Forum » Społeczeństwo Czy można żyć blisko Boga i daleko od kościoła ?

  • 03.01.2019 - 18:56
    WKibic napisał/a:
    Biedne te dzieci, które tej wiedzy nie uzyskały już w szkole podstawowej i to tej sześcioklasowej. Niech niechęć do drugiego nie obnaża Twojej ignorancji. Módl się o to. Na wiedzę już za późno, na modlitwę nigdy.
    Zgodnie z Twoją sugestią będę się modlił, za Ciebie także, może jak syn marnotrawny zrozumiesz....
    I jeszcze wezmę konstytucję w rękę, ale proszę nie każ mi zakładać koszulki z tym napisem.
    Cytuj Zgłoś
  • 03.01.2019 - 19:01
    taki_gość napisał/a:
    Zgodnie z Twoją sugestią będę się modlił, za Ciebie także, może jak syn marnotrawny zrozumiesz....
    I jeszcze wezmę konstytucję w rękę, ale proszę nie każ mi zakładać koszulki z tym napisem.
    Dwa razy dziennie Różaniec przez 30 dni.
    Cytuj Zgłoś
  • 03.01.2019 - 19:43
    bono napisał/a:
    Ośla ławka!!!
    Żal mi takich osób,które czyimś kosztem chcą być cool.
    Cytuj Zgłoś
  • 03.01.2019 - 20:06
    bono napisał/a:
    Dwa razy dziennie Różaniec przez 30 dni.
    Za Ciebie też się pomodlę
    1 Cytuj Zgłoś
  • 03.01.2019 - 21:19
    Zmarł biskup opozycji, który kierował się zasadą in veritate.
    Nie był lubiany przez władze. Na pogrzebie była duża grupa posłów PO.
    Druga strona nie była reprezentowana.
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 06.01.2019 - 17:36
    bono napisał/a:
    Zmarł biskup opozycji, który kierował się zasadą in veritate.
    Nie był lubiany przez władze. Na pogrzebie była duża grupa posłów PO.
    Druga strona nie była reprezentowana.
    Nie nazwałbym Biskupa Pieronka biskupem opozycji przez szacunek do niego. Singiel, który mówił, co myśli, nie był lubiany przez spisionych kolegów z Episkopatu i przez obecne władze niby ultraprawicowe. JPII dał mu glejt i póki żył biskup Pieronek mógł coś praktycznie zrobić. Episkopat go funkcji pozbawił, tytułu biskupa nikt oprócz kolejnych Papieży nie był w stanie mu odebrać. Był sobą, jednym z ostatnich biskupów szanujących Sobór Watykański II. Przegrał z Rydzykiem i rydzykowatymi biskupami. Podobnie było z Prymasem Glempem, który Rydzyka chciał ukrócić. Życiński, Pieronek. Za szybko odeszli. Ryś,Skworc, Polak, czasem Nycz męczą się dalej w ich duchu. Rydzyk triumfuje. Że szkodą dla polskiego KK.
    4 Cytuj Zgłoś
  • 06.01.2019 - 22:57
    Nawiązując do tematu niniejszego wątku: "Czy można żyć blisko Boga i daleko od kościoła?" przychodzi mi refleksja: można żyć blisko Boga i daleko od kościoła. Jak również można żyć blisko kościoła i daleko od Boga!
    5 1 Cytuj Zgłoś
  • 07.01.2019 - 20:24
    Kibic czy ty żyjesz z wklejania każdej pseudo afery? Podkręcania forum? Robienia burzy w szklance wody? Do tego te źródła.....jak nic sterowany palcem i klepany po karku.
    6 Cytuj Zgłoś
  • 07.01.2019 - 23:42
    Szanowny Vivaldi specjalnie dla Ciebie podaję inne źródło. To również odrzucisz?

    "List Prymasa Polski
    do prowincjała redemptorystów
    w sprawie o. Rydzyka i Radia Maryja
    (...)

    Gdy idzie o dobro, zasada: "kto nie jest z nami, jest przeciwko nam", nie jest zasadą ewangeliczną. Kościół zyskuje obszary dawania świadectwa przez miłość, której światu zabrakło. (...)"

    http://mateusz.pl/RM/prymas.htm
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 08.01.2019 - 15:12
    Jak się żyje "blisko Boga"? Ma ktoś z tym jakieś doświadczenia? Nie wiem...rozmawiacie z nim? Gracie w warcaby? Tak z ciekawości pytam.
    3 Cytuj Zgłoś
  • 08.01.2019 - 23:30
    Polecam bardzo dobry artykuł w Tygodniku Powszechnym, który piętnuje paradoksy polskiego katolicyzmu i trafia w punkt tej całej degrengolady dziejącej się na naszych oczach:

    https://www.tygodnikpowszechny.pl/oskarzam-151647?fbclid=IwAR0JUHXzSwF2M7pi6Jzm9Xt5_Bh_pNLu8swyboF1MVc4tS7RL6f43Gtyjuo
    2 Cytuj Zgłoś
  • 10.01.2019 - 15:24
    Luna napisał/a:
    Szanowny Vivaldi specjalnie dla Ciebie podaję inne źródło. To również odrzucisz?

    "List Prymasa Polski
    do prowincjała redemptorystów
    w sprawie o. Rydzyka i Radia Maryja
    (...)

    Gdy idzie o dobro, zasada: "kto nie jest z nami, jest przeciwko nam", nie jest zasadą ewangeliczną. Kościół zyskuje obszary dawania świadectwa przez miłość, której światu zabrakło. (...)"

    http://mateusz.pl/RM/prymas.htm
    Pomijając fakt,ze to jest z 97r. cytujesz nam fragment listu,który dla Ciebie jest ważny,który dowodzi Twojej prawdy. Z drugiej strony nikomu nie będzie się chciało czytać całego listu(chodź warto bo wtedy cytat Twój zmienia znaczenie) i każdy stwierdzi, jaki to Kościół jest zły czytajac Twoje rozważania.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 10.01.2019 - 21:34
    bara napisał/napisała:

    "Pomijając fakt, ze to jest z 97r. cytujesz nam fragment listu,który dla Ciebie jest ważny,który dowodzi Twojej prawdy. Z drugiej strony nikomu nie będzie się chciało czytać całego listu(chodź warto bo wtedy cytat Twój zmienia znaczenie) i każdy stwierdzi, jaki to Kościół jest zły czytając Twoje rozważania."

    Dlaczego nikomu nie będzie się chciało czytać całego listu? Mimo wszystko wierzę w ludzi:)

    Dlaczego każdy czytając zamieszczony przeze mnie cytat stwierdzi, że Kościół jest zły? Jeśli ktoś doświadczył miłości od ludzi kościoła, to raczej tak nie stwierdzi. Miłość wybroni się sama. Jeśli jednak jej nie ma w uczynkach, to próżno przekonywać. Powiedziano: "Po owocach ich poznacie." (Mt 7,15-20) Czy też: "Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych."(Mt 22,1-14)
    2 Cytuj Zgłoś
  • 10.01.2019 - 21:43
    Przy okazji polecam - pięknie wyśpiewane czym jest miłość - 1 Kor 13, 1-8:

    antonina krzysztoń - hymn o miłości
    https://www.youtube.com/watch?v=eeHxd429Zmc
    2 Cytuj Zgłoś
  • 10.01.2019 - 23:19
    Maggie_Brown napisał/a:

    Polecam bardzo dobry artykuł w Tygodniku Powszechnym, który piętnuje paradoksy polskiego katolicyzmu i trafia w punkt tej całej degrengolady dziejącej się na naszych oczach:

    https://www.tygodnikpowszechny.pl/oskarzam-151647?fbclid=IwAR0JUHXzSwF2M7pi6Jzm9Xt5_Bh_pNLu8swyboF1MVc4tS7RL6f43Gtyjuo
    Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak dużo jest nienawiści w postawach niektórych przedstawicieli Kościoła tak po stronie kleru, jak również wiernych. Apel w niniejszym artykule kierowany jest głównie do biskupów:

    "(...) Jedyną siłą, która w Polsce dysponuje jeszcze pewnym autorytetem, jest Episkopat. Dlatego ośmielam się prosić, zresztą w imieniu wielu myślących podobnie: Księża Biskupi, wkroczcie na publiczną arenę. Wybiła godzina, kiedy jesteście bardzo, ale to bardzo potrzebni – Kościołowi, lecz również Polsce."

    Niestety ryba psuje się od głowy. Jeszcze raz powołuję się na:

    "List Prymasa Polski
    do prowincjała redemptorystów
    w sprawie o. Rydzyka i Radia Maryja
    (...)

    Gdy idzie o dobro, zasada: "kto nie jest z nami, jest przeciwko nam", nie jest zasadą ewangeliczną. Kościół zyskuje obszary dawania świadectwa przez miłość, której światu zabrakło. (...)"

    http://mateusz.pl/RM/prymas.htm

    Jest to list z 1997 roku. Co władze Kościoła Katolickiego zrobiły przez ponad 20 lat, by Radio Maryja pozostało wierne ewangelii nauczając miłości, wybaczenia, pokoju? Czy aby to radio nie jest tubą Kościoła Katolickiego w Polsce? Czy o. Rydzyk nie przemawia w imieniu reszty kleru? Gdyby większość nie zgadzała się z nim, to nie zostałby dopuszczony do głosu!
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 11.01.2019 - 23:32
    Polecam książkę niemieckiego psychoanalityka i teologa: Kler Psychogram ideału, autor: Eugen Drewermann

    "Nie sposób czytać tej książki bez drżenia, kryzysów i walki wewnętrznej. Jej lektura jest dla duchownego jakimś czyśćcem. Kto jednak przez ten czyściec przejdzie, zachowując fascynację swoim powołaniem, ten wie, że wyszedł oczyszczony, mocniejszy. Byłoby dobrze, gdyby przynajmniej ludzie odpowiedzialni za formację innych (mistrzowie nowicjatów, ojcowie duchowni) tę książkę znali."

    ks. Dariusz Oko "Tygodnik Powszechny" 51/1992

    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/166177/kler-psychogram-idealu

    "(...) W książce pt. Kler. Psychogram ideału (1989) Drewermann dał wyraz poglądowi, że celibat szkodzi zdrowiu księży katolickich, sprawiając, iż padają oni ofiarą nerwicy – wielu jego współbraci odebrało to jako „kalanie własnego gniazda”. Korzystając ze swego doświadczenia psychoanalityka, Drewermann postawił Kościołowi klerykalnemu poważną diagnozę i zauważył, że albo nastąpi jego gruntowna reforma, albo instytucja ta straci prawo bytu w świecie współczesnym. Opowiadał się za ujawnieniem wszelkich patologii wewnętrznych, wzywał do otwartej dyskusji, porzucenia obłudy i przymusu. Twierdził, że uleczyć go może tylko światło świadomości, samokrytyka. W rezultacie Drewermann znalazł się w ostrym sporze z Urzędem nauczycielskim Kościoła.(...)"

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Eugen_Drewermann

    Można powiedzieć, że Eugen Drewermann swoim apelem o ujawnieniem wszelkich patologii wewnętrznych w Kościele i jego oczyszczenie nawiązuje do słów Jezusa:

    "(...) powiedział Jezus do Żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. (J 8 30 - 33)
    1 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 14:24
    Luna napisał/a:
    bara napisał/napisała:

    "Pomijając fakt, ze to jest z 97r. cytujesz nam fragment listu,który dla Ciebie jest ważny,który dowodzi Twojej prawdy. Z drugiej strony nikomu nie będzie się chciało czytać całego listu(chodź warto bo wtedy cytat Twój zmienia znaczenie) i każdy stwierdzi, jaki to Kościół jest zły czytając Twoje rozważania."

    Dlaczego nikomu nie będzie się chciało czytać całego listu? Mimo wszystko wierzę w ludzi:)

    Dlaczego każdy czytając zamieszczony przeze mnie cytat stwierdzi, że Kościół jest zły? Jeśli ktoś doświadczył miłości od ludzi kościoła, to raczej tak nie stwierdzi. Miłość wybroni się sama. Jeśli jednak jej nie ma w uczynkach, to próżno przekonywać. Powiedziano: "Po owocach ich poznacie." (Mt 7,15-20) Czy też: "Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych."(Mt 22,1-14)
    Widzę,ze cały czas atakujesz kler. Gdzie w Tobie najważniejsze przykazanie????? Dobrze wiem,ze każdy ksiądz jest inny. Jeden dobry a drugi zly, ale nie należy wszystkich wrzucać do jednego wora. Jeżeli jeden mąż zdradzi to wszyscy żonaci też zdradzą???? Wiem dobrze,ze źle się dzieję,, ale to nie powód do tego ,żeby wszystkich potępiać. Jeżeli tak dobrze znasz Pismo Św. to powiedz mi co czuni człowieka nieczystym????
    2 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 15:17
    bara napisał/napisała:

    "Widzę,ze cały czas atakujesz kler.(...)

    Bara wskaż mi proszę konkretne zdania, którymi według Ciebie atakuję kler. I moje wypowiedzi w których jak piszesz potępiam wszystkich.
    Nie jest ok zarzucać komuś coś, czego nie robi.
    Dlatego zwracam się do Ciebie o przykłady moich rzekomych napastliwych wypowiedzi.
    2 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 15:31
    Luna napisał/a:
    bara napisał/napisała:

    "Widzę,ze cały czas atakujesz kler.(...)

    Bara wskaż mi proszę konkretne zdania, którymi według Ciebie atakuję kler. I moje wypowiedzi w których jak piszesz potępiam wszystkich.
    Nie jest ok zarzucać komuś coś, czego nie robi.
    Dlatego zwracam się do Ciebie o przykłady moich rzekomych napastliwych wypowiedzi.
    Nie napisalam,że potępiasz. Nie myl pojęć. Pokazujesz nam patologie wewnątrz kościoła. Dajesz przykład wzięty z książki Drewermanna,ale nie wiesz do końca dlaczego go usunęli z kapłaństwa. Pamiętaj nieczystośc człowieka bierze się z serca. Nie każdy jest idealny.
    2 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 16:08
    bara napisała:

    "Nie napisalam,że potępiasz. Nie myl pojęć."


    bara poniżej cytuję, co napisałaś w komentarzu do moich słów:


    - "Widzę,ze cały czas atakujesz kler."

    - "Dobrze wiem,ze każdy ksiądz jest inny. Jeden dobry a drugi zly, ale nie należy wszystkich wrzucać do jednego wora."

    - "Wiem dobrze,ze źle się dzieję,, ale to nie powód do tego ,żeby wszystkich potępiać."


    Zastanów się zanim opublikujesz komentarz, bo sama sobie zaprzeczasz.


    Chciałam sprostować Twoją wypowiedź. Eugen Drewermann sam wystąpił z kościoła:

    "20 czerwca 2005 roku, w 65 urodziny, Drewermann wystąpił z Kościoła katolickiego."

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Eugen_Drewermann
    3 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 16:17
    Luna napisał/a:
    bara napisała:

    "Nie napisalam,że potępiasz. Nie myl pojęć."


    bara poniżej cytuję, co napisałaś w komentarzu do moich słów:


    - "Widzę,ze cały czas atakujesz kler."

    - "Dobrze wiem,ze każdy ksiądz jest inny. Jeden dobry a drugi zly, ale nie należy wszystkich wrzucać do jednego wora."

    - "Wiem dobrze,ze źle się dzieję,, ale to nie powód do tego ,żeby wszystkich potępiać."


    Zastanów się zanim opublikujesz komentarz, bo sama sobie zaprzeczasz.


    Chciałam sprostować Twoją wypowiedź. Eugen Drewermann sam wystąpił z kościoła:

    "20 czerwca 2005 roku, w 65 urodziny, Drewermann wystąpił z Kościoła katolickiego."

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Eugen_Drewermann
    Nie mam zamiaru się z Tobą kłócić. Zmówie różaniec za Ciebie. Na drugi raz napisz coś od Ciebie, a nie kopiuj,wklej bo nawet nie znasz znaczenia niektórych zdań. Tyle z mojej strony.
    P.S. Zapomniałas dopisać,ze Drewermann ujawil swoje odejście po jakimś czasie i tylko on to powiedzial,ze odszedl. Jakby mnie wyrzucili to też bym powiedziała,ze sama odeszlam.
    2 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 16:29
    bara poziom Twojej odpowiedzi na moje rzeczowe argumenty mówi sam za siebie.

    Dobrze, że nie żyjemy w średniowieczu, bo spaliłabyś mnie na stosie;)
    2 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 16:31
    Luna napisał/a:
    bara poziom twojej odpowiedzi na moje rzeczowe argumenty mówi sam za siebie.

    Dobrze, że nie żyjemy w średniowieczu, bo spaliłabyś mnie na stosie;)
    Oj oj nie wszystko co się świeci to złoto. Prowokujesz mnie ale spoko, nie jedno w życiu przeszłam. Miłego weekendu
    Ps. Nie odp na pytania, jak ktoś piszę cytatami i zmienia ich znaczenie.
    2 Cytuj Zgłoś
  • Andrzej 12.01.2019 - 19:32
    ZdolnaZDolnego napisał/a:
    Jak się żyje "blisko Boga"? Ma ktoś z tym jakieś doświadczenia? Nie wiem...rozmawiacie z nim? Gracie w warcaby? Tak z ciekawości pytam.
    W szachy. Bóg bardziej woli szachy od warcabów... I jest małomówny, raczej słucha...
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 20:01
    Oj bara, bara...

    Kiedy przychodzi do konkretów i merytorycznej dyskusji brak Ci argumentów?

    Zastanawiam mnie jak można używać cytatów i równocześnie zmieniać ich znaczenie? Cytat to cytat, czyli z definicji dosłowne przytoczenie cudzych słów.

    bara napisałaś:

    "Ps. Nie odp na pytania, jak ktoś piszę cytatami i zmienia ich znaczenie."

    Właśnie dlatego cytuję, żeby mi nikt nie zarzucił, że coś przeinaczam.


    bara zarzuciłaś mi, że potępiam wszystkich księży pisząc w komentarzu:

    - "Wiem dobrze,ze źle się dzieję,, ale to nie powód do tego ,żeby wszystkich potępiać."


    By za chwilę napisać - znów zacytuję Twoje słowa:

    - "Nie napisalam,że potępiasz. Nie myl pojęć."


    Kiedy ja w swoich wypowiedziach na temat kleru pisałam:

    - w postawach NIEKTÓRYCH przedstawicieli Kościoła

    - Gdyby WIĘKSZOŚĆ nie zgadzała się


    Ani raz nie oceniłam wszystkich księży.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 20:36
    Luna napisał/a:
    O bara, bara...

    Kiedy przychodzi do konkretów i merytorycznej dyskusji brak Ci argumentów?

    Zastanawiam mnie jak można używać cytatów i równocześnie zmieniać ich znaczenie? Cytat to cytat, czyli z definicji dosłowne przytoczenie cudzych słów.

    bara napisałaś:

    "Ps. Nie odp na pytania, jak ktoś piszę cytatami i zmienia ich znaczenie."

    Właśnie dlatego cytuję, żeby mi nikt nie zarzucił, że coś przeinaczam.


    bara zarzuciłaś mi, że potępiam wszystkich księży pisząc w komentarzu:

    - "Wiem dobrze,ze źle się dzieję,, ale to nie powód do tego ,żeby wszystkich potępiać."


    By za chwilę napisać - znów zacytuję Twoje słowa:

    - "Nie napisalam,że potępiasz. Nie myl pojęć."


    Kiedy ja w swoich wypowiedziach na temat kleru pisałam:

    - w postawach NIEKTÓRYCH przedstawicieli Kościoła

    - Gdyby WIĘKSZOŚĆ nie zgadzała się


    Ani raz nie oceniłam wszystkich księży.
    Stosujesz metodę pisania cytatami,żeby później napisać,ze Ty nic nie napisałaś. Napisz w końcu od siebie o co Ci chodzi? Chyba,ze nie masz swojego zdania. Twoje pisanie ewidentnie wskazuje na to,że źle się w kościele dzieję. Atakujesz mnie ale widzę, że nie wiesz do końca o co mi chodzi. Czy ja napisałam,ze potępiasz kler????Użyłam tych słów?Nie!!!!!To było tylko moje zdanie. Czytaj z zrozumieniem.
    1 3 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 20:54
    bara jak opadną Ci nieco emocje, to przeczytaj sobie jeszcze raz naszą dyskusję, bo pogubiłaś się. Przykro mi ale niestety nie umiem Ci pomóc.

    Pisałaś:

    - "Wiem dobrze,ze źle się dzieję,, ale to nie powód do tego ,żeby wszystkich potępiać."

    - "Nie napisalam,że potępiasz. Nie myl pojęć."

    - "Czy ja napisałam,ze potępiasz kler????Użyłam tych słów?Nie!!!!! To było tylko moje zdanie."

    No właśnie to było Twoje zdanie, któremu w kolejnej wypowiedzi zaprzeczyłaś. Teraz znów zaprzeczyłaś po czy przyznajesz się do tego zdania. Naprawdę tak trudno jest dyskutować. nie oceniam Ciebie tylko sposób dyskusji. Zależy mi na rzeczowych argumentach. Pisanie o mnie, pozwolę sobie zacytować Twoje słowa:

    - "Czytaj z zrozumieniem i nie atakuj każdego,kto ma inne zdanie niż Ty."
    Nikogo nie atakuję

    Kolejne Twoje słowa:

    - "Widzę,że jesteś daleko i od Boga i od kościoła."

    Jakże łatwo Ci osądzać ludzi. Czyżbyś stawiała się w pozycji Boga, żeby takie wyroki ferować?

    „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni" (Ł 6)

    Poczytaj sobie też o mechanizmie projekcji, gdyż to co robisz, to klasyczny jego przykład.
    3 2 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 20:57
    bara napisał/a:
    Widzę,że jesteś daleko i od Boga i od kościoła.
    to jest niestety prawidłowość którą zauważyłem. Im więcej ktoś pyskuje i gada na ten temat tym dalej stoi na mszy -czasem prawie na rynku- o ile w ogóle do kościoła chodzi, a jeśli nawet to właśnie idzie do kościoła ale nie na msze. Rodzice chodzili więc on też tupie jak koń co niedziele, ale po co ? na co? On sam nie wie.
    3 2 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 20:59
    Vivaldi napisał/a:
    to jest niestety prawidłowość którą zauważyłem. Im więcej ktoś pyskuje i gada na ten temat tym dalej stoi na mszy -czasem prawie na rynku- o ile w ogóle do kościoła chodzi, a jeśli nawet to właśnie idzie do kościoła ale nie na msze. Rodzice chodzili więc on też tupie jak koń co niedziele, ale po co ? na co? On sam nie wie.
    W końcu osoba,która pisze swoje zdanie. Tak trzymaj
    1 3 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 21:00
    Luna.
    Miej swoje zdanie i napisz coś bez cytatu. Pozdrawiam
    2 2 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 21:05
    Vivaldi dotąd myślałam, że do kościoła chodzi się modlić i oddawać cześć Bogu, a tu patrz!
    Można chodzić po to, by oceniać innych ludzi i mierzyć w jakiej odległości od ołtarza stoją.
    Można? Można!

    „Czemu to widzisz drzazgę w oku brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?” (Łk 6, 41).
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 21:13
    Luna napisał/a:
    Vivaldi dotąd myślałam, że do kościoła chodzi się modlić i oddawać cześć Bogu, a tu patrz!
    Można chodzić po to, by oceniać innych ludzi i mierzyć w jakiej odległości od ołtarza stoją.
    Można. Można!

    „Czemu to widzisz drzazgę w oku brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?” (Łk 6, 41).
    Masakra. Ty wiesz gdzie kto stoi. Teraz to Ty Vivaldiego ocenilas. Ile Ci zajmuję znalezienie na internecie cytatu z Pisma? Zadalam Ci pytanie wcześniej i nie odp ,czyli Pisma nie czytasz.Czyli jest kopiuj,wklej.
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 21:22
    Nie oceniam ani gdzie ktoś stoi, ani pod innym kątem.

    Nie można znaleźć cytatu w internecie, ani w innym miejscu, jeśli nie zna się Pisma Świętego:)

    bara napisałaś:

    "Zadalam Ci pytanie wcześniej i nie odp ,czyli Pisma nie czytasz."


    A więc bara podaję Ci, bo zdaje się, że nie znasz... ;)

    Najważniejsze przykazania:

    "Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?

    Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: "Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą".

    Drugie jest to: "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego". Nie ma innego przykazania większego od tych." (Mk 12, 28b-34)
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 21:24
    Luna napisał/a:
    Nie oceniam ani gdzie ktoś stoi, ani pod innym kątem.
    Oceniasz,oceniasz!!!!! Każdy pisze swoje zdanie tutaj, a Ty już oceniasz jakbyś była bez winy.
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 21:34
    Więc kolejny raz zwracam się do Ciebie z prośbą o podanie konkretów. Które moje wypowiedzi według Ciebie są oceną? Podaj, a przemyślę sugestie.
    I te moje rzekome winy też wymień.
    2 2 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 21:35
    Luna napisał/a:
    Nie oceniam ani gdzie ktoś stoi, ani pod innym kątem.

    Nie można znaleźć cytatu w internecie, ani w innym miejscu, jeśli nie zna się Pisma Świętego:)

    bara napisałaś:

    "Zadalam Ci pytanie wcześniej i nie odp ,czyli Pisma nie czytasz."


    A więc bara podaję Ci, bo zdaje się, że nie znasz... ;)

    Najważniejsze przykazania:

    "Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?

    Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: "Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą".

    Drugie jest to: "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego". Nie ma innego przykazania większego od tych." (Mk 12, 28b-34)
    Dobrze znam bo nie raz przeczytałam. W Internecie znajdziesz,znajdziesz. Pytanie było inne. Ale już nie wazne bo widzę,ze pisanie z Tobą nie ma sensu. Pozdrawiam
    2 3 Cytuj Zgłoś
  • 12.01.2019 - 22:09
    bara zapomniałam odnieść się do jeszcze jednej Twojej wypowiedzi. Napisałaś:

    - "Jakby mnie wyrzucili to też bym powiedziała,ze sama odeszlam."

    To chyba nazywa się kłamstwo. Uważam, że prawdziwa wolność, to móc mówić prawdę. Przemyśl sobie.

    Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji z konkretnymi, rzeczowymi argumentami. Chętnie się do nich ustosunkuję:)
    3 2 Cytuj Zgłoś
  • 13.01.2019 - 8:31
    Luna napisał/a:
    bara zapomniałam odnieść się do jeszcze jednej Twojej wypowiedzi. Napisałaś:

    - "Jakby mnie wyrzucili to też bym powiedziała,ze sama odeszlam."

    To chyba nazywa się kłamstwo. Uważam, że prawdziwa wolność, to móc mówić prawdę. Przemyśl sobie.

    Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji z konkretnymi, rzeczowymi argumentami. Chętnie się do nich ustosunkuję:)
    Zarzucasz mi kłamstwo. Przykre jak człowiek czlowiekowi jest wrogiem. Moja odp na Twoje wszystkie zarzuty:
    "Lecz jeśli Cię ktoś uderzy w prawy policzek,nastaw mi i drugi"(Mt5,38-42)
    Nie będę taka jak Ty. Miłej niedzieli i więcej wiary w ludzi.
    2 4 Cytuj Zgłoś
  • Andrzej 13.01.2019 - 9:36
    Tak wczytuję się w Waszą dyskusję i z tego, co widzę, masz @bara bardzo duże problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu. I to praktycznie w każdym Twoim poście, który jest odpowiedzią na wypowiedź @Luny.
    3 2 Cytuj Zgłoś
  • 13.01.2019 - 9:52
    Dziękuję za Twój głos Endrju:)
    Trudno było mi porozumieć się z rozmówczynią, szczególnie kiedy @bara reagowała atakiem i przypisywała mi złe intencje. Dlatego apelowałam, by z poziomu emocji przeszła na poziom argumentów:)
    4 2 Cytuj Zgłoś
  • 13.01.2019 - 11:29
    Endrju napisał/a:
    W szachy. Bóg bardziej woli szachy od warcabów... I jest małomówny, raczej słucha...
    Nie zrozumiałeś moich intencji. Wg mnie nie da się żyć blisko Boga i daleko od kościoła, bo żeby poznać w ogóle idee Boga, trzeba najpierw zaznajomić się z kościołem. Późniejszy "rozwód" jest tylko pozorny, ponieważ po pierwsze nie odcinasz się od niego całkiem, bo chodzisz na mszę lub przybajmniej celebrujesz święta, które ustanowił kościół, po drugie wyznajesz wiarę w dogmaty, ustanowione przez kościół, nawet, jeśli dość daleko odejdziesz od definicji Boga zaczerpniętej z nauk kościoła, po głębszych przemyśleniach i tak zawsze dochodzisz do punktu, gdzie musisz przyznać im rację, jeśli nie, to dojdziesz do wniosku, że Boga nie ma wcale.
    Kościół ma szereg narzędzi do "kontaktu z Bogiem", jak spowiedź i pokuta (oczyszczenie) czy sakramenty, w tym komunia co mszę (przyjmowanie Boga do serca). Sama msza jest również taka forma kontaktu.
    Jeśli więc ktoś twierdzi, że żyje blisko Boga ale bez udziału kościoła, to ciekawi mnie, jak to wygląda: póki co jedyne, co mogę sobie wyobrazić, to modlitwa, ale tu jak sam twierdzisz, występuje relacja jednostronna, lub jak wolę mówić: dwustronna, ale jednoosobowa :)
    2 Cytuj Zgłoś
  • 13.01.2019 - 11:52
    ZdolnaZDolnego

    Moim zdaniem to nie jest takie oczywiste jak piszesz. Sytuacja jest bardziej skomplikowana, gdyż:

    " (...) w dzisiejszych rozmowach o religii krzyżują się w istocie aż trzy typy dyskursów:

    przednowoczesny dyskurs autorytarny, umieszczający religię w pozycji niekwestionowanego autorytetu (wszelka krytyka oznacza tu „szarganie świętości"),

    nowoczesny dyskurs liberalny, postrzegający religię w kategoriach antyracjonalnych (odrzucający ją
    lub w najlepszym razie spychający w nieco wstydliwą prywatność)

    i dyskurs ponowoczesny, najmniej wyraźny, ciągle w fazie tworzenia się, w którym religia i religijność odgrywa istotną rolę w rozumieniu świata i w samozrozumieniu. (...)"

    https://etyka.uw.edu.pl/wp-content/uploads/2014/03/Etyka28_J_Tokarska-Bakir.pdf

    Ale to obszerny temat, którego z braku czasu w tej chwili nie opiszę Polecam za to świetny artykuł na ten temat. Kilka cytatów:

    "Joanna Tokarska-Bakir
    LĘK PRZED ROZWOJEM.
    REFLEKSJE O KSIĄŻCE
    EUGENA DREWERMANNA DUCHOWNI


    Drewermann dostarcza języka do nazywania trudności, które nękają nie tylko duchownych, ale całe katolickie społeczności, w tym także polską.
    (...)

    Pod frazeologią religijną, retoryką wybraństwa i tajemnicy sakramentu często skrywają się deficyty psychologiczne i instytucjonalne niedowłady. Neuroza mylona bywa ze świętością, choroba ze znakiem wybraństwa, lęk przed życiem - z ufnością pokładaną w Bogu. Książka Drewermanna z odwagą i rzetelnością rozdziela splątane wątki psychologii i religii. Ich pomieszanie jest odpowiedzialne za przesycony resentymentem współczesny dyskurs o Kościele katolickim.

    Z intelektualną bezwzględnością (która jednak nigdy nie przeradza się w napastliwość) Drewermann odsłania frustracje, na podłożu których resentyment ów się rozwinął. Schelerowska kategoria resentymentu, choć nie została tu wprost przywołana, stanowi w istocie ukrytą intrygę Duchownych. Autor apeluje o etykę prawdy, o odwagę c z y n ie n i a prawdy, o rezygnację z dwójmyślenia, które
    zatruwa studnię wiary.
    (...)

    Pracę Drewermanna rozpoczyna buddyjskie przysłowie:

    „Tylko i istota, która się rozwija może czynić dobro".

    W zdaniu tym dochodzi do głosu przekonanie o etycznej wartości rozwoju, o tym, że rozwój nie tylko nie przeszkadza, ale stanowi wręcz warunek prawdziwej moralności.
    (...)

    Spiesząc się do nieba nie wolno pomylić celu z punktem wyjścia. Udaje się to tylko mistykom. Pozostali, o ile nie chcą kończyć w piekle dobrych intencji, są skazani na rozwój."

    Cały artykuł tutaj:

    https://etyka.uw.edu.pl/wp-content/uploads/2014/03/Etyka28_J_Tokarska-Bakir.pdf
    2 2 Cytuj Zgłoś
  • 13.01.2019 - 12:02
    ZdolnaZDolnego napisał/a:
    Nie zrozumiałeś moich intencji. Wg mnie nie da się żyć blisko Boga i daleko od kościoła, bo żeby poznać w ogóle idee Boga, trzeba najpierw zaznajomić się z kościołem. Późniejszy "rozwód" jest tylko pozorny, ponieważ po pierwsze nie odcinasz się od niego całkiem, bo chodzisz na mszę lub przybajmniej celebrujesz święta, które ustanowił kościół, po drugie wyznajesz wiarę w dogmaty, ustanowione przez kościół, nawet, jeśli dość daleko odejdziesz od definicji Boga zaczerpniętej z nauk kościoła, po głębszych przemyśleniach i tak zawsze dochodzisz do punktu, gdzie musisz przyznać im rację, jeśli nie, to dojdziesz do wniosku, że Boga nie ma wcale.
    Kościół ma szereg narzędzi do "kontaktu z Bogiem", jak spowiedź i pokuta (oczyszczenie) czy sakramenty, w tym komunia co mszę (przyjmowanie Boga do serca). Sama msza jest również taka forma kontaktu.
    Jeśli więc ktoś twierdzi, że żyje blisko Boga ale bez udziału kościoła, to ciekawi mnie, jak to wygląda: póki co jedyne, co mogę sobie wyobrazić, to modlitwa, ale tu jak sam twierdzisz, występuje relacja jednostronna, lub jak wolę mówić: dwustronna, ale jednoosobowa :)
    Zgadzam się z Tobą.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 13.01.2019 - 15:38
    Luna napisał/a:

    Trudno było mi porozumieć się z rozmówczynią, szczególnie kiedy @bara reagowała atakiem i przypisywała mi złe intencje.
    jaką rozmówczynią? Przecież nikt tu nie rozmawia tylko pisze, klika. Popadacie w typowy syndrom forum i internetu czyli anonimowe wylewanie pomyji bowiem ide o zakład, że face to face w kilka sekund okazałoby się, że macie wspólne dobre intencje i nikt nikogo nie chce hejtować. Bardzo łatwo klikając (niby anonimowo) czujecie się bezkrytycznie przekonani we własnym punkcie myślenia nie widząc żadnych innych obcych zdań ani punktów myślenia, wtedy to na forum mozna wywołać burze a live okazuje się, że ta sama rozmowa przebiegałaby w bardzo dobrej atmosferze bez szarpania za włosy i drapania po oczach. Niestety to domena naszych czasów....jeden wielki fejk internetowy, ponieważ nikt nie dostrzega za klawiaturą człowieka, tylko własne "mądrości". Spotkajcie się na kawce i ruszcie ten temat.....obstawiam, że się nie rozwiniecie tak łatwo w tym drapaniu.
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 13.01.2019 - 16:29
    Vivaldi ale wylałeś.
    Dlaczego nie włączysz się w merytoryczną dyskusję tylko krytykujesz?
    Ciekawa jestem dlaczego swoją wypowiedź zaadresowałeś do mnie?

    Moją intencją jest merytoryczne podyskutowanie w temacie niniejszego wątku.
    Szkoda mi, że przez to, co złego dzieje się w Kościele Katolickim za przyczyną NIEKTÓRYCH księży coraz więcej ludzi odchodzi od KK. I mam tu również na myśli światłych, świetnie wykształconych księży. Obawiam się, że z czasem w naszych kościołach będzie pusto jak w świątyniach na Zachodzie.
    Wartości, do których zachęcał Jezus Chrystus są fundamentalne dla naszego rozwoju. Oczywiście wg. mnie nie jest to jedyna droga ale to już osobny temat:)
    3 Cytuj Zgłoś
  • 13.01.2019 - 21:10
    Luna napisał/a:
    Vivaldi ale wylałeś.
    Dlaczego nie włączysz się w merytoryczną dyskusję tylko krytykujesz?
    Ciekawa jestem dlaczego swoją wypowiedź zaadresowałeś do mnie?
    Dlatego, że mam wrażenie chcecie dopłynąć do tego samego brzegu tylko wiosłujecie w przeciwne strony. Nic nie krytykuje, opisałem co czytam.

    Luna napisał/a:

    Szkoda mi, że przez to, co złego dzieje się w Kościele Katolickim za przyczyną NIEKTÓRYCH księży coraz więcej ludzi odchodzi od KK. I mam tu również na myśli światłych, świetnie wykształconych księży. Obawiam się, że z czasem w naszych kościołach będzie pusto jak w świątyniach na Zachodzie.
    Wartości, do których zachęcał Jezus Chrystus są fundamentalne dla naszego rozwoju.
    Chrystus nawoływał, Ty możesz nawoływać, wszyscy teoretycznie wiedzą co mają zrobić i .....nie robią a trzeba zacząć od samego siebie, ale jak to mówią jak ktoś nie chce to gorzej jakby się nie umiało.
    Mi tego tłumaczyć nie musisz, ja tam po swojemu po chrześcijańsku a co do KK niestety, będzie pusto aż nie zaczną naprawiać zaczynając także od siebie i czym wcześniej tym lepiej. Widzisz w ekonomii i gospodarce wszyscy psioczą na kryzys jak ten występuje a jest to świetne narzędzie do wyczyszczenia rynku handlu i usług pod każdym względem. Podobnie będzie w KK kryzys wymiecie najpierw z kościoła najsłabszych wiarą, później wiarą mocnych ale nie mogących patrzeć na hipokryzję, nastąpi kryzys nie wiary (ta wręcz się umocni) ale nastąpi kryzys wartości i autorytetów. Ja o wiarę tą prawdziwą jestem spokojny. Dwa tyś lat się w różnych stanach utrzymała, a czym jej było mniej tym była bardziej ceniona. Ruszone pokolenie JP2 świetnie się ma ale trochę zniesmaczyło się, jednak nadal ciągnie ten wóz zupełnie nieźle a czy będzie ciągła w stronę kościoła czy zabierze ludzi omijając kościół to zależy właśnie od tego jaki guru otworzy te drzwi kościelne. Jeśli hipokryta to przegrają wszystko, jeśli człowiek szlachetny to umocnią stanowisko. Nic na siłę trzeba dać działać czasowi, a swoje (świadectwo) robić.

    poza tym nikt nie powiedział, że będzie łatwo, miło i przyjemnie tyle dobrze, że "kto straci życie w imię moje zyska je" a jak się komuś wydaje, że wiara chrześcijańska jest opisana wzorem stabilnych 10 przykazań i nie żyje własnym życiem, nie zmienia kształtów to się myli, wiara ewaluuje trzymając się właśnie 10 przykazań a że KK za nią nie nadąża lub kupczy przykazaniami to się nie nadaje do swojej funkcji. Świadectwo na dzień dzisiejszy nie jest w KK jest w każdym z nas.

    https://www.youtube.com/watch?v=KQlBdbFvzoQ
    Cytuj Zgłoś
  • 13.01.2019 - 21:49
    Dziękuję Vivaldi, że zechciałeś przedstawić swoje stanowisko w sprawie:)
    1 Cytuj Zgłoś
  • 13.01.2019 - 22:27
    Luna napisał/a:
    ZdolnaZDolnego

    Moim zdaniem to nie jest takie oczywiste jak piszesz. Sytuacja jest bardziej skomplikowana.
    Nadal nie o to mi chodzi. Chodzi o to, że bez kościoła w ogóle nie można się zbliżyć do Boga, bo całą wiedzę na jego temat czerpiemy z nauki kościoła. Więc wyznając swoją wersję wiary nadal jednak opieramy się na mocnych filarach kościelnych, coś nie coś tylko modyfikując. Słowem nie da się odciąć od cycka kościoła. Można albo wierzyć albo nie wierzyć, ale jeśli się wierzy, to kościół gdzieś tam w tej wierzę zawsze się będzie przewijał.
    Prosty przykład: wyobrażasz sobie wierzącą osobę, która dokonuje apostazji? Znasz hocby jedną taką?
    Cytuj Zgłoś
  • 13.01.2019 - 22:36
    Mam jeszcze małe pytanie do osób, które uważają, że żyją "blisko Boga ale daleko od kościoła" (w sumie również do tych, którzy trzymają się ściśle kościelnych nauk w tej sprawie): czym jest dla Was niebo (raj, nagroda po śmierci)?
    Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz