Forum » Myślenice Szpital Myślenice - różne przeżycia

  • 18.02.2011 - 0:06
    Co się z stało z moim wątkiem i opinią o ortopedii? Był mało atrakcyjny, czy może komuś się nie spodobał? Słowa krytki w oczy kują?
    Dla mnie ortopedia to porażka w wykonaniu tego szpitala. Może byłam ciężkim przypadkiem, ale proste złamania to każdy potrafi złożyć. Zresztą jak się nie czuło na siłach, lub nie wyszło tak jak powinno to wystarczyło powiedzieć...Pani, proszę sobie to jeszcze gdzieś skonsultować, bo My już lepiej nic nie zrobimy. Teraz czekam na opinię specjalisty z poza Myślenic, czy zdecyduje się coś poprawić...czy już po takim okresie czasu nie.
    A podejście do pacjenta...poezja. Lekarz nawet nie raczył przyjść zobaczyć jak czuje się jego pacjentka po zabiegu. Do cholery, nawet jak coś nam się przytrafi z naszej winy, to chyba można liczyć na pomoc i zrozumienie. Jeżeli nie, to należało innemu zawodowi się poświęcić.
    Mogłabym tutaj...powieść napisać o moim leczeniu...tragi-komedię.
    19 6 Cytuj Zgłoś
  • 18.02.2011 - 7:04
    Napisz nam coś o ty wiecej
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 18.02.2011 - 9:36
    Niestety lekarz to nie George Clooney z "Ostrego dyżuru" ani House. Takie podejście do pacjenta to nic innego jak tzw. znieczulica zawodowa. Tak ma każdy lekarz, sanitariusz, strażak, policjant itp., ktoś kto na co dzień ma do czynienia z cierpieniem i tragedią ludzką. Po tylu latach w takim zawodzie człowiek po prostu się uodparnia bo inaczej psychicznie by nie wytrzymał. Ale absolutnie nie tłumaczy to zaniedbań, błędów lekarskich czy słynnego ostatnio ginekologa z promilami. Poza tym lekarz to specyficzny człowiek, który do błędu się nie przyzna, nawet jak wie że źle zrobił. Nie wiem z czego to wynika, może z tego że już na studiach wpaja się przyszłym lekarzom że mają być nieomylni, a może po prostu ze strachu że pacjent pozwie go do sądu. Nie można też wrzucać wszystkich do jednego wora. Są lekarze którzy studia medyczne skończyli ledwo, bo rodzice tak chcieli, a są też tacy z prawdziwym powołaniem - znam takich.
    Co do myślenickiego szpitala, to faktycznie można by się rozpisywać w nieskończoność. Tam dopiero są absurdy rodem z PRL-u. Brakuje tam odpowiedniej organizacji WSZYSTKIEGO. Brakuje tam przede wszystkim dobrego menagera, który by to ogarnął i ułatwił życie pacjentom, bo niestety dyrektor tego nie potrafi :-(
    27 3 Cytuj Zgłoś
  • 18.02.2011 - 10:00
    Przecież na tym forum tak bronicie dyrektora jaki to wybitny fachowiec tylko zły PiS chce go odwołać.
    Szpital jest gorzej zarządzany jak za komuny,tylko PR jakieś artykuły w prasie co to nie będzie,lądowisko itp.ISO a bałagan jak był tak będzie.Ale specjaliści od kanalizacji są z natury niezatapialni.
    17 3 Cytuj Zgłoś
  • 18.02.2011 - 20:02
    Za to ja na ortopedia złego słowa powiedzieć nie mogę, wręcz przeciwnie, jestem bardzo zadowolony, miałem operowane kolano parę miesięcy temu (rekonstrukcja wiązadła) wszystko w jak najlepszym porządku. Na oddziale wszyscy w porządku, czułem się jak w prywatnej klinice, i nie jest to żadna ironia. A co do lekarza to jest to osoba na odpowiednim miejscu, pełen profesjonalizm, przed samym zabiegiem był parę razy u mnie, a po, to tak co 2h zaglądał. Jeszcze numer prywatny do niego dostałem jakby się coś działo. Aha zaznaczam że nie byłem jakimś pacjentem po znajomości, czy ofiarującym jakieś prezenty, gdyż wychodzę z założenia że nie powinienem płacić za coś co mi się należy, normalnie trafiłem do przychodni. Zaznaczam że od razu wiedziałem do którego lekarza uderzyć.
    7 7 Cytuj Zgłoś
  • 18.02.2011 - 20:05
    Jak widać są jeszcze porządni lekarze, tylko szkoda że jest ich zdecydowana mniejszość.
    10 3 Cytuj Zgłoś
  • 18.02.2011 - 20:54
    A ja napiszę inną anegdotę:-) z życia sąsiada.
    Sąsiada bolałą błowa. Lekarz polecił zrobić tomgrafię..w myślenicach. Diagnoza oszałamiająca! W przeszłości udar mózgu i dwa centymetry mózgu nieczynne...SZOK! Dalej bolała go głowa, zatem druga tomografia w Myślenicach. CUD!!! Udar się cofnął...o 1cm!!! Chyba pierwszy taki przypadek na ziemi:-) Naszczęscie lekarz rodzinny był kumaty i powiedział, że to niemożliwe. Zlecił tomografię w Krakowie. I tu znowu szok! Żadnego udaru...krzywe kręgi odcinka szyjnego. Po kilku masażach ból głowy znikł...

    Niech żyją Myślenice i ich tomograf!!! he he he
    17 4 Cytuj Zgłoś
  • 18.02.2011 - 21:50
    Marko czegoś tu nie rozumiem, to jest czysta złośliwość Twoja , a kto odczytuje tomograf? czy to są lekarze z Myślenic? wpierw się zapoznaj , a potem kogoś osądzaj. Ja wbrew temu co piszesz jestem bardzo zadowolona z Oddziału Ortopedycznego są tam sami Ortopedzi ze specjalizacją , nie można niczego komukolwiek zarzucić. Zresztą nikt nikomu nie zabrania leczyć się w Krakowie jak komuś coś się nie podoba, a już tam na Was Kraków czeka z otwartymi rękami ,Ja się przekonałam więc nie polecam.
    4 8 Cytuj Zgłoś
  • 18.02.2011 - 22:31
    Ello? A kto niby czyta tomograf? Wstępny opis robi radiolog (chyba że osoba pracująca w laboratorium tomografii inaczej się nazywa), a potem lekarz sam przegląda zapis.
    Nie będę pisał co to był za lekarz/lekarka :-), ale naprawdę diagnoza była tak właśnie kuriozalna. Nie wierzysz mi? Nie musisz. Żadna żłośliwość. Chcesz to się na priva umówimy i pogadasz sobie z moim sąsiadem - zapraszam.
    Na temat tego szpitala słyszalem tyle opowieści...

    Zresztą, to trochę mówi o szpitalu:
    http://miasto-info.pl/myslenice/2499,myslenice-ginekolog-w-szpitalu-mial-1-91-promila.html

    To jest jak w każdej innej pracy. W jednej się chleje po szefostwo jest jakie jest, a w innej ani się śni pracownikom, bo więdzą czym to pachnie. DYSCYPLINA się kłania i silna osobowość ordynatora.

    Ja nie uważam, że leczenie NFZ w myślenicach różni się od leczenia NFZ w krakowie. Moim zdaniem cały ten NFZ to bullshit. Płacimy kasę, a potem i tak trzeba bulić na prywatne leczenie jak chcesz się dobrze i szybko wyleczyć. Dodatkowo lekarz robi wieeeelkąąą łaskę, a prawda jest taka, że jest opłacany z mojej wypłaty... I nie piszcie, że zarabia 1400zł....bo takie kity to były kiedyś modne.
    9 2 Cytuj Zgłoś
  • 18.02.2011 - 23:24
    Marko a zapytaj sasiada kogo jest tomograf w Myślenicach.Szpitala czy prywatnej firmy? Jeśli nie szpitala tylko prywatny to niech dzwoni do sądu o straty moralne i żąda renty na leczenie psychiki.
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 19.02.2011 - 11:06
    Ze szpitalami jest tak samo jak z urzędami, rządem etc.
    Ludzie z kwalifikacjami, sumiennie wykonujący swoją pracę giną w tłumie nieudaczników, nierobów, leniów i partaczy! Obawiam się że zmiana takie stanu rzeczy to wiele lat twardych zasad... ale po co skoro tak jak jest, jest dobrze?
    4 Cytuj Zgłoś
  • 19.02.2011 - 12:38
    Opis tomografii robi radiolog i prawnie to jest wiazace , to ze lekarz nie radiolog przegladnie i powie co innego nie ma podparcia prawnego
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 20.02.2011 - 19:30
    A ja jestem pod wrazeniem Myslenickiego szpitala. Lezalam ostatnio na ginekologii i nie moge na ten oddzial zlego slowa powiedziec. W porownaniu do krakowskiej KLINIKI Myslenice wychodza o niebo lepiej. Niezla obsluga, zarowno pielegniarek jak i lekarzy, fachowosc i co najwazniejsze - od kazdego mozna uzyskac informacje, kazdy odpowie na pytania pacjenta, nie to co w Krakowie, gdzie graniczy to z cudem!
    6 6 Cytuj Zgłoś
  • 20.02.2011 - 20:09
    3 3 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2011 - 13:16
    gość: gin napisał/a:
    A ja jestem pod wrazeniem Myslenickiego szpitala. Lezalam ostatnio na ginekologii i nie moge na ten oddzial zlego slowa powiedziec. W porownaniu do krakowskiej KLINIKI Myslenice wychodza o niebo lepiej. Niezla obsluga, zarowno pielegniarek jak i lekarzy, fachowosc i co najwazniejsze - od kazdego mozna uzyskac informacje, kazdy odpowie na pytania pacjenta, nie to co w Krakowie, gdzie graniczy to z cudem!
    tak , zwłaszcza smród dymu papierosowego na oddziale, bo położne (pacjentki też) podpalają w toaletach

    z reszta co do tej fachowości, to też mam wątpliwości. W 30 tygodniu ciąży dowiedziałam, że moje dziecko na pewno się nie odwróci głową w dół i mam się nastawić na cesarkę. a tydzień później już było odwrócone i tak zostało
    7 2 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2011 - 15:52
    Jaki dyrektor taki szpital. Nic dodać nic ująć!
    14 2 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2011 - 16:39
    Niestety kilka lat temu radni powiatowi dokonali złego wyboru praezesa/dyrektora i jest problem
    12 2 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2011 - 18:01
    Niestety kilka lat temu ludzie dokonali złego wyboru radnych, ci złego wyboru starosty, a ten ściągnął tu nie wiadomo po co ............... to coś.
    13 2 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2011 - 21:50
    No fajnie, ale większość WSPANIAŁYCH lekarzy było tu przed radnymi, starostą, dyrektorem... Ja te nazwiska jeszcze z dzieciństwa kojarzę. Ludzie nie leczy dyrektor, tylko lekarze.
    7 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2011 - 21:55
    gość: monika85 napisał/a:
    tak , zwłaszcza smród dymu papierosowego na oddziale, bo położne (pacjentki też) podpalają w toaletach
    Niestety smród dymu papierosowego czuć też w innych miejscach w szpitalu, nie tylko na tym jednym oddziale:(
    13 3 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2011 - 22:15
    najgorszy smród papierosowy to ten który wpada w nos przy wejsciu do poradni-dr.Jakubowskiej czy Chęcińskiego-smierdzi az z dzieckiem trudno wejsc...
    16 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2011 - 23:53
    A widzieliście oddział dziecięcy. Dramat. Ciekawe czemu sanepid się tym nie zainteresuje. Czyżby układy? Dyrektor zamiast zająć sie szpitalem to się w politykę zaczął bawić. Przybrał barwy PO.
    14 3 Cytuj Zgłoś
  • 26.02.2011 - 23:35
    Jeśli ktoś nie chce pluć na ludzi ratujących im życie to polecam oglądnąć.
    http://www.tvp.pl/krakow/zdrowie/magazyn-medyczny/wideo/szpital-w-myslenicach-24-ii-2011/4027847
    2 Cytuj Zgłoś
  • 28.02.2011 - 11:19
    obejrzałam i jedyne co mi się nasuwa to fakt, że w telewizji to wszystko ładnie wygląda :)

    nie chcę mieszać nikogo z błotem, ale gdybym tylko mogła to nie chciałabym kiedykolwiek korzystać z tej placówki a przynajmniej, w jej obecnym stanie.
    Zwyczajnie mam porównanie z innymi szpitalami i wiem, że można. A myślenicki szpital ma naprawdę duży potencjał tylko pasowałoby zmienić personel i tych na stołkach.
    Nie chcę oceniać wszystkich jeną miarą ale wydaje mi się, że jeśli ktoś wybiera taki zawód (lekarz, czy pielęgniarka) to powinien kierować się zasadą, że życzliwość i dobre traktowanie powinno być na porządku dziennym. A jak komuś nie chce się pracować, to zawsze można się przekwalifikować
    8 2 Cytuj Zgłoś
  • 28.02.2011 - 15:35
    monika85 napisał/a:

    nie chcę mieszać nikogo z błotem, ale gdybym tylko mogła to nie chciałabym kiedykolwiek korzystać z tej placówki a przynajmniej, w jej obecnym stanie.
    Moniko przecież nie musisz ....
    4 Cytuj Zgłoś
  • 28.02.2011 - 16:00
    Widziałam ten filmik to była 1 część. Proszę o wrzucenie drugiej jak się pojawi :) :) :)
    2 Cytuj Zgłoś
  • 28.02.2011 - 17:49
    Parokrotnie odwiedzałam swoich bliskich w krakowskich szpitalach, i czułam się po prostu dziwnie. Nikt mnie nie lekceważył, dokładnie przedstawiał historię choroby bliskich, przyjmowano mnie w godzinach dogodnych dla mnie, lekarze na każde zawołanie nikt nie sugerował łapówek i czułam się w tych bardzo trudnych chwilach po prostu jak człowiek o którym lekarz myśli i stara się ulżyć w smutku i bółu duszy. A w Myślenicach odwiedzałam parokrotnie samotną sąsiadkę i co .....myślę , że domyślacie się , nie dałam grosza pielęgniarce, salowej , lekarzowi i niestety gdy wypisałam sąsiadkę to nikt nawet nie odpowiedział na moje do widzenia ... szkoda gadać porażka!!!!!!!!!!!!
    11 4 Cytuj Zgłoś
  • 28.02.2011 - 20:55
    Mam takie wrażenie, że pan doct:-)....to główny bohater tego filmu:-) Jak ktoś napisał wyżej, w telewizji wszystko wygląda ślicznie. To jest tzw. ustawka. Liczy się reakcja w nagłych stanach zagrożenia i trudnych przypadkach, a przede wszystkim PODEJŚCIE DO PACJENTA! W 50% pacjent potrafi sam sobie pomóc w leczeniu, ale musi mieć motywację i chęć do walki... Pozostałe 50% to dzieło lekarza, tylko, że te pierwsze 50% też zależy od niego...w sumie 100% :-]
    5 1 Cytuj Zgłoś
  • 04.03.2011 - 11:45
    taki_gość napisał/a:

    Moniko przecież nie musisz ....
    o ile w przypadku np. porodu mogłam w miarę możliwości coś zaplanować to w przypadku odwodnionego dziecka raczej nie było się nad czym zastanawiać :)
    5 1 Cytuj Zgłoś
  • 04.03.2011 - 15:43
    Moniko mogłaś go poić by się nie odwodnił, a jak sobie nie poradziłaś, to trzeba było jechać w Kraków tam czekali na Ciebie na pewno z dużą życzliwością, więc nie wiem do kogo te żale.
    1 12 Cytuj Zgłoś
  • 05.03.2011 - 23:26
    Inteligentna porada. To po co wogóle jechać do Myślenic, może lepiej od razu pojechać do Krakowa... a ten szpital zrównać z ziemią, bo szczerze powiedziawszy to słyszę o nim coraz więcej okropnych opinii wśród znajomych.
    12 5 Cytuj Zgłoś
  • 06.03.2011 - 10:53
    "Żeby chorowac i leczyc sie w Myślenickim szpitalu trzeba mieć kupę kasy ,znajomych i duzo...zdrowia-zwłaszcza psychicznego:))
    12 3 Cytuj Zgłoś
  • 06.03.2011 - 21:00
    A tam pieprzycie takie smutki o tym szpitalu... Jak wam się nie podoba, to won! Nikt nikogo nie zmusza do leczenia się w Myślenicach. Proste... Ja rodziłam w tym szpitalu i leżałam podczas ciąży trzy razy i nie mogę złego słowa powiedzieć ani o lekarzach ani o położnych! Nie sądzę, że w Krakowie jest lepiej....
    5 10 Cytuj Zgłoś
  • 07.03.2011 - 1:41
    i te kropki na końcu świadczą, że pewna nie jesteś...

    Mój ojciec miał raka i wykrył mu to lekarz w telefonice. Jakby się zaczął krwotok, to proszę pamiętać, aby wezważ karetkę i kazać się zawieźć do Krakowa, ale nie do Myślenic, tylko niech Pani powie, że życzy Pani sobie do Krakowa.

    Może i Myślenice są fajne, ale tylko jak ma sie zraniony paluszek i do planowanych zabiegów na potrzeb TV. Ja tam nie chciałbym trafić np. na skutek wypadku... Już raz trafiłem do szpitala w MYślenicach...i nawet nie chcę o tym pisać.

    Pewnie, że wszędzie można źle trafić, ale są miejsca gdzie to prawdopodobieństwo jest większe.

    PS. Ciesz się, że lekarz na porodówce był akurat trzeźwy :-P
    9 3 Cytuj Zgłoś
  • 07.03.2011 - 9:47
    Dajcie już spokój z tą porodówką!Trafił się jeden lekarz nieodpowiedziałny,lekceważący swoje obowiązki(choć na niego i tak same złe słowa od początku forum)a mieszacie z błotem cały personel.
    Ja tam byłam i na ginekologii,porodówce,położnictwie niejeden raz i złego słowa nie mogę powiedzieć,a nie dałam nigdzie nawet złotego.
    5 6 Cytuj Zgłoś
  • 07.03.2011 - 11:10
    Marko , ale niestety nie wszyscy mieszkańcy są twojego zdania, i nie myślą jeżdżić do Krakowa wolą na miejscu skorzystać z opieki i są bardzo zadowoleni, a plotki że trzeba dawać łapówki to są wyssane z palca , ja żyję 55 lat i jeszcze złotówki nie dałem, a ten co mówi że dał , to ręczę że więcej się chwali odgrywa kozaka ,.
    4 6 Cytuj Zgłoś
  • 07.03.2011 - 12:12
    gość: aaaa napisał/a:
    Moniko mogłaś go poić by się nie odwodnił, a jak sobie nie poradziłaś, to trzeba było jechać w Kraków tam czekali na Ciebie na pewno z dużą życzliwością, więc nie wiem do kogo te żale.
    tak, zdecydowanie kilkumiesięczne dziecko można nawodnić podając wodę...

    ja nie mam, żalu, wyrażam opinię.
    I powiem więcej, uważam, że o niektórych sprawach trzeba głośno mówić. Nie wspominałam wcześniej, ale gdy moje dziecko się odwodniło( na wskutek rota wirusa), to właśnie w tym szpitalu panie pielęgniarki pomyliły lekarstwa i zamiast podać je mojemu dziecku podały dużo młodszej dziewczynce. Po tym jak sprawdziłam, że w karcie leczenia moje dziecko miało zalecenie na lek a tamto nie, zwróciłam uwagę na pomyłkę, to jeszcze mi się dostało, że się mogłam upomnieć. A na drugi dzień już "poprawiono" kartę i tamtej dziewczynce tez lek dopisali, żeby przypadkiem nie było. Dobrze, że nie były to jakieś silne leki, bo pewnie tak lekko by to nie przeszło.

    Druga sprawa, pielęgniarki nie mogły się wkłuć dziecku w żyłę, to powiedziały , że to przeze mnie bo dziecko czuje moją obecność :)

    Trzecia sprawa, musiałam złapać mocz dziecka do badania. Pani dała mi woreczek, kazała podkleić i przynieść próbkę. Jak ktoś wie o co chodzi, to domyśli się, że złapać mocz od dziewczynki w takim przypadku nie jest łatwo.

    Czwarta sprawa, dziecku zaczęły się pojawiać w wężyku od kroplówki (nie znam fachowej nazwy) pęcherzyki powietrza, poza tym zwymiotowało na siebie, więc chciałam ją przebrać. Wiadomo, z kroplówką się nie da. Więc idę szukać pielęgniarek do pomocy, żeby odpięły. I co. I faktycznie muszę szukać. I tak ze 30 minut na oddziale dziecięcym, gdzie jest również sala do intensywnej opieki nad dziećmi, nie ma ani jednej pielęgniarki.

    Ja rozumiem, że mam prawo być z dzieckiem w szpitalu i chwała za to naszej placówce, że mi tego nie zabraniają, ale to, że nad nim czuwam, nie oznacza, że mam wszystko wiedzieć i wszystko robić za pielęgniarki i lekarzy. Bo to nie ja mam wykształcenie w tej materii i po to się zwracam do kogoś o pomoc, żeby ją uzyskać.

    I apeluję, nie sprzątajcie od 6 rano :) z reguły rodzicom chwilę wcześniej udaje się zasnąć, a przez noc to się jakoś bardzo nie nabrudzi :)

    Z całym szacunkiem, ale kiedy (podczas walki o możliwość towarzyszenia dziecku w czasie wszystkich zabiegów) powiedziałam, że w krakowskim szpitalu nikt mnie nie przeganiał i coś tam bąknęłam, że za jednoosobową salę do porodu i poród rodzinny nie zapłaciłam, to pani pielęgniarka była bardzo zdziwiona i powiedziała, że musiałam mieć tam kogoś znajomego, bo inaczej musiałabym zapłacić. Nie docierało do niej, że można przyjść z ulicy, nie mieć lekarza prowadzącego i nie zapłacić. Czyli w Myślenicach trzeba. A trzeba było, w formie tzw." cegiełki".

    Wtedy też się dowiedziałam, że moje dziecko chodzi głodne ( bo nie mając zębów nie może sobie zjeść posiekanego mięsa, tylko jakieś papki), że jestem nienormalna, bo dotrzymuję słowa danego dziecku i że mam czelność przychodzić o 6 rano i robić zamieszanie.

    Następnym razem poczekam do 8, pójdę do ukochanej Pani pediatry (to bez ironii, naprawdę jakby ona pracowała w szpitalu na oddziale dziecięcym , to chyba by było lepiej), postoję w kolejce i będę wlewać w dziecko wodę. Albo lepiej od razu pojadę do Krakowa.
    11 3 Cytuj Zgłoś
  • 07.03.2011 - 12:54
    Uff, czytam i mam de ja vu, minęło 15 lat i na pediatrii te same klimaty. Smutne!
    10 3 Cytuj Zgłoś
  • Zdzichó Kowal PJN 07.03.2011 - 13:01
    Rórzne przerzycia miano wew ten szpital, ale prawdziwy cud to rze w ogóle przerzyto!
    zezpowarzamniem
    Zdzichó
    4 2 Cytuj Zgłoś
  • 07.03.2011 - 14:37
    Przeżyto, ale uszkodzono szare zwoje służące do pisania
    2 Cytuj Zgłoś
  • 08.03.2011 - 11:50
    To może ja coś napiszę z dalekiej przeszłości (mój pobyt w szpitalu pomijam). Kilka lat temu zrobiło mi się gardion, galgion czy jak to się tam nazywa. Poszedłem do szpitala w Myślenicach, a ponieważ wtedy studiowałem i nie miałem zbyt dużo czasu, to poszedłem do szpitala wracając z Krakowa. Oczywiście Panie w rejestracji powiedziała, że muszę zapytać lekarza, czy mnie przyjmie, bo ona już nie rejestruje. Ja chcialem tylko zapytać czy to wymaga jakieś ingerencji, czyli minuta widzenia. Lekarz oczywiście wywalił mnie i był naprawdę nie miły.
    I teraz najlepsze. Wkurzyłem się i pewnego razu umówiłem się w Telefonice, bo tam terminy były po południu i mi pasowały jak wracałem z zajęć. Wchodzę, a tam...HA HA HA ten sam lekarz. Myślałem, że padnę! Ale jaki był milutki, wypytał co robię, gdzie mieszkam, co studiuję - do rany przyłóż, a to wszystko...za 50zł:-) A jak myślicie, gdzie kazał mi przyjść sciągnąć szwy...DO SZPITALA:-) i oczywiście tym razem nie musiałem się rejestrować!
    Wniosek: 50zł zmienia ludzi i zajmuje miejsce w kolejce :-)
    10 2 Cytuj Zgłoś
  • 17.03.2011 - 23:35
    Prawie wszyscy na nie...smutne.Jestem pracownikiem tego "strasznego"szpitala i widzę od środka jak to wygląda,pewnie macie dużo racji,nie jest tez żadna nowiną,że pacjent inaczej wyobraża sobie pracę personelu bo jest po prostu chory i oczekuje współczucia,wsparcia,profesjonalizmu,dobrych warunków i uśmiechu.Niestety praca w szpitalu to nie film w którym wszystko wygląda pięknie.Przykro mi czytać takie posty,bo ja pracując w tym szpitalu daje z siebie wszystko,nie siedzie cały dzień pijąc kawę lekceważąc pacjentów,jak to często się czyta o pracy pielęgniarek,robię dodatkowe kursy i szkolenia często w swoim wolnym czasie i za swoje pieniądze,pracuję fizycznie,umysłowo,jestem narażona na szkodliwe środki,promieniowanie.I jestem dumna z tego co i jak robię,każdemu z Was patrząc prosto w oczy mogę powiedzieć,że w swojej pracy jestem po prostu uczciwa i wykonuję ją z zaangażowaniem.I mogę to powiedzieć o większości moich koleżanek z oddziału,pamiętajcie więc przysłowie o tym samym worku.Pozdrawiam i zdrowia życzę.
    10 2 Cytuj Zgłoś
  • 17.03.2011 - 23:39
    A propos to był ganglion:)
    Cytuj Zgłoś
  • 18.03.2011 - 22:59
    nadciąga niebezpieczeństwo nieprzemyślanych przekształceń
    cytat:
    Według eksperta ochrony zdrowia Adama Kozierkiewicza pewnym zagrożeniem jest to, że sp zoz-y będą mogły być przekształcane bez wcześniejszej restrukturyzacji, a więc spółki będą dziedziczyć m.in. strukturę zatrudnienia, zadłużenia i nieefektywność zarządzania, a w efekcie mogą stracić płynność finansową.

    Marek Balicki, poseł SLD, dyrektor Szpitala Wolskiego w Warszawie uważa, że największym minusem ustawy jest to, że szpitale przekształcane mają być w spółki, których celem będzie wynik finansowy. Według niego pogoń szpitali za zyskiem doprowadzi do tego, że system będzie mniej efektywny, co odbije się niekorzystnie na dostępie pacjentów do świadczeń zdrowotnych.
    http://biznes.interia.pl/news/nadchodzi-przeksztalcenie-szpitali-w-spolki-za-14-mld-zl,1612069

    gdzie tu jest dobro pacjenta? już całkiem przestajemy się liczyć. liczy się tylko zysk
    3 Cytuj Zgłoś
  • 19.03.2011 - 8:20
    A kto mówi o "dobrze pacjenta"?
    Ludzie to jest biznes i wielkie pieniądze .W Polsce wracamy do XIX wieku,liczy się tylko pieniądz.
    Wszystkie szpitale do prywatyzacji,pracownicy na kontraktach a nie na umowę o pracę -tego nie ma w żadnym cywilizowanym kraju.
    Teraz prywatne szpitale zarabiają bo "kosztownych pacjentów"podrzucają państwowym a co będzie jak wszystkie będą prywatne????Matka Teresa już nie żyje a następczyń nie widać a hospicjów też nie ma za wiele.
    Obudzimy się z ręką w nocniku.
    5 Cytuj Zgłoś
  • 19.03.2011 - 11:57
    Wy wszystko musicie do polityko sprowadzic... Co myślicie, że ma przyjść Tusk, Kaczor czy ktoś inny i nagle nawrocić wszystkich w szpitalu? Nagle będzie OK? To wszystko zależy tylko i wyłącznie od samych ludzi i nikt tego nie zrobi za nas. Albo się chce pomagać ludziom, kocha się swój zawód, albo trzeba zmienić zawód - proste. A jak słyszę, że lekarz mało zarabia...to mnie szlag trafia! A potem wszytskich nazwiska w telefonice albo po innych prywatnych gabinetach wiszą! Nie wspomnę już o kasie w szpitalu za dyżury.

    Jeszcze jedno. Tak jak pisałem, w telefonice ten sam lekarz za 50zł (teraz to już pewnie za 80-100) jes super miły. Ale na NFZ też nie robi tego za darmo!!! Przecież płacę nie mało z wypłaty na to! Dlatego jestem za zniesieniem obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. I tak muszę pytem chodzić po prywatnych gabinetach, bo albo kolejki, albo nie potrafią mi pomóc - no niestety, ale większość naprawdę dobrych lekarzy ma prywatne gabinety.
    6 1 Cytuj Zgłoś
  • 19.03.2011 - 20:17
    mufi1 napisał/a:
    Dla mnie ortopedia to porażka w wykonaniu tego szpitala.
    Nie zgodzę się z Tobą. Leżałem na oddziale ortopedii dwa razy (przy okazji dwóch zabiegów) i nie widzę żadnych powodów do narzekań. Dr. Ślęczka który wykonywał obydwa zabiegi poza chwilami gdy operował, miał czas podejść do mnie, zapytać jak się czuję. Przyszedł do mnie porozmawiać nawet o 3(!) w nocy, gdy zobaczył że nie dam rady spać. Mało tego - dał mi nawet swój numer telefonu żeby dzwonić, gdy będę miał jakiś problem po wyjściu z szpitala.

    Podobnie z Dr. Karkoszem (na drugi dzień). Bardzo miły człowiek, odpowiedział na każde moje pytanie, doradził co i jak.

    Również nie mam zastrzeżeń do obsługi pielęgniarskiej. Panie (i jeden Pan) bardzo miłe, można było pożartować z nimi, zamienić parę zdań, a do tego wcale nie zaniedbywały swoich obowiązków. Nie było problemów z przyniesieniem/zabraniem "kaczki", czy z pomocą w odwróceniu się na bok.

    Ja osobiście takiej ortopedii życzyłbym sobie w każdym szpitalu.
    4 4 Cytuj Zgłoś
  • 19.03.2011 - 20:22
    Jakub Misztal napisał/a:
    Ja osobiście takiej ortopedii życzyłbym sobie w każdym szpitalu.
    świetnie, że miałeś dobre doświadczenia, ale nie wszyscy mieli takie szczęście, niestety
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 19.03.2011 - 23:20
    Ja też nie miałam tyle szczęścia co Jakub Misztal - fajna fota :-) A może opowiesz coś na temat: jak trafiłeś do szpitala? Jak trafiłeś do doktora Ślęczki? Mną Pan doktor się zbytnio na kontroli nie przejął... Ja powiedziałam, że coś mnie uciska na jego dyżurze, to usłyszałam, że MUSI BOLEĆ i nawet nie spojrzał. Najlepsze jest to, że wszyscy znają w tym wspaniałym pokoju na pierwszym piętrze specjalistów z Krakowa, ale nikt Ci nie doradzi! Nikt nie wskaże gdzie szukać fachowej pomocy. Czekają chyba na cud...

    Jeszcze jedno, żeby nie było. Personel na górze oceniam na 5! Naprawdę rewelacja. Oczywiście nie mówię o Paniach, w przychodni ortopedycznej...bo o tym jest osobny wątek, bo one zasługują na odrębną dyskusję...
    3 1 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz