Forum » Społeczeństwo Wesele !!! Udane czy nie ? ORGANIZACJA, SALE, ZESPOŁY

  • 18.04.2011 - 17:15
    Zapomniałem dodać bo trochę odbiegłem od tematu. Uwielbiam wyrafinowaną fotografię artystyczną, w naturalnym oświetleniu, bez sztucznych błysków fleszy, które tylko niszczą kadry i plastykę kompozycji. Mam ogromne ilości fotografii i kocham zdjęcia, ale niech mi nikt nie próbuje nawet udowadniać, że wykluczenie filmu nawet przy wynajęciu najlepszego zawodowego fotografa ślubnego to dobry pomysł. I nie byłbym tak naiwnym by liczyć na filmy gości weselnych. Po prostu, nie ma kamerzysty - nie ma filmu, a jeżeli już coś będzie to i tak trafi to w kosz.

    Tyle ode mnie. Pozdrawiam.
    Cytuj Zgłoś
  • 18.04.2011 - 19:28
    dziewczyny, jeżeli poszukujecie jakieś ładnej sukni to polecam salon ślubny Dama koło zoologicznego!przeszłam z kolezankami wszytski w m-ce i dobczycach i nic a tam suknie b, ładnie wykonane, panie bardzo miłe dodatki w niskiach cenach i do tego mi uszyja suknie na poprawiny.. i to wszystko w przystępnej cenie!
    Cytuj Zgłoś
  • 19.04.2011 - 9:14
    gość: mysz napisał/a:
    Dlatego większość zespołów, żeby nie użerać się z młodymi przy rozliczaniu, ma kasetkę na pieniądze najlepiej przeźroczystą, klucz do tej kasetki dostają młodzi na początku wesela, kasetka leży na widoku, więc nikt nikomu nie zarzuci że ktoś coś z niej wyciągnął, a że jest przeźroczysta to widać, że wujki nie wrzucają po stówce ale raptem po 10 czy 20 zł. Po weselu młodzi zabierają kasetkę do domu i zostawiają sobie te pieniądze, a zespołowi dopłacają tyle ile było w umowie. I jeśli w kasetce jest tylko 500 zł to niech sobie młodzi mają pretensje do wujków że tylko tyle wrzucali, a wujki niech się nie chwalą jak to pół wypłaty zostawili zespołowi ;-)
    Cała ta przeźroczysta kasetka z kluczykiem jest żenująca. To jakby na stracie zakładać, że zespół składa się z złodziei. Jestem za zlikwidowaniem dedykacji, to całkowicie zaburza repertuar zespołowi a wychodzi się tak samo finansowo. Później się mówi, że zespół grał same badziewne polki i walczyki. Ale dlaczego? dlatego że wujek antek co chwile takie piosenki zamawiał. Tylko wujek antek zapomina, że nie jest sam na weselu. Ale wyujek antek płaci więc trzeba mu grać!
    A jak nie będzie darł jape na cała sale: Grać ch....., albo oddawać pieniądze.

    Uwielbiam wesela poza powiatem myslenickim, kilka dedykacji góra 300zł, para młode nawet się nie pytają o to czy mamy coś ugranego, a jak im o tym wspominam, to mówią, ze to dla nas za dobrą robotę, akurat jest na paliwo i piwko na próbę.
    Zero chamstwa! Nikt Cie nie wyzywa od złodziei.
    Cytuj Zgłoś
  • 19.04.2011 - 10:09
    grajkos - masz całkowitą rację, ale poczytaj wpisy z wcześniejszych stron to zobaczysz, że absolutnie nie ma możliwości zlikwidowania dedykacji. Państwo młodzi i rodzice traktują zespół jako dodatkowy zarobek, po kopertach, i liczą na jak najmniejszy wydatek pieniędzy za zespół.
    Dlatego te nieszczęsne kasetki są często zbawienne dla zespołu.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 19.04.2011 - 11:37
    Ale to właśnie często tak bywa że to młodzi oskarżają zespół o "przywłaszczenie" części kasy. Jak ktoś już wcześniej pisał, młodzi zawsze się targują, bo "przecież wujek Józek zostawił aż 500 zł a ciocia Zosia 300 zł" a w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Te kasetki naprawdę są zbawieniem dla zespołu, żeby się nie użerać, nie targować i nie zostać na koniec zwyzywanym od złodziei.
    Cytuj Zgłoś
  • 19.04.2011 - 13:14
    moim zdaniem te kasetki to dobry pomysł.. bo kto zagwarantuje ile zespół ugrał? powiedzą uczciwie? wątpie..
    1 Cytuj Zgłoś
  • 19.04.2011 - 13:46
    No wyobraź sobie miszczu że powiedzą uczciwie, tylko niektórzy młodzi to totalne sknery i dlatego czasem jest problem.
    Cytuj Zgłoś
  • 19.04.2011 - 13:47
    nie wydaje mi się żeby wszyscy byli tacy uczciwi.. każdy dziś chce jak najwięcej zarobić.. lepiej nie dać się oczukać
    Cytuj Zgłoś
  • 19.04.2011 - 13:59
    Dlatego uważam, że w przypadku umowy "na ugrane" kasetki są dobrym pomysłem.
    Nikt nie oskarża zespołu o nieuczciwość i nie ma problemu z rozliczeniem po weselu.
    Cytuj Zgłoś
  • 19.04.2011 - 17:59
    Mam wesele w tym roku i mam zespół z okolic Myślenic,pan z którym podpisywałam umowe na wejściu powiedział że pieniądze za dedykacje są zbierane w specjalnej puszcze i potem przy młodych liczą i różnica jest dopłacana bo wtedy jest jasne ile zespół ugrał a nie oszukujmy się każdy kto organizuje wesele liczy że zespół ugra na swoją gaże bo wesele sporo kosztuje...niestety przyjemności bywają drogie.
    Cytuj Zgłoś
  • 19.04.2011 - 19:44
    gość: Panna Młoda napisał/a:
    ... nie oszukujmy się każdy kto organizuje wesele liczy że zespół ugra na swoją gaże bo wesele sporo kosztuje...niestety przyjemności bywają drogie.
    No i właśnie tu jest problem w myśleniu: każdy liczy że zespół ugra swoją gaże.
    Ciężko jest ugrać kiedy przychodzi gość zamawia 3 piosenki i daje 20zł, a zdaża się to bardzo często. Nie powiesz gościowi, że mało daje bo po prostu nie wypada. A przy swoim stoliku mówi: "stówę dałem i jeszcze mam zamiar dać dwie"

    Na weselu 100 piosenek to max co można zagrać, już kilka razy liczyłem. No chyba że gra się piosenki po 2 minuty to można zagrać 200:) zwrotka, refren i następny numer.
    Średnia cena za piosenkę to 20zł, licząc ze wszystkie to dedykacje mamy 2000zł.
    A tu zespół jest umówiony na przykładowo na 3000zł i trzeba dopłacać, wielkie rozczarowanie, zespół złodziei, powinni ugrać, przecież cały czas mieli dedykacje!!!

    W poprawiny zazwyczaj zarabia się połowę z tego co na weselu.

    Ja na następny rok w ogóle nie będę podpisywał umów na ugrane, szkoda nerwów.
    Nie będzie wesel w Myślenicach i okolicach. Trudno. Będą w Krakowie, Wieliczce, Niepołomicach, Wadowicach itd.
    Myślenice są chore.
    Cytuj Zgłoś
  • 19.04.2011 - 20:12
    mam swiadomość że zespół nie ma szans ugrać całej sumy zapisanej w umowie ale ja bede szcześliwa jak chociaż będzie to połowa.robie wesele za swoje i też w pewnych rzeczach szukam oszczędności ale jak mamy umowe to nie będę przecież jak to się popularnjie mówi ludzi - w wała robić!litości!a na orkiestrze najczęściej wyżywają się ci ktorzy kasy mają dość albo którym tatuś z mamusią za wszystko płacą....
    Cytuj Zgłoś
  • 20.04.2011 - 8:34
    to grajkos od razu powiedz z jakiego jesteś zespołu.. będziemy go unikać w przyszłości :P
    Cytuj Zgłoś
  • 20.04.2011 - 8:46
    Miszczu niestety nie wiesz jak to wygląda od strony zespołu. A co do twojej wcześniejszej wypowiedzi jak to nie wszyscy są uczciwi i chcą zarobić jak najwięcej, otóż są jeszcze ludzie uczciwi i nie mierz wszystkich swoją miarą ;-)
    Cytuj Zgłoś
  • 20.04.2011 - 9:10
    miszczu, lepiej ty powiedz jak sie nazywasz, żeby tobie nie grać wesela. Miło?

    A Grajkos ma całkowitą rację.
    Cytuj Zgłoś
  • 21.04.2011 - 8:46
    wiadome, że będziecie bronić ludzi w swoim fachu :P więc szkoda komentarza...
    Cytuj Zgłoś
  • 21.04.2011 - 9:18
    Zgadzam się w 100% z Grajkosem! Jeśli podpisuję umowę z orkiestrą na 4 tys. muszę brać pod uwagę, że będę musiała zapłacić te 4 tys, a nie liczyć, że orkiestra ugra określoną kwotę, okazuje się, że jednak nie ugrali a potem wielkie rozczarowanie, pretensje itp. Obecnie są takie czasy, że ludzie liczą się z każdym groszem i nie sypią kasą na prawo i lewo. Niestety... Chociaż się rożnie zdarza. Koleżanka na swoim weselu zapłaciła orkiestrze tzw. zaliczkę- 100zł a resztę sobie zespół ugrał z dedykacji. Natomiast u siostry ta sama orkiestra ugrała 700zł, wszystko zależy od ludzi.
    Cytuj Zgłoś
  • 21.04.2011 - 13:42
    Dlaczego kapele boją się kasetek ?
    Dlaczego prywaciarze lepiej żyją od szarych pracowników firm ?
    Ano dlatego. że szarak nie oszuka fiskusa a właściciel firmy jak najbardziej, od tego ma nawet niejednokrotnie zatrudnionych radców prawnych.

    Grajki, czy zagrasz 10 kawałków za 20zł czy jeden za stówę to wszystko trafi do kasetki. Potem wspólne liczenie i dopłacą Wam młodzi do ustalonej kwoty, źle ?!!!
    Mało ???
    1 Cytuj Zgłoś
  • 21.04.2011 - 14:32
    "taka jedna" o czym ty pitolisz ?! Z tego co wiem to raczej zespoły wychodziły z inicjatywą żeby były kasetki, a często jest tak że młodzi tego nie chcą bo niby obciach.
    A co do ostatniego słowa "Mało???" o co ci chodzi? Zespół chce mieć zapłacone za granie tyle ile w umowie, tak samo jak chce mieć zapłacone kucharka, właściciel lokalu, fotograf czy kamerzysta. Co młodzi zrobią z pieniędzmi z kasetki to ich sprawa. Ale targowanie się na koniec czy użeranie, że nie dopłacą bo niby ugrane było więcej to jest jedna wielka chu..nia.
    Dla jasności - nie gram i nie śpiewam w żadnym zespole, ale tak się składa że prawie co weekend pośrednio mam z tym do czynienia. I wiem że to zespoły nalegają na kasetki, po to (podkreślam po raz kolejny) aby nie użerać się z młodymi czy rodzicami na koniec wesela !!!!! I nie pisz bzdur że niby zespoły boją się kasetek.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 21.04.2011 - 15:48
    gość: taka jedna napisał/a:

    Mało ???
    Hmm. Jak cię szkoda kasy na zespół to go nie wynajmuj.
    Zespół pracuje i bierze za to pieniądze, nie widzę w tym nic dziwnego.
    Myślisz, że zespół chce się nachapać? Że zawsze mu mało?
    Też, pewnie pracujesz i bierzesz za to pieniądze. Na tym to polega.
    Cytuj Zgłoś
  • 22.04.2011 - 13:21
    Dedykacje to sama kopalnia problemów ... Oprócz warstwy ekonomicznej trzeba wziąść pod uwage że dedykacje rozwalają repertuar i wytrącają zespól z wypracowanego i podpartego doświadczeniem sposobu prowadzenia imprezy czesto gesto uniemożliwiają zbudowanie dobrego klimatu oraz dezorganizuja układ setów muzycznych w stosunku do przerw na posiłki itd. Często zdarza sie że na 200 osobowym przyjęciu 190 osób jest skazanych na często wątpliwy gust muzyczny dziesieciu zamawiajacych. Istną gehenną są rejony gdzie panuje jeszcze zwyczaj że gości odchodzących z wesela żegna sie marszami. wówczas od godz 2.00 co druga piosenka to marsz i pozostali na parkiecie goście dostaja "kota".
    Spotkałem sie z argumentem ze dedykacje to niejako dodatkowy prezent dla pary młodej.
    Jesli tak to dajcie młodym do koperty po 50zł wiecej i wszyscy bedą szczęśliwsi.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 22.04.2011 - 16:55
    oo taaaak popieram Bruce'a!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Cytuj Zgłoś
  • 22.04.2011 - 21:25
    Bruce - te rzeczy przeszkadzają najbardziej tym których repertuar opiera się na aranżach i dyskietkach. Zespoły grające na żywo nie widzą problemów w wyprowadzaniu gości z wesela.
    Cytuj Zgłoś
  • 22.04.2011 - 22:14
    gość: sacha napisał/a:
    Bruce - te rzeczy przeszkadzają najbardziej tym których repertuar opiera się na aranżach i dyskietkach. Zespoły grające na żywo nie widzą problemów w wyprowadzaniu gości z wesela.
    Mój zespół gra na żywo (nie wiem jak zespół Bruce'a bo nigdy nie miałem przyjemności słuchać w realu) Marsze na wyprowadzanie też doprowadzają mnie do szału. Wychodzimy na scenę gramy numer, po 30 sekundach przychodzi wujek Antek i krzyczy, że wychodzi i mamy mu zagrać marsza i to w tym momencie. Oczywiście, żeby nie drażnić wujka Antka przerywamy piosenkę po pierwszym refrenie (nie daj Boże, żeby to była czyjaś dedykacja) i gramy marsza a ludzie uciekają z parkietu bo marsz ich nie racjuje tanecznie. Potem kontynuujemy zabawę a za chwilę przychodzi wujek Staszek i historia się powtarza. Można zwariować.
    Kiedyś powiedziałem jednemu facetowi, żeby zaczekał do końca piosenki bo to jest dedykacja dla młodej pary, to w rewanżu przywalił łapą w mikser. Dobrze że nic się nie stało bo o 2:00 w nocy tym głupim występkiem mógł zakończyć zabawę.
    Cytuj Zgłoś
  • 23.04.2011 - 0:43
    grajkos, zapominasz przypadkiem, że na weselu jesteś Ty dla ludzi a nie ludzie dla Ciebie ?!

    Chcesz grać od początku do końca co sobie zaplanowałeś to idź na scenę i zagraj koncert albo... pod Banderozę ;)
    Cytuj Zgłoś
  • 23.04.2011 - 21:53
    gość: grajek na emeryturze napisał/a:
    grajkos, zapominasz przypadkiem, że na weselu jesteś Ty dla ludzi a nie ludzie dla Ciebie ?!

    Chcesz grać od początku do końca co sobie zaplanowałeś to idź na scenę i zagraj koncert albo... pod Banderozę ;)
    Dokładnie. Właśnie o to chodzi że takie grajki weselne myślą że są wielkimi wykonawcami a tak po prawdzie - słoma ze szczurków z frędzelkami im wyłazi.
    Grajki zapamiętajcie sobie że jesteście tym samym co kucharka i kelnerka z tą jedyną różnicą że waszą chochlą jest saksofon lub miotłą jest gitarczyna.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 23.04.2011 - 23:06
    gość: ss-furer napisał/a:
    Dokładnie. Właśnie o to chodzi że takie grajki weselne myślą że są wielkimi wykonawcami a tak po prawdzie - słoma ze szczurków z frędzelkami im wyłazi.
    Grajki zapamiętajcie sobie że jesteście tym samym co kucharka i kelnerka z tą jedyną różnicą że waszą chochlą jest saksofon lub miotłą jest gitarczyna.
    Ciekawe gdzie ty pracujesz? Z twojej wypowiedzi wynika, ze praca kucharki czy kelnerki jest jakąś gorszą pracą. Ludzie twojego pokroju przychodzą na wesele nie szanują pracy obsługi gastronomicznej, zespołu itd, schleją się zamówią 5 piosenek za 5 dych i myślą, że są kimś. A w poniedziałek na kacu idą do pracy harować na budowę.
    Nie uważam, że jestem wielkim wykonawcą. Ja nikomu nie ubliżam, więc wymagam od innych trochę kultury w zachowaniu i rozumienia tego, że nie jest się pępkiem świata.
    Bruce dobrze napisał, że tacy ludzie jak ty których jest garstka na weselu narzucają innym swoje często wątpliwe upodobania muzyczne.
    Kończę swoją aktywność na tym chorym forum.
    Pozdrawiam i życzę wesołych świąt.
    Cytuj Zgłoś
  • 24.04.2011 - 9:32
    grajkosie, ja nie widzę i jakoś nie jestem w stanie się doczytać gdzie ssfurer miałby cię jako grajka weselnego obrazić, a tym bardziej obrazić kucharki i kelnerki. Zgadzam się z tym że zajęcie kucharki jest taką samą ciężką pracą jak praca grajka i nie ma co się wywyższać pisząc inaczej, tym bardziej że większość zespołów weselnych nie odbiega od standardów zespołów chałturniczych, a co ostatnio bardzo modne chce swój profesjonalizm nadrobić dymiarkami, bańkami mydlanymi, oświetleniem czy głupkowatym przebieraniem się w sombrera, peruki czy koszulki parobków kacapskich.
    Cytuj Zgłoś
  • Paweł Latoń 24.04.2011 - 21:39
    To już przesada.Czytam z cierpliwością brednie wypisywane tutaj, ale post ss-furera pobił wszystkie! SS:FURER obrażasz zespoły muzyczne pisząc na forum, że słoma im z butów wystaje. Dlaczego wrzucasz wszystkich do jednego wora? Co ty wiesz o kapelach weselnych? Powiedz mi K…………………WA co wiesz? Ile znasz zespołów weselnych? trzy? Pracujesz w jakimś fachu na weselach? Czy tylko idziesz na wesele jako gość dwa razy w roku?
    Jakim prawem wydajesz takie opinie? Wiesz jak się zespoły przygotowują do swojej pracy? Ile setek godzin poświęcają na Próby? Ile wkładają w to serca i wyrzeczeń? Czy wiesz jak poświęcają rodzinę, żeby, co weekend para młoda miała udane wesele, jedyne w swoim życiu? Nie wiesz tego, więc zastanów się dwa razy zanim coś na tym forum napiszesz, bo nie wszyscy będą tolerować twoje wstrętne posty. Kim jesteś z zawodu? Lekarzem? Bo lekarze to sami koruptanci. A może jesteś bankierem? To jesteś złodziejem, bo pewnie bankierzy to sami złodzieje. Napisz mi, czym się trudnisz to cię opiszę. Ciekawe czy będzie ci miło!
    Tacy ludzie jak ty tak traktują zespoły. Nie wiedzą nic o nich, o obyczajach, jakie panują wśród kapel, ale twardo się wypowiadają jako znawcy i krytycy. Niewiedzą jak wygląda próba, ile emocji jest przy aranżowaniu piosenki, czasem nerwów czasem zwątpienia, jak się my muzycy cieszymy z każdego dobrze zrobionego utworu. I wreszcie ile jest nerwów przy samym weselu. Czy wyjdzie, czy będzie dobry klimat i ludzie będą fajni czy nie trafimy na sknerów, którzy nas oskarżą, że „kradniemy ich pieniądze”.
    Nie pisz więcej na tym forum takich głupot!! Na koniec napiszę ci jeszcze SS-CIECIU
    Twój nick mówi sam za siebie. Śmiem twierdzić, że jesteś ortodoksyjnym zwolennikiem jednego rodzaju muzyki, ciemniakiem próbującym się wymądrzać. Tobie nie wystaje słoma z butów tylko siano z mózgu cwaniaku. Nawet nie umiesz dobrze napisać słowa furer.

    Muzyku na emeryturze. Z całym szacunkiem, Ale czy tobie nie zdarzały kilka krotne powtórzenia jednej piosenki czy nigdy cię to nie irytowało? Nam się zdarzyło, że klient zamówił serię gdzie pierwsze dwa utwory to były: Żono moja, Kareta złota i dwa ostatnie utwory w tym samym secie to były; Żono moja i kareta złota.
    Przy czym dwanaście listeczków graliśmy o koło siedmiu razy. A sam utwór "Żono moja", który był hitem wujka „Antka” graliśmy 15 razy.
    Nie przeszkadzałoby ci to? Może nie wierzysz, że tak było? Nie w……………wiałoby cię to? Grasz na weselu w kółko jedno i to samo i słucha cię taki SS FURER, któremu nie przeszkadza to, że wujek Antek zamówił piętnaście razy to samo. Ale obrobi dupę kapeli, „że grają jedno i to samo w kółko”
    Są i lepsi od wujka Antka. Podchodzi kobita i pyta.
    - Gracie pośmiertny kawałem M Jacksona. Nie, nie gramy.
    - To Buce z was nie kapela jak tego nie gracie. Tak ludzie myślą, że zespół na wesele to szafa grająca. Musi się dostosować do każdego mędrka, bo inaczej zostanie zlinczowany.

    Old Mobilu pewnie długo grałeś, ale myślę, że ty też byłeś jako gość na jednym weselu, widziałeś jedną kapelę i wyciągasz z tego wnioski. Zdecydowana większość kapel przebiera się w standardowy strój, czyli koszula krawat czy też muszka, co najwyżej gustowny kapelusz.
    A światła dyskotekowe i dymarka, w dzisiejszych czasach to standard. To nie lata osiemdziesiąte, mamy inne czasy i inne wymagania.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 25.04.2011 - 9:15
    sardynka27 - święte słowa, może nie ujęłabym tego tak dosadnie ;-) ale w 100% się zgodzę, ktoś kto tylko bywa na weselu raz do roku nie ma pojęcia o pracy zespołu, pracy kucharek, kelnerek i całej obsługi weselnej. A szkoda :-(
    Cytuj Zgłoś
  • 27.04.2011 - 9:09
    Sardynka27- Widzę że na tym forum wypowiadają się jeszcze rozsądni ludzie,
    Cytuj Zgłoś
  • 28.04.2011 - 10:37
    jakie fryzury polecacie na srednich włosach?
    Cytuj Zgłoś
  • 28.04.2011 - 11:25
    gość: pppp napisał/a:
    jakie fryzury polecacie na srednich włosach?
    ale o średniej gęstości, grubości czy długości?
    Cytuj Zgłoś
  • 28.04.2011 - 19:12
    gestosci i grubosci:)
    Cytuj Zgłoś
  • 28.04.2011 - 21:09
    to zależy jaką masz buzię :D
    Cytuj Zgłoś
  • Ewelina Au. 29.04.2011 - 10:58
    i jak długie masz włosy, co z nimi można zrobić :)
    Cytuj Zgłoś
  • 29.04.2011 - 11:02
    Nie uważacie, ze pytanie o włosy na forum jest, mówiąc delikatnie - chybione?
    Nie lepiej zapytać fryzjerkę w salonie, a najlepiej zasięgnąć opinii w kilku salonach i wyciągnąć średnią?
    Cytuj Zgłoś
  • 29.04.2011 - 12:18
    gość: pppp napisał/a:
    jakie fryzury polecacie na srednich włosach?
    Ja polecam paseczek.
    Cytuj Zgłoś
  • 29.04.2011 - 21:44
    a dj na wesele? jakiego polecacie?
    Cytuj Zgłoś
  • 29.04.2011 - 23:08
    gość: pff napisał/a:
    a dj na wesele? jakiego polecacie?
    Winamp
    Cytuj Zgłoś
  • 30.04.2011 - 9:35
    lepsza orkiestra chyba ze to małe przyjecie
    Cytuj Zgłoś
  • Woman Angel 02.05.2011 - 10:44
    Bardzo proszę o radę.
    Mam suknię ślubną, którą muszę w paru miejscach przerobić.
    Potrzebuję namiar na jakąś solidną krawcową , która będzie wiedzieć jak to fachowo zrobić. Najlepiej z okolic Myślenic ...
    Cytuj Zgłoś
  • 02.05.2011 - 14:03
    Moja koleżanka przerabiała w salonie ślubnym koło zoologicznego i też miało mało czasu, ale panie były b. miłe,cenowo też byylo przyzowicie i najważniejsze była b. zadowolona
    Cytuj Zgłoś
  • Woman Angel 02.05.2011 - 15:25
    No jestem w lekkiej desperacji bo sukienkę mam śliczną , dopasowaną idealnie ale w biuście ciut za dużą... Mam nadzieje że ta przeróbka nie zniszczy jej wyglądu :P
    Cytuj Zgłoś
  • 02.05.2011 - 21:50
    trochę silikonu i git będzie :))
    Cytuj Zgłoś
  • 02.05.2011 - 22:41
    jestem pewna, ze nie,jak juz pisalam moja koleżanka była b. zadowolona i później już na wesela przerabiały jej pani inną sukienka
    Cytuj Zgłoś
  • 03.05.2011 - 9:10
    Witam. Potrzebuje namiary na dobrego dj na nieduże przyjecie weselne.
    Kogo polecacie z okolic?
    Cytuj Zgłoś
  • 03.05.2011 - 9:39
    Dj na przyjęcie weselne! pistacja - Wczoraj 19:48
    Cytuj Zgłoś
  • 03.05.2011 - 12:48
    pistacja napisał/a:
    Witam. Potrzebuje namiary na dobrego dj na nieduże przyjecie weselne.
    Kogo polecacie z okolic?
    Może być "Dj Napoleon" ,grał u kolegi na weselu i było OK.
    Cytuj Zgłoś
  • 05.05.2011 - 16:52
    może ktoś polecić w Myślenicach dobrego fryzjera (fryzjerkę) na fryzury ślubne?? i jeszcze jedno pytanko..czy zna ktoś fajną salę (poza strażnicami myślenickimi) gdzie można wynająć na wesele i mieć swój catering??
    Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz