Forum » Społeczeństwo

Fajerwerki

  • 2 sty

    Drodzy mieszkańcy, sąsiedzi, przyjezdni. Zwracam się do was z prośbą o ustawienie sobie przypomnienia w kalendarzu i budziku na smartfonie, żeby się wam więcej nie myliło, kiedy mamy w Polsce sylwestra. Noc po nowym roku obowiązuje taka sama cisza nocna, jak w każdą inną, nie-sylwestrową noc w tym kraju, a jak już musicie sobie tego zapomnianego sylwestrowego fajerwerka puścić o kolejnej północy, to bądźcie przynajmniej łaskawi ostrzec normalnych ludzi, żeby nie potracili zdrowia, nerwów i zwierząt przede wszystkim.
    Nie pozdrawiam.

    20 4 Cytuj
  • mknp@o2.pl 2 sty

    @DM_S zawsze możesz zgłosić zakłócenie spoczynku nocnego na podstawie art. 51 k.w. § 1.
    Do podjęcia interwencji przez policjanta, wymagane jest zgłoszenie osoby, której przeszkadza hałas, sprawcy grozi mandat karny lub wniosek o ukaranie do sądu - grzywną do 5 tys. zł.

    4 4 Cytuj
  • 2 sty

    Powinni zakazać sprzedaży fajerwerków, same szkody są po nich. Spalone mieszkania, pourywane palce, spłoszone zwierzęta.

    19 3 Cytuj
  • 2 sty
    KotekMamrotek napisał/a:

    Powinni zakazać sprzedaży fajerwerków, same szkody są po nich. Spalone mieszkania, pourywane palce, spłoszone zwierzęta.

    Mnie dziwi, że w XXI wieku, w erze laserów, przepięknych iluminacji tworzonych komputerowo, nadal istnieje silna i liczna grupa dzikusów, którzy jarają się hukiem wybuchu i smrodem dymu.
    Pod biedrą będą narzekać jaka to mortadela w tym roku drogą, ale kilka stów puścić w niepamięć kilkusekundowym wystrzałem nie mają żadnego problemu.

    Niemniej wolno każdemu, nie zabraniam chorych uciech, tylko niech je realizuje w granicach prawa (i rozsądku). I niech nie pluje później, że jest weganinem, przeciwnikiem myślistwa, obrońcą karpi, skoro dzikich zwierząt i ptaków nie żałuje.

    9 5 Cytuj
  • mknp@o2.pl 3 sty

    Nie przesadzacie aby trochę? Faktycznie też nie rozumiem fenomenu fajerwerków, wydaje mi się, że pewne grupy społeczne chcą tym coś udowodnić sąsiadom, pokazać się może że ich stać. Tak przynajmniej wnioskuję po rozmowie pewnej pary w Kauflandzie przed minionym sylwestrem, która dawała na fajerwerki około 800 zł :)

    Jeśli komuś coś to daje, jeśli przez ten jeden dzień w roku poczuje się przez to spełniony, to niech sobie postrzelają przez te 15 minut raz w roku, jeśli strzelają przez kolejne dni, to po prostu zgłaszajcie, jak powołacie się na przytoczony powyżej przepis to policja musi jakoś zareagować.

    Jednak może podchodzę do tego spokojniej, bo w mojej okolicy nikt już nie strzela, strzelali tylko w nowy rok i od tego czasu jest cisza, jeśli faktycznie strzelaliby co noc, to pewnie też byłbym bardziej zdenerwowany :)

    8 Cytuj
  • 3 sty
    mknp napisał/a:

    Nie przesadzacie aby trochę? Faktycznie też nie rozumiem fenomenu fajerwerków, wydaje mi się, że pewne grupy społeczne chcą tym coś udowodnić sąsiadom, pokazać się może że ich stać. Tak przynajmniej wnioskuję po rozmowie pewnej pary w Kauflandzie przed minionym sylwestrem, która dawała na fajerwerki około 800 zł :)

    Jeśli komuś coś to daje, jeśli przez ten jeden dzień w roku poczuje się przez to spełniony, to niech sobie postrzelają przez te 15 minut raz w roku, jeśli strzelają przez kolejne dni, to po prostu zgłaszajcie, jak powołacie się na przytoczony powyżej przepis to policja musi jakoś zareagować.

    Jednak może podchodzę do tego spokojniej, bo w mojej okolicy nikt już nie strzela, strzelali tylko w nowy rok i od tego czasu jest cisza, jeśli faktycznie strzelaliby co noc, to pewnie też byłbym bardziej zdenerwowany :)

    Toteż kolego pisałam wyżej, że nie mam nic przeciwko w nowy rok, rozumiem, ogarniam to sobie, siedzę z psami, kota zamykam, zabezpieczam inne zwierzaki, ale u nas w okolicy sylwester trwa 3 - 4 dni....

    6 Cytuj
  • 3 sty
    DM_S napisał/a:

    Toteż kolego pisałam wyżej, że nie mam nic przeciwko w nowy rok, rozumiem, ogarniam to sobie, siedzę z psami, kota zamykam, zabezpieczam inne zwierzaki, ale u nas w okolicy sylwester trwa 3 - 4 dni....

    Dodam:
    Z policją nie taka prosta sprawa. Zanim przyjadą to już śladu po "zbrodni" nie ma. Jak komu cokolwiek udowodnisz?

    3 Cytuj
  • Inżynier Monk 4 sty

    Z fajerwerkami w Polsce jest jak z dostępem do broni... Pozwolisz na cokolwiek jednemu geniuszowi z drugim, to będzie się bawił jak dziecko i tylko g... z tego wyniknie. Bo jak zauważyła Autorka tematu, wystarczy dać przyzwolenie na jeden moment a banda nadpobudliwców podpala ładunki przez tydzień, bo mają okazję zrobić trochę hałasu

    6 2 Cytuj
  • 11 sty

    Abstrahując już od hałasu i krzywdy zwierząt, to fajerwerki są po prostu koszmarnie drogie i to dosłownie puszczenie pieniędzy z dymem

    2 Cytuj

Odpowiedz