Forum » Praca Sklep KURDESZ

  • 20.10.2009 - 21:16
    Chciałem ostrzec wszystkich którzy szukają pracy. Omijajcie z daleka ten sklep.
    Moja zona pracuje tam od dłuższego czasu i warunki pracy się ustawicznie pogarszają.
    Normalny tydzień pracy w tym sklepie to 6 dni i do druga niedziela też pracująca.
    W soboty na popołudnie pracuje się tam od 14 do 23 gdyż po pracy muszą być umyte lady.
    Za nadgodziny nie otrzymuje się tam żadnego wynagrodzenia gdyż listy obecności są podpisywane z godzinami wyssanymi z palca. Inspekcja pracy zawsze uprzedza o kontroli i potem dostaje "gotowce" do sprawdzenia. Pracownice nie dostają umów o prace aby nie wiedzieć jaki jest ich status w tej firmie. Kobiety muszą nosić ciężkie opakowania do magazynu w piwnicy.
    Nigdy nie jest udzielany urlop a już na pewno nie wtedy kiedy chcesz. Ostatni urlop mojej żony trwał kilka dni i odbyło sie to tak - została zaproszona do szefowej w sobote i otrzymała informację "od poniedziałku do piątku masz urlop". Nie muszę mówić że uniemożliwia to zaplanowanie czego kolwiek. Poza tym w te nieliczne wolne niedziele właścicielka urządza obowiązkowe zebrania itp. W okresach przedświątecznych pracuje się tam po 12-14 godzin.

    Pozdrawiam - znający temat :)
    40 5 Cytuj Zgłoś
  • 20.10.2009 - 21:41
    Wywołałeś temat morze.
    O "niewolniczej" pracy w Kurdeszu ludzie zainteresowani wiedzieli już od dawna. Problem nie jest w traktowaniu pracowników (żadnych zasad, zero praw) - tylko w mentalności osób zarządzających. w Kurdeszu jest zasada pracujesz jak "My uważamy" albo "spadaj, bo na Twoje miejsce jest 100 innych". Kurdesz uważa się za najlepszy sklep w Myślenicach i nie liczy się z pracownikami.
    24 5 Cytuj Zgłoś
  • 20.10.2009 - 21:45
    I właśnie pakiet antykryzysowy ma bronić przed takimi pracownikami którzy nie chcą dla dobra właściciela pracować po 16 godzin i jeszcze chcieliby korzystać z urlopu w sezonie.Pracownik ma dbać o to aby kryzys nie dotknął przypadkiem właściciela.
    5 3 Cytuj Zgłoś
  • 20.10.2009 - 22:07
    Ja tez pracowałam w tym obozie,bo inaczej tego nazwać nie można!!! człowiek traci tam zdrowie i nerwy .A teraz nawet tam zakupów nie robię bo do tej pory czuję wstręt do tego sklepu ,a minęło już 10 lat. Jedno co mnie cieszy to ,to że już powoli nie ma chętnych do pracy tam :):)oby tak dalej :) to prawda że Kurdesz uważa się za najlepszy sklep,bo można tam wszystko kupić ,
    11 4 Cytuj Zgłoś
  • 20.10.2009 - 22:15
    I właśnie pakiet antykryzysowy ma bronić przed takimi pracownikami którzy nie chcą dla dobra właściciela pracować po 16 godzin i jeszcze chcieliby korzystać z urlopu w sezonie.Pracownik ma dbać o to aby kryzys nie dotknął przypadkiem właściciela.
    Właścicielka rzeczonego sklepu swój pakiet antykryzysowy ma od dawna :)
    7 3 Cytuj Zgłoś
  • 20.10.2009 - 22:31
    Dlatego przestałem robić tam zakupy podobnie jak niektórzy próbują bojkotować chińskie towary.
    6 2 Cytuj Zgłoś
  • 20.10.2009 - 22:32
    Jak ktoś che kupić zaprawiane mięso lub parówki to tylko w kurdeszu :) (zaprawiane czyli myte w płynie i moczone w wodzie)niebo w gębie:)
    12 2 Cytuj Zgłoś
  • 20.10.2009 - 22:51
    Nigdy nie lubiłem tego sklepu,a szczególnie "miłej" pani kierowniczki(taka starsza za okularami).
    12 2 Cytuj Zgłoś
  • 20.10.2009 - 23:36
    juz nigdy tam nic nie kupie
    11 1 Cytuj Zgłoś
  • 21.10.2009 - 0:46
    A najlepsze są te zapowiedziane kontrole, ile już razy o tym słyszałem, że ktos wie że będzie inspekcja, będzie sanepid. Takie naloty powinny być niezapowiedziane, obecnie to jakiś kolesiowski układ. Nie tylko Kurdesz jest przykładem ograniczenia umysłowego właścicieli. Może kilka anonimów gdzieś wyżej poprawiło by warunki pracy tam zatrudnionych.

    Jestem zdania że jeżeli mój interes sie kręci, to niech i pracownik zarobi, i będzie zadowolony, tak to wygląda u mnie w praktyce.
    9 1 Cytuj Zgłoś
  • 21.10.2009 - 1:52
    spróbuj "cygnus" napisać anonim do sanepidu albo PiP, jak piszesz donos to musi być z imieniem nazwiskiem nr. buta itp. Oni anonimów po prostu nie przyjmują.
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 21.10.2009 - 9:26
    Podobno każda szanująca się firma wie kiedy będzie kontrola.
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 21.10.2009 - 10:39
    gościu, jak wiec widzisz teoretyzuje, ale może po kilku anonimach ktoś by sie zainteresował czy jest coś na rzeczy.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 21.10.2009 - 10:40
    Powiedz mi to dla czego pozwalasz tam jeszcze twojej żonie pracować ?. w końcu pieniądze to nie wszystko - to co opisałeś nie dzieję się tylko tam, tylko w większości prywatnych firm.
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • M G 21.10.2009 - 18:57
    Pracodawcy prawie wszystkich branży (ale zwłaszca ci mniejsi) znawu ostatnio się spanoszyli i w sprawach socjalnych za dużo sobie pozwalają.
    Jest teraz czas , że znowu troche gorzej jest na rynku pracy , albo o nią ciężko a ci co jeszcze ją mają boją się by jej nie stracić , na dodatek rzeczony kryzys i związane z nim pakieciki dające jeszcze większe pole manewru pracodawcom "jak by tu bardziej robola wyskubać i wykołować"
    I właśnie dzieje się tak wszędzie jak w takim Kurdeszu , kogo kryzys dotyka i kulawe prawo pracy...? Wiadomo tych co najniżej -klasę robotniczą
    a właściciele firm i wyżej ustawieni krętacze zawsze sobie poradzą , im tam kryzys nie straszny...
    2 2 Cytuj Zgłoś
  • 21.10.2009 - 19:51
    Zwieprzony nie uogólniaj.
    Szanujące się firmy - nawet te najmniejsze nie pozwalają sobie na częstą wymianę pracowników. I to z powodów czysto finansowych. Wyszkolenia pracownika kosztuje, i to tym więcej im badziej odpowiedzialna pracę świadczy pracownik. Do tego badania lekarskie, uprawnienia wszelkiego typu, BHP-y i inne.
    Głupi jest ten co nastawa pracownika - sam na siebie bat kręci! Jeśli pracownikowi nie zapłacisz odpowiedniej pensji lub nie docenisz jego pracy to on nie będzie miał powodu żeby dobrze pracować.
    Nie wiem czy jestem najlepszym szefem / zreszta od oceny sa moi pracownicy/, mam swoje "zady i walety" ale przez te kilka lat nauczyłem się, że dobrego pracownika nalezy szanować.
    Zeby nie było tak pięknie jaki to jestem super to powiem, że jeden z moich pracowników pewnego dnia wyszedł "na spacer" i już do mnie nie wrócił:-)
    I to co napisałem wyżej potwierdzam też z drugiej strony - sam kiedys byłem pracownikem jednej z krakowskich firm.
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 21.10.2009 - 20:52
    dokładnie panowie nie ma co uogólniać, obaj macie racje. Dobrze wyszkolony pracownik to podstawa każdej firmy ale nie można przeginać w drugą strone, każdego da się zastąpić. Natomiast co chodzi o kurdesz to moja znajoma też tam pracowała i z tego co opowiadała to opis muminka jest tylko wierzchołkiem góry lodowej
    1 Cytuj Zgłoś
  • 22.10.2009 - 12:49
    Zgadzam się z Dysydentem gdy sprawa dotyczy szanującej się firmy natomiast tam gdzie do powiedzenia ma ogólnie władza nie liczą się fachowcy tylko" przyjaciele królika".Wystarczy spojrzeć na niektóre kariery" wybitnych fachowców" którym władza nie pozwoli zginąć.Gdzie oni już nie pracowali wszędzie z namaszczenia władzy.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 22.10.2009 - 19:25
    kierowniczka to ma nie pokolei w głowie. Nawet nie można sobie spokojnie pooglądać rzeczy w sklepie bo od razu słychać 'Pomóc w czymś?' czego niektórzy klienci nie lubią!!
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 29.10.2009 - 15:27
    Znam osoby ktore na własne oczy widziały jak sie tam odswieza kurczaki płukajac w płynie - jakas porazka. A ze Myslenice sa zasciankowe wiadomo nie od dzis - chocby ustawiane naloty z Inspekcji < Sanepid itp -
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 29.10.2009 - 17:11
    Potwierdzam te fakty pracuje z kolega ktorego zona w kurdzeszu tyra i sylszalem jaki to oboz i co wyprawia wlascicielka
    1 Cytuj Zgłoś
  • 29.10.2009 - 19:36
    muminek1 napisał/a:
    Chciałem ostrzec wszystkich którzy szukają pracy. Omijajcie z daleka ten sklep.
    Moja zona pracuje tam od dłuższego czasu i warunki pracy się ustawicznie pogarszają.
    Normalny tydzień pracy w tym sklepie to 6 dni i do druga niedziela też pracująca.
    W soboty na popołudnie pracuje się tam od 14 do 23 gdyż po pracy muszą być umyte lady.
    Za nadgodziny nie otrzymuje się tam żadnego wynagrodzenia gdyż listy obecności są podpisywane z godzinami wyssanymi z palca. Inspekcja pracy zawsze uprzedza o kontroli i potem dostaje "gotowce" do sprawdzenia. Pracownice nie dostają umów o prace aby nie wiedzieć jaki jest ich status w tej firmie. Kobiety muszą nosić ciężkie opakowania do magazynu w piwnicy.
    Nigdy nie jest udzielany urlop a już na pewno nie wtedy kiedy chcesz. Ostatni urlop mojej żony trwał kilka dni i odbyło sie to tak - została zaproszona do szefowej w sobote i otrzymała informację "od poniedziałku do piątku masz urlop". Nie muszę mówić że uniemożliwia to zaplanowanie czego kolwiek. Poza tym w te nieliczne wolne niedziele właścicielka urządza obowiązkowe zebrania itp. W okresach przedświątecznych pracuje się tam po 12-14 godzin.

    Pozdrawiam - znający temat :)
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 29.10.2009 - 19:40
    To niech się zwolni. Przecież na siłę jej nikt trzymać na pewno nie będzie. Hipokryzja takich ludzi jest koszmarna. Jak mi nie pasuje to odchodzę i po sprawie.
    16 Cytuj Zgłoś
  • 29.10.2009 - 20:13
    do margarita.
    a może byś pomyślała czy ma się gdzie odejść ,pracują tam kobiety w takim wieku,że ciężko im znaleźć prace ?
    6 1 Cytuj Zgłoś
  • 29.10.2009 - 20:27
    może jednak nie każdy nadaje się do takiej pracy, a o ile mnie oczy nie mylą to Kurdesz ma jedną z najmłodszych kadr jaką widziałem w myślenickich sklepach /młodsze panie są o wiele sympatyczniejsze/
    3 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2009 - 14:52
    Do "margarita" - twoja hipokryzja sięga granic, szkoda komentować albo jesteś jakąś leniwą urzędniczką na państwowej posadzie załatwionej przez ciocię albo nastolatką nie znającą życia.

    Do "groszek" - masz rację krudesz ma najmłodszą obsadę bo rotacja tam ogromna ostatnio jak zauważyłem, a to o czymś świadczy ;)
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2009 - 17:06
    JA przynajmniej wiem jak się pisze ŻYCZLIWY. Może i jestem młodą osobą ale mnie uczono takiej zasady "nie sraj do własnego gniazda"
    1 4 Cytuj Zgłoś
  • 31.10.2009 - 4:37
    Jak "margerta" popracujesz kiedyś to porozmawiamy.
    Ale wbrew temu co piszesz to mi sie wdaje że znasz życie bo jesteś z tej drugiej strony barykady co wnioskuje po twoim ostatnim poście
    1 Cytuj Zgłoś
  • 03.11.2009 - 21:45
    Tak to obóz pracy prawie jak Auschwitz...nie licza sie w ogole z ludzmi i mysla ze wszystko im wolno! Gdzie tu jest inspekcja pracy i urzad skarbowy! mysle ze sprawa w sadzie wszystko by wyjasnila i bylby koniec z Kurdeszem...!
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 04.11.2009 - 3:18
    Kurdesz niech zamykaja i jakis dobry klub trzeba tam otworzyc
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 04.11.2009 - 14:21
    popieram!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 05.11.2009 - 13:29
    Tam już kiedyś był "klub" mordownia, w którym komuniści rozpijali kobiety i mężczyzn.
    2 Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 05.11.2009 - 14:43
    A może odświeżę sobie wspomnienia z reliktów minionej epoki ;)
    1 Cytuj Zgłoś
  • 05.11.2009 - 15:27
    Może to duchy przeszłości, przekleństwa żon rzucane pod adresem miejsca w którym rozpijali sie ich mężowie. Może te duchy zatruły serca właścicieli Kurdesza, tylko egzorcyzmy w postaci PIP pomogą.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 09.11.2009 - 14:51
    Najlepiej będzie jak żona powoli będzie szukać już innej pracy. Ale człowiek powoli się przyzwyczaja do takiej roboty i pracuje jak robot i ciężko mu odejść.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 11.11.2009 - 12:52
    Do Muminek. nie wiem komu i po co ma służyć ten tekst. Bo na pewno nie personelowi Kurdesza. A właściciele są "ponad to". Ich zdaniem mają jedyną i słuszną rację. Wiem co piszę bo tam pracowałam. Wczoraj byłam na zakupach i słyszałam znowu wrzaski właścicieli na sklepie na personel. To jest właśnie ta kultura. A czytając posty, są one również przykre. Więc komu to potrzebne??
    1 Cytuj Zgłoś
  • 13.11.2009 - 0:45
    margarita

    "To niech się zwolni. Przecież na siłę jej nikt trzymać na pewno nie będzie. Hipokryzja takich ludzi jest koszmarna. Jak mi nie pasuje to odchodzę i po sprawie."

    Nie wiem czy się orientujesz jaka jest teraz sytuacja na rynku pracy. Dla niektórych osób każda okazja by gdziekolwiek pracować jest dobra, nawet jeśli chodzi o kurdesz... ale to co się tam dzieje to jest tragedia. Ja rozumiem że praktycznie każda praca wymaga wysiłku ale bez przesady. Taka jest prawda ze jeśli pracuje się w doborowym towarzystwie to wygląda całkiem inaczej a tymczasem praca z Panią Kierowniczką to jest MASAKRA!!! Jej zachowanie jest naganne to jak ona traktuje tam nowe pracownice to jest szok a uwierzcie mi wiem coś o tym. To już nawet nie jest oburzające lecz przykre.

    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 13.11.2009 - 9:59
    Magarita jest cwaniarą na posadzie załatwionej przez... i dlatego tak doradza.
    Jak komuś nie pasuje....już wiem takim językiem posługuje się .Zgadnijcie kto?
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 13.11.2009 - 19:21
    Racja.Takim językiem posługują się właściciele firm .
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 17.11.2009 - 16:11
    Moja znajoma pracowała w Kurdeszu i z jej opowieści wiem że tam sie dostaje zrypke za nic.chocby człowiek nie wiem jak sie starał to i tak jest zle. wypłata jest kolo 20 dnia miesiaca.!!!!! robi sie tam po 56 godzin tygodniowo tylko co druga niedziela jest wolna. bylam tam tez ostatnio na zakupach i slyszalam jak sie poniewiera ludzmi.i tez dziwi mnie to ze taki sklep nie ma sprzataczek ani magazyniera tylko dziewczyny tam musza obslugiwac klientow,dowozic towar na polki,sprzatac i jeszcze gonic odbierac towar.i jeszcze dostaja ze wszystkiego nie zrobily....zalosne
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 19.11.2009 - 16:55
    Kurdesz to najdroższy sklep w Myślenicach(idę jak muszę i to tylko po chleb) a sam widziałem że ekspedientki kupują w Janie, o czymś to świadczy!
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 19.11.2009 - 21:06
    W Kurdeszu zaczęli przyjmować facetów ( ale jazda ) jeden już pracuje ,ciekawe jak długo wytrzyma ha,ha ha . Biedna kierowniczka będzie musiała pilnować żeby czasem nie romansował po kątach z dziewczynami :)
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 19.11.2009 - 22:37
    Pisałam już o tym w temacie "myślenickie sklepy"
    - W czasach kiedy każdy sklep walczy o klienta, w Kurdeszu dzieją się dziwne rzeczy.Na przykład kupując krojoną wędlinę ,z tych droższych można w domu między plasterkami znaleźć niespodziankę !Plasterki jakiejś taniej "szynki"!!!W ten sposób panie dorabiają do braków, żeby im manko nie wyszło.Zwróciłam kiedyś uwagę jednej "krojącej", że tak się nie robi, to tylko ramionami wzruszyła.No zresztą co miała powiedzieć? Szefowa tak obniżyła pulę pieniędzy na straty ,że muszą kombinować żeby im braków z pensji nie zabrała. Radzę uważać!
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 19.11.2009 - 23:37
    Biedna kierowniczka będzie musiała pilnować żeby czasem nie romansował po kątach z dziewczynami :)
    ale może to celowy wybieg ..... kierowniczki, sądząc po wieku hyhyhy
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 22.11.2009 - 21:00
    A mi jest żal męskiego personelu w Kurdeszu ,bo jeszcze się babo wstrętu nabawi :)
    2 1 Cytuj Zgłoś
  • 23.11.2009 - 8:52
    za Wikipedią:
    "Kurdesz - tak Polacy nazywali dobrego przyjaciela i towarzysza biesiady, wyraz ten przyjąwszy od Turków i Tatarów podczas ciągłych ze Wschodem stosunków. Po turecku kardasz znaczy brat i używa się w znaczeniu towarzysza. Polacy przekształcili to na kordasz, kierdasz i kurdesz, a kardastwem nazywali niekiedy przyjacielstwo, kamractwo." :)
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 23.11.2009 - 9:19
    Z tego co tu czytam to niestety nijak to się ma do stosunków właściciel-pracownik :)
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 25.11.2009 - 10:49
    Wszystko inaczej by wyglądało gdyby nie było tej kierowniczki ...
    5 Cytuj Zgłoś
  • 14.12.2009 - 21:45
    Czy tylko w Kurdeszu jest tak źle czy komuś zależy na podtrzymywaniu tematu ?
    1 2 Cytuj Zgłoś
  • 16.01.2010 - 22:17
    Wiele można by pisać na temat pań sprzedających w kurdeszu i nie tylko,zastanawiam sie z czego to wynika,mam na myśli ich zachowanie,czy z braku kultury,czy z warunków w jakich pracują,czasem po prostu mogą mieć gorszy dzień,ale w kurdeszu spotkałam sie wieloma takimi paniami pracującymi które chyba z natury są złośliwe.Pani na kasie starsza z krótkimi kręconymi włosami,teraz jej nie widuję ale minę miała zawsze jakby chciała zabić,nieuprzejma,opryskliwa i pretensjonalna,za same te jej odzywki do klientów powinno się ją zwolnić.kolejna pani na wędlinach blondynka z kręconą lekko grzywką i milutkim piskliwym głosem,no przezłośliwa,niby uśmiecha się i milutko gada a kroi gruba daje to co najstarsze nigdy tyle ile sie chce zawsze więcej.Dwie panie w kurdeszu jedynie zasługują na miłe słowo,pani na serach taka czarna z grzywką i pani na słodyczach starsza siwawa,reszta to pracuje jakby za kare.Poza tym personel się ciągle zmienia te młode dziewczyny nic nigdy nie wiedzą,nawet gdzie jaki towar jest,a okrojona liczba personelu przyprawia człowieka o nerwy gdy ta sama pani najpierw obsługuje cię na warzywach póżniej na mięsie a na koniec przychodzi na chleb,a reszta czeka aż zrobi rundkę i wróci znów na warzywa.Na temat higieny tez można powiedzieć parę słów bo po jaką cholerę panie na wędlinach zakładają rękawiczkę jak i tak biorą wędlinę do tej ręki bez rękawiczki...kończąc chcę zaznaczyć że kurdesz to nie zara czy jakiś inny ekskluzywny sklep ale odrobina kultury i dobrych manier by nie zaszkodziła i tam...
    2 2 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz