Forum » Społeczeństwo

"Dobra zmiana" PiS

  • 18 wrz

    Adamie wkleiłam mema bo dostęp do pełnego artykułu jest płatny, więc niewielu by go przeczytało. Nie interesują mnie gwiazdki w podpisach tylko treść artykułu.
    Przypomnę konkluzje: PIS chwali reformę Tuska. Czujesz motyw czy nie za bardzo?
    Ja tu nie roztrząsam czy Tusk zrobił dobrze czy źle (choć twierdzi, że inaczej się nie dało), mówię o postawie PiSu, który wcześniej szczekał na PO o tą reformę, które to szczekanie powtarzasz w tej chwili bezrefleksyjnie, a teraz zmienił narrację całkowicie. Widzę, że nie jesteś na czasie z ich retoryką więc ciężko ci to przyjąć. Spoko, zaznajomisz się i będziesz bronił jak dotąd broniłeś.

    Twoje gadanie o jakiś mitycznych znajomych co się przez Tuska powiesili lub na zawał zeszli to sobie jednak daruj. Opowieści o znajomych każdy ma swoje i każdy może je sobie przypisać dowolnie do swojej narracji. Masz wyżej dane statystyczne które mówią coś dokładnie odwrotnego. Twierdzisz, że twoje przekonanie o powodach samobójstwa znajomego jest cenniejsze merytorycznie, niż sondaż społeczny na reprezentatywnej grupie społeczeństwa?

    Widzę, że i o praktykach przedsiębiorców, ongisiejszych i dzisiejszych, masz bardzo dokładną wiedzę.... Ja nie wiem że ty na takiej potężnej wiedzy jeszcze się tytułu profesorskiego i jakiegoś konkretnego majątku nie dorobiłeś....

    Nie napisałam ci, że jestem bogata. Napisałam że płace kosmiczne podatki. Gdybym płaciła podatki i ZUS jakie były za czasów Tuska, z pewnością dużo więcej zostawałoby mi z dochodu. Rozumiem, że nie zdajesz sobie sprawy, jak podrożało prowadzenie działalności za czasu PiS. No masz prawo nie wiedzieć, ale nie masz prawa wmawiać innym, jak im się żyje dzięki PiSowi ani też jak im się żyło za PO.

    Co do blokowania zakupu ziemi coś trochę się mijasz z prawdą:) największym, poza państwem, właścicielem ziemskim w Polsce, jest Kościół katolicki, reprezentujący obce państwo Watykan :)

    PiS pilnuje płacenia podatków przez bogaczy? Doprawdy? Pokaż mi jednego, który siedzi w więzieniu za sprawą PiS. Przecież skoro za PO takie oszustwa były powszechne a za PiSu jest poprawa to co się stało z tymi oszustami? Pokaż mi chociaż jednego, który zbiedniał. Już nawet nie musi siedzieć. Pokaż mi skuteczność pisowskiej walki z mafią vatowską. Tylko nie zapomnij wspomnieć o karuzeli vatowej w szeregach samego PiSu.

    Dobra, nawet mi się nie chce tego dalej komentować. Na wszystko masz odpowiedź "a za PO murzynow bili" i wciąż zarzucasz mi że gloryfikuje PO. Nie wiem ile razy trzeba ci napisać że nie popieram tej partii i nie głosowałbym na nią nigdy, chyba, że do wyboru byłoby tylko PiS lub PO to wybiorę PO tak, jak w drugiej turze wyborów prezydenckich. Niczego nie gloryfikuje. Próbuje ci tylko uzmysłowić, że PiS jest gangreną, i dla tego faktu nie ma znaczenia, czy PO jest gorsze czy lepsze. Gangreny trzeba się pozbyć. Jeżeli nie ma możliwości się pozbyć to trzeba przynajmniej zacząć leczyć a nie udawać, że zgnilizna to afrodyzjak. Swoją drogą piszesz jak otumaniony tym zapachem.....

    5 1 Cytuj
  • 18 wrz
    Adamos napisał/a:

    https://www .)
    bo Polacy mogli wrócić z za granicy i godziwie zarabiać w Polsce, bo zablokowali możliwość sprzedaży polskiej ziemi obcokrajowcom? Ja cały czas tylko to piszę a wy mi dopowiadacie inne rzeczy o których ja nie piszę. uwagę.

    Słuchaj Adamos ,
    Piszesz o szczęśliwych ludziach, którzy cieszą się że płacą za żarcie 30% więcej, że prąd ich wykończy i cena gazu też, że może sprzedadzą im miał węglowy trzy razy drożej i trzeba go spalić dwa razy więcej , cieszą się na cenę paliwa o 50% wyższą. i są przeszczęśliwa z największej inflacji od 30lat, cieszą się z dwukrotnie wyższych rat za kupno mieszkania, i wracają do Polski, by doświadczyć tych przyjemności bycia z PiS.

    To o jakich ty ludziach piszesz?
    ludziach PiS? Którzy pozajmowali intratne stanowiska i ciągną ile się da?

    Gdzie ty pracujesz, że masz ciagle wyższe zarobki niż inflacja i jeszcze na tej inflacji korzystasz?
    Podaj adres tego zakładu, bo szukam takiej pracy, aby po zapłaceniu kredytu, zostało mi na życie tyle bym żył jak wcześniej. przy racie do której mnie PiS namówił.
    Nie Tusk mi mówił bym brał teraz kredyt, tylko pieprzeni oszuści z PiS.
    Żyjemy w dwóch rzeczywistościach. ty czerpiesz garściami z PiS, jesteś zasypywany pieniędzmi, a ja przed kredytem, mogłem sobie pozwolić na kupno paru wycieczek objazdowych, a teraz spłata raty kredytu opłacenia prądu i gazu a jeszcze zakupy w biedronce i zakup antydepresantów by nie myśleć o sznurze, to pisowska rzeczywistość.

    Ale się skurwielu ustawiłeś, że ci tak dobrze.
    Zapisz mnie do swojej partii, to jak będę miał tak dobrze jak ty, będę śpiewał takie same teksty.

    Piszesz o dobrze wybrańców z Polski,
    SS , też miało dobrze, ludzie Putina też, za komuny ci przy żłobie też chwalili byt, ty pisowczyku załapałeś się na szmal i jesteś w swoim żywiole.

    A na granicach kolejka wracających do kraju, chyba tych, pod ogrodzeniem z Białorusią.

    Polacy z zagranicy czekają aż za euro, dolara dostaną 10 zł, a ci z Anglii liczą na 20 zł.

    Z pisowskim pozdrowieniem,
    By żyło się lepiej.

    8 1 Cytuj
  • 18 wrz

    I coś czuję że Adamos to reaktywacja Vivaldi w wersji soft, pora nadawania taka sama.

    5 1 Cytuj
  • Adam 18 wrz

    Jestem Adam (lub jak mnie nazywacie Pisior, Janusz, cwaniak itp), czytam Vivaldiego i się w 100% z nim zgadzam ale pudło to nie ta sama osoba. Jesteście bardzo dwulicowi w tym co piszecie DMs pisze że zna się na ekonomii i sprawach z tym związanych a nie wie że składki ZUS zależą od zarobków które bardzo mocna zwiększyły się za czasów PIS rządów i najważniejsze to to że dawniej nawet jak ktoś zarabiał 5 tysięcy to podawał dochód do podatku i ZUSu 1,5 tys i stąd taka różnica we wpłatach podatku i ZUSu przecież to proste jak budowa cepa a wam tak ciężko to zrozumieć. Przez takie powszechne praktyki jest ogromna grupa pokrzywdzonych systemowo emerytów którzy pomimo że mieli zarobki normalne to dla systemu były najniższe możliwe i mają teraz głodowe emerytury.
    Co do moich zarobków to dalej mam niskie ale i tak są 2 razy wyższe niż dawniej i starcza mi na normalne życie ale bez rozrzutności jakoś sobie żyję.
    Ci moi znajomi są dla mnie i byli ofiarami systemu i nie mogę tego inaczej nazwać. Przy okazji przypomniałem sobie o mojej córce która miała 2 koleżanki w klasie z "wyższych sfer" które miały w zwyczaju wywracać bluzki z metkami aby sprawdzić czy firmowe czy nie i bardzo się z takich osób wyśmiewały które nie miały firmowych ciuchów, Córka jako 17 latka aby sobie dorobić jeździła do Wieliczki i miała stawkę 3,5 zł za godzinę i dorabiały tam nie tylko nastolatki ale również dorosłe osoby mające rodziny aby przeżyć.
    W tych czasach pojawili się łowcy skór w łodzi, tez tego nie pamiętacie? Czyściciele kamienic, kupowanie przez "przedsiębiorców" budynków z ludźmi i eksmisja ich na bruk, nie pamiętacie rodzin w którym zabierano dzieci tylko za to że była w domu bieda i nie było żadnej pomocy. Mój kolega który ma 4 dzieci i zona nie pracowała bo nie było pracy poszedł po zapomogę do gminy i zadano mu pytania czy ma samochód, czy ma telewizor, oczywiście wyszedł zniesmaczony i też tak jak ja znalazł 2 pracę aby przeżyć. Ja też miałem ochotę żeby zwiedzać świat, pojeździć na wycieczki, mieć jakieś hobby ale tamte rządy nie dały mi szans na to musiałem tyrać na 2 prace żeby przeżyć a swoje hobby (już napisałem jakie ale zmazałem) musiałem sprzedać na życie. Obracałem się w różnym towarzystwie i byłem też na imprezach gdzie byli ci bogatsi i byłem zniesmaczony w jaki sposób rozmawiali o pracownikach i ich potrzebach, płacach. Nie liczyli się dla nich jako ludzie tylko jako roboty do pomnażania ich majątków. Dużo z tych osób nie prowadzi już firm, poszli do normalnej pracy a ja ich wcale nie żałuję bo za takie traktowanie ludzi nie zasłużyli na szacunek. Takie były czasy dla tych biedniejszych. Mam 55 lat i tak zapamiętałem te czasy i nikt mi tego nie wymaże z pamięci dziwnymi sondażami i stronniczymi artykułami.
    Co do kredytów to nikt nikogo nie namawiał do brania kredytów, to była tylko wasza decyzja ale wzięliście te kredyty tylko dzięki stabilizacji w finansach państwowych, w rynku pracy które zrobił PIS, Pokażcie mi sondaże ile ludzi brało kredyty za czasów PO, nikt nie brał bo się bali dnia jutrzejszego. Ja musiałem przy budowie domu sam być za pomocnika murarzom, sam w wiadrach nosiłem zaprawę na budowę domu, sam przykrywałem dach aby jak najmniej płacić fachowcom, sam robiłem wylewki nosząc w wiadrach beton na cały dom i wiele różnych robót. Czy wy tak pracowaliście przy swoich budowach?
    Widzę też że wszystkie informacje czerpiecie z internetu, sondaży itp. Idźcie do ludzi starszych, porozmawiajcie z nimi o tamtych czasach czy było tak super jak piszecie a wy tylko zasłaniacie się sondażami , artykułami itp.

    4 9 Cytuj
  • 18 wrz

    Właśnie dzwonił do mnie kolega, który pracuje w księgowości i mówi że jedzie pilnie do matki, emerytki na Osiedle, bo matka nie płaci rachunków za prąd, gaz i czeka na kasiorę od rzadu na węgiel
    ( jeszcze piece kaflowe), bo boi się, żeby sobie coś nie zrobiła, bo ma deprechę w związku z brakiem kasy.

    1 3 Cytuj
  • 18 wrz

    Adamos, No cóż ci mam odpowiedzieć, tez miałem pod górkę, matka wychowywała nas sama, bo ojciec zmarł w naszym dzieciństwie,
    Cieszyłem się na zmianę ustroju, bo mogłem się realizować w zawodzie.
    Cudów nie było, ale na brak pracy nie narzekałem .
    Do domu rodzinnego musiałem dokładać.
    Nie było tak jak dziś, bo byliśmy dziadami z brakiem sklepów. Gdy w Krakowie powstał MajorMarket, jeździło się do niego na zakupy, później Julis Mencl na Mackiewicza, jeszcze później Macro przy Jasnogórskiej w którym spotykali się na zakupach ludzie z całej małopolski. Dzieci wkładały do butów papier by być wyższymi, bo to było kryterium wejścia.
    Nie sądzę, że gdyby wtedy rządził PiS, byłoby mnóstwo towaru wszędzie, a inflacja wynosiła by 16%.
    Wtedy inflacja wynosiła 60% i takie tez było oprocentowanie lokat w pierwszych prywatnych bankach, np. BWR przy Gertrudy.

    Nie rządził wtedy PiS, inflację chłodził Balcerowicz.
    Myślisz, że gdyby wówczas rządził Kaczyński, byłoby tak jak teraz?
    No nie, państwo się rozwija stopniowo i gdyby nie wcześniejsza robota, obojętne kto i jaka opcja ją wykonywała, PiS byłby dzisiaj w roku 1990.
    Kolejni po PiS, też dostaną w spadku mierzeję, tunel pod Luboniem i wszystko z poprzednich ekip.
    Czy będą upoważnieni to co zastaną przypisać tylko sobie?
    A PiS to robi.

    6 2 Cytuj
  • Adam 18 wrz

    Ja rozumiem ewaluację państwa ale to cały czas wy piszecie że za PO było cudownie a teraz jest bardzo źle i obwiniacie za to tylko i wyłącznie PIS. Ja jeszcze raz przypominam że na sytuację którą mamy złożyło się bardzo dużo problemów światowych na które nie mieliśmy żadnego wpływu. Czesi nie maja PIS a problemy też mają.

    https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2022-09-04/czechy-antyrzadowe-protesty-przeciwko-drozyznie-zgromadzilo-sie-okolo-70-tys-ludzi/

    Akurat jak były w Czechach demonstracje ja jechałem samochodem i wypowiadali się redaktorzy że Czesi bardzo chwalą Polski Rząd za tarczę antyinflacyjna, obniżenie podatków na wiele artykułów aby dla obywateli złagodzić skutki kryzysu. Czy u nas były takie wielkie manifestacje jak w Pradze?

    2 8 Cytuj
  • 19 wrz

    Adamos
    Każdy rząd przyczynił się do rozwoju kraju.
    Kolejne poprawiały to czego poprzednicy nie zbudowali.
    Ale tylko rząd PiS, neguje wszystko co powstało przed nim.
    Wręcz przedstawiając czasy przed PiS jako czarną dziurę, nierobów i zdrajców.
    W tej konkurencji PiS nie ma sobie równych.

    Rząd PiS, przedstawia swoje rządy jak Włodzimierz Lenin po rewolucji Październikowej.
    Jako budowniczego nowego ustroju i porządku na świecie.
    Przed PiS byli krwiopijcy, burżuje i spekulanci i antychryści.
    Dopiero wkroczyła kontrreformacja PiS, i przywróciła boski porządek.

    Na to nie ma zgody, tych którzy budowali Polskę po 1990 r, a budowali ją wszyscy, prócz Kaczyńskiego .
    Ten mieszał z błotem wszystko i wszystkich, którzy nie myśleli tak jak on, a jednocześnie nawet nie założył sklepu kolonialnego, tylko żył ze składek.

    8 Cytuj
  • 19 wrz

    Adamie, weź po prostu poczytaj dokładnie zanim się wypowiesz

    2 2 Cytuj
  • Janek Sal 20 wrz
    Adamos napisał/a:

    Na szczęście na wyborach nie wygrywa się sondażami tylko wyborami obywateli a plucie jadem przez was na PIS tylko pokazuje obywatelom aby na PO nie głosować.
    Czy ktoś mi w końcu napisze jaki jest plan PO na rządzenie Polską w wypadku wygrania wyborów? Parę razy pytałem się PO forumowiczow i nie uzyskałem żadnej odpowiedzi. Jedyne co piszecie to 8 gwiazdek na wszystkie możliwe sposoby.
    Oczekuję na program PO na rządzenie Polską po wygranych wyborach!
    Przecież mogę zmienić swoje poglądy i zagłosować na PO.

    odnośnie programu - widzisz doskonałośc tego obecnego programu?
    i nie wszystko wina putina i wojny na wschodzie - inflacja , paliwa ,węgiel nawet piasku brakuje w betoniarniach . .
    konflikty ze wszystkimi sąsiadami -obecnie tylko z Bałtykiem sie nie pokłóciliśmy - energia wiatrowa, Jechałem niedawno z Bratysławy do Wiednia las wiatraków ,prawie dotykają siebie przez kilkanascie kilometrow .
    my mamy 10h .
    Chwal ten lewicowy nierząd i trwaj w swiadomosci tv publicznej

    4 2 Cytuj
  • Janek Sal 20 wrz
    Adamos napisał/a:

    Jestem Adam (lub jak mnie nazywacie Pisior, Janusz, cwaniak itp), czytam Vivaldiego i się w 100% z nim zgadzam ale pudło to nie ta sama osoba. Jesteście bardzo dwulicowi w tym co piszecie DMs pisze że zna się na ekonomii i sprawach z tym związanych a nie wie że składki ZUS zależą od zarobków które bardzo mocna zwiększyły się za czasów PIS rządów i najważniejsze to to że dawniej nawet jak ktoś zarabiał 5 tysięcy to podawał dochód do podatku i ZUSu 1,5 tys i stąd taka różnica we wpłatach podatku i ZUSu przecież to proste jak budowa cepa a wam tak ciężko to zrozumieć. Przez takie powszechne praktyki jest ogromna grupa pokrzywdzonych systemowo emerytów którzy pomimo że mieli zarobki normalne to dla systemu były najniższe możliwe i mają teraz głodowe emerytury.
    Co do moich zarobków to dalej mam niskie ale i tak są 2 razy wyższe niż dawniej i starcza mi na normalne życie ale bez rozrzutności jakoś sobie żyję.
    Ci moi znajomi są dla mnie i byli ofiarami systemu i nie mogę tego inaczej nazwać. Przy okazji przypomniałem sobie o mojej córce która miała 2 koleżanki w klasie z "wyższych sfer" które miały w zwyczaju wywracać bluzki z metkami aby sprawdzić czy firmowe czy nie i bardzo się z takich osób wyśmiewały które nie miały firmowych ciuchów, Córka jako 17 latka aby sobie dorobić jeździła do Wieliczki i miała stawkę 3,5 zł za godzinę i dorabiały tam nie tylko nastolatki ale również dorosłe osoby mające rodziny aby przeżyć.
    W tych czasach pojawili się łowcy skór w łodzi, tez tego nie pamiętacie? Czyściciele kamienic, kupowanie przez "przedsiębiorców" budynków z ludźmi i eksmisja ich na bruk, nie pamiętacie rodzin w którym zabierano dzieci tylko za to że była w domu bieda i nie było żadnej pomocy. Mój kolega który ma 4 dzieci i zona nie pracowała bo nie było pracy poszedł po zapomogę do gminy i zadano mu pytania czy ma samochód, czy ma telewizor, oczywiście wyszedł zniesmaczony i też tak jak ja znalazł 2 pracę aby przeżyć. Ja też miałem ochotę żeby zwiedzać świat, pojeździć na wycieczki, mieć jakieś hobby ale tamte rządy nie dały mi szans na to musiałem tyrać na 2 prace żeby przeżyć a swoje hobby (już napisałem jakie ale zmazałem) musiałem sprzedać na życie. Obracałem się w różnym towarzystwie i byłem też na imprezach gdzie byli ci bogatsi i byłem zniesmaczony w jaki sposób rozmawiali o pracownikach i ich potrzebach, płacach. Nie liczyli się dla nich jako ludzie tylko jako roboty do pomnażania ich majątków. Dużo z tych osób nie prowadzi już firm, poszli do normalnej pracy a ja ich wcale nie żałuję bo za takie traktowanie ludzi nie zasłużyli na szacunek. Takie były czasy dla tych biedniejszych. Mam 55 lat i tak zapamiętałem te czasy i nikt mi tego nie wymaże z pamięci dziwnymi sondażami i stronniczymi artykułami.
    Co do kredytów to nikt nikogo nie namawiał do brania kredytów, to była tylko wasza decyzja ale wzięliście te kredyty tylko dzięki stabilizacji w finansach państwowych, w rynku pracy które zrobił PIS, Pokażcie mi sondaże ile ludzi brało kredyty za czasów PO, nikt nie brał bo się bali dnia jutrzejszego. Ja musiałem przy budowie domu sam być za pomocnika murarzom, sam w wiadrach nosiłem zaprawę na budowę domu, sam przykrywałem dach aby jak najmniej płacić fachowcom, sam robiłem wylewki nosząc w wiadrach beton na cały dom i wiele różnych robót. Czy wy tak pracowaliście przy swoich budowach?
    Widzę też że wszystkie informacje czerpiecie z internetu, sondaży itp. Idźcie do ludzi starszych, porozmawiajcie z nimi o tamtych czasach czy było tak super jak piszecie a wy tylko zasłaniacie się sondażami , artykułami itp.

    na 100% vivaldi

    6 4 Cytuj
  • 24 wrz

    W kraju mamy patriotów, to ci duchowo związani z PiS, jako obywateli polskich,
    i obcą resztę.
    Podobnie jest na Ukrainie, są Rosjanie i pozostali samozwańczy Ukraińcy.

    Rosja idzie tym właściwym z pomocą.
    Mam nadzieję, że u nas w kraju, gdy ci "obcy" (nie z PiS) wygrają wybory, ta pozostała część patriotów i prawdziwych Polaków z PiS, nie zastosuje podobnego wariantu, w podobnych intencjach, który dzisiaj stosuje Putin wobec tych nieswoich obywateli.

    3 3 Cytuj
  • 27 wrz
    Adamos napisał/a:

    https://tvn24

    Niemcy pod pozorem łamania samorządności nie wypłacają środków więc rząd PIS przypomina o reparacjach wojennych, Jakoś rządowi Niemiec nie przeszkadza w handlu z Rosją łamanie praw Ukrainy, zbrodnie wojenne, los obywateli Ukrainy w Polsce, Czy chciałbyś dawać pieniądze Rosjanom za które prowadzą wojnę w Ukrainie tylko po to żeby mieć w domu tańszy gaz. Ja nie! A Niemcy to robią a tylko w Polsce widzą łamanie praworządności.

    Te reparacje......
    nie wiem czy nie powinny być procentowo podzielone na kraje które razem z Niemcami zajmowały Polskę.
    A były w śród nich oddziały słowackie, węgierskie i ukraińskie.
    Może po kilka procent, ale jednak!

    2 Cytuj
  • 27 wrz
    Prawicowiec napisał/a:

    Te reparacje......
    nie wiem czy nie powinny być procentowo podzielone na kraje które razem z Niemcami zajmowały Polskę.
    A były w śród nich oddziały słowackie, węgierskie i ukraińskie.
    Może po kilka procent, ale jednak!

    W 39 ukraińskie oddziały zajmowały Polskę? Mogę prosić o więcej informacji?

    1 Cytuj
  • 27 wrz
    Dyr_Jar napisał/a:

    W 39 ukraińskie oddziały zajmowały Polskę? Mogę prosić o więcej informacji?

    "SS-mani ze Świętoszowa
    Jednym z największych zgrupowań wojsk węgierskich na zachód od Wisły były koszary w Świętoszowie, gdzie od listopada do grudnia 1944 r. rozlokowało się 22 000 Węgrów, należących głównie do 13 Dywizji Lekkiej. Z części zgrupowania zorganizowano dwie dywizje: 25 Dywizję Grenadierów Waffen-SS "Hunyadi", pod dowództwem Waffen-Brigadeführera der SS Josefa Grassy i 26 Dywizję Grenadierów Waffen-SS "Hungaria", dowodzoną przez Waffen-Oberführera der SS Zoltana Pisky. Wszystkie stanowiska w sztabach oprócz dowódczych były dublowane przez oficerów niemieckich. Obie dywizje tworzyły XVII Korpus Armijny Waffen-SS pod dowództwem generała pułkownika węgierskich wojsk królewskich, a zarazem SS-Obergruppenführera Ferenca Fékétehalmy-Czeydnera. Dywizje były rekrutowane z ochotników z innych formacji węgierskich i z poborowych bez przeszkolenia wojskowego, a na początku dla wcielonych ludzi brakowało umundurowania i uzbrojenia. Na mocy rozkazu do SS przydzielono 25 królewski batalion artylerii szturmowej i żołnierzy z węgierskiego lotnictwa, w tym pilotów, którzy mieli szkolić się do walki w okopach.

    Dnia 4 stycznia 1945 r. 26 Dywizja Grenadierów SS "Hungaria", bez pełnego składu i słabo uzbrojona, udała się w kierunku frontu, zatrzymując się na poligonie pod Kaliszem, gdy inne pułki stacjonowały w okolicach Sieradza. Pomimo dozbrojenia dywizji, musieli oni część tego uzbrojenia i sprzętu przekazać jednostkom niemieckim. Po rozpoczęciu ofensywy zimowej Armii Radzieckiej 12 stycznia, honwedzi znaleźli się na głównym kierunku natarcia radzieckiego.

    Odwrót z południowej Wielkopolski
    Dnia 19 stycznia 1945 r. rozpoczął się odwrót dywizji w kierunku zachodnim. Złe warunki atmosferyczne i głęboki śnieg oraz brak łączności z niektórymi pułkami utrudniały marszrutę. Odwrót osłaniały jednostki w Złotowie i w Zduńskiej Woli, które po krótkich, ale gwałtownych walkach ruszyły za głównymi siłami dywizji. Kolejne ubezpieczenie pozostawiono na przedmieściach Sieradza. Na poligonie pod Kaliszem 26 Dywizja rozdzieliła się na dwie grupy. Jedna przebijała się przez Pleszew, Jarocin, Gostyń, Leszno na Głogów, a druga przez Ostrów Wielkopolski i Krotoszyn do Leszna, gdzie obie grupy połączyły się. Następnie dywizja przemieściła się w kierunku na Głogów i lewy brzeg Odry. Jedna kolumna najprawdopodobniej zabłądziła i 23 stycznia wpadła pod atak Rosjan w Śremie. W miejscowości tej znajduje się duża mogiła poległych Węgrów (przypuszczalnie około 100 osób).

    Nie wszystkim oddziałom udało się sprawnie wycofać. W okolicach Jarocina 21 stycznia część jednostek sztabowych została zaatakowana przez radziecką kolumnę pancerną. Podczas walk zaginął dowódca dywizji Waffen-Oberführer Pisky. Węgrzy walczyli wspólnie z Estończykami i Kozakami w służbie niemieckiej. Po oderwaniu się od przeciwnika dowództwo nad pozostałościami dywizji objął SS-Oberführer Berthold Maack, dotychczasowy dowódca estońskiej 20 Dywizji Grenadierów SS. Resztki dywizji wycofywały się sukcesywnie daleko na zachód i 3 maja poddały się Amerykanom.

    Walki na linii Bobru
    Dywizja "Hunyadi" i część pułków "Hungarii" do 8 lutego, czyli do dnia likwidacji poligonu, stacjonowały w Świętoszowie. Z uwagi na niewystarczające uzbrojenie sformowano tylko pułk alarmowy Waffen-SS pod dowództwem Waffen-Standartenführera Beli Peinlicha. Jego zadaniem była obrona przedpola poligonu na linii rzeki Bóbr, do czasu wycofania się pozostałości obu dywizji. Wojska te były jednak niemal bezbronne, ponieważ wcześniej większość broni przekazano na uzbrojenie pułku osłony.

    Pułk osłony wzmocniony estońskim batalionem alarmowym zajął pozycje wzdłuż rzeki Bóbr pomiędzy miejscowościami: Leszno Górne, Bukowina Bobrzańska, Pstrąże, Trzebień Mały i Trzebień. Drugą linią były pododdziały pozostawione w Świętoszowie oraz na zachodnim brzegu rzeki Kwisy. Do pierwszego kontaktu z wrogiem doszło 9 lutego na południu linii obrony w rejonie Trzebień Mały i Trzebień oraz linii kolejowej Legnica–Żagań – w tej okolicy przebiegała dogodna do natarcia pancernego autostrada. Przy pomocy przysłanych z koszar posiłków węgierskich z trzema armatami 75 mm, rosyjski atak udało się zatrzymać. Jednak dalsze ataki w innych miejscach i nocne walki spowodowały, że bataliony węgierskie i Estończycy wycofali się w kierunku Pstrąża, gdzie zagrożone zostały okrążeniem.

    Stanowisko przeciwpancernej artylerii węgierskiej (fot. Domena publiczna)
    Źródło: Stanowisko przeciwpancernej artylerii węgierskiej (fot. Domena publiczna)
    Osaczone oddziały poprosiły o pomoc sztab w Świętoszowie, który wysłał im na pomoc 10 lutego dwie kompanie Estończyków oraz dostarczył im broń i amunicję. Pomimo że Estończycy przebili się do Pstrąża radzieckie okrążenie zamknęło się ponownie. Pierścień okrążenia udało się rozerwać następnego dnia przy pomocy odsieczy węgierskiego batalionu alarmowego wspartego trzema transporterami opancerzonymi SdKfz.

    W tym czasie południowa flanka wycofywała się w walce wzdłuż autostrady w kierunku koszar w Świętoszowie. Tam na krótko odtworzono obronę na linii rzeki Kwisy, oczekując na ustępujące przed Rosjanami kolejne własne jednostki.

    Znad Kwisy do Amerykanów
    W nocy z 14 na 15 lutego Węgrzy opuścili swoje pozycje i w marszu na zachód 17 lutego ponad 1 100 żołnierzy osłony (początkowo pułk liczył 2 600 ludzi) dołączyło do wycofującej się 25 Dywizji Waffen-SS. Dnia 2 maja, w okolicach Salzburga, resztki dywizji poddały się Amerykanom.

    Dowództwo XVII Korpusu Armijnego z rąk Waffen-Oberguppenführera Ferenca Fékétehalmy-Czeydnera przejął 4 maja 1945 r. SS-Oberguppenführer i generał Waffen-SS Jenö Ruszkay, aby tego samego dnia poddać podległe sobie jednostki 3 Armii Amerykańskiej. Po wojnie Amerykanie obydwóch generałów i innych oficerów SS przekazali Węgrom, którzy Czeydnera wydali Jugosławii, gdzie został skazany jako zbrodniarz wojenny na karę śmierci. Ruszkay został skazany na karę śmierci przez sąd węgierski. Także w obronie Berlina uczestniczyła niewielka liczba węgierskich SS-manów."

    "1 września Słowacja, podobnie jak Niemcy, zaatakowała Polskę bez wypowiedzenia wojny. Przywódca Słowacji, ksiądz Tiso, uzasadniał atak zagrożeniem ze strony armii polskiej i konfliktem o Spisz i Orawę. Warto wspomnieć, że atak armii słowackiej skrytykował ambasador tego kraju w Polsce –Ladislav Szathmára.

    Główne kierunki uderzenia armii słowackiej skierowane były na Niedzicę, Ochotnicę, Zakopane, Krynicę, Tylicz, Komańczę, Sanok, Lesko i Cisną. Choć walki polsko-słowackie nie były specjalnie zacięte i nie stoczono żadnych dużych bitew, trzeba pamiętać, że po obu stronach byli zabici i ciężko ranni, dlatego nie można tych wydarzeń lekceważyć. 1. Dywizja już pierwszego dnia wojny zajęła Zakopane, a w następnych, tocząc szereg potyczek z polską Strażą Graniczną i jednostkami KOP, zbliżyła się do Nowego Targu i Ochotnicy. Między 4 a 6 września w okolicach Ochotnicy trwały zacięte boje polsko-słowackie. Ostatecznie jednostki polskie wycofały się, a „Jánošik" 6 września zajął Muszynę. Oddziały zgrupowania współpracowały także z utworzonym pod patronatem Niemiec Legionem Ukraińskim pułkownika Romana Szuszki. W nocy z 9 na 10 września Słowacy i nacjonaliści ukraińscy wspólnie zaatakowali i zdobyli Jaśliska.

    Druga dywizja „Škultéty" wraz z Grupą Szybką „Kalinčak" wkroczyły na teren II Rzeczypospolitej dopiero w drugim tygodniu walk i uczestniczyły w całej operacji w ograniczonym zakresie. Co prawda dywizja podjęła nieśmiałe próby zajęcia przygranicznych strażnic i miejscowości już 1 września, ale silny opór pododdziałów 2. Brygady Górskiej zniechęcił ją do dalszych działań. Co więcej, na tym odcinku Polacy starali się kontratakować. W nocy z 1 na 2 września żołnierze 1. Kompanii Batalionu KOP „Żatyń" przejęli na pewien czas kontrolę nad słowackimi miejscowościami: Mnišek nad Popradem, Kače i Pilhovčik.

    Trzecia dywizja „Rázus" w pierwszych dniach września stoczyła liczne potyczki z ulokowanymi wzdłuż granicy oddziałami polskimi, które kilkakrotnie podejmowały śmiałe wypady na terytorium Słowacji. 2 września na obszarze działania zgrupowania doszło do zbrodniczego incydentu. Na posterunek graniczny w miejscowości Barwinek podstępnie zwabiono polskiego oficera i dowódcę 1. plutonu 1. Kompanii z 1. batalionu „Dukla" 2. Pułku Piechoty KOP „Karpaty" porucznika Rajmunda Świętochowskiego, po czym go zastrzelono. Świadkami zabójstwa byli podkomendni porucznika, którzy postanowili zemścić się na Słowakach za ten mord i jeszcze tego samego dnia zaatakowali budynek słowackiej strażnicy. Przebieg akcji znamy między innymi z relacji kpt. Stefana Kazimierczaka: „Widać jak 1. Pluton szturmuje budynek, z którego nie pada ani jeden strzał. (...) Są ślady krwi, ale ciała porucznika brak. Parter budynku pusty. Schody na pierwsze piętro zabarykadowane. Załoga ukryta na górnych piętrach. Czas nagli, kontratak nieprzyjaciela może wyjść w każdej chwili. Wyznaczony oficer oblewa budynek benzyną wewnątrz i na zewnątrz i podpala go. Pluton wycofuje się (...) i znów cekaemy grają bez zacięcia. Z płonącego budynku nikt nie mógł ujść... Pluton pomścił dowódcę. Długo, bo do późnej nocy, palił się urząd celny". Ciało por. Świętochowskiego Słowacy wydali dopiero 5 września.

    Oddziały pancerne „Razusa" natrafiły także na silny opór polski w Tyliczu, gdzie zniszczono samochód pancerny słowackiego dowódcy. W kolejnych dniach dywizja powoli posuwała się jednak do przodu w ślad za wycofującymi się wojskami polskimi, wchodząc na około 60–90 km w głąb terytorium polskiego.

    Słowacy po właściwej stronie
    W walkach polsko-słowackich uczestniczyło również słowackie lotnictwo, m.in. 17 września, atakując walczący po stronie polskiej Legion Czechosłowacki. Jednostkę tę utworzono z przybyłych do Polski Czechów i Słowaków, którzy opuścili swoje rodzinne ziemie po zajęciu Czech przez Niemcy w 1939 r. "

    ".....utworzenie w maju 1939 r. Legionu Ukraińskiego o kryptonimie operacyjnym Bergbauern-Hilfe (BBH) – dywersyjnego oddziału ukraińskich nacjonalistów pod dowództwem Romana Suszki. Zadaniem 250 żołnierzy tego legionu był przygotowanie antypolskich działań dywersyjnych w Małopolsce Wschodniej.

    W sierpniu 1939 r. niemieckie dowództwo bardzo nisko oceniło stan przygotowania tej jednostki do działań wojskowych. Niemcy nie chcieli też drażnić nowego radzieckiego sojusznika koncepcją powstania narodowego na Ukrainie. Dlatego oficjalnie Legion Ukraiński został wycofany z udziału w kampanii wrześniowej. Jednak nienawiść do Polaków była tak silna, że wbrew ścisłym rozkazom nie nawiązywania walki z przeciwnikiem niektóre oddziały legionu rozpoczęły samowolny atak na polskie garnizony i oddziały WP w okolicach Stryja. 17 września 1939 r. nacjonaliści ukraińscy otrzymali silny cios w plecy od swojego sojusznika. Zobowiązania Niemców wynikające z paktu Ribbentrop-Mołotow nakazywały likwidację Legionu Ukraińskiego. OUN-owcy musieli czekać dwa lata, zanim ich marzenia znowu mogły się ziścić.

    Naiwni fanatycy
    25 lutego 1941 r. admirał Wilhelm Canaris zgodził się ponownie na utworzenia ukraińskiej organizacji bojowej. Uchwałą II walnego zjazdu OUN sformowano dwa bataliony podlegające Abwehrze: „Nachtigall" i „Roland", które sami Ukraińcy obwołali samozwańczo Drużyną Ukraińskich Nacjonalistów. Oba bataliony nosiły mundury Wehrmachtu, były dowodzone przez niemieckich oficerów i podlegały naczelnemu dowództwu Wehrmachtu (OKW). Jedynym elementem munduru, różniącym Ukraińców od ich niemieckich kolegów, była niebiesko-żółta wstążka na ramieniu.

    W czerwcu 1941 r. nacjonaliści z frakcji B OUN, po przewodnictwem Andrija Melnyka, tak pisali do swoich niemieckich przyjaciół: „My Ukraińcy bardzo boleśnie odczuwamy fakt, że przez dwa lata mogliśmy się jedynie przyglądać walce z naszym wspólnym wrogiem". Na te deklarację lojalności Niemcy odpowiedzieli w zasadzie dopiero w marcu 1943 r., kiedy reichsführer SS Heinrich Himmler przystał na prośbę Otto von Wächtera, gubernatora Dystryktu Galicja Generalnego Gubernatorstwa, utworzenia pułku policji SS złożonego z Ukraińców. 25 marca 1943 r. zebrano ukraińską ludność Lwowa, której przedstawiono zagrożenia płynące z „nadciągającego ze wschodu bolszewizmu".

    W imieniu narodu ukraińskiego do kancelarii Hitlera wyjechali: Kubijowicz, Suszko i Fihoła, by wiernopoddańczo złożyć Hitlerowi prośbę o utworzenie ukraińskich sił zbrojnych. Jedyne, co udało im się osiągnąć, to utworzenie jednej dywizji w ramach Waffen-SS. Nie oznaczało to, że Niemcy nagle uznali Ukraińców za ,,jednostki wartościowe rasowo". Nawet w 1944 r. Hans Frank nie ukrywał: ,,kiedy wreszcie wygramy tą wojnę, nie mam nic przeciwko zrobieniu z Polaków, Ukraińców i tego wszystkiego co się tu wałęsa, co się tylko nam będzie podobało". Udział Ukraińców w budowaniu „germańskiego imperium narodu niemieckiego" miał być tylko aktem wiernopoddańczym. O żadnej wolnej Ukrainie nie mogło być mowy."

    3 2 Cytuj
  • 27 wrz

    1. Dziękuję za informacje.
    3. Z tych ponad trzech stron maszynopisu tylko jeden akapit wskazywałby na ewentualne zaangażowanie Ukraińców w niemiecką napaść na Polskę w 1939, ale:
    - było ich tylko 250
    - Niemcy sami ich wycofali z udziału w napaści.
    Zajęcie Stryja zostało dokonane przez OUN, czyli Ukraińcy zrobili to niejako "sami z siebie" wykorzystując sytuację, ale nie było to współdziałanie z Niemcami.
    Owszem, działali przeciw Polsce we współpracy i bez współpracy z Armią Czerwoną, ale nie można mówić, ze razem z Niemcami zajmowali Polskę w 1939 roku.
    3. Na koniec: "Drogie dzieci, zanim coś napiszecie. przeczytajcie dokładnie pytanie."

    3 3 Cytuj
  • 27 wrz

    „Himmler i Hitler zgodzili się na utworzenie dywizji galicyjskiej, taką dywizją była SS-Galizien
    podczas miesięcznej rekrutacji zgłosiło się – bagatela – 81 999 Ukraińców. Chłopaków gotowych oddać życie za Hitlera i za… Galicję.”

    3 2 Cytuj
  • Adam 27 wrz

    Dziadek Tuska też był w wehrmachcie.

    4 5 Cytuj
  • 27 wrz

    Dziadek Kaczyńskiego, w armii carskiej.

    5 3 Cytuj
  • 28 wrz

    1. W którym to było roku?
    2. Za Twoim cytatem:
    "W czerwcu 1941 r. nacjonaliści z frakcji B OUN, po przewodnictwem Andrija Melnyka, tak pisali do swoich niemieckich przyjaciół: „My Ukraińcy bardzo boleśnie odczuwamy fakt, że przez dwa lata mogliśmy się jedynie przyglądać walce z naszym wspólnym wrogiem".

    Chcieli powstania ukraińskiego państwa na wschodnich terenach II RP ? Chcieli.
    Chcieli usunąć (w jakikolwiek sposób, również mordując) inne narodowości z ziem, które uważali za swoje? Chcieli.
    Chcieli przy tym współpracować z Niemcami? Jak najbardziej.
    Czy Niemcy utworzyli ukraińskie oddziały wojskowe? Tak, ale - jak sam piszesz za Rzeczpospolitą (przydałoby się zaznaczyć źródło) - było to w 1941 roku. Sama SS-GAlizien zaś została utworzona w 1943 roku i raczej nie było już wtedy co zajmować.

    Jacy więc Ukraińcy zajmowali Polskę we wrześniu 1939 roku?

    2 Cytuj
  • 28 wrz

    OK. Reparacje od Ukraińców nam się nie należą.
    Bardzo przepraszam za ten lapsus
    A co z pozostałymi, Węgrami i Słowakami?

    Jakie masz w tej sprawie stanowisko?

    3 Cytuj
  • 28 wrz

    Szczerze mówiąc to nie mam żadnego. Sprawa nigdy mnie nie interesowała, nie znam się na prawie międzynarodowym i nie wiem, czy Słowacja I Węgry zostały zaliczone do przegranych, czy wygranych II wojny światowej. Tych Ukraińców zauważyłem tylko dlatego, że coś mi zgrzytało chronologicznie. Przed 1939 rokiem zarówno Słowacy, jak i Węgrzy mieli swoje państwo i swoją armię, byli w sojuszu w Niemcami i jak najbardziej mogli pomagać podczas inwazji. Ukrainy przed wojną nie było; Ukraińcy byli albo polskimi obywatelami, albo radzieckimi, swoich oddziałów nie mieli.

    1 Cytuj
  • 28 wrz

    Kolejny sukces silnej spokojnej i fachowej gospodarki PiS u. Dolar i frank przekroczył 5 zł......

    2 1 Cytuj
  • 29 wrz
    Dyr_Jar napisał/a:

    Szczerze mówiąc to nie mam żadnego. Sprawa nigdy mnie nie interesowała, nie znam się na prawie międzynarodowym i nie wiem, czy Słowacja I Węgry zostały zaliczone do przegranych, czy wygranych II wojny światowej. Tych Ukraińców zauważyłem tylko dlatego, że coś mi zgrzytało chronologicznie. Przed 1939 rokiem zarówno Słowacy, jak i Węgrzy mieli swoje państwo i swoją armię, byli w sojuszu w Niemcami i jak najbardziej mogli pomagać podczas inwazji. Ukrainy przed wojną nie było; Ukraińcy byli albo polskimi obywatelami, albo radzieckimi, swoich oddziałów nie mieli.

    Ten temat mnie rozbudził po przeczytaniu o Węgrach Estończykach i Kozakach w służbie niemieckiej.
    O Słowakach coś wiedziałem, o Ukraińcach się mówiło. O Węgrach na polskich ziemiach, nigdy.

    1 2 Cytuj
  • Janek Sal 30 wrz
    Dyr_Jar napisał/a:

    W 39 ukraińskie oddziały zajmowały Polskę? Mogę prosić o więcej informacji?

    Reparacje wojenne to odszkodowania za napsć czy za całą okupację ?

    Bo na podhalu porzadku pilnowali własnie Węgrzy - od sankcjonowania kontyngentów i prac np drogowych , roznoszenia wezwań to byli ukraińcy .

    2 Cytuj

Odpowiedz