Forum » Społeczeństwo Wesele !!! Udane czy nie ? ORGANIZACJA, SALE, ZESPOŁY

  • 08.03.2011 - 10:41
    Ja daję 300- 400zł
    Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2011 - 11:31
    teraz 500zł to minimum
    Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2011 - 12:17
    U siostry w 2010 r w kopercie znalazły sie 200zł banknoty od 3os rodziny. Więc chyba nie ma reguły.
    Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2011 - 13:40
    W zeszłym roku byliśmy (ja i mój mąż) na weselu znajomych i daliśmy 300 zł, wszyscy nasi znajomi którzy byli zaproszeni na wesele również po tyle dali, nie zależnie od tego czy to było zaproszone małżeństwo czy znajomy/a z osobą towarzyszącą. Myślę że tyle wystarczy, jak ktoś chce może oczywiście dać więcej ;-) Nie ma reguły "ile się daje". Daje się tyle na ile kogoś stać i myślę że "młodzi" na pewno się nie obrażą jak w kopercie będzie ciut mniej.
    Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2011 - 13:45
    ja znowu slyszalam glosy mlodych, ktorzy organizowali slub kladli w rozmowie nacisk ze 1 osoba kosztuje ich okolo 200 zl, a zaproszenie dostalam na pare. myslicie ze jak w kopercie znajda 300 to sie obraza?
    Cytuj Zgłoś
  • Agnieszka 08.03.2011 - 14:02
    Ja osobiście dawno nie byłam na weselu gdzie młodzi dawaliby wódkę na koniec wesela. Ciasto oczywiście wszyscy dają taka tradycja ... :)Wesele to i tak duży koszt więc dawać jeszcze alkohol to straszna rozpusta.
    Każda młoda para liczy na to żeby chociaż w połowie zwróciło się wesele bo to jest ogromny wydatek a nie ważne gdzie organizuje się to wesele ( strażnica czy lokal ) koszt jest zbliżony i waha się w granicy 160 - 200 złotych za osobę ( zależy czy tylko samo wesele czy poprawiny też )więc dając do koperty trzeba zliczyć ilość osób czy jest to tylko Para czy może są jeszcze dzieci itp. Jak da się do koperty tyle co koszt wesele to się zaczyna zwracać jak da się 100 złotych więcej to już jest super.- wypas...:))))
    Czasami goście to studenci, lub ludzie którzy mają troszkę mniej pieniążków - jeśli dadzą mniej to na pewno nikt się nie obrazi..-chyba....hehe
    Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2011 - 14:08
    Wesele to nie inwestycja, na której zbija się kokosy. Więc organizując przyjęcie trzeba się liczyć z tym że się więcej wyłoży aniżeli "zarobi". Ja wychodzę z założenia że daję tyle na ile mnie stać w danym miesiącu. Rok 2010 miałam bardzo obfity w wesela zdarzało się nawet 3 w miesiącu i z wypłat takiej jakie mamy nie mogłam sobie pozwolić na nie wiadomo jakie sumy. I kwota 300zł jest jak najbardziej ok. Wiadomo jeśli jesteś bratem siostrą świadkiem świadkową należałoby dać więcej. Ale nie ma żadnej reguły ile się daje.
    Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2011 - 14:12
    dam np 200 to mnie obgadaja... eh nawet zaproszenie na slub to klopoty. zamiast sie cieszyc z zaproszenia to trzeba sie martwic
    Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2011 - 14:14
    To może od razu dając zaproszenie piszmy w nim ile płacimy za jedną osobę, żeby każdy mógł dać tą stówę więcej i żeby był wypas takie piepszoty opowiadacie. Daję na ile mnie stać a nie ile Młodzi za "stołek" dali, a może więcej żeby zarobili.
    Cytuj Zgłoś
  • Agnieszka 08.03.2011 - 14:42
    Dziwna jest Wasza reakcja i taki bulwers - ktoś zapytał ile się daje dziś na wesele dałam swoją osobistą uwagę nie z własnego doświadczenia tylko wielu ludzi których znam - dokładnie uważam że nie ma reguły każdy daje tyle na ile go stać. Ale kiedyś koszt wesela był inny niż teraz a ktoś zapytał ile TERAZ się daje - przeczyta zliczy i podejmie sam decyzje czy da 200, 300 czy może 700 złotych wszystko zależy od portfela i relacji .
    Wszystko idzie w górę - jak czytamy wyżej i kamerzysta i orkiestra i ciasta i jedzenia ....Czasami idzie ktoś na wesele kto ostatni raz był 10 lat temu i nie ma pojęcia jak to wygląda w dzisiejszych czasach jaki to koszt itp
    Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2011 - 14:48
    czyli lepiej nie isc niz dac np 200 zl tak? pomozcie wesele juz niedlugo
    Cytuj Zgłoś
  • Agnieszka 08.03.2011 - 14:51
    pewnie że iść .. i dobrze się bawić :)
    Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2011 - 15:21
    Dokładnie! Idź i dobrze się baw!
    Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2011 - 17:13
    teraz odchodzi się już od zwyczaju dawania wódki gościom na pożegnanie...lepiej zainwestować kasę w lepszy alkohol na wesele niż np.soplica czy jakaś przepalanka... bo dużo gości i trzeba jeszcze na pożegnanie dac.a takie wesela się zdarzają.sam byłem ostatnio na weselu gdzie para młoda niedawała alkoholu i wcale nie poczułem się jakoś urażony czy cos w tym stylu no a poza tym jeśli ktoś tak koniecznie chce mieć tą wódkę weselną w domu to przecież może ją sobie ze stołu zabrać....
    Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2011 - 23:24
    poda mi ktos nr tel do chlopakow z krzczonowa musze ich miec na weselu .niechodzi mi o zespol sigma.
    Cytuj Zgłoś
  • 09.03.2011 - 0:49
    A ja mam taką propozycję dla młodych, żeby gości zaproszonych powiadomili żeby zamiast kwiatów przynosili jakiś alkohol, winko, whisky czy inne tego typu fajne trunki. Byłem na weselu niedawno i młodzi właśnie tak sobie to zorganizowali. Kwiaty zwiędną i w końcu wylądują w koszu, a tu przynajmniej po weselu pozostanie przez kilka miesięcy pełny barek różnych trunków.

    Sprawa do przemyślenia, ale ja jestem za i uważam że ten pomysł jest wyśmienity.
    Cytuj Zgłoś
  • 09.03.2011 - 7:37
    Poruszyliście kolejny kontrowersyjny temat związany z weselami. Sprawa ile dać do przysłowiowej koperty to nie tylko sprawa tej nazwijmy to jednostki która akurat jest zaproszona na wesele....
    To zjawisko ma podłoże głębiej w świadomości społecznej. działa to także w drugą stronę. Dopuki pary młode kalkuluja z góry ile uzbieraja z kopert i w jakim procencie wesele sie odrobi doputy spirala bedzie sie nakręcać.
    Często ludzie maja dużo do gadania w towarzystwie po fakcie. W śród swoich znajomych opowiadaja że byli na weselu dali od całej rodziny 1000zł a w rzeczywistości do koperty włożyli 200 może 300.
    Słyszy sie także o przypadkach kiedy młodzi po weselu ze łzami w oczach ostro targuja się z orkiestra , lokalem, fotografem o każda złotówke argumentujac że do wesela musieli dużo dołozyc....
    Najprościej napisać ...

    Organizuj wesele z takim budżetem na jaki cię realnie stać
    Daj do koperty wedle swoich mozliwości...

    Jednak wszyscy chyba sie zgodzą że w rzeczywistości jest inaczej

    _____________________________________________________________

    Wódka weselna dla gości do domu.
    To wcale nie żaden wywodzący się z tradycji zwyczaj. Po prostu takie były kiedyś czasy że wódka nie była ogólnie dostepna i nie dość że był to towar bardzo deficytowy to także społecznie postrzegany jako wartościowa jednostka przeliczeniowa. Kiedys za przysłowiową flache mozna było załatwić nie jeden temat.
    Jeśli chodzi o wódke weselna to miała ona także namiastke oryginalności. Jeśli się wyjmowało z barku butelkę z przepalanka /nie wazne że wątpliwej jakości/ ale ze stosowna etykietą to była to jakieś wspomnienie wesela oraz niepodważalny atrybut dla stawiającego i konsumującego - postawiłem weslena - piłem weselną.

    A dziś kiedy przepalanka to juz praktycznie niespotykany okaz i na stołach stoi oryginalny/przynajmniej wizualnie/ alkohol bez weselnych atrybutów typu naklejona etykieta to jaką wartość powiedzmy pamiatkową, tradycyjna czy wręcz honorową może miieć to że dostane 0,5 wyborowej którą identyczna mogę kupić na kazdym kroku za 20zł o każdej porze dnia i nocy
    Cytuj Zgłoś
  • 09.03.2011 - 8:24
    Minimalna kwota do koperty od osoby to 200 (tzw. po kosztach). Ale nie ma się co nastawiać na koperty.Znam kilka przypadków pustych kopert które dostali Młodzi albo rodzin przychodzących z dorosłymi dziećmi i dającymi jedną wspólną kopertę a w niej 400zł. Mamy ciężkie czasy starszych zwalniają , młodzi nie mają kasy a do togo często są na utrzymaniu rodziców, studenci też krucho stoją z kasą. Każdy daje ile uważa. Powiem wam że dobre i co niż nic.

    Z resztą jeżeli chodzi o zespół i tzw. co ugrają to w obecnych czasach nie znam przypadku Młodych z najbliższego kręgu którzy nie musieliby dopłacać zespołowi. Tylko starsze pokolenie gości płaci dedykacje i marsze. Młodzi nie są do tego skorzy.Po prostu nie maja kasy.

    Podsumowując- nie ma co się nastawiać na to że na weselu się zarobi. Ja chcę żeby się chociaż wróciło po kosztach. Wolę być miło zaskoczona niż załamana wielkością kosztów "w plecy"
    To że ktoś mówi że zarobił na weselu np 40 tys to dla mnie ściema. Z reguły nigdy tyle się nie uzbiera gdy Młodzi sami robią wesele.Po odliczeniu kosztów zostają "tyły" lub trochę na "plusie". W przypadku gdy rodzice robią wesele Młodym w ramach prezentu ślubnego to z wtedy kasa z kopert jest czystym zyskiem dla Młodych.
    Cytuj Zgłoś
  • 09.03.2011 - 12:10
    Mam pytanie jak jest u Was z kwestią zapewniania transportu dla gości zwłaszcza do domu? My planujemy przyjęcie weselne gdzieś 35km od mojego miejsca zamieszkania i ok 30km od miejsca zamieszkania narzeczonego z racji aby żadna strona nie była pokrzywdzona z odległością (gdzieś w połowie drogi między naszymi miejscowościami) Planuję aby wynająć busa i kto nie będzie miał potrzeby jechać swoim autem żeby sie zabrał busem bo po obiedzie jak wszyscy rzucą sie na odwożenie samochodów prywatnych to kierowca nie nadąży odwozić ludzi a i my nie wypłacilibyśmy sie kierowcy za usługę. A nad ranem o określonej godz znowu busik i zabiera gości w większej ilości do domu. Oczywiście byłby jeszcze prywatny kierowca dostępny przez całą noc. Myślicie że to dobry pomysł? Bo narzeczony jest trochę oporny w tej kwestii, on uważa że każdy w swoim zakresie powinien sobie załatwić transport.

    I drugie pytanie czy w tej sytuacji zapraszać gości z małymi dziećmi (czy samych dorosłych) bo wiadomo takie zaproszenia wiążą się z tym że te dzieci o godz. 20.00 trzeba będzie zawieść do domu i znów idzie o kierowcę (dodatkowe koszty jazda bezsensowna) Może lepiej dzieciaki zostawić w domu? Pomóżcie!
    Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2011 - 8:09
    W moim przypadku poprosiłam znajomego o odwóz gości.w trakcie wesela. Do kościoła było we własnym zakresie. Zawsze można się z kimś znajomym lub z rodziny zabrać. W erze samochodów nie jest to już problem. Kolega nasz był normalnie gościem na weselu tyle tylko że nie pijącym. Normalnie bawił się na weselu a jak było trzeba kogoś odwieźć to wsiadał i jechał.

    Ja uważam że bus jest za drogi a poza tym sama przekonasz się że będzie nim jechać parę osób na trasie kościół-sala weselna. Co do busa i odwozu to nie licz że uda się zebrać grupę osób która będzie chciała jechać do domu akurat w tym samym czasie. Jak dla mnie to małe prawdopodobieństwo. Poza tym w końcu kobiety/żony itd w obecnych czasach też są zmotoryzowane i z reguły nie piją więc mogą jeździć.

    Co do dzieci my mieliśmy bez dzieci bo nasze przyjęcie było w lokalu i umowa była taka że za dzieci płacimy jak za dorosłych :(. Poza tym dzieci już koło 24 śpią i rodzice z reguły muszą je odwozić i w 99% mają własny samochód.
    Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2011 - 9:15
    Ok dzięki za pomoc, z tymi dziećmi to się jeszcze zastanowimy bo jeszcze umowy nie podpisywaliśmy z lokalem, więc kwestia ile się płaci za dzieci jest jeszcze niedogadana. Kurcze to wszystko takie skomplikowane. A może przy zapraszaniu po prostu pytać kto będzie miał ochotę jechać swoim samochodem a kto chce busem? Jak myślicie? Jeśli uzbiera się spora grupka wynajmujemy busa i tyle. Nie możemy przecież zakładać że żony/kobiety nie będą piły alkoholu i będą jeździć autami.
    Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2011 - 13:27
    Zawsze więc możesz tak jak napisałaś zapytać przy potwierdzaniu przybycia, czy maja czym przyjechać itp
    Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2011 - 14:47
    Polecam zespół Seven ze Stojowic:) super graja:)
    Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2011 - 14:56
    PPPPP- samochwała:ppp
    Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2011 - 17:11
    ancik robi za administratora tego forum
    Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2011 - 21:20
    LUDZIE!!!pomocy-gdzie w myślenicach lub okolicach kupię alkohol na wesele???najfajniej było by na jakiejś hurtowni żebym nie musiał płacić odrazu gotówką tylko pózniej,bo wiadomo że w związku z weselem to kasa naprawdę ciśnie...eh.macie jakieś propozycje???POMOCY ZOSTAŁO MI NIE WIELE TYG A ALKOHOLU DLA GOŚCI BRAK ;-(
    Cytuj Zgłoś
  • 11.03.2011 - 8:19
    Nie żaden administrator tylko po prostu jestem na etapie organizowania weselicha, więc chciałabym niektórych rzeczy się dowiedzieć:pp
    Cytuj Zgłoś
  • 11.03.2011 - 14:24
    Za biedronką masz hurtownię alkoholową, ale nie wiem jak tam jest z płatnościami. Podjedź i zapytaj!
    Cytuj Zgłoś
  • 11.03.2011 - 15:14
    gość: help napisał/a:
    najfajniej było by na jakiejś hurtowni żebym nie musiał płacić odrazu gotówką tylko pózniej,bo wiadomo że w związku z weselem to kasa naprawdę ciśnie...
    To jak kasa ciśnie to zaproś rodziców i teściów na obiad do knajpy a nie bierz się za organizację wesela .......
    Jeśli alkohol chcesz płacić z kopert po weselu to może także całą resztę .....
    A co jeśli tych kopert nie wystarczy....
    1 Cytuj Zgłoś
  • 11.03.2011 - 15:24
    bruce błagam przestań się udzielać na tym forum........panie zajebisty :-(
    1 Cytuj Zgłoś
  • 11.03.2011 - 15:27
    a swoją drogą, to nie twój zakichany interes jak kto płaci za wesele, gdzie je robi i kogo zaprasza, jak masz dawać takie kretyńskie rady to lepiej siedź cicho, bo na niczym się nie znasz a robisz z siebie "eksperta" od wszystkiego :-(
    1 Cytuj Zgłoś
  • 11.03.2011 - 15:33
    Brus dobrze napisane !! czasem bolą mnie oczy od czytania tych bredni co się tu wypisuje.Nie wiem gdzie kolega help znajdzie taką hurtownię co by można było zapłacić później.
    Cytuj Zgłoś
  • 11.03.2011 - 15:48
    Byś sie zdziwił Ryśku! niektóre hurtownie mają takie opcje, przed weselem płacisz zaliczkę a po weselu resztę, kwestia dogadania się! Ciekawe czy Ciebie stać tak na wszystko od ręki?
    Cytuj Zgłoś
  • 11.03.2011 - 16:17
    Uważam że trzeba mierzyć siły na zamiary. Jeśli mnie nie stać na huczne wesele to organizuję skromniejsze. Wszystko zależne od budżetu.

    gość: krst napisał/a:
    Ciekawe czy Ciebie stać tak na wszystko od ręki?
    I to jest sedno problemu, który tkwi w domykaniu budżetu wesela z przysłowiowych kopert. Nie jest to problem jednostki ale leży to w mentalności społecznej. Jeżeli w planowanych kosztach braknie nam kilka procent i powstającą dziurę planuje się pokryć z prezentów to może to nie jest jeszcze problem ale słyszy się o przypadkach kiedy całkowite koszty wesela plauje się pokryć przede wszystkim tym co podliczy się w kopertach - i wówczas szok......

    Drogi użytkowniku o Nicki Lee .......

    Zgadzam się w 100% z twoją sugestią ... że zacytuję to nie mój zakichany interes jak się wyraziłeś kto i w jaki sposób płaci za wesele - pod jednym malutkim warunkiem że to nie mnie płaci ......
    Osobiście tylko raz doświadczyłem takiego zjawiska ale coraz częściej słyszy się od kolegów z branży weselnej (równierz foto video czy lokali) jak młodzi, ich rodzice przy podpisywaniu umowy negocjując warunki rozpędzają się zamawiając często droższe opcje a po weselu dochodzi do ostrego targowania się nie zważając na umowę i płacz jak to mało było w kopertach i wesele im się nie zwróciło a kiedy taka postawa nie pomaga w negocjaciach z marszu przechodzi się do ataku że jedzenie niesmaczne, zdjęcia nieostre, film trzepany orkiestra za długie przerwy ...

    Tak więc drogi Lee - nie trzeba być ekspertem jak mnie tytułujesz aby takie wnioski wyciągnąć - to życie je wyciąga

    Cytuj Zgłoś
  • 11.03.2011 - 20:18
    Tylko czasem jest tak że skromniejszego wesela nie da sie zrobić bo jedną ciotkę zaproszę a drugiej nie? Nie da sie! W obecnym czasie, przy tak wysokich cenach za wszystko wypadałoby w ogóle nie organizować przyjęcia weselnego, bo nas Młodych coraz bardziej na nie po prostu nie stać:( Ale co mielibyśmy wspominać za kilka lat?U mnie jest podobnie, mieliśmy plany po prostu zorganizować uroczysty obiad dla rodziców, rodzeństwa i chrzestnych, ale gdy rodzice usłyszeli o takich planach stwierdzili że nam pomogą. Teraz jesteśmy na etapie załatwiania najpilniejszych spraw: lokal, fotograf, orkiestra. Ceny są przerażające. Liczymy sie z każdym groszem, wszystko dokładnie omawiamy, przeliczamy, szukamy oszczędności (np nie będziemy mieli kamerzysty), ja oglądam się za używaną sukienką. O takim marnotrawieniu pieniędzy jak fontanna czekoladowa, pokaz barmański nawet nie pomyśleliśmy. Ale to i tak wszystko dużo kosztuje. W dzisiejszych realiach nie na miejscu wytykanie jest komuś że liczy na koperty, bo przy organizowaniu wesela każdy pieniądz sie liczy.
    Cytuj Zgłoś
  • 11.03.2011 - 21:34
    mało kogo stać na to zeby wyłożyć na wesele ponad 30tyś już nie mówię o takich osobnikach co 'wpadły...z.....miłości ..oczywiście ' i rodzice na biegu wszystko organizują i za wszystko dzieciakom płacą...ale to jest tak wyjątkowy dzień i miejmy nadzieję że bez powtórki za kilka lat.....że nie mam zamiaru oszczędzać na pewnych rzeczach np.garnitur czy sukienka.nie oszukujmy się można tanio je kupić ale własny ślub w czyimś garniaku czy butach???nie!tańsza wódka ok.wyborowa i już masz 4 zł wkieszeni jeśli nie bieżesz finlandi...można pokombinować tak żeby to był mój,nasz wyjątkowy dzień!
    Cytuj Zgłoś
  • 11.03.2011 - 22:05
    Ja nie podchodzę do tego tak że czyś garniak czy sukienka, kupuję choćby używaną jest moja i nie robi mi to różnicy. Byłam na weselu gdzie młodsza siostra miala sukienkę starszej, która 2 lata wczesniej wychodziła za mąż i powiem Wam, że gdybym nie wiedziała nie domysliłabym się że to te same sukienki. Obie wygladały pięknie i zjawiskowo a zarazem zupełnie inaczej.
    Cytuj Zgłoś
  • 12.03.2011 - 1:08
    ale bruca na wszystko stać i on może innym wypominać, że liczą na koperty........stary twoje argumenty są z dupy wzięte i tyle, nijak mają się do zapytania o hurtownię :-(..........przemądrzaj się wśród swoich kolegów z jawornika :-p
    Cytuj Zgłoś
  • 12.03.2011 - 22:30
    polecam hurtownie w dobczycach alti
    Cytuj Zgłoś
  • 14.03.2011 - 8:35
    w Altim w Dobczycach trzeba zapłacić z góry za alkohol ale dają upusty przy większej ilości poza tym dają w komis tzn. co zostanie z wesela to zwracasz a oni zwracają ci kasę ( warunek ze w karton musi być cały lub może brakować min. 1 butelki w kartonie).
    Cytuj Zgłoś
  • 14.03.2011 - 13:01
    witam. mam pytaniem do was- czy słyszeliście albo bawił sie ktoś na weselu przy zespole Graham Bend z Sułkowic?? możecie coś napisać na ich temat ??
    Cytuj Zgłoś
  • 14.03.2011 - 13:33
    graham - dramat, grają jak na stypie zero życia
    Cytuj Zgłoś
  • 14.03.2011 - 15:07
    A według mnie grają bardzo fajnie. I przede wszystkim na żywo. najlepiej samemu sprawdzić i posłuchać
    Cytuj Zgłoś
  • 14.03.2011 - 15:18
    A co powiecie na temat zespołu Sigma?
    Cytuj Zgłoś
  • 14.03.2011 - 15:46
    Nie polecam "Grahamów"- graja dość przeciętnie...robią koszmarnie długie przerwy;/
    Cytuj Zgłoś
  • 14.03.2011 - 21:29
    A ja żadnego zespołu nie polecam bo każdy ma inny gust i trzeba samemu zdecydować i nie liczyć się z każdym zdaniem....
    Cytuj Zgłoś
  • 14.03.2011 - 21:37
    a ja polecam swój zespół:)
    Cytuj Zgłoś
  • 14.03.2011 - 21:38
    Jestem w trakcie wybierania lokalu na nasz ślub na 2012 rok. Wesele planujemy na ok 150-160 osób. Myslalam żę wybór będzie o wiele łatwiejszy ale nie potrafie sie zdecydowac czy restauyracjaczy remiza. Wiem że to zupełnie innego rodzaju lokale, ale nie potrafie sie zdecydowac. Czy możecie cos doradzic? Dodam że zawsze chiałam miec taka uroczystosc w remizie poniewaz nei raz bylam na weselu i zawsze jakos tak bylo ze te w remizach byly o wiele bardziej udane, nie byly takie sztywne i dystyngowane. Obawiam się jednak reakcji rodziny od narzeczonego, bo są to ludzie z miasta zajmujący wysokie stanowiska, którzy z pewnościa woleli by restawuracje. Co wybrac? doradzcie prosze czy remiza nie za bardzo kojarzy sie z takimi wiejskimi klimatami? czy nie osmieszymy sie jesli "państwa z miasta" do remizy zaprosimy? czy może rzeczywiscie lepiej ekskluzywna restauracje wybrac?
    Cytuj Zgłoś
  • 15.03.2011 - 0:02
    Mikaa powiem Ci tak w remizie jest większa swoboda może tak może nie...Ale wybierając remizę masz wszystko na głowie (zamówienia w hurtowni, odbiór, musisz znaleźć ekipę kucharek ( które ci doradzą ile czego zamówić), kelnerek, ubiór sali, pomóc na kuchni itp w cholerę roboty. Siostra tak właśnie organizowali wesele i powiem ci, że o 2 w nocy ja już kompletnie padałam z nóg. Wybierając lokal masz wszystko z głowy, głowy nie zaprzątasz sobie niepotrzebnymi rzeczami. A jeśli chodzi o Państwo z miasta, jeśli tylko towarzystwo dopisze, orkiestra będzie umiała porwać do zabawy to i takim powinno się spodobać nawet w remizie. Ja sama planuję na 2012 przyjęcie w lokalu. Wiem co mówię:)
    Cytuj Zgłoś
  • 15.03.2011 - 0:32
    i remizy te lepsze wszystkie na 2012 porezerwowane:D wiec problem z glowy masz:P
    Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz