Forum » Społeczeństwo In Vitro & aborcja

  • Def Ibrylator 08.04.2016 - 14:47
    No i mam problem.

    1. Po co w katolickim kraju zakaz In Vitro i aborcji, jeżeli z automatu katolicy nie mogą używać tych metod ? To tak jakby w kraju wegetarian zakazano nagle spożywania mięsa. Kompletny brak sensu.

    2. A może Polska to już nie jest kraj katolicki, co można wydedukować z potrzeby wprowadzenia powyższego zakazu ?

    3. Jeżeli Polska nie jest krajem katolickim, to czy mniejszość może dyktować prawa większości ?

    To jak to jest z tym In Vitro i aborcją ? Czy w wolnym Państwie nie powinno być tak, że każdy ma własne sumienie i jest wolnym człowiekiem ?
    34 34 Cytuj Zgłoś
  • 08.04.2016 - 16:26
    Jakby Twoja matka poddała się aborcji,to byś teraz nie pisał że "wolny człowiek" może sobie zabijać nienarodzone dzieci
    32 29 Cytuj Zgłoś
  • 08.04.2016 - 16:43
    def_ibrylator napisał/a:
    No i mam problem.

    1. Po co w katolickim kraju zakaz In Vitro i aborcji, jeżeli z automatu katolicy nie mogą używać tych metod ? To tak jakby w kraju wegetarian zakazano nagle spożywania mięsa. Kompletny brak sensu.
    ?
    Bardzo zasadne pytanie, mam jeszcze inne porównanie; tak jakby ateistom zakazano przyjmowania komunii.

    def_ibrylator napisał/a:

    2. A może Polska to już nie jest kraj katolicki, co można wydedukować z potrzeby wprowadzenia powyższego zakazu ?
    ?
    Właśnie odwrotnie, Polska to kraj absolutnie katolicki, nie ze względu na ilość wyznawców, ale na strukturę państwa

    def_ibrylator napisał/a:

    3. Jeżeli Polska nie jest krajem katolickim, to czy mniejszość może dyktować prawa większości ?
    ?
    Może, bo przecież dyktuje.
    Ci którzy jeszcze nie chodzą do kościoła, błądzą, należy nad nimi pracować i przekonać ich do wiary.

    Ps.
    po to decydowaliśmy się na UE, by ci którym ustalony odgórnie światopogląd nie odpowiada, mogli wyemigrować z kraju do regionu UE, którego wrażliwość religijna jest równa z jego wrażliwością.
    Może się zdarzyć, że dla ochrony demografii kraju, góra zarządzi opuszczenie UE i uszczelnienie granic, dla obywateli RP (zwłaszcza młodych) , w obawie, że w kraju pozostaną tylko ich przodkowie.
    9 19 Cytuj Zgłoś
  • 08.04.2016 - 21:34
    po to samo co kodeks karny...
    i tyle w temacie..
    19 7 Cytuj Zgłoś
  • 09.04.2016 - 9:20
    Ja uważam że invitro powinno być w pełni dozwolone. Ludzie powinni mieć możliwość spłodzenia potomstwa i żadnych przeszkód nie powinno się im stawiać.

    Aborcja powinna być zakazana tak jak teraz. W sensie nie powinno się usuwać zdrowego potomstwa. To jest złe dla matki, nie mówiąc już o dziecku. Powinna jednak być możliwość przerwania ciąży w przypadku dziecka chorego, zagrożenia życia matki, gwałtu itd..

    Anykoncepcja tzw po stosunku powinna być dozwolona, dostępna bez recepty by zmniejsza liczbę niechcianych ciąż.

    Polska będzie w pełni katolicka już niedługo. Jak wymrze generacja 60 latków to nastąpi bardzo szybki wzrost % ateistów w społeczeństwie (na wzór Hiszpani). Młodzi są już dużo bardziej krytyczni wobec kościoła.
    29 28 Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 11.04.2016 - 12:53
    m_markos napisał/a:


    Polska będzie w pełni katolicka już niedługo. Jak wymrze generacja 60 latków to nastąpi bardzo szybki wzrost % ateistów w społeczeństwie (na wzór Hiszpani). Młodzi są już dużo bardziej krytyczni wobec kościoła.
    Bardziej krytyczni ? Śmiem twierdzić, że młodzież jest po prostu antykościelna. Jestem w okolicach 30stki i w moich dziesiątkach znajomych mam może 2 katolików. Może jeden praktykujący. A przekrój mam przez całe społeczeństwo - od ludzi sukcesu, po biednych, z problemami. Zostałem praktycznie sam (chociaż dla wielu ja to zaprzeczenie katolika, no ale cóż... )

    ziomal1 napisał/a:
    Jakby Twoja matka poddała się aborcji,to byś teraz nie pisał że "wolny człowiek" może sobie zabijać nienarodzone dzieci
    Gdybyś urodził się bez mózgu i z połową narządów wewnętrznych, też byś nie pisał na forum. A tak to miałbyś spokój. Albo w niebie, albo w nicości. W zależności od tego, która wersja jest prawdziwa.
    12 21 Cytuj Zgłoś
  • 11.04.2016 - 19:18
    def_ibrylator napisał/a:
    Bardziej krytyczni ? Śmiem twierdzić, że młodzież jest po prostu antykościelna. Jestem w okolicach 30stki i w moich dziesiątkach znajomych mam może 2 katolików. Może jeden praktykujący. A przekrój mam przez całe społeczeństwo - od ludzi sukcesu, po biednych, z problemami. Zostałem praktycznie sam (chociaż dla wielu ja to zaprzeczenie katolika, no ale cóż... )
    Zgadza się. Moje otoczenie to to samo. Do kościoła chodzi się tylko na pogrzeby/wesela/chrzty/komunie, nawet we swięta już nie chodzą. Następuje bardzo szybka laicyzacja społeczeństwa.

    A to co chce zrobić PIS i kościół z aborcją to przegięcie. NIe wiem co nimi kieruje, jesli to motywacja religijna to ja dziękuję za taki kościół.

    Mam nieprzyjemność chodzić ostatnio po szpitalach, jak widzę jak niektórzy cierpią to podpisał bym się rękami i nogami pod legalizacją mariuhany.
    15 16 Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 12.04.2016 - 9:07
    m_markos napisał/a:

    A to co chce zrobić PIS i kościół z aborcją to przegięcie. NIe wiem co nimi kieruje, jesli to motywacja religijna to ja dziękuję za taki kościół.
    Kiedyś sobie tłumaczyłem, że Kościół musi tak robić, bo to zgodne z Biblią, kanonem i tak dalej. Ale kurde, świat jest dzisiaj tysiąc razy bardziej skomplikowany niż w momencie, gdy powstawało chrześcijaństwo. Ludzie wymagają zrozumienia, pomocy od kościoła a nie ciągłego stania "po drugiej stronie barykady". Jak umrą 60 latki, to komu kościół będzie pomocny ? Na pewno nie nam.

    Wiem, że kościół nie może być na każde zawołanie ludzi, bo co to by za wiara była. Ale wszystko to idzie w takim kierunku, że z roku na rok coraz więcej ludzi (wierzących głęboko w boga !) odsuwa się od kościoła widząc w nim zagrożenie i coś, co niszczy zamiast naprawiać.
    13 16 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2016 - 12:33
    def_ibrylator napisał/a:
    Kiedyś sobie tłumaczyłem, że Kościół musi tak robić, bo to zgodne z Biblią, kanonem i tak dalej. Ale kurde, świat jest dzisiaj tysiąc razy bardziej skomplikowany niż w momencie, gdy powstawało chrześcijaństwo.....
    Biblia jest ponadczasowa - to jej fenomen, ale by to zrozumieć trzeba ja poznać.

    W temacie in vitro i aborcji - NIE ZABIJAJ - i to w zupełności wystarczy.....

    23 7 Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 12.04.2016 - 12:55
    krabik napisał/a:
    Biblia jest ponadczasowa - to jej fenomen, ale by to zrozumieć trzeba ja poznać.

    W temacie in vitro i aborcji - NIE ZABIJAJ - i to w zupełności wystarczy.....
    W Biblii Bóg zabija 2 400 173 osób. Są równi i równiejsi ?
    13 19 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2016 - 15:12
    krabik napisał/a:
    W temacie in vitro i aborcji - NIE ZABIJAJ - i to w zupełności wystarczy.....
    Nie zabijaj nie odnosi się do In-Vitro. Pary chcą mieć potomstwo a różne przyczyny biologiczne (i kościół!!) stoją im na przeszkodzie przez ich chorą politykę.

    Aborcja. Ja uważam że nie powinna być dozwolona. Lecz jeśli badania prenatalne mówią że dziecko jest chore (down .itp) to ja uważam lepiej naprawdę zakończyć życie w zarodku niż ono się męczyło póżniej przez całe życie.
    Można wiele słów mądrych mówić jakie to życie ludzie jest cenne ale równocześnie rzeczywistość pokazuje że hospicja są pełne osób porzuconych które żyją, cierpią i nikt się nimi nie interesuje.
    8 8 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2016 - 16:57
    def_ibrylator napisał/a:
    W Biblii Bóg zabija 2 400 173 osób. Są równi i równiejsi ?
    Bóg nie jest człowiekiem.
    11 3 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2016 - 17:03
    m_markos napisał/a:
    Nie zabijaj nie odnosi się do In-Vitro. Pary chcą mieć potomstwo a różne przyczyny biologiczne (i kościół!!) stoją im na przeszkodzie przez ich chorą politykę.

    Aborcja. Ja uważam że nie powinna być dozwolona. Lecz jeśli badania prenatalne mówią że dziecko jest chore (down .itp) to ja uważam lepiej naprawdę zakończyć życie w zarodku niż ono się męczyło póżniej przez całe życie.
    Można wiele słów mądrych mówić jakie to życie ludzie jest cenne ale równocześnie rzeczywistość pokazuje że hospicja są pełne osób porzuconych które żyją, cierpią i nikt się nimi nie interesuje.
    Idąc tym tokiem rozumowym prędzej czy później dojdziemy do tego że będzie można zlikwidować nienarodzone dziecko bo ma nieodpowiedni kolor oczu czy jest dziewczynkom a nie chłopcem. Takiemu maciusiowi z klanu odmawialibyście prawa dożycia a zobaczcie jaki sympatyczny z niego wyrósł gość. Swoją drogą wszelkiej maści lewactwo jak zawsze jest nie logiczne w swoich pomylonych ideach. Z jednej strony wciskają kit o równości np: paraolimpiady na której też startują osoby "uszkodzone" od urodzenia z olimpiadą a z drugiej nie widzą nic niestosownego w spuszczaniu w kiblu płodu który mógłby mieć np: zespół downa.
    Straszni hipokryci..

    A i "Nie zabijaj" też odnosi się do In-Vitro..
    14 8 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2016 - 17:43
    Walker84 napisał/a:
    A i "Nie zabijaj" też odnosi się do In-Vitro..
    Jasne. A sex oralny to kanibalizm.

    Nie odmawiam nikomu prawa do życia, nawet Maciusiowu. To jest osobista decyzja każdej pary. Jednak trudowi wychowania dziecka upośledzenia jednak nie podoła każda para. Widziałem nieraz ból w oczach matki która była chora i miała wizję że przeżyje swoje dziecko które jest upośledzone, nie da się opisać tej troski.

    Osobiście wolał bym się nie urodzić w ogóle niż urodzić się "warzywkiem".

    A... Czystość rasy (kolor oczu) to domena prawicowców a nie lewaków. Lewacy akceptują cechy jak leci. W sumie jedni i drudzy to dla mnie abstrakcja, skrajne poglądy są złe.
    8 6 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2016 - 17:56
    m_markos napisał/a:
    Jasne. A sex oralny to kanibalizm.

    Nie odmawiam nikomu prawa do życia, nawet Maciusiowu. To jest osobista decyzja każdej pary. Jednak trudowi wychowania dziecka upośledzenia jednak nie podoła każda para. Widziałem nieraz ból w oczach matki która była chora i miała wizję że przeżyje swoje dziecko które jest upośledzone, nie da się opisać tej troski.

    Osobiście wolał bym się nie urodzić w ogóle niż urodzić się "warzywkiem".

    A... Czystość rasy (kolor oczu) to domena prawicowców a nie lewaków. Lewacy akceptują cechy jak leci. W sumie jedni i drudzy to dla mnie abstrakcja, skrajne poglądy są złe.
    Jak biorą pod uwagę usunięcie nienarodzonego dziecka z powodu zespołu downa to znaczy że nie akceptują. Zresztą jest wiele rzeczy których oni nie akceptują.
    Reszta to oczywiście twoje subiektywna opinia z tym co byś "wolał"
    8 1 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2016 - 18:12
    Jak zwykle najmądrzejszy.......
    1 5 Cytuj Zgłoś
  • 12.04.2016 - 18:28
    Walker84 napisał/a:
    Jak biorą pod uwagę usunięcie nienarodzonego dziecka z powodu zespołu downa to znaczy że nie akceptują. Zresztą jest wiele rzeczy których oni nie akceptują. Reszta to oczywiście twoje subiektywna opinia z tym co byś "wolał"
    Moja opinia nie jest od odosobniona, tak jak ja uważa połowa polaków.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sondaz-CBOS-wiekszosc-za-mozliwoscia-aborcji-min-przy-zagrozeniu-zycia-matki,wid,18252726,wiadomosc.html?ticaid=116d22

    Rozwalają mnie tacy obrońcy życia jak Ty. Byle urodzić, co potem to nie ważne. Znam przypadki, gdzie dziecko cierpi, rodzice cierpią, na leczenie czeka się latami, bieda przez cały czas, dziecko nie kontaktuje.

    No ale cóż dobra zmiana idzie. Koniec kompromisów społecznych. Tylko kato-pisowski punkt widzenia będzie obowiązywał.
    10 10 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 12.04.2016 - 20:08
    m_markos napisał/a:

    Mam nieprzyjemność chodzić ostatnio po szpitalach, jak widzę jak niektórzy cierpią to podpisał bym się rękami i nogami pod legalizacją mariuhany.
    A ja miałem przyjemność być kilka lat temu na rekolekcjach uzdrowienia wewnętrznego. To co z nich najmocniej zapamiętałem to że dużo więcej osób niż bym się spodziewał nadal mocno cierpi z powodu dokonanej przed wielu laty aborcji, lub pomocy w niej. Pomimo że wielokrotnie słyszeli, że Bóg juz dawno ten grzech przebaczył i pomimo rad aby do tego już nie wracać - nie rozgrzebywać starych ran.
    8 4 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 12.04.2016 - 20:45
    Dyskusje na ten temat trzeba rozpocząć od podstawowego pytania: Czy to jest człowiek czy nie?
    Kościół naucza że tak jest to człowiek. A jeżeli ktoś jest niewierzący? To też na chłopski rozum moment w którym powstaje człowiek powinien być jakimś momentem przełomowym - a najbardziej przełomowe jest poczęcie.
    W Biblii takim znamiennym dla mnie w tym temacie jest opis nawiedzenia św. Elżbiety przez Maryję...

    Przyjmuję że człowiekiem jest się od momentu poczęcia. Zatem dla mnie te pytania brzmią nieco inaczej:
    - Czy można zabić człowieka które poczęte zostało w wyniku gwałtu?
    - Czy można zabić człowieka pigułką "dzień po"?
    - Czy można zabić człowieka niepełnosprawnego?
    - Czy można zabić człowieka, którego życie zagraża zdrowiu innego człowieka?
    - Czy można zabić człowieka, którego życie zagraża poważnie życiu drugiego człowieka?
    - Czy można zabić człowieka, który i tak po ludzku jest pewne że i tak niebawem umrze w męczarni?
    - Czy można zabić kogoś, kto nie wiadomo czy jest człowiekiem czy nie?

    Jeżeli jednak nawet przyjąć, że w którymś z tych przypadków można zabić, to pozostaje pytanie w jaki sposób i kiedy? Czy tylko do bodajże 3 miesiąca licząc od poczęcia? A może lepiej tak jak to było w starożytnej bodajże Sparcie do 21 miesiąca od poczęcia? Albo chociaż do czwartego trymestru - wtedy diagnoza czy kwalifikuje się do zabicia byłą by niekiedy prostsza, dokładniejsza i tańsza.
    8 5 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 12.04.2016 - 21:04
    A w jaki sposób zabić? Nierzadko nienarodzone dziecko dziecko traktuje się gorzej jak zwierzę. Zabija się go długotrwale bez środków znieczulających.

    Ktoś może powiedzieć: Ale ja uważam że to nie jest człowiek. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że ktoś tak uważa, że ktoś ma mniejsze czy większe wątpliwości, ale nie jestem wstanie sobie wyobrazić, aby ktoś miał absolutną pewność, że to nie jest człowiek. A myśliwy? A myśliwy nie ma prawa strzelać póki się nie upewni że strzela do zwierzyny, a nie człowieka.
    6 3 Cytuj Zgłoś
  • 13.04.2016 - 6:38
    sh_ma napisał/a:
    Dyskusje na ten temat trzeba rozpocząć od
    -
    -
    - Czy można zabić kogoś, kto nie wiadomo czy jest człowiekiem czy nie?

    Jeżeli jednak nawet przyjąć, że w którymś z tych przypadków można zabić, to pozostaje pytanie w jaki sposób i kiedy? .
    Można zabić, Tuska, choć nie wiadomo cz jest człowiekiem. W sposób? Przez powieszenie.
    5 7 Cytuj Zgłoś
  • 13.04.2016 - 9:05
    sh_ma napisał/a:
    A ja miałem przyjemność być kilka lat temu na rekolekcjach uzdrowienia wewnętrznego. To co z nich najmocniej zapamiętałem to że dużo więcej osób niż bym się spodziewał nadal mocno cierpi z powodu dokonanej przed wielu laty aborcji, lub pomocy w niej. Pomimo że wielokrotnie słyszeli, że Bóg juz dawno ten grzech przebaczył i pomimo rad aby do tego już nie wracać - nie rozgrzebywać starych ran.
    Nie wątpię w to. Gdyby moja żona miała urodzić chore dziecko to cierpiał bym wewnętrznie niezależnie od tego czy ona by to dziecko usunęła czy też urodziła chore dziecko którym trzeba się nim opiekować i ktore nigdy nie zadaptowało by się do społeczeństwa.

    Ludzie powinni miec ten wybór. Obecny kompromis aborcyjny jest dobry. Nie rozumiem dlaczego kościół korzystając z większości PISu w sejmie chce to zmieniać.

    W ogóle kościół ostatnio zalicza u mnie same minusy:
    *Odgrzebanie wojny aborcyjnej.
    *Zapowiedz obecność arcybiskupa Paetza na rocznicy chrztu
    *Wspieranie teorii spiskowych PISu na temat wypadku Smoleńskiego.
    *Możliwość nabywania przez kościół ziemi rolnej podczas gdy większości Polaków pozbawiono tej możliwości.

    Coraz bardziej mnie razi ich polityka.
    12 4 Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 13.04.2016 - 10:08
    m_markos napisał/a:
    Ludzie powinni miec ten wybór
    Po prostu ! Tak mało chcemy jako społeczeństwo - mieć wolny wybór.
    10 5 Cytuj Zgłoś
  • 13.04.2016 - 11:11
    def_ibrylator napisał/a:
    Po prostu ! Tak mało chcemy jako społeczeństwo - mieć wolny wybór.
    ale każdy człowiek musi ( powinien ) mieć świadomość , że ma kontrole nad swoim ,,wolnym wyborem ,,i że musi się liczyć ze skutkami swoich wyborów . Kim stanie się człowiek , któremu wszystko będzie dane i na wszystko będzie miał pozwolenie ? to by nas zgubiło i doprowadziło do zaniku człowieczeństwa .
    5 3 Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 13.04.2016 - 11:40
    jasmin napisał/a:
    ale każdy człowiek musi ( powinien ) mieć świadomość , że ma kontrole nad swoim ,,wolnym wyborem ,,i że musi się liczyć ze skutkami swoich wyborów . Kim stanie się człowiek , któremu wszystko będzie dane i na wszystko będzie miał pozwolenie ? to by nas zgubiło i doprowadziło do zaniku człowieczeństwa .
    A wiesz, że jednym z filarów wiary jest posiadanie wolnej woli ? Bóg stworzył nas na własne podobieństwo. Jeżeli 50% populacji jest za aborcją a 50% nie, to chyba musi świadczyć o tym, że sam Bóg w tej kwestii nie do końca jest pewny (z przymrużeniem oka).

    A tak na serio - każdy człowiek powinien mieć nieograniczone prawo nad decydowaniem nad własnym życiem, własnym ciałem i własnymi konsekwencjami czynów, jeżeli jest pełnoletni. Jeżeli tak nie będzie, niedługo dojdziemy do skrajności, kiedy system będzie kontrolował większość naszych decyzji pod przykrywką dbania o szeroko pojęte reguły. Z tego miejsca również nie mogę zrozumieć, dlaczego dorosły człowiek nie może sam, dobrowolnie zapalić zioła, wciągnąć koksu albo wybrać się do kliniki i pożegnać się z tym światem.
    9 5 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 13.04.2016 - 17:09
    m_markos napisał/a:

    Ludzie powinni miec ten wybór.
    Tak - ludzie powinni mieć wybór. Ludzie zostali także obdarzeni przez Boga wolną wolą - także małe dzieci! Ale jak zapytać nienarodzone dziecko czy chce się urodzić żywe czy martwe?

    Arcybiskup senior dostał list z Watykanu w tym tygodniu. Jest tam napisane że nie wolno mu się pojawiać na tych uroczystościach.

    Ja nie wiem czy to był spisek ze Smoleńskiem czy nie. Wiem natomiast że trzeba było by być głupkiem, aby badając tą sprawę nie zauważyć, że Rosja nie chce aby sprawa wyszła na jaw, i że Tusk który niedawno awansował im w tym pomógł. Czy umyślnie czy nie umyślnie tego nie wiem, ale pomógł.

    Jezus za Jego ziemskiego życia też co najmniej dwukrotnie dostał sporo minusów od ludzi i co zmienił zdanie? Nie! tylko zapytał dwunastu: "Czy i wy chcecie odejść?"
    3 2 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 13.04.2016 - 17:21
    def_ibrylator napisał/a:
    wybrać się do kliniki i pożegnać się z tym światem.
    Jak ktoś chce sobie odebrać życie to nie potrzebuje do tego kliniki.

    Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze albo diabła. W przypadku in-vitro, aborcji, eutanazji o jedno i drugie - a najbardziej w eutanazji. Tutaj najłatwiej zauważyć, że chodzi o zbawienie dusz i o duże pieniądze. A jeżeli ktoś cierpi, trudno mu o nadzieję i nie ma kochających ludzi obok siebie to niewiele trzeba aby go namówić na eutanazję. A ile przy tym oszczędności skoro ponoć statystycznie ostatnie 6 miesięcy życia człowieka kosztuje służbę zdrowia więcej kasy i niż cała pozostała część życia.

    I tak robi nam się łańcuszek: in-vitro -> aborcja -> eutanazja -> migracja szpitalna
    Im więcej in-vitro tym więcej aborcji (bo odsetek dzieci kwalifikujących się do aborcji wg obecnego prawa jest statystycznie większy)
    Im więcej aborcji tym prościej wprowadzić eutanazję (bo pierwsze lody przełamane a ponadto część pytań zadanych przeze mnie kilka postów wyżej pasuje nie tylko do aborcji, ale również do eutanazji)
    Im więcej eutanazji tym więcej ludzi starszych jeździ do szpitali za granicę tam, gdzie eutanazja nie jest dopuszczalna (patrz Holendrzy leczący się w Niemczech)
    5 4 Cytuj Zgłoś
  • 13.04.2016 - 17:48
    My dalej roztrząsamy aborcję, a naukowcy modyfikują od niedawna embriony i potem wyrzucają je do śmietnika.. Człowiek chyba zapomina, że nie jest bogiem.
    W każdym razie ten, kto mówi, że kobiety żałują aborcji chyba nie wie ile jest takich, które po zabiegu odczuwają.. ulgę. Problem taki, że z jednej strony dla katolika to grzech, ale z drugiej w Polsce nie mieszkają wyłącznie katoliczki, poza tym dajmy ludziom decydować, w końcu to ich życie, ich sumienie. Alkoholizm to też grzech, a monopolowe jakoś co rusz powstają za rogiem, jak grzyby po deszczu. Kościół powinien wykazać więcej zrozumienia, żeby pomóc wiernym, bo myślę, że każdy, z macicą czy bez, ma dylemat jakie stanowisko zająć w tej sprawie, a łatwo się wypowiadać, dopóki problem nie dotyczy nas samych.
    4 3 Cytuj Zgłoś
  • 13.04.2016 - 18:52
    cojestdoktorku napisał/a:
    My dalej roztrząsamy aborcję, a naukowcy modyfikują od niedawna embriony i potem wyrzucają je do śmietnika.. Człowiek chyba zapomina, że nie jest bogiem.
    W każdym razie ten, kto mówi, że kobiety żałują aborcji chyba nie wie ile jest takich, które po zabiegu odczuwają.. ulgę. Problem taki, że z jednej strony dla katolika to grzech, ale z drugiej w Polsce nie mieszkają wyłącznie katoliczki, poza tym dajmy ludziom decydować, w końcu to ich życie, ich sumienie. Alkoholizm to też grzech, a monopolowe jakoś co rusz powstają za rogiem, jak grzyby po deszczu. Kościół powinien wykazać więcej zrozumienia, żeby pomóc wiernym, bo myślę, że każdy, z macicą czy bez, ma dylemat jakie stanowisko zająć w tej sprawie, a łatwo się wypowiadać, dopóki problem nie dotyczy nas samych.
    Jestem czasem klientem monopolowych ale znowu alkoholikiem nie jestem.
    Kościół postawił sprawę jasno trzymając się odwiecznej zasady "Nie zabijaj". I jeżeli w tym kraju jest powiedzmy 85 procent katolików a połowa z nich jest za aborcją to znaczy że łamią zasady tej organizacji. Jak jestem w organizacji to trzymam się zasad.Proste.
    Ludzie chyba nie zdają sobie nawet sprawy jakie są zasady obowiązujące w ich organizacji.
    9 1 Cytuj Zgłoś
  • 13.04.2016 - 20:41
    @Walker84
    Trzymaj się dalej tych zasad. Bądź posłuszny, nie zadaj pytań a będziesz idealnym katolikiem...

    To nic że kościołem targa chciwość, afery pedofilskie itd. Prawdziwy katolik ma się trzymać zasad nawet jak dostaje majtki z napisem ROMA od duchownego.

    Ja tam uważam że dobrze że nie wszyscy trzymali się "odwiecznych zasad kościoła" bo dalej mielibyśmy inkwizycję, wyprawy krzyżowe, stosy, prawo "oko za oko, ząb za ząb" a ziemia była dalej płaska.

    Mam nadzieje że ten 1-2% dzieci które możliwe że urodzą się z poważnymi wadami po zaostrzeniu ustawy aborcyjnej będą was straszyć po nocach za to że musiały się męczyć w tym życiu.

    Ech, prawdziwi katolicy i ich postrzeganie dobra i zła :/
    4 7 Cytuj Zgłoś
  • 13.04.2016 - 21:07
    Walker84 napisał/a:
    Jestem czasem klientem monopolowych ale znowu alkoholikiem nie jestem.
    Chodziło mi oczywiście nie o to, ale to, że istnienia monopolowych nikt nie zabrania, a stąd bierze się alkohol, który jest częstym źródłem problemów. Dlaczego? (pomińmy fakt, że państwo zarabia na akcyzie) Bo każdy odpowiada za siebie.
    3 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 13.04.2016 - 22:09
    cojestdoktorku napisał/a:
    Człowiek chyba zapomina, że nie jest bogiem.
    ...a łatwo się wypowiadać, dopóki problem nie dotyczy nas samych.
    Tylko z tym fragmentem się zgadzam. Częściowo z pierwszym zdaniem, a z resztą nie.
    cojestdoktorku napisał/a:

    W każdym razie ten, kto mówi, że kobiety żałują aborcji chyba nie wie ile jest takich, które po zabiegu odczuwają.. ulgę.
    Choć ja akurat takich nie spotkałem, to nie wykluczone że takowe są. Niemniej pamiętaj że pozory mylą. Czasem bardzo mylą. Lepper tuż przed "samobójstwem" pozornie był bardzo szczęśliwym człowiekiem.
    cojestdoktorku napisał/a:

    Problem taki, że z jednej strony dla katolika to grzech, ale z drugiej w Polsce nie mieszkają wyłącznie katoliczki, poza tym dajmy ludziom decydować, w końcu to ich życie, ich sumienie.
    Tak dopóki to tylko ich życie i ich sumienie, a więc nie zabijajmy dziecka i nie zmuszajmy innych do pomocy w zabijaniu dzieci. Nie zmuszajmy farmaceutów do sprzedawania środków które mogą działać wczesnoporonne - bo to już wtedy nie tylko o nasze sumienie chodzi.

    "katoliczki"? O czuję się urażony! To już mój plemnik nie ma nic do powiedzenia? Żadnego aktu zrzeczenia się praw własności nie podpisywałem!

    cojestdoktorku napisał/a:

    Kościół powinien wykazać więcej zrozumienia, żeby pomóc wiernym, bo myślę, że każdy, z macicą czy bez, ma dylemat jakie stanowisko zająć w tej sprawie
    Próbować zrozumieć tak, tłumaczyć tak, ale nie zmieniać i nie naginać nauki po to, aby owieczki nie uciekły. Jezus po bardzo trudnym kazaniu dla wiernych zapytał apostołów: "Czy i wy chcecie odejść?"
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 13.04.2016 - 22:24
    Pardon za nieposzanowanie dla plemnika, ale mówiąc o aborcji, koncentrujemy się raczej na zagrożeniu życia kobiet, a nie ich partnera seksualnego. To chyba oczywiste, że w przypadku pary decyzja powinna być wspólna, ale to kobieta jest główną (przepraszam panie, że tak to nieładnie ujmę) "zainteresowaną" i z czynników czysto biologicznych (przywiązanie do potomstwa) to ją bardziej ten zabieg dotknie, jeśli dotknie w ogóle.
    3 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 13.04.2016 - 22:30
    m_markos napisał/a:
    @Walker84
    Trzymaj się dalej tych zasad. Bądź posłuszny, nie zadaj pytań a będziesz idealnym katolikiem...
    Być posłusznym nie oznacza brak zadawania pytań. To że dziecko bez przerwy pyta " a dlaczego?" nie musi oznaczać ze nie słucha rodziców.
    m_markos napisał/a:

    Ja tam uważam że dobrze że nie wszyscy trzymali się "odwiecznych zasad kościoła" bo dalej mielibyśmy inkwizycję, wyprawy krzyżowe, stosy, prawo "oko za oko, ząb za ząb" a ziemia była dalej płaska.
    prawo "oko za oko..." to nie jest chrześcijański drogowskaz.
    wyprawy krzyżowe to dzieło władców a nie teologów, którzy już ponad 1000 lat temu je krytykowali
    a inkwizycja niestety tylko początkowo dotyczyła tylko duchowieństwa. Po prostu jak ją wprowadzano był wielki bajzel wśród kleru.
    Jeszcze zapomniałeś o uczelniach, który powstały dzięki Kościołowi, a jednymi z pierwszych wydziałów były teologiczne.
    m_markos napisał/a:

    Mam nadzieje że ten 1-2% dzieci które możliwe że urodzą się z poważnymi wadami po zaostrzeniu ustawy aborcyjnej będą was straszyć po nocach za to że musiały się męczyć w tym życiu.
    Jeżeli zaostrzą ustawę antyaborcyjną i jednocześnie zakażą in-vitro i środków wczesnoporonnych to na pewno liczba rodzących się dzieci niepełnosprawnych zmaleje.

    Ale jest jeszcze cos ważniejszego. Jeżeli można zabijać poważnie niepełnosprawne dzieci w łanie matki, to dlaczego nie zabijać poważnie niepełnosprawne osoby dorosłe np. po wypadku? Jeżeli dobrze pamiętam to hitlerowcy prawie jednocześnie wprowadzali aborcję i eutanazję niepełnosprawnych.
    4 2 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 13.04.2016 - 22:35
    cojestdoktorku napisał/a:
    Pardon za nieposzanowanie dla plemnika, ale mówiąc o aborcji, koncentrujemy się raczej na zagrożeniu życia kobiet, a nie ich partnera seksualnego. To chyba oczywiste, że w przypadku pary decyzja powinna być wspólna, ale to kobieta jest główną (przepraszam panie, że tak to nieładnie ujmę) "zainteresowaną" i z czynników czysto biologicznych (przywiązanie do potomstwa) to ją bardziej ten zabieg dotknie, jeśli dotknie w ogóle.
    Faktycznie zabieg aborcji czasem dotyka kobietę - ale w drugiej kolejności. W pierwszej kolejności dotyka zabijane dziecko! Facetów też dotyka. Przypuszczam że to mógł być powód dlaczego mój wujek umarł bezdzietnie.

    Mówiąc o aborcji koncentrujemy się raczej na dziecku, które nie jest przedmiotem
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 14.04.2016 - 8:28
    sh_ma napisał/a:
    Jeżeli zaostrzą ustawę antyaborcyjną i jednocześnie zakażą in-vitro i środków wczesnoporonnych to na pewno liczba rodzących się dzieci niepełnosprawnych zmaleje.
    Napewno tak będzie... Mówisz to Ty, kościół czy naukowcy? Ale nie, bo Ci ostatni zdecydowanie nie definiują takich herezji.

    O uszkodzeniach i wadach płodu decydują czynniki genetyczne oraz środowiskowe. Łączenie tego z invitro i aborcją która jest stosowana do niewielkiej części społeczeństwa to zwykłe nadużycie i zakłamanie.

    W temacie się już wypowiedziałem, stanowisko kościoła jest dla mnie nie do przyjęcia, popieram to co twierdzą niektórzy bioetycy, przy tym zostanę i to będę popierał:
    -------------
    Upośledzenie płodu czy zagrożenie jego życia jest samo w sobie gigantycznym nieszczęściem. Zakaz przerwania ciąży w takiej sytuacji oznacza akceptację dla dodatkowego cierpienia, którego można uniknąć.
    -------------
    2 3 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 14.04.2016 - 10:00
    http://wybierajzycie.pl/pytania-i-odpowiedzi/
    Czy ja dobrze rozumiem punkt 7 i 9, ze mówią one o wyjątku od reguły, w którym to wyjątku będzie można zgodnie z projektem nowej ustawy antyaborcyjnej świadomie doprowadzić do śmierci nienarodzonego dziecka?
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 14.04.2016 - 10:08
    m_markos napisał/a:

    Upośledzenie płodu czy zagrożenie jego życia jest samo w sobie gigantycznym nieszczęściem. Zakaz przerwania ciąży w takiej sytuacji oznacza akceptację dla dodatkowego cierpienia, którego można uniknąć.
    Idąc tym tokiem rozumienia należało by powiedzieć:
    Upośledzenie człowieka czy zagrożenie jego życia jest samo w sobie gigantycznym nieszczęściem. Zakaz przerywania życia w takiej sytuacji (szczególnie gdy mamy do czynienia z nieuleczalnie chorym, na którego już nawet narkotyki nie działają znieczulająco) oznacza akceptację dla dodatkowego cierpienia, które można uniknąć.
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 14.04.2016 - 10:15
    m_markos napisał/a:
    Napewno tak będzie... Mówisz to Ty, kościół czy naukowcy? Ale nie, bo Ci ostatni zdecydowanie nie definiują takich herezji.

    O uszkodzeniach i wadach płodu decydują czynniki genetyczne oraz środowiskowe. Łączenie tego z invitro i aborcją która jest stosowana do niewielkiej części społeczeństwa to zwykłe nadużycie i zakłamanie.
    Mówią o tym dane statystyczne a nie ja czy Kościół.
    Wspomniałem juz o pewnym lekarzu ze wschodu. On powiedział, ze jeżeli chcą dać kasę na in-vitro to niech także dadzą dodatkową kasę na leczenie i rechabilitację niepełnosprawnych, bo ich odsetek wśród urodzonych po sztucznym zapłodnieniu jest znacznie większy niż odsetek wśród urodzonych naturalnie. I bynajmniej nie trzeba skomplikowanej wiedzy i dużej wyobraźni aby się domyslić dlaczego tak jest.
    6 1 Cytuj Zgłoś
  • 14.04.2016 - 12:49
    m_markos napisał/a:
    Nie zabijaj nie odnosi się do In-Vitro. Pary chcą mieć potomstwo a różne przyczyny biologiczne (i kościół!!) stoją im na przeszkodzie przez ich chorą politykę.
    Proponuje bardziej zagłębić sie w temat in vitro - oczywiście że to jest również zabijanie, bo jak inaczej nazwać mordowanie ponad liczebnych zarodków.... Tylko skrajny egoizm czyli tzw CHĘĆ POSIADANIA - może doprowadzać do tego że "rodzice" decydują sie zamordować pięcioro, siedmioro lub więcej swoich dzieci by urodziło się jedno !!! Czy to jest miłość rodzicielska ??? !
    3 7 Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 14.04.2016 - 13:04
    krabik napisał/a:
    Proponuje bardziej zagłębić sie w temat in vitro - oczywiście że to jest również zabijanie, bo jak inaczej nazwać mordowanie ponad liczebnych zarodków.... Tylko skrajny egoizm czyli tzw CHĘĆ POSIADANIA - może doprowadzać do tego że "rodzice" decydują sie zamordować pięcioro, siedmioro lub więcej swoich dzieci by urodziło się jedno !!! Czy to jest miłość rodzicielska ??? !
    Zdajesz sobie sprawę ile set tysięcy zapłodnionych zarodków umiera corocznie w Polsce w sposób naturalny ("bo Bóg tak chciał") ? Poczytaj wywiady z ginekologami, z lekarzami. Często kobiety nie wiedzą, że były w ciąży, bo ciało odrzuca zapłodnioną komórkę. Ponoć jest to już plaga, przy obecnej diecie, antybiotykoterapii, masowymi problemami z hormonami u kobiet.

    Niedługo się okaże, że InVitro będzie bezpieczniejsze niż naturalne poczęcie. Chociaż wolałbym takich czasów nie dożyć, bo to by znaczyło, że wszystko dookoła - środowisko, jedzenie, tryb życia - nas zabija. W sumie, tak właśnie się dzieje.

    Być może w przyszłości jedyną metodą prokreacji będzie tworzenie ludzi w labolatoriach. Być może ludzie już nie będą zdolni do rozrodu. Wszystko idzie w tym kierunku. Jeżeli Bóg dał nam umysł i inteligencję, walczmy o nasz gatunek jak najdłużej.
    4 3 Cytuj Zgłoś
  • 14.04.2016 - 13:28
    krabik napisał/a:
    Proponuje bardziej zagłębić sie w temat in vitro - oczywiście że to jest również zabijanie, bo jak inaczej nazwać mordowanie ponad liczebnych zarodków.... Tylko skrajny egoizm czyli tzw CHĘĆ POSIADANIA - może doprowadzać do tego że "rodzice" decydują sie zamordować pięcioro, siedmioro lub więcej swoich dzieci by urodziło się jedno !!! Czy to jest miłość rodzicielska ??? !
    Masakra jaką ignorancją wykazują sie przciwnicy in vitro! Osoby starające się o dziecko są ostatnimi, którzy zabiliby poczęte zarodki!
    Znam wiele osób, dla których in vitro było jedynym sposobem na posiadanie dziecka (I dzięki tej metodzie jest sporo takich cudownych dzieci także w naszych zapyziałych Myślenicach). Zwykle dochodzi do zapłodnienia kilku komórek, z czego jeżeli w ogóle się zapłodnią, rozwiną I wtrwają do dnia transferu zostaje najczesciej od 1 do 2-3. To jest bardzo trudna procedura i często nie udaje się za pierwszym razem i w efekcie wszystkie komórki, z aczasem, sa transferowane do macicy.
    Jeżeli ktos ma dylematy moralne z tym zwiazane, można to ominąć zapłodniajac taka ilość komórek na jakie zezwala sumienie lub przetransferowac z czasem wszystkie zaplodnione. Mozna oddac do adopcji zaplodniona komorke. Jest tyle mozliwosci zatem mówienie o in vitro jak o zabijaniu jest skrajna ignorancją tego tematu. Ludzie decydujacy sie na in vitro nie robia tego ot tak, to jest desperacyjne czekanie na dziecko i nikt pochopnie nie marnuje takich cennych zarodkow.

    Oby przeciwnicy in vitro nigdy nie doswiadczyli bólu zwiazanego z brakiem posiadania dziecka. Choc moze jak doswiadcza, to zrozumieja.
    Pozdrawiam,
    Maggie
    10 1 Cytuj Zgłoś
  • 14.04.2016 - 13:40
    krabik napisał/a:
    Proponuje bardziej zagłębić sie w temat in vitro - oczywiście że to jest również zabijanie, bo jak inaczej nazwać mordowanie ponad liczebnych zarodków.... Tylko skrajny egoizm czyli tzw CHĘĆ POSIADANIA - może doprowadzać do tego że "rodzice" decydują sie zamordować pięcioro, siedmioro lub więcej swoich dzieci by urodziło się jedno !!! Czy to jest miłość rodzicielska ??? !
    20% par ma problemy z zajściem w ciążę. Środowisko jest coraz bardziej zatrute.
    Stres codzienności jest dużo większy niż był dawniej. Płodność mężczyzn pogarsza się w zatrważającym tępie. A wy chcecie cały aspekt rozrodczości zostawić dokładnie tak samo jak było tysiąc lat temu...

    Powodzenia. Korzystajcie z teraźniejszej chwili gdy macie unię PISu z kościołem. Możecie forsować te Wasze chore projekty.

    Dobrze że granice są otwarte i każda para z problemami rozrodczymi będzie mogła jechać za parę groszy do kraju gdzie "jedynie słuszna religijna wykładnia" nie będzie obowiązywała.
    6 3 Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 14.04.2016 - 14:17
    m_markos napisał/a:
    20% par ma problemy z zajściem w ciążę. Środowisko jest coraz bardziej zatrute.
    Stres codzienności jest dużo większy niż był dawniej. Płodność mężczyzn pogarsza się w zatrważającym tępie. A wy chcecie cały aspekt rozrodczości zostawić dokładnie tak samo jak było tysiąc lat temu...

    Powodzenia. Korzystajcie z teraźniejszej chwili gdy macie unię PISu z kościołem. Możecie forsować te Wasze chore projekty.

    Dobrze że granice są otwarte i każda para z problemami rozrodczymi będzie mogła jechać za parę groszy do kraju gdzie "jedynie słuszna religijna wykładnia" nie będzie obowiązywała.
    zdjecie

    A potem płaczą, że Polska umiera bo dzieci coraz mniej i wymyślają program pińćset plus, żeby się rozmnażali. Śmiech przez łzy, ręce opadają.
    6 4 Cytuj Zgłoś
  • 14.04.2016 - 14:41
    Tak sobie czytam wszystkie wypowiedzi i idac tokiem myślenia niektórych to facet który spuszcza sie nie w pochwie kobiety tez jest morderca tak jak pary, które zdecydowaly sie na aborcje albo jak ci popierający eutanazje... A wiec drodzy "katolicy" który z was może przysiąc ze nigdy przenigdy nie robił sobie dobrze ???
    4 6 Cytuj Zgłoś
  • 14.04.2016 - 19:28
    m_markos napisał/a:
    Napewno tak będzie... Mówisz to Ty, kościół czy naukowcy? Ale nie, bo Ci ostatni zdecydowanie nie definiują takich herezji.

    O uszkodzeniach i wadach płodu decydują czynniki genetyczne oraz środowiskowe. Łączenie tego z invitro i aborcją która jest stosowana do niewielkiej części społeczeństwa to zwykłe nadużycie i zakłamanie.

    W temacie się już wypowiedziałem, stanowisko kościoła jest dla mnie nie do przyjęcia, popieram to co twierdzą niektórzy bioetycy, przy tym zostanę i to będę popierał:
    -------------
    Upośledzenie płodu czy zagrożenie jego życia jest samo w sobie gigantycznym nieszczęściem. Zakaz przerwania ciąży w takiej sytuacji oznacza akceptację dla dodatkowego cierpienia, którego można uniknąć.
    -------------
    Jakie upośledzenie płodu? W jakim stopniu i jak jest definiowane przez tych bioetyków upośledzenie płodu? Czy jak nie rączki czy nóżki to można czy nie ?
    2 2 Cytuj Zgłoś
  • 14.04.2016 - 19:40
    ona90 napisał/a:
    Tak sobie czytam wszystkie wypowiedzi i idac tokiem myślenia niektórych to facet który spuszcza sie nie w pochwie kobiety tez jest morderca tak jak pary, które zdecydowaly sie na aborcje albo jak ci popierający eutanazje... A wiec drodzy "katolicy" który z was może przysiąc ze nigdy przenigdy nie robił sobie dobrze ???
    To tylko świadczy o tym że nie masz pojęcia iż nowe życie zaczyna się w wyniku procesu zapłodnienia czyli połączenia plemnika z komórką jajową. Powstaje wówczas nowy organizm. Czytając takie wypowiedzi jak twoja dochodzę do wniosku że większym problemem niż aborcja jest coraz słabszy poziom szkolnictwa nawet tego podstawowego..
    3 2 Cytuj Zgłoś
  • 14.04.2016 - 19:47
    def_ibrylator napisał/a:
    Zdajesz sobie sprawę ile set tysięcy zapłodnionych zarodków umiera corocznie w Polsce w sposób naturalny ("bo Bóg tak chciał") ? Poczytaj wywiady z ginekologami, z lekarzami. Często kobiety nie wiedzą, że były w ciąży, bo ciało odrzuca zapłodnioną komórkę. Ponoć jest to już plaga, przy obecnej diecie, antybiotykoterapii, masowymi problemami z hormonami u kobiet.

    Niedługo się okaże, że InVitro będzie bezpieczniejsze niż naturalne poczęcie. Chociaż wolałbym takich czasów nie dożyć, bo to by znaczyło, że wszystko dookoła - środowisko, jedzenie, tryb życia - nas zabija. W sumie, tak właśnie się dzieje.

    Być może w przyszłości jedyną metodą prokreacji będzie tworzenie ludzi w labolatoriach. Być może ludzie już nie będą zdolni do rozrodu. Wszystko idzie w tym kierunku. Jeżeli Bóg dał nam umysł i inteligencję, walczmy o nasz gatunek jak najdłużej.
    To jakiś błąd logiczny ci się wkradł. Zapłodnienie In-Vitro jest w pełni zamierzoną i świadomą procedurą a ty to porównujesz do przypadków w których ludzie nawet nie mają świadomości że takie zachodzą. To taki sam absurd jakby zestawiać mordercę z maszynistą który przejechał kogoś na torach kolejowych.
    A i już to widzę jak InVitro będzie bezpieczniejsze od normalnego poczęcia. Dla jeszcze większej beki mogłeś napisać że będzie też przyjemniejsze :)
    4 2 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 14.04.2016 - 20:14
    Maggie_Brown napisał/a:

    Jeżeli ktos ma dylematy moralne z tym zwiazane, można to ominąć zapłodniajac taka ilość komórek na jakie zezwala sumienie lub przetransferowac z czasem wszystkie zaplodnione.
    Takie rozwiązanie jest po prostu póki co nierealne. Dlaczego? Po części sama odpowiedziałaś na to pytanie.
    Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 14.04.2016 - 21:18
    Maggie_Brown napisał/a:
    Znam wiele osób, dla których in vitro było jedynym sposobem na posiadanie dziecka (I dzięki tej metodzie jest sporo takich cudownych dzieci także w naszych zapyziałych Myślenicach).
    Na pewno jedynym sposobem? Możesz mieć taka pewność?
    Aby można było uznać, że jest jedyną metodą na zapłodnienie u danej pary to najpierw trzeba dokładnie wiedzieć dlaczego dana para nie może naturalnie począć dzieci. Ustawowe pół roku to jest za krótko aby to stwierdzić. Niejednokrotnie znacznie za krótko aby stwierdzić iż bez in-vitro nie damy rady.

    m_markos napisał/a:
    20% par ma problemy z zajściem w ciążę. Środowisko jest coraz bardziej zatrute.
    Stres codzienności jest dużo większy niż był dawniej. Płodność mężczyzn pogarsza się w zatrważającym tępie. A wy chcecie cały aspekt rozrodczości zostawić dokładnie tak samo jak było tysiąc lat temu...
    To że coraz więcej par ma problem z poczęciem dziecka to prawda. Aby coś z tym zrobić znowu trzeba wiedzieć dlaczego tak się dzieje. Sadzę że kilka powodów wymieniłeś, ale nie wszystkie. Choćby niektóre środki antykoncepcyjne czy tez aborcje też do tego się przyczyniają. W przypadku mężczyzn siedzący tryb życia. Akohol i używki też nie są bez znaczenia. Ja wolałbym uzdrowić źródło problemu niż stosować "leki" na objawy. Czy zwróciłeś uwagę, że na wielu lekarstwach nie jest napisane, że leczą grypę, tylko jest napisane że leczą objawy grypy!
    Świadectwo niektórych osób mówi, że lekarze proponujący in-vitro pomimo wielu badań nie potrafili odpowiedzieć na pytanie dlaczego dana para ma problem, a inny lekarz potrafił to zdiagnozować - i to w krótszym czasie. In-vitro zapewne jest niejednokrotnie jedyną metodą, ale nierzadko nie jedyną - a przy tym drogą metodą.
    2 2 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz