Forum » Sport Barwy biało - czerwone.

  • 04.10.2010 - 16:01
    Przecież to nie Niemcy i nie sędziowie, a Hanu Lepisto za późno wypuścił Małysza. Paliło się już czerwone światło :(
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 04.10.2010 - 18:53
    Oczywiście, postąpili zgodnie z literą prawa, ale Małysz mówił, że warunki były fatalne. Sędziowie mogli go zdjąć z ławki, a tego nie zrobili. Mamy powody by Małyszowi nie ufać?
    ZWŁASZCZA, ŻE CHODZIŁO O DUŻĄ STAWKĘ.
    Jednakowoż masz rację!
    Cytuj Zgłoś
  • Mietek 05.10.2010 - 16:01
    A JA JUŻ MAM DOŚĆ MAŁYSZA! LATO MAŁYSZ JESIEŃ MAŁYSZ ZIMA MAŁYSZ! TYLKO W MAJU O NIM NIEMÓWIĄ! TAKI DRUGI KUBICA JAK WYGRYWA JEST GIT A JAK PRZEGRYWA TO ALBO NA SĘDZIÓW ALBO NA WIATR! JEDYNY SPORTOWIEC KTÓREGO UWAŻAM ZA WIELKIEGO z polski oczywiscie TO TOMASZ GOLLOB!!
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 05.10.2010 - 22:18
    Tomasz Gollob powiadasz?U Ja mam o nim dobre zdanie chociaż ktoś chciał bardzo mu zaszkodzić afera rodzino-finansową.
    O wiele bardziej cenię sobie Korzeniowskiego choć ubył z grona czynnych sportowców. Nawet po słynnym zdjęciu z dystansu tuz przed stadionem /w Barcelonie?/mógłby zrezygnować a przynajmniej biadolić!
    Sportowiec wcześniej to napisałem, to gość, który wygrywa pracą swojego intelektu i organizmu.
    Podpieranie się np koniem, tzn dla mnie zmuszaniem zwierzęcia do wysiłku a szczytem była i jest? Wielka Pardubicka jest nie do przyjęcia jak dla mnie.
    Uzyskanie sukcesu dzięki motorowi to jest tylko mały wkład i ryzyko człowieka. O wszystkim decyduje doskonałość techniki.
    Przywołany w/w poście Kubica to najlepszy przykład wykładni mojej tezy!
    Cytuj Zgłoś
  • 05.10.2010 - 23:15
    wiesz co, coś w tym jest ale z mojego p-tu widzenia trochę inaczej, ponieważ i konia nawet mechanicznego trzeba umieć osiodłać i nawet ryzykantowi ale mało inteligentnemu często nie wychodzi. Sport kończy się tam gdzie zaczynają się pieniądze o czym świadczy i Wlk.Pardubicka i F1. Kiedyś z nudów oglądałem paraolimpiadę, tam jest więcej sportu, woli walki i rywalizacji niż na innych bufonowatych imprezach do kupy wziętych.
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 06.10.2010 - 8:47
    I w zasadzie mogę się zgodzić z Twoja tezą. W zasadzie tylko dlatego, że "dryg" do jazdy na koniu mechanicznym to mała cząstka sukcesu, ale duża odwaga i ryzyko/żużel/
    Cytuj Zgłoś
  • 06.10.2010 - 16:47
    Korzeniowski? - powiadasz Adzygmuncie?
    Zgodzę się z opinią jeśli chodzi o Niego jako o zawodnika, bo już na niwie szefa Sportu w TVP to totalna klapa :(
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 06.10.2010 - 18:43
    Zauważ taki_gość Nie pisałem o dalszych kolejach życia Korzeniowskiego. Mam za mało informacji by oceniać czyjąś pracę.
    Chyba nie ma sensu, by aż tak oceniać. Mam jednakowoż kilka nazwisk w zanadrzu, choćby Lato, także Boniek, Tomaszewski itp
    Czemu Boniek, jako trener kadry szybko się poddał
    Czemu Tomaszewski Właściwie po za pieniactwem co robi? Ma wiele racji, ale to nie jest z jego strony konstruktywna a niszcząca krytyka! Itd, itd.
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 10.10.2010 - 10:32
    2:2 z USA brałbym w ciemno przed meczem. Po mam trochę inne przemyślenia
    Gapiostwo w obronie i brak reakcji przy tym samym golu Boruca, dwie zmarnowane sytuacje w pierwszej połowie: 1 sza w sytuacji 3:2 Obraniak nic nie wybrał 2 ga Lewandowski sam na sam z bramkarzem i prosto w bramkarza Taka sama sytuacja po naszej stronie i padła pierwsza bramka.
    Końcówka horrendalnie źle rozegrana /w doliczonym czasie/
    Suma summarum dobry mecz, chociaż pokazał na jakim poziomie gra nasza ekstraklasa!
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 13.10.2010 - 9:27
    2:2 i jedyny komentarz: "o matko kopana"!
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 17.10.2010 - 17:38
    Wenta z Kielc piłka ręczna omc nie wygrał meczu. Spudłował karnego w ostatniej sekundzie meczu Stojanowic? nie pamiętam nazwiska.
    O meczu nie pisze bo wielu z nas go oglądało.
    Z podziwem patrzyłem na K. Bieleckiego. Cztery bramki, brawo!
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 31.10.2010 - 10:16
    Nie oglądałem meczu siatkarek z Japonią i Serbią. Oczywiście znam recenzje i nie ma sensu ich tu powtarzać. Zainteresowani je znają.
    Mecz dzisiejszy obnażył mimo wygranej braki reprezentacji.
    Małe zaangażowanie, brak koncentracji np w trzecim secie. Gdyby się to trafiło z lepszymi drużynami patrz Japonia i Serbia Byłoby 3:2 dla przeciwniczek.
    Zła obrona, właściwie żadna, kilka udanych bloków to za mało, by myśleć perspektywicznie na grę z Rosją czy USA.
    Może nie trzeba było aż takiego wysiłku, ale to mógł być dobry trening. Niestety Matlak to nie legendarny Wagner.
    I aby nie było, że nie podałem przykładu na brak zaangażowania!
    Podłoga była wycierana w czasie meczu pięć razy, w tym dwa po stronie polskiej, szmatką nie większą od dużej chusteczki!
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 03.11.2010 - 22:52
    Nie zanotowałem w głowie regulaminu rozgrywek w drugiej turze siatkówki pań./ Ile zespołów wychodzi z grupy?
    Rosja wydaje się być najgroźniejszym przeciwnikiem. Jednak przy chimerycznej grze naszych już nie "złotek", może być różnie!
    Cytuj Zgłoś
  • 04.11.2010 - 7:48
    w drugiej turze system różni się od tego u mężczyzn. Nawet 4 wygrane pod rząd nic nie gwarantują dziewczynom z powodu wcześniejszych wtop.
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 04.11.2010 - 7:58
    No i masz babo...placek!!!
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 04.11.2010 - 21:13
    Zastanawiałem się w czasie meczu "Lecha" dlaczego tak dobrze grająca drużyna, zwłaszcza w drugiej połowie plącze się w dole tabeli ligowej i... nie znalazłem odpowiedzi.
    Zna ktoś może wytłumaczenie? Hiszpan nie przeprowadził ani jednego treningu, Zieliński na trybunie a zespół gra.
    Peszko, Kiełb, piszę tu o Polakach na koniec Możdżeń z Arboledą najlepszym obrońcą w ekstraklasie i dół tabeli. Polak potrafi!!!
    Cytuj Zgłoś
  • Mietek 05.11.2010 - 10:42
    ja znam! bo kto cię ogląda w lidze polskiej począwszy od menadżerów na prezesach kończący!z zagranicy oczywiście! a tu przyjeżdża m. city dostaje baty za 2tygodnie stara < chciało by się napisac k...a> dama i makaroniarze też dostaną i już jest rozgłos i zainteresowanie! a tu czy wygrają z legia czy wisła to ino my się podniecamy a reszte to nieobchodzi! skoro nasza piłka jest sklasyfikowana niżej niż Benin i Wietnam! to po co wygrać lige pokazać sie na jesien w następnej rundzie i w okresie zimowego okienka transferowego wypad na ławkę do niemiec!!!
    Cytuj Zgłoś
  • 06.11.2010 - 12:28
    Gra naszych siatkarek oczywiście nie może się obejść bez emocji, dziś wygrana, jutro Rosjanki, które nie przegrały jeszcze bodajże żadnego meczu, ale paradoksalnie naszemu zespołowi łatwiej się gra z nimi niż z zespołami azjatyckimi. Liczę że dziewczyny się postarają i powalczą. Dziś dobry mecz Glinki no i "naszej" Kosek, miło.
    Cytuj Zgłoś
  • 07.11.2010 - 8:41
    No niestety, nie udało się. Słaba gra w obronie, Zenik zaspana:)
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 07.11.2010 - 10:42
    Bardzo słaba gra w obronie w polu gry. Panie stały na sztywnych nogach. Zanim z tej pozycji się ruszy ktokolwiek musi zgiąć kolana, a piłka sobie leci, leci!
    Wygrywając 22:18, pozwolić sobie wyrwać pewną wygraną to sztuka znana przede wszystkim Polkom.
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 09.11.2010 - 9:30
    Nieodmiennie słaba gra obronna w polu. Dziewczynom, nie chciało się z chylić!
    Zastanawiam się skąd się to bierze!?!
    I jeszcze długo by wymieniać co nie gra!
    Może trener?
    Cytuj Zgłoś
  • 09.11.2010 - 10:18
    Ja obstawiam trenera
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 10.11.2010 - 11:24
    To było pyrrusowe zwycięstwo. Pozwoliło przeżyć gorycz rozczarowania.
    Z uporem maniaka powtarzam.
    Obrona w polu do niczego. Piłka lecąca poza zasięgiem reki nie do odbicia. Baloniki serwisowe Glinki marny odbiór. Jak zbicie to o kierunkowym w zasadzie można zapomnieć. Tak samo jak panie nie znają pojęcia: "pad siatkarski". I tak do każdej można byłoby mieć coś!
    Nie ma chęci gry ponad wszystko, nie ma lidera.
    Czas coś zburzyć i zacząć budowę od nowa!
    9-12 miejsce w świecie to generalnie nie jest źle, ale wszystkie liczące się drużyny są przed nami i to nie emanuje optymizmem.
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 12.11.2010 - 18:09
    http://sport.onet.pl/siatkowka/sport.html
    Ciekawe będzie dziewiąte miejsce?
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 16.11.2010 - 17:24
    Jutro mecz. Zabawimy sie ostawiając wynik?
    Ja stawiam 2:0 dla naszych, niestety dodam, z marną grą!
    Cytuj Zgłoś
  • 16.11.2010 - 17:58
    Serce chciałoby być z Tobą Adzygmunice, ale rozsądek nie pozwala. Nasi przegrają :(
    Cytuj Zgłoś
  • 16.11.2010 - 20:31
    ad... pozazdrościć optymizmu . ale pomarzyć zawsze można . 2;0 ale dla WKS
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 16.11.2010 - 20:41
    Z natury i nawyku jestem pesymistą. Ale tym razem jest odwrotnie. Będzie 2:0, ale dla B-CZ. Pożyjemy, zobaczymy.
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 17.11.2010 - 22:38
    Trochę palnąłem niż zastanowiłem się z tym 2:0. Ale wyszło na moje.
    Mecz średni, braki w obronie ewidentne Trzy bardzo ładne bramki Polaków.
    Nie ma gry skrzydłem za dużo gry pozycyjnej.
    Powinniśmy przypomnieć sobie znakomitą kiedyś grę z kontry, czy szybkiego ataku.
    I nareszcie pewny bramkarz.
    Do edytuję: chłopakom chciało się grać. Może poskutkowało odsunięcie od gry "pewniaków"?
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 26.11.2010 - 21:19
    Justyna zawsze coś pokombinuje ściślej drugi raz. I poleciała sobie sześć kroków łyżwą. Tak doświadczona i taki galimatias, Niech tam, szkoda bo Norweżka ucieka a Majdić punktuje.
    Nie o tym chce napisać a o komentarzu do sytuacji samej Justyny. mogę mieć pretensje tylko do siebie. I to jest to, bez polskiej martyrologii, spisku wszechświatowego na nią. I za to cenię Justynę.
    Punktów szkoda.
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 27.11.2010 - 19:53
    W niedzielę Adam na skoczni powalczy indywidualnie.
    Dzisiaj w drużynówce nie liczyłem dokładnie, ale może był w drugiej piątce. Do dobry prognostyk na jutrzejszy indywidualny konkurs?
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 28.11.2010 - 15:35
    Justyna zrealizowała w tych warunkach plan minus optymalny. Dogonić Majdić, nie martwiąc się tymi za plecami.
    Norweżka jest niezwykle silna. Gonienie jej nie miałoby żadnego sensu. Dlatego po utworzeniu się grupki trzech pań czasowo zaczęły tracić do Bjoergen. Potem zgubiła się sama Majdić a Justyna pokonała łatwo rywalkę.
    Norweżka zwolniła widząc pewne zwycięstwo a Justyna nie goniła bo po co tracić zdrowie bez tytułu korzyści z pogoni.
    Tak mają profesjonaliści.
    Adam nie zachwycił. Może obawa o kolano dała słabsze wyniki.
    Kruczek z Mateją znowu mają pecha, Ich nieloty za nic nie mogą zmienić się w orły.
    Lato jest dla słabszych możliwością poskakania
    Zima weryfikuje wyniki treningu letniego.
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 30.11.2010 - 20:46
    Dopiero teraz przekonałem się jakie to szczęście, że Adama nie trenuje Kruczek z Mateją pod wodzą, było nie było, mojego kolegi po fachu,Tajnera.
    W samą porę połapał się, że ten triumwirat niczego dobrego nie zadziała w treningu.
    Młodzi robią wyniki nie wówczas kiedy trzeba, Stoch ma talent i nie łatwo go zepsuć, a Bachleda zawsze był obiecująco słaby.
    I tak PZN ma sporo roboty koło kadry w czasie treningów i wojaży plus pensja.
    Zero odpowiedzialności, żyć nie umierać!
    Cytuj Zgłoś
  • 30.11.2010 - 22:26
    Adz Ty jeszcze oglądasz skoki? :( Odpuść sobie, trzeba było wczoraj Barcelonę oglądać :)
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 30.11.2010 - 23:17
    Oglądam skoki nie tylko dla naszych skoczków. Barcelonę przegapiłem i żałuję. Na jakim programie szła?
    Jutro Kolejorz gra w Poznaniu. Transmisja jest na "4"
    Czytam w necie, że mecz może się nie odbyć, nie wierzę, 40 tysięcy biletów poszło jak ciepłe bułeczki!
    A mrozik się szykuje brrr.
    Płyta podgrzewana, to na trawie nie będzie aż takiego mrozu!
    I ta podczerwień na trybunach.
    Cytuj Zgłoś
  • 01.12.2010 - 8:27
    Transmisja Barcy była na Cyfrze, a co do poznańskiego mrozu, to będą szybko biegać jak będzie zimno, a dzięki temu zyska widowisko :)
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 01.12.2010 - 19:59
    - 16/0 sędzia może nie rozpocząć meczu. Ale ma obowiązek nakazać rozegrać go na drugi dzień! /za netem/
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 01.12.2010 - 23:22
    Zakończył się mroźny spektakl zwycięskim remisem. Lech zagrał bardzo ambitnie. Arboleda dwie wpadki, ale super. Gdybyż on miał paszport. Peszke znakomity i inni znakomici.
    Mimo wszystko na tym lodzie i mrozie lepiej radził sobie Juventus. To moim zdaniem przede wszystkim wyszkolenie techniczne
    Cytuj Zgłoś
  • 01.12.2010 - 23:33
    Fura szczęścia po stronie Kolejorza, ale gramy dalej i to się liczy :)
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 10.12.2010 - 22:47
    Za jedyny komentarz gry, dwa słowa: "matko kopana"
    Dodam 70 miejsce w rankingu zobowiązuje!!!
    Cytuj Zgłoś
  • 11.12.2010 - 14:20
    Adz dwóch na jednego to nie sztuka. Polska w pojedynkę, a oni Bośnia i Hercegowina
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 11.12.2010 - 14:34
    Właściwy komentarz na właściwym miejscu. Wielka szkoda, że sam tego nie wymyśliłem. Miałbym się czym chwalić!
    Trochę mnie niepokoi nokaut Justyny z Bjorgen. Prawie pół minuty na jej dystansie, w klasyku!
    Widac, że jest przeciążona treningiem, oby nie przetrenowana. To różnica, bo budowanie nowej formy to skomplikowany i długi proces. W tym sezonie biegowym nie do zrealizowania!
    Cytuj Zgłoś
  • 11.12.2010 - 15:04
    Nie martw się Justyną. Ona szykuje formę na Tour de Ski. Kryształowa Kula tak będzie nasza :)
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 11.12.2010 - 19:27
    Z kibicami optymistami jest tak: Zapytaj czy szklanka napełniona do połowy... Kibic optymista odpowie?
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 12.12.2010 - 17:11
    Justyna cieszy sie moim uznaniem. Czy ma to dla niej znaczenie? Takie jak każdego innego kibica.
    Potrafię jednak zauważyć, że na tym etapie startów brak jej ... wytrzymałości szybkościowej.
    Ogromna chęć wygrania i emocje spowodowały ze wyprzedzana przeszła na krok łyżwowy.
    Dzisiaj dwukrotna przegrana z Randal, mogła sobie na to pozwolić Justyna, spowodowała wymknięcie spod kontroli odruchu zajechania drogi rywalce, która ją pokonała. Efekt szóste miejsce.
    Przed biegiem finałowym byłem przekonany że zajmie 3-4 miejsce i zaskoczeniem było, że finiszowała na drugim z efektem j/w.
    Świadczyły o tym czasy i jednak słaba dyspozycja wytrzymałości szybkościowej.
    Będzie lepiej, ale na pewno nie w przyszłym tygodniu jak chcą tego komentatorzy TV.
    Ale oni "naganiają widza dla swojej TV.
    Ja wiem co innego! Choć byłoby miło gdybym musiał posypać głowę popiołem!
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 15.12.2010 - 23:36
    Szkoda, że Justyna dała się zamotać w takie perturbacje. Akcja równa się reakcji, głosi prawo fizyki.
    Doświadczona zawodniczka, doświadczony trener i tak łatwo dali się sprowokować.
    "Prześladowanych" przez sędziów zawodników jest dużo więcej. Małysz za skoki - zły kombinezon za krótkie albo za długie narty
    Korzeniowskiemu zabrano medal olimpijski na stadionie, 100 m. przed metą, a mimo to zachował zimną krew. To dla mnie niedościgniony wzór sportowca.
    Justyna ocknie się i zacznie pokazywać klasę jak do tej pory w zawodach a nie w "pyskówkach"
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 18.12.2010 - 16:31
    Adam i Kamil wracają do letniej formy?
    Stary wyga /Adam/ jeszcze żyw! Lecz czy stać go w klasyfikacji na druga piątkę w pucharze świata?
    Popatrzcie /policzcie/ kto z Adama złotych czasów został. Japończyk a Amman doszlusował w połowie panowania Małysza.
    Justyna udowodniła, że druga pozycja jest bezapelacyjnie jej. Na razie nie mocnych na Bjoergen.
    Tym cenniejsze to drugie miejsce, bo łyżwa to druga specjalność Kowalczyk.
    Dziennikarze nie byliby warci swojego zawodu, jak mogą podbijają bębenek oglądalności,
    Tylko jedna sekunda różnicy! A jakie to ma w tej dyscyplinie znaczenie? Liczy się miejsce. I nie wiem czy nie byłoby lepiej kalkulować przed jutrzejszym startem w sztafecie!
    Gdzie sie podziali zwolennicy teorii spiskowych? Start Małysza powinien być ostatni a nie był. Kiedyś, już tego sezonu, za spóźnienie zawodnik był dyskwalifikowany. Nie w wypadku lidera! Wietrzymy spisek czy nie?
    Cytuj Zgłoś
  • 18.12.2010 - 18:08
    Cytat za onet.pl

    "Lepistoe wyjaśnił, dlaczego prowadzący po pierwszej kolejce Polak w finałowej serii pojawił się na rozbiegu jako przedostatni. Sklasyfikowanemu za nim Austriakowi Thomasowi Morgensternowi zaciął się zamek w kombinezonie i organizatorzy nie chcąc przedłużać konkursu "puścili" Małysza."
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 18.12.2010 - 22:34
    Oczywiście, słyszałem także wypowiedź Małysza. Z uśmiechem, na wesoło mówił o tej sytuacji,
    Przynajmniej tutaj spiskowa teoria dziejów runęła w zgliszczach.
    W niektórych wypowiedziach pobrzmiewa martyrologia, czyli jacy my to biedni bo nawet zamek nam się nie chce zepsuć, gorzej, chodzimy po tym łez padole zdrowi!
    A przy okazji wyszła nieznajomość regulaminów skoków przez Tajnera!
    Cytuj Zgłoś
  • 19.12.2010 - 9:38
    taaaa dokładnie, dobrze że nie analizowano nagrań z YT bo okazałoby się, że ktoś wtargnął na rozbieg, pchnął Adama i co gorsza nakazał mu lądować, no i słychać strzały na zeskoku a w 12 sekundzie pojawiła się tajemnicza postać ;)
    Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz