Forum » Myślenice

jak się wam żyje w czasach zarazy?

  • mirek@ 13 mar

    dzisiaj w sklepie obsługiwala mnie kasjerka ktora miala rekawiczki, ludzi na ulicach jakby mniej, wszystko zamkniete pusto. wszystko sie kreci wokol koronawirusa, wszyscy o tym rozmawiaja, jak wam sie zyje? widzicie jakies zmiany?

    7 3 Cytuj
  • 14 mar

    Żyjemy w ciekawych czasach

    4 1 Cytuj
  • Zofia 14 mar

    W sklepach dużo ludzi niektórych rzeczy trudno kupić. Ludzie powinniście siedzieć w domach jak nie musicie to nie wychodź ie. Pilnujcie dzieci bo się wloczy młodzież po ulicach

    10 4 Cytuj
  • 14 mar

    "Wróciłem godzinę temu z zakupów, które rozpocząłem o godz 12.00. Sentymentalna podróż do PRL-u. Braki w sklepach mięsnych, zero drobiu(jeden sklep jeszcze sprzedawał wyroby drobiowe), do piekarni wpuszczano po max 3 osoby. Ludzie zdezorientowani i kupujący na zapas. Ceny rosnące. Armagedon zakupowy. Osoby urodzone w III RP z ciekawości robiły zdjęcia kolejkowiczom, bo z czymś takim się nigdy nie spotkały, ludzie komunikowali się przez komórki, gdzie jeszcze coś można kupić z mięs i wędlin."

    5 2 Cytuj
  • 14 mar

    Klęska żywiołową która sami sobie sprawiamy dramat

    9 1 Cytuj
  • 14 mar
    mirekm napisał/a:

    dzisiaj w sklepie obsługiwala mnie kasjerka ktora miala rekawiczki, ludzi na ulicach jakby mniej, wszystko zamkniete pusto. wszystko sie kreci wokol koronawirusa, wszyscy o tym rozmawiaja, jak wam sie zyje? widzicie jakies zmiany?

    Jest inaczej. Czy aż tak musiało nastąpić abyśmy wszyscy deko zwolnili?

    10 14 Cytuj
  • 14 mar

    Vivaldi, tylko 50 osób wpuszczają do kościoła, wstajesz rano do kolejki,
    czy poszedłeś już dzisiaj na noc ze śpiworem do kościoła , żeby cię wszyscy zobaczyli jaki jesteś pobożny?

    15 23 Cytuj
  • 14 mar

    Bardzo dobrze jeździ się samochodem, nie ma korków jest gdzie zaparkować. Pogoda dopisuje, można dużo rzeczy zrobić wokół domu.
    Spożywczo jestem praktycznie niezależny. Przyznaję, osobiście nie narzekam.
    Jedyne co mnie martwi to wyhamowanie biznesu, i odrabianie strat w firmach, to będzie nerwowy rok. Czasy są dobre, klimat jest, ale każdy będzie chciał odzyskać utracone zyski.

    20 7 Cytuj
  • 14 mar

    Gdyby zważyć wszystkich Polaków dzisiaj i za dziesięć dni na koniec kwarantanny ,to za te 10 dni waga ze średniej będzie wagą ciężką.

    5 14 Cytuj
  • 15 mar
    bono napisał/a:

    Gdyby zważyć wszystkich Polaków dzisiaj i za dziesięć dni na koniec kwarantanny

    https://www.youtube.com/watch?v=h04UBP-179s

    4 10 Cytuj
  • 15 mar

    Ale cisza. Ja się opalam w ogrodzie. Nie słyszę pojazdów, jak byłbym gdzieś w środku Bieszczad.

    17 7 Cytuj
  • 15 mar

    Wie ktoś czy działa jakis fast food na wynos ???: D

    3 2 Cytuj
  • 15 mar

    Zgadza się. To duża zaleta z całej sytuacji. Trzeba szukać pozytywów.

    4 6 Cytuj
  • 15 mar

    W Lewiatanie filet z kurczaka 25,99 zł/kg

    6 2 Cytuj
  • 16 mar

    Brak dochodów a koszty pozostały - pracownicy, lokal , ubezpieczenia .,,,,,.
    Jak długo da się wytrzymać bez bankructwa .?
    Jakie będą urlopy, i co z ludźmi z branż turystycznych - biura, linie lotnicze, transport autobusowy? - bezrobocie?

    6 5 Cytuj
  • 16 mar

    Chyba w lecie braknie miejsc w kwaterach w Chorwacji i na naszym wybrzeżu, czyli tam gdzie można dojechać indywidualnie, a morze wydaje się przeganiać wirusy.

    2 6 Cytuj
  • 16 mar
    bono napisał/a:

    Brak dochodów a koszty pozostały - pracownicy, lokal , ubezpieczenia .,,,,,.
    Jak długo da się wytrzymać bez bankructwa .?
    Jakie będą urlopy, i co z ludźmi z branż turystycznych - biura, linie lotnicze, transport autobusowy? - bezrobocie?

    takie pytania zadaje sobie każdy z nas. Kolejny skutek budowania na 100% bańce leasingowej a nie za swoje wypracowane : brak dochodów = brak kosztów.
    Bardzo wiele się zmieni "po" wirusie. Prawdopodobnie wiele produkcji wróci do Europy, być może historia zatoczy koło i każda z gospodarek będzie dążyć do samowystarczalności. Mimo wszystko do końca nie wiadomo jak ta niewidzialna ręka zadziała, czy jednak pazerność znów nie będzie górą.
    Będzie spore przewartościowanie wszystkich wartości.

    9 6 Cytuj
  • 17 mar

    Pytanie tytułowe jak się żyje, jeszcze dobrze, ale dużo z nas obudzi się z ręką w nocniku.
    Mianowicie, wielu z nas dowie się ze już nie pracuje.
    Czas na powrót cudzoziemców do własnego kraju. Będzie deficyt pracy i pewnie rząd zakaże pracy obcym .
    Szykujmy się na trudne lata i brak kasy.
    Nawet w serwisie samochodowym mechanicy szwendają się po hali.

    7 5 Cytuj
  • 17 mar
    sunshine napisał/a:

    Wie ktoś czy działa jakis fast food na wynos ???: D

    wejdz FB tm sa info

    1 1 Cytuj
  • Janek Sal 17 mar

    [cytat=Vivaldi piszę od strony koneserstwa kiedy auto na benzynę benzyną pachniało :-))) wiem, że zaczepnie ale może się fajny wątek rozwinie[/cytat]

    z tym zapachem to racja - mam starą alfe veloce 1969 całkiem inny zapach . wsiadając a nawet wchodzac do garazu czuje inny zapach .to jest zapach nie smrod

    3 Cytuj
  • 17 mar

    Mnie drazni lekcewazenie sprawy.Lekkie podejscie do tematu.Jestem zdumiony,ze nie wszyscy dostosowuja sie do zalecen.Otwarte niektore ''knajpy'',zaklady fryzjerskie,kosmetyczne.Nie zdajemy sobie sprawy,ze nie trzeba wielkiego skupiska-wystarczy,ze przyjdzie ktos jeden zakazony a pozniej zostajemy lawinowo poczestowani.

    9 3 Cytuj
  • Janek Sal 17 mar

    Co do jak się żyje- inaczej.
    Dzisiaj byłem na poczcie odbior listu poleconego, wewnątrz nikogo , za to na zewnatrz grupka osób oddalonych od siebie i pani mówi ze jest ostatnia . do srodka wchodzilismy pojedynczo . podobnie widziałem pod apteką - to świadczy o dyscyplinie i obawie , Zdrowia zyczę

    13 Cytuj
  • 18 mar

    Trochę mi napsuł wiruch. Miałem od ponad roku rozplanowany wyjazd, ale jako, że obecnie loty zagraniczne są zawieszone muszę w 5 różnych firmach w 3 językach teraz walczyć o zwrot pieniędzy.

    A telefonu nie odbiera nikt....

    4 6 Cytuj
  • 18 mar

    Ja piekę chleb na zakwasie.I cieszę się, że na razie mam możliwość pieczenia go w elektrycznym piekarniku. Motywuję brata,szczęśliwego posiadacza pieca chlebowego, aby go nie rozwalał , bo nie wiadomo co będzie. Wystarczy wyłączenie prądu i wszyscy leżymy.

    5 7 Cytuj

Odpowiedz