Forum » Wolne Myśli DOŚĆ KŁUSOWNICTWA. Wybory do samorządu, sejmu i senatu.

  • adzygmunt 27.01.2018 - 13:50
    W następnej kadencji sejmu powinno być jasno, dobitnie do bólu napisane: poseł, który rezygnuje z członkostwa z partii, z której to listy został posłem nie może być już posłem w bieżącej kadencji. W jego miejsce powinien wejść z tej samej listy /partii/ kandydat, kolejny "pierwszy oczekujący". To samo powinno odnosić się do wszystkich wybieranych osób do samorządów, senatu etc.
    Głosując na listę partyjną, tak przecież jest ustawione w Polsce głosowanie, tracisz swojego posła, senatora, radnego. Tacy ZMIENIAJĄCY OPCJĘ POLITYCZNĄ wybrani "lecą na kasę, stołek, miraż władzy" A gdzie są ideały i poglądy przedwyborcze, obietnice dla wyborców? To już nie jest w porządku.
    Uniknęłoby się natychmiastowych "przegrupowań" jak to było np w Myślenicach. Wyborca maiłby przynajmniej, może nie złudną nadzieję, że będzie miał swojego kandydata do następnych wyborów.
    25 Cytuj Zgłoś
  • 27.01.2018 - 19:22
    Ja bym jeszcze dodał żeby tacy co ich wymieniłeś nie dostawali żadnych odpraw tylko natychmiast mieli odebrane wszystkie przywileje
    Np.telefony darmowe przeloty przejazdy etc.
    15 Cytuj Zgłoś
  • 28.01.2018 - 11:42
    W tzw "warszawce" nikt o tym nawet nie zająknie się. I....kłusownictwo ma się dobrze. To działa w obie strony Na tych stołkach zasiedzianych od wielu kadencji dupska już im się spłaszczyły!
    10 Cytuj Zgłoś
  • 31.01.2018 - 23:31
    zakapior napisał/a:

    <ciach początek>
    I....kłusownictwo ma się dobrze. <ciach reszta>
    No i mamy nowy temat...

    Z tego co widzę i słyszę to problem jest spory i nietaki prosty, żeby dał się skomentować jednym słowem...
    Wygląda na to, że to cale kłusownictwo to nie do końca taki zły proceder. Już wyjaśniam o co chodzi - wszędzie słychać o stratach poniesionych w rolnictwie z powodu ogromnej nadwyżki dziczyzny w polskich lasach, która dewastuje uprawy. Może (to tylko dygresja) warto wspomóc tymczasowo polskich zarządców lasów i tych co powinni pilnować liczebności populacji dziczyzny, skoro sami nie dają rady?
    Jakie jest wasze zdanie?

    P.S. Nie mam nic wspólnego z myśliwymi i rolnictwem... :-)
    1 4 Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 01.02.2018 - 12:01
    Tytuł temat kłusownictwo powinienem był napisać w cudzysłowie (" ... ") Tyle, że podbieranie p-ośłów, to już nie da się napisać używając cudzysłowu.
    Twoje kłusownictwo to homonim tego, o którym pisałem. Pozdrawiam adz
    3 Cytuj Zgłoś
  • 03.02.2018 - 22:57
    No to prosimy Adminów, żeby z mojego posta zrobili nowy temat, bo ni przypiąć ni przyłatać...
    :-)
    Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 04.02.2018 - 0:44
    Podstawowy wniosek jaki z twoich wywodów adzygmunt wychodzi, to że politycy są traktowani jak pionki nie tylko przez swych prezesów, ale i przez wyborców. Tak więc trzeba pomyśleć o zmianie ordynacji wyborczej. Na początku to co Tusk obiecał kilkanaście lat temu, a co było tylko kiełbasą wyborczą, bo nawet nie starał się tego spełnić, a mianowicie zmniejszenie liczby posłów o połowę. Ja bym poszedł dalej i skorzystał z mądrości administracji watykańskiej, czyli 120 posłów to absolutne max.
    Cytuj Zgłoś
  • jeden język a dwoje uszu 04.02.2018 - 0:46
    A senat wirtualny ze stołkiem na miejscu w powiecie - tak aby nie musiał jeździć do Warszawy częściej niż od wielkiego święta.

    Przy wyborach trzeba dopilnować, aby w biedniejszej małopolsce nie były (tak jak to ma miejsce obecnie) przepisy dotyczące ogrzewania ostrzejsze niż w bogatych niemczech
    Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 04.02.2018 - 17:00
    Aby było bez wątpienia w moje: intencje, sądy, czy jak kto woli zapatrywania. Mnie partie mierzą , za żadną nie obstaję. Sh_ ma - tak daleko bym nie wnioskował, ale rację przyznaję. Nie wiem, bo nie jestem w polityce biegłym, czy można byłoby sformować rząd bez "partii". Ja w świecie nie znalazłem takiego rozwiązania, ale znający historię państwowości może dadzą przykład!
    Czasem w polskiej polityce mówiło się o rządzie technicznym ale na tym się kończyło. Trochę odbiegam od tematu, bo głównie nurtuje mnie przechodzenie z partii do partii posłów. Ostatni przykład poseł z PSL Błąka się, szukając przystani, która zapewni mu wypłynięcia do sejmu następnej kadencji. A grono wyborców?, cóż oni byli potrzebni tylko do głosowania!!! Posła wyborcy mogą odwołać wg litery prawa, ale w praktyce nigdy tego nie udało się z "różnistych"* uczynić
    * B. Smoleń
    1 1 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz