Forum » Społeczeństwo

"Dobra zmiana" PiS

  • 13 sty

    Za jaskokrakow dodam że:
    banany , coca cola, cytrusy, deli z Czech
    orzeszki i podobne kupowaliśmy z łóżek turystycznych które stanowiły lady sklepowe, na ulicach miast.
    A czeskie kafelki i muszle klozetowe czy piec węglowy kupowali się u Batki.
    Sklepy spółdzielcze powoli zapełniali mali początkujący handlowcy z austriackich rodzajów Macro.
    Pierwszy sklep kolonialny u Kaczmarczykowej na Kościuszki.
    A pieszy sklep hurtownia warzywna ruszyła w Galalicie u pani Wandy, która woziła towar z Wiednia ( winogrona, cytrusy itd).
    Na noc jechało się do kolejki na Tarnówkę i tam w oczekiwaniu na paliwo organizowało się życie towarzyskie.
    Pierwszy salon, samochody Ford sprzedawano na łące Auto Krak, zwożone z Niemiec przez zawożonych tam kierowców a jednym z twórców firmy był pan Karol z Myślenic , a pierwszy sklep samoobsługowy był Major Market w Krakowie.
    O drogach nie wspomnę.
    I to reformował Balcerowicz.

    2 1 Cytuj
  • 13 sty
    AntyPatusMyslenice napisał/a:

    Nastroje widać chociażby po góralach. I tak nastroje są indywidualną sprawą, ale w którymś momencie szala się przechyli jeżeli rząd nadal będzie rozporządzeniami rządzić. I to nie opozycji należy się bać - bo ta mierna, bierna i leniwa, a zwykłych ludzi, którzy mogą mieć po prostu dość.

    Mówimy o setkach tysięcy ludzi, którzy nie mogą pracować w sklepach, restauracjach, hotelach, siłowniach, saunach, basenach, stokach narciarskich itd.

    Oczywiście możemy obserwować jak się sytuacja potoczy i dopiero z perspektywy czasu ocenić kto z nas ma rację.

    Czaskosiem i Dudom mało kto żyje. Polska żyje teraz bankructwami i problemami całych branż i szczepionkami z burdelem w tle.

    Nie sprowadzałbym bym problemu do partii PiS. Bez względu kto byłby u sterów w czasie koronawirusa, w/w branże byłyby prawdopodobnie zamknięte, w innych krajach nie ma pis a restrykcje są podobne.

    Druga sprawa to czy faktycznie połowa Polaków łączy się w bólu z góralami, aktorami, hotelarzami itd ? Wydaje mi się że nie, ponieważ "człowiek człowiekowi wilkiem"
    Dużo osób doświadczyło bezpośrednio i pośrednio skutków zarażenia covid i wedlug mnie zmienia się pogląd nt zamknięcia branż które mogą przyczyniać się do większej transmisji wirusa.
    Dlatego nie bardzo widzę osłabienie elektoratu PiS, co tu dużo mówić zamknięte branże to nie są wyborcy PiS.

    Jeśli chodzi o górali, to jak ten organizator Veta powiedział? Że covid to lekka przyjemna choroba ? Można być pazernym ale tym stwierdzeniem zrobil antyreklamę Podhala.

    3 4 Cytuj
  • DajMI MINUSY! 13 sty
    dirty_affair napisał/a:

    Nie sprowadzałbym bym problemu do partii PiS. Bez względu kto byłby u sterów w czasie koronawirusa, w/w branże byłyby prawdopodobnie zamknięte, w innych krajach nie ma pis a restrykcje są podobne.

    Druga sprawa to czy faktycznie połowa Polaków łączy się w bólu z góralami, aktorami, hotelarzami itd ? Wydaje mi się że nie, ponieważ "człowiek człowiekowi wilkiem"
    Dużo osób doświadczyło bezpośrednio i pośrednio skutków zarażenia covid i wedlug mnie zmienia się pogląd nt zamknięcia branż które mogą przyczyniać się do większej transmisji wirusa.
    Dlatego nie bardzo widzę osłabienie elektoratu PiS, co tu dużo mówić zamknięte branże to nie są wyborcy PiS.

    Jeśli chodzi o górali, to jak ten organizator Veta powiedział? Że covid to lekka przyjemna choroba ? Można być pazernym ale tym stwierdzeniem zrobil antyreklamę Podhala.

    Można napisać wszystko, ale jak się chce to można też zrelatywizować wszystko

    #1 - teraz rządzi PiS, to co się dzieje w kraju dobrego i negatywnego idzie na ich konto. Jak było prosperity to był to ich sukces, chociaż nie trzeba być specjalistą z ekonomii, żeby wiedzieć, że była koniunktura światowa. Jak jest kryzys to nagle takie wypowiedzi jak Twoja mają rozmywać ich odpowiedzialność. Nie na tym to polega. Rządzą? Rządzą. Mają wszystko? Mają. To jest ich więc odpowiedzialność za cały kraj.

    #2 - górale, kelnerzy, kucharze, sprzedawcy w galeriach handlowych, hotelarze to całe grupy ludzi. Taki hotel to kucharze, kelnerzy, sprzątaczki, ochrona, obsługa wspierająca, recepcja, biuro, taka galeria handlowa to to samo. To jest jednak całkiem spora grupa ludzi, która nie zarabia, albo ma znacząco obniżone wynagrodzenia i to ludzi frustruje i boli.
    Przez to, że mniej ludzi zarabia i pieniądz nie krąży w gospodarce inne gałęzie też dostają np. taksówkarze.

    #3 - w knajpie panuje jednak większy reżim sanitarny niż w kościele, a kościoły są otwarte. Nie da się też cały czas żyć w zamknięciu pełnym. Poza tym premier w lipcu i listopadzie mówił, że pandemia w odwrocie, to jak to jest? Gdzie jest prawda`?

    #4 - górale to jest elektorat PiS, bo w samym tatrzańskim powiecie mieli po +70%, porozmawiaj z góralami, którzy mają zamknięte wyciągi.

    #5 - każdy to relatywizuje w taki sposób jak Ty, do momentu gdy kryzys jego samego nie dotyka. To jak z Twoim stosunkiem do covidu:

    I połowa 2020 "przesada z tym covidem"
    "dirty_affair 16 maj 2020
    Wszystkich już nudzi temat koronawirusa. (...)Od początku pandemi na wirusa zmarło mniej osób niż umiera w ciągu jednego miesiąca od alkoholu."

    https://miasto-info.pl/myslenice/26482,mamy-146-zakazonych-w-powiecie-wiecej-chorych-w-malopolsce-odnotowano-tylko-w-krakowie.html#c101865

    II połowa 2020 "każdy z nas zachoruje"
    "dirty_affair 12 paź 2020
    Każdy z nas zachoruje na to prędzej czy później. (...)Choroba zostawia straszne ślady w płucach"

    https://miasto-info.pl/myslenice/26988,przybywa-chorych-wydluzaja-sie-kolejki-do-wymazu-rzad-wprowadza-nowe-zasady.html#c106088

    Więc tak: Twoja percepcja pewnie ulegnie zmianie, gdy skutki tego chaosu jaki wprowadza ten rząd dosięgną i Ciebie. I jeszcze raz podkreślam - opozycja nie jest zagrożeniem dla PiS - bo przez tyle lat nie była wstanie im zagrozić. To ludzie są. Jak PiS przestanie słuchać "zwykłych ludzi" to przegra los Jagny będzie im bardzo bliski.

    Pozdrawiam

    3 Cytuj
  • 14 sty

    Fakt, że wyciągi górali to pewnie mniejszy potencjał niż hotele Gołębiewskiego.
    Niemniej górali się słucha, bo jest ich dużo, Gołębiewski silę rażenia jako jedna osoba ma małą. (A Polski Holding Hotelarski w 100 % państwowy już się ostrzy na przejęcie jego hoteli).
    Więc masa górali może na rządzie wymóc więcej, niż pojedynczy, wielki biznesmen.
    Rząd boi się mas, a nie kapitału.

    Z tym umieraniem nie ma zgody, ponieważ ze statystyki wynika że z tymi od choroby alkoholowej, zmarło nas o 60 tys więcej https://biqdata.wyborcza.pl/biqdata/7,159116,26642808,zgony-niestety-2020-r-zapisze-sie-w-naszej-powojennej-histori.html
    To trzy miasta takie jak Myslenice .

    4 1 Cytuj

Odpowiedz