Forum » Wolne Myśli Alkoholizm.

  • 13.03.2018 - 19:47
    Witam. Mam 25 lat. MieszkaM z chłopakiem I córeczka. Niestety on pije. dużo. Nie bije mnie. Ale wyzwiska padaja. Co mam zrobić . dodam że nie pracuje. I naprawdę nie mam dokąd pójść. Czy ktoś był kiedyś w takiej sytuacji.?
    12 Cytuj Zgłoś
  • 13.03.2018 - 21:30
    @Luna
    6 Cytuj Zgłoś
  • 13.03.2018 - 22:40
    a dom samotnej matki
    a moze jakas osoba potrzebujaca pomocy w zamian za mieszkanie i wikt
    5 Cytuj Zgłoś
  • 13.03.2018 - 22:50
    Ośrodek Interwencji Kryzysowej w Myślenicach

    +48 510 132 396 (numer całodobowy)
    +48 506 318 838 (numer całodobowy)
    kontakt@prometeusz.myslenicki.pl
    ul. Jagiellońska 8, 32-400 Myślenice
    ul. Kazimierza Wielkiego 5, 32-400 Myślenice
    http://interwencja.myslenicki.pl/komu-pomagamy.html
    8 Cytuj Zgłoś
  • 14.03.2018 - 8:15
    Dlatego właśnie nie cierpię pijusów, jak ta sytuacja z 1st posta. Laska z nim mieszka i jojczy a powinna to krótko rozegrać "przestajesz pić jeśli nie masz umiaru albo wyp...lasz i płacisz alimenty". Bo to nie ma się co pitolić z takimi potem zostają żulami/bezdomnymi i obciążają społeczeństwo.
    11 2 Cytuj Zgłoś
  • 14.03.2018 - 11:25
    Jasne już dawno bym tak zrobiła . Tylko co wtedy. On pracuje I nas utrzymuje. A ja nie mam jak iść do pracy bo siedzę z dzieckiem.
    8 1 Cytuj Zgłoś
  • 20.03.2018 - 0:03
    Obawiam się, że takie podejście to niestety droga do nikąd... To na prawdę musiałby być cud (warto się o niego w dowolny sposób postarać), żeby taki człowiek powiedział dość i więcej nie sięgał po kieliszek.

    Nie spróbuję nawet podjąć tematu "doradzania", bo każda sytuacja jest inna i nie da się dać "dobrej rady", konus kto cierpi jak Ty. Myślę nawet, że było by to nieuczciwe wobec ciebie, bo doradzać łatwo, ale konsekwencji nikt nie poniesie za ciebie i do siebie też nikt nie przygarnie...

    Bądź dzielna w swych decyzjach i nie daj się poniżać. Nigdy nie pozwól aby podniesiono na ciebie rękę. Jeśli by się tak stało, to powinnaś uznać, że przekroczono granicę, której przekraczać nie wolno nikomu i w żadnej sytuacji...

    Związek bez wzajemnego szacunku nie ma prawa bytu. Powodzenia!
    12 Cytuj Zgłoś
  • baron nk klasa 20.03.2018 - 6:27
    wybierz sie na spotkanie al-anon sroda godz 17 rynek w bramie gdzie byla dawniej biblioteka
    9 Cytuj Zgłoś
  • 20.03.2018 - 13:42
    kierowca napisał/a:
    wybierz sie na spotkanie al-anon sroda godz 17 rynek w bramie gdzie byla dawniej biblioteka
    Witaj Giehajz
    3 Cytuj Zgłoś
  • 21.03.2018 - 17:43
    Robert Rutkowski, cz.1, 20m2 talk-show, odc. 207
    https://www.youtube.com/watch?v=qJbgF-1rMYU

    To nie wywiad, to genialne odpowiedzi cz.2 - Robert Rutkowski, 20m2 talk-show, odc. 208
    https://www.youtube.com/watch?v=09EuzvNE44I
    3 Cytuj Zgłoś
  • 21.03.2018 - 17:45
    Dla przypomnienia:

    Pijemy na potęgę: Więcej niż w Myślenicach piją tylko w Zakopanem
    http://miasto-info.pl/myslenice/6394,pijemy-na-potege-wiecej-niz-w-myslenicach-pija-tylko-w-zakopanem.html
    3 Cytuj Zgłoś
  • 22.03.2018 - 8:47
    daj namiary na gostka to go szybko wyleczymy.....
    3 2 Cytuj Zgłoś
  • 23.03.2018 - 22:58
    2 Cytuj Zgłoś
  • 24.03.2018 - 12:21
    Pani0 napisał/a:
    Jasne już dawno bym tak zrobiła . Tylko co wtedy. On pracuje I nas utrzymuje. A ja nie mam jak iść do pracy bo siedzę z dzieckiem.
    obydwoje jesteście uzależnieniu, kto wie czy Ty nie bardziej.
    http://liberum-cerebrum.blogspot.com/2014/06/syndrom-sztokholmski-uzaleznienie.html

    Jak tego nie zmienisz to wciągniesz w to jeszcze dziecko które widzi i zapisuje w pamięci. Jak nie powalczysz o siebie to powalcz o dziecko. Jeżeli stwierdzisz "nie da się" to już przepadliście. Pomoc można uzyskać w różnych miejscach (podali Ci wyżej) ale zacznij od zmiany u siebie w głowie. Bez tego nie ruszysz z miejsca. Będzie coraz gorzej.

    Pani0 napisał/a:
    Nie bije mnie.
    .....na razie. To jest spirala agresji. Kwestia czasu. Albo reagujesz teraz i coś zmieniasz albo dajesz zezwolenie na coraz gorsze traktowanie. To Ty decydujesz i nie kiedyś - bo może będzie lepiej a nie będzie - Ty decydujesz i to dzisiaj.
    5 Cytuj Zgłoś
  • 16.04.2018 - 9:29
    Dla mnie taka sytuacja jest nie do przyjęcia. Lepiej od razu reagować, bo potem może być za późno. To nasz błąd, że często tolerujemy takie sytuacje. Co gorsza problem zaczyna pojawiać się nie tylko u mężczyzn, ale również u kobiet http://www.kobiety.pl/zdrowie/alkoholizm-u-kobiet-problem-zamiatany-pod-dywan choć w tym drugim przypadku zakładam, że nie pojawia się aż tyle agresji. Jeśli nie jesteśmy w stanie uporać się z tą sytuacją sami, warto pomyśleć o skorzystaniu z pomocy specjalisty.
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 13.05.2018 - 14:28
    Powinnaś się zgłosic tu Klinika PsychoMedic.pl Jest to najlepsza klinika w Warszawie. Gdzie znajdziesz pomoc psychologa. On poradzi ci jak postępować i czy wogóle ma jeszcze sens siedzieć z alkoholikiem. Temat jest trudny, dlatego porada, wsparcie dobrego psychologa będzie ci bardzo potrzebna
    2 6 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz