Forum » Społeczeństwo kupy, psy i wlasciciele APEL!!!

  • Bartek 09.08.2008 - 18:30
    tu z poziomu forum apeluje drodzy rodacy, towarzysze posiadajacy psy i towarzyszki udajace ze nie widza jak najwiekszy przyjaciel czlowieka s...robi na chodniki, trawniki i wszedzie gdzie popadnie. a wiec drodzy obywatele do jasnej cholery nie chodzcie z duzymi, groznymi psami bez smyczy, obrozy po parkach, placach zabaw, miejscach gdzie na codzien maja wypoczywac ludzie, bo to moze doprowadzac do sszewskiej pasji, kiedy taki kochanienki kundelek narobi 10 metrow obok koca na ktorym sie siedzy, albo cudniutko sliniacy sie bokser NAWALI pod lipa, ktora cien rzuca zbawienny :)

    haha tak trudno zalozyc kaganiec w miejscu publicznym i sprzatnac po swoim ukochanym zwierzatku?

    przeciez calujecie te przemilutkie stworki po mordkach, jecie razem z misek kapieci sie lezycie na podlodze, kanapie i ogladacie telewizor, wiec czemu pozwalacie zeby robily wszedzie na okolo i biegaly bez kaganca lub smyczy hm? no czemu?
    5 2 Cytuj Zgłoś
  • 09.08.2008 - 21:41
    Bartek skąd ten sarkazm?!Chyba musiałeś wdepnąć :D:D
    2 Cytuj Zgłoś
  • Mariusz Drzyzga 09.08.2008 - 23:18
    Alleluja, chwalcie Bartka zastępy wrogów psich kup i szczyn których pełno, mnie to generalnie dziwić nie powinno bom ze wsi...ale jednak denerwuje strasznie jak idę sobie spokojnie myślenicami i zamiast "rozkoszować się wspaniałymi widokami" musze patrzeć pod nogi, zwlaszcza chodzac po zarabiu...bo co rusz to nowe g..wno sie smarzy....

    U mnie nawet tak źle nie jest a powtarzam i nie wstydze sie tego, ze wsi jestem. Jak piesek czy kotek ma cos zrobic to albo idze do swojego miejsca, albo zakopuje gleboko, albo ma pana który dba o niego i mu wyniesie do kibelka...a w myslenicach i nie tylko niestety bo to chyba domena kazdego miasta psiury i koty sie tak zleniwily ze nawet im sie zakopac tego g..wna niechce tylko s...ą gdzie popadnie..

    Ludzie posiadający psy czy koty zróbcie coś z tym, nie mówie że kazdy kto ma zwierzaka o niego nie dba, ale ci któży dbaja niech wpłyna jakos na swoich znajomych...propagujmy czyste miasta, czyste od psich, kocich kup, bo to naprawde nieprzyjemne uczuucie wdepnac w sandałkach w kupsko.....

    Pozdrawiam wszystkich
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • Bartek 10.08.2008 - 3:12
    Anii napisał/a:
    Bartek skąd ten sarkazm?!Chyba musiałeś wdepnąć :D:D
    na szczescie nie wdepnalem, spotkalem za to kilku bezmyslnych wlascicieli. pana okularnika w parku, ktoreg owczarek prawie mnie zagryzl kiedy mijalem ich na rowerze i pania kebabosmakoszke ktorej bulterier chcial mnie zagryzc za to ze przechodze obok jego ogrooooomniej wlascicielki...

    a przecudowne odchody wspanialych pieseczkow to mozna spotkac wszedzie, to juz stare spostrzezenie
    2 Cytuj Zgłoś
  • Bartek 07.02.2009 - 7:23
    i znowu wszystkie wylazly spod sniegu kiedy stopnial... mysleniczanie to straszne brudasy
    2 Cytuj Zgłoś
  • 07.02.2009 - 8:45
    A ja tam lubię.
    ;)
    2 Cytuj Zgłoś
  • 07.02.2009 - 10:08
    Cyrk, nie wiem co w tym takiego, że lubisz taki krajobraz po odwilży.
    Coś mi się wydaje, że właściciele swoich czworonożnych pupili wstydzą się, gdyby mieli zebrać psią kupę i wyrzucić do kosza. Za granicą ludzie hasają sobie na spacery z pieskami, w ręku dzierżą reklamówkę lub torbę papierową i zbierają to, co narobił ich ulubieniec. O żadnym wykrzywianiu się mowy nie było.
    Ale w Polsce to chyba już tak jest, że skoro inny nie sprząta, to dlaczego ja mam to robić?
    I stąd mój drogi Bartku, taki a nie inny krajobraz po roztopach.
    Może redakcja portalu zapoczątkuje jakąś akcję przeciwko właścicielom psów - który po nich nie sprzątają? Ja się przyłączę.

    A najlepsze jest w niektórych miastach to, że kosze takowe sobie stoją - z wielkim napisem: PSIE ODCHODY - a ludzie i tak wrzucają tam wszelakie śmieci. A kosz normalny stoi 2 metry dalej. Jeśli ktoś już ma tego swojego czworonoga, niech dba i o otoczenie, gdzie hasa z nim na spacery.
    Czy byłoby mu przyjemnie, gdyby jego dziecko w piaskownicy znalazło np. psią kupę? Albo w parku wdepnęło? Myślę, że wówczas z jego ust wypłynąłby bluzg wyzwisk pod kierunkiem takiego właściciela pieska.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 07.02.2009 - 15:09
    A najlepsze jest to , że u nas w Myślenicach to jakichkolwiek koszów brak a co dopiero na psie odchody.
    2 Cytuj Zgłoś
  • 07.02.2009 - 19:22
    Nie przesadzajcie, fajne są te psie kupy. Każdy choć raz w życiu powinien w taką wdepnąć.
    2 Cytuj Zgłoś
  • 07.02.2009 - 19:54
    mowisz tak bo lazicie z tym swoim psem i pewnie walicie te fajne kupy jak mowisz gdzie popadnie... lenistwo czy brzuszek przeszkadza?
    2 Cytuj Zgłoś
  • 07.02.2009 - 21:25
    Jedno i drugie Mer
    ;)
    1 Cytuj Zgłoś
  • 07.02.2009 - 21:30
    Niestety wszyscy cierpicie na nieuleczalny antropocentryzm. Zapytajcie koty czy podoba im się Wasza zakichana motoryzacja? Albo ryby czy z przyjemnością pływa się w detergentach? Tak mi przykro, że nie mogę stanąć po waszej stronie. Według mnie Bartek ze swoim kocykiem na trawie reprezentuje skrajny gatunkowy egoizm. Psią kupą przynajmniej robal się pożywi a kolega tylko mnie trawę. Tak Bartku, twój kocyk to symbol ekologicznego barbarzyństwa i hedonizmu.
    ;)
    2 Cytuj Zgłoś
  • 08.02.2009 - 21:27
    Następnym razem weź na spacer woreczek i posprzątaj po swoich czworonożnych przyjacielach Cyrku
    1 Cytuj Zgłoś
  • 08.02.2009 - 21:34
    Widzę cyrku że chyba nie pierzesz swoich ubrań ani sę nie myjesz nie używasz samochodu ani innych pojazdów kołowych. Jeśli napisałeś takie słowa to chyba tak postępujesz lub poprostu to twoje puste gadanie.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 08.02.2009 - 21:35
    Cyrk zbieraj te kupy z myśenickich trawników
    1 Cytuj Zgłoś
  • 08.02.2009 - 23:23
    Macie pretensje o trochę materii organicznej, w dodatku przyjaznej dla ziemi, a sami wszystko zalepiacie betonem i tworzywami sztucznymi. Zastanawiam się kto w ogóle dał Wam prawo wytyczania jakichś kretyńskich trawników?
    ;)
    1 Cytuj Zgłoś
  • 09.02.2009 - 17:06
    Dleczego jest tak, że moje 5 letnie dziecko nie ma prawa wejść na trawnik i spokojnie się pabawić a pieski mają takie prawo?. Czy któryś z szacownych właścicieli psów może mi odpowiedzieć co robi z psią kupą, jeśli piesek zrobi ją na środku pokoju???
    Ustawiamy ławeczki, ukwiecamy miasteczko, robimy kosztowne świetlne iluminacje - może zaczniemy od rzeczy podstawowej - od czystości.
    Pozatym może miasto pomyślałoby o zatrudnieniu kogoś, kto specjalizowałaby się w sprzątaniu odchodów.
    Myślę, że nie jest to taki zły pomysł tym, bardziej, że mentalności psich właścicieli nikt nie zmieni.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • Damian 09.02.2009 - 17:25
    Mentalnosci wlascicieli czworonogow na pewno nic szybko nie zmieni. Jak mozna odczytac z pewnych wypowiedzi sa to wielbiciele materii organicznej, ktorzy sie ciesza, ze robaki maja cos wiecej do zjedzenia, a jesli sami wdepna w takowe twory to caly dzien ekscytuja sie zapachem owej materii :P

    Pomysl osoby zajmujacej sie oczyszczaniem miasta z psich kup jest ok, byleby tylko miasto znalazlo na to pieniadze. Oczywiscie lepiej by bylo, zeby to wlasciciele pociech sprzatali za nimi.

    Mam nadzieje, ze kiedys sytuacja sie zmieni i na spokojnie bedzie mozna chodzic po miescie nie patrzac ciagle pod nogi, zeby tylko w cos paskudnego nie wdepnac.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 09.02.2009 - 18:10
    ale dla niektórych widok takiego gówna (bo inaczej tego nie można nazwać) jest jednak odstraszający... Dziwne, że będąc u siostry w Szkocji zauważyłam, ze każdy kto idzie z pieskiem i on gdzieś narobi to właściciel zbiera to do siateczki lub ma ze sobą taką małą miotełkę i łopatke i na to zmiata i wrzuca do kosza... i nie widzą w tym nic dziwnego, tylko u nas w Polsce oczywiście musimy deptać po psich kupach... ja osobiscie psa nie mam, ale takie psie kupy są baardzo częstym widokiem nie tylko na Zarabiu ale i na Osiedlu...
    1 Cytuj Zgłoś
  • 09.02.2009 - 18:23
    hohoho
    Musi coś w tym być skoro jesteście tak jednobrzmiący w antykupowym stanowisku. Proponuję na koszt właścicieli psów zatrudnić Nomada jako publicznego ich łowcę i zbieracza. Musiał od początku dybać na tą fuchę.
    ;)
    1 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2009 - 19:15
    no fakt psie i kocie miny można znaleźć wszedzie i niezbyt super uczucie jak sie idzie z chłopakiem zakochana po uszy i nagle niespodzinka psie guano zostaje ci na szpilce albo na sandałkach ;/ ale fakt ja mam sąsiada który swoje pieski wyprowadza na moje podwórko;/ i żeby było bezczelniej otwiera furtke która ma mnie "chronić" przed tymi psimi najeźdźcami a to niezbyt fajny widok jak chcesz trawe na wiosne wykosić i ci takim psim bombajem pryska po nogach ...
    1 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2009 - 22:28
    KINIA,jak możesz pozwalać sąsiadowi na takie rzeczy?!Ale skoro już do tego dochodzi,to zawsze możesz wziąć łopatkę i zmiotkę i "oddać" sąsiadowi jego własność.Myślę,że po drugim razie przestanie wprowadzać swoje psy na Twoje podwórko.Zawsze możesz też zamknąć furtkę na klucz.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2009 - 22:45
    [quote]no fakt psie i kocie miny można znaleźć wszedzie i niezbyt super uczucie jak sie idzie z chłopakiem zakochana po uszy i nagle niespodzinka psie guano zostaje ci na szpilce albo na sandałkach ;/ [quote]

    Ee tam Kinia. Ja uważam, że to wdepnięcie czyni Twoją randkę prawdziwie romantyczną, szczególnie kiedy wpadasz w "to" w szpilkach.
    Na marginesie, guano jest ptasie, nie psie.
    pozdrawiam
    1 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2009 - 22:46
    jogi gdyby to bylo takie latwe ile razy tak robiłam to tylko same wojny na policje nie ma co dzwonić bo będzie jeszcze gorzej a zamykać furtke na klucz = kłopot bo do mnie cały czas jakieś autka kursują tak że na mojej skromnej ulicy PARANOJA
    1 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2009 - 22:48
    Guano mina itd na jedno wychodzi bo czy tak czy tak to odchody zwierzaków ;p
    1 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2009 - 22:53
    Kinia,to rzucaj tymi kupami w okna dziadowi,tylko tak,żeby nie wiedział,że to Ty i niech myje kilka razy w tygodniu! :D
    1 Cytuj Zgłoś
  • 23.02.2009 - 23:40
    Pozwólcie,że w tej dyskusji stanę się z powrotem adwokatem moich czworonożnych przyjaciół.
    Trudno jest dyskutować z kimś kto tak jak Wy, a priori zakłada, że: "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie". Zasada ta pozwala Wam z pogardą wyrażać się o "braciach mniejszych" jak zwierzęta nazywał św Franciszek i deliberować nad pozostawianą przez nie na trawnikach odrobiną gówna, a ze spokojem przechodzić obok faktu, że jako gatunek gnoicie na ziemi, w wodzie i powietrzu. Wszędzie gdzie pojawi się ludzka stopa wlecze za sobą smród, gnój, hałas i zniszczenie. Tabuny dzikusów na crossach, quadach i terenówkach rozjeżdzają las, po którym trudno już stąpnąć żeby nie wleźć na folie, puszki, szkło itp. Zatrute przez spaliny powietrze, wszystko co płynie zamienione w jeden wielki ściek. Cała natura podporządkowana egoizmowi człowieka i jego butnemu przekonaniu o byciu koroną stworzenia.
    Nie możecie patrzeć w słońce, tak został urządzony świat, właśnie po to żebyście patrzyli pod nogi. Pogódźcie się z tym.
    Zagrodziliście terytoria, które nazywacie miastami. Jeszcze raz pytam w imieniu mojej suczki jamniczki: kto Wam dał prawo sądzić że ziemia jest Wasza i wszystkie inne gatunki są zobowiązane podporządkować się Waszej niszczycielskiej naturze? Pies nie może się nawet zestrać na kawałek trawy, a Wy z łatwością możecie dla przyjemności wyciąć kilka hektarów lasu, żeby sobie urządzić zjeżdżalnię, jak na Chełmie.
    Załóżcie może wątek w którym zaapelujecie do siebie samych o więcej pokory.
    ;)
    2 Cytuj Zgłoś
  • 24.02.2009 - 0:02
    [quote=cyrk]Pozwólcie,że w tej dyskusji stanę się z powrotem adwokatem moich czworonożnych przyjaciół.
    Trudno jest dyskutować z kimś kto tak jak Wy, a priori zakłada, że: "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie". Zasada ta pozwala Wam z pogardą wyrażać się o "braciach mniejszych" jak zwierzęta nazywał św Franciszek i deliberować nad pozostawianą przez nie na trawnikach odrobiną gówna, a ze spokojem przechodzić obok faktu, że jako gatunek gnoicie na ziemi, w wodzie i powietrzu. Wszędzie gdzie pojawi się ludzka stopa wlecze za sobą smród, gnój, hałas i zniszczenie. Tabuny dzikusów na crossach, quadach i terenówkach rozjeżdżają las, po którym trudno już stąpnąć żeby nie wleźć na folie, puszki, szkło itp. Zatrute przez spaliny powietrze, wszystko co płynie zamienione w jeden wielki ściek. Cała natura podporządkowana egoizmowi człowieka i jego butnemu przekonaniu o byciu koroną stworzenia.
    Nie możecie patrzeć w słońce, tak został urządzony świat, właśnie po to żebyście patrzyli pod nogi. Pogódźcie się z tym.
    Zagrodziliście terytoria, które nazywacie miastami. Jeszcze raz pytam w imieniu mojej suczki jamniczki: kto Wam dał prawo sądzić że ziemia jest Wasza i wszystkie inne gatunki są zobowiązane podporządkować się Waszej niszczycielskiej naturze? Pies nie może się nawet zestrać na kawałek trawy, a Wy z łatwością możecie dla przyjemności wyciąć kilka hektarów lasu, żeby sobie urządzić zjeżdżalnię, jak na Chełmie.
    Załóżcie może wątek w którym zaapelujecie do siebie samych o więcej pokory.

    No "cyrk " popieram Cię jak najbardziej w tym co napisałeś , chociaż kup na chodnikach nie cierpię.Mam psa ale zawsze po nim sprzątam bo nie kosztuje mnie nic zgarnięcie tej kupy z chodnika.Pieski mają to do siebie ,że one właśnie lubią kupkać właśnie na chodnikach.Ale jeśli robią to na trawniku to nie widzę problemu.Ludzie bardziej te trawniki niszczą niż pies załatwiający swoje potrzeby.
    1 Cytuj Zgłoś
  • XXX ... 24.02.2009 - 0:19
    hmmm no ok panowie czy tam panie zgadzam sie z tym faktem iż człowiek strasznie krzywdzi środowisko fakt czasme zostawia większy gnój ale tak jak powiedziała czy powiedział renaw jak piesek sie załatwi to można to posprzatać ... jak wymyślono segregacje smieci (która i tak niewiele daje) to mozna i wymyślić takie sprzatanie po swoim piesku bo fakt zarabie jest dla odpoczywającychj i tez by mi sie nie uśmiechało jakbym sie poszła tam poopalać a tu piesek by nagle koło mnie zaczał załatwiac potrzebe i nikt by tego nie sprzatnął i tu nasówam sytuacje z jakże "inteligętnej" polskiej komedii "Dzień Świra"
    1 Cytuj Zgłoś
  • Johann Gambolputty... Z Ulm. 26.02.2009 - 20:30
    Muszę przyznać,że Cyrk przeuroczo ujął ludzką naturę.I po części zgadzam się z nim,ale tylko po części.Ponieważ jako człowiek siłą rzeczy też jesteś Cyrku konsumentem,a co za tym idzie sam przyczyniasz się do dewastacji środowiska.Bo chyba nie powiesz,że mieszkasz w lesie,jadasz owoce i śpisz przykryty mchem nie korzystając w ogóle z tzw.cywilizacji?Z Twoich słów wynika wręcz,że dla dobra swoich "braci mniejszych" byłbyś w stanie poświęcić ludzkie zdrowie i aż boję się napisać-życie.A dlatego tak ostro mówię,bo sam prawie byłem ofiarą takiej postawy-moja koleżanka podczas jazdy samochodem jako pasażer,widząc psa wbiegającego na jezdnię chwyciła kierownicę i próbowała gwałtownie skręcić.Na szczęście,kierowca był silniejszy.Jeżeli o mnie chodzi,to pojechałbym prosto w zwierzę.Pies pewnie by zginął,ale wolę mieć na sumieniu sto rozjechanych jakichkolwiek zwierząt,niż jednego człowieka.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 26.02.2009 - 21:24
    A jak bezpańskie psy i koty biegają po polach i lasach i zagryzają zwierzyne leśną to dobrze
    1 Cytuj Zgłoś
  • Bartek 26.02.2009 - 21:47
    Kaper napisał/a:
    Muszę przyznać,że Cyrk przeuroczo ujął ludzką naturę.I po części zgadzam się z nim,ale tylko po części.

    Z Twoich słów wynika wręcz,że dla dobra swoich "braci mniejszych" byłbyś w stanie poświęcić ludzkie zdrowie i aż boję się napisać-życie
    tak tak ale kto dal cyrkowi prawo do zniewolenia zwierzecia nazywajac go domowym?
    1 Cytuj Zgłoś
  • 27.02.2009 - 0:28
    Kupy na trawnikach są problemem trzeciorzędnym. Wolałbym, żeby w pierwszej kolejności, młodzi ludzie posyłali inne apele i tyle. Na przykład o nie zabijanie słoni lub fok, lub zakaz słuchania disco polo.

    ps. oczywiście obiecuję sprzątać po swojej bandzie, jeśli ktoś by miał z tego powodu odjechać na zawał...
    1 Cytuj Zgłoś
  • Damian 27.02.2009 - 10:15
    W tym momencie (aspekt zimy) problem gówna psiego wcale nie ląduje na trawniku, a na chodniku. I wcale idąc jego środkiem nie ma się pewności, że przejdzie się czystym butem :P Odnosząc się do pewnego żartu rysunkowego aż chce się powiedzieć: "zimo wyp....." :D
    1 Cytuj Zgłoś
  • Johann Gambolputty... Z Ulm. 27.02.2009 - 10:34
    No i wyszło szydło z Cyrka,tzn. miałem rację.Przekładasz dobro zwierząt nad ludzkie.Już sobie wyobrażam sytuację:Masz żonę,dzieci,wracasz do domu-wszyscy głodni z nadzieją patrzą co masz w torbie,a Ty z radością oznajmiasz:Kochane dziatki,obiadu nie będzie,ale kupiłem nową kuwetę dla naszego Azorka!Pogratulować.
    3 Cytuj Zgłoś
  • 27.02.2009 - 15:29
    cyrk napisał/a:
    Kupy na trawnikach są problemem trzeciorzędnym. Wolałbym, żeby w pierwszej kolejności, młodzi ludzie posyłali inne apele i tyle. Na przykład o nie zabijanie słoni lub fok, lub zakaz słuchania disco polo.
    Właśnie! Po co ta debata na gó**em!!
    1 Cytuj Zgłoś
  • M G 28.02.2009 - 12:14
    Dla obrońców psich kup 'tu i ówdzie' --->
    Aż 'miło' popatrzeć jak schodzący śnieg odsłania pejzaż chodnikowy po zimie...
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 22.03.2009 - 17:57
    Jak kundelek strzeli sobie małą kupkę to buta można spoko obetrzyć w trawie,ale jak duży psiór walnie kichę jest kiepsko...Ciekawe jak czuje sie właściciel obsrańca,który sam wlezie w taką minę????????
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 22.03.2009 - 20:39
    zapytaj Cyrka :D
    1 Cytuj Zgłoś
  • 22.03.2009 - 22:14
    cyrk. Absolutnie się z Tobą zgadzam. Człowiekowi trzeba pokory bo ziemia nie jest niewyczerpalnym źródłem dóbr zwierzęcych i roślinnych, ani wody i powietrza, ani nawet złóż ropy i gazu. Nie potrafimy docenić też tego co nas otacza, robimy jeden wielki chlew a człowiek jest jedynym zwierzęciem za ten chlew odpowiedzialnym.

    Tak samo jak Ciebie irytuje mnie jak ktoś z łatwością mówi, że "człowiek jest ważniejszy od pieska, ważniejszy od kotka, ważniejszy od krokusa, żabki, chrząszcza czy motylka". Mnie zapala się wtedy czerwona lampka. To świadczy jedynie o tym jak mało wiemy na temat zależności międzygatunkowej.

    I szczerze mówiąc szlag mnie trafia na tą bezdennie głupią cywilizację...

    Sam oszczędzam wodę, nie stosuję jednorazowych reklamówek tylko siatki płócienne, stosuję ecodriving, segreguję odpady a nawet nie kupuję produktów zapakowanych w plastiki i szlag mnie trafia jak widzę z jaką łatwością ludzie wyrzucają worki z odpadami przez okno jadącego samochodu do rowu melioracyjnego.

    Największym zagrożeniem dla człowieka jest... człowiek i jego bezdenna naiwność, że ujdzie mu to płazem! Natura wystawi nam, może już naszym wnukom rachunek za to jakiego gwałtu na niej uczyniliśmy.

    A jeśli chodzi o pieski i kupki po nich. Nie mam nic przeciwko póki te kupki nie leżą wprost na chodniku. Pieski powinny załatwiać się tylko na trawce. Ze względów higienicznych, estetycznych a nawet i naturalnych - odchody stanowią doskonały nawóz.
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 22.03.2009 - 22:26
    Co do kocich kupek...

    Sam mam kota - wychodzącego z domu - obserwuję też inne koty i jeszcze jak żyję to nie widziałem żeby kot załatwiał się na chodniku :o) Mało tego, to nawet wbrew jego naturze bo zawsze wykopuje sobie dołeczek a później skrzętnie zasypuje go i to co tam... narobił :o)

    Kociej kupy na chodniku ani na trawce nie uświadczy, no chyba, że kotek ma jakieś dolegliwości to wtedy robi gdzie popadnie...

    No ale z drugiej strony któż z nas po suto zaprawianej imprezce nie zahaftował przydrożnej lampy :o)
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 22.03.2009 - 23:16
    Przepraszam, że tak na raty piszę ale tylu ciekawych wątków w jednym temacie jeszcze nie było :o)

    KINIA napisał/a:
    ... jak wymyślono segregacje smieci (która i tak niewiele daje)...
    Masz rację, niewiele daje ale tylko dlatego, że nie ma ona charakteru ruchu społecznego. Po pierwsze. Społeczeństwo nie jest wyedukowane a nawet nie rozróżnia definicji segregacja/recycling. Po drugie. Nie ma szerokiego dostępu do kontenerów/dzwonów. Po trzecie. Człowiek jest z natury leniwy. Nie chce się składać kartonu z mleka a co dopiero dyndać z wysegregowanymi odpadami do kontenera.

    Ja ze swojego doświadczenia wiem - segreguję odpady od kilku lat, że przy minimum chęci można wiele zdziałać. Zanim zaczynałem segregację, to przez dwa dni produkowałem około 20 litrów (całe wiadro) śmieci które lądowały na wysypisku. Teraz kiedy wpadłem już w pewną rutynę, to 20 litrów śmieci produkuję ale tygodniowo. Wniosek płynie z tego taki, że około 60 litrów śmieci tygodniowo idzie do recyklingu.

    Jeżeli założymy, że tysiąc osób w polsce segreguje odpady to na wysypisku ląduje mniej o 60 000 litrów tygodniowo. Rocznie daje to blisko 3 000 000 litrów mniej śmieci na wysypiskach.

    Segregacja daje bardzo dużo nawet jak czyniona przez nielicznych. Żeby natomiast zrozumieć jaką skalą problemu jest brak segregacji odpadów wystarczy jechać na wysypisko śmieci Barycz.
    Cytuj Zgłoś
  • 23.03.2009 - 11:50
    Nic dodać nic ująć.Pcimiok na burmistrza! :)) Pozdrawiam.
    Cytuj Zgłoś
  • 23.03.2009 - 12:54
    Raczej na szefa RPGK;)
    Cytuj Zgłoś
  • Johann Gambolputty... Z Ulm. 24.03.2009 - 10:59
    Pcimioku,cała dyskusja dotyczy kup na chodnikach-nie trawnikach,chociaż to też jest irytujące,bo właściciel psa powinien posprzątać po swoim zwierzęciu gdziekolwiek ono nabrudzi.A co do segregacji odpadów,to ten temat jest już poruszany w innym miejscu na forum.Proponuję również Pcimioka od razu na prezydenta-show must go on-jak mówią. ;D
    Cytuj Zgłoś
  • 24.03.2009 - 11:18
    Kup sobie psa Kaper i dwa koty
    Cytuj Zgłoś
  • 24.03.2009 - 13:15
    Znacie taki rysunek Marka Raczkowskiego z Przekroju?
    Mały chłopczyk pochyla się nad "czymś".
    -Co robisz synku? - pyta przechodzący dziadek.
    -Zbieram kupy.
    -O, tu masz jeszcze jedną!
    -Taką już mam.
    Cytuj Zgłoś
  • 24.03.2009 - 13:46
    Piszę kup sobie psa (kota)wcale nie złośliwie, to kochane zwierzaki i można im wiele wybaczyć. czasem nawet i te kupy na chodniku.
    Cytuj Zgłoś
  • M G 24.03.2009 - 14:03
    Na chodnikach to , apeluę do właścicieli psów i samych psów: NIE!
    Ale w sumie na trawnikach i terenach zielonych to owszem może być.
    Taka refleksja mnie naszła , jakoś całkiem niedawno w sobotnie przedpołudnie idąc ulicą Kościuszki zauważyłem na chodniku , czy nawet samej ulicy dwa potężne kleksy , i grubo się zastanawiałem nad tym czy to aby od psów... ble..!
    Cytuj Zgłoś
  • 24.03.2009 - 14:07
    Problemem są tzw. bezpańskie psy. Pisze tzw. bo zazwyczaj mają właścicieli, którzy beztrosko wypuszczają zwierzęta samopas a one jak to psy puszczone samopas robią gdzie chcą.
    Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz