Forum » Społeczeństwo Kościół katolicki

  • 08.03.2015 - 17:05
    Zgadzam się na noszenie figur świętych na procesjach, jako element barwnego folkloru i tradycji rękodzieła ludowego.
    Natomiast tak jak piszesz, noszenie obrazów czy we wschodnim obrządku ikon, tylko wtedy kiedy mają wartość artystyczną.
    Robienie odpustu przedkościelnego w kościele, to takie kościelne disco polo.
    Ileż mamy tych Matek Bożych, jakby modlenie się do Częstochowskiej miało większe znaczenie niż do Kalwaryjskiej czy Myślenickiej.
    Przecież nie tak jest, że figura czy obraz decyduje w którym z nich jest więcej duch tych, których przedstawiają.
    Ale jednocześnie, kocham Kościół Mariacki i wszystkie wspaniałe budowle sakralne i nie chciałbym, aby to co piszemy rozumiano jako krytykę wspaniałych budowli sakralnych. Wręcz odwrotnie, cieszy mnie Centrum J.P. z jego południową i częściowo wschodnią architekturą, jako wkład do naszej kultury estetycznej.
    7 4 Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2015 - 18:17
    http://youtu.be/uqdmmC3YX08
    Tyle na temat kultury...
    1 Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2015 - 19:50
    czasem zaciera się granica między wiarą płynąca z serca a "wierzeniem", czczeniem Boga a bałwochwalstwem
    faktem jest że kościół niezaprzeczalnie wniósł wiele do sztuki i kultury całego świata.
    ale i faktem jest że ten kościół wiele też nawywijał w historii czasem za wybryki pojedynczych hierarchów ( biskupów i zwykłych kapłanów) cierpią zwykli ludzie np są wyśmiewani z powodu chodzenia do kościoła uczestnictwa w pielgrzymkach czy innych wydarzeniach religijnych.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • Johann Gambolputty... Z Ulm. 08.03.2015 - 20:28
    Nie siedzę w temacie, bo podejrzewam, że jak w każdym, po krótkiej dyskusji, zaczęliście tradycyjną pyskówkę.
    Ale polecam ten artykuł:

    http://fakty.interia.pl/prasa/przewodnik-katolicki/news-pokusa-niedoceniania-i-przeceniania-szatana,nId,1683460

    Może tu się przyda.
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 09.03.2015 - 10:32
    Sami teolodzy jak widzę się tu wypowiadają.
    Ja proponuję aby ci co wierzą pomodlili się za gościa pod nickiem "Jacenty". Chociaż Zdrowaś Mario, albo Chwała Ojcu.
    Podziękujmy Panu Bogu że jest ktoś taki jak "Jacenty" który w sposób otwarty i bez zahamowań świadczy o Bogu. Co prawda pisze że będzie zwalczał KK ale mieni się ateistą a więc walczy z Bogiem i głosi że go nie ma.
    Jacenty, nie można walczyć z czymś lub kimś czego, kogo nie ma. Więc dziękuję ci za to wyznanie wiary.

    A co do Kościoła Katolickiego to naprawdę uważasz że taka miernota jak ty Jacenty zdoła rozwalić coś co istnieje ponad dwa tysiące lat???
    4 6 Cytuj Zgłoś
  • 09.03.2015 - 17:54
    APIS napisał/a:


    A co do Kościoła Katolickiego to naprawdę uważasz że taka miernota jak ty Jacenty zdoła rozwalić coś co istnieje ponad dwa tysiące lat???
    Z tymi tysiącami lat to przeginasz a już z dwoma to w ogóle.
    To takie uogólnienie jak twierdzenie że w Polsce jest 95% katolików, później piszą o wrogach kościoła i wynika z tego, że są nimi sami katolicy.

    Chrześcijaństwo przez 350 lat to sekta. Po uznaniu przez Cesarza Konstantyna staje się religią. Ale upływa następne 600 lat, aby weszła religia ta do Polski.

    Co to jest poza tym 1500 lat przy istnieniu np. miasta Marakanda (obecna Samarkanda) które powstało w VI wieku p.n.e. jako stolica satrapii sogdyjskiej pod panowaniem perskiej dynastii Achemenidów. W 329 r. p.n.e. miasto zostało zdobyte przez Aleksandra Wielkiego.

    Tam chrześcijan nie poznano jeszcze przez 6 tyś lat, a przecież boga posiadali i nie był nim Jezus z Nazaretu.
    Tak że nie wyolbrzymiaj tego okresu panowania chrześcijan, zwłaszcza, że obecnie jest to chrześcijaństwo szczątkowe -Polska, Chorwacja, ledwo Hiszpania i Irlandia, szczątkowa Afryka Azja i jedynie Ameryka Łacińska wiedzie prym.
    8 2 Cytuj Zgłoś
  • 09.03.2015 - 18:46
    bono napisał/a:


    Co to jest poza tym 1500 lat przy istnieniu np. miasta Marakanda (obecna Samarkanda) które powstało w VI wieku p.n.e. jako stolica satrapii sogdyjskiej pod panowaniem perskiej dynastii Achemenidów. W 329 r. p.n.e. miasto zostało zdobyte przez Aleksandra Wielkiego.

    Tam chrześcijan nie poznano jeszcze przez 6 tyś lat, a przecież boga posiadali i nie był nim Jezus z Nazaretu.
    Tak że nie wyolbrzymiaj tego okresu panowania chrześcijan, zwłaszcza, że obecnie jest to chrześcijaństwo szczątkowe -Polska, Chorwacja, ledwo Hiszpania i Irlandia, szczątkowa Afryka Azja i jedynie Ameryka Łacińska wiedzie prym.
    Na początek to matematyka się kłania. od VI wieku p.n.e do chwili obecnej minęło 2 600 lat, a Ty piszesz tutaj o 6 000.
    A gdybyś trochę pomyślał to Chrystus przyszedł na świat ok 7 r p.n.e, więc trudno aby chrześcijaństwo w Samarkandzie istniało 6 000 lat.....
    1 6 Cytuj Zgłoś
  • 09.03.2015 - 20:52
    Nie zrozumiałeś sensu. Chciałem właśnie wykazać, że długo przed Chrystusem, żyły inne kultury, nie znające Chrystusa i miały boga nie chrześcijańskiego, a wiec można było żyć bez Chrystusa i nie być chrześcijaninem, i że te wcześniejsze kultury miały równie długą historię własną, zaś chrześcijańska żerowała na zdobyczach cywilizacji Imperium Rzymskiego
    Że pierwsi chrześcijanie to był plebs, biedota i ciemnota żyjąca ze zdobyczy cywilizacji poprzedników. Gdyby zaczynali od zera ich zdobycze cywilizacyjne porównywalne dzisiaj były by do cywilizacji romskiej.
    Że niszczyli w późniejszym okresie wyższe cywilizacje np. Maurów, nie wspominając o zniszczeniu Rzymu, aby z budulca burzonych świątyń poprzedników wybudować świątynie chrześcijańskie (Rzym, Kordoba)
    Co do matematyki to rzeczywiście dodałem jedno zero więcej, ale to nic nie umniejsza wcześniejszym cywilizacjom na dwa tyś lat przed Chrystusem w ówczesnej Mezopotamii.
    ps.
    Jak kiedyś Panteon nie był przekazany kościołowi, siostra zakonna oprowadzająca pielgrzymkę z Myślenic powiedziała: to tylko panteon-pogańska budowla, nie ma co tam oglądać - idziemy dalej, na Schody Święte.
    Gdy ja sam te schody oglądałem w samotności, jako cywil (nie pielgrzym), pomyślałem jak inni chodzący normalnie po nich, przecież to zwykłe użyteczne schody, musi być tu siostra, bądź ksiądz z Polski z pielgrzymami, aby stały się cudowne.
    A Panteon, to perełka.
    10 2 Cytuj Zgłoś
  • 09.03.2015 - 21:23
    I znowu nieścisłość, nie wiem czy Twoja, czy siostry zakonnej
    Panteon podarował papieżowi Bonifacemu IV w roku 609 cesarz wschodniorzymski Fokas. Papież zlecił wtedy adaptowanie świątyni wszystkich bogów na kościół pw. Świętej Panny Marii od Męczenników (Santa Maria ad Martyres)

    Więc albo siostra niedoinformowana, albo Ty nieuważnie słuchałeś, albo .... wycieczka odbyła się przed rokiem 609..
    3 4 Cytuj Zgłoś
  • 09.03.2015 - 21:34
    taki_gość napisał/a:
    I znowu nieścisłość, nie wiem czy Twoja, czy siostry zakonnej
    Panteon podarował papieżowi Bonifacemu IV w roku 609 cesarz wschodniorzymski Fokas. Papież zlecił wtedy adaptowanie świątyni wszystkich bogów na kościół pw. Świętej Panny Marii od Męczenników (Santa Maria ad Martyres)

    Więc albo siostra niedoinformowana, albo Ty nieuważnie słuchałeś, albo .... wycieczka odbyła się przed rokiem 609..
    Pielgrzymka odbyła się na przełomie 80/90r i byli na niej moi rodzice. Panteon był pusty, była tam świątynia ciemności.
    Podróżuj trochę po świecie, obecnie to niewielki wydatek.
    Oceń sam a nie z Baśni Tysiąca i Jednej Nocy.
    Ta zakonnica w przeciwieństwie do Ciebie, wiedziała co mówi.
    5 1 Cytuj Zgłoś
  • 09.03.2015 - 21:44
    Oceniłem i widziałem na własne oczy, widocznie też miałem lepszych przewodników, a gdybyś poszperał trochę w necie, nie spierał byś się ze mną bez sensu:

    http://www.rzym.it/przewodnik/perly-rzymu/panteon-swiatynia-wszystkich-bogow/
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Panteon_w_Rzymie
    http://www.voyager64.com/panteon.html
    2 4 Cytuj Zgłoś
  • 09.03.2015 - 22:55
    Piszę o tym co widzę i zastaję, a nie o wiadomościach z netu które są przekazem intencji a nie faktu.
    To że Góra Plebańska, nawet bez netu jest własnością parafii, nie czyni z niej góry świętej, a nawet na niej nie są odprawiane msze św., za to rolnicy w najlepsze zbierają plony i często puste butelki po alkoholu i jakieś gumowe farfocle (prawdopodobnie prezerwatywy, rówieśników moich rodziców).
    6 2 Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2015 - 8:23
    Dlaczego Bono kiedy zaczyna Ci brakować argumentów "odwracasz kota ogonem" (i to nie tylko w tym wątku). Piszesz o Plebańskiej Górze, która jest własnością parafii, co nie ma pokrycia w rzeczywistości. Owszem w dawnych czasach była własnością parafii, a wiąże się to jeszcze z okresem kiedy pierwotna osada Myślenic była usytuowana w okolicach obecnej Studzienki.
    Jeszcze w latach 60-tych ubiegłego wieku część Plebańskiej Góry była własnością parafii. Zapytaj rodziców, może pamiętają śp. ks. Józefa Bylicę - ówczesnego proboszcza i opowiedzą Ci o tamtych czasach...

    Byle znów nie okazało się jak z Panteonem albo inaczej kościołem Santa Maria ad Martyres.
    1 4 Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2015 - 9:16
    taki_gość napisał/a:

    Jeszcze w latach 60-tych ubiegłego wieku część Plebańskiej Góry była własnością parafii. Zapytaj rodziców, może pamiętają śp. ks. Józefa Bylicę - ówczesnego proboszcza i opowiedzą Ci o tamtych czasach...
    .
    Co do plebańskiej, wydawało mi się że wróciła do właściciela tak jak kino.
    (kino na początku lat 90 było wymienione z WSS-em na Parkową -dzisiejszy kościół na Zarabiu, a potem kino wróciło z powrotem do parafii)

    Co do Panteonu, wykazuję, że nie był zagospodarowany w latach 90-tych przez kościół, pomimo że, jak wykazujesz własności kościelnej, czekał na pieniądze unijne na jego zagospodarowanie.
    A ponieważ nie było w nim ducha kościoła i nie miał śladów chrześcijańskiej budowli, ten czyli kościół nie bardzo nim się chwalił, czyż nie?
    7 2 Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2015 - 10:39
    Moim zdaniem kościół odwraca sie od ludzi. Jest nastawiony na pieniądz i wtrącanie się do polityki a nie posługę.
    7 4 Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2015 - 18:12
    I tak oto zatoczyliśmy okrąg powracając do meritum dyskusji. Jak daleko odszedł Kościół Katolicki od nauk Chrystusa? Jak zamiast nieść słowo, zajmują sie jego interpretacją. Interpretacją oczywistą, najbardziej wygodną dla Kościoła.

    J2, 13-15
    [...]"Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: Weźcie to stąd, a z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!"[...]

    Nie przypomina Wam to obecnej sytuacji w Kosciele?
    A tutaj znajdziecie interpretację powyzszego fragmentu Pisma Świętego: http://areopag21.pl/torch/artykul_1668_znak.html
    Wnioski pozostawiam Wam.
    5 3 Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2015 - 18:29
    Wow! Widzę że internetowy troll niejaki michorczyk (postać widmo) narobił na tym forum sporo zamieszania swoim bełkotem pisanym. Niestety co poniektórzy podchwycili jego grafomańskie wyskoki jak można zauważyć .
    Pozdrawiam i życzę miłej zabawy..
    7 5 Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2015 - 20:25
    Jezus w dziedzinie teologi niewiele mówił albo wcale z tego co pamiętam to powiedział że Bóg jest duchem i tyle
    dzisiejsza teologia to zbiór domysłów wysuwanych przez biskupów na przestrzeni wielu wieków bo jak można Boga zdefiniować którego atrybutami są
    immortalizm (bóg jest nieśmiertelny)
    omnipotencja (bóg jest wszechpotężny)
    omniscjencja (bóg jest wszechwiedzący)
    omnibenewolencja (bóg jest wszechmiłosierny)
    immanencja (bóg jest źródłem wewnętrznym istoty rzeczy)
    transcendencja (bóg wykracza poza istotę stworzenia i nie może być pojęty rozumem)
    świętość
    sprawiedliwość
    credo ustalono dopiero w na soborze nicejskim w 325 roku
    7 3 Cytuj Zgłoś
  • 12.03.2015 - 20:25
    Jak pierwszej kobiecie robili cesarskie cięcie, cały kościół był w szoku, że działają wbrew Bogu.
    J też bym zaprotestował, gdyby takiemu biskupowi wycinali pół jelita, lub usuwali guza w brzuchu. Zwykła ingerencja w boską istotę.
    9 1 Cytuj Zgłoś
  • 12.03.2015 - 20:43
    Tak sobie myślę, że gdyby to kobieta była bogiem i przyszła na świat jej córka jako mesjasz i została ukrzyżowana, a później to mężczyźni i kobiety jako uczniowie, utworzyli by zakony i kontynuowali tradycje religijne, to gdyby oni później mieli zostać duchownymi na równi z kobietami, to te kapłanki, nakazały by ich kastrowanie jeszcze w czasie studiów teologicznych.
    Taki przyszły ksiądz, nie miałby żadnych pokus i myślałby tylko o Bogu.
    11 3 Cytuj Zgłoś
  • 16.03.2015 - 2:33
    Drodzy fanatycy, katotrolle.
    Wasze pozbawione sensu i przepełnione nienawiścią komentarze, opierające się na przeświadczeniu, że jesteście dyskryminowani przez szatańskiego pomiota Michorczyka, uświadomiły mi jedno, że trzeba edukować społeczeństwo i przekazywać prawdę zawsze i wszędzie. Pamiętajcie, PRAWDA Was wyzwoli!
    Piszę to, bo w ogóle, nie spodziewałem się tak głębokiego upośledzenia percepcji, bądź co bądź umiejących czytać i pisać ludzi.
    Nie spodziewałem się takiej wściekłości i oszołomstwa. Wasze posty to jeden wielki bełkot mający na celu odwrócenie uwagi od przewodniego tematu, albo jak to robią Wasi mentorzy, przedstawienie faktów na swój własny sposób, oczywiście niezgodny z rzeczywistością.
    Żaden z Was nie odniósł się do zarzutów, jakie postawiłem w swoich postach i nie interesowała Was ich merytoryczna treść.
    Interesowała Was moja osoba, którą próbowaliście w typowy dla Was sposób deprecjonować.
    Dobrze, że niektórzy z Was odpadli, bo na pewno zrozumieli, że samym tylko jadem i brakiem argumentów nic nie wskórają. Za dużo tutaj myślących ludzi zagląda. Również katolików, którzy potrafią odnieść się do pewnych tematów w normalny, czyli ludzki i cywilizowany sposób. Dziękuję, ze wystawiliście o sobie świadectwo.
    Zarzuty, jakie tutaj padały, a to kopiowanie i wklejanie tekstu, a to przypisywanie mi oraz innym własnych lub demonicznych cech, sprowadzanie tematu na manowce, to tylko świadectwo Waszej mizeroty.
    Detyktywistyczne zabiegi, mające na celu ujawnienie mojej prawdziwej tożsamości, to wszystko śmieszne i dziecinne zachowanie. Brak argumentów, a jedynie odwoływanie się do swoich przeświadczeń o wiedzy, której de facto Wam brakuje, rodzi frustracje, które wyładowujecie trollując na forum.
    Czytając niektóre posty wybuchałem głośnym śmiechem, bo niestety nie biorę sobie do serca Waszych „serdeczności”. Jesteście zabawni ze swoją bezradnością i psedudoerudycją.
    I to jest właśnie powód, że jestem pewien tego, że za 15 do 20 lat ta zbrodnicza instytucja, która się tak panoszy w Polsce, ten najeźdźca i okupant, ci zdrajcy ojczyzny polegną.
    Polegną od tego samego miecza, którym teraz wojują. Teraz są mocni. Naprawdę mocni. Politycznie i finansowo. Prawie doprowadzili do schizmy. Ale ten beton się kruszy.
    Pewnie większość ludzi, tak jak ja chcieliby, żeby kościelni pedofile szli do więzienia, tak jak ich cywilni odpowiednicy, a nie tylko zmieniali parafię. Nie mogę się doczekać, kiedy ci panowie w sukienkach będą równi wobec prawa. Nie mogę się doczekać, kiedy ludzie przejrzą na oczy i zobaczą, że kościołem rządzą ludzie zakłamani, zakochani w mocy pieniądza i władzy, którzy potępiają homoseksualistów i odmawiają im wszelkich praw, wyzywają, wysyłają na leczenie, porównują do zwierząt, a sami oddają się najwymyślniejszym praktykom seksualnym, nierzadko właśnie gejowskim. Doczekam się końca wałów finansowych, wpierniczania się w każdą dziedzinę życia, każdą dziedzinę nauki. Doczekam się społeczeństwa, które nierozumiejąc słowa gender, poszuka wyjaśnienia w książkach, opracowaniach czy internecie, a nie pokornie, zgodnie ze stadnym instynktem, będzie wysłuchiwać definicji i wyjaśnienia zjawiska z ambony. Stamtąd też, opowieści dziwnej treści o in vitro czy tabletce „dzień po”. Stamtąd zaglądania pod kołdrę, do portfela i mojego tyłka. Stygmatyzowania ateistów i inaczej myślących. Doczekam się świeckiego państwa i będę miał satysfakcję z tego, że wszyscy będziemy równo traktowani. Że szkoły państwowe będą laickie i będzie się tam uczyć przedmiotów naukowych, a nie mitologii, że po państwowych przedszkolach nie będą się kręcić zakonnice, że ci ludzie, budowniczy cywilizacji śmierci i cierpienia będą siedzieć tam, gdzie ich miejsce. Doczekam się czasów, kiedy rozliczy się w Polsce Karola Wojtyłę za jego skostniałe i mizoginistyczne rządy, przyjaźń z dyktatorami, pasmo udręk, cierpienia i śmierci, jakie zesłał na świat. Że ludzie nie będą brali za dobrą monetę tego, co oferują im zepsuci do szpiku kości biskupi, że zaczną sami tworzyć kościół i być jego budulcem, podporą i wartością samą w sobie. Niechybnie doczekam się tych czasów. Zauważam, że wiele ludzi ma już dość tego wszystkiego. Dlatego uważam, że to początek końca.
    Pożegnałem się bez żalu z Wami, którzyście tak zostali pokrzywdzeni przeze mnie.
    Dość długo nie miałem dostępu do komputera i po przeczytaniu tego wszystkiego doznałem szoku.
    Powoli rodzi się w mojej głowie kolejny temat, bo doszedłem do wniosku, że papie Wojtyle dam już spokój. Jego wielkość stanie się przyczyną jego upadku, więc niech spoczywa w pokoju.
    Do następnego razu.
    P.S. Strasznie spodobał mi się pomysł jednego z frustratów, który twierdził, że ja i Mysleniczanin007, to jedna osoba i jeszcze bardziej powalił pomysł Mysleniczanina007, że razem jeździmy w czarnej wołdze :)
    9 9 Cytuj Zgłoś
  • 16.03.2015 - 9:20
    Michorczyk jesteś idealnym przypadkiem klinicznym dla wszelkiej maści psychologów,psychiatrów i socjologów.
    5 9 Cytuj Zgłoś
  • 16.03.2015 - 21:45
    Jacenty Michorczyk napisał:

    "(...) Doczekam się społeczeństwa, które nierozumiejąc słowa gender, poszuka wyjaśnienia w książkach, opracowaniach czy internecie, a nie pokornie, zgodnie ze stadnym instynktem, będzie wysłuchiwać definicji i wyjaśnienia zjawiska z ambony. (...)"

    Dla pocieszenia napiszę, że niektórzy księża nie są ograniczeni w swoich poglądach i potrafią zdobyć się na bardzo rzeczowe oceny np.

    "(...) Ksiądz Alfred Wierzbicki, filozof z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, powiedział "Gazecie Wyborczej", że konwencja antyprzemocowa może pomóc w uzdrowieniu rodziny. W wywiadzie udzielonym dziennikowi, duchowny podkreśla, że wśród katolików duży lęk budzi pojęcie "płci społeczno-kulturowej". (...)

    Za zideologizowanie, zdemonizowanie tego pojęcia rozmówca "GW" obciąża osobiście myślicieli katolickich i księży. - Można rozumieć lęki spowodowane pewnymi programami edukacyjnymi, które są dyskusyjne, ale samo pojęcie jest naprawdę nam potrzebne. I konwencja, tak jak spokojnie ją przeczytałem, posługuje się tym pojęciem neutralnie - uważa filozof katolicki. (...)"

    Źródło:
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ksiadz-alfred-wierzbicki-konwencja-moze-pomoc-rodzinom/d4k8l8

    Osobiście uważam, że ci bardziej światli i świadomi księża wcześniej czy później dobrowolnie odchodzą ze stanu duchownego albo są usuwani z kościoła za swoje rewolucyjne poglądy np. mój ulubiony Eugen Drewermann:

    "(...) W książce pt. Kler. Psychogram ideału (1989) Drewermann dał wyraz poglądowi, że celibat szkodzi zdrowiu księży katolickich, sprawiając, iż padają oni ofiarą nerwicy – wielu jego współbraci odebrało to jako „kalanie własnego gniazda”. Korzystając ze swego doświadczenia psychoanalityka, Drewermann postawił Kościołowi klerykalnemu poważną diagnozę i zauważył, że albo nastąpi jego gruntowna reforma, albo instytucja ta straci prawo bytu w świecie współczesnym. Opowiadał się za ujawnieniem wszelkich patologii wewnętrznych, wzywał do otwartej dyskusji, porzucenia obłudy i przymusu. Twierdził, że uleczyć go może tylko światło świadomości, samokrytyka. W rezultacie Drewermann znalazł się w ostrym sporze z Urzędem nauczycielskim Kościoła. (...)"

    Źródło:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Eugen_Drewermann
    7 1 Cytuj Zgłoś
  • 16.03.2015 - 21:51
    Były już u Was rekolekcje?
    3 8 Cytuj Zgłoś
  • 16.03.2015 - 22:08
    Jacenty nie nazywaj siebie ateistą , czytając Twoje wypowiedzi śmiem twierdzić ,że Ty koło ateisty nawet nie stałeś.
    7 8 Cytuj Zgłoś
  • 17.03.2015 - 14:15
    napiszcie coś jeszcze michorczyk, tylko tym razem dużo.
    3 7 Cytuj Zgłoś
  • 17.03.2015 - 16:26
    Księdzem powinien być trzebieniec, rzezaniec-(wykastrowany mężczyzna, eunuch gr. strażnik łoża).

    Deklaracja bycia księdzem, wiązała by się z byciem rzezańcem. To było by prawdziwe poświęcenie i oddanie się Bogu, bez możliwości powrotu do płodności (założenia rodziny)
    Taka postawa dawała by duchownym przewagę nad wiernymi, neutralną płciowo jasność umysłu, neutralne patrzenie na wiernych i neutralne kazania (bez podtekstu seksualnego)
    13 5 Cytuj Zgłoś
  • 18.03.2015 - 20:42
    niema co pisać przecież kościół i tak odrzuca krytykę chociaż by była konstruktywna i nie zmieni się z dnia na dzień ponieważ jest tworem zbyt zdogmatyzowanym i skostniałym w swych poglądach i strukturze a jego ludzie którzy na przestrzeni wieków odizolowali się od społeczeństwa wytworzyli specyficzną kastę która wykorzystuje religię do celów które czasami kłócą się z zasadami moralnymi głoszonymi przez nich samych.
    12 5 Cytuj Zgłoś
  • 18.03.2015 - 23:57
    Przyjdzie jeden burok z drugim i powie ,ze nie wierzy

    https://www.youtube.com/watch?v=LA19Ij88BnY
    2 Cytuj Zgłoś
  • 19.03.2015 - 7:47
    Moje trzy grosze...
    Kiedy budowano Bazylike św. Piotra, papież ówczesny wymyślił idealny slogan reklamowy, który nawoływał, ze kaŻdy kto odda wszystkie swoje pieniądzę na tę budowlę dostanie się do raju. Ludność wtedy była (powiedzmy sobie szczerze) głupia i oddawała każdy pieniądz byleby idąc w piach ich dusza poleciała do raju.Ludzi nadal wiererza w idealny slogan reklamowy, który zastrasza i pozwala kościołom bogacić się. Idealny marketing na bojaźliwych ludzi. Na szczęście, dzisiaj to się zmienia, ludzie zmądrzeli. Papiez Franciszek zabrał się za bank watykański, który prał brudne pieniądze mafiozów włoskich, a takze za nieruchomości należące do watykanu za które nie trzeba płacić podatków. To archaistyczne prawo pozwalało duchownym na tworzenie własnych działalnosci, które niekoniecznie były charytatywnymi działalnościami (niestety nadal pozwala) . Hipokryzja kościoła jest tak ogromna, że pozostaje jedynie parsknąć śmiechem. ostatnio będąc w kosciele, ksiadz rekolekcjonista nawoływał by oddawać dobro doczesne ludziom potrzebującym, wtedy jesteśmy prawdziwymi chrześcijanami. Mowił, ze nie wazny jest piekny dom, samochód, strój - tylko dusza. Zauwazanie drugiego człowieka. Tymczasem sam, przyjechał na rekolekcje oplem insygnią, a na ręce miał zegarek, za który można by karmić noclegownie dla bezdomnych przez miesiąc. HIPOKRYZJA POZIOM HARD. Dziękuje, dowidzenia.
    9 4 Cytuj Zgłoś
  • 19.03.2015 - 9:32
    amela napisał/a:
    Moje trzy grosze...
    HIPOKRYZJA POZIOM HARD. Dziękuje, dowidzenia.
    To nie hipokryzja, to sprzedawanie produktu, to jak sprzedaż kredytu we frankach, sam nie ryzykuję, ale tobie wciskam.
    9 1 Cytuj Zgłoś
  • 19.03.2015 - 9:59
    johnkotecki napisał/a:
    niema co pisać przecież kościół i tak odrzuca krytykę chociaż by była konstruktywna i nie zmieni się z dnia na dzień ponieważ jest tworem zbyt zdogmatyzowanym i skostniałym w swych poglądach i strukturze a jego ludzie którzy na przestrzeni wieków odizolowali się od społeczeństwa wytworzyli specyficzną kastę która wykorzystuje religię do celów które czasami kłócą się z zasadami moralnymi głoszonymi przez nich samych.
    Kościół to my wierni - członkowie kościoła, duchowni bez wiernych to kasta.
    Tylko że kościele jest mniej praworządności dla członków (wiernych) aniżeli w spółdzielni mieszkaniowej, tutaj członkowie mogą zabrać głos, zrobić głosowanie i odwołać hierarchę i jego zastępcę.
    W kościele rządzą prezesi (używając nomenklatury spółdzielni), to oni stanowią prawo, jego wykładnię i są strażnikami własnych postanowień.
    7 1 Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 23.03.2015 - 8:09
    Troszeczkę zmienię temat, ale nadal chodzi o religię katolicką.
    Na wczorajszej mszy, w trakcie rekolekcji ksiądz (ojciec ?) przedstawił podejście kościoła do wielu rzeczy, typu eutanazja, in vitro, usuwanie ciąży... Ale powiedział coś jeszcze. Wspomniał o podręczniku do klas 6, w którym to znajduje się wiersz o oddaniu duszy diabłu. Nie chciało mi się wierzyć, bo jak to często w kościele bywa, lubią sobie przekolorować sytuację.

    Postanowiłem sprawę sprawdzić i... załamałem się. Mieli rację.

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2014/09/17/bijemy-na-alarm-w-podreczniku-do-klasy-vi-uczniowie-w-zamian-za-zdrowie-oddaja-diablu-dusze/

    Czy ktoś może potwierdzić, że to nie jest żart ? Czy faktycznie taka czytanka jest ogólnie dostępna w podręcznikach dla dzieci w klasach 6 ?

    Ja na prawdę staram się być otwarty na świat, postępowy w granicach mojej wiary... ale to mnie chyba przerosło.

    Argument księdza/ojca był również trafny - dzieci, które mają faktycznie chore rodzeństwo po przeczytaniu takiej czytanki mogą zwracać się do szatana o taką samą pomoc. Może się to skończyć na prawdę fatalnie... Igranie z siłami, których do końca nie rozumiemy jest fatalne w skutkach.
    10 4 Cytuj Zgłoś
  • 23.03.2015 - 11:01
    Mówił też o ateiście , który zazdrościł swoim znajomym wiary i nadziei.
    Często młodym ludziom zdrowym mającym dobrą prace pieniądze wydaję się ,że Bóg nie jest im na nic potrzebny ,podążając za modą nazywają siebie ateistami często nawet nie wiedząc co to słowo oznacza. Trzeba się zastanowić czy tego właśnie chcemy ,żeby nasze dzieci nie miały w sobie tej wiary i nadziei ,żeby w VI klasie wmawiano im ,że diabeł za duszę może uratować czyjeś życie.
    6 6 Cytuj Zgłoś
  • 23.03.2015 - 12:50
    malina napisał/a:
    Mówił też o ateiście , który zazdrościł swoim znajomym wiary i nadziei.
    Często młodym ludziom zdrowym mającym dobrą prace pieniądze wydaję się ,że Bóg nie jest im na nic potrzebny ,podążając za modą nazywają siebie ateistami często nawet nie wiedząc co to słowo oznacza. Trzeba się zastanowić czy tego właśnie chcemy ,żeby nasze dzieci nie miały w sobie tej wiary i nadziei ,żeby w VI klasie wmawiano im ,że diabeł za duszę może uratować czyjeś życie.
    Ciekawe dlaczego nic nie wspomniał o modlitwie "co łaska" za chorych i umierajacych. Zaraz, zaraz. Wróć, czyli zdrowie, życie wieczne i łaska boża za srebrniki? Coś mi to zalatuje... Fosforem.
    8 5 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 23.03.2015 - 14:48
    def_ibrylator -> nie bez znaczenia jest że jako egzorcysta wie czym to grozi niejako z własnego doświadczenia.
    malina -> diabeł może zdrowie albo życie doczesne uratować, ale każe sobie za to lichwiarski podatek zapłacić
    7 Cytuj Zgłoś
  • 23.03.2015 - 14:58
    sh_ma napisał/a:
    malina -> diabeł może zdrowie albo życie doczesne uratować, ale każe sobie za to lichwiarski podatek zapłacić
    Sh-ma, zostaje jeszcze lichwiarski podatek za "życie wieczne". "Diabeł" nie odpuszcza nikomu...
    6 5 Cytuj Zgłoś
  • 24.03.2015 - 11:48
    Tak na marginesie wiary, 10% społeczeństwa ma w posiadaniu 90% kapitału światowego, to przeważnie konserwatyści i popierający partie prawicowe (piszę o świecie), gdyby był feudalizm to do tej grupy posiadaczy należał by też kościół.
    Charakterystyczne jest to, że kościół popiera w większości partie ludzi bogatych czyli prawicowe.
    Wydaje mi się, że ideą chrześcijaństwa była demokratyzacja życia i zasypywanie podziałów społecznych.
    1000 lat po Chrystusie, kościół pławił się w luksusach, kochał władzę, kochał bogaczy a biednym oferował modlitwę i zbawienie po śmierci.
    Teraz kościół musi walczyć o przetrwanie, np. w Lizbonie Hieronimici, żeby się utrzymać, pieką ciasteczka i sprzedają turystom w Bawarii robią nalewki
    U nas w Galicji takiej potrzeby jeszcze nie ma, bo majątków, parków, kamienic, filharmonii, jest ci dostatek, przyszłość jest kryształowa, wystarczy tylko owe dobrze wynajmować.
    10 2 Cytuj Zgłoś
  • 29.03.2015 - 10:03
    Kościół katolicki w Polsce nie podlega normalnym zasadom i prawom. Nie ima się go kodeks karny, prawo, konstytucja, nie mówiąc o zwykłej ludzkiej moralności i etyce.
    To co mogą biskupi, nie mogą wierni. To czego nie wolno normalnemu człowiekowi, wolno księdzu. Jeden taki powiedział, że nie dotyczy go prawo ziemskie, bo on podlega tylko boskiemu. Nie będę przytaczał przykładów typu Gil i Wesołowski lub Paetz, Jeruzalski, Hoser czy Michalik, bo argumenty, które przemawiają za ogromem krzywd, które wyrządzili oni ludziom są dowodami na prowadzenie zbrodniczej działalności watykańczyków na terenie Polski i świadczą o ich zepsuciu i bagnie, w którym taplają się oni sami, jak i ich słudzy.
    Dla mnie każdy, kto wspiera kościół katolicki w tej właśnie formie, ponosi odpowiedzialność na równi ze zbrodniarzami. Każdy, kto broni tych moralnie zepsutych starców, którym władza i pieniądze mieszają w głowach, jest równie winny, co i oni.
    Czy założenie sutanny powoduje, że człowiek staje się mądrzejszym, wrażliwszym, czy naprawdę ludzie wierzą w to, że ci ludzie to łącznicy z bogiem i że są namaszczeni w jakiś szczególny sposób?
    Księża (oczywiście nie wszyscy) to oszuści, kłamcy, gwałciciele. I takim ludziom wierzą całe masy.
    Struktura mafijna kościoła spowodowała, że ta instytucja pcha się wszędzie bez żadnego zażenowania i wypowiada się na wszystkie tematy, mimo, że wśród swoich mentorów nie mają zwykle ludzi wykształconych w danym kierunku. Zwykle są oni doktorami lub profesorami teologii, czyli czegoś delikatnie mówiąc ulotnego, porównywalnego z magisterium z bajek Andersena i są równie dobrzy, jak Andersen w wymyślaniu ciekawych i mrożących krew w żyłach historii. Cała ta ich retoryka, oparta na jakichś tam „badaniach”, zwykle przeprowadzanych najczęściej przez katolickie ośrodki w stanach w latach osiemdziesiątych XX wieku, to naukowy fałsz i niczym nieskrępowana, radosna twórczość pseudonaukowców, polegająca tylko na tym, żeby udowodnić za wszelką cenę swoje racje, nie bacząc na dowody. „Zwykły katolik” posiada wdrukowaną wiedzę na poszczególne tematy i słuchając tych panów lub otwierając biblię szuka tylko potwierdzenia posiadanych informacji. Nie dociera do niego prawdziwa treść wypowiedzi i ogrom zbrodni opisanych w piśmie świętym. Nie zastanawia się nad podwójną moralnością tej księgi, jak i podwójną moralnością uzurpujących sobie prawo do bycia bogami biskupów. Wiem, że apelowanie do „prawdziwego katolika” o rozsądek nie przyniesie rezultatów, jednak mam nadzieję, że ci normalni, zdrowo myślący ludzie, chrześcijanie, którym nieobojętny jest los innych wezmą pod rozwagę budowę struktur kościoła wolnego od skostniałego betonu i hipokryzji charakteryzującej dzisiejszy zarząd tej instytucji.
    9 7 Cytuj Zgłoś
  • 29.03.2015 - 21:28
    subiektywizm
    1 Cytuj Zgłoś
  • 04.04.2015 - 16:43
    Grób w tym roku jest bardzo ubogi. Strażacy jako żołnierze juz nie powrócą .?
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 04.04.2015 - 16:52
    W tym roku będą w zastepstwie strażacy miejscy...
    2 4 Cytuj Zgłoś
  • 04.04.2015 - 18:19
    Witam, może troszkę nie do końca w temacie, ale nie jestem z Myślenic a potrzebuję się dowiedzieć jak są msze święte jutro rano (w Wielką Niedzielę) w Sanktuarium M.B. W ogłoszeniach niestety jest tylko plan Tridum:/
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • Marek Stoszek 04.04.2015 - 20:18
    Wiem że narażę się "postępowej" większości ale Ci odpowiem 6.30 , 8.00, 9.30 , 11.00 , 12,30 , 14.00 i 18.00. w Kościele Parafialnym. W "Kościółku" 7.30 , 10.00 i 14.00.
    6 Cytuj Zgłoś
  • 04.04.2015 - 20:47
    Dziękuję:)
    1 Cytuj Zgłoś
  • 04.04.2015 - 21:23
    Zenek napisał/a:
    Wiem że narażę się "postępowej" większości ale Ci odpowiem 6.30 , 8.00, 9.30 , 11.00 , 12,30 , 14.00 i 18.00. w Kościele Parafialnym. W "Kościółku" 7.30 , 10.00 i 14.00.
    Naraziłeś się postępowej większości, że ho ho. Postępowa większość, zna tylko godziny zebrań partyjnych i kiedy Duda, ze Szlachetką i Szydło wracają do siebie, no i kiedy należy klaskać w ręce. Chłopie, ale narobiłeś zamieszania z tymi godzinami liturgii, wszyscy myślą, że to pijar PiS. Na pewno Ci nie uwierzą i pójdą w innych godzinach na msze, bo uznają, że to prowokacja Komorowskiego.
    5 4 Cytuj Zgłoś
  • 06.04.2015 - 16:09
    Słowo na lany poniedziałek:
    Ze względu na pogański charakter świąt wielkanocnych naszła mnie taka oto refleksja, że nowy testament nie wspomina nic o tych świętach. Nie mają one uzasadnienia w chrześcijaństwie. Skąd one się wzięły? Ano stąd, skąd wzięły się pozostałe gusła, obrzędy i zwyczaje w chrześcijaństwie. Zostały ukradzione bądź wymyślone.
    Ale to tak samo, jak w nt nie ma mowy o papiestwie, wniebowzięciu Marii, świętych, spowiedzi i wielu, wielu innych obrzędach, które wymyślili kapłani.
    Przede wszystkim nie ma mowy o nadrzędnej roli księży czy biskupów w kościele. A mają oni ogromny na niego wpływ. Ludzie ich słuchają, niezależnie od tego, jaką właśnie głupotę przekazują i jak są odjechani od rzeczywistości. Przynosi to szkodę dla społeczeństwa w postaci niepodważalnego kultu nieomylności księży, a nade wszystko nieomylności papieża. Choć z tym jest różnie, bo ten papież nie bardzo pasuje naszym hierarchom. Jest zbyt liberalny i uderza w czułe punkty programu politycznego purpuratów swoimi wypowiedziami o ubóstwie kapłaństwa, gejach, in vitro czy duszach zwierząt. Za to bóg się nie gniewa, ale gniewa się za to, że nie odmówiłaś paciorka wieczorem.
    Nowy testament bynajmniej nie ociepla wizerunku boga starotestamentowego, okrutnego i zazdrosnego megalomana, rasisty i tworu tak małostkowego, że można go podejrzewać o zwykłe człowieczeństwo, a nie boskość. Mimo wszystko ludzi kocha. Ale popatrz się krzywo, to... do piekła!!!
    Po latach tyranii bóg stwierdził, że trzeba okazać ludziom trochę ciepła. Sam siebie zatem zesłał na ziemię, żeby jednak pokazać się ludziom od ludzkiej strony, że jest okej i do tego był mu potrzebny on sam w powłoce ziemskiej.
    Jezus niestety nie odwołał praw zawartych w starym testamencie, tylko je utrzymał w mocy.
    Ciężko to wszystko ludziom wytłumaczyć, ciężko też dostosować to do czasów dzisiejszych. Dlatego też kapłani chachmęcą, jak mogą, wymyślając coraz to nowe konstrukcje dogmatyczne i tematy zastępcze.
    Na szczęście dla nich katolicy nie czytają biblii, ani nie zastanawiają się nad istotą swojej wiary.
    Oczywiście od 1500 lat kościół przykrywa wszelkie niedoskonałości i wpadki skomplikowanymi teologicznymi rozważaniami i „dowodami“ na słuszność postawionej tezy. I tak jedno zdarzenie w biblii ma cztery wesje (np. zmartwychwstanie), ale to jest właśnie dowód na to, że ewangeliści piszą słowa prawdy. W ten właśnie sposób księża mieszają w głowach dzieciom, co procentuje brakiem krytycznego myślenia u starszych i przyjmowaniem na słowo każdej bzdury i kłamstwa, jakie usłyszą od mężczyzn w sukienkach. Szczególnie groźne jest to, kiedy uczy się małe dzieci religii, podkreślając jej najważniejszą rolę w życiu i tępiąc indywidualność każdego młodego człowieka. W życiu dorosłym taki człowiek przyjmuje za pewnik wszystko co usłyszy z ambony. Np., że kościół jest ubogi, lub, że księża są łącznikami z bogiem, że istnieje piekło, że in vitro jest pogwałceniem prawa bożego... itp., itd.
    Bóg nie miał zielonego pojęcia o in vitro, więc dlaczego ono jest złe? Ano nie dlatego, że zabija się zarodki, nie. Dlatego, że to człowiek powołuje do życia istotę. Człowiek tutaj jest bogiem i właśnie to zachwiewa fundamentami całej konstrukcji dogmatu o stwarzaniu życia i wyposażaniu przez boga istoty w nieśmiertelną duszę!
    Na zarodkach im nie zależy. Potem kiedy się urodzi też im nie zależy, ale już chrzest i później w wieku przedszkolnym też walczą o dusze do indoktrynacji.
    Jeżeli zindoktrynowane dziecko widzi miazgę swojego kościoła i marne szanse na swoją przyszłość w tej wspólnocie, a chce być mimo wszystko kimś innym, nie być składnikiem szarej masy, wybierze w przyszłości inną ideę lub inną religię. A można się domyślić, która z religii rozwija się w tej chwili najlepiej i która ma do zaproponowania o wiele więcej niż skostniałe struktury kk.
    Allahu akbar.
    4 2 Cytuj Zgłoś
  • 06.04.2015 - 16:30
    Chyba jednak trolle świętują Wielkanoc bo nie były aktywne a teraz się uaktywniły.Dzisiaj faktycznie nie ma żadnego święta .
    2 3 Cytuj Zgłoś
  • 06.04.2015 - 16:59
    Pozwólcie, że wtrącę nieco od siebie, odbiegając od wiodących wypowiedzi.

    Katolicyzm jest religią mającą odciągnąć ludzi od poczucia samotności we wszechświecie i nicości po śmierci.
    Biblia jest poradnikiem pozytywnego myślenia i samodoskonalenia. Nic w niej nadzwyczajnego. Więcej niż biblia daje choćby "Potęga podświadomości" Murphry'ego.
    Każdy ateista w tym smutnym, postkomunistycznym, skatolizowanym kraju będzie wyśmiany i obrażany przez poglądy jakie wyznaje.
    Otóż moi drodzy, nie wiem czy wiecie ale katolicyzm podobnie jak większość "starych" religii opiera się na kulcie słońca. Polecam poczytać. A więc z teoretycznego, obiektywnego punktu widzenia jesteście nadal poganami. Ograniczyliście tylko liczbę bóstwo nazywając ich resztki świętymi.
    Nie mam na celu nikogo obrazić, ale katolicyzm zakrawa miejscami na schizofrenię.
    3 5 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz