Forum » Społeczeństwo "Dobra zmiana" PiS

  • 28.10.2017 - 9:32
    WKibic napisał/a:
    Mnie się zaś PiS podoba. Chyba zostanę sygnalistą. Praca pewna, nie do ruszenia. Kwalifikacje jako ubeckie dziecko mam. Co tam ORMO, co tam TW, co tam kapuś, sygnalista brzmi ładnie. Signum temporis.
    Dobrze , że poruszasz temat kapusta tworzonego przez obecną władzę. Ze to przechodzi bez echa w naszym społeczeństwie?
    12 17 Cytuj Zgłoś
  • 28.10.2017 - 20:54
    Dojna zmiana cd...
    Dziś wysyłałem list polecony i usiadłem sobie jak Pani zakomunikowała mi o kosztach.

    Polecony 6,80 zł.
    Polecony z potwierdzeniem sms 7,30 zł.

    zdjecie

    zdjecie
    12 20 Cytuj Zgłoś
  • 15.11.2017 - 21:24
    Jeżeli ktoś krytykuje pis, jest od razu wrogiem. To głupie, bo na pis obecnie nie ma alternatywy. Opozycja jest nijaka i musi rządzić pis.

    Nacjonalizm gospodarczy w wykonaniu pis, tak (banki, PGE itd), pomoc ubogim, budowanie patriotyzmu, budowanie gospodarki itd. - tak.

    Natomiast, polityka zagraniczna to porażka, ci ludzie nie maja pojęcia o marketingu politycznym, są tam idealiści, romantycy zmieniający świat.

    To tak jakby Korea Północna, chciała reszcie narzucać swoje ideały.
    Oni myślą inaczej i nie kupią naszego sposobu myślenia.

    Nasi tłumaczą, że marsz niepodległości nie był marszem faszystów, to tak jakby komuniści pochód pierwszomajowy określali mianem antykomunizmu, albo narodowców.

    Jakie transparenty idą w pochodzie, pod takimi się podpisują podążający za tymi transparentami.
    Tak było i tak zawsze będzie to odbierane. A intencje organizatorów będą nieczytelne. Kto tego nie rozumie niech nie organizuje manifestacji.
    Jeżeli organizator toleruje faszystowskie hasła niesione na swoim pochodzie, to podpisuje się pod nimi. amen
    21 19 Cytuj Zgłoś
  • 26.11.2017 - 14:31
    PREZES SĄDU REJONOWEGO W MYŚLENICACH ODWOŁANY PISMEM WYSŁANYM FAXEM !

    Odwołani faksem. Nowa praktyka w polskim sądownictwie

    W połowie listopada w podobny sposób odwołano z funkcji wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie, sędziego Cezarego Wójcika. Decyzja o odwołaniu zawierała jedno zdanie i została przesłana faksem. - Decyzja została podjęta 9 listopada tego roku, natomiast faks informujący kierownictwo Sądu Apelacyjnego w Lublinie przyszedł w piątek 10 listopada - potwierdza wówczas w rozmowie z Onetem Barbara Du Château, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Lublinie.

    Tego samego dnia i w ten sam sposób odwołano kierownictwo Sądu Apelacyjnego w Katowicach, sądów okręgowych w Gliwicach i Katowicach, a także kilku sądów rejonowych na Śląsku.

    Możliwość odwoływania prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych bez podania jakiejkolwiek przyczyny dały ministrowi sprawiedliwości zmiany w Prawie o ustroju sądów powszechnych. To jedna z trzech ustaw, które PiS przygotowało w ramach reformy sądownictwa, jedyna, która nie została zawetowana w lipcu przez prezydenta Andrzeja Dudę.

    zdjecie

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prezes-sadu-okregowego-w-krakowie-odwolana-faksem/yccc1n9
    10 17 Cytuj Zgłoś
  • 29.11.2017 - 19:58
    Sodówka w PiS. Są już tak butni, że z własnego prezydenta robią kompletnego idiotę

    Bez Andrzeja Dudy - szanowne posłanki i szanowni posłowie - nie grzalibyście tyłków w ławach poselskich i nie bralibyście diet!

    Sodówka, która politykom PiS uderzyła do głów nie ma precedensu w historii III RP. Żaden rządzący dotąd obóz - podkreślam ŻADEN - nie wykazywał takiej nielojalności i niewdzięczności wobec własnego prezydenta. Szorstka przyjaźń Millera z Kwaśniewskim, w ramach której podkładali sobie świnie i wzajemnie podgryzali, wobec tego, co PiS wyczynia wobec Dudy, to były niewinne pieszczoty. Nawet Lecha Kaczyńskiego obóz PO nie traktował z takim lekceważeniem..

    W Sejmie trwa właśnie żenujący spektakl, w którym minister Ziobro po raz kolejny próbuje zrobić z Prezydenta Polski idiotę i ograć go w sprawie sądów. Poprawki wprowadzane przez PiS do ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym sprawiają, że mamy de facto powrót do rozwiązań, które Prezydent już zawetował. PiS w ten sposób pluje w twarz nie tylko Dudzie, ale też 8 630 627 wyborcom, którzy na niego głosowali (słownie: osiem milionów sześćset trzydzieści tysięcy sześćset dwadzieścia siedem osób). Posłowie PiS powinni sobie tę liczbę wyciąć i powiesić na sejmowych pulpitach, może im ręce zadrżą przed ostatecznym głosowaniem.

    W dodatku PiS ogrywa własnego prezydenta bez żadnego skrępowania - w sposób jawny, brutalny i chamski. Weźmy przykład pierwszy z brzegu - poprawkę, żeby sędziów do KRS mogli zgłaszać podlegli Ziobrze prokuratorzy. Działanie tego głupio cwanego paragrafu będzie proste jak konstrukcja cepa. Ziobro ze środowiska sędziowskiego odsieje sobie piętnaścioro maruderów - takich jak sędzia Przyłębska - którzy będą mu się wysługiwać, bo są kiepskimi sędziami i nie mają nic do stracenia. Przypomnę, że obecna prezes Trybunału Konstytucyjnego jako sędzia w Poznaniu miała na biurku górę niezałatwionych spraw i masę uchyleń. Z powodu niechlujnych wyroków i zaległości była źle oceniana przez zwierzchników i dyscyplinowana. Ten beznadziejny ślamazarny styl pracy zaszczepiła w Trybunale Konstytucyjnym. Sprawy obywateli - a przecież TK rozstrzyga, czy np. przepisy o zasiłkach i rentach są zgodne z Konstytucją - leżą martwym bykiem, w TK panuje totalny chaos, a przede wszystkim totalne nieróbstwo.

    Teraz dzięki swojej cwanej poprawce Ziobro będzie mógł znaleźć piętnaścioro takich Przyłębskich (w wersji damskiej lub męskiej), a następnie nakazać prokuratorom, żeby ich zgłosili do KRS. Sejm tych Przyłębskich wybierze, nowy KRS pogrąży się w sporach i chaosie, bo Przyłębscy będą odreagowywać rozmaite własne kompleksy, a sądownictwem będzie spokojnie zarządzał Ziobro.

    Prezydent Duda trzy razy powtarzał, że nie pozwoli, aby sądownictwo przejął prokurator generalny i jedna partia. PiS tego nie raczył uwzględnić. PiS nie potrafi uszanować nawet bohaterki KOR i „Solidarności” Zofii Romaszewskiej, która w latach 70. razem z mężem i zespołem współpracowników tropiła nadużycia komunistycznych prokuratorów (jeden z nich - niejaki Rozwens - po pijaku zastrzelił dziecko). Teraz Romaszewska musi się upokarzająco targować z innym komunistycznym prokuratorem Piotrowiczem, który jej uwagi całkowicie lekceważy.

    Posłowie PiS - próbując ograć Dudę - pokazują zaskakujący brak wdzięczności wobec człowieka, dzięki któremu zasiadają w Sejmie i mają władzę. Bez Dudy - szanowne posłanki i szanowni posłowie - nie grzalibyście tyłków w ławach poselskich i nie bralibyście diet! PiS uzyskał tak dobry wynik właśnie na fali „dudomanii”, która ogarnęła również niepisowskich wyborców, a nawet dotarła do redakcji „Gazety Wyborczej” (tak, tak, nawet w tym antypisowskim gnieździe szerszeni Duda miał kilku fanów). Parlamentarzystom PiS warto więc przypomnieć drugą liczbę: 5 711 687 (słownie: pięć milionów siedemset jedenaście tysięcy sześćset osiemdziesiąt siedem). Tylu Polaków na was głosowało. To o 2 918 940 (słownie: dwa miliony dziewięćset osiemnaście tysięcy dziewięćset czterdzieści) osób mniej, niż na prezydenta Dudę. Naprawdę, wytnijcie sobie tę wszystkie liczby, powieście przed nosem i zacznijcie własnego prezydenta choć trochę szanować.

    Prezydent nie może sobie pozwolić, żeby batalię o sądy przegrać. Nie może podpisać ustaw w wersji proponowanej przez PiS. Nie tylko dla dobra polskiego sądownictwa, ale też dla dobra własnego. Żyjemy w czasach niepewnych - to dotyczy całego świata zachodniego - a w czasach niepewnych wyborcy lgną do polityków silnych. Jest to naturalna ludzka potrzeba, żeby na ruchomych piaskach znaleźć jakieś oparcie. Kogoś, kto imponuje - najlepiej charakterem i siłą. Prezydent powinien mieć świadomość, że okazując teraz słabość bardzo osłabi swoje szanse wyborcze. Jeśli natomiast będzie miał odwagę się postawić - poszybuje w sondażach.
    14 21 Cytuj Zgłoś
  • 01.12.2017 - 8:02
    Oni się sami pozagryzają. To wredni ludzie. Wkrótce skoczą sobie do gardeł. taka ich natura, a tej nie okłamiesz.
    19 22 Cytuj Zgłoś
  • 03.12.2017 - 16:15
    Trwają prace legislacyjne nad uregulowaniem sytuacji prawnej tzw. sygnalistów, czyli osób, które decydują się na ujawnienie nieprawidłowości w miejscu pracy. Status sygnalisty będzie przyznawał prokurator. Ochrona będzie polegała między innymi na braku możliwości zwolnienia pracownika bez zgody prokuratora.



    Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/news-jak-walczyc-z-oszustwami-w-pracy,nId,2472363#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    Dawniej mówili na takie coś kapuś, donosiciel, ormowiec .
    Stare dobre czasy towarzysza Piotrowicza wracają.
    No ale jest "pincet plus" !!!! i tylko to się liczy ......
    12 8 Cytuj Zgłoś
  • 04.12.2017 - 8:31
    Było cymbalistow wielu,
    Ale żaden z nich nie miał szans przy Jankielu
    (Jankiel przez całe lato nie wiedzieć gdzie bawił,
    Teraz się nagle z głównym sztabem samoobrony zjawił).
    Wiedzą wszyscy, że mu nikt na tym sprzęcie
    Nie wyrówna w biegłości, w guście i w talencie.
    Proszą, ażeby dał popis , podają karabin
    Jankiel wzbrania się, powiada, że ręce zgrubiały,
    Odwykł od strzelania, nie śmie i panów się brzydzi
    Kłaniając się umyka; gdy to Andrzej widzi,
    Podbiega i na białej podaje mu dłoni
    Drążki, którymi zwykle mistrz po lufie dzwoni;
    Drugą dłonią po siwej brodzie starca głaska
    I dygając: "Jankielu, mówi, jeśli łaska,
    Wszak to me wojsko, strzelaj Jankielu,
    Wszak nieraz przyrzekałeś bronić nas wielu?"
    Jankiel nieźmiernie Andrzeja lubił, kiwnął brodą
    Na znak, że nie odmawia; więc go w środek wiodą,
    Podają krzesło, usiadł, karabin przynoszą,
    Kładą mu na kolanach, on patrzy z rozkoszą
    I z dumą; jak weteran w służbę powołany,
    Gdy wnuki ciężki jego miecz ciągną ze ściany,
    Dziad śmieje się, choć miecza dawno nie miał w dłoni,
    Lecz uczuł, że dłoń jeszcze nie zawiedzie broni.
    Tymczasem dwaj uczniowie przy Antoni (Jankielu) klęczą,
    Czyszcza lufę wkładają naboje, brzęczą;
    Jankiel s przymrużonemi na poły oczyma
    Milczy i nieruchome cyngle w palcach trzyma.

    Spuścił je, zrazu bijąc taktem tryumfalnym,
    Potém gęściéj siekł cyngle jak deszczem nawalnym,
    Dziwią się wszyscy — lecz to była tylko proba,
    Bo wnet przerwał, i w górę podniosł karabiny oba.

    I tu strzela: już drżą drążki tak lekkiemi ruchy
    Jak gdyby zadzwoniło w stronę skrzydło muchy,
    Wydając ciche ledwie słyszalne brzęczenia.

    Mistrz zawsze patrzył w niebo czekając natchnienia.
    Spójrzał z góry, karabin dumnym okiem zmierzył,
    Wzniosł ręce, spuścił razem, w dwa cyngle uderzył,
    Zdumieli się obecni —

     Razem z luf wiela
    Buchnął dźwięk, jakby strzelala cała janczarska kapela
    Ozwała się z dzwonkami z zelami z bębenki.
    Brzmi Trzeciego Maja? — armatnie dźwięki
    Radością oddychają, radością słuch poją,
    Dziewki patrzą jak, chłopcy w miejscu niedostoją —
    Lecz starców myśli z dźwiękiem w przeszłość się uniosły,
    W owe lata szczęśliwe, gdy senat i posły,
    Po dniu Trzeciego Maja, w ratuszowéj sali,
    Zgodzonego z narodem prezesa fetowali;
    Gdy przy koncu śpiewano: Nasz Prezes kochany!
    Wiwat Sejm, wiwat Naród, wiwat wszystkie Stany!
    15 7 Cytuj Zgłoś
  • 11.12.2017 - 16:38
    A nie mówiłem .................fachowcy w każdej dziedzinie

    Stadniny arabów szykują kontrowersyjne wyprzedaże

    Najsłynniejsze niegdyś stadniny arabów w Janowie Podlaskim i Michałowie szykują zimowe licytacje koni. Specjaliści alarmują: wyprzedawany jest materiał genetyczny.

    Kontrowersje ekspertów budzi lista koni przeznaczonych do sprzedaży. Są na niej źrebne klacze, które noszą potomstwo słynnych polskich ogierów.

    Te ogiery to np. Ekstern czy Equator, ten ostatni niedawno został wiceczempionem świata w swojej klasie.

    Sprzedaż ciężarnych klaczy stanowi ryzyko, że potomstwo słynnych ogierów trafi w obce ręce, co oznacza dla Polski wyprzedaż materiału genetycznego. Ponadto nie ma pewności, czy za klacz noszącą wartościowe źrebię ewentualny kupiec wyłoży adekwatną do jej wartości cenę.

    Jak pisze w informacji o wyprzedaży RMF FM, "ostatecznie istotne jest, by stadnina zarobiła, a nie wyprzedawała swoje najlepsze zwierzęta po promocyjnych cenach".

    Stadnina w Janowie Podlaskim, w której odbywa się coroczna aukcja Pride of Poland, w tym roku przyniosła rekordowo niski zysk - 410 tys. euro. W 2016 zyski z aukcji wyniosły 1,2 mln euro, rok wcześniej - 4 mln.

    Największe sukcesy aukcji Pride of Poland to sprzedaż w 1981 roku ogiera El Paso za milion dolarów, a rekord aukcji padł w 2008 roku, gdy klacz Kwesturę z Michałowa nabywca ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich wylicytował za 1,125 mln euro. Cała aukcja przyniosła wówczas 3 mln euro
    11 6 Cytuj Zgłoś
  • 12.12.2017 - 11:13
    Żal pani premier Szydło, bo była z Małopolski, więc mogliśmy się spodziewać przychylności w inwestycjach dla naszego regionu.
    Morawiecki, jest z Dolnego Śląska, który to region mocno czerpie z puli centralnej od początków rządów PO. Ponieważ Morawiecki był powiązany z PO, inwestycje dla tamtego regionu nie zostaną zagrożone, wręcz odwrotnie, teraz jako premier przyciągnie wszelkie inwestycje a swego regionu.
    Jakoś Małopolska przez swych przedstawicieli, jest od zawsze reprezentowana narodowo, mało egoistycznie, mimo że mamy, albo mieliśmy stąd mocną reprezentację w rządzie.

    Za mało sami ciągniemy do siebie a oddajemy inicjatywę regionom reprezentowanym przez Poznań, Wrocław, Łódź czy Gdańsk.
    12 5 Cytuj Zgłoś
  • 14.12.2017 - 21:24
    Morawiecki jest bardziej "neutralny" dlatego go wybrali. zobaczcie sobie jakie sa teraz notowania
    3 Cytuj Zgłoś
  • 23.12.2017 - 21:26
    Macierewicz rozbija dywizję, której bali się nawet Rosjanie
    Najsilniejsza polska jednostka bojowa rozbita przez Antoniego Macierewicza. Czołgi, zamiast ćwiczyć, niszczeją na prowincjonalnym poligonie w Wesołej, tylko dla tego, że Minister Obrony Narodowej ma nieprzystającą do rzeczywistości wizję obrony kraju.

    Kolejny batalion czołgów Leopard 2 zostanie przeniesiony z Żagania do niewielkiego garnizonu w Wesołej - obwieścił właśnie Antoni Macierewicz. To oznacza, że najsilniejsza jednostka lądowa Wojska Polskiego - 11 Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej, której moc dawały właśnie dwie brygady nowoczesnych czołgów Leopard zostaje bez połowy swych kłów. Bo minister zapowiedział też, że w przyszłym roku do Wesołej trafi kolejny batalion czołgów. W zamian do Lubuskiej Dywizji trafią stare postsowieckie maszyny T-72, o niewielkiej wartości bojowej. (Te maszyny stacjonowały do niedawna właśnie w Wesołej).
    Wizja Macierewicza

    Dlaczego Minister Obrony rozbraja najpotężniejszą formację wojska Polskiego? Macierewicz uważa, że zamiast stanowić odwód naczelnego dowództwa i w razie potrzeby przeprowadzić szybki i potężny kontratak na atakującego Polskę przeciwnika, nowoczesne maszyny powinny stać bliżej wschodniej granicy kraju i pilnować, by w razie ataku nieprzyjaciela nie oddać mu ani piędzi polskiej ziemi. – To na prowincji bije serce polskości – mówił niedawno w jednym z wystąpień. Według szefa MON przeniesienie czołgów „rozpoczyna realizację zmiany strategii obrony Polski. Polega ona na tym, żeby nie dopuścić do zajęcia terenu Polski przez przeciwnika. Nie bazuje na hipotetycznej możliwości kontrataku”. Brzmi rozsądnie? Zdaniem specjalistów rozsądne nie jest.

    I nie chodzi tylko o kwestie taktyczne, czyli rozbijanie 11 Dywizji, której żołnierze będą korzystali z dwóch rodzajów czołgów - Leopardów i T-72 i marnotrawienie pieniędzy już wydanych na szkolenie czołgistów. Do Wesołej nie przenosi się jednostka a jedynie czołgi, w których zasiądą stacjonujący tuż żołnierze i rozpoczną naukę korzystania z Leopardów, natomiast wyszkoleni na nich pancerniacy wrócą do T-72.

    Problem leży także w logistyce. Podwarszawska Wesoła to niewielki garnizon z maleńkim poligonem na którym mogą jednocześnie ćwiczyć cztery pojazdy. Dla porównania na leżącym przy granicyz Niemcami poligonie między Żaganiem a Świętoszewem (jednym z największych w Europie), gdzie stacjonowały dotąd Leopardy manewry mogą jednocześnie ćwiczyć dwie brygady czołgów, czyli około 110 maszyn.

    Co więcej, w Żaganiu, gdzie do niedawnp stacjonowały wszystkie polskie Leopardy Polacy razem z Niemcami stworzyli baza maszynową i infrastrukturę, pozwalająca na sprawne funkcjonowanie pojazdów. W Wesołej nie ma ani infrastruktury, ani miejsca na czołgi. W Efekcie stoją one pod gołym niebem i nie mają gdzie ćwiczyć.

    Chociaż resort Macierewicza zapowiada rozbudowane bazy i terenu do treningu, to nawet przy optymistycznym scenariuszu swobodnie będzie tam mogło jednocześnie ćwiczyć 14 czołgów na raz. To zaś uniemożliwia prowadzenie najważniejszych obronnych treningów, rozwijających pracę w większych zespołach.

    Eksperci przecierają oczy

    Decyzja Macierewicza nie podoba się wojskowym. Generał Skrzypczak, były dowódca 11. Dywizji Kawalerii Pancernej, a później Dowódca Wojsk Lądowych mówi jasno - to decyzja polityczna, nie wojskowa. Przyznaje też, że to niesamowicie kosztowna operacja,a dodatkowym kosztem decyzji Macierewicza jest też rozbicie do niedawna najsilniejszego odwodu polskiego wojska.
    11 3 Cytuj Zgłoś
  • 26.12.2017 - 21:40
    Polska szkoła: Kafka i „Gwiezdne wojny”. Tylko dzieci szkoda


    Polska szkoła zamienia się w sen wariata. Niech tylko jakiś dyrektor zasugeruje, że ze swoimi uczniami został jak ten palec, za przeproszeniem, w dupie, bez pomocy. Kontrole i upomnienia ma jak w banku. Innowacyjni reformatorzy rodzimej edukacji nakręcą natychmiast kolejną paranoję, która uderzy głównie w dzieci. Jak zwykle w te najsłabsze.

    Było tak: dyrektorka jednej z krakowskich podstawówek na łamach lokalnej „Gazety Wyborczej” publicznie zaalarmowała, że nie dostała wystarczających pieniędzy na pomoc pedagogiczno-psychologiczną dla swoich uczniów. Uczniów ma sporo, bo aż dziewięciuset, z tego aż dwustu potrzebuje dziś wsparcia. Co było potem? Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty, napuściła na dyrektorkę ekspresową kontrolę. Wyniki rewizji: upomnienie. Za co? Za brak odpowiedniej pomocy psychologiczno-pedagogicznej w szkole. Najpierw jednak pracownicy miłującej miesięcznice smoleńskie kurator ochoczo wytknęli dyrektorce błędy w dokumentacji. A po kontroli w swoich dokumentach napisali: „Szkoła organizuje pomoc psychologiczno-pedagogiczną w ograniczonym zakresie”. Pani dyrektor należy się więc klaps albo klęczenie na grochu. Może, nie może, kasy brak, musi pomoc realizować, bo przecież nakazują ją odpowiednie przepisy. Innymi słowy, Franz Kafka w praktyce. I tania zemsta za odwagę w głoszeniu prawdy przez pedagożkę kierującą szkołą.

    Prawda jest taka, że nie tylko w Krakowie, ale w całym kraju szkoły mają problemy z prowadzeniem zajęć wyrównawczych dla uczniów, którzy nie dają rady. Nie dają, i to masowo, bo dzięki reformie MEN uczą się w szkole od rana do godz. 17, po szkole siedzą z nosami w książkach, w zadaniach nawet do północy. W weekendy też. Najgorzej mają siódmoklasiści, przerabiają w rok materiał, na który wcześniej gimnazjaliści mieli trzy lata. Niewyspani, zestresowani, przeciążeni ciężkimi plecakami i wiedzą na kuriozalnie wysokim, bywa, że akademickim poziomie. Dwie lektury w tygodniu (jednocześnie Fredro i Mickiewicz), wymień wszystkie wzniesienia w Europie, odpowiedz, co powoduje białko w substancji międzykomórkowej kości? Nie wiesz? To bardzo brzydko z twojej strony, polski uczniu szkoły podstawowej.

    To nic, że pedagodzy i psycholodzy podnoszą larum, że cała ta deforma edukacji skończy się tym, że polskie dzieci czeka wielkie załamanie psychiczne. Już dziś poradnie pękają w szwach, w niektórych – terminy na styczeń. 2019 roku.

    Efekty? Rozmaite. Na przykład matka dziecka (akurat też z Krakowa) z dyslekcją podejrzewa syna o cukrzycę, bo chłopiec zaczyna zasypiać nad zadaniami. Nie, dziecko nie ma cukrzycy, jest po prostu śmiertelnie przemęczone. Niektóre dzieci z dysleksją tak mają, uczą się wolniej niż inne, nie są w stanie wygrać w wyścigu szczurów. A wyścig ostro przyspieszył.

    W tym wszystkim, jak się wydaje, MEN widzi głębszy sens. Nie od parady minister edukacji Anna Zalewska zamierza tak zmienić przepisy, by dzieci niepełnosprawne (czyli też takie po ciężkich załamaniach psychicznych) nie mogły od września przyszłego roku chodzić do polskiej szkoły, najprawdopodobniej będą miały prawo przychodzić najwyżej na akademie i apele. Dawne nauczanie indywidualne w klasie ma bowiem zmienić się w program edukacyjny, prowadzony w domu, nie w placówce. Więc może większy sens polega na tym właśnie, by zestresowane do granic, załamane dzieci bez fachowego wsparcia gremialnie zostawały w domach?
    – Byłam ostatnio na „Gwiezdnych wojnach”. Padło tam zdanie, które jest mi bliskie: „Nie zwyciężymy, zabijając wrogów, ale ratując tych, których kochamy”. Kocham dzieci i będę walczyć o to, co im się należy do końca, bez względu na to, jakie spotkają mnie szykany – powiedziała „Gazecie Wyborczej” Jolanta Gajęcka, dyrektorka krakowskiej podstawówki, ta, która za swoją odwagę dostała upomnienie od Kuratorium Oświaty. Kolejne szykany? Znając możliwości i zamiary MEN i jego podwładnych, kolejnych szykan pani dyrektor może być pewna.

    A dzieci? Kogo jeszcze obchodzą dzieci?
    7 4 Cytuj Zgłoś
  • 27.12.2017 - 20:28
    Na zachodzie modna jest zdrowa sylwetka, Macron jeździ na nartach, Trump 1/3 prezydentury spędzana na golfie, Obama grał
    w kosza a Clinton, uprawiał jogging.
    Od razu widać było, że Tusk poluje na zagraniczny urząd, bo też grał w piłkę. A ponieważ w naszym kraju, uprawianie sportu i zdrowa sylwetka u polityka są raczej passe, wiadomo było, że Tusk w Polsce długo nie zagości.
    Tak naprawdę, gdyby chciał być dobrym premierem, powinien bywać na tzw. gospodarskich wizytach u Polaków na obiedzie, konserwować brzuszek i mieć posturę misia.
    Te same błędy robi obecnie prezydent Duda, widać jemu też na stanowisku w Polsce nie zależy.
    10 8 Cytuj Zgłoś
  • 01.02.2018 - 17:06
    Żydzi odzyskiwali kamienice warszawskie i krakowskie, a przynajmniej taki szedł przekaz w świat. Potomek, praprzodek,
    150-cio latek - tak w ich imieniu złodzieje odzyskiwali kamienice pożydowskie.
    Nie pochwalam tego procederu, ale jak się Żydzi zorientowali,
    z komisji Patryka Jakiego, że to nie oni odzyskują te kamienice, to uznali nas winnymi holokaustu i się zaczęło. Teraz będą polskie krematoria, polskie baraki, , polskie łaźnie i polski cyklon, bo produkowany w oświęcimskich zakładach chemicznych itd.

    PiS ma niewątpliwie rację stosując rosyjską szkołę polityki.
    PiSowi brak tylko- gazu, ropy, uzbrojenia nuklearnego i konsumpcji równej, 20 milionowej metropolii moskiewskiej i jej ilości miliarderów.
    17 4 Cytuj Zgłoś
  • 04.02.2018 - 17:04
    Przypominam naszym władzom, że istnieją takie kraje jak Australia i Nowa Zelandia. Wojując z całym światem w obronie dumy narodowej, o nich zupełnie zapomniały. A taka Australia zupełnie nie dba o Górę Kościuszki i Edmunda Strzeleckiego olewa. W każdym australijskim mieście powinien pomnik Kościuszki i Strzeleckiego stać. PiS powinien wezwać ambasadora Australii od razu na Nowogrodzką. Wllington też z nas kpi. Dlaczego? Uruchomcie wyobraźnię. Jedynie w San Escobar o Polsce się mówi dobrze. Możemy być dumni. Nasza obrona terytorialna ma przejść chrzest bojowy na Wzgórzach Golan.
    6 9 Cytuj Zgłoś
  • 05.02.2018 - 7:58
    Coś mi tu nie pasuje:

    W przedwojennej Polsce mieszkało 3 mln Żydów.
    W końcu września 1939r. połowa Żydów mieszkająca na terenie Polski znalazła się na części zajętej przez ZSRR.
    Wobec tych szacunków w Polsce okupowanej przez Niemcy mieszkało więc ok,1.5 mln Żydów.
    Jeżeli zginęło w czasie okupacji 6 mln obywateli polskich w tym 3 mln. pochodzenia żydowskiego, to coś mi tu się nie zgadza.
    Skąd wzięło się kolejne 1.5 mln Żydów, jeżeli na terenie okupowanym przez Niemcy było ich ok. 1.5 mln. ?

    I taka refleksja, po I wojnie światowej, mocarstwa wymogły na Polsce, jako stanowiącej schowek dla większości Żydów europejskich, specjalne dla nich prawa:
    szkoły w ich języku, finansowane przez rząd II RP, nauka przez ich pedagogów finansowana przez rząd II RP itd. Problem niechcianej w innych państwach mniejszości, przerzucono do Polski.
    14 3 Cytuj Zgłoś
  • 25.02.2018 - 22:57
    "W Auschwitz tylko polscy przewodnicy". Kurator oświaty chce "walczyć o prawdę" wśród Żydów

    "Dziś obca, a nie Polska narracja króluje w Auschwitz! Czas z tym skończyć!" - napisała na Twitterze małopolska kurator oświaty Barbara Nowak. I zaproponowała zmiany.

    "Zawalczmy o Prawdę wśród młodych Żydów! Po pierwsze: po obozie Auschwitz powinni odprowadzać TYLKO POLSCY LICENCJONOWANI przez IPN Przewodnicy! Dziś obca, a nie Polska narracja króluje w Auschwitz! Czas z tym skończyć! [pisownia oryginalna - red.]" - napisała na Twitterze małopolska kurator oświaty Barbara Nowak.

    Jak dodała w kolejny wpisie, "przekaz, jaki wynoszą Żydzi po wyjściu z obozu, to informacja, że to Polacy są winni Holokaustowi".

    Na słowa Barbary Nowak zareagowali przedstawiciele Muzeum Auschwitz w Oświęcimiu. "Po Muzeum Auschwitz oprowadzać mogą licencjonowani i szkoleni przez Muzeum przewodnicy. W większości są to osoby mieszkające od pokoleń w najbliższej okolicy Miejsca Pamięci i związane z tak boleśnie doświadczonym przez historię drugiej wojny światowej regionem" - podkreślają pracownicy instytucji.

    Barbara Nowak stanowisko kuratora objęła w 2016 roku. Wcześniej była krakowską radną Prawa i Sprawiedliwości. Pracowała jako nauczycielka historii i dyrektor jednej ze szkół w Krakowie.

    "Aż strach pomyśleć, co miała na myśli"

    "Pani kurator (!!!), jak Pani proponuje sprawdzać "polskość" przewodników? I jak Pani zakaże mówić w Auschwitz o Shoah np. nauczycielom z Izraela, towarzyszącym swym uczniom?" - oburzał się na Twitterze historyk prof. Stanisław Żerko.

    "Małopolska kurator oświaty, Barbara Nowak uważa, że wśród osób oprowadzających po Muzeum Auschwitz powinni być tylko prawdziwi Polacy. Aż strach pomyśleć, co miała na myśli. Straszne, że tacy ludzie są odpowiedzialni za edukację w Polsce" - napisał lewicowy publicysta Piotr Szumlewicz.

    "Co Pani opowiada? Była Pani kiedykolwiek oprowadzana przez przewodnika po Muzeum Auschwitz? Może Pani zacytować, w jaki sposób przewodnik mówił o polskiej winie za Holocaust?" - skomentował dziennikarz Onet.pl Marcin Wyrwał.
    4 3 Cytuj Zgłoś
  • 25.02.2018 - 23:45
    Jeden y ekspertów ekonomicznych ekipy rządowej, wypowiedział się na temat słuszności posiadania swojej waluty i dał przykład, że przed kryzysem euro kosztowało 3.20 zł i jak nadszedł kryzys to złoty został zdewaluowany do ok. 5.00 zł i dzięki temu Szwedzki Elektrolux, ratując się przed bankructwem, przeniósł produkcję do Polski, korzystając ze słabej złotówki.

    Zapomniał tylko dodać, że Szwecja nie ma euro tylko koronę szwedzką, która wg. tezy tego eksperta, jako własna waluta, powinna zaradzić kryzysowi. Nie zaradziła, czyli teza o własnej walucie, nie ma pokrycia w prawdzie.

    Zastanawiam się, czy gdyby nam zaproponowano przyjęcie dolara amerykańskiego, to pewnie poparcie przekroczyło by 50%.
    12 4 Cytuj Zgłoś
  • 28.02.2018 - 23:12
    Minister powie, na co ma zbierać WOŚP? Orkiestra grzmi o "uderzeniu w niezależność"

    Politycy przygotowują prawo, które może być użyte do tego, by Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy próbować zatrzymać. By uderzyć w jej niezależność, przede wszystkim finansową, by starać się podporządkować sobie jej liderów, by stała się ona posłuszna wobec władzy - w taki sposób fundacja Jurka Owsiaka ostrzega przed zmianami w przepisach, które szykuje MSWiA. Przedstawiciele resortu przekonują: nie chcemy ograniczać niczyjej działalności.

    Chodzi o przygotowaną w resorcie nowelizację ustawy o zbiórkach publicznych, która niepokoi organizacje pozarządowe. Na tyle, że już wyszły z apelem do resortu spraw wewnętrznych o niezmienianie obecnych przepisów. Pod petycją podpisało się 28 organizacji - m.in. Sieć Obywatelska Watchdog Polska, WWF Polska, Fundacja TVN "Nie jesteś sam", Fundacja Orange, Helińska Fundacja Praw Człowieka, Amnesty International czy Fundacja Panoptykon.

    Niedawno jako pierwsi na łamach DGP ujawniliśmy, że nowelizacja przewiduje rozwiązanie, by minister spraw wewnętrznych mógł zablokować zbiórkę, jeśli będzie ona niezgodna z "zasadami współżycia społecznego" lub naruszała "ważny interes publiczny". W takiej sytuacji minister wykreśli daną zbiórkę z rządowego portalu zbiórek publicznych w drodze decyzji administracyjnej. Jak przewiduje projekt opublikowany na stronach MSWiA, organizator takiej zrzutki będzie miał prawo - w ciągu trzech dni od czasu doręczenia mu decyzji ministra - wskazać inny cel, na który mają być zebrane ofiary. W kolejnym kroku to już minister będzie miał trzy dni, by ocenić nowy cel zbiórki i wnieść ewentualny sprzeciw. Jednocześnie będzie mógł wskazać inny cel, na który mają być zbierane pieniądze. To samo będzie mógł zrobić, jeśli we wcześniejszym kroku organizator zbiórki - mimo nawoływań - nie wskaże innego celu zrzutki.

    Impulsem do zmian jest nagłośniona przez media zbiórka na Janusza Walusia - polskiego emigranta, który odsiaduje w RPA dożywocie za zabójstwo czarnoskórego przywódcy partii komunistycznej Chrisa Haniego. Pieniądze zbiera ultraprawicowe stowarzyszenie Duma i Nowoczesność. Ministerstwo twierdzi, że na gruncie obecnych przepisów nie mogło jej zablokować.

    Ale organizacje pozarządowe przekonują, że skutek tych zmian może być paraliżujący dla ich działalności. Najostrzejszy głos w tej sprawie właśnie zabrali przedstawiciele Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ich zdaniem planowane przez MSWiA zmiany w prawie stanowią dla Finału WOŚP bezpośrednie zagrożenie.

    Na mocy przepisów prawa minister spraw wewnętrznych, a więc polityk, otrzyma uprawnienie do tego, by samodzielnie, pod pretekstem swobodnej oceny działalności i celów Fundacji, do Finału nie dopuścić. Ten sam polityk będzie miał możliwość "przejęcia” zebranych w Finale WOŚP środków, wskazując wybrany przez siebie bez żadnych konsultacji cel i tylko na ten wskazany cel WOŚP będzie miała możliwość wydatkowania "finałowych" pieniędzy. Decyzje ministra, a więc polityka, będą wykonywane przez polskie państwo i jego urzędowy aparat natychmiastowo. Bez skutecznej drogi odwoławczej, bez możliwości reakcji. Fundacja WOŚP będzie miała szansę na zaskarżenie decyzji w sądowym postępowaniu administracyjnym, ale to - jak wskazuje polska praktyka - może trwać latami. Wtedy jakiekolwiek sądowe wyroki mogą być już bezprzedmiotowe - wynika z oświadczenia, pod którym podpisała się WOŚP i jej lider Jurek Owsiak.

    W równie dosadny sposób przedstawiciele fundacji uzasadniają tak ostrą treść swojego oświadczenia. - Czy to przesada? Kiedy obserwujemy to, jak dziś wykorzystywane jest prawo do realizacji politycznych interesów, albo jak wypowiadają się na temat Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy osoby tak w państwie ważne, jak chociażby sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, jesteśmy przerażeni. Wyobrażając sobie to jeszcze kilka miesięcy temu mówilibyśmy sobie - przesada. Tymczasem dziś jest to smutna rzeczywistość - przekonują przedstawiciele WOŚP.

    Politycy PiS nie rozumieją tak ostrego oświadczenia ze strony WOŚP. - Wcześniej domagano się zmian, a teraz się je kwestionuje. To mamy nic nie robić i czekać aż znów jakaś neofaszystowska czy komunistyczna organizacja zacznie zbierać na coś pieniądze? - dopytuje.

    Na wpis fundacji już zareagował wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker. - Proponowane przepisy nie mają na celu ograniczenia jakiejkolwiek działalności podmiotów, które przeprowadzają na co dzień zbiórki publiczne, w tym WOŚP - napisał na Twitterze wiceminister.

    Niedawno na łamach DGP Paweł Szefernaker zapewniał, że przedstawiciele ministerstwa spotkają się z zainteresowanymi organizacjami pozarządowymi, by przedyskutować projekt nowelizacji. Do spotkania ma dojść 6 marca.



    no i pięknie, zbierzemy na WOŚP a pójdzie do Torunia.................................................
    5 3 Cytuj Zgłoś
  • 04.03.2018 - 20:53
    Miałem spotkanie z Chińczykiem, nasza rozmowa, towarzyska obejmowała ogół pozazawodowy.
    Jedna jego wypowiedź zapadła mi głęboko w pamięci i chcę się nią podzielić:

    "USA są zadłużone po uszy u chińskich wierzycieli, że gdyby nasz rząd zechciał przewalutować swoje rezerwy z dolarów na euro, Stany by natychmiast zbankrutowały.
    Na to ja,
    gdyby USA zbankrutowało pociągnęło by za sobą Chiny.
    A on - fakty są te same tylko interpretacje różne-

    Bono, my tak naprawdę zawsze się dogadamy z USA czy Rosją.
    A wiesz dlaczego? Bo my jesteśmy graczami w tej samej lidze.
    Nie mamy o czym mówić z małymi krajami. Małe kraje mają ciasną perspektywę. Wybiegają myślami wprzód tylko na tyle, na ile starczy im terytorium.
    Im mniejszy kraj, tym jego politycy bardziej pamiętliwi, bardziej małostkowi, bardziej ograniczeni. My Chińczycy tacy nie jesteśmy. Nie pamiętamy drobnych krzywd, machamy ręką na mniej istotne szczegóły. Jesteśmy wielcy i myślimy tylko w wielkich kategoriach, szkoda nam czasu na duperele. Dlatego mówię ci, z USA zawsze się dogadamy, bo oni są tacy sami. I Rosja jest taka sama, z nimi też się zawsze dogadamy."

    Cholera pomyślałem, tak krótko przebywa w Polsce, a jak trafnie nas podsumował nie wskazując palcem.
    11 3 Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2018 - 0:10
    Dzięki naszej aktualnej władzy weszła w życie ustawa o bezkarnej rewizji paczek. Takich rzeczy ludzie nie widzieli nawet w stanie wojennym.art,70 ust.1 z dn.16.11.2016r.DZ.U.poz.1947
    5 2 Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2018 - 1:20
    No i jakaś tam niewielka afera z kaską PCK z Zalewską w tle, zapowiedź podwyżki paliwa, afera z Żydami i takie tam......
    Ciekawe co tam u Arabów w Janowie ?? Stadnina kwitnie pod prawym i sprawiedliwym zarządem ???

    A jak się ma nowa KRS wybrana z 18 najlepszych kandydatów pod słońcem ???

    Normalnie same dobre zmiany, a te zasłużone nagrody, miodzio po prostu !!!!

    W końcu Polska wstała z kolan (szkoda tylko, że się zatoczyła i pi......nęła głową w parapet ..........)

    No ale jutro w końcu RAPORT KOMISJII !!!! Warto było wydać tyle kasy żeby się dowiedzieć o ...... (no własnie o czym ????????)
    6 1 Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2018 - 5:49
    przeciez sie wycofal wczoraj podaali w tto jakies nieporozumienie-ja nie obiecywalm, ze na jutro powstanie raport''
    a wystawe z Janowa chca przenies na tor do WA--WU.Syr.podal sie do domisji-=ponoc zrozumial.........
    nie jestes na bezaco
    3 Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2018 - 9:09
    zygi napisał/a:
    przeciez sie wycofal, wczoraj podawali w tv ''to jakies nieporozumienie-ja nie obiecywalm, ze na jutro powstanie raport''
    a wystawe z Janowa chca przenies na tor do WA--WY.Dyr.podal sie do domisji-=ponoc zrozumial ,ze zle sie dzieje.........
    nie jestes na bezaco
    2 Cytuj Zgłoś
  • 11.03.2018 - 17:48
    Jarosław Sellin: Politycy żyją skromnie

    "Jak ktoś się decyduje na aktywność polityczną i odnosi w tej aktywności sukcesy, to musi się nastawić na życie na przyzwoitym poziomie pod względem materialnym, ale skromne" - powiedział w radiu Zet wiceminister kultury Jarosław Sellin.

    Jak wygląda skromne życie według Jarosława Sellina?

    Według oświadczenia majątkowego za 2016 rok, Jarosław Sellin zarabia ponad 16 tys. złotych miesięcznie, posiada dwie toyoty, 270-metrowy dom o wartości 1,2 mln złotych i 67-metrowe mieszkanie.

    Sellin podkreśla, że nie narzeka na swoje skromne zarobki i równie skromny poziom życia.

    "Ja uważam, że jak ktoś się decyduje na aktywność polityczną i odnosi w tej aktywności sukcesy, czyli zdobywa jakąś pozycję polityczną, to musi się nastawić na życie na przyzwoitym poziomie pod względem materialnym, ale skromne. (...) Uważam, że tak powinno być w kraju na dorobku, bo ciągle takim krajem jesteśmy, żeby też nie drażnić opinii publicznej. Więc ja nie narzekam, jeśli chodzi o zarobki" - podkreślił Sellin.

    To nie pierwsza wypowiedź świadcząca o tym, że życie polityków obozu rządzącego jest pełne poświęceń.

    Jarosław Gowin oświadczył, że w czasach gdy był ministrem w rządzie PO-PSL, a premier nie przyznawał premii, "nie starczało mu do pierwszego". Później Adam Bielan przyznał, że "gdyby żona nie zarabiała, to przy dwójce dzieci byłoby już gorzej w Warszawie, bo koszty życia w stolicy są nieporównywalnie większe niż w innych miastach".


    Czytaj więcej na http://dzikikraj.interia.pl/mowatrawa/news-jaroslaw-sellin-politycy-zyja-skromnie,nId,2555716#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    6 Cytuj Zgłoś
  • 04.04.2018 - 21:32
    Jadę samochodem i słucham PR 24, to taka rządowa stacja info radio.
    I słyszę komentarz, na temat budowy centralnego portu lotniczego, gdzie redaktor porównuje budowę lotnisk w Radomiu i Kielcach, które zbudowano w euforii i trzeba je zamknąć, że obecny pomysł nie został poprzedzony badaniami rynku. A LOT nie wypełni lotniska sam bez innych linii lotniczych, których ofert w tej chwili brak.

    Nie całkiem się z tym zgadzam. Lotniska w Radomiu i Kielcach budowano za PO, a to co innego niż, odpowiedzialne rządy PiS.
    Temu rządowi wszystko się udaje wiec takie lotnisko to strzał w dziesiątkę.

    Podobnie jak zakup za 100 mln euro Damy z Gronostajem od Jezus Maria Zamoyskiego z Sewilli, obywatela Hiszpanii noszącego po przodkach nazwisko Zamoyski.
    Mimo, że obraz nie mógł być poza Polską, (takie zapisy fundacji), minister Gliński zrobił złoty interes. Teraz jak Muzeum Narodowe wypożyczy obraz na wystawę, to będą mogli mówić, że są właścicielami a nie dysponentami.
    Za te dwa słowa warto było wydać te 100 mln euro i to się nazywa złoty interes bo ten rząd ma farta i dobrą rękę.
    16 2 Cytuj Zgłoś
  • 04.04.2018 - 23:04
    Cimoszewicz: Szydło krzyczała na 70 proc. Polaków

    - Beata Szydło nie była ani mądrzejsza, ani lepsza od Mateusza Morawieckiego. Ale nie próbowała mówić po angielsku - ironizował w TVN24 były premier Włodzimierz Cimoszewicz oceniając byłą szefową rządu i porównując ją do obecnego premiera.

    Cimoszewicz pytany o to, czy Mateusz Morawiecki poprawił wizerunek polski za granicą, ocenił, że dla zagranicy Morawiecki jest "panem zero".

    Powód? Były premier wypomniał Morawieckiemu słowa o tym, że obecny szef rządu marzy o "rechrystianizacji Europy", a także wypowiedź w czasie konferencji bezpieczeństwa w Monachium, w czasie której szef rządu stwierdził, że w czasie II wojny światowej byli "żydowscy sprawcy holokaustu". Zdaniem Cimoszewicza premier "przekreślił się" również składając kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej (były premier stwierdził, że była to "jedyna wojskowa polska formacja kolaborująca z nazistami").

    Według Cimoszewicza Morawiecki mógł "rozładowywać napięcia wywołane przez jego własną formację polityczną, gdy chodzi o metody sprawowania władzy" oraz "występować z pozycji człowieka znającego się na gospodarce", ale wypowiedziami, takimi jak powyższe, zmarnował tę szansę.

    Były premier skrytykował też Beatę Szydło za jej słowa z mównicy sejmowej w obronie wysokich nagród przyznawanych przez nią członkom rządu (w 2017 roku ministrowie otrzymywali, w skali roku, po kilkadziesiąt tysięcy złotych tytułem nagród). Szydło, odpowiadając na krytykę opozycji, stwierdziła, że te nagrody się ministrom "po prostu należały".

    - Beata Szydło powinna zdawać sobie sprawę z tego, że w tym momencie krzyczała na pewnie jakieś 70 procent Polaków - zauważył Cimoszewicz nawiązując do sondaży wskazujących, że zdecydowana większość Polaków jest przeciwna wysokim nagrodom wypłaconym członkom rządu. Z opiniami tymi zgadza się Cimoszewicz, który stwierdził, że ministrowie rządu PiS nie zasłużyli na tak wysokie nagrody.

    - Ogromna większość tych ludzi nie zasłużyła na żadne nagrody - podkreślił były premier.
    7 3 Cytuj Zgłoś
  • 06.04.2018 - 8:28
    Przeglądnąłem wcześniejsze swoje teksty i 2016 r. Pisałem wtedy do wielbicieli PiS, że każdemu należy patrzyć na ręce także tym których chętnie wybieraliśmy. Taka zasada ograniczonego zaufania.

    Obraziło się na mnie 99% pisorów, jak mogę nie ufać ich wybrańcom i dostałem serię minusów.
    I co? grabią jeszcze bardziej. Tak że ośmiorniczki w dobrej restauracji konsumowane przez poprzednią ekipę, wydają się herbatnikami.
    Obecni nie lubią ośmiorniczek, kochają żywą gotówkę a apetyty, że im się należy mają, oj mają.
    A do wyborów szli z ewangelią na ustach,
    wydawało się, że to rodzina Matki Teresy z Kalkuty.
    22 4 Cytuj Zgłoś
  • 08.04.2018 - 8:03
    bono napisał/a:
    Żal pani premier Szydło, bo była z Małopolski, więc mogliśmy się spodziewać przychylności w inwestycjach dla naszego regionu.
    Morawiecki, jest z Dolnego Śląska, który to region mocno czerpie z puli centralnej od początków rządów PO. Ponieważ Morawiecki był powiązany z PO, inwestycje dla tamtego regionu nie zostaną zagrożone, wręcz odwrotnie, teraz jako premier przyciągnie wszelkie inwestycje a swego regionu.
    Jakoś Małopolska przez swych przedstawicieli, jest od zawsze reprezentowana narodowo, mało egoistycznie, mimo że mamy, albo mieliśmy stąd mocną reprezentację w rządzie.

    Za mało sami ciągniemy do siebie a oddajemy inicjatywę regionom reprezentowanym przez Poznań, Wrocław, Łódź czy Gdańsk.
    Tam muszą dawać, bo silne PO. Nasze kmiotki zawsze na nich zagłosują. A tak na marginesie. Widzę, że bono z totalną opozycją został sam. Krówki, walkery przeżuwają nagrody lub delektują się synekurami, chlipiąc rosół. Niczym była Premier o zapachu rosołu. Perspektywa rosołu. A Bono o Chinach.
    5 3 Cytuj Zgłoś
  • 08.04.2018 - 21:45
    WKibic napisał/a:
    Tam muszą dawać, bo silne PO. Nasze kmiotki zawsze na nich zagłosują. A tak na marginesie. Widzę, że bono z totalną opozycją został sam. Krówki, walkery przeżuwają nagrody lub delektują się synekurami, chlipiąc rosół. Niczym była Premier o zapachu rosołu. Perspektywa rosołu. A Bono o Chinach.
    Może zmądrzeli, przejrzeli na oczy i trochę im wstyd.............
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 09.04.2018 - 23:10
    Jak słucham TVP - Michał Tusk, to sprawca afery Amber Gold,
    Jan Paweł II przy Lechu Kaczyńskim to postać drugoplanowa.
    Atak chemiczny w Syrii, potępiły potęgi mi.:
    USA, Francja i Polska.
    Gierek, Urban mogli by się od towarzyszy z PiS uczyć zasad propagandy.

    Jesteśmy tak dobrzy, że UE nie przyzna nam funduszy pomocowych, bo potęgom się nie pomaga i oczywiście będzie to wina kogo?
    Oczywiście, że Tuska.
    14 4 Cytuj Zgłoś
  • 10.04.2018 - 7:40
    Ewangelia polityczna.

    Brak pieniędzy dla miasta Buska – wina Tuska.
    Premier ma złote usta – wina Tuska.
    Nagrody z psiaków prezes łuska –
    Premierowi Unii nie wyszła szóstka –
    Zaszkodziła Mu kapustka –
    Prezesowi siada trzustka –
    A w Smoleńsku rosła brzózka –
    Dudzie w gardle uwięzła kluska –
    Pękła mu opona u rządowego wózka –
    Limuzyny rządowe tłuką jak waza etruska –
    Czarny marsz deszcz w kamery TVP pluska – wina Tuska.
    Łzy Maciarewicza ociera chustka –
    Połamała nóżki kózka –
    Polska to kolonia ruska – wina Tuska.

    Hanno Walc, przywróć mieszkania ubogim
    a tych którzy kamienicą przywrócili blask, rozprosz.
    Spraw aby ubodzy mieszkali w odrapanych kamienicach, bez czynszu, w centrum stolicy,
    zaś by wielbiciele złotego cielca, zostali wygnani za jej mury.


    To katechizm jest prześliczny rządzącej dziś partii politycznej .
    12 3 Cytuj Zgłoś
  • 16.04.2018 - 7:04
    Na facebook, często się przekomarzamy w dyskusji politycznej z moim kolegą z lat szkolnych. On jest głębokim prawicowcem , który dąży do gospodarki socjalistycznej, ja demokratą w stylu Tony Blair, który dąży do gospodarki rynkowej.
    Ostatnio zadzwonił do mnie i mówi, że jego rodzice szukają domu starców, dla babci i ośrodek państwowy w Pcimiu kosztuje 4 tyś zł miesięcznie, a o wiele lepszy prywatny Osieczany 3800. I mówi, coś tu nie gra. Państwowy idzie po kosztach a prywatny jeszcze na tym zarabia.
    A ja do niego- wszystko gra, znacjonalizujemy Pesę, Solarisa, stocznie i kopalnie, a może jeszcze galerie handlowe, to efektywność naszej gospodarki będzie taka, że jakość i cena ośrodka seniora z Pcimia.

    Dla mnie nie gra, że kapitał polski rozgląda się komu by się sprzedać . Zrobiły to już, RMF, Radio ZET, TVN, krakowski Wawel, Allegro, szukają- Pesa, Solaris, Piotr i Paweł i podobno Polsat itd.
    14 2 Cytuj Zgłoś
  • 17.04.2018 - 13:45
    Tuska wkrótce aresztują. Szukają sędziego, na którego mają haki. Prokuratura gotowa. A Szlachetka Piotrowicza do naszego miasta przywiózł. Ma doradzać, jak odbić miasto i powiat. Stara bolszewicka szkoła. Na razie portrety posła ozdabiają ściany w Urzędzie Gminy w Pcimiu, skąd atak na Myślenice ruszy. Pcim to gniazdo PiSowskich szerszeni.
    20 4 Cytuj Zgłoś
  • 17.04.2018 - 21:46
    Tak sobie myślę, że trzy rzeczy pis zrobił z moją akceptacją:
    uszczelnienie vat,
    postawienie się Żydom
    i 500+ ale ta akceptacja była bez przekonania.

    Reszta to młocka informacyjna, pranie mózgu ludziom leniwym tzn. takim którym się nie chce myśleć, albo na to myślenie nie mają chęci.
    Gdyby Tusk nic nie zrobił to jakby oni by wieźli dzisiaj prezesa do Gliwic z Krakowa po płytach betonowych z uskokiem 10 cm to prezesowi by plomby z zębów powypadały jeżeli zęby jeszcze ma, bo inaczej corega tabs stosowany do sztucznej szczęki musiał by mieć oznaczenie "forte".
    Do Berlina Duda by się przeprawiał pancernym BMW . Jechał by na kogutach przez centra wszystkich miejscowości drogą wojewódzką przez 7 godzin.
    Gdyby musieli budować stadiony i ratować upadające państwowe molochy, dzisiaj nie było by afery vatowskiej, bo nie było by z czego kraść vatu, nie było by 500+ nie było by na niego pieniędzy.

    Jeszcze nie mieli powodzi stulecia i katastrofy i jej skutków. Wizyt, sprowadzania ofiar, pogrzebu na Wawelu i pozostałych nieprzespanych nocy.
    Już widzę Maciarewicza w prosektorium w Moskwie, zamiast Ewy Kopacz.
    Nie wiem czym by sprowadzali ofiary katastrofy bo zakup samolotów wojskowych nawet typu Casa to nie ich hobby.
    Za to mieli by luksusowe limuzyny i samoloty dla obsługi siebie. Te standardy uznali natychmiast. Lubią czuć się bezpiecznie, co pokazuje królewska ochrona prezesa.
    Ich propaganda szczyci się nie swoimi dokonaniami. Jeszcze nie oddali ani jednej inwestycji, są co najwyżej w planie lub przetargu,tylko zakopianka jest w budowie ale zaplanowana przez poprzedników.
    Dzisiejsze rozdawnictwo i chwalenie się osiągnięciami gospodarczymi to zasługa nie tej władzy.
    Jest niewątpliwą zasługą tej władzy zatrzymanie wypływu pieniędzy z Vat i tutaj mam problem, dlaczego tamci nad tym pracowali tak wolno.
    13 3 Cytuj Zgłoś
  • 21.04.2018 - 22:54
    Sędzia, który uniewinnił działaczy KOD, ma postawione zarzuty dyscyplinarne. "To szykany"

    Sędzia Dominik Czeszkiewicz w styczniu ubiegłego roku uniewinnił w I instancji działaczy KOD, którzy zakłócili uroczystość otwarcia wystawy przez ówczesną kandydatkę PiS na senatora Annę Marię Anders. Teraz dowiedział się, że ma postawione zarzuty i czeka go postępowanie dyscyplinarne. Sprawę opisał portal Onet.

    W marcu 2016 roku działacze KOD zakłócili otwarcie wystawy "Armia Skazańców" w którym wzięła udział córka generała Władysława Andersa. Tak dla uroczystości muzealnych, nie dla wieców w tym miejscu. To nie jest miejsce na wiec wyborczy! To jest bezprawie! – krzyczeli działacze Komitetu Obrony Demokracji, którzy w marcu tego roku zakłócili uroczyste otwarcie wystawy "Armia Skazańców", poświęconej armii gen. Władysława Andersa.

    Sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Suwałkach. Sędzia Dominik Czeszkiewicz wydał wyrok uniewinniający członków Komitetu, co część polityków PiS bardzo oburzyło. Krótko potem nowym prezesem Sądu Okręgowego w Suwałkach, któremu podlega "rejon" został sędzia Jacek Sowul, wyznaczony przez Zbigniewa Ziobrę. Sędzia Sowul w kwietniu 2017 roku uchylił wyrok uniewinniający działaczy KOD i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia – podaje Onet.pl.

    Teraz sędzia Czeszkiewicz dowiaduje się, że postawiono mu dwa zarzuty dyscyplinarne. – Jeden z nich dotyczy wyznaczenia rzekomo rażąco późnego terminu przesłuchania małoletniej dziewczynki, choć na prośbę przewodniczącego została ona przesłuchana już następnego dnia - mówi Czeszkiewicz. Co do drugiego zarzutu, to wyciągnięto moje orzeczenia sprzed czterech lat, o których sam już niemal zapomniałem i ustalono, że część z nich została uchylona. Postawiono mi więc zarzuty, że się nie dokształcam. Powiem szczerze, ja to oceniam jednoznacznie, ktoś chce zrobić jakąś pokazówkę, żeby reszta orzekała po myśli wiadomo kogo – opisuje sędzia.

    Dominik Czeszkiewicz ocenia całą sytuacje jako "szykany" związane ze sprawą uniewinnienia działaczy KOD, które "nie spodobało się władzy": –Po wydaniu tamtego wyroku w sprawie działaczy KOD po prostu zamknąłem akta. Absolutnie nie spodziewałem się tego, co się teraz dzieje. A teraz, powiem szczerze, czuję lekkie podenerwowanie. Bo gdybym miał się z kimś, mówiąc metaforycznie, bić, to mógłbym, ale z równym. A tak - nie wiem, z której strony dostanę.
    6 5 Cytuj Zgłoś
  • 24.04.2018 - 18:45
    Protesty opiekunów niepełnosprawnych.
    Już pisałem, że jeżeli mnożymy osoby niepełnosprawne, przez zakaz aborcji, to idźmy im z pomocą. Czyli nie może tak być, że nakazujemy ci rodzić niepełnosprawne dziecko i radź sobie sam.
    Taki stosunek można było mieć do osób które świadomie płodzą dzieci niepełnosprawne, ale dla pozostałym którym takie dzieci każe się rodzić wbrew ich woli należy zapewnić pełną pomoc, opiekę, wypłatę do końca życia.
    Nie ma, że tylko coś nakażemy. Nakazaliśmy firmom prywatnym płacić wyższe stawki ok, ale panowie z rządu nie przewidzieli do podwyżek swoich pracowników zatrudnionych w szpitalach, urzędach itd.
    Ta ekipa jest ślepa, widzi tylko złodziei i krwiopijców, zaś sami stali się krwiopijcami i chciwymi jegomościami uwłaszczający się na państwowym majątku.
    Kościół-, ta instytucja jest jak piekło, wybrukowana dobrymi radami.
    Dobrze radzą - aborcja stop i wychowuj sam. Tak sobie myślę, na kościół możesz liczyć tylko w gadaniu, radzeniu i pokucie. W pozostałych sprawach przerzucają wszystko na społeczeństwo. Ale moralizatorzy to z nich, że ho ho.

    A upośledzonych będzie lawinowo przybywało, nasze dzieci, będą miały upośledzonych rówieśników 3-4 razy więcej. Ktoś ich musi utrzymywać, ani kościół ani ten rząd nie powiedzieli jak.
    14 5 Cytuj Zgłoś
  • 26.04.2018 - 20:22
    Idze telewizor, jak zwykle i słucham mimochodem Wiadomości:
    że Angole mordują polskie (tak myślałem) dziecko na oczach świata.
    Myślę sobie znowu krzywdzą polską rodzinę i nie pozwalają wyleczyć ich synka. I tak od wczoraj na okrągło z TVP słyszę te wiadomości o chłopcu z Anglii.
    Dzisiaj przed chwilą popatrzyłem w tv wiadomości i zainteresowałem się dzieckiem naszego rodaka, któremu TV polska poświęca wszystkie wiadomości informacyjne.
    Ku mojemu zdziwieniu, to nie Polak walczy z obcym zwyrodniałym krajem o dalsze leczenie dziecka, to nie polska rodzina. Cholera pomyślałem, na świecie codziennie umiera kilka dzieci z podobnymi problemami, dlaczego my upatrzyliśmy sobie chłopca z Angielskiej rodziny. A może w Rosji , Chinach, Indi trzeba komuś pomóc a może z Azji, Afryki, Ameryki Południowej potrzebują pomocy. Czyżby to pierwsze na - nie nasze- dziecko umierało na świecie?
    Śmierdzi mi to okrutną propagandą, wchodzimy w skórę matki Teresy, bo to się dobrotliwie kojarzy.
    Taki teraz przeporządny mamy rząd, któremu nie umknie żadna krzywda tego świata, nawet trzy razy bardziej rozwiniętego cywilizacyjnie i mentalnie a pewnie i kulturowo od nas kraju.
    Staliśmy się moralizatorem świata, taki rządowy episkopat a ministrowie to prawie purpuraci.
    14 4 Cytuj Zgłoś
  • 11.05.2018 - 16:39
    To przemieszanie purpuratów i rządu PiS to tragifarsa że szkodą dla Kościoła. Są siebie warci. To wyszło.
    7 5 Cytuj Zgłoś
  • 11.05.2018 - 21:04
    WKibic napisał/a:
    To przemieszanie purpuratów i rządu PiS to tragifarsa że szkodą dla Kościoła. Są siebie warci. To wyszło.
    Dzisiaj jest rocznica podpisania konkordatu.
    Zauważam w innych państwach katolickich, prymat narodowy nad prymatem watykańskim.
    Mianowicie znam państwa w których wisi przy kościele-parafii, flaga narodowa i ślubom kościelnym towarzyszy flaga narodowa.
    W naszym kraju Watykan jest ewidentnym władcą kościoła, czuje się to w oflagowaniu parafii. Narodowa polska flaga w polskich parafiach nie istnieje. Natomiast żółto biała watykańska pokazuje czyj jest kościół.
    No cóż wygląda na to, że terytorium kościelne jest jak obca ambasada na terenie naszego kraju a polscy księża- pracownikami tych watykańskich ambasad, pracują dla obcego pracodawcy.
    13 4 Cytuj Zgłoś
  • Beata 29.05.2018 - 17:48
    A Konkordat to czyja sprawka? Miller i Kwaśniewski z tego co pamiętam.
    Pisu bym nie mieszała w tą degrengoladę kościelną. To syjonizm na najwyższych szczeblach władzy KK, robi tą całą krecią robotę.
    3 9 Cytuj Zgłoś
  • 31.05.2018 - 9:07
    Bagietka napisał/a:
    A Konkordat to czyja sprawka? Miller i Kwaśniewski z tego co pamiętam.
    Pisu bym nie mieszała w tą degrengoladę kościelną. To syjonizm na najwyższych szczeblach władzy KK, robi tą całą krecią robotę.
    To fakt. Konkordat podpisywali poprzednicy, niech będzie syjoniści.
    I oddawali kościołowi co popadnie, parki, skwery i dowolną ilość ziemi.
    Jeżeli to syjoniści chcą powrotu feudalizmu kościelnego, to celują w przyszłość. Rozbudują wpływy kościoła i poczekają, aż ludzie go znienawidzą.
    Dziwi mnie tylko to, że kościół tego nie widzi i chętnie zagarnia wpływy z przed stu laty.
    Pis, mądre ugrupowanie, powinien ich uświadomić o nadchodzącej rewolucji.
    11 2 Cytuj Zgłoś
  • Beata 01.06.2018 - 0:38
    bono napisał/a:
    To fakt. Konkordat podpisywali poprzednicy, niech będzie syjoniści.
    I oddawali kościołowi co popadnie, parki, skwery i dowolną ilość ziemi.
    Jeżeli to syjoniści chcą powrotu feudalizmu kościelnego, to celują w przyszłość. Rozbudują wpływy kościoła i poczekają, aż ludzie go znienawidzą.
    Dziwi mnie tylko to, że kościół tego nie widzi i chętnie zagarnia wpływy z przed stu laty.
    Pis, mądre ugrupowanie, powinien ich uświadomić o nadchodzącej rewolucji.
    to nie Kościół tego nie widzi ale wyżsi hierarchowie KK zasiadający na w kuriach, diecezjach i archidiecezjach. To oni ustalają zasady do których muszą się dostosować księża w parafiach.
    Sami księża są lepsi lub gorsi ale na pewno większość w głębi, ma inne zdanie co do poprawnego kierunku w którym zmierza KK.
    3 7 Cytuj Zgłoś
  • 01.06.2018 - 7:26
    Bagietka napisał/a:
    to nie Kościół tego nie widzi ale wyżsi hierarchowie KK zasiadający na w kuriach, diecezjach i archidiecezjach. To oni ustalają zasady do których muszą się dostosować księża w parafiach.
    Sami księża są lepsi lub gorsi ale na pewno większość w głębi, ma inne zdanie co do poprawnego kierunku w którym zmierza KK.
    Ale niechęć odczują parafie, więc bunt wobec książąt i królewiczów kościoła musi nastąpić w śród kleru.
    Muszą pozbyć się tych Hoserów, Głodzów, Michalików, Pezów itd.
    marzących o feudaliźmie kościelnym.
    9 2 Cytuj Zgłoś
  • 01.06.2018 - 21:01
    Coraz bardziej lubię ten PiS, dają mi takie właściwe poczucie wartości i pewność siebie. Cieszy mnie, jak słucham zapowiedzi rządowych, że lotnisko centralne nad Łodzią będzie trzecim lotniskiem w Europie, a nie jak wciąż nie oddane w Berlinie- trzecie w Niemczech.
    Słucham o uchodźcach, że robią tyle zła, ale przecież nie u nas, więc jeżeli rozkładają Niemcy czy Francję których my nie lubimy
    - to chyba dobrze. Należy Niemców i całą północ, z którą nam nie po drodze zalewać tą stonką, a wtedy my będziemy rządzić Europą.

    Cieszymy się , że we Włoszech wygrali przeciwnicy Unii, cisza na temat zmiany rządu w Hiszpanii, gdzie premierem został socjalista i może zamieszać.
    Jestem na pikniku i starszy pan mówi do mnie, że Tusk będzie siedział. Ja mówię - to niedobrze, bo po Pisie będą siedzieli Szydło i Morawiecki i kolejny premier PiS, bo tak działa prawo odwetu.
    Wolałbym- mówię, aby żaden z nich nie siedział, bo to już było na Ukrainie jak wsadzili Tymoszenko.
    Ktoś inny mówi Pis musi odejść- ja, to byłby błąd. Znowu dwa lata nic tylko zmiana planów , przetargów, stanowisk itd.,
    niech zbudują to trzecie lotnisko w Europie, tą Via karpatię, niech skończą z Łodzi co Pyrzowic A1, zbudują te zapowiedziane mosty w całej Polsce i drogowe tunele, których ma być przynajmniej pięć.
    Niechże zbudują dwupasmówkę z Krakowa do Kielc i obwodnicę północną Krakowa. Niechże zbudują kolej z Podłęża do Chabówki i skrócą o 30 min dojazd koleją do Zakopanego.

    Ja się osobiście fascynuję sukcesami PiS, trochę mnie razi obsesja na punkcie Niemiec - czyli żeby byli Grecją.
    I z tym zawsze z moim ojcem polemizuję. Fajnie być kimś, mówię ojcu. A ten mi mówi, że oni już to mieli- czuli się kimś, byli dowartościowani i dumni. Zapewnił im to Gierek. Ale po kilku latach dowiedzieli, że to lipa. I że tak jak oni żyje tylko Argentyna i Kuba.

    Trochę ojciec mi namieszał i sam nie wiem co o tym sądzić. Ojciec mi puścił dodatkowo Smolenia z Laskowikiem z 80 roku "z tyłu sklepu warzywnego"
    https://www.youtube.com/watch?v=cjMArLqDxvY
    11 2 Cytuj Zgłoś
  • 09.06.2018 - 7:35
    Bagietka napisał/a:
    to nie Kościół tego nie widzi ale wyżsi hierarchowie KK zasiadający na w kuriach, diecezjach i archidiecezjach. To oni ustalają zasady do których muszą się dostosować księża w parafiach.
    Sami księża są lepsi lub gorsi ale na pewno większość w głębi, ma inne zdanie co do poprawnego kierunku w którym zmierza KK.
    Ale napadli wrogowie ustroju na tego Głodzia.
    On nie był konfidentem, duchowny nie ma grzechów, bo staje się przez swoje duchowieństwo nieskazitelny.
    Biada tym którzy jego brudy wyciągają na światło dzienne. To grzesznicy, wrogowie kościoła.
    Pasterze kościoła nie grzeszą, tylko służą, przeważnie tym, którzy dają im poczucie wolności i KK państwa (sobiepaństwa). Byli nimi różni:
    faszyści, komuniści - taki kurs, jak to powiedział jeden z promotorów kościoła:
    "Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy będzie dobrobyt – najważniejsze, aby Polska była katolicka. ..."

    Ku-wa, ale ten kościół hierarchiczny upada.
    11 Cytuj Zgłoś
  • 19.06.2018 - 8:46
    Lokalnie też sië kompromitują. Kluby Gazety Polskiej i kłamstwo smoleńskie Macierewicza przy kościołach sieją zamęt. Kaczyński wykorzystał i Macierewicza goni, ale proboszcz w Myślenicach ich przytula, bo Szlachetka za ministranta służy.
    11 1 Cytuj Zgłoś
  • 19.06.2018 - 8:54
    W Trzebuni zaś ludzi mylæ daty chrzcin, ślubów ze spotkaniami klubu Gazety Polskiej, bo w gablocie parafialnej przydupasy posła wieszają. Proboszczowi bliżej do religii smoleńskiej i narodowego katolicyzmu niż Ewangelii. Nie tylko hierarchowie, lecz 80% lokalnych księży tą zgnilizną narodową i PiSem zarażonych jest. Obłuda olbrzymia.
    14 2 Cytuj Zgłoś
  • 20.06.2018 - 11:39
    W Hiszpanii Franco oparł swoje prawicowe rządy na kościele.
    Kościół kochał Franco i kościół był wykładnią moralności narodu Hiszpańskiego do tego stopnia, że w kinach na seansie był ksiądz i cenzurował czy scena nie przekracza ich czyli kleru, wykładni co wolno oglądać a czego nie. Sceny, które mały by być dla plebsu zakazane, ksiądz zatrzymywał, była przerwa i po przewinięciu taśmy film puszczano dalej. Najciekawsze, że ksiądz wszystkie sceny obejrzał i całe ewentualne porno zatrzymywał w swojej wyobraźni.
    Czyli podniecał się sam.

    Efekt jest taki że kościół tak podpadł narodowi, że teraz kler w Hiszpanii jest mówiąc slangiem olewany.
    Franco po sobie zostawił następcę w postaci jak mu się wydawało równie konserwatywnego pana Huana Carlosa, zrobił powrót króla a ten zaraz po śmierci Franco, oddalił kościół i przywrócił demokrację. Efekt jest taki, że Huan Carlos jest do dzisiaj uwielbiany, odwrotnie do kościoła. Kler tak podpadł narodowi Hiszpańskiemu, że jego autorytet jest żaden. Ludzie chodzą do kościołów aby się zabawić w kolejne święta, które to święta wykorzystuje się do karnawału i robienia kolejnej zabawowej imprezy.
    Te święta przyciągają tłumy turystów, ale nie z powodu procesji biskupiej, celem jest zabawa. Biskup jest tylko wystrojonym członkiem zabawy, symbolizującym kiedysiejszy kościół.

    Ktoś kto u nas sprowadzi kościół polski na ziemię i pokaże im właściwe miejsce w szeregu, będzie uwielbiany jak Huan Carlos w Hiszpanii. Ale czym później to nastąpi, tym olewanie kleru przez wiernych będzie większe.
    Właściwie dla mnie nasz kler ma wartość moralną zerową i taki sam autorytet.
    9 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz