Forum » Społeczeństwo Smoleńsk - zamach czy katastrofa?

  • 30.10.2012 - 14:14
    Polacy, którzy badali wrak samolotu, odkryli na nim ślady materiałów wybuchowych

    Badania przeprowadzali przez miesiąc w Smoleńsku polscy prokuratorzy i biegli – ustaliła „Rzeczpospolita". Wrócili dwa tygodnie temu.

    Informację o tym, że prokuratura od kilkunastu dni zna wyniki ekspertyz, potwierdziliśmy w rozmowie z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem.

    Polscy prokuratorzy mieli wątpliwości co do rosyjskiej ekspertyzy pirotechnicznej. Dostarczona przez Rosjan analiza nie spełniała wymogów proceduralnych. Nasi biegli odmówili podpisania ostatecznej opinii o przyczynach zgonu bez dokładnego przebadania wraku. Domagali się ponownego wyjazdu do Smoleńska. Twierdzili, że polscy eksperci, którzy prowadzili wcześniejsze badanie, mieli do dyspozycji zbyt małą liczbę próbek, by wykluczyć obecność materiałów wybuchowych.

    Do Smoleńska wraz z prokuratorami pojechali biegli pirotechnicy z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego oraz Centralnego Biura Śledczego, z nowoczesnym sprzętem. Już pierwsze próbki, zarówno z wnętrza samolotu, jak i poszycia skrzydła maszyny, dały wynik pozytywny. Urządzenia wykazały m.in., że aż na 30 fotelach lotniczych znajdują się ślady trotylu oraz nitrogliceryny. Substancje te znaleziono również na śródpłaciu samolotu, w miejscu łączenia kadłuba ze skrzydłem. Było ich tyle, że jedno z urządzeń wyczerpało skalę. Podobne wyniki dało badanie miejsca katastrofy, gdzie odkryto wielkogabarytowe szczątki rozbitego samolotu.

    Komentarze na bieżącoŚlady materiałów wybuchowych nosiły również nowo znalezione elementy samolotu, ujawnione podczas tej właśnie wyprawy do Smoleńska.

    Wiadomość o odkryciu osadu z materiałów wybuchowych natychmiast przekazano do Warszawy na ręce prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta oraz naczelnego prokuratora wojskowego płk. Jerzego Artymiaka. Prokurator generalny osobiście przekazał informacje premierowi Donaldowi Tuskowi. Od powrotu ze Smoleńska trwają intensywne konsultacje, co dalej robić z tym odkryciem.

    Eksperci nie są w stanie stwierdzić, w jaki sposób na wraku maszyny znalazły się ślady trotylu i nitrogliceryny. Wciąż biorą pod uwagę hipotezy, według których osad z materiałów wybuchowych mógłby pochodzić z niewybuchów z okresu II wojny światowej. Wówczas w rejonie Smoleńska toczyły się bardzo ciężkie walki.

    Do tej pory biegli pracujący dla prokuratury nie stwierdzili obecności we wraku materiałów wybuchowych. Powoływali się przy tym na ekspertyzy rosyjskich specjalistów.

    Rzecznik prokuratora generalnego Mateusz Martyniuk w rozmowie z „Rz" zapowiedział wczoraj, że w najbliższych dniach prokuratura zajmie stanowisko w tej sprawie.

    Do tego dochodzi ostatnie dziwne samobójstwo:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Nie-zyje-chorazy-Remigiusz-Mus-technik-Jaka-40-wazny-swiadek-w-sledztwie-smolenskim,wid,15046306,wiadomosc.html?ticaid=1f6ff

    Coraz więcej wydarzeń i doniesień wskazuje, że jednak nie była to "normalna" katastrofa ...
    36 49 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2012 - 14:16
    Nie wiem czy widzieliście także to:

    Ekshumacja BORowca potwierdzi tezę o dobijaniu ofiar ze Smoleńska?

    http://ewidentnyoszust.nowyekran.pl/post/77799,ekshumacja-borowca-potwierdzi-teze-o-dobijaniu-ofiar-ze-smolenska
    18 23 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2012 - 14:54
    Sprawa będzie trwała latami i nigdy nie będzie 100% pewności a może o to właśnie chodzi aby w odpowiednich momentach podgrzewać atmosferę.Sprawa od początku jest bardzo zagmatwana i raczej polityka rządu nie prowadzi do jej wyjaśnienia.Typowy zamach typu bombka i po wszystkim raczej należy wykluczyć ,nie te czasy nie te metody.Do katastrofy mogło doprowadzić wiele zaniedbań przy przygotowaniu wizyty jak i w trakcie sprowadzania samolotu na ziemię.Na ile były to celowe działania a na ile splot nieszczęśliwych okoliczności powinna wyjaśnić niezależna komisja ale na miły Bóg nie złożona z ludzi którzy są stroną w sprawie.Na całym świecie podstawą prac są zapisy oryginałów czarnych skrzynek i badanie wraku,u nas widzę da się wyjaśnić bez jednego i drugiego.Trzeba przyznać że byli chyba tacy którym ta katastrofa była na rękę zwłaszcza przywódca jednego z aktualnie zaprzyjaźnionych krajów raczej nie pałał miłością do Pana Prezydenta.Przemysł nienawiści po katastrofie nie ułatwia sprawy ale jest jednym z elementów sprawowania władzy.Jesteśmy chyba nielicznym krajem w którym rządowi nie zależy na wyjaśnieniu katastrofy w której zginęła Głowa Państwa i który chce zatrzeć pamięć o tych ludziach.Ile pogardy i nienawiści w stosunku do ludzi którzy czczą pamięć o tych którzy zginęli,nawet plemiona barbarzyński z odległej historii szanowały zmarłych wrogów a co dopiero swoich przywódców.PREZYDENT KTÓRY ZACHLANY SKŁADAŁ TAM WIEŃCE JEST DO DZIŚ SZANOWANY A TEN KTÓRY ZGINĄŁ JADĄC TAM USZANOWAĆ ZAMORDOWANYCH PRZEZ "PRZYJACIÓŁ"RODAKÓW JEST WYSZYDZANY I ODMAWIA SIĘ MU SZACUNKU.Czy takl naród zasługuje na szacunek sąsiadów?Czy będzie ktoś z nami się liczył?Z Polaczkami można wszystko,poklepać ich po ramieniu ,dać parę nie wiele znaczących stołeczków w Brukseli czy jakiś tytulik człowieka roku i zrobią wszystko.Nawet Murzynów już nie kupuje sie za koraliki bo mają swój honor.Na prawdę o Katyniu czekaliśmy 60 lat i też sojusznicy z za oceanu wiedzieli prawdę ale woleli dla swoich interesów trzymać ją dla siebie i myślę że w tej sprawie będzie podobnie.Jako że było to lotnisko wojskowe objęte jest na pewno stałą obserwacją satelitarną ale nikt nie udostępni zdjęć bo nie jest to w niczyim interesie.
    Sąsiadów się nie wybiera ale wyprowadzić się też nie ma dokąd a już dawno dano nam do zrozumienia że nikt nie myśli ginąć za Gdańsk.
    Ani zamach ani katastrofa tylko zbieg dla jednych szczęśliwych a dla drugich nieszczęśliwych wypadków i działań umyślnych jak i nie zamierzonych .Prawdy przynajmniej my nie poznamy.
    23 9 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2012 - 16:54
    Jakiś kretyn z Rzeczypospolitej źle zrozumiał wypowiedź i jeszcze gorzej zinterpretował. Lub tak to zrobił aby był szum wokół sprawy i jego szmatławca.
    Teraz Rzeczypospolita przeprasza. A zmieszanie narosło. Dziesiątki wypowiedzi, tragicznych, oskarżających pojawiło się na wielu forach.
    Niestety tu też znajdują się tacy, którzy na bazie nie sprawdzonych, nie potwierdzonych wiadomości, a co najgorsze nieprawdziwych próbują tworzyć własne teorie i tymi teoriami karmią innych.
    Drogi Pizzaro. Więcej rozwagi, spokoju. Ja też wierzę, że prawda kiedyś się pojawi
    14 17 Cytuj Zgłoś
  • profesor profesor 30.10.2012 - 17:07
    wstyd mi za nasz kraj i ludzi ktorzy doszli do wladzy - za wszystkich bez wyjątku. Cały świat zastanawia się jak wyjść z kryzysu, jak młodym ludziom zapewnić pracę, w jakim kierunku podążać, a my prowadzimy wojnę domową: o krzyż, o zamach, o katastrofę, o to kto gorszy, o to czy zmieniać rząd i wreszcie kto kogo bardziej nienawidzi! Sami sobie odpowiedzcie do czego to doprowadzi? Bo pewne jest jedno - do niczego dobrego.
    42 3 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2012 - 18:46
    Ottoman- oświadczenie Rzeczypospolitej:

    Prokuratura wojskowa zapewnia, że nie wykryła na wraku rządowego Tupolewa w Smoleńsku śladów trotylu i nitrogliceryny. Nie może jednak wykluczyć obecności materiałów wybuchowych na pokładzie z uwagi na obecność wysokoenergetycznych zjonizowanych składników. Analogiczne do tych, które występują w materiałach wysokoenergetycznych, w tym materiałach wybuchowych. Pomyliliśmy się pisząc dziś o trotylu i nitroglicerynie. To mogły być te składniki, ale nie musiały. Aby ostatecznie przekonać się, czy to materiały wybuchowe, okazuje się, że potrzeba aż pół roku badań laboratoryjnych. Dopiero wtedy, czyli ponad trzy lata po katastrofie, mamy dowiedzieć się, czy doszło do eksplozji, czy nie.

    Skoro to tylko cząstki zjonizowane, dlaczego od tygodnia prokuratura i rząd, choć o nich wiedzą, nie powiadomili opinii publicznej? Co w tej informacji było tak tajemniczego? Dlaczego wreszcie prokuratura nie dodała, że z Moskwy przywieziono jedynie odczyty a nie próbki tych materiałów. Czy badania będą polegały na sprawdzaniu odczytów, czy znowu na czekaniu na wyniki badań prowadzonych w Moskwie? Dlaczego wreszcie prokuratura czekała z podaniem tych informacji do 13.30, w pocie czoła wypracowując staranie swoje stanowisko. Dlaczego dopiero teraz zbadano samolot nowoczesnym sprzętem pirotechnicznym, Rosjanie nie pozwalali, nie było ku temu woli politycznej? Dlaczego wcześniejsze badania ekspertów uznano za nie wystarczające? Na to pytanie prokurator również nie miał jednoznacznej odpowiedzi.(...)

    Czyli jednak jest coś na rzeczy.
    12 23 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2012 - 18:51
    Kolejna super wrzutka na którą po raz kolejny nabrał sie PiS i o to chodzi aby temat Smoleńska słuzył dla odwrócenia uwagi.Jak cichutko przeszła sprawa kolejnej zamiany ciał?
    Panie profesorze z całym szacunkiem ale nie można iść do przodu bez rozliczenia przeszłości bo idąc tym tokiem rozumowania po co wyjaśniać sprawy kryminalne ,kradzieże itp.to sie już nie wróci idźmy do przodu a złodzieje i przestępcy niech chodzą wolni?Niech ci co donosili na rodaków służą teraz za autorytety i pouczają innych,ci co służyli komunie również trzeba zapomnieć przeszłość.Jacy naiwni byli ci co walczyli z komuną zamiast się dogadać i budować przyszłość ginęli z rąk rodaków .Rotmistrzu Pilecki i trzeba było Ci tego jakieś staroświeckie hasła Bóg,Honor Ojczyzna- zamiast kasa ,kariera ,stanowiska za wszelką cenę.
    17 3 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2012 - 19:08
    Jedna z rodzin na własną rękę zleciła badania w USA. Wykazały obecność trotylu na elemencie z wyposażenia TU-154M

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/39581-ujawniamy-jedna-z-rodzin-na-wlasna-reke-zlecila-badania-w-usa-wykazaly-obecnosc-trotylu-na-elemencie-z-wyposazenia-tu-154m

    To też przypadek ?
    12 22 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2012 - 19:29
    To nie przypadek tylko kto teraz robi zamach trotylem jak w westernach chociaż w każdym szaleństwie jest metoda,wiadomo że taką rzecz każdy rozsądny wykluczy i może o to chodzi.Służby a KGB w szczególności znane są z nie konwencjonalnych metod,jakis polon itp chociaż nie ma to jak stare sprawdzone metody.
    Dalej podtrzymuję tezę że zamach typu bombka raczej nie wchodzi w grę ale splot następujących po sobie zdarzeń które umyslnie czy nie doprowadziły do katastrofy czego raczej my sie nie dowiemy.Przecież można zabić zgodnie z prawem.
    12 3 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2012 - 19:46
    Pesymista- ale przecież trotyl i nitrogliceryna mogą być składnikiem bardziej wyrafinowanych materiałów wybuchowych niekoniecznie mogą same występować.
    12 12 Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 30.10.2012 - 20:38
    I po co robić takie debaty ? Jak środowisko propisowskie i tak wie swoje. Jak tutaj stoję, dam sobie uciąć prawą rękę, że jak dajboże dojdzie do rekonstrukcji wypadku przez amerykanów z użyciem prawdziwego zdalnie sterowanego samolotu i okaże się, że był to wypadek i wszystko się zgadza, to pisiory i tak stwierdzą, że amerykanie zostali podkupieni, że współpracują z Tuskiem, że to wszystko kłamstwo, że na pewno kGB maczało palce w rekonstrukcji.

    Największa i jak na razie jedyna katastrofa to ta, która pojawiła się w głowach polaków po feralnym dniu dwa lata temu. PIS podzielił Polaków. PIS mógł współpracować z rządem. Być może wspólnymi siłami dałoby się szybciej ogarnąć cały ten chaos. Ale niestety - jacy katolicy, taka partia katolicka - dzieli, buntuje, segreguje i uczy samych wspaniałych cech - ksenofobii, homofobii, braku zrozumienia drugiego człowieka, złości, agresji oraz skrajnego fanatyzmu.

    Prawicowców zawsze szanowałem i szanuję. Ale współczuje Wam waszego Boga jedynego - Jarosława. Modlę się, aby na czele tej partii stanął ktoś poważny, o zdrowym umyśle i zdrowym sercu. Prawdziwy katolik widzący nawet w przeciwnikach politycznych swoich bliźnich. Człowieka, który łączy, a nie dzieli. Człowieka, który wyciąga rękę. Człowieka, który kieruje się prawdziwą wiarą chrześcijańska.

    Najbardziej smutna prawda jest taka, że Kaczyński co noc modli się "Panie Boże, spraw, aby to był zamach". Najsmutniejsze jest to, że zamach jest marzeniem brata ś.p. Lecha Kaczyńskiego.
    19 11 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2012 - 20:48
    Fajnie jest o tej porze roku, na polu zimno i wilgotno, w domu trzeba znaleźć jakieś ciepłe miejsce i albo słuchać dobrej muzyki, albo wywoływać duchy, albo snuć fantastyczne opowieści.
    Ta pora roku temu służy, bo gdyby w środku lata, gdy ludzie są na wakacjach i pluskają się w ciepłym morzu, jakaś grupa popełniła samobójstwo, lub ktoś opowiadał by legendy, to nikt by go nie słuchał, bo w takim letnim czasie opowiada się dow***** i rozbawia ludzi.
    Gdy nadchodzi zima, dzień jest krótki, robi się ciemno, to czas horrorów i opowieści, przekazywanych z ust do ust, jako straszna sensacja, wtedy to trafia na podatny grunt, no bo cóż wieczorami robić, więc się plotkuje.
    Pod koniec roku zawsze osłabiał się też złoty, w strachu co będzie po nowym roku,
    tej jesieni jakoś jeszcze nic się z walutą nie dzieje,
    to znaczy, że straszymy się czym innym, spodziewamy się, że coś wisi w powietrzu i zaraz prawda na wierzch wypłynie.
    Przychodzi wiosna i z tych rzekomych sensacji pozostaje nic, tylko pamięć o tych którzy nas na nie nabierali, wspominamy to z uśmiechem i zapominamy o wszystkim.
    4 13 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2012 - 20:49
    Nie byłoby tego wszystkiego gdyby państwo POlskie (czyt. Tusk) nie oddało Rosjanom śledztwa w sprawie katastrofy Smoleńskiej, teraz mamy domysły, ponieważ wszystkie dowody- oryginały są w rękach Rosjan a my mamy jedynie ich kopie.

    Dlaczego po prawie 3 latach nie mamy wraku samolotu albo oryginałów czarnych skrzynek, dlaczego państwo Polskie oddało śledztwo do prowadzenia Rosji ? Może mi ktoś to wytłumaczyć?

    Gdyby była to zwykła katastrofa to nikt nikomu by nie przeszkadzał w zbieraniu dowodów, Rosjanie oddaliby wrak, międzynarodowa komisja zbadałaby sprawę, naukowcy mieliby dojście do wszystkiego, to takie proste. Czy dalej uważacie, że to zwykła katastrofa......hm tylko dlaczego wszyscy mataczą i robią teatr ??? CZEGO SIĘ BOJĄ ? PRAWDY ?
    11 15 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2012 - 21:12
    Zakładam, że był to zamach, ale nie zakładam, że Tusk umówił się z Putinem, aby sprzątnąć Kaczyńskiego, chociażby z racji, że byli na pokładzie jego ludzie.
    I teraz załóżmy, że zdarzyła się ta sama historia za rządów Kaczyńskiego i spadł samolot z Tuskiem i nawet nie był to zamach, tylko normalny wypadek. Rosjanie nie oddaja wraku.
    Co wtedy robi Kaczyński i jaką masz gwarancję na jego skuteczność w odzyskaniu tego wraku? i wyjaśnienie prawdy?
    I nie bronię tu opcji politycznej tylko logicznego myślenia.
    Co zrobił by ktokolwiek u steru władzy, gdy Rosjanie trzy lata ignorują jego żądania?
    Jaki masz sposób na Rosjan, bo w większości innym z nimi to nie wychodzi.
    8 16 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2012 - 22:36
    ruski się .i na Lecha bo przewoził broń do Gruzji na pokładzie samolotu
    3 13 Cytuj Zgłoś
  • 30.10.2012 - 22:58
    Kaczyński dziś powiedział, że zostali "zamordowani", katolicki, bogoojczyźniany PiS, popierający go proboszczowie, Ojciec Dyrektor ze swoimi oszustwami odnośnie koncesji, jak tak można, coraz bardziej mi wstyd za powiat , który z nieszczęsnym posłem i wójtem Obajtkiem wzorem katolickich zasad z PiS-em , czytaj obludą wykorzystującą mój także Kościół do podłych celow. Bogu dziękuję, że na PiS nie zagłosowałem. W tym kontekście to grzech i to z ambon winno być odszczekane.
    9 16 Cytuj Zgłoś
  • 31.10.2012 - 8:20
    Naraz sojusznikiem Kaczyńskiego w obaleniu Tuska jest Miler i Palikot.
    To oni są naprawdę tak sprawiedliwi i walczący o praworządność, czy przyświeca im jeden cel,
    obalić gościa / czy byłby to Tusk, Giertych, Pawlak, czy Gliński /, każdy który obecnie jest premierem wg. założeń tych graczy jest do odstrzału.
    Cała ta komedia odgrywana jest w otwartym teatrze, ci aktorzy grają świetnie swoje role
    a biedne społeczeństwo, kupuje to jako dzieje historyczne, fakt rozgrywający się na ich oczach.
    Trochę dystansu, spojrzenia z boku.
    Spróbować wyłączyć media /każde/, przez zimę wziąć książkę do ręki i w kwietniu ocenić miniony czas.
    Okaże się , że jesteśmy zdrowsi, mniej zmanipulowani, więcej wiemy i jesteśmy mądrzejsi mądrością swoją.
    Zalecam też modlitwę.
    1 6 Cytuj Zgłoś
  • 31.10.2012 - 8:32
    -do "pizzaro"

    Biskup Józef Życiński, wyjechał zdrowy z Polski do Watykanu.
    Zmarł tuż po wyjeździe w Watykanie. Nasuwa się podobieństwo do śmierci Józefa Bieruta w Moskwie.
    Naturalna śmierć, czy zaplanowana?
    Jest to analogia do twojego pytania.
    7 8 Cytuj Zgłoś
  • 31.10.2012 - 9:57
    Pytanie czy rząd domaga się czegokolwiek od Rosjan?Raczej nie ma nic do powiedzenia tylko wstyd do tego przyznać się.Gdyby sprawa była prowadzona jak w cywilizowanym świecie nie byłoby takich wątpliwości.Z" katolikami"którzy pouczają Kościół jak ma postępować raczej nie mam zamiaru dyskutować bo mają tyle wspólnego z katolicyzmem co Św.Jan Kanty z kanciarzami.
    5 4 Cytuj Zgłoś
  • 31.10.2012 - 10:45
    Trochę na temat wiarygodności oświadczeń prokuratury
    "Oświadczenie Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie

    25.10.2012
    Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie stanowczo odżegnuje się od medialnych doniesień, jakoby ustalono, że doszło do nieprawidłowego pochówku śp. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie Pana Ryszarda Kaczorowskiego. Jak już informowaliśmy, na wynik badań genetycznych (DNA) jednoznacznie weryfikujących tę kwestię należy oczekiwać około siedmiu dni. Do czasu pozyskania ekspertyz prokuratorzy WPO w Warszawie nie udzielają na ten temat żadnych informacji. Oczywiście jako pierwsi o wynikach badań zostaną powiadomieni członkowie rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej. Do czasu wydania przez biegłych opinii z badań genetycznych wszelkie informacje na ten temat należy traktować jedynie jako nieuprawnione spekulacje, które ponadto godzą w dobra osobiste ofiar tego tragicznego wydarzenia, potęgując ból i cierpienie rodzin.
    Płk Zbigniew Rzepa
    Rzecznik prasowy NPW"
    A co okazało sie wczoraj?
    Z całej konferencji ważne jest również to że próbki które wskazali polscy biegli są ....w Rosji i będą badane przez rosyjskich specjalistów dlatego mamy czekać ponad pół roku na ostateczną ekspertyzę.Nasi eksperci mogli sobie pooglądać,posprawdzać co pozwolili rosyjscy towarzysze i wylot a Rosjanie po pół roku napiszą co było na tych fragmentach.
    Tak się wyjaśnia przyczyny katastrof lotniczych w cywilizowanym świecie.
    7 1 Cytuj Zgłoś
  • 31.10.2012 - 10:46
    6 1 Cytuj Zgłoś
  • 31.10.2012 - 21:02
    pesymista napisał/a:
    Z" katolikami"którzy pouczają Kościół jak ma postępować raczej nie mam zamiaru dyskutować bo mają tyle wspólnego z katolicyzmem co Św.Jan Kanty z kanciarzami.
    Można by rzec -dobry katolik to głupi katolik-

    A tak rozwijając Wasz katolicyzm Twój i Pizzaro, pizzaro do tego reprezentuje Klub Inteligencji Katolickiej,
    i siejecie taką nienawiść i szczujecie ludzi na siebie i uważacie się za tych właściwych katolików, to ja z takim katolicyzmem jaki reprezentujecie, nie chcę mieć nic wspólnego i aż Was jest niezręcznie bronić przed argumentami laików.
    2 7 Cytuj Zgłoś
  • 31.10.2012 - 21:27
    Bono teraz to mnie rozśmieszyłeś, myślałeś, że ja reprezentuje albo należę do Klubu Inteligencji Katolickiej ? To się mylisz, po prostu jak w każdą niedzielę wracałem po mszy i przechodziłem koło KIKu w którym w oknie była wywieszona kartka z organizacją wyjazdu- pomyślałem, że czym więcej ludzi się dowie to lepiej, przepisałem i dodałem ogłoszenie tutaj na forum i tyle ...
    Uprzedzając twoje następne pytanie nie należę do żadnej organizacji ani partii politycznej ...
    Jestem zwykłym mieszkańcem Myślenic jakich spotykasz wielu na ulicach miasta ... Wystarczy ? Trochę zeszliśmy jednak z tematu wątku który nie dotyczy katolików- masz drugi temat od zadawania takich pytań :-)
    9 5 Cytuj Zgłoś
  • 31.10.2012 - 21:29
    pesymista napisał/a:
    Z" katolikami"którzy pouczają Kościół jak ma postępować raczej nie mam zamiaru dyskutować bo mają tyle wspólnego z katolicyzmem co Św.Jan Kanty z kanciarzami.
    Robiąc analogię to twego filozofowania jak wyżej,
    powiem, że:

    "Ze sprawiedliwymi"którzy pouczają prokuraturę jak ma postępować raczej nie mam zamiaru dyskutować bo maja tyle wspólnego z praworządnością ile złodzieje z Św. Janem Kanty.
    1 5 Cytuj Zgłoś
  • 31.10.2012 - 21:32
    Pizzaro napisał/a:
    Bono teraz to mnie rozśmieszyłeś, myślałeś, że ja reprezentuje albo należę do Klubu Inteligencji Katolickiej ? To się mylisz, po prostu jak w każdą niedzielę wracałem po mszy i przechodziłem koło KIKu w którym w oknie była wywieszona kartka z organizacją wyjazdu- pomyślałem, że czym więcej ludzi się dowie to lepiej, przepisałem i dodałem ogłoszenie tutaj na forum i tyle ...
    Uprzedzając twoje następne pytanie nie należę do żadnej organizacji ani partii politycznej ...
    Jestem zwykłym mieszkańcem Myślenic jakich spotykasz wielu na ulicach miasta ... Wystarczy ?
    OK.
    Masz swoje racje.
    2 4 Cytuj Zgłoś
  • 31.10.2012 - 21:34
    I nawet Ci dałem plusa.
    1 5 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 9:47
    Według mnie katastrofa. Przyczyna bezpośrednia to błąd pilota, pośrednich przyczyn wiele - zarówno po stronie Polskiej jak i Rosyjskiej. Wszystkie inne tezy to czysto polityczne bzdety i bełkot. Najpierw badano tzw. sztuczną mgłę, później twardość brzozy, teraz wybuch. Pewnie takich hipotez będzie jeszcze bardzo wiele, bo z natury i przekory człowiek odrzuca najprostsze rozwiązania - wyszukując najbardziej irracjonalne.
    5 8 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 10:23
    Tak najłatwiej całą winę jest rzucić na pilotów oni już się nie obronią ...

    Już godzinę po katastrofie media dostały informację od rządzących, żeby podawać do wiadomości publicznej, że była to wina pilota od razu wykluczając przy tym zamach- skąd wiedzieli już po tak krótkim czasie bez przeprowadzenia żadnego śledztwa ? Czy to nie jest dziwne ?
    9 7 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 10:30
    Pizzaro napisał/a:
    Tak najłatwiej całą winę jest rzucić na pilotów oni już się nie obronią ...

    Już godzinę po katastrofie media dostały informację od rządzących, żeby podawać do wiadomości publicznej, że była to wina pilota od razu wykluczając przy tym zamach- skąd wiedzieli już po tak krótkim czasie bez przeprowadzenia żadnego śledztwa ? Czy to nie jest dziwne ?
    To wasza wersja kierunek natarcia, ale jak widzisz większość rozumna nie przyjmuje tych bzdetów do wiadomości.
    5 8 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 10:44
    Większość nie zawsze ma rację, podam przykład: dwóch pijaczków spod sklepu przegłosuje jednego profesora.
    Jest ich więcej i stanowią większość, ale mogą nic nie wiedzieć o sprawie ...
    9 4 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 10:59
    Pizzaro. To nie jest zrzucanie winy. Dla mnie ewidentnie to wina pilota, bo ja przy 50 km/h mam dusze na ramieniu kiedy jadę we mgle chociaż bardzo dobrze znam drogę i każdą dziurę w jezdni, natomiast tu (czyt. w Smoleńsku) zabrakło nie tylko ILS, czy innych urządzeń wysokiej klasy ale przede wszystkim wyobraźni i poczucia odpowiedzialności za życie pasażerów i własne - przy 300 km/h.

    Notabene kilka dni temu niemal wszystkie polskie lotniska ogarnęła mgła. Chociaż parametry mgły (widoczności poziomej i pionowej) były lepsze niż tego feralnego dnia w Smoleńsku, to żaden z pilotów samolotów pasażerskich nie ryzykował. Nawet na Okęciu gdzie jest ILS (2 klasy) lądowały samoloty wyłącznie transportowe, tzw. Cargo. To o czymś mówi...
    4 8 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 11:11
    Pizzaro napisał/a:
    Większość nie zawsze ma rację, podam przykład: dwóch pijaczków spod sklepu przegłosuje jednego profesora.
    Jest ich więcej i stanowią większość, ale mogą nic nie wiedzieć o sprawie ...
    No to życzę ci szczęścia jak ty nas obywateli tego pięknego kraju zrównujesz z pijaczkami.
    10 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 11:18
    A powyżej - czytelnik -
    bardzo ładnie wyłuszczył Ci Pizzaro, jakim kretynizmem była decyzja o locie,
    może przypomnisz kto wydał decyzję
    i czy przypadkiem to Tusk nie zmusił Kaczyńskiego do lotu w tym dniu i w tych warunkach do lądowania u wroga, na kartoflisku.
    Czy to nie było aby samobójstwo, albo co najmniej dziecinada obozu prezydenckiego?
    I jak tu z takimi dyletantami budować państwo, z głową pustą, ale honorową.
    3 11 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 12:23
    czytelnik napisał/a:
    Pizzaro. To nie jest zrzucanie winy. Dla mnie ewidentnie to wina pilota, bo ja przy 50 km/h mam dusze na ramieniu kiedy jadę we mgle chociaż bardzo dobrze znam drogę i każdą dziurę w jezdni, natomiast tu (czyt. w Smoleńsku) zabrakło nie tylko ILS, czy innych urządzeń wysokiej klasy ale przede wszystkim wyobraźni i poczucia odpowiedzialności za życie pasażerów i własne - przy 300 km/h.

    Notabene kilka dni temu niemal wszystkie polskie lotniska ogarnęła mgła. Chociaż parametry mgły (widoczności poziomej i pionowej) były lepsze niż tego feralnego dnia w Smoleńsku, to żaden z pilotów samolotów pasażerskich nie ryzykował. Nawet na Okęciu gdzie jest ILS (2 klasy) lądowały samoloty wyłącznie transportowe, tzw. Cargo. To o czymś mówi...
    Ale to nie piloci decydowali czy mogą lądować czy nie tylko kierownictwo- kontrolerzy lotnisk podjęli taką decyzję o zamknięciu lotniska.

    Dlaczego nie uczyniono tego w Smoleńsku gdy piszesz, że warunki były jeszcze gorsze, możesz mi wytłumaczyć ?

    Możesz mi powiedzieć kto sprowadzał ich do wysokości 50m, że nie mieli już szans na odejście na drugi krąg, podając im błędne dane które wskazywały, że mogą lądować, to było przecież naprowadzanie na pewną śmierć ?

    Dlaczego przy wizycie Tuska i Putina lotnisko było lepiej przygotowane przez Rosjan ?

    Dlaczego kontrolerzy w Smoleńsku nie podjęli decyzji o zamknięciu lotniska, przecież lepiej od pilota wiedzieli jakie warunki panują przy ziemi ?

    To było celowe doprowadzenie do takiej katastrofy, przez zaniedbania na lotnisku w Smoleńsku i kontrolerów ...


    Tak wyglądała wieża kontrolna która miała sprowadzać Polski samolot:

    zdjecie

    Funkcjonariusze rosyjskich służb mundurowych wymieniający żarówki w lampach świateł podejścia pasa startowego lotniska w Smoleńsku kilka godzin po katastrofie.

    zdjecie
    9 4 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 12:36
    Protokoły zeznań zmarłego chor. Remigiusza M, jednego z najważniejszych świadków ws. katastrofy smoleńskiej wyciekły do internetu. Dziś opublikował je m.in. portal wPolityce.pl. Technik pokładowy Jaka-40 stwierdza w nich. m.in., że urządzenia na lotnisku w Smoleńsku podawały błędne dane już na godzinę przed lądowaniem prezydenckiego tupolewa. "Wskazania GPS w porównaniu ze wskazaniami dalszej radiolatarni różniły się. Gdybyśmy oparli się tylko na wskazaniach GPS, to wyszlibyśmy 50 do 70 metrów z lewej strony od osi pasa" - mówił w zeznaniach Remigiusz M.

    Technik pokładowy Jaka-40, który lądował 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku na godzinę przed prezydenckim tupolewem był jedynym Polakiem, który słyszał rozmowę załogi Tu-154M z wieżą kontroli lotów. W zeznaniach opowiadał m.in. o fragmentach rozmowy, które na nagraniu są niezrozumiałe. Mówił m.in., że kontrolerzy lotów wydali załodze tupolewa zgodę na lądowanie. "Kontroler mówił tylko o tym, że mają kontynuować podejście i że mają być gotowi do odejścia na drugi krąg z wysokości nie niżej niż 50 metrów" - czytamy w opublikowanym protokole zeznań. Według oficjalnej wersji, wieża kontroli lotów miała wydać zgodę na zejście do 100 m. Zeznania Remigiusza M. temu zaprzeczają. Podważają także podawane przez Rosjan informacje o zabezpieczeniu miejsca katastrofy. M. wyjaśniał w prokuraturze, że widział, jak części wraku zbierano już w godzinę po katastrofie. W tym samym czasie ciałami ofiar nikt się nie zajmował.

    Świadek mówił również o urządzeniach technicznych, które podawały nieprawidłowe wskazania, gdy Jak-40 podchodził do lądowania. "Spojrzałem na wskaźnik NPP (będący na wyposażeniu JAK-40) jak również na wskaźnik IKU.Stwierdziłem, że wskazania na w/w urządzeniach wychylają się w lewo i następnie wracają na prawidłowy kurs. Świadczyć to mogło, że są chwilowe zaniki sygnału z bliższej radiolatarni. Wobec tego, por. W.przełączył się na wskazania dalszej radiolatarni i kontynuował podejście według jej wskazań, tzn. od niej. Po przełączeniu jej wskazania były prawidłowe." - wyjaśniał w prokuraturze Remigiusz M.

    Niestety już go nie ma bo dziwnym trafem "popełnił nagle samobójstwo" ....
    9 5 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 13:07
    Bono - nie siej fermentu bo wprowadzasz ludzi w błąd. Kontrolerzy ze Smoleńska powinni kategorycznie zakazać lądowania i zamknąć lotnisko w takich warunkach a nie uczynili tego dlatego to na nich spada odpowiedzialność za doprowadzenie do katastrofy a mieszanie w to Prezydenta jest po prostu śmieszne- to nie Prezydent decydował czy mają lądować i jakie warunki na to pozwalają. Inną sprawą, jest też to, że BOR nie przygotował i nie sprawdził należycie lotniska na wizytę Prezydenta tak jak Premiera ...
    8 8 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 13:30
    Pizzaro Kontroler może zamknąć pas wyłącznie wtedy jeśli pas jest zajęty - znajduje się tam inny samolot lub inny sprzęt, np. budowlany. To pierwszy pilot - jako dowódca statku podejmuje ostateczną decyzję co do lądowania a nie kontroler ruchu. Jak sama nazwa wskazuje, to tylko "kontroler ruchu" - który w swoich kompetencjach jest wyłącznie oczami i uszami tych co znajdują się w powietrzu i nikim więcej.

    Kolokwialnie mówiąc językiem kierowcy samochodu... Kierowca (pierwszy pilot) podejmuje decyzje czy jedzie czy nie na skrzyżowaniu, natomiast sygnalizator świetlny (kontroler ruchu) informuje, czy kontynuacja jazdy będzie odbywać się w optymalnych warunkach.

    Co do całej reszty którą tu poruszyłeś. To już czynniki pośrednie, które owszem miały wpływ na bezpieczeństwo lotu i bezwzględnie wiele należy wyjaśnić oraz wyciągnąć konsekwencje - to zadanie prokuratury, ja natomiast wskazuje czynnik bezpośredni i określam go jako błąd pilota.
    5 5 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 13:41
    czytelnik- nie wiem czy specjalnie czy nie, ale zapomniałeś napisać, że kontroler wydaje zgodę na lądowanie a to ma duże znaczenie w tym przypadku.
    4 6 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 13:46
    Pizzaro kontroler wydał zgodę bo pas był wolny i nawet nie mógł wydać innej, natomiast pilota poinformował do jakiej wysokości minimalnej ma zejść. Co od wysokości minimalnej robi pilot to już wyłącznie jego decyzje i odpowiedzialność.
    4 4 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 13:49
    czytelnik napisał/a:
    natomiast pilota poinformował do jakiej wysokości minimalnej ma zejść. Co od wysokości minimalnej robi pilot to już wyłącznie jego decyzje i odpowiedzialność.
    Tylko kto sprowadza samolot w takich warunkach, przy takiej szybkości na tak małą wysokość decyzyjną ? Przecież było wiadomo, że nie mają szans odejścia na drugi krąg przy takiej szybkości schodzenia i takim samolocie 50 m nad ziemią.

    Nie wspominając już o tym, że kontrolerzy byli niewłaściwie przygotowani, błędnie naprowadzali samolot a lotnisko nie było wyposażone w odpowiedni sprzęt i 10 kwietnia powinno być po prostu zamknięte- taka jest cała prawda i nikt jej nie zmieni.
    5 6 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 13:53
    Pizzaro napisał/a:
    kontrolerzy byli niewłaściwie przygotowani, błędnie naprowadzali samolot a lotnisko nie było wyposażone w odpowiedni sprzęt.
    To już czynniki pośrednie. Natomiast bezpośrednie to decyzje pilota który miał zejść do wysokości minimalnej. Pilot zszedł do wysokości minimalnej i jeśli na tej wysokości nie widział ziemi, to powinien odejść na drugi krąg a nie schodzić dalej metodą "a jeszcze 10 metrów niżej". Pilot absolutnie zignorował podstawową instrukcje kontrolera...
    4 6 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 14:09
    czytelnik napisał/a:
    Natomiast bezpośrednie to decyzje pilota który miał zejść do wysokości minimalnej. Pilot zszedł do wysokości minimalnej i jeśli na tej wysokości nie widział ziemi, to powinien odejść na drugi krąg a nie schodzić dalej metodą "a jeszcze 10 metrów niżej". Pilot absolutnie zignorował podstawową instrukcje kontrolera...
    Czytałeś zapis czarnych skrzynek ? Pilot wyraźnie powiedział:

    Kapitan Protasiuk na wysokości 100 m wydał komendę: „odchodzimy”…

    Tylko dlaczego nie odeszli ?
    7 6 Cytuj Zgłoś
  • Def Ibrylator 01.11.2012 - 14:30
    Moim zdaniem przyczyna była bardzo prosta : Rutyna, ludzki błąd, złe warunki pogodowe, lotnisko nieprzystosowane do lądowania przy tak słabej widoczności, posiadanie prezydenta na pokładzie, nacisk czasu, brak dobrych i szybkich decyzji w krytycznym momencie, przestarzały samolot.

    Tylko, że wyborcy ś.p. Kaczyńskiego nie mogą sobie uzmysłowić, że ich Wódź nie zginął jako męczennik w wielkiej bitwie ze złowieszczą Rosją. Bardzo by tego chcieli, ale obawiam się, że po prostu zawinił tu człowiek. Zwykły błąd ludzki + pomniejsze problemy, które wymieniłem powyżej.
    5 7 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 16:48
    Ja w przeciwieństwie do większości nie znam przyczyny katastrofy natomiast nie mam powodów wierzyć ani raportowi Mak ani naszej komisji zresztą widać na każdym kroku że zainteresowani łżą w żywe oczy a to rodzi spekulację.A może o to chodzi aby ośmieszyć przeciwników?Ostatnia wrzutka z wypuszczeniem Rzeczpospolitej świadczy o majstersztyku służb i widać że goście znają sie na rzeczy jak manipulować opinią publiczną(zresztą nauczycieli mieli najlepszych na świecie którzy przez 40 lat potrafili wmówić ludziom że Polska jet wolnym demokratycznym krajem a oficerów w Katyniu wymordowali Niemcy).Martwi jedno żę na tą prymitywną wrzutkę dało się nabrać tylu ludzi z szefem opozycyjnej partii.Nawet średnio rozgarnięty powinien wyczuć że to gra,po ponad 2 latach ni stad ni zowąd koś znajduje ślady materiałów wybuchowych?Znajduje ślady i nie popełnia samobójstwa z powodu depresji?
    Długo jeszcze będzie gra Smoleńskiem ale na pewno dyrygentem tej orkiestry nie jest PiS.
    5 2 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 18:20
    Pizzaro napisał/a:
    Kapitan Protasiuk na wysokości 100 m wydał komendę: „odchodzimy”…

    Tylko dlaczego nie odeszli ?
    No właśnie, dlaczego. Między 100 m kiedy padło hasło "odchodzimy" do momentu zderzenia minęło kilkanaście sekund i przez ten czas nie było żadnej nerwowości w kokpicie. Gdyby zaczęli procedurę odchodzenia a maszyna nie reagowała na wolant, to na bank byłaby jakaś wymiana zdań między załogą, a tu padały wyłącznie potwierdzenia wysokości "70m, 50m, 30m, 20m", stąd wniosek, że świadomie obniżali lot do samego końca.
    4 5 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 18:42
    - Czytelnik - was fachowo instruuje o faktycznych przyczynach katastrofy,
    ale założeniem PiS i Rydzyka jest wykreowanie kolejnego męczennika, bohatera, zbawcę narodu a może w konsekwencji świętego. I tu się w całości zgadzam z -def_ibrylator - em.
    A brat chce zrzucić ze siebie poczucie winy i w pisuje się w te brednie.
    - Pizzaro - nie wiem gdzie i w czum działasz, ale propagandowo nie ustępujesz Hofmanowi i widzę że jesteś wzorowo multimedialnie przygotowany- przypadek? fanatyka w Myślenic, czy dywersja?
    4 8 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 18:55
    Nie zgodzę się z Tobą czytelniku, samolot nie odszedł na drugi krąg bo coś lub ktoś "zblokował" na jakiś czas stery, po to, żeby spowodować katastrofę. O tym, że piloci nie podchodzili do lądowania bez zgody wieży świadczą następujące fakty:

    1. padła komenda "odchodzimy",
    2. wieża podając fałszywy komunikat - "na kursie i na ścieżce" wprowadza pilotów w błąd,
    3. po obniżeniu się samolotu poniżej 100 m wieża powinna nadawać nieustannie komendę "HORYZONT".

    Brak tej komendy to DOWÓD na współudział wieży w katastrofie. Wieża nadała tę komendę dopiero po wybuchu samolotu w powietrzu, na kilometr przed lądowiskiem, 20-30 m nad ziemią. Śledztwo i badania powinny skupić się tylko na odcinku czasu od chwili wypowiedzenia słów "odchodzimy" do czasu przerwania zapisów oraz badaniu szczątków samolotu i ofiar.

    Przy pomocy urządzeń zdalnego kierowania zablokowano stery i sprowadzono samolot na "ścieżkę" wiodącą do katastrofy. Liczono na to, że samolot "zaryje dziobem" w ziemię. Pilotom jednak udało się poderwać maszynę. Na wysokości około 20 m nad ziemią, przy locie wznoszącym, po przekraczaniu linii drogi, samolot został "odstrzelony" ładunkami umieszczonymi wewnątrz lub zewnątrz albo ich kombinacją. Może kiedyś to ujrzy światło dzienne, ale na pewno nie za rządów PO. Wtedy wspomnicie moje słowa, że był kiedyś taki gość na forum Myślenic co tak pisał i miał rację :-)
    8 6 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 19:03
    Pizzaro
    Bredzisz jak Kazio po piwie.
    Ile już zaliczyłeś?
    Zastanów się po co odpalać ładunek wybuchowy jak katastrofa jest nieunikniona?
    To albo ładunek, albo świadomie złe naprowadzanie.
    To może ich jeszcze w powietrzu otruli, albo zagazowali, przed wypadkiem.
    Jak Cię czytam, to modlę się za ciebie, abyś zmądrzał, albo zrezygnował z pieniędzy za te propagandowe głupoty!
    7 10 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 19:15
    Bono- mi nikt nie płaci, w przeciwieństwie do Ciebie myślę samodzielnie, czytam różne źródła a nie "połykam" jak głupi pelikan wszystkiego co powiedzą "jedyne słuszne media".

    Coś słabo u Ciebie z czytaniem, napisałem, że samolot na 20-30 metrach zaczął się podnosić w górę i wtedy wystąpiły dwa wybuchy- pierwsze skrzydło, ale widząc, że samolot ma jeszcze jakąś lotność wysadzili kadłub aby nikt nie przeżył i nie było co zbierać. Proste, ale dla samodzielnie myślących czyli nie dla "większości" jak to określiłeś w poprzednich postach. Zapewniam Cię, myślenie nie boli.
    8 10 Cytuj Zgłoś
  • 01.11.2012 - 19:19
    Gdybyś cokolwiek poczytał o lotnictwie, wiedział byś, że samolot na 20m przed ziemią nie ma już siły nośnej.
    A tam był jar i w stosunku do horyzontu byli już pod ziemią.
    12 7 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz