Forum » Społeczeństwo KATOLICYZM W ZYCIU CODZIENNYM

  • 24.05.2016 - 23:59
    witam-jakk wszyscy wiemy w naszym raju a szczegolnie rejonie wieszosc osob to katolicy
    chcialbym zapytac jaie jest Wasze zdanie w tym temacie
    jak ma sie na codzien stosowanie dekalogu
    jak odbieracie ludzi i co robicie w taich sytuacjach iedy tos was wyrolowal
    oklamal,naciagnal na rozne rzeczy,pozyczyl pieniedzy i nie raczy oddac,wynajal mieszkanie nie raczy zaplacic,wykonales usluge i tos CI nie wyplacil,tos obgadal CIE nie znajac prawdy,tos podklada Ci ''swinie ''i udaje olege
    .........a na codzien wiesz,ze jest wierzacym katolikiem
    jak sobie z tym radzicie
    jak probujecie odzyskac pieniadze
    czy zgodnie z wiara -odpuszczacie winy-wybaczacie.......ja joakos nie umiem sie z tym pogodzic
    14 18 Cytuj Zgłoś
  • 25.05.2016 - 10:01
    dostalem dwa glosy przeciw,ale jak mam to rozumiec
    dlaczego ''ktos''neguje a nie ma odwagi napisac
    czyzby nalezal do grona tych ''naciagaczy''
    jutro WIELKIe swieto-bedzie mnostwo ludzi na uroczystosci
    ciekawe ilu z NAS kleajac przed Jezusem pomysli o swojej codziennosci
    9 12 Cytuj Zgłoś
  • 25.05.2016 - 10:36
    Jeśli ktoś jest Prawdziwym Katolikiem żyjącym na co dzień z Jezusem i jego Słowem to jest dobrym człowiekiem ale większość z nas to katolicy od wielkiego święta i sami wiemy jak żyją, jakie są stosunki z innymi ludźmi , jest to przykre ale taka jest rzeczywistość
    21 6 Cytuj Zgłoś
  • 21.08.2017 - 21:26
    Jest ślub w jednej ze wsi podkrakowskich, ksiądz prowadzący zaprasza w trakcie mszy młodą parę z darami jakimi jest chleb,
    o wejście za ołtarz, ucałowanie pasyjki którą trzyma i podaje kościelny i ofiarowanie tego daru chleba Panu Bogu i chleb zostaje położony na ołtarzu.
    Następnie, zaprasza aby pozostali obecni przeszli za ołtarz i ofiarowali Bogu, przez siebie wymyślony prezent, chodzi o prezent myśli.
    Część podchodzi w kolejce przed ołtarzem całując pasyjkę, lecz reszta jest skonsternowana, nie wie jak się zachować i czemu to służy. Jakiś starszy pan prosi córkę o 20 zł ale zanim znalazła, ceremonia się skończyła, bo 2/3 nie podeszła.
    Bardzo ładny zwyczaj i ksiądz odprawiał msze w sposób bardzo wysublimowany, co nadawało uroczystości dodatkowego wdzięku.

    Po ceremonii ślubnej jeden z uczestników, opowiadał, że u nich na południu, jest taki sam zwyczaj, ale u nich podchodzi cały kościół i na końcu położony jest kosz, do którego każdy uważa za honor, wrzucenie konkretnego nominału.

    A dalej ten sam człowiek opowiadał, że u nich po pogrzebie, jest wyczytywanie nazwisk, tych którzy złożyli kiedyś wystarczyło 20 zł, ale teraz jest minimalna stawka 50 zł i u nich trwa to wyczytywanie dłużej niż msza żałobna.
    Ktoś zasugerował że to przecież na msze. Niby tak, odpowiedział, ale jak w tygodniu jest kilka pogrzebów, a prawie wszyscy są wyczytywani, to te msze muszą być odprawione hurtem, wszystkie na jednej mszy.

    I już rozumiem, dlaczego na tym ślubie większość nie przyjęła zaproszenia, zresztą bardzo czystego.
    Ludzie podejrzewają, że podobnie jak na rynku finansowym, każde zaproszenie do nowego projektu, wiąże się z jakimś kosztem.
    13 8 Cytuj Zgłoś
  • 21.08.2017 - 22:43
    U mnie na plebani ofiarowuje sie zblizeniowo zerguly gotowke mamy duze potrzeby i wielkie serco
    6 10 Cytuj Zgłoś
  • 10.09.2017 - 8:41
    zagadka:

    TVP info transmituje uroczystości religijne z Gietrzwałdu,
    a religijna TRWAM w tym samym czasie, nadaje politykę z parlamentu europejskiego.

    Pytanie na; co do tych nadawców nie pasuje?
    11 8 Cytuj Zgłoś
  • 10.09.2017 - 20:04
    jo tam puszczam MTV i mnie to vali :)
    2 14 Cytuj Zgłoś
  • 16.09.2017 - 10:52
    Jako katolik mam, mam okresy zwątpienia (tak mi mówią), gdy zadaję pytania:
    przy tekście koronki do Miłosierdzia Bożego (którą bardzo lubię)

    ...... na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.

    ...... miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

    Dlaczego my modlimy się za wszystkich tego świata, islam, buddyzm i wszystkie religie i ich wyznawców i dlaczego za nich przepraszamy, bo pod tym pojęciem mieszczą się grzechy całego świata?
    I czy przepraszamy również, za religie te które były przed Chrystusem, a to dobre parę tysięcy lat?
    8 9 Cytuj Zgłoś
  • 16.09.2017 - 10:55
    halleluyah i do przodu
    1 13 Cytuj Zgłoś
  • 16.09.2017 - 11:33
    Jak masz wątpliwości to zmień wiarę. Brak wiary w Boga wyzwala. Jak mawiał Marks - religia to opium dla mas.
    8 4 Cytuj Zgłoś
  • Ania 10.10.2017 - 9:43
    Z tym, że większość to katolicy to bym tak nie szalała. To, że ktoś został ochrzczony nie znaczy, że jest katolikiem. Zwłaszcza, że na apostatów krzywo się patrzy nie wiedzieć czemu i dlatego, że bardzo ciężko to uzyskać, wypełnić multum papierków, itp...
    3 3 Cytuj Zgłoś
  • 11.10.2017 - 5:56
    Ostatnie czytanie na mszy niedzielnej, miało treść, że kapitalizm zwycięża komunizm:

    .... " A gdy przyszedł czas zbiorów, wysłał swoje sługi do tych rolników, aby wzięli jego zbiory. Rolnicy natomiast zatrzymali jego sługi i jednego pobili, drugiego zabili, a innego obrzucili kamieniami. Wysłał drugi raz inne sługi w większej niż ci pierwsi liczbie. Lecz z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swojego syna, bo mówił sobie: "Mojego syna uszanują". Jednak rolnicy, gdy zobaczyli syna, powiedzieli sobie: "To jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go i obejmijmy jego majątek". Porwali go więc, wyrzucili poza winnicę i zamordowali. Gdy zatem wróci właściciel tej winnicy, co zrobi z owymi rolnikami?" Odpowiedzieli Mu: "Ich samych skaże jako złych na nieszczęsną zgubę, a winnicę wydzierżawi innym robotnikom, którzy będą mu oddawać zbiory we właściwej im porze".....
    6 5 Cytuj Zgłoś
  • 20.10.2017 - 13:18
    Mam problem z odróżnieniem świętości.

    Mianowicie, gdy ksiądz np. Popiełuszko ginie, nie jako bohater
    ( jak Maksymilian Kolbe) tylko jest zamordowany na zlecenie, to jest ogłaszany świętym, gdy za to samo głęboko wierzący cywil jest wrzucany do lochu i w nim gnije przez lata aż do wyzionięcia ducha,
    nikt w nim świętości nie widzi, pomimo że ten modlił się gorliwie w lochu i zmarł z różańcem w ręku.

    Czy aby być świętym, należy wcześniej wstąpić do klasztoru lub ukończyć seminarium duchowne?
    Tzn. że gdyby ten cywil umierający w lochu wcześniej skończył seminarium, predestynowany był by do świętości, a Popiełuszko, gdyby był szafarzem, nigdy by nie był świętym?
    8 5 Cytuj Zgłoś
  • 09.12.2017 - 12:41
    Papież zmienia treść modlitwy Ojcze Nasz.
    Nie może nas Bóg wodzić na pokuszenie, mówi Papież to szatan wodzi na pokuszenie.
    Papież proponuje zastąpienie tamtej części modlitwy słowami: „i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie”.

    Ze swej strony jak słucham tekstów pieśni np.

    PRZEPUŚĆ, PANIE, PRZEPUŚĆ
    Przepuść, Panie,
    przepuść ludowi Twojemu,
    a nie bądź na nas
    zagniewany na wieki.

    To Bóg który jest miłosierdziem i miłością, jest na nas zagniewany na wieki?
    To tak jakby kochający rodzice, byli wiecznie obrażeni, to nie była by miłość tylko.......
    6 4 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 09.12.2017 - 12:56
    Po drugie to chrześcijan na serio w naszym kraju jest mniej niż połowa.
    Po pierwsze Jezus powiedział, że jakim sądem sadzimy i takim nas osądzą, dlatego lepiej być w powściągliwy w osądzaniu tych, którzy nas oszukali. Tym bardziej, że często jest tak, ze łatwiej coś widzimy u innych, niż u siebie. Wkurzam się, gdy ktoś mnie w konia zrobi, ale czy ja też nie bywam czasem nieuczciwy?
    3 2 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 09.12.2017 - 13:23
    Powodzianin_ napisał/a:
    Jak mawiał Marks - religia to opium dla mas.
    aż paradoksalnie stworzył nową "religię", w której większość Rosjan mauzoleum Lenina traktuje niemal tak, jak najważniejszą świątynię
    2 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 09.12.2017 - 13:29
    Kakina napisał/a:
    Zwłaszcza, że na apostatów krzywo się patrzy nie wiedzieć czemu i dlatego, że bardzo ciężko to uzyskać, wypełnić multum papierków, itp...
    Na formalnym wyjściu z kościoła głównie zależeć będzie wyznawcom i propagatorom ateizmu, oraz tym, którzy przez apostazję mogą zmniejszyć sobie płacone podatki. Jak ktoś po prostu stracił wiarę to w dupie będzie miał co tam na parafii i w kurii o jego chrzcie pisze.
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 09.12.2017 - 13:48
    sh_ma napisał/a:
    Na formalnym wyjściu z kościoła głównie zależeć będzie wyznawcom i propagatorom ateizmu, oraz tym, którzy przez apostazję mogą zmniejszyć sobie płacone podatki. Jak ktoś po prostu stracił wiarę to w dupie będzie miał co tam na parafii i w kurii o jego chrzcie pisze.
    Pełna zgoda, po prostu będzie omijał kościół, bez rozgłosu.
    7 Cytuj Zgłoś
  • 12.12.2017 - 22:52
    raczej nie jestem osobą religijną, wierzę w Boga, ale współczesny kościół i to co się dzieje sprawia, że jeszcze mniej mam ochotę w tym uczestniczyć. Najwięcej zakłamanych osób jakie znam chodzi co niedzielę do kościola i nosi krzyże na procesjach, a w domu? lepiej nie wspominać
    8 2 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 13.12.2017 - 23:19
    oj nie pamiętasz już chyba jak to bywało kilkaset lat temu.
    "kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień"
    Do mnie też można by się przyczepić, ale jestem przekonany, że gdybym nie praktykować, nie doświadczył miłości Jezusa 15 lat temu,to było by dużo gorzej.
    6 Cytuj Zgłoś
  • Andrzej 14.12.2017 - 8:06
    9 sprawiedliwych Sodomy i Gomory nie uratowało...
    1 Cytuj Zgłoś
  • 14.12.2017 - 18:40
    religia nie ma tutaj zadnego znaczenia - albo ktos jest dobrym czlowiekiem albo tez nie
    7 2 Cytuj Zgłoś
  • 17.12.2017 - 7:24
    2 2 Cytuj Zgłoś
  • Marcin 17.12.2017 - 10:16
    Jestem bardo wierzący ale do kościoła nie chodzę. Księża traktują kościół jak interes, tych prawdziwych z powołania można policzyć na palcach jednej ręki. Nie zachęcają do uczęszczania na msze a wręcz przeciwnie. Za wszystko trzeba płacić i nie ma czegoś takiego jak "co łaska". Jeżdżą autami, za które mogli by wiele dobrego zrobić a po co im to? Nie mówcie, że to stereotypy... Uczą jak żyć, a więcej się o nich słyszy złego a niżeli dobrego. Wszystko to hipokryzja z ich strony...
    4 4 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 17.12.2017 - 19:39
    Skoro nie chodzisz do kościoła to jak praktykujesz swoją wiarę? bo z tego jak piszesz wyraźnie wynika że przez czytanie Pisma Świętego na pewno nie praktykujesz.
    3 7 Cytuj Zgłoś
  • 18.12.2017 - 19:42
    kanapkazmlekiem Twój punkt widzenia był mi bardzo bliski jeszcze jakieś 4 lata temu, widziałem tę pustą połowę szklanki, czyli księży którzy delikatnie mówiąc są dalecy od życia Ewangelią. Definiowałem się jako wierzący, niepraktykujący. Zmieniło się w tym czasie wiele w moim życiu i dojrzałem do tego, że teraz chodzę do kościoła dla siebie i mojego spotkania z Bogiem a nie dla księdza, który celebruje mszę czy katolików pogubionych w swoim życiu siedzących w pierwszej ławce czy niosących krzyże. Chrystus pięknie punktuje takie zachowania w 23 rozdziale Ewangelii św. Mateusza, polecam poczytać.
    Skupiam się na sobie i własnym postępowaniu bo za nie jestem bezpośrednio odpowiedzialny przed własnym sumieniem i wierzę że kiedyś też przed Bogiem na sądzie ostatecznym.
    "Nie chodzenie" do kościoła z powodu grzeszników, którzy do niego uczęszczają to to samo co nie chodzenie na siłownię bo istnieją ludzie otyli...
    Zachęcam do posłuchania ojca Adam Szustaka, szczególnie od 3 min 10 sek. https://www.youtube.com/watch?v=bBrlKm3Y1oI
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 18.12.2017 - 23:22
    Ja kocham Marysię, ale do niej nie chodzę, bo jej mama ciągle chce, abym pomógł jej coś zrobić, a gdy się już spotkamy to zawsze tak obłudnie patrzy co jej i jej córce kupiłem. Specjalnie wyjechałem do pracy do Litwy, ale bardzo się kochamy bo przecież codziennie rano i wieczorem rozmawiamy ze sobą przez telefon albo Skypa. Nago oczywiście. Czasem też w ciągu dnia.
    Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 18.12.2017 - 23:29
    Lucyfer nie wierzy w Boga - on wie że Bóg jest i drży, ale słucha Go. A kiedyś był "marszałkiem" u Boga.
    1 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 18.12.2017 - 23:33
    Ty Globus! Czy ja czasem nie dzwoniłem do Ciebie dziś o 17:30 i 17:43? :-)
    1 Cytuj Zgłoś
  • Andrzej 19.12.2017 - 14:18
    globusnc napisał/a:

    "Nie chodzenie" do kościoła z powodu grzeszników, którzy do niego uczęszczają to to samo co nie chodzenie na siłownię bo istnieją ludzie otyli...
    Bardziej niechodzenie na siłownie, bo chodzą tam ludzie, którzy się nie myją i śmierdzą, a my ie chcemy się z nimi identyfikować. Nie każdy potrzebuje kościoła do swojej wiary.

    sh_ma napisał/a:
    Lucyfer nie wierzy w Boga - on wie że Bóg jest i drży, ale słucha Go. A kiedyś był "marszałkiem" u Boga.
    O czym to świadczy?
    1 Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 19.12.2017 - 23:26
    Świadczy to wielu różnych... Np. o tym, że brak pokory i zbytnia pewność siebie gubi. Także o tym, ze nikt z nas nie może być na 100% pewny zbawienia. Iż każdy ma wolną wolę. Przede wszystkim jednak skutek dla nas tego jest taki, że jest ktoś, stokroć inteligentniejszy od nas (inteligencja nie jest równa mądrości) komu zależy na tym, aby nas w **** zrobić. Niektórym np. skutecznie wmawia, że można kochać Marysię na odległość.

    Jeżeli kochasz Basię co tam na kasie robi w tej siłowni, to smród Ci będzie przeszkadzał, ale ani trochę Cię nie zniechęci do chodzenia na tą siłownię. A jeżeli nienawidzisz Basi, bo Ci dała kosza (o którego zresztą świadomie przez swoje zachowanie się prosiłeś) to bardzo prawdopodobne, że będziesz tak wku******, że będziesz szukał podstępnych sposobów aby wszystkim tę siłownię obrzydzić.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 22.12.2017 - 10:57
    Szkoda

    Kiedy choinka, leśna dama,
    Włoży już swoje stroje,
    A w kuchni ciasto piecze mama,
    Aż pachnie na pokoje,
    Wszystkich ogarnia podniecenie,
    Nas i sąsiadów z bloku…
    Szkoda, że Boże Narodzenie
    Jest tylko raz do roku.

    A pod choinką dobry święty,
    Co ma brodzisko mleczne,
    Podarki składa i prezenty
    Dla dzieci, tych, co grzeczne.
    Dzieci radują się szalenie
    Wśród pisków i podskoków…
    Szkoda, że Boże Narodzenie
    Jest tylko raz do roku.

    A kiedy w końcu mama prosi
    Do stołu, bo nakryte,
    To jakby anioł się unosił
    Nad nami pod sufitem.
    Za gardło chwyta nas wzruszenie
    I łezkę mamy w oku…
    Szkoda, że Boże Narodzenie
    Jest tylko raz do roku.

    Ludwik Jerzy Kern
    5 2 Cytuj Zgłoś
  • Andrzej 06.01.2018 - 19:19
    sh_ma napisał/a:
    Lucyfer nie wierzy w Boga - on wie że Bóg jest i drży, ale słucha Go. A kiedyś był "marszałkiem" u Boga.
    Endrju napisał/a:
    O czym to świadczy?
    sh_ma napisał/a:
    Świadczy to wielu różnych...
    Np. o tym, że szatan nic nie zrobi bez zgody Boga - vide księga Hioba.

    Także o tym, ze nikt z nas nie może być na 100% pewny zbawienia.
    Zbawienie nie jest zależne od nas, chociaż podobno przez wiarę jesteśmy zbawieni...
    2 Cytuj Zgłoś
  • 25.02.2018 - 22:56
    Ksiądz nie chciał upamiętnić Ireny Sendlerowej

    Do bardzo nieprzyjemnej sytuacji doszło w małopolskiej gminie Lanckorona. W położonej tam miejscowości Izdebnik, wybrano na patronkę lokalnego zespołu szkół Irenę Sendlerową - bohaterkę czasów wojny, która ratowała z Holokaustu żydowskie dzieci. Ale na to, jak opisuje "Gazeta Krakowska", nie zgodził się lokalny ksiądz.

    Sendlerowa, z zebranymi 137 głosami, wygrała z pięcioma innymi kandydatami. Prócz niej, na patrona szkoły zgłoszono jeszcze: Tadeusza Kościuszkę, Jana III Sobieskiego (obaj dostali po 38 głosów), Kornela Makuszyńskiego (47 głosów) oraz Legiony Polskie (10 głosów). Wygrała zmarła w 2008 r. Irena Sendlerowa, która w czasie II wojny światowej, przez sieć ludzi i organizacji, podjęła próbę uratowania od Holokaustu ok. 2,5 tysiąca żydowskich dzieci (nie wszystkie przeżyły wojnę) a sama, niemal cudem, uratowana została z gestapowskiego aresztu. Ale choć konkurs zakończył się, szkoła imienia Ireny Sendlerowej wciąż nie nosi. Dlaczego?

    Interweniował miejscowy ksiądz, Marian Piwko.

    "Dlaczego, my Polacy na patronów nie wybieramy kryształowych osobowości - polskich?" - zapytał w obszernym wpisie na Facebooku duchowny. Dodał, że Sendlerowa, "jako Żydówka była areligijna", "korzystała z przywilejów ludzi partii" i "dzisiaj zostałaby poddana dekomunizacji". Po tym, jak sprawę opisały lokalne media - ksiądz Piwko post usunął. Ale władze szkoły uznały, że wstrzymają się z nadaniem imienia Sendlerowej szkole. Na pytania dziennikarzy padła odpowiedź, że "póki co trwają ferie". Oburzył się za to naczelny rabin Polski, Michael Schudrich.

    - Rozsądny człowiek wie, że takie słowa może wypowiedzieć tylko zły człowiek, pełen gniewu. Brak na to słów. Zapomina on o nauce Jana Pawła II i słowach biblii - powiedział "Gazecie Krakowskiej". Dodał, że Sendlerowa całe swoje życie, także po wojnie, pomagała innym i tacy ludzie jak ona powinni zostawać patronami szkół.
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 05.03.2018 - 11:28
    Przeczytałem jakiegoś blogera, gdzie ten sugeruje, że podejmie za jałmużną chodzić na pielgrzymki w imieniu płacącego mu pokutnika. I że jak kiedyś były płatne odpusty, to jeżeli on za pieniądze wiernego pójdzie w jego imieniu na pielgrzymkę, to on zarobi i zrobi dobry uczynek, i osoba w której imieniu pójdzie poczuje się spełniona.
    Bo są miejsca w których Boga jest więcej niż w pozostałych.

    Tak mnie ta jego narracja zaskoczyła, że postanowiłem się z nią podzielić.
    3 Cytuj Zgłoś
  • 05.03.2018 - 11:28
    Jestem katolikiem i się tego nie wstydzę jednak nie chodzę do kościoła bo w szkole ksiądz mnie uczył że Bóg jest wszędzie, a skoro jest wszędzie to modlić mogę się w domu nie potrzebny mi kościół do tego.
    6 1 Cytuj Zgłoś
  • Andrzej 05.03.2018 - 22:47
    To jesteś popierdółka, a nie katolik. Ochrzczony, wychowany w wierze katolickiej, ale niepraktykujący - taki neokatolik.

    Możesz o sobie mówić, że jesteś osobą wierząca, ale nie katolikiem, bo zarówno ten rzymski jak i grecki katolik wspiera swój Kościół, jest jego częścią i do kościoła uczęszcza.
    2 4 Cytuj Zgłoś
  • 06.03.2018 - 9:03
    Fix4K napisał/a:
    Jestem katolikiem i się tego nie wstydzę jednak nie chodzę do kościoła bo w szkole ksiądz mnie uczył że Bóg jest wszędzie, a skoro jest wszędzie to modlić mogę się w domu nie potrzebny mi kościół do tego.
    jakby Ci to wytłumaczyć na Twoim poziomie....wiary. Widzisz mówią i zapewniają, że internet jest wszędzie jednak bez szeregu urządzeń i czynności nie napisałbyś swojej mądrości. Kto wie czy nie z większą korzyścią dla innych. Czasem lepiej jest jak taki katolik nie chodzi do kościoła skoro nie ma do przedstawienia w życiu żadnego własnego świadectwa tak i czasami lepiej jest gdy niektórzy nie mają zasięgu sieci na takie wzniosłe wpisy.

    Jednak z drugiej strony można ująć inaczej: jakiż jestem rozbawiony wychodząc z kościoła, widząc lokalne twarze które bardzo głośno i gorliwie się modlą a dając świadectwo uświęcenia już na parkingu przy wyjeździe obrzuci od ch**ów swojego brata umiłowanego kierowcę czy pieszego. Później w tygodniu pracy jest już tylko gorzej (oszustwa, naciągactwo, nieuczciwość, wyzysk, kombinatorstwo,pazerność, zazdrość) ....ale w niedziele znów najgłośniej śpiewa.

    O czym Wy ludzie piszecie? O patronach, o świętych, o kościele, o wierze, o modlitwie ....wszystko to jest świadectwem ale należy zacząć od siebie, a nie o rzeczach i sprawach napisanych wyżej.

    a reasumując:
    https://www.youtube.com/watch?v=5fxvVTpI5JU
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • Andrzej 06.03.2018 - 21:42
    Ciekawy filmik, tylko że... Bóg nie istnieje a fryzjerzy owszem.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 06.03.2018 - 22:42
    hmmm..........dobry filmik,ale mowiac nie przychodzimy do Boga-czy idac do kosciola oczekujemy polityki,badz innych ''dziwnych''kazan od ksiezy.Powiesz ,ze nie dla ksiezy przychodzimy-wiec moze wykluczmy takich co to zamiast przyciagac nas do kosciola-odpychaja.
    3 Cytuj Zgłoś
  • 07.03.2018 - 14:11
    Chyba każdego odpychają księża pedofile, kazania nie zrozumiałe, czasami przyjeżdżają księża którzy potrafią mówić do ludzi " wszystkich " ale to jest rzadkość, jak byłem w USA tam ludzie tańczą, śpiewają, bawią się w kościele, cieszą się z tego samego Boga. U nas jest wszystko popieprzone. Kazania są nie zrozumiałe, nie ciekawe, jak ludzie przychodzą to tylko dlatego że " trzeba ", poza tym zauważyć można że większość ludzi wychodzących z kościoła w ciągu kilku sekund wracają do prawdziwego siebie a z tego co było mówione w kościele nie pamiętają nic. Kościół nie potrafi ogarnąć dzisiejszego świata, ludzi zwłaszcza młodzieży. Bóg jest wszędzie, warto się modlić z doświadczenia to już wiem. Do kościoła chętnie bym chodził jeżeli byłoby inaczej mówione kazanie, a nie na odpieprz.
    4 Cytuj Zgłoś
  • 07.03.2018 - 17:58
    z niejednego chleba piec jadłem i na lokalnych księży na prawdę nie mamy co narzekać - lokalnych w sensie głównego kościoła w Myślenicach (reszty naokoło nie komentuje, bo nie mam podstaw). Szczególnie młodzi plus proboszcz świetnie ogarniają, jest OK a nawet lepiej. Fakt faktem w wielu miejscach w Polsce wręcz odrzuca od słuchania kazania a tym samym od kościoła, jak nie wywraca flakami podczas słuchania to samo słuchanie jest jak flaki z olejem. Mają wiele do poprawki, do zmiany ale .....to jak z nauczycielami, rodzicami i dziećmi : wymagania od szkoły nie wiadomo jakie ale z domu żadnych zasad nie wyniesiono. Może i w tym temacie przewodnim -kościół- powinniśmy zacząć od siebie a księżom jak i nauczycielom bez powołania mówić na co liczymy i czego oczekujemy.

    Endrju napisał/a:
    Ciekawy filmik, tylko że... Bóg nie istnieje a fryzjerzy owszem.
    Setki laickich twardzieli widziałem i w 99% przypadkach kiedy medycyna zwiodła, kiedy zdrowe zasady nie działały i kiedy trzeba było powoli pakować te jaja twardziela do dębowej skrzynki i zamykać sprawy ziemskie to Ci twardziele lądowali w kaplicy szpitalnej. Dlaczego i kogo tam szukali skoro nie ma tam czego szukać?
    1 3 Cytuj Zgłoś
  • Andrzej 10.03.2018 - 17:22
    Vivaldi napisał/a:
    Setki laickich twardzieli widziałem i w 99% przypadkach kiedy medycyna zwiodła, kiedy zdrowe zasady nie działały i kiedy trzeba było powoli pakować te jaja twardziela do dębowej skrzynki i zamykać sprawy ziemskie to Ci twardziele lądowali w kaplicy szpitalnej. Dlaczego i kogo tam szukali skoro nie ma tam czego szukać?
    Ależ to jest naturalne, to jest nieodzowna cecha człowieka - strach przed nieuniknionym, przed śmiercią. Stąd też wiara w bóstwa jest obecna na całym świecie od zarania dziejów. Tak samo w trudnych chwilach, gdy człowiek traci kontrolę nad światem, np. choroba własna czy bliskich, szuka pomocy u Boga. I to mu pomaga pozostać przy zdrowych zmysłach, pozwala mieć nadzieję, gdy zdrowy rozsądek podpowiada, ze już jej nie ma. I to jest dobre i to pochwalam, ale nie świadczy to o tym, że Bóg istnieje.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2018 - 17:47
    Endrju napisał/a:
    Ależ to jest naturalne, to jest nieodzowna cecha człowieka - strach przed nieuniknionym, przed śmiercią. Stąd też wiara w bóstwa jest obecna na całym świecie od zarania dziejów. Tak samo w trudnych chwilach, gdy człowiek traci kontrolę nad światem, np. choroba własna czy bliskich, szuka pomocy u Boga. I to mu pomaga pozostać przy zdrowych zmysłach, pozwala mieć nadzieję, gdy zdrowy rozsądek podpowiada, ze już jej nie ma. I to jest dobre i to pochwalam, ale nie świadczy to o tym, że Bóg istnieje.
    to nie jest dobre tylko hipokryzja....
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • Andrzej 10.03.2018 - 18:06
    Nie, to nie jest hipokryzja. I jak napisałem, jest to dobre, chociażby dla zdrowia psychicznego ludzi, którzy są na życiowym zakręcie.

    Hipokryzja to jest wtedy, jak idę do kościoła w niedzielę, żeby mi głowy żona nie suszyła. Tak... To jest hipokryzja, ale nie to pierwsze.
    2 Cytuj Zgłoś
  • 10.03.2018 - 19:16
    inaczej, sam powrót do wiary nawet na finiszu życia jest w sam sobie pozytywny ale hipokryzją jest Twoje podejście skoro uważasz, że modlenie się do czegoś co nie istnieje jest dobre. Jeśli Bóg nie istnieje to dla zdrowia psychicznego wykonuje się inne czynności poprawiające nastrój a nie modlitwy, bo i do czego i po co? Czyli dla jednych istnieje a dal innych jak dla Ciebie nie i myślę, że tego tutaj nie rozstrzygniemy dajmy jednym wierzyć a ateistom swój własny świat (co nie znaczy, że jedni sa gorsi a drudzy lepsi - często jest odwrotnie) byleby sobie nie przeszkadzać wzajemnie opinią własną.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • Andrzej 12.03.2018 - 17:36
    Nie każdy ma mocną psychikę. Ateiści też są słabi na duchu, a w sytuacji, która nas przerasta, najprościej jest zwrócić się do kogoś bardziej potężnego od nas i ja się tym ludziom nie dziwię i ja ich nie obwiniam o to. Tonący się brzytwy chwyta. I nie zmienię zdania, że takie podejście jest dobre, chociaż sam osobiście pewnie tak bym nie uczynił.
    EOT.

    BTW, te minusy to nie ode mnie, nie oceniłem żadnego Twojego posta w tym wątku.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 13.03.2018 - 9:37
    Endrju napisał/a:

    BTW, te minusy to nie ode mnie, nie oceniłem żadnego Twojego posta w tym wątku.
    spoko, wiadomo, ja też ani minusów ani plusów nie daje i mam je w.....gdzieś :-)
    1 Cytuj Zgłoś
  • 25.03.2018 - 12:41
    Gorąca temat aborcji.
    Sądzę, że za zakazem pójdą pieniądze dla opiekunów na wychowywanie dzieci kalekich, pieniądze na lekarstwa, na ośrodki opiekuńcze, że powstaną szpitale specjalistyczne dla tych dzieci, ośrodki opiekuńcze, gdy zemrą rodzice, że nie zostawimy samych sobie ludzi obciążonych takim nieszczęściem i że nie przypiszemy im ustawami tylko obowiązek opieki a my zamkniemy oczy na tragedię rodzin, przypisując sobie dobry uczynek w związku z zaakceptowaniem zakazu aborcji.

    Należy przeznaczyć fundusze na samotne matki opuszczone przez partnerów. Przewidzieć katorgę niejednej kobiety i pomóc jej, nie ustawą, ale bezpośrednią pomocą.
    Myślę, że rząd razem z kościołami muszą pomóc takim rodzinom
    i samotnym matkom, a może nawet dziadkom, gdy rodzice podrzucą im dzieci.

    Nie wiem kto zajmie się dorosłymi upośledzonymi, gdy rodzice odejdą z tego świata, a sądząc po ostatnich wypowiedziach zainteresowanych tym tematem, tych upośledzonych będzie się teraz rodziło dużo i zasilało w przyszłości nasze społeczeństwo, które musi im zapewnić egzystencję, bo rodziców w przyszłości nie będzie.
    4 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz