Forum » Okolice

Ile osób musiało zginąć w Jaworniku żeby poprawić oświetlenie???

  • 19 lut 2014

    Wracając dziś do domu w str krk na pasach koło bochenka zdecydowanie poprawione oświetlenie jakby mocniejsze oraz lepiej ustawione- świeci przed pasami przez co rozświetla całe przejście a nie na środku ani za pasami. Ale te zmiany jakim kosztem...

    11 1 Cytuj
  • 20 lut 2014

    Dokładnie ,ale niestety "Polak mądry po szkodzie"

    1 Cytuj
  • Andrzej 20 lut 2014

    Podobnie kiepsko jest na przejściu koło chłopskiego jadła, tam też zawsze trzeba wzrok mocno wytężyć...

    1 Cytuj
  • ania 20 lut 2014
    Endrju napisał/a:

    Podobnie kiepsko jest na przejściu koło chłopskiego jadła, tam też zawsze trzeba wzrok mocno wytężyć...

    mnie tam kiedyś facet wszedł na drogę nocą, co prawda na pasach ale ciemno jak w d..,on czarne spodnie, czarna kurtka, czarna czapka, musiałam stanąć i upewnić się, że to co mnie dopadło w ciągu sekundy nie jest zawałem.

    1 2 Cytuj
  • 20 lut 2014

    Jeżeli piesi mają wpajane, że mają zawsze pierwszeństwo na przejściu to zawsze będzie dochodziło do tragedii. Pieszy nie ma szansy z pojazdem czy na przejściu czy poza nim. Poprawa oświetlenia to pozory. To tylko przepis będzie mówił o czyjejś winie, ale pieszy i tak jest na straconej pozycji jeśli idzie o zdrowie i życie. Dla mnie te przejścia na zakopiance to pułapki na pieszych. I co mu z pierwszeństwa gdy zginie albo będzie miał połamane nogi. Nigdy jako pieszy nie korzystałem z pierwszeństwa, wolę poczekać i bezpiecznie przejść.

    3 1 Cytuj
  • mateusz nowakowski 20 lut 2014

    No to jest błędne nie raz że piszy ma pierwszeństwo na pasach. Sam jestem kierowcą oraz nie raz ide na piechotę. Często widzę jak dosłownie ktoś wbiega na pasy a samochodem nie wyhamuje w sekundzie.
    Piesi też powinni się rozglądnąć zanim wejdą na pasy.

    4 Cytuj
  • Andrzej 21 lut 2014
    mateusz100 napisał/a:

    No to jest błędne nie raz że piszy ma pierwszeństwo na pasach. Sam jestem kierowcą oraz nie raz ide na piechotę. Często widzę jak dosłownie ktoś wbiega na pasy a samochodem nie wyhamuje w sekundzie.
    Piesi też powinni się rozglądnąć zanim wejdą na pasy.

    Tak płaczecie nad pieszymi wbiegającymi na pasy, a ja zapytam ponownie, dlaczego w wielu krajach zachodniej europy pojazd zbliżający się do pasów jedzie wolno, a jak ktoś stoi przy przejściu, to się zatrzymuje?
    Zgoda, pieszy powinien przechodzić z głową, ale co zrobisz, jak wbiegnie Ci dziecko, idąc chodnikiem, który na odcinku skrzyżowania się kończy, a za ulicą dalej się ciągnie? Ono jeszcze nie ma takiego instynktu samozachowawczego, jak dorosły i nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia.

    Moje obserwacje są niestety ze Szwecji, kraju pod względem zaludnienia daleko za Polską, (kultura kierowców jest tam o wiele wyższa niż u nas może przez różnice kulturowe, temperament inny, nie wiem), więc nie zauważyłem pasów na drogach takich, jak zakopianka, bo jak już taka droga była, to miała status autostrady więc bez żadnych skrzyżowań kolizyjnych czy pasów. Ruch poza wielkimi miastami (a jest ich 3 na krzyż) też jest tam sporo mniejszy. Lecz u nich, jak ktoś potrąci pieszego na pasach, ma po prostu przesrane. Wypadki się pewnie zdarzają, ale dużo ludzi bojąc się nieuchronności wysokich kar jeździ ostrożniej w okolicy przejść dla pieszych, czy w obszarze zabudowanym. A jak ktoś zauważył, to nie pijani powodują większość wypadków, tylko normalni kierowcy, którzy czasami nie zastanowią się nad swoją jazdą.
    Przyznaję się bez bicia, też zdarza mi się jechać szybciej niż powinienem, ale staram się jeździć rozsądnie.

    U nas powinna zwiększyć się świadomość u pieszych o dobrej ich widoczności, jakieś odblaski i tym podobne rzeczy, a nie czarna kurtka w deszczowy jesienny wieczór. Jak ja chodziłem do podstawówki, starano nam się wpoić, żeby mieć odblaski na sobie. Niestety, tak gdzieś do 4-5 klasy podstawówki, później wszyscy to już olewali.
    Kierowcy w większości zdają sobie sprawę z tego i zakładają odblaski, jak idą pieszo, dorośli niestety nie.
    A dać w kościele takim starszym ludziom odblask z Matką Boską czy św. Krzysztofem i niech go noszą na ubraniu, żeby było ich widać. Wtedy taki święty w wymierny sposób może ich zachować od nieszczęścia.

    2 Cytuj
  • ania 21 lut 2014

    Endrju częściowo masz rację, ani kierowcy święci nie są ani piesi.Odblaski są niezbędne szczególnie jesienią i zimą. Widziałam również ludzi chodzących z latarkami, to dobry pomysł. Co do dzieci na chodniku, nie bez powodu jest przepis, który zakazuje dzieciom do 10 r.ż. samotnych wojaży.

    Cytuj
  • jeden język a dwoje uszu 22 lut 2014
    aaa napisał/a:

    Nigdy jako pieszy nie korzystałem z pierwszeństwa, wolę poczekać i bezpiecznie przejść.

    Czy ty kiedykolwiek próbowałeś przejść przez zakopiankę w szczycie ruchu???

    2 Cytuj
  • 23 lut 2014

    Pieszo nie przechodziłem. Ale często muszę się włączać do ruchu tak w prawo i jeszcze trudniej w lewo. I to na skrzyżowaniach nie kierowanych np w Krzyszkowicach czy w Jaworniku. I włączam się tak samochodem osobowym jak i dużym. Nie raz trzeba czekać długo żeby włączyć do ruchu. Myślisz, że to jest łatwiejsze od przejścia pieszego przez zakopiankę? Jak piesi nieraz wchodzą na przejście to najlepiej byłoby obserwować przejście koło LO. Niektórzy nawet nie popatrzą w lewo i prawo bo i po co jak ma pierwszeństwo. Jeszcze raz powtórzę nigdy nie korzystałem z pierwszeństwa przechodząc na przejściu. Nawet jak są światła to upewniam się patrząc w lewo i prawo a nie idę jak baran.

    Cytuj
  • Andrzej 23 lut 2014
    aaa napisał/a:

    Jeszcze raz powtórzę nigdy nie korzystałem z pierwszeństwa przechodząc na przejściu. Nawet jak są światła to upewniam się patrząc w lewo i prawo a nie idę jak baran.

    Bo jesteś rozsądnym pieszym. I znasz to też z perspektywy kierowcy. Ale jeśli ja lub Ty stukniemy na pasach pieszego, to będzie to wyłącznie moja czy Twoja wina (z poniesieniem wszystkich konsekwencji takiego zdarzenia), ponieważ to pieszy miał tam pierwszeństwo i jego nierozwaga nie jest tutaj najważniejsza.

    Cytuj
  • jeden język a dwoje uszu 23 lut 2014

    Jak to kiedyś ponad 10 lat temu mówił jeden kierowca PKS Myślenice do drugiego: A co się przejmowałeś. Ty byś miał lekkie wgniecenie o jego maluch był by do kasacji.
    Faktem jest, że wyjazd ciężarówką na zakopiankę nie jest łatwy. Ba nawet przypuszczam że czasem godzina by nie pomogła czekania aby skręcić w lewo z bocznej tak, aby nikt w myśl definicji zawartej w Kodeksie Drogowym nie mógł tego nazwać wymuszeniem pierwszeństwa. Jest jedno pewne ale. Jeżeli to zrobisz tak, że jadący zakopianką będą musieli co prawda przyhamować, ale nie gwałtownie to nikomu nic się nie stanie. Trudno wielkiej ciężarówki dobrze oświetlonej nie zauważyć. Natomiast jeżeli pieszy zastosuje podobną metodę to mimo że oficjalnie ma pierwszeństwo może nie być zauważony. Mało tego wiele kierowców nawet jak go zauważy to będzie to miała w dupie.

    Cytuj
  • 23 lut 2014

    Tak. Zgodnie z przepisami poniesiemy konsekwencję. Tylko że pieszy poniesie jeszcze większe straty tj. na zdrowiu czy jeszcze gorzej. Czy będzie się cieszył jak przeżyje, że to nie jego wina? Nierozwaga pieszego nie jest najważniejsza, a powinna być ważna tak samo jak kierowcy. Wypadku nie chce ani pieszy ani kierowca i jeden i drugi powinni znać przepisy, ale przepisy to jedno a rozwaga to drugie.

    Cytuj
  • 23 lut 2014

    sh_ma, Nie rozumiem co znaczy, że pieszy zastosuje podobna metodę? Problem jest, że pieszy nie wie co to jest szybkość i droga hamowania i może wejść tuż pod samochód. Piesi nieraz są tak ubrani że mało odróżniają się od jezdni czy otoczenia i mogą być zauważeni przez kierującego zbyt późno.
    Co do rozmowy kierowców z PKS to chyba jest wyrwane z jakiejś rozmowy. Tylko nie wiem co chcesz przez to powiedzie, że jeden się przejmował (tylko nie wiem dokładnie czym, może jakąś sytuacja na drodze) a drugi nie?

    Cytuj
  • Damian 23 lut 2014

    Z moich ostatnich obserwacji przejść na zakopiance. Niby są oświetlone, ale w głównej mierze jest to środek pasów. Im bliżej ku styku z poboczem tym gorzej. Pieszego stojącego przy pasach wieczorem zauważyć można dopiero na jakieś kilkanaście metrów od pasów. To stanowczo za mało. A jednak zimowy ubiór w przeważającej ilości to ciemne kolory. Przy założonych odblaskach to już zupełnie inna sytuacja

    4 Cytuj

Odpowiedz