Forum » Społeczeństwo "Dobra zmiana" PiS

  • 23.07.2017 - 23:51
    PRZEGŁOSOWALI INNE ARTYKUŁY !

    Posłowie PiS zajęci kombinowaniem, jak ograć opozycję, by ekspresowo przepchnąć przez parlament ustawę o Sądzie Najwyższym, nie zauważyli koszmarnych błędów swego dzieła.
    W ustawie o Sądzie Najwyższym zmieniona została numeracja artykułów już po głosowaniu poselskim. Co to znaczy? Senat przyjął ustawę w innym kształcie, niż Sejm.
    Ewidentny błąd dotyczy zapisu dotyczącego wyboru nowego I prezesa Sądu Najwyższego.Dziennikarze prawni „Dziennika Gazety Prawnej” zastąpili posłów PiS oraz sejmowych legislatorów i drobiazgowo sprawdzili przyjęty w minionym tygodniu projekt ustawy o Sądzie Najwyższym. Wnioski są zdumiewające — w pracach nad ustawą popełniono szkolne błędy.http://wiadomosci.onet.pl/kraj/znikajace-literki-pis/6czzg4e
    12 Cytuj Zgłoś
  • 24.07.2017 - 0:25
    Co PiS przepchnął przez Sejm, kiedy zajmowaliśmy się sądami?

    Kiedy rząd jedną ręką pozbawiał nas niezależnego sądownictwa, drugą sięgał do naszych kieszeni. Jakie ważne zmiany zostały wprowadzone w czasie, gdy Polacy walczyli o sądy?
    Ostatnie dni upłynęły pod znakiem demonstracji w obronie niezależności sądów. Gorąca atmosfera na posiedzeniach Sejmu i na komisjach, emocjonalne wypowiedzi posłów i masowe protesty przyciągnęły uwagę polityków, mediów i opinii publicznej do tego stopnia, że inne ważne sprawy zeszły na drugi plan.

    Oto 5 najważniejszych spraw, które mogły nam umknąć.

    1. Nie będzie referendum w sprawie reformy edukacji

    W czwartek Sejm zajął się głosowaniem nad wnioskiem o referendum w sprawie reformy oświaty. Za było 210 posłów. Przeciwko głosowało 230. Referendum więc nie będzie, a deforma nie zostanie zatrzymana. Przypomnijmy, że pod zgłoszonym przez Związek Nauczycielstwa Polskiego wnioskiem referendalnym podpisało się 910 tys. Polek i Polaków, którzy nie godzą się na proponowaną przez PiS likwidację gimnazjów.

    Mieli oni nadzieję, że słowa premier Szydło o słuchaniu społeczeństwa okażą się prawdą i jednak uda im się zapobiec proponowanej przez rząd reformie. Dziś wiemy już, że nie ma na to szans.
    2. Dobito rynek odnawialnych źródeł energii

    Sejm uchwalił nowelizację ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Głównym założeniem projektu jest rezygnacja ze stałej wartości tzw. opłaty zastępczej i powiązanie jej z rynkowymi cenami świadectw pochodzenia energii z niektórych OZE. Posłowie odrzucili wszystkie poprawki zgłoszone przez opozycję. Ekolodzy nie zostali nawet wpuszczeni do Sejmu na konsultacje. Nowe przepisy dotkną w zasadzie wszystkich producentów zielonej energii w Polsce oraz zahamują rozwój OZE w naszym kraju.

    3. Sejm uchwalił nowe prawo wodne

    W czasie, w którym oczy wszystkich skierowane były na sądy, posłowie uchwalili nowe prawo wodne. Za uchwaleniem ustawy głosowało 233 posłów, 210 było przeciw, jeden wstrzymał się od głosu. Teraz dokument trafi pod obrady Senatu. Rząd zapewnia, że przepisy nie spowodują wzrostu cen wody, jednak opozycja i specjaliści są przeciwnego zdania.

    Koszty nowego prawa wodnego poniesiemy wszyscy: rolnicy, przemysł i zwykli obywatele. Jak szacował Bartosz Piłat w POLITYCE, w efekcie przyjęcia nowego prawa podrożeje wszystko, co kupujemy i za co płacimy: „To może być 5 gr więcej za butelkę wody mineralnej, 1 zł więcej za kilogram mięsa, 10 gr ekstra za chleb”.

    4. Ustawa o rynku mocy

    Sejm zajął się ustawą o rynku mocy. Dokument wprowadza nowy podatek, który będzie doliczony do rachunku za prąd. Jeżeli ustawa wejdzie w życie, gospodarstwa domowe zapłacą dodatkowe 7 zł każdego miesiąca. Pieniądze pójdą na dofinansowanie elektrowni węglowych, które w najbliższej przyszłości zostaną dodatkowo obciążone sankcjami unijnymi za zanieczyszczanie środowiska.

    W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w dalszym ciągu pracy nad ustawą ponownie (tak jak miało to miejsce w przypadku nowelizacji ustawy o OZE) poprawki opozycji i głos specjalistów nie zostaną uwzględnione przez Sejm.

    5. Mieszkanie+ i eksmisje na bruk

    Przez Sejm przeszła również ustawa o Krajowym Zasobie Nieruchomości. Jest to prawo regulujące zasady gospodarowania nieruchomościami w ramach programu Mieszkanie+. Teraz okazuje się, że ustawa może mieć nieoczekiwane konsekwencje w postaci emisji na bruk bez prawa do lokalu socjalnego.

    Sprawę podniósł Adam Zandberg z partii Razem na swoim Facebooku: „W cieniu zamachu na sądy PiS wprowadza pod obrady ustawę zawierającą eksmisje na bruk, bez prawa do lokalu socjalnego. Jak się okazuje, tak ma funkcjonować sławetne Mieszkanie+. Z uzasadnienia ustawy wynika, że przez 30 lat będzie można wywalić ludzi z domu ot tak, bez żadnych praw” – napisał. Sejm uchwalił tę ustawę 20 lipca wieczorem, kiedy ponad 100 tys. Polaków wyszło na ulice miast, aby bronić niezależności sędziowskiej.
    15 Cytuj Zgłoś
  • 25.07.2017 - 18:05
    W odpowiedzi mojemu idolowi na post z POprzedniej strony.
    Niemcy od X wieku są zaniepokojeni sytuacją w Polsce,to nikogo nie powinno dziwić.
    Nauczyciel i były wójt,miłośnik demokracji pokazuje kulturę osobistą pisząc-skopać rzyć takiej krówce 123 podającej fałszywe informacje......
    Obajtek i Szlachetka to choroba czy obsesja?Podejrzewam że jedno i drugie w tym wypadku nieuleczalne.
    "Nie wierzę w niezdementowane informacje."
    Panowie wyluzujcie bo przy takiej podaży spadną ceny za posty i będziecie po obaleniu PiSu klepać biedę.
    2 24 Cytuj Zgłoś
  • 25.07.2017 - 18:15
    krowka123 napisał/a:
    W odpowiedzi mojemu idolowi na post z POprzedniej strony.
    Niemcy od X wieku są zaniepokojeni sytuacją w Polsce,to nikogo nie powinno dziwić.
    Nauczyciel i były wójt,miłośnik demokracji pokazuje kulturę osobistą pisząc-skopać rzyć takiej krówce 123 podającej fałszywe informacje......
    Obajtek i Szlachetka to choroba czy obsesja?Podejrzewam że jedno i drugie w tym wypadku nieuleczalne.
    "Nie wierzę w niezdementowane informacje."
    Panowie wyluzujcie bo przy takiej podaży spadną ceny za posty i będziecie po obaleniu PiSu klepać biedę.
    Nie każdy jest beneficjentem +500 i niewykształconym wyborcą PiSu. Nie muszą mi płacić za posty, wystarcza mi swoja dobra praca. Ponieważ się uczyłem, a nie ujadałem jak kundel bury i krówka z włośniem.
    27 2 Cytuj Zgłoś
  • 25.07.2017 - 22:14
    Program Mieszkanie+ wg PiS?

    Krok 1: konfiskata lokalu należącego do "zdrajcy narodu".
    Krok 2: przekazanie lokalu w ręce wiernego sługi narodu.

    I te oni serio tak po buraczemu myślą... Cóż, bozia rozum dala?

    Skojarzenia: http://labuszewska.blog.tygodnikpowszechny.pl/2017/05/21/cztery-pietra-do-nieba/
    9 1 Cytuj Zgłoś
  • 25.07.2017 - 22:19
    Strozaninek napisał/a:
    Nie każdy jest beneficjentem +500 i niewykształconym wyborcą PiSu. Nie muszą mi płacić za posty, wystarcza mi swoja dobra praca. Ponieważ się uczyłem, a nie ujadałem jak kundel bury i krówka z włośniem.
    Obawiam się, że jesteś dywersją w opozycji, chcesz nas ośmieszyć!
    My takich tekstów nie piszemy, więc przestań robić złą robotę.
    3 9 Cytuj Zgłoś
  • 26.07.2017 - 4:57
    Prawda to nie dywersja. Każda analiza socjologiczna mówi, ze na PiS głosują ludzie starsi i gorzej wykształceni. Taka oto,dekomunizacja.
    12 2 Cytuj Zgłoś
  • 26.07.2017 - 8:25
    Drodzy konsumenci leków, ustawa PIS o aptekach stworzona jest dla dobra ale właścicieli aptek i fiskusa a nie dla Was. Przeczytajcie tą ciekawą historyjkę poniżej.

    ------------------------------------
    Nowelizacja ustawy Prawo farmaceutyczne, która weszła w życie 25 czerwca br. wywróciła do góry nogami polski rynek apteczny. Z typowego europejskiego systemu otwartego (wg. raportu UOKiK z 2015 r.) zmieniła go w jeden z najostrzejszych systemów zamkniętych, w którym łącznie obowiązują restrykcyjne ograniczenia właścicielskie, ilościowe (w tym regulacja „1%”) oraz geograficzne i demograficzne. Właścicielem apteki może zostać teraz jedynie farmaceuta posiadający jednocześnie prawo wykonywania zawodu (a więc nie każdy farmaceuta). Oznacza to, że możliwość nabycia lub otwarcia apteki przysługiwać będzie jedynie wąskiej grupie członków korporacji zawodowej, wobec blisko 40 mln Polaków, którzy mogli być dotychczas właścicielami aptek. Ustawa zastopuje również możliwość rozwoju polskim przedsiębiorcom, do których należy 96% aptek w Polsce.

    http://www.fakt.pl/pieniadze/biznes/pierwsza-ofiara-ustawy-apteka-dla-aptekarza/lrlqcdr
    ------------------------------------
    5 1 Cytuj Zgłoś
  • 29.07.2017 - 12:13
    Wysłuchajcie prawicowca Mariusza Max Kolonko

    https://www.youtube.com/user/Media2000Corp
    5 2 Cytuj Zgłoś
  • 30.07.2017 - 5:51
    Kaczyński na miesięcznicy:- Żadne próby przeciwstawienia się prawdzie nic nie pomogą. Tak, w Polsce jest ogromnie rozbudowana agentura obcych państw i musimy się z tym liczyć, ale to nie zmieni faktu, że prawda zwycięży, że zwycięży Polska, zwycięży niepodległość.
    W sprawie tej wypowiedzi Marcin Kierwiński wysłał pismo do premier Beaty Szydło. Pytał w nim m.in. o to, "czy Jarosław Kaczyński zdążył poinformować (ją – red.) że w Polsce funkcjonują agentury obcych państw? Skąd Jarosław Kaczyński zdobył takie informacje? Jakie kroki zostały podjęte w tej sprawie przed 10 czerwca 2017 r. Czy Jarosław Kaczyński złożył już odpowiednie zeznania w związku z tym, że posiada konkretne i rzetelne informacje na temat funkcjonowania w naszym kraju agentów obcych państw? Kiedy Jarosław Kaczyński był przesłuchiwany w tej sprawie?". Kierwiński spytał w końcu, "czy bezpieczeństwo naszego kraju jest zagrożone".
    Odpowiedź nadeszła po ponad miesiącu. Koordynator ds. służb specjalnych zapewnia w niej, że "służby specjalne na bieżąco wypełniają swoje obowiązki".
    Mariusz Kamiński pisze, zwracając się do parlamentarzysty PO: "Z przykrością stwierdzam, że w mojej ocenie Pan poseł nie zrozumiał sensu cytowanej przez siebie wypowiedzi. Pragnę również wyjaśnić Panu posłowi, że rolą Ministra Koordynatora Służb Specjalnych nie jest komentowanie wypowiedzi o charakterze politycznym funkcjonujących w przestrzeni publicznej".
    11 3 Cytuj Zgłoś
  • 30.07.2017 - 13:48
    bono napisał/a:
    Wysłuchajcie prawicowca Mariusza Max Kolonko
    https://www.youtube.com/user/Media2000Corp
    Ale dał czadu. Bez ogródek wygarnął PISowi. Najbardziej zapamietam jak mowil o PIS że nie mają wizji i tak naprawdę to nie chcą oddać władzy suwerenowi poprzez wybor sedziow czy tez referenda.

    Mocne i dobre. Kolejny prawicowiec się dystansuje od PIS.
    11 Cytuj Zgłoś
  • 31.07.2017 - 7:24
    Po dwóch latach rozciągania giętkiego kręgosłupa prezydent nieoczekiwanie zgubił długopis. Niedawni koledzy partyjni, traktujący go jak popychadło Prezesa, oniemieli. Andrzej Duda - "Mysz, która ryknęła".

    Ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa dla obozu władzy były zupełnie kluczowe. Zainwestował w nie swój autorytet sam Prezes. I pomimo kompromitacji sejmowym wystąpieniem o "zdradzieckich mordach", które przeszły do potocznej polszczyzny jak kiedyś "mordo ty moja" ze spotu PiS (co oni mają z tymi mordami?), Kaczyński poniósł klęskę na całej linii. Każdy, kto protestował w tych dniach przeciw ustawom służącym upartyjnieniu sądów, może dumnie nosić głowę. To było realne, a nie tylko moralne zwycięstwo.
    Oczywiście ustawy wrócą, zapewne już po wakacjach, zmienione w kilku punktach. O ile będą to te, które wygaszają kadencje sędziów i podporządkowują ich Ziobrze, ich szkodliwość zostanie znacznie ograniczona. Jednak lipcowe obywatelskie zwycięstwo pod Sądem Najwyższym ma znaczenie wybiegające poza doraźną obronę wymiaru sprawiedliwości. W polskiej polityce pojawił się - być może już na stałe - czynnik nadziei.
    Demokrację od tyranii odróżnia między innymi poszanowanie prawa. Dwa lata rządów PiS to nieustające pasmo deptania prawa w imię siły, dla niepoznaki nazywanej mandatem od suwerena. Parafrazując Stalina - który zapytał z lekceważeniem, ile dywizji ma papież - można by zadać pytanie, ile dywizji ma konstytucja? Polska kultura polityczna sprawia, że niestety niewystarczająco wiele. Opozycja parlamentarna okazała się słaba nie tylko w wymiarze osobowo-programowym, ale i systemowym. Wobec władzy, która nie uznaje reguł parlamentaryzmu i ustawy zasadniczej, jej opór budził śmieszność swoją nieadekwatnością.
    Najwznioślejsze idee muszą przegrać z brutalną rzeczywistością faktów dokonanych, o czym, dzięki lekcjom języka ojczystego i historii, wie każde polskie dziecko. Władza PiS trzyma się mocno w znacznej mierze dlatego, że w projekcji jej zwolenników i przeciwników nie istniał do tej pory żaden sposób, żeby ją skutecznie powstrzymać - przynajmniej do wyborów w roku 2019. "Zdrada" Andrzeja Dudy - i to nie w zaciszu gabinetów, ale pod presją tysięcy protestujących, oznacza, że jedynowładztwo Kaczyńskiego nie jest już rzeczą tak stuprocentowo pewną, jak było jeszcze dziesięć dni temu.
    6 5 Cytuj Zgłoś
  • 31.07.2017 - 8:46
    WKibic napisał/a:
    Po dwóch latach rozciągania giętkiego kręgosłupa prezydent nieoczekiwanie zgubił długopis. Niedawni koledzy partyjni, traktujący go jak popychadło Prezesa, oniemieli. Andrzej Duda - "Mysz, która ryknęła".

    Ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa dla obozu władzy były zupełnie kluczowe. Zainwestował w nie swój autorytet sam Prezes. I pomimo kompromitacji sejmowym wystąpieniem o "zdradzieckich mordach", które przeszły do potocznej polszczyzny jak kiedyś "mordo ty moja" ze spotu PiS (co oni mają z tymi mordami?), Kaczyński poniósł klęskę na całej linii. Każdy, kto protestował w tych dniach przeciw ustawom służącym upartyjnieniu sądów, może dumnie nosić głowę. To było realne, a nie tylko moralne zwycięstwo.
    Oczywiście ustawy wrócą, zapewne już po wakacjach, zmienione w kilku punktach. O ile będą to te, które wygaszają kadencje sędziów i podporządkowują ich Ziobrze, ich szkodliwość zostanie znacznie ograniczona. Jednak lipcowe obywatelskie zwycięstwo pod Sądem Najwyższym ma znaczenie wybiegające poza doraźną obronę wymiaru sprawiedliwości. W polskiej polityce pojawił się - być może już na stałe - czynnik nadziei.
    Demokrację od tyranii odróżnia między innymi poszanowanie prawa. Dwa lata rządów PiS to nieustające pasmo deptania prawa w imię siły, dla niepoznaki nazywanej mandatem od suwerena. Parafrazując Stalina - który zapytał z lekceważeniem, ile dywizji ma papież - można by zadać pytanie, ile dywizji ma konstytucja? Polska kultura polityczna sprawia, że niestety niewystarczająco wiele. Opozycja parlamentarna okazała się słaba nie tylko w wymiarze osobowo-programowym, ale i systemowym. Wobec władzy, która nie uznaje reguł parlamentaryzmu i ustawy zasadniczej, jej opór budził śmieszność swoją nieadekwatnością.
    Najwznioślejsze idee muszą przegrać z brutalną rzeczywistością faktów dokonanych, o czym, dzięki lekcjom języka ojczystego i historii, wie każde polskie dziecko. Władza PiS trzyma się mocno w znacznej mierze dlatego, że w projekcji jej zwolenników i przeciwników nie istniał do tej pory żaden sposób, żeby ją skutecznie powstrzymać - przynajmniej do wyborów w roku 2019. "Zdrada" Andrzeja Dudy - i to nie w zaciszu gabinetów, ale pod presją tysięcy protestujących, oznacza, że jedynowładztwo Kaczyńskiego nie jest już rzeczą tak stuprocentowo pewną, jak było jeszcze dziesięć dni temu.
    Drogi Polonisto, kindersztuba, kultura i wyksztalcenie nakazuja, zaznaczenie cytatu gdy robisz ctrl + c, ctrl + v

    oryginalny felieton -> http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22158597,zdrada-andrzeja-dudy-oznacza-ze-jedynowladztwo-kaczynskiego.html

    Jak widac mamy Myslenickiego "Paholo Koehelo", ktory plagiatuje felietony.
    6 7 Cytuj Zgłoś
  • 31.07.2017 - 9:40
    Brawo TY!!!
    6 5 Cytuj Zgłoś
  • 31.07.2017 - 9:40
    Wstyd Ty.
    6 7 Cytuj Zgłoś
  • 31.07.2017 - 17:55
    - Byłoby dobrze, gdyby głos w sprawie działań prezydenta zabrała premier Beata Szydło w związku z rozdźwiękiem między dwiema partiami tworzącymi rząd: PiS i Solidarną Polską - powiedział szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Jak stwierdził, słowa ministra sprawiedliwości stoją w kontrze do słów prezesa PiS. - Pan prezydent najwyżej będzie mógł się w przyszłości cieszyć rolą młodego komentatora z własną ochroną - ocenił Zbigniew Ziobro... znalezione w necie.
    5 Cytuj Zgłoś
  • 01.08.2017 - 21:31
    Część posunięć pis jest wartościowa, np. że pokazują d..ę Unii, że opierdzielają administrację amerykańską że lubią wybiórczo sąsiadów itd.
    że próbują zrównać sędziów z obywatelami (słowo próbują, jest zasadne, bo nie proponują wyboru sędziów przez społeczeństwo, a jedynie zastąpić tamtych swoimi).
    Itd itp, ale więcej w tym chciejstwa rządzenia niż faktycznych zmian.
    Obywatel chce marszu do przodu niezależnie od opcji, kolejna chce zachować władzę, robiąc to, co daje głosy czyli kupowanie ubogich, bo tych w każdym społeczeństwie jest najwięcej.

    Jak inna opcja przejmie władzę te półdupki pokazywane wszystkim wokoło, pomogą następcom,że w końcu jacyś normalni rządzą.
    6 Cytuj Zgłoś
  • 02.08.2017 - 10:04
    Będziemy bogaci. Będziemy nic nie robić i żyć z %

    -------------------------------
    Prezes PiS w wywiedzie dla Radia Maryja mówił, że "polski rząd przygotowuje się do historycznej kontrofensywy". – To wielkie przedsięwzięcie obarczone pewnością ogromnego przeciwdziałania. Tu chodzi o gigantyczne sumy, a także o to, że Niemcy przez wiele lat zrzucają z siebie odpowiedzialność za II wojnę światową. Berlin tymczasem wyklucza jakiekolwiek negocjacje

    http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/555356,kaczynski-polska-niemcy-pieniadze -
    odszkodowanie-pis-polityka-ii-wojna-swiatowa.html
    -------------------------------
    4 Cytuj Zgłoś
  • 02.08.2017 - 10:34
    Coś ci ludzie wbrew sondażom to wstydzą się być utożsamiani z PISem.
    zdjecie
    12 Cytuj Zgłoś
  • 09.08.2017 - 21:01
    Rząd pożyczył TVP 800 mln zł. "Na jakich warunkach?"

    Na jakich warunkach Skarb Państwa udzielił TVP pożyczki w wysokości 800 mln zł - pytała w środę szefowa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. Posłanka Nowoczesnej chce też wiedzieć, dlaczego obywatele muszą płacić za to, że TVP traci widzów.

    Według doniesień portalu Wirtualnemedia.pl TVP otrzymała 800 mln zł pożyczki ze Skarbu Państwa. TVP ma przeznaczyć te pieniądze na poprawę oferty programowej anten. Portal ocenił, że dofinansowanie w taki sposób TVP, to efekt wyhamowania przez Prawo i Sprawiedliwość prac nad uszczelnieniem wpływów z abonamentu rtv.
    Reklama

    Jak podaje portal, pożyczka udzielana jest na warunkach rynkowych; pieniądze mają być wypłacane w transzach, wraz z realizacją konkretnych zadań i mają zostać przeznaczone także na wydatki technologiczne, związane z promocją telewizji w kanałach online.

    Lubnauer powiedziała w środę na konferencji prasowej w Sejmie, że w związku z informacjami medialnymi, Nowoczesna chce wiedzieć "w jakim trybie i na jakich warunkach została udzielona pożyczka dla TVP oraz jak będzie przebiegał zwrot tej pożyczki?".

    "Dlaczego musimy wszyscy dopłacać do faktu, że telewizja publiczna nie tylko traci widzów, ale również traci reklamodawców?" - pytała szefowa klubu Nowoczesnej.

    Zdaniem posłanki Nowoczesnej, potrzebna jest również odpowiedź na pytanie, dlaczego telewizja publiczna prosi Skarb Państwa o pożyczkę, a z drugiej strony podwyższa pensję swojemu prezesowi Jackowi Kurskiemu.

    "Dziennik Gazeta Prawna" ujawnił, że Jacek Kurski oraz jego zastępca Maciej Stanecki otrzymają podwyżki po tym, jak przeszli na kontrakty menedżerskie. Według gazety, oznacza to, że Kurski otrzyma ponad 30 tysięcy złotych; na podobnym poziomie będą się kształtować zarobki jego zastępcy. Dotychczas wynagrodzenie prezesa oraz wiceprezesa TVP wynosiło około 26 tysięcy złotych.

    "Okazuje się, że dobra zmiana okazała się dojną zmianą. Pod osłoną wakacji, wtedy, kiedy nikt nie patrzy, mamy informację o podwyżkach w Telewizji Publicznej"- podkreśliła Lubnauer.


    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-rzad-pozyczyl-tvp-800-mln-zl-na-jakich-warunkach,nId,2426970#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    4 2 Cytuj Zgłoś
  • 09.08.2017 - 21:48
    Wszyscy robią błąd, nazywając TVP publiczną, to TV rządowa a publiczna jest, na zasadzie toalet publicznych.
    Poza tym kogo obchodzi ile zarabia prezes rządowej tv- zarabia tyle ile może.
    Ten rząd jest rządem zaufania, bo łapie złodziei, stara zasada mówi, że najciemniej jest pod latarnią, stąd temu rządowi wolno więcej.
    Poprzednie telewizje, wykazywały błędy rządzących, obecnie tylko jedna je wykazuje, ale jest niewiarygodna bo nie rządowa.
    A wobec obecnego zaufania do rządu, wszystko co wskaże rząd jako pozytywne w odbiorze mas takim jest, zaś co pokarze tym samym masom jako negatywne, takim jest.

    Jak sie nie przewrócisz, to się nie nauczysz.
    6 1 Cytuj Zgłoś
  • 10.08.2017 - 21:30
    Ile kosztują posłowie? Gigantyczny budżet Sejmu na 2018 rok

    W przyszłym roku wydatki na parlamentarzystów wzrosną o 83 mln zł – informuje "Fakt".

    Gazeta dotarła do projektu budżetu Kancelarii Sejmu na 2018 rok. Z dokumentu wynika, że utrzymanie posłów będzie kosztować ponad pół miliarda złotych – dokładnie 564,8 mln zł, czyli o 83 mln zł więcej niż 2017 roku.

    Skąd taka kwota? – Na wzrost złożyły się przede wszystkim wydatki majątkowe o charakterze budowlanym oraz wydatki bieżące – wyjaśniła w rozmowie z dziennikiem Agnieszka Kaczmarska, szefowa Kancelarii Sejmu.

    Jak wylicza "Fakt", na nagrody roczne dla pracowników biur poselskich (760 osób) wydamy grubo ponad 2 mln zł. Wydatki na krajowe podróże poselskie wzrosną o pół mln zł, na tzw. umowy śmieciowe o blisko 2,5 mln zł, a na meble o ok. 1,5 mln zł.

    Podatnicy zapłacą także za sześć limuzyn, nowe tablety i remont sejmowej restauracji.

    Gazeta przypomina, że posłowie mogą liczyć na rozmaite dodatki finansowe, zapomogi czy zwroty kosztów (np. za pobyt w hotelu). Kwota wolna od podatku dla parlamentarzystów to obecnie ponad 30 tys. zł. Większość Polaków może zmniejszyć swój podatek o kwotę 3 091 zł rocznie.
    6 1 Cytuj Zgłoś
  • 12.08.2017 - 12:07
    m_markos napisał/a:
    Coś ci ludzie wbrew sondażom to wstydzą się być utożsamiani z PISem.
    A z czym tu się utożsamiać?

    http://demotywatory.pl/3947277/Glupota-nie-boli
    5 2 Cytuj Zgłoś
  • 13.08.2017 - 20:51
    Miłośnik dobrej zmiany, rzecze mi, że Tusk to Kaszub, mówi po niemiecku ( w domyśle Niemiec) i dlatego Merkel go foruje i zrobiła go prezydentem UE.
    Gdy skończył, zapytałem go czy wobec tego, że Kaszubi wg niego, nie są Polakami, a więc nie reprezentują Polskę w UE tylko interesy Niemiec, czy aby nie powinno się pomniejszyć terytorium Polski o Kaszuby?
    A może i o Śląsk, bo tam w domu też mówiono po niemiecku i niejeden dziadek służył w wermachcie ?
    Odpowiedz jak zwykle bywa głupia i nie na temat. takie tam ble ble o sprawiedliwości.
    Opowiedziałem mu historię mojej rodziny z czasów Austriackiej Galicji, że moi pradziadkowie też rozmawiali po niemiecku, bo byli urzędnikami pracującymi administracji austriackiej, czy wobec tego ja jako ich potomek, jestem na usługach byłych hitlerowców z Austrii, a faszyzm w Austrii obejmował o wiele większą grupę społeczną, czynnie w idee zaangażowaną aniżeli Niemcy.
    A Słowacy poszli z faszystami i zajęli po 39 r. Podkarpacie, czy wobec tego Jabłonkę powinno się wyłączyć z Polski, a byłego starostę Paniaka, który jest z pochodzenia Słowakiem, należy objąć czystą etniczną?
    5 3 Cytuj Zgłoś
  • 14.08.2017 - 12:55
    A pamiętacie jeszcze "dobrą zmianę" w stadninach ????
    No bo teraz jak to się mówi "ciszej nad tą trumną.........."

    Koniec prestiżowej aukcji Pride of Poland. W Janowie Podlaskim sprzedano zaledwie sześć koni

    Zaledwie sześć koni czystej krwi arabskiej z krajowej hodowli znalazło nowych właścicieli na prestiżowej aukcji Pride of Poland. Reszta z 25 wystawionych koni w Janowie Podlaskim wróciła do stajni. Najwyższą cenę osiągnęła klacz Prunella sprzedana za 150 tys. euro.

    W Janowie Podlaskim na Lubelszczyźnie odbyła się prestiżowa aukcja koni arabskich czystej krwi. Pride of Poland przyciąga co roku kupców z kilku kontynentów. Tym razem jednak organizatorzy święta konia arabskiego nie mają powodów do dumy.

    Na tegorocznej liście aukcyjnej znalazło się 25 koni. Pierwszym koniem o najwyższej cenie wywoławczej, była klacz Gerda z Michałowa. Została sprzedana za... 36 tys. euro.

    Najdroższym koniem aukcji okazała się Prunella z Janowa Podlaskiego. Klacz poszła za 150 tys. euro. Miłośnicy koni arabskich mówili, że sprzedano je po bardzo niskich cenach. Zdaniem uczestników aukcji, Prunella może teraz zostać odsprzedana dwa razy drożej. W opinii gości, prestiż aukcji został zepsuty w zeszłym roku, a miłośnicy koni nie mają zaufania do jej obecnych organizatorów.

    Drugim koniem, za którego trzeba było zapłacić ponad 100 tys. euro okazała się Anawera, także z Janowa. Nabywca wylicytował konia za 110 tys. euro.

    W sumie sprzedano sześć koni za 410 tys. euro. W komentarzach po aukcji dominuje opinia, że to katastrofa. Dla porównania, przed "dobrą zmianą" w 2015 roku aukcja Pride of Poland zakończyła się wynikiem blisko 4 mln euro. Rok wcześniej w Janowie wylicytowano konie za 2,1 mln euro.

    W zeszłym roku z wystawionych 31 koni sprzedano 16 za łączna kwotę 1 mln 271 tys. euro.

    Organizatorom nie pomógł nawet użyty po raz pierwszy w historii elektroniczny system licytacji.
    4 2 Cytuj Zgłoś
  • @gmail.com 14.08.2017 - 13:38
    t-34 napisał/a:
    A pamiętacie jeszcze "dobrą zmianę" w stadninach ????
    No bo teraz jak to się mówi "ciszej nad tą trumną.........."

    Koniec prestiżowej aukcji Pride of Poland. W Janowie Podlaskim sprzedano zaledwie sześć koni

    Zaledwie sześć koni czystej krwi arabskiej z krajowej hodowli znalazło nowych właścicieli na prestiżowej aukcji Pride of Poland. Reszta z 25 wystawionych koni w Janowie Podlaskim wróciła do stajni. Najwyższą cenę osiągnęła klacz Prunella sprzedana za 150 tys. euro.

    W Janowie Podlaskim na Lubelszczyźnie odbyła się prestiżowa aukcja koni arabskich czystej krwi. Pride of Poland przyciąga co roku kupców z kilku kontynentów. Tym razem jednak organizatorzy święta konia arabskiego nie mają powodów do dumy.

    Na tegorocznej liście aukcyjnej znalazło się 25 koni. Pierwszym koniem o najwyższej cenie wywoławczej, była klacz Gerda z Michałowa. Została sprzedana za... 36 tys. euro.

    Najdroższym koniem aukcji okazała się Prunella z Janowa Podlaskiego. Klacz poszła za 150 tys. euro. Miłośnicy koni arabskich mówili, że sprzedano je po bardzo niskich cenach. Zdaniem uczestników aukcji, Prunella może teraz zostać odsprzedana dwa razy drożej. W opinii gości, prestiż aukcji został zepsuty w zeszłym roku, a miłośnicy koni nie mają zaufania do jej obecnych organizatorów.

    Drugim koniem, za którego trzeba było zapłacić ponad 100 tys. euro okazała się Anawera, także z Janowa. Nabywca wylicytował konia za 110 tys. euro.

    W sumie sprzedano sześć koni za 410 tys. euro. W komentarzach po aukcji dominuje opinia, że to katastrofa. Dla porównania, przed "dobrą zmianą" w 2015 roku aukcja Pride of Poland zakończyła się wynikiem blisko 4 mln euro. Rok wcześniej w Janowie wylicytowano konie za 2,1 mln euro.

    W zeszłym roku z wystawionych 31 koni sprzedano 16 za łączna kwotę 1 mln 271 tys. euro.

    Organizatorom nie pomógł nawet użyty po raz pierwszy w historii elektroniczny system licytacji.
    Bo teraz araby to z Polski kupują kobiety. Koni mają już pod dostatkiem. Ot co.
    5 1 Cytuj Zgłoś
  • 14.08.2017 - 14:54
    Cała Polska jest teraz pod rządami ludzie miernych, wiernych partii, bez doświadczenia, wykształcenia, mających dług do spłacenia PISowi za ich szybki awans społeczny. Ale życie samo weryfikuje, zmieni się władza to te osobniki powrócą z powrotem tam gdzie ich miejsce.

    http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/916051,tk-sluzba-cywilna-urzednicy-bez-konkursow-na-stanowiska-kierownicze.html
    5 3 Cytuj Zgłoś
  • 14.08.2017 - 19:19
    t-34 napisał/a:
    A pamiętacie jeszcze "dobrą zmianę" w stadninach ????
    No bo teraz jak to się mówi "ciszej nad tą trumną.........."
    Szkoda gadać. PISiaki rozpierd***lili polski dobro narodowe.

    zdjecie
    4 3 Cytuj Zgłoś
  • 14.08.2017 - 22:58
    No ale w wiadomościach sukces po prostu !!!!!

    Katastrofalna licytacja w Janowie Podlaskim.

    Tak przedstawiły ją "Wiadomości"
    Tegoroczna licytacja koni arabskich w Janowie Podlaskim należy do najgorszych w historii. Eksperci mówili o klapie i katastrofie - łączna wartość sprzedanych koni wyniosła zaledwie 410 tys. euro. Dwa lata wcześniej suma ta wyniosła ponad 4 miliony. Tymczasem "Wiadomości" pochwaliły organizatorów za wprowadzenie nowej, elektronicznej metody licytacji.

    Problemy w Janowie Podlaskim i przy licytacji Pride of Poland (Duma Polski) zaczęły się, gdy w organizację wydarzenia zaangażował się PiS. Pod pretekstem rzekomych nieprawidłowości usunięto prezesa stadniny, Marka Trelę. Później swoje konie z Janowa wycofała Shirley Watts, żona perkusisty The Rolling Stones.

    Tegoroczna edycja licytacji Pride of Poland okazała się katastrofą. Sprzedano zaledwie 6 koni za sumę zaledwie 410 tys. euro. Dwa lata temu łączna kwota zaoferowana podczas licytacji wyniosła ponad 4 miliony euro. Ale o tych detalach "Wiadomości" (pod nowym kierownictwem) nie poinformowały. Pojawiła się za to wzmianka o sprzedaży Prunelli, która kosztowała kupca 150 tys. euro.

    Wydawcom programu udało się za to znaleźć sposób, żeby organizatorów Pride of Poland... pochwalić. Ustami Krzysztofa Ziemca poinformowano o sukcesie, jakim okazało się wprowadzenie elektronicznego systemu licytacji. Szkoda, że niewielu było chętnych, by z niego skorzystać.

    K...wa oni są lepsi niż Bareja i "Miś"
    7 3 Cytuj Zgłoś
  • 16.08.2017 - 23:55
    Macierewicz mknie w rządowej kolumnie na posiedzenie sztabu kryzysowego. Ćwierć kilometra

    Szef MON Antoni Macierewicz przyleciał we wtorek śmigłowcem do wsi Rytel, która ucierpiała w nawałnicach, jakie w nocy z piątku na sobotę przeszły nad Polską.

    Wraz z premier Beatą Szydło i ministrem środowiska Janem Szyszką spotkali się z lokalnym sztabem kryzysowym.

    Internauci szybko zwrócili uwagę na jeden istotny szczegół - śmigłowiec z Macierewiczem wylądował na szkolnym boisku w Rytlu, po czym szef MON przesiadł się do rządowej limuzyny.

    Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie odległość. Jeden z użytkowników Twittera podaje, że rządowa kolumna na sygnale pokonała 243 metry. Tyle, jak twierdzi, dzieli szkolne boisko od namiotu, w którym mieści się sztab kryzysowy.

    Sprawdziliśmy. Z Google Maps wynika, że maksymalna odległość, przy założeniu, że korzystamy z drogi, bez żadnych skrótów, to ok. 350 metrów.

    Także z relacji reportera TVP Info wynika, że Macierewicz wylądował na boisku "niedaleko miejsca, gdzie mieści się sztab i już samochodem, w kolumnie dotarł bezpośrednio do sztabu".

    Aktywność szefowej rządu i ministrów została powszechnie oceniona jako spóźniona, bo już od soboty mieszkańcy dotkniętych przez nawałnice terenów apelowali o pilną pomoc.

    Wyprawa do Rytla w ogóle była dość pechowa dla Macierewicza. Samochód wojskowy, którym później jechał minister, ugrzązł w błocie. Szefowi MON pomogli mieszkańcy pobliskiej wsi.
    7 5 Cytuj Zgłoś
  • 19.08.2017 - 8:11
    Dzwonię do kontrahenta z Gdyni około 19.30 i przepraszam że tak późno, a on:
    Nie ma problemu, już po Wydarzeniach i Faktach a reszt większość nie ogląda to przejdźmy do rzeczy.
    7 4 Cytuj Zgłoś
  • 21.08.2017 - 16:19
    Wracam z Węgier. Strasznie podupadły. Autostrada z Bratysławy do Budapesztu, za granicą słowacką, przemienia się na drogę z jednym pasem, to samo na południu, z ze Słowenii wjeżdżasz na Węgry, natychmiast autostrada zamienia się na drogę z jednym pasem.
    Na mapach te drogi zaznaczone są jako autostrady.
    6 4 Cytuj Zgłoś
  • 24.08.2017 - 21:59
    Minister Waszczykowski wymyślił nową doktrynę polskiej dyplomacji?

    Minister Waszczykowski oświadczył ostatnio, że nie widzi żadnego powodu dla którego premier Szydło miałaby się spotykać z prezydentem Macronem. Jego zdaniem w ostatnich latach spotkania między polskim i francuskim rządem były i tak za częste. Czemu nie? Naiwnie myśleliśmy, że to kolejna wpadka pana ministra Waszczykowskiego. Tymczasem szef MSZ jest tak pełen inwencji, że być może wymyślił nową doktrynę polskiej dyplomacji. Zgodnie z nią są zbyt intensywne. I należy to jak najszybciej zmienić.

    Ideał nowej polskiej dyplomacji byłby prosty: nie spotykać się z nikim i wcale. Lepiej od siebie odpocząć. Polski rząd jest coraz bliżej osiągnięcia tego ideału. To w jego imię prowadzi tak zażartą i żmudną walkę o samoizolację w UE. Z Berlinem, Paryżem, Brukselą, z kim się tylko da I odnosi w niej sukces za sukcesem.

    „Ideał nowej polskiej dyplomacji byłby prosty: nie spotykać się z nikim i wcale. Lepiej od siebie odpocząć”.

    Reuters twierdził co prawda, że Warszawa zabiegała o , ale usłyszała „nie” od Pałacu Elizejskiego. Ludzie PiS-u natychmiast prostowali: to spotkanie było zupełnie niepotrzebne. Przecież już wcześniej ustalono, że w negocjacjach dotyczących pracowników delegowanych będą nas reprezentować inne kraje Grupy Wyszehradzkiej – Słowacja i Czechy. To kolejny nowatorski pomysł. Polska ma pół miliona pracowników delegowanych – najwięcej w całej Europie. We Francji polscy pracownicy delegowani stanowią grupę numer 1, Czechy ani Słowacja nie mają ich prawie wcale.

    W razie zaostrzenia regulacji europejskich (czego bardzo chce Macron, jego propozycje są znacznie bardziej rygorystyczne od tych lansowanych przez Brukselę) my stracimy strasznie dużo, i Słowacy znacznie mniej (stąd nie dziwią sygnały, że właśnie wstępnie dogadali się z Macronem).

    Ta nowatorska metoda stanowiłaby drugi filar naszej nowej dyplomacji – po co załatwiać nasze sprawy samemu? Czy to nie strata czasu i energii? Czy nie lepiej powierzyć je innym państwom? Najlepiej takim, których interesy są zupełnie inne niż Polski.
    4 2 Cytuj Zgłoś
  • 24.08.2017 - 23:09
    To nie człowiek rozdaje karty, to państwo na którego czele stoi człowiek, rozdaje karty.
    Taki Macron, gdyby stał na czele Węgier, Bułgarii czy Polski, rozdawałby karty tak jak czyni to Kaczyński , czyli byłby cienkim Bolkiem.
    Za to gdyby Kaczyński stał na czele Francji, bójcie się Polsko i Węgry, oj ten to by nam dawał po dupie, a jakby stał na czele Niemiec, to wojna światowa była by za progiem, bo panować by chciał nad światem, a Amerykanie i Chiny by mu się postawili.

    Ale Kaczyński marzenia swoje realizuje w Polsce, i budował potęgę trójmorza, ale Macron wjechał w to trójmorze i po wodzu Kaczyńskim pozostała tylko woń czosnku.
    4 3 Cytuj Zgłoś
  • 25.08.2017 - 21:43
    Jak to ktoś mądrze napisał:
    "Ludzie Macierewicza udają że spółka chce uczestniczyć w przetargu, Macierewicz udaje że modernizuje armie. Wszystko jedno wielkie oszustwo."

    zdjecie

    Duża wersja
    https://pbs.twimg.com/media/DIDS8WaUwAALFGe.jpg
    2 3 Cytuj Zgłoś
  • 26.08.2017 - 20:45
    Ja chyba nie rozumiem tego świata zupełnie. Włączam rządowe wiadomości, a tam sami muzułmanie wokół nas, gwałcą Polki, strzelają do ludzi, autami rozbijają tłumy, już się boję włączać tego horroru, a po tym światowym horrorze, horror krajowy, przygłup Schetyna i przygłupy z Nowoczesnej i reszta też nie mądra.

    Chciałbym się dowiedzieć jak Polscy wypoczywają za granicą, bo przecież wakacje, chciałbym zobaczyć jakieś miłe zdarzenia, ale ja chyba nie jestem normalny.
    Jak można coś pokazywać fajnego jak całą Europę atakuje islam, rodacy przestali wyjeżdżać z kraju, masowo jeżdżą po Polsce i stąd te wypadki śmiertelne codziennie na drogach nie równoważą tragedii z rąk islamistów, bo tamci zabijają tych co chcą żyć, a na drogach giną ci którzy też chcą żyć, ale im nie wyszło. A że tych co dzień ginących jest tak dużo, że zabójstwa islamistów to epizod, stąd myślę, że islam musi poprawić plan zabijania i przybliżyć go do ilości śmierci w wyniku wypadków drogowych.

    Niemniej, zaczynam mieć niepokój wychodząc z domu a już o wyjeździe za granicę nie ma mowy.
    Rząd co prawda zapewnia, że nas ochroni bo to dobry rząd i pracuje nad ideologią ochrony przed mniejszościami narodowymi.
    Już taki rząd był i te mniejszości jakby ucichły, ale tamten rząd robił błąd, że robił to tylko dla jednego narodu, też wybranego.

    Nasz rząd robi to w sposób internacjonalistyczny, czyli chce oczyścić całą Europę od zarazy muzułmańskiej. Ideologia, którą rozpowszechnia nasz rząd kiedyś zostanie przyjęta powszechnie przez inne narody, bo jest słuszną. Na wzór płomiennych ideologii ze wschodu, nasz rząd musi nieść nowinę wyzwolenia dla społeczeństw całej Europy.
    Nie wiem jak ta ideologia będzie nazywana jak się już przyjmie w pozostałych społeczeństwach, ale u nas się rozwija i ma coraz więcej zwolenników.
    Rząd w swoich wiadomościach podał, że zlecił przeprowadzenie badań nad swą ideologią i liczba zwolenników jego ideologii lawinowo rośnie. Myślę, że zarazimy też tą ideologią pozostałe narody, czego temu rządowi życzę.

    Co prawda muzułmanów na chodnikach u nas na razie nie widzę
    a poczucie bezpieczeństwa upatruję w działaniach rządu, polegającej na napuszczaniu populacji męskiej na muzułmanów, stąd każdy podejrzany o inność, jest od razu powalany na ziemię bez potrzeby użycia sił specjalnych.

    Tymczasem mam info od znajomego wypoczywającego nad Morzem Śródziemnym; stary jest fajnie, nie ma żadnej Polki mizdrzącej się do miejscowych, a i rodaków można policzyć na palcach jednej ręki. Miejscowi są zniecierpliwieni, bo lubili słowianki.
    4 3 Cytuj Zgłoś
  • 27.08.2017 - 7:32
    bono napisał/a:
    Ja chyba nie rozumiem tego świata zupełnie. Włączam rządowe wiadomości, a tam sami muzułmanie wokół nas, gwałcą Polki, strzelają do ludzi, autami rozbijają tłumy, już się boję włączać tego horroru, a po tym światowym horrorze, horror krajowy, przygłup Schetyna i przygłupy z Nowoczesnej i reszta też nie mądra.

    Chciałbym się dowiedzieć jak Polscy wypoczywają za granicą, bo przecież wakacje, chciałbym zobaczyć jakieś miłe zdarzenia, ale ja chyba nie jestem normalny.
    Jak można coś pokazywać fajnego jak całą Europę atakuje islam, rodacy przestali wyjeżdżać z kraju, masowo jeżdżą po Polsce i stąd te wypadki śmiertelne codziennie na drogach nie równoważą tragedii z rąk islamistów, bo tamci zabijają tych co chcą żyć, a na drogach giną ci którzy też chcą żyć, ale im nie wyszło. A że tych co dzień ginących jest tak dużo, że zabójstwa islamistów to epizod, stąd myślę, że islam musi poprawić plan zabijania i przybliżyć go do ilości śmierci w wyniku wypadków drogowych.

    Niemniej, zaczynam mieć niepokój wychodząc z domu a już o wyjeździe za granicę nie ma mowy.
    Rząd co prawda zapewnia, że nas ochroni bo to dobry rząd i pracuje nad ideologią ochrony przed mniejszościami narodowymi.
    Już taki rząd był i te mniejszości jakby ucichły, ale tamten rząd robił błąd, że robił to tylko dla jednego narodu, też wybranego.

    Nasz rząd robi to w sposób internacjonalistyczny, czyli chce oczyścić całą Europę od zarazy muzułmańskiej. Ideologia, którą rozpowszechnia nasz rząd kiedyś zostanie przyjęta powszechnie przez inne narody, bo jest słuszną. Na wzór płomiennych ideologii ze wschodu, nasz rząd musi nieść nowinę wyzwolenia dla społeczeństw całej Europy.
    Nie wiem jak ta ideologia będzie nazywana jak się już przyjmie w pozostałych społeczeństwach, ale u nas się rozwija i ma coraz więcej zwolenników.
    Rząd w swoich wiadomościach podał, że zlecił przeprowadzenie badań nad swą ideologią i liczba zwolenników jego ideologii lawinowo rośnie. Myślę, że zarazimy też tą ideologią pozostałe narody, czego temu rządowi życzę.

    Co prawda muzułmanów na chodnikach u nas na razie nie widzę
    a poczucie bezpieczeństwa upatruję w działaniach rządu, polegającej na napuszczaniu populacji męskiej na muzułmanów, stąd każdy podejrzany o inność, jest od razu powalany na ziemię bez potrzeby użycia sił specjalnych.

    Tymczasem mam info od znajomego wypoczywającego nad Morzem Śródziemnym; stary jest fajnie, nie ma żadnej Polki mizdrzącej się do miejscowych, a i rodaków można policzyć na palcach jednej ręki. Miejscowi są zniecierpliwieni, bo lubili słowianki.
    Podobnie, wczoraj pod nieobecność żony [ przy niej jest to niemożliwe] włączyłem tvp info. Gwałty, muzułmanie, islam [ tu Kukizowcy dają czadu ], wychwalanie budżetu i Morawieckiego przez jakiegoś nieznanego doradcę finansowego, i Magdalena Ogórek z programem opluwającym samorządy. Publiczność zgromadzona w jej programie poraża, to zacięcie, ta nienawiść, pobudzenie, te twarze pełne nienawiści. Magdalena umiejętnie wypuszcza i Ci jadą, oj jadą równo po opozycji, samorządach. To nie telewizja, to tuba propagandowa rządu , Prezydenta i PiS-u. Poziom dziennikarstwa urągający wszelkim normom. Telewizja PRL-u , mimo propagandy miała renomę i warsztat dziennikarski był o niebo wyższy. Kaczyński uruchamia najniższe instynkty i upodlonych przez siebie ludzi; Kurski całujący go po podeszwach, klękający i żebrzący zrobi wszystko, aby rozwód i kochankę zaspokoić. Prominentny działacz Solidarności Nauczycielskiej , broniąc PiS-u, takie metody pochwala. Na potwierdzenie podaje niby żartem, że najwięcej Rosjan wymordował...krwawy Felek, czyli Dzierżyński. Podli ludzie lub fanatycy zrobią wszystko. I ten pseudosolidarnościowiec nie rozumie, czemu nie rechoczę z jego niby dow*****u o Dzierżyńskim. Na marginesie, porównanie PiS-u do bolszewików zasadne. Obecna Solidarność z Dudą i i Proksą z Solidarności Nauczycielskiej to cyniczna [ pragmatyczna mówią ] przybudówka PiS-u. Nie ma nic wspólnego z Solidarnością z 1980 i 1989 roku.
    10 3 Cytuj Zgłoś
  • 27.08.2017 - 10:46
    I jeszcze o uchodźcach.
    Mordują zabijają i gwałcą, podobnie jak kiedyś ci z Nowej Huty, zamordowali kierowcę z Niemiec, na krakowskich Czyżynach miał dwóch nieznanych sprawców ugodziło nożem 23-latka na przejściu dla pieszych i zbiegło z miejsca zdarzenia. Chłopak nie przeżył. W Skawinie zabito mistrza Polski w karate. Napad na żywieckiej z maczetą, Kraków miastem nożowników. Mafia kiboli, zabija.

    Dopiero nowe władze zrobiły z tym porządek. Małopolanie nie mają prawa zamieszkiwania w innych regionach kraju jako potencjalni zabójcy, bądź ludzie umoczeni w terror.
    Schronienie Małopolanom dali Węgrzy i Chorwaci, to tam w czasie wielkich upałów i małopolskiego smogu, Małopolanie szukają pomocy i schronienia. Austriacy zaproponowali Alpy w okresie zimy.
    Kaczyński wysłał do Małopolski krucjatę pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego w celu nawrócenia Małopolan.
    Pierwsze efekty to mniejsza ilość ginących motocyklistów na pętli na Obidowej, oraz zamiana maczet na noże, co daje większe szanse przeżycia. Kierowcy rzadziej wyprzedzają na zakrętach i podwójnej linii oraz rzadziej jeżdżą autostradą pod prąd.
    Być może Małopolan da się z asymilować z pozostałymi regionami Polski.
    5 4 Cytuj Zgłoś
  • 27.08.2017 - 11:09
    Dyktatura zawłaszcza wszystko, co może wykorzystać dla własnych celów. Ta ekipa to dyktatorzy z koziej d. ale próbują, oczywiście nie tyle na siłę co przekupstwem. Ach, przydał się ten SKOK na start, a teraz korytko więc funduszy nie brak. No więc podporządkowali sobie Solidarność bo Polakom dobrze się kojarzy. Ach, jak to dodaje wiarygodności! Próbują ubezwłasnowolnić Kościół i częściowo poprzez Rydzyka udało im się go sparaliżować. Próbują zawłaszczyć sobie patriotyzm jako wielgie patryjoty. Media, policja, wojsko, sądy itd. to kolejne próby. Aby Polakom 500+ na głosi i ani mru. Za 500 + wyciągają nam z portfeli 1000 minus w podatkach i kredycie, a ta pełzająca głupota jaka się sączy to już osobny temat.
    11 4 Cytuj Zgłoś
  • 28.08.2017 - 16:44
    A WAM NADAL ŻAL DUPY ŚCISKA. BO JEDYNE CO WAM ZOSTAŁO TO PIEPRZYĆ TRZY PO TRZY :-)))))))))
    33 22 Cytuj Zgłoś
  • 01.09.2017 - 6:43
    robert napisał/a:
    A WAM NADAL ŻAL DUPY ŚCISKA. BO JEDYNE CO WAM ZOSTAŁO TO PIEPRZYĆ TRZY PO TRZY :-)))))))))
    Cześć posunięć tego rządu jest ok. Ale nawet najlepsze posunięcia można zepsuć pozostałymi.
    Gdyby ta ekipa się zreformowala i odsunąła w niebyt cześć swoich psujow, a Kaczyński stanął na czele rządu, że wszystkimi konsekwencjami, a nie kierował z za węgla jak Billaden, bez jakiejkolwiek odpowiedzialności i poprowadzi ten rząd, to wyborcy go zweryfikuja, zawali, do wiedzenia.
    Teraz może robić ze siebie uzdrowiciela, znachora, może przepisywać zioła, bez konsekwencji i nie odpowiada za efekty leczenia.
    5 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz