio spowodowali katastrofę i nic tego nie zmieni.

    Osobiście uważam cały ten lot za organizacyjną porażkę. Jak można było wsadzić najważniejszych ludzi w państwie do jednego samolotu mając pamięci wypadek CASY w którym zginęła cała śmietanka wojskowych dowódców?

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1573587,Mija-osiem-lat-od-katastrofy-samolotu-CASA-pod-Miroslawcem
    Ja również się pytam co było głównym powodem katastrofy? Bo ty tutaj piszesz o jakiś niby rozmowach i kłótniach w kokpicie (nigdzie nie jest to udowodnione ) . Ale fizycznie jak ten samolot się rozbił? Bo to co tam jest w tym maku zawiera masę kompromitujących tę instytucję błędów.
    1 4 Cytuj Zgłoś
  • 21.04.2016 - 21:05
    Walker84 napisał/a:
    A co ma teraz robić 6 lat po zdarzeniu? Ekshumować ciała tych którzy tam zginęli ? Nie ma nawet głównego dowodu a top co z niego zostało nie jest żadnym dowodem po 6 latach. Sprawę trzeba było załatwić w ciągu 48 godzin po zdarzeniu i wszystko było by jasne. Donek zgodził się na konwencję chicagowską i już było po ptokach. Teraz to każdy może pisać sobie historie że nawet kosmici w tym mieszali.
    To co bada po tych 6 latach ?? Masz rację Macierewicz może teraz stwierdzić ,że kosmici za namową Tuska maczali w tym palce.
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 21.04.2016 - 21:24
    Walker84 napisał/a:
    Ja również się pytam co było głównym powodem katastrofy? Bo ty tutaj piszesz o jakiś niby rozmowach i kłótniach w kokpicie (nigdzie nie jest to udowodnione ) . Ale fizycznie jak ten samolot się rozbił? Bo to co tam jest w tym maku zawiera masę kompromitujących tę instytucję błędów.
    Tusk chciał się pozbyć Kaczyńskiego i namówił go aby ten zapakował do samolotu elitę polityki polskiej. Następnie kazał mu lecieć w złą pogodę a następnie wpłynął na pilotów, aby ci lądowali przed lotniskiem, kokpitem w dół i nie zostawili leja. Załatwił z Putinem mgłę , wierzbę i zdradziecką wieżę kontrolną, która nie zabroniła lądowania.
    Niby coś mówili w kokpicie, ale to nie jest udowodnione, więc ta rozmowa nie przyczyniła się do rozpadnięcia samolotu w powietrzu.
    No i jak ten samolot fizycznie się rozbił? i ja pytam co było głównym powodem katastrofy- no bo przecież nie głupota?
    A ten mak zawiera masę kompromitujących błędów- no ale to MAK a nie MOSAD....................

    to taka pisanina, takie ble,ble ble....... a może nie zginęli i są gdzieś w przestrzeni, a może pilot miał depresję, a może byli nawaleni, a może Rosja ich zestrzeliła, a może nie powinni lecieć.............?


    Za rok dwa, dziesięć i pięćdziesiąt, jak będziesz szukał tematu do dyskusji postawisz te same pytania. Czyli takie pieprzenie w koło macieju, nic nie wnoszące, ale jest się czym zajmować.
    4 3 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 22.04.2016 - 0:04
    m_markos napisał/a:

    Wyraźnie słychać też rozmowę załogi i szefa protokołu dyplomatycznego Mariusza Kazany.

    Jedna z osób, przez niektórych zidentyfikowana jako gen. Andrzej Błasik, jest obecna do samego końca,
    No to wyraźnie słychać czy nie wyraźnie wkońcu?

    Pozory mylą. Dla Ciebie to jest oczywiste a dla mnie nie. To podobnie jak z sp. Lepperem. Dla wielu jest oczywiste że to było samobójstwo, a dla mnie nie. Ale jeżeli nawet było to samobójstwo to naprawdę czasem nie trudno kogoś zmusić do samobójstwa. Czasem
    wystarczy przyjść z odpowiednim zdjęciem i powiedzieć dwa zdania.
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 22.04.2016 - 0:06
    malina napisał/a:
    albert
    A ja pytam Ciebie czemu PiS tego teraz nie robi ? Przecież teraz może wszystko a twierdzi ,że nie ma potrzeby umiedzynarodowania, że sami muszą dojść do prawdy. Tylko szkoda ,że ta prawda ma tylko jedno imię ZAMACH.
    Gdyby Pis wszystko mogło zrobić w tej sprawie to wrak samolotu i czarne skrzynki były by juz w Polsce
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 22.04.2016 - 0:09
    def_ibrylator napisał/a:
    PO zablokowała śledztwo, bo wtedy przyznałaby się, że jako rząd nie była w stanie rozwikłać tej sprawy, że komisja Millera była porażką.
    Czy komisja Millera powstał przed czy po tym jak Tusk oddał śledztwo Rosjanom?
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 22.04.2016 - 0:16
    Walker84 napisał/a:
    Ja również się pytam co było głównym powodem katastrofy?
    Twoim markosa i wielu innych błędem jest zakładanie z góry, że był jakiś jeden główny powód katastrofy. Jeżeli ta katastrofa nie była skutkiem umyślnego działania tylko wypadkiem to jakoś nie bardzo wierzę aby istniał główny powód. Prędzej będzie to zbieżność iluś tam powodów, które łącznie doprowadziły do katastrofy. I gdyby jednego dowolnego z tych iluś powodów zabrakło to może do katastrofy tez by nie doszło.
    2 Cytuj Zgłoś
  • 22.04.2016 - 7:29
    sh_ma napisał/a:
    Gdyby Pis wszystko mogło zrobić w tej sprawie to wrak samolotu i czarne skrzynki były by juz w Polsce
    sh_ma napisał/a:
    Twoim markosa i wielu innych błędem jest zakładanie z góry, że był jakiś jeden główny powód katastrofy. Jeżeli ta katastrofa nie była skutkiem umyślnego działania tylko wypadkiem to jakoś nie bardzo wierzę aby istniał główny powód. Prędzej będzie to zbieżność iluś tam powodów, które łącznie doprowadziły do katastrofy. I gdyby jednego dowolnego z tych iluś powodów zabrakło to może do katastrofy tez by nie doszło.
    sh_ma napisał/a:
    No to wyraźnie słychać czy nie wyraźnie wkońcu?

    Pozory mylą. Dla Ciebie to jest oczywiste a dla mnie nie. To podobnie jak z sp. Lepperem. Dla wielu jest oczywiste że to było samobójstwo, a dla mnie nie. Ale jeżeli nawet było to samobójstwo to naprawdę czasem nie trudno kogoś zmusić do samobójstwa. Czasem
    wystarczy przyjść z odpowiednim zdjęciem i powiedzieć dwa zdania.
    Czy jak niemiecki boeing został sprowadzony w dolinę i się roztrzaskał, to pilot był samobójcą czy nie? a może zasłabł a może miał głosy każące mu tak postąpić a może go ktoś do tego zmusił.....w taki sposób możemy dywagować do usranej śmierci.

    Co do zbieżności iluś powodów... to normalne, że znajdujesz się w nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu. Nawet jak się przewrócisz, to jest zbieg kilku zdarzeń; słabszy dzień, dziura w drodze, nie te buty....

    PiS nie może zrobić wszystkiego aby czarne skrzynki były w Polsce, mówili coś odwrotnego w kampanii; że to PO jest nieudolne i nie ma wraku i skrzynek w Polsce, czyli że zakładali swoją moc i wielkość w unicestwieni wszystkiego co szkodzi Polsce. Okazuje się, że grali na małości społeczeństwa.
    4 3 Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 22.04.2016 - 7:47
    bono napisał/a:
    Czy jak niemiecki boeing został sprowadzony w dolinę i się roztrzaskał, to pilot był samobójcą czy nie? a może zasłabł a może miał głosy każące mu tak postąpić a może go ktoś do tego zmusił.....w taki sposób możemy dywagować do usranej śmierci.

    Co do zbieżności iluś powodów... to normalne, że znajdujesz się w nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu. Nawet jak się przewrócisz, to jest zbieg kilku zdarzeń; słabszy dzień, dziura w drodze, nie te buty....

    PiS nie może zrobić wszystkiego aby czarne skrzynki były w Polsce, mówili coś odwrotnego w kampanii; że to PO jest nieudolne i nie ma wraku i skrzynek w Polsce, czyli że zakładali swoją moc i wielkość w unicestwieni wszystkiego co szkodzi Polsce. Okazuje się, że grali na małości społeczeństwa.
    PIS wygrał wybory na Smoleńsku i lewicowym programie. Czyli wygrali za nasze pieniądze i dzięki śmierci ponad 90 osób.

    Ma ktoś jeszcze jakieś wątpliwości kto nami rządzi ?
    3 4 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 23.04.2016 - 7:35
    Pis wygrał z kilku powodów. Jednym z nich było to że ludzie głosowali przeciwko PO.
    5 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 23.04.2016 - 7:38
    sh_ma napisał/a:
    Jeżeli ta katastrofa nie była skutkiem umyślnego działania tylko wypadkiem to jakoś nie bardzo wierzę aby istniał główny powód.
    Bono czytaj uważniej. Gdybym ww nie napisał mógłbyś takie wnioski wysuwać, ale ja to napisałem!
    2 Cytuj Zgłoś
  • 25.04.2016 - 18:08
    def_ibrylator napisał/a:
    PO zablokowała śledztwo, bo wtedy przyznałaby się, że jako rząd nie była w stanie rozwikłać tej sprawy, że komisja Millera była porażką. PO nie przyzna się do błędu (potencjalnego błędu, bo akurat nowe fakty potwierdzają wyniki Millera) Dość prozaiczny powód. Są przekonani, że Miller miał rację, więc po co robić międzynarodowe śledztwo ?

    Ja oczywiście uważam, że śledztwo mogłoby zostać wszczęte, chociażby dla spokoju obywateli. Ale PO rozumiem (za długo ich znam). Nie akceptuję, ale rozumiem.
    ale gdyby powstała miedzynarodowa komisja to ona by sie śledztwem zajeła a nie maciarewicz i wtedy skoro jak twierdzicie przyczyny były takie jak to podała komisja millera Maciarewicz i PIS by sie ośmieszyli już na długie lata,a na tym wam przeciez bardzo zalezy
    sprawa jest prosta,PO zablokowała na wniosek Tuska aby nie wyszły na jaw okoliczności jak pprowadzili śledztwo

    zreszta skoro UE to taka wielka rodzina ,sam PE powinien zajac sie zbadaniem tej sprawy z urzedu,wszak zgineła para prezydencka kraju członkowskiego

    ja nie sadze ze to Tusk czy jakis inny POwiec przygotował zamach,PO za za głupi ,za leniwi i za tchórzliwi aby cos takiego zorganizować a potem tzrymać w głebokiej tajemnicy

    malina napisał/a:
    albert
    A ja pytam Ciebie czemu PiS tego teraz nie robi ? Przecież teraz może wszystko a twierdzi ,że nie ma potrzeby umiedzynarodowania, że sami muszą dojść do prawdy. Tylko szkoda ,że ta prawda ma tylko jedno imię ZAMACH.
    skoro już raz w PE debtata została zablokowana przez PO to teraz też by została zablokowana,no chyba że PO teraz sie zgadza na umiedzynarodowienie śledztwa

    przed wyborami zarzucało sie PISowi że jeśli tylko dojdzie do władzy od razu będzie "smoleńsk smoleńsk smoleńsk",mam nadzieje ze po uporaniu sie ze sprawami najpielniejszymi PIS wróci do katastrofy smoleńskiej i mam nadzieje ze uruchomi wszystkie środki ,aby ci w POlsce którzy blokowali i przeszkadzali w ujawnieniu prawdy trafili za kratki
    def_ibrylator napisał/a:
    PIS wygrał wybory na Smoleńsku i lewicowym programie. Czyli wygrali za nasze pieniądze i dzięki śmierci ponad 90 osób.

    Ma ktoś jeszcze jakieś wątpliwości kto nami rządzi ?
    uzasadnij!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    przed wyborami ani raz PIS w kampani nie wspomniał o smoleńsku

    teraz rzad mamy w warszawie...
    za waszych czasów władza ustawodawcza była w Berlinie a wykonawcza w Warszawie
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 25.04.2016 - 19:45
    Katastrofa smoleńska to wielka tragedia, ogromny cios w polską klasę polityczną.
    Jednak granie nią cały czas przez PIS, tworzenie teorii przez Macierewicza negowanie oczywistych faktów nieustanne kłótnie spowodowało że ja mam już awersję do niej, do Macierewicza, do PISu.

    Nawet nie chce wiedzieć co myśli Macierewicz który jest naszym ministrem obrony jeśli był w stanie takie odklejone teorie tworzyć. To wszystko poszło w złym kierunku.
    2 2 Cytuj Zgłoś
  • 25.04.2016 - 19:53
    m_markos napisał/a:
    Katastrofa smoleńska to wielka tragedia, ogromny cios w polską klasę polityczną.
    Jednak granie nią cały czas przez PIS, tworzenie teorii przez Macierewicza negowanie oczywistych faktów nieustanne kłótnie spowodowało że ja mam już awersję do niej, do Macierewicza, do PISu.

    Nawet nie chce wiedzieć co myśli Macierewicz który jest naszym ministrem obrony jeśli był w stanie takie odklejone teorie tworzyć. To wszystko poszło w złym kierunku.
    Już tutaj pisałem że za taki stan rzeczy jest odpowiedzialny tylko i wyłącznie Donek. I teraz każdy sobie może mówić co chce bo śledztwo zostało spaprane..
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 25.04.2016 - 20:47
    Śledztwo to jedna sprawa a obłąkanie w sprawie katastrofy to druga.
    Na obłąkanie między innymi składają się:

    Eksperymenty Macierewicza z puszkami i parówkami
    Teorie Macierewicza (mgła, pancerna brzoza, dobijanie ..)
    Eksperci Macierewicza nie mający nic wspólnego z wypadkami lotniczymi
    Miesięcznice,
    NIczym nie uzasadniona walka o krzyż
    Pochówek Lecha na wawelu
    Tablice ze słowem POLEGŁ.
    itd

    A później się dziwić dlaczego katastrofa zaczęła się kojarzyć z ludźmi "nawiedzonymi".
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 25.04.2016 - 21:14
    Pisałem już o tym, że to Tusk dogadał się z UE i Putinem aby było
    <bum>.
    Większość w Polsce o tym wie. Dlatego Donek blokował umiędzynarodowienie aby sprawa się nie rypła.
    Tylko co by to dało jak powyżej albert pisze że UE nie ma w tym interesu aby wyjaśnić zamach. USA też do tego sie nie pali.
    Chiny, Indie, Brazylia może oni by byli obiektywni.

    Ale po co ta cała komisja, wszyscy wiedzą, że Tusk zrobił bum i tylko dla niego trzeba przywrócić karę śmierci. Jak skona, zeskrobią do z desek jak in vitro, to wierni uzyskają spokój i zadośćuczynienie.

    Dobrze było by, gdyby tę ostatnią ceremonię transmitowała na żywo TVP info, a transmisje prowadziła redaktor Lichocka, bądz Stankiewicz.
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 25.04.2016 - 21:15
    ale ty przestań swoje własne sądy wydawać ,bo każdy ma inne i były oine już nieraz przytaczane,gdyby miedzynarodowa komisja jakieś sprawy ustaliła wtedy ewentualnie mógłbyś pisać o jakimś obłedzie Maciarewicza,a jak na razie dla jednych jest obłed Millera dla innych Maciarewicza

    oczywiście,nawiedzonymi ludzmi mozna nazawac tych którzy obstają tylko przy swojej tezie i nie pozwalają jej zbadać innym

    m_markos napisał/a:
    Katastrofa smoleńska to wielka tragedia, ogromny cios w polską klasę polityczną.
    Jednak granie nią cały czas przez PIS, tworzenie teorii przez Macierewicza negowanie oczywistych faktów nieustanne kłótnie spowodowało że ja mam już awersję do niej, do Macierewicza, do PISu.

    Nawet nie chce wiedzieć co myśli Macierewicz który jest naszym ministrem obrony jeśli był w stanie takie odklejone teorie tworzyć. To wszystko poszło w złym kierunku.
    a w jaki sposób PIS gra tą tragedią....to cały czas wy ją przypominacie gdy brak wam argumentów w dyskusji ,albo chcecie ośmieszyć PIS,albo chcecie nią przykryć jakieś wpadki Nowoczesnej lub PO

    pare postów wcześniej "malina " kpi z Maciarewicza,ale ma pretensje że PIS nie zajmuje sie teraz tą sprawą...

    a tak swoją drogą,Maciarewicz parę razy już sie wykazał słusznościa swoich teori pomimo sarkazmu ze strony swoich oponetów

    "generator mgły" - nowa broń Rosji,tak przez wszystkich wyśmiewana,tak kpiona,jakieś 2 albo 3 lata temu Rosja zaprezentowała światu swoją nową broń,właśnie generator mgły
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosja-wyrzutnie-rakiet-beda-ukrywane-w-sztucznej-mgle/qf92kk

    kiedy to wynalazła....?kiedy przetestowała ?a kiedy światu pokazała....

    jak na razie nikt mi nie dał argumentu aby twierdzić że to była zwykła katastrofa,wręcz przeciwnie,te matactwa ,dziwne teorie o tym że brzoza urywa skrzydło samolotu biorącego kilkadziesiat ton paliwa,śmierci technika pokładowego,jak i samo miejsce i szczatki samolotu jakioś nie przemawiają do mnie że to zwykły wypadek lotniczy
    1 3 Cytuj Zgłoś
  • 25.04.2016 - 21:45
    albert7575 napisał/a:


    ,dziwne teorie o tym że brzoza urywa skrzydło samolotu biorącego kilkadziesiat ton paliwa,śmierci technika pokładowego,jak i samo miejsce i szczatki samolotu jakioś nie przemawiają do mnie że to zwykły wypadek lotniczy
    Wiesz, to ostatnie też mnie zastanawiało.
    Ale przekonał mnie, ekspert lotniczy z Polski ( nie zapamiętałem nazwiska) który robił wyliczenia z zespołem ekspertów rozpadnięcia skrzydła po zderzeniu z brzozą.
    Wykazał, że konstrukcja skrzydła jest taka, że po takim zderzeniu rzeczywiście się rozpada skrzydło.
    Pokazywali swoje badania na konsyliach międzynarodowych eksperckich i wszyscy się z ich wyliczeniami i przeprowadzonymi doświadczeniami zgodzili.
    Nie jest to człowiek Tuska, ani nie uczestniczył w jego komisji, badania przeprowadzali na uczelni w celach naukowych.
    2 2 Cytuj Zgłoś
  • 25.04.2016 - 21:56
    no to może sobie przypomnij który to ekspert i gdzie to moge znaleśc a nie twórz mitów na swoje (wasze) potrzeby
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 25.04.2016 - 22:01
    To z profesor Paweł Artymowicz, fizyki i astrofizyk z University of Toronto, który dokonał symulacji ostatnich sekund zakończonego tragicznie lotu Tupolewa.
    2 2 Cytuj Zgłoś
  • 25.04.2016 - 22:13
    jakoś nie znalazłem wyników jego badań na temat co sie dzieje ze skrzydłem gdy samolot w powietrzu uderzy o drzewo, znalazłem tylko symulacje i animacje te które podwazaja ekspertyzy Biniedy

    a symulacja ostatnich sekund lotu to nie to samo co brzoza kontra skrzydło,nie wiem czemu nikt sie nad tym nie zastanawiał ,ale w powietrzu gdy samolot jest bezwładny zahaczenie jednym skrzydłem o przeszkode doproweadziło by do zawiniecia samolotem a nie naruszeniu skrzydła
    1 Cytuj Zgłoś
  • 25.04.2016 - 22:22
    albert7575 napisał/a:


    a symulacja ostatnich sekund lotu to nie to samo co brzoza kontra skrzydło,nie wiem czemu nikt sie nad tym nie zastanawiał ,ale w powietrzu gdy samolot jest bezwładny zahaczenie jednym skrzydłem o przeszkode doproweadziło by do zawiniecia samolotem a nie naruszeniu skrzydła
    Tutaj nie pogadamy, bo ja nie czuje sie kompetentnym. Nigdy nie widziałem katastrofy samolotu. Nie znam też zachowania samochodu po bocznym zderzeniu z drzewem. Nie chcę być mądrzejszy od Maciarewicza.

    Wystarczy dać dane śledztwa na każdą polską uczelnie techniczną i zebrać ich opracowania naukowe do kupy. Jeżeli wszystkie będą zbieżne, zamykamy temat. Jeżeli opinia się podzieli, zlecamy robotę ekspertom Airbusa i Boeinga. Od nich muszą wyjść podobne ekspertyzy. I zamykamy temat.
    Inaczej będziemy mieć ciągłe koszmary nocne.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 26.04.2016 - 11:16
    Wytrzymałość skrzydła jest funkcją siły uderzenia o drzewo oraz dwóch kluczowych parametrów liniowych: odległości miejsca uderzenia od punktu zamocowania skrzydła jak również analogicznej odległości od miejsca uderzenia w brzozę od jej podstawy. Im dalej od kadłuba - tym siła potrzebna do urwania skrzydła jest mniejsza - podobnie z brzozą - im wyżej skrzydło w nią uderzy - tym mniejsze ma szanse na złamanie (moduł younga dla drewna !). W tym wypadku brzoza okazała się bardziej wytrzymała. Należy pamiętać, że duraluminium, z którego jest zbudowane skrzydło ma przede wszystkim dużą wytrzymałość statyczną - jest odporne na obciążenia, wygięcia, naprężenia, natomiast materiał ten nie jest wytrzymały na uderzenia mechaniczne (dlatego z aluminium nie robi się wozów bojowych).
    Na koniec dodam jeszcze niedowiarkom, że prom kosmiczny Columbia uległ zagładzie w wyniku uderzenia (też o krawędź natarcia skrzydła) kawałka styropianu. I też ktoś powie - jak styropian może uszkodzić metal? A jednak!

    Jeżeli przykład z Columbią jest "kosmiczny" i nie do pojęcia, proszę sobie przypomnieć, co dzieje się z samochodami (wykonanymi z masy metalu), które z prędkością bagatela 100km/h uderzają w drzewo. Czasami z tych samochodów nie pozostaje nic, a drzewo jak stało, tak stoi.

    Słynny wypadek Paula Walkera. Auta praktycznie niema. Drzewo ledwo co przekrzywione (to przykład odnośnie różnic w oddziaływaniu materiałów na siebie. Potencjalnie wytrzymalszy metal przegrywa z cienkim drewnem)
    zdjecie

    Idąc tokiem myślenia Macierewicza i spółki, powyższy wypadek musiał być zamachem. Tak wskazują dowody. Ale to, że ktoś nie rozumie praw natury nie oznacza, że ma prawo oceniać i wydawać wyroki.

    Proszę również pamiętać o efekcie poduszki powietrznej samolotu, który znajduje się na małej wysokości i leci na wysuniętych klapach - na skrzydła samolotu działają wtedy największe siły. Strata powierzchni nośnej na niskiej wysokości jest katastrofalna w skutkach (nie można w gorszym momencie stracić kawałka skrzydła). A spadek siły nośnej rośnie z kwadratem zwiększenia siły naporu powietrza na skrzydło (co za tym idzie, rośnie wraz ze zbliżaniem się do ziemi).

    edit: przepraszam, można ! Podczas startu. Wtedy jest jeszcze gorzej.

    Z prostego równania na równowagę siły nośnej na obydwu skrzydłach wychodzi, że samolot musiał wpaść w obrót wzdłuż własnej osi.

    Jak znajdę kiedyś czas, to przeliczę Wam siły nośne i straty wynikające z urwania skrzydła i przeliczę wytrzymałości materiałów. Na prawdę matematyka i fizyka są tutaj bardzo pomocne. Bardziej niż parówki i puszki.
    3 Cytuj Zgłoś
  • 26.04.2016 - 11:30
    def_ibrylator napisał/a:
    Wytrzymałość skrzydła jest funkcją siły uderzenia o drzewo oraz dwóch kluczowych parametrów liniowych: odległości miejsca uderzenia od punktu zamocowania skrzydła jak również analogicznej odległości od miejsca uderzenia w brzozę od jej podstawy. Im dalej od kadłuba - tym siła potrzebna do urwania skrzydła jest mniejsza - podobnie z brzozą - im wyżej skrzydło w nią uderzy - tym mniejsze ma szanse na złamanie (moduł younga dla drewna !). W tym wypadku brzoza okazała się bardziej wytrzymała. Należy pamiętać, że duraluminium, z którego jest zbudowane skrzydło ma przede wszystkim dużą wytrzymałość statyczną - jest odporne na obciążenia, wygięcia, naprężenia, natomiast materiał ten nie jest wytrzymały na uderzenia mechaniczne (dlatego z aluminium nie robi się wozów bojowych).
    Na koniec dodam jeszcze niedowiarkom, że prom kosmiczny Columbia uległ zagładzie w wyniku uderzenia (też o krawędź natarcia skrzydła) kawałka styropianu. I też ktoś powie - jak styropian może uszkodzić metal? A jednak!

    Jeżeli przykład z Columbią jest "kosmiczny" i nie do pojęcia, proszę sobie przypomnieć, co dzieje się z samochodami (wykonanymi z masy metalu), które z prędkością bagatela 100km/h uderzają w drzewo. Czasami z tych samochodów nie pozostaje nic, a drzewo jak stało, tak stoi.

    Proszę również pamiętać o efekcie poduszki powietrznej samolotu, który znajduje się na małej wysokości i leci na wysuniętych klapach - na skrzydła samolotu działają wtedy największe siły. Strata powierzchni nośnej na niskiej wysokości jest katastrofalna w skutkach (nie można w gorszym momencie stracić kawałka skrzydła).

    Z prostego równania na równowagę siły nośnej na obydwu skrzydłach wychodzi, że samolot musiał wpaść w obrót wzdłuż własnej osi.
    Bzdury! może zostaw teorię i badania tym, co się na tym znają.
    2 3 Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 26.04.2016 - 11:35
    zyzy napisał/a:
    Bzdury! może zostaw teorię i badania tym, co się na tym znają.
    Proszę o kontrargument poparty chociaż podstawą fizyki i matematyki. Śmiem twierdzić, że napisanie jedynie słowa "bzdury" nie przedstawia Twojej postaci jako kogoś kompetentnego do negowania setek lat rozwoju nauk ścisłych.

    Ps. Rozumiem, że Ci, którzy zgniatają puszki i gotują parówki znają się bardziej ?
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 26.04.2016 - 12:27
    def_ibrylator napisał/a:
    Wytrzymałość skrzydła jest funkcją siły uderzenia o drzewo oraz dwóch kluczowych parametrów liniowych: odległości miejsca uderzenia od punktu zamocowania skrzydła jak również analogicznej odległości od miejsca uderzenia w brzozę od jej podstawy. Im dalej od kadłuba - tym siła potrzebna do urwania skrzydła jest mniejsza - podobnie z brzozą - im wyżej skrzydło w nią uderzy - tym mniejsze ma szanse na złamanie (moduł younga dla drewna !). W tym wypadku brzoza okazała się bardziej wytrzymała. Należy pamiętać, że duraluminium, z którego jest zbudowane skrzydło ma przede wszystkim dużą wytrzymałość statyczną - jest odporne na obciążenia, wygięcia, naprężenia, natomiast materiał ten nie jest wytrzymały na uderzenia mechaniczne (dlatego z aluminium nie robi się wozów bojowych).
    Na koniec dodam jeszcze niedowiarkom, że prom kosmiczny Columbia uległ zagładzie w wyniku uderzenia (też o krawędź natarcia skrzydła) kawałka styropianu. I też ktoś powie - jak styropian może uszkodzić metal? A jednak!

    Jeżeli przykład z Columbią jest "kosmiczny" i nie do pojęcia, proszę sobie przypomnieć, co dzieje się z samochodami (wykonanymi z masy metalu), które z prędkością bagatela 100km/h uderzają w drzewo. Czasami z tych samochodów nie pozostaje nic, a drzewo jak stało, tak stoi.

    Słynny wypadek Paula Walkera. Auta praktycznie niema. Drzewo ledwo co przekrzywione (to przykład odnośnie różnic w oddziaływaniu materiałów na siebie. Potencjalnie wytrzymalszy metal przegrywa z cienkim drewnem)


    Idąc tokiem myślenia Macierewicza i spółki, powyższy wypadek musiał być zamachem. Tak wskazują dowody. Ale to, że ktoś nie rozumie praw natury nie oznacza, że ma prawo oceniać i wydawać wyroki.

    Proszę również pamiętać o efekcie poduszki powietrznej samolotu, który znajduje się na małej wysokości i leci na wysuniętych klapach - na skrzydła samolotu działają wtedy największe siły. Strata powierzchni nośnej na niskiej wysokości jest katastrofalna w skutkach (nie można w gorszym momencie stracić kawałka skrzydła). A spadek siły nośnej rośnie z kwadratem zwiększenia siły naporu powietrza na skrzydło (co za tym idzie, rośnie wraz ze zbliżaniem się do ziemi).

    edit: przepraszam, można ! Podczas startu. Wtedy jest jeszcze gorzej.

    Z prostego równania na równowagę siły nośnej na obydwu skrzydłach wychodzi, że samolot musiał wpaść w obrót wzdłuż własnej osi.

    Jak znajdę kiedyś czas, to przeliczę Wam siły nośne i straty wynikające z urwania skrzydła i przeliczę wytrzymałości materiałów. Na prawdę matematyka i fizyka są tutaj bardzo pomocne. Bardziej niż parówki i puszki.
    - wytrzymałość skrzydła nie jest "funkcją siły uderzenia w drzewo" nawet upraszczając rozumowanie do konkretnego przypadku
    - "oraz dwóch kluczowych parametrów liniowych" - wymienione przez Ciebie "parametry" nie mają prostego i liniowego wpływu na zagadnienie.
    - "Im dalej od kadłuba - tym siła potrzebna do urwania skrzydła jest mniejsza" - nieprawda z uwagi na powyższe. skrzydło może zostać uszkodzone bez urwania.
    - "im wyżej skrzydło w nią uderzy - tym mniejsze ma szanse na złamanie (moduł younga dla drewna !)" - jak ma się moduł Younga do wysokości drzewa?
    - "duraluminium, z którego jest zbudowane skrzydło ma przede wszystkim dużą wytrzymałość statyczną - jest odporne na obciążenia, wygięcia, naprężenia, natomiast materiał ten nie jest wytrzymały na uderzenia mechaniczne" - kluczową rolę w projektowaniu konstrukcji nośnej i poszyć odgrywają zagadnienia wytrzymałości zmęczeniowej. skomplikowane zjawiska drganiowe i utrata wytrzymałości zmęczeniowej są główną przyczyną katastrof lotniczych (wykluczając błędy ludzkie)
    - "prom kosmiczny Columbia uległ zagładzie w wyniku uderzenia (też o krawędź natarcia skrzydła) kawałka styropianu" - to nie był styropian.
    - "na skrzydła samolotu działają wtedy największe siły" - nieprawda
    - "spadek siły nośnej rośnie z kwadratem zwiększenia siły naporu powietrza na skrzydło (co za tym idzie, rośnie wraz ze zbliżaniem się do ziemi)" - nieprawda, skąd taka teoria?
    - "Z prostego równania na równowagę siły nośnej na obydwu skrzydłach wychodzi, że samolot musiał wpaść w obrót wzdłuż własnej osi" - obliczenie siły nośnej dla danej struktury skrzydła nie jest prostym równaniem. Przy takiej utracie końcówki skrzydła samolot nie musiał utracić stabilności.
    to tak na szybko
    poza tym:
    -"Idąc tokiem myślenia Macierewicza i spółki, powyższy wypadek musiał być zamachem" - insynuacja, jakimi właśnie posługuje się wiele osób i jakim ulega
    - "Na prawdę matematyka i fizyka są tutaj bardzo pomocne. Bardziej niż parówki i puszki" - radzę rozeznać czym są badania symulacyjne i na czym polegają. Teoria i badania układów i struktur poprzez podobieństwo. Jaki aparat matematyczny i w jakim stopniu był wykorzystywany przez osoby badające tą katastrofę.
    puszki, parówki, mgła hel itp - kiedy i przez kogo zostały wyciągnięte i lansowane jako główny obiekt zainteresowania osób chcących rzetelnie i fachowo rozwiązać zagadnienia tej katastrofy.
    Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 26.04.2016 - 12:46
    zyzy napisał/a:
    - wytrzymałość skrzydła nie jest "funkcją siły uderzenia w drzewo" nawet upraszczając rozumowanie do konkretnego przypadku
    - "oraz dwóch kluczowych parametrów liniowych" - wymienione przez Ciebie "parametry" nie mają prostego i liniowego wpływu na zagadnienie.
    - "Im dalej od kadłuba - tym siła potrzebna do urwania skrzydła jest mniejsza" - nieprawda z uwagi na powyższe. skrzydło może zostać uszkodzone bez urwania.
    - "im wyżej skrzydło w nią uderzy - tym mniejsze ma szanse na złamanie (moduł younga dla drewna !)" - jak ma się moduł Younga do wysokości drzewa?
    - "duraluminium, z którego jest zbudowane skrzydło ma przede wszystkim dużą wytrzymałość statyczną - jest odporne na obciążenia, wygięcia, naprężenia, natomiast materiał ten nie jest wytrzymały na uderzenia mechaniczne" - kluczową rolę w projektowaniu konstrukcji nośnej i poszyć odgrywają zagadnienia wytrzymałości zmęczeniowej. skomplikowane zjawiska drganiowe i utrata wytrzymałości zmęczeniowej są główną przyczyną katastrof lotniczych (wykluczając błędy ludzkie)
    - "prom kosmiczny Columbia uległ zagładzie w wyniku uderzenia (też o krawędź natarcia skrzydła) kawałka styropianu" - to nie był styropian.
    - "na skrzydła samolotu działają wtedy największe siły" - nieprawda
    - "spadek siły nośnej rośnie z kwadratem zwiększenia siły naporu powietrza na skrzydło (co za tym idzie, rośnie wraz ze zbliżaniem się do ziemi)" - nieprawda, skąd taka teoria?
    - "Z prostego równania na równowagę siły nośnej na obydwu skrzydłach wychodzi, że samolot musiał wpaść w obrót wzdłuż własnej osi" - obliczenie siły nośnej dla danej struktury skrzydła nie jest prostym równaniem. Przy takiej utracie końcówki skrzydła samolot nie musiał utracić stabilności.
    to tak na szybko
    poza tym:
    -"Idąc tokiem myślenia Macierewicza i spółki, powyższy wypadek musiał być zamachem" - insynuacja, jakimi właśnie posługuje się wiele osób i jakim ulega
    - "Na prawdę matematyka i fizyka są tutaj bardzo pomocne. Bardziej niż parówki i puszki" - radzę rozeznać czym są badania symulacyjne i na czym polegają. Teoria i badania układów i struktur poprzez podobieństwo. Jaki aparat matematyczny i w jakim stopniu był wykorzystywany przez osoby badające tą katastrofę.
    puszki, parówki, mgła hel itp - kiedy i przez kogo zostały wyciągnięte i lansowane jako główny obiekt zainteresowania osób chcących rzetelnie i fachowo rozwiązać zagadnienia tej katastrofy.

    i jeszcze proste pytanie:
    jak można uszkodzić drzewo skrzydłem na wysokości znacznie mniejszej niż odległość skrzydła od najniższego elementu wysuniętego podwozia tego samolotu?
    "Bzdury! może zostaw teorię i badania tym, co się na tym znają."
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 26.04.2016 - 13:47
    Może dowiemy się jeszcze od Ciebie coś ciekawego z matematyki i fizyki, które to są Ci tak "pomocne"?
    "Jak znajdę kiedyś czas, to przeliczę Wam siły nośne i straty wynikające z urwania skrzydła i przeliczę wytrzymałości materiałów."

    czekam z niecierpliwością.
    Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 26.04.2016 - 14:01
    zyzy napisał/a:
    Może dowiemy się jeszcze od Ciebie coś ciekawego z matematyki i fizyki, które to są Ci tak "pomocne"?
    "Jak znajdę kiedyś czas, to przeliczę Wam siły nośne i straty wynikające z urwania skrzydła i przeliczę wytrzymałości materiałów."

    czekam z niecierpliwością.
    Nie dowiesz się, bo po namyśle stwierdziłem, że mój skromny tytuł magistra inżyniera nie dorasta do pięt przegotowanej parówce.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 26.04.2016 - 19:32
    m_markos napisał/a:
    Śledztwo to jedna sprawa a obłąkanie w sprawie katastrofy to druga.
    Na obłąkanie między innymi składają się:

    Eksperymenty Macierewicza z puszkami i parówkami
    Teorie Macierewicza (mgła, pancerna brzoza, dobijanie ..)
    Eksperci Macierewicza nie mający nic wspólnego z wypadkami lotniczymi
    Miesięcznice,
    NIczym nie uzasadniona walka o krzyż
    Pochówek Lecha na wawelu
    Tablice ze słowem POLEGŁ.
    itd

    A później się dziwić dlaczego katastrofa zaczęła się kojarzyć z ludźmi "nawiedzonymi".
    Kolejny raz nazywasz ludzi mających inne od twojego zdanie obłąkanymi/ wariatami.
    Odnośnie tych nielogicznych kwestii które napisałeś. To dlaczego w wolnym kraju w którym walczysz o demokrację z pisiorami zabraniasz stawiania komukolwiek różnych teorii? A i czy eksperci Laska mają jakieś doświadczenie z tego typu wypadkami ? I co mają Miesięcznice, walka o krzyż , Pochówek na Wawelu i jakieś tabliczki, nagrobki z przyczyną katastrofy?
    3 Cytuj Zgłoś
  • 26.04.2016 - 21:05
    Najlepiej zrobić głosowanie.
    Kto jest za że to był wypadek
    Kto jest za że to był zamach

    Niech ludzie zdecydują co to było.

    Tylko, że jak przypadkiem ,co jest prawie niemożliwe, no ale gdyby się zdarzyło, że wygra katastrofa, Prezes. Ziobro, czy Maciarewicz, nie mogą unieważnić tego głosowania.

    I Szydło nie może nie opublikować decyzji większości.
    1 4 Cytuj Zgłoś
  • 26.04.2016 - 22:01
    m_markos napisał/a:
    TJak można było wsadzić najważniejszych ludzi w państwie do jednego samolotu mając pamięci wypadek CASY w którym zginęła cała śmietanka wojskowych dowódców?
    bono napisał/a:
    Nieodpowiedzialni ludzie włożyli do jednego samolotu pół polskiej administracji centralnej.
    No to sobie poczytajcie kto jest tak nieodpowiedzialny:
    http://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/polska/3585-sad-za-lot-do-smolenska-odpowiada-kancelaria-premiera-kafelek.html
    http://www.bibula.com/?p=25152

    „W nawiązaniu do rozmów (…) pozwolę sobie ponownie potwierdzić Panu Ministrowi, że zgodnie z coroczną tradycją Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa organizuje w dniu 10 kwietnia 2010 roku wyjazd oficjalnej delegacji polskiej na coroczne uroczystości w Katyniu z okazji przypadającej w tym roku 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Do udziału zaproszeni są przedstawiciele środowisk rodzin katyńskich, duchowieństwa, Wojska Polskiego oraz innych grup społecznych i instytucji. Mając powyższe na uwadze, zwracam się do Pana Ministra z uprzejmą prośbą o ostateczne potwierdzenie gotowości Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej do uczestniczenia w tych uroczystościach i przewodniczeniu delegacji polskiej. Ze względu na konieczność pilnego podjęcia szeregu przedsięwzięć logistycznych niezbędnych do sprawnego zorganizowania wyjazdu delegacji, uprzejmie proszę Pana Ministra o niezwłoczne udzielenie odpowiedzi” – pisał 23 lutego 2010 r. do Władysława Stasiaka, szefa Kancelarii Prezydenta RP, wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Kremer.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 26.04.2016 - 22:06
    jak niema warunków to się nie ląduje i koniec kropka a wtedy warunki nie pozwalały na jakiekolwiek lądowanie a jak dobrze wiadomo lotnisko w smoleńsku to golas tam był i nadal jest tylko pas z szopą (a nie wieżą kontroli ) i radiolatarnią zresztą ten samolot mógł już być zestrzelony w Gruzji.
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 26.04.2016 - 22:42
    johnkotecki napisał/a:
    jak niema warunków to się nie ląduje i koniec kropka a wtedy warunki nie pozwalały na jakiekolwiek lądowanie a jak dobrze wiadomo lotnisko w smoleńsku to golas tam był i nadal jest tylko pas z szopą (a nie wieżą kontroli ) i radiolatarnią zresztą ten samolot mógł już być zestrzelony w Gruzji.
    Według wszelkich dostępnych informacji nie lądowali a jedynie schodzili na wysokość decyzyjną. Pytanie - czemu ruscy zezwolili im na zejście na 50m?
    Cytuj Zgłoś
  • 27.04.2016 - 5:26
    Pytanie czemu ruscy im podawali złą wysokość ? I gdzie są ci "kontrolerzy" z tej budki imitującej wieżę kontroli lotów na lotnisku. Czyżby nie przepadli gdzieś na drugi dzień po tym wszystkim?
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 27.04.2016 - 13:38
    Walker84 napisał/a:
    Pytanie czemu ruscy im podawali złą wysokość ? I gdzie są ci "kontrolerzy" z tej budki imitującej wieżę kontroli lotów na lotnisku. Czyżby nie przepadli gdzieś na drugi dzień po tym wszystkim?
    Dziwię się Wam że nadal myślicie że to się zdarzyło naprawdę. Ciekawe jest to że co post to teoria. Zadał bym pytanie, dlaczego wszystko "działo się" na "odpowiedniej" wysokosci, pułapie lotu? A czarne skrzynki mają dalej Rosjanie...
    3 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz