Forum » Myślenice

Poród w myślenickim szpitalu i wszystko co z nim związane

  • 22 wrz 2016
    karolisz napisał/a:

    Dziewczyny ktore chodzily do dr.Checinskiego,czy robi problem z cesarka na zyczenie? Ile sobie krzyczy? Zastanawiam sie nad cc bo panicznie boje sie porodu sn i uwierzcie jestem ogromnie wrazliwa na bol.Z gory dzieki za odp.

    W Myslenicach Ci nie zrobi. na Ujastku podobno ale tam tez musi cos komus odpalic wiec 1000 to malo zapewne.Musi tam jechac na co straci ze 3 godz a za 3 godz to on w prywatnym gabinecie natrzaska ze hoho :-D Zapytaj wprost jak chodzisz do niego.

    13 Cytuj
  • 22 wrz 2016

    Ale na co wam ta cc? To jest operacja i tyle!sn da się przeżyć ja też myślałam że nie dam rady a jak już trafiłam to zlecialo a później już zapomniałam. ...wiadomo że boli bo dziwne żeby nie bolało....

    7 16 Cytuj
  • 22 wrz 2016
    karolisz napisał/a:

    Dziewczyny ktore chodzily do dr.Checinskiego,czy robi problem z cesarka na zyczenie? Ile sobie krzyczy? Zastanawiam sie nad cc bo panicznie boje sie porodu sn i uwierzcie jestem ogromnie wrazliwa na bol.Z gory dzieki za odp.

    zastanówcie się przed tym kiedy chcecie cc na życzenie.. potem już nie jest tak prosto mieć dużą rodzinę o jakiej się marzyło.. lekarze mówią, że bezpiecznie uznaje się trzy cc w życiu czyli max 3 ciąże, ewentualnie można próbować w niektórych przypadkach sn po 2-3 latach od pierwszego cc, ale to nie zawsze.. od początku marzyłam o porodzie sn, ale z przyczyn zdrowotnych dziecka konieczne było cc.. teraz mam nadzieję, że przy kolejnej ciąży uda się sn bo inaczej natura wygra z marzeniami.. więc jeśli tylko masz możliwość to próbuj naturalnie w końcu jest tyle metod uśmierzania bólu, a jak kiedyś zapragniesz mieć więcej dzieci to sama się przekonasz, że to była dobra decyzja..

    5 3 Cytuj
  • 22 wrz 2016

    Dziewczyny czy slyszala ktoras o tym ze dr Checinski zlozyl wypowiedzenie w szpitalu w Myslenicach?

    4 Cytuj
  • 22 wrz 2016
    moniutek12 napisał/a:

    zastanówcie się przed tym kiedy chcecie cc na życzenie.. potem już nie jest tak prosto mieć dużą rodzinę o jakiej się marzyło.. lekarze mówią, że bezpiecznie uznaje się trzy cc w życiu czyli max 3 ciąże, ewentualnie można próbować w niektórych przypadkach sn po 2-3 latach od pierwszego cc, ale to nie zawsze.. od początku marzyłam o porodzie sn, ale z przyczyn zdrowotnych dziecka konieczne było cc.. teraz mam nadzieję, że przy kolejnej ciąży uda się sn bo inaczej natura wygra z marzeniami.. więc jeśli tylko masz możliwość to próbuj naturalnie w końcu jest tyle metod uśmierzania bólu, a jak kiedyś zapragniesz mieć więcej dzieci to sama się przekonasz, że to była dobra decyzja..

    Prosze Cie... kto w dzisiejszych czasach decyduje sie na wiecej niz 3 dzieci? Przy porodzie najwazniejsze jest nastawienie i wspolpraca z poloznymi. Jezeli dziewczyny panicznie sie boja i sa nastawuone tak ze nie dadza rady to przy porodzie silami natury moga zaszkodzic dziecku. Kazdego indywidualna sprawa. Wykonywane jest tyle ciec cesarskich ze wskazan lub naglych ze jest to do przezycia. Przy sn boli podczas przy cesarce po. ja sama mialam cc na zyczenie po ktorym mialam powiklania ale jak widzialam zdrowe sliczne dziecko kolo siebie to noc innego sie nie liczylo. nie wyobrazam sobie meczyc dziecka przez moje zle nastawienie psychiczne i rodzenie sn na przymus. znajome dookola tez poszly cooo bym nie urodzila mowily. konczylo sie na cc po kilkunastu godzinach boli.

    3 6 Cytuj
  • 23 wrz 2016
    wiki24 napisał/a:

    Dziewczyny czy slyszala ktoras o tym ze dr Checinski zlozyl wypowiedzenie w szpitalu w Myslenicach?

    prawda to, na wizycie to potwierdził,3 miesiące ma wypowiedzienie, ale tylko w poradni nie będzie pracował, w szpitalu dalej

    2 2 Cytuj
  • 23 wrz 2016

    Prawda jest taka, że cesarka jest najbezpieczniejszym porodem dla dziecka.

    Ja po cc w drugiej dobie siedziałam po turecku i karmiłam syna. A łóżko obok leżała dziewczyna po porodzie sn jakby ją z krzyża zdjęli i biadoliła. Wszystko zależy od nastawienia.

    4 11 Cytuj
  • 23 wrz 2016
    Kate1238 napisał/a:

    Prawda jest taka, że cesarka jest najbezpieczniejszym porodem dla dziecka.

    Ja po cc w drugiej dobie siedziałam po turecku i karmiłam syna. A łóżko obok leżała dziewczyna po porodzie sn jakby ją z krzyża zdjęli i biadoliła. Wszystko zależy od nastawienia.

    Ja po sn funkcjonowałam normalnie nawet siedziałam pomimo szycia. ...ja bym się tutaj klucila w kwestii tego że cc to najbezpieczniejsze dla dziecka no ale. ...wszystko zależy od nastawienia. ..

    4 8 Cytuj
  • 23 wrz 2016
    mimi1909 napisał/a:

    Ja po sn funkcjonowałam normalnie nawet siedziałam pomimo szycia. ...ja bym się tutaj klucila w kwestii tego że cc to najbezpieczniejsze dla dziecka no ale. ...wszystko zależy od nastawienia. ..

    Poród sn jest bardziej nieprzewidywalny niż cc, wszystko się może zdarzyć... Można tu wymieniać np. niedotlenienie, niewspółmierność barkową, owinięcie pępowiną itd.,

    Ale tak - wszystko zależy od nastawienia, jak weszło, to wyjść musi :) A to czy cc czy sn , tak czy siak boli.

    4 3 Cytuj
  • 24 wrz 2016

    Po 3 cc moge z powodzeniem powiedzieć ze nie ma nic lepszego mimo iż 1 dziecko chciałam urodzić naturalnie - ale po 20 godz męczarni padła decyzja na cc i polecam tylko nie w Myślenickim szpitalu jak już nic bardziej do dodania nie mam:)

    3 9 Cytuj
  • 11 paź 2016

    witam. ostatnio właśnie rodziłam w szpitalu w myslenicach a że sama szukałam tu odpowiedzi to postanowiłam podzielić się odczuciami po wyjściu ze szpitala. wiec tak warunki po remoncie naprawdę super, łazienka na dwa pokoje, pięknie ślicznie i super ale.... no właśnie ale jest mało miejsc i matki wypisywane są bez dzieci jeśli nie ma miejsc a okazuje się ze bardzo szybko te miejsca się zapełniają. w drugiej dobie wypisują matki a jeśli dziecko ma jakieś antybiotyki albo jakiekolwiek leczenie to dostają na oddziale noworodków. matka może do niego przychodzić 4 razy w ciągu dnia tak na około godzinę i karmić malucha i po przytulać go. zdarza się że przyjezdzasz na karmienie a dziecka śpi tak że nie da się go dobudzić, i zdarzyło się tak nie tylko mi ale innym maktą też wiec przypuszczamy, że dzieci są dokarmiane nawet jak pielęgniraki wiedzą ze matka ma przyjechać. ale nie ma co się dziwić mają tak około 30 noworodków z czego około 10 było bez matek. mnie to spotkała, powiem Wam traumatyczne przeżycie, nie polecam żadnej mamie. jak się dowiedziałam że mam wyjść bez dziecka to beczałam i w szpitalu i w domu. cieszę się że mam to już za sobą bo jesteśmy już w domu i mimo że poród i położne zawsze pomocne i fantastyczne to nigdy nie zdecydowałabym się na poród w tym szpitalu. aha i odwiedzin nie ma, można posiedzieć na korytarzu a tata może wejść na oddział noworodków i tam zobaczyć dziecka przez pare minutek.

    12 12 Cytuj
  • 12 paź 2016

    Cos kosztem czegoś :-/

    1 4 Cytuj
  • 13 paź 2016

    Ja nie rozumiem jednej rzecz,y świat idzie do przodu wszędzie się pisze jakie dobroczynne działanie ma obecność matki przy maleństwie w pierwszych dniach życia, szpitale dążą do maksymalnego kontaktu mamy i dzieciątka a Myślenice zrobili remont i pozbywają się mam.
    A co jeśli się nie zgodzę? To nie jest zgodne z prawami pacjentki.

    15 9 Cytuj
  • 13 paź 2016

    Dziwne to, bo Rzecznik Praw Pacjenta twierdzi, że do 5 dób po porodzie kobieta ma prawo przebywać w szpitalu razem z dzieckiem. Sytuacja zmienia się oczywiście, gdy wymagana jest dodatkowa hospitalizacja noworodka, co jest zrozumiałe.

    Zastanawiam się, czy któraś z mam odmówiła wypisu?

    12 10 Cytuj
  • 13 paź 2016
    magdalena napisał/a:

    Dziwne to, bo Rzecznik Praw Pacjenta twierdzi, że do 5 dób po porodzie kobieta ma prawo przebywać w szpitalu razem z dzieckiem. Sytuacja zmienia się oczywiście, gdy wymagana jest dodatkowa hospitalizacja noworodka, co jest zrozumiałe.

    Zastanawiam się, czy któraś z mam odmówiła wypisu?

    Też jestem bardzo ciekawa czy któraś mama powiedziała stanowcze nie! W przyszłym roku będę rodzić i nie wyobrażam sobie wyjść bez dziecka do domu

    Narodowy Fundusz Zdrowia w ramach ubezpieczenia pokrywa koszty świadczeń zdrowotnych udzielonych pacjentowi, czyli dziecku. Wyjątek stanowi jedynie przedłużona hospitalizacja matek karmiących piersią od 5 doby po porodzie. Oznacza to, że jeśli zajdzie konieczność pozostawienia dziecka w szpitalu ze względów zdrowotnych, prawem matki karmiącej jest obecność przy dziecku. Hospitalizacja ta jest opłacana przez NFZ w wysokości 102zł/ dobę. Całkiem bogata doba hotelowa. I nie ma tłumaczenia, że NIE MA miejsc. Nie mają prawa wypisać matki ze szpitala, zostawiając dziecka.

    17 23 Cytuj
  • 4 lis 2016

    Za miesiąc będę rodzic w tamtym szpitalu... I lepiej żeby mi takiej akcji nie zrobili bo nie ma szans żebym się zgodzila na wyjście bez dziecka. Nie ma do tego najmniejszego prawa. Za dojazdy do szpitala mi nie zwróci. W Krakowie jak nie ma miejsc to odsyłają karetka do innego szpitala a nie biorą jak leci żeby tylko KLIENTA zgarnąć i miec z tego kasę. Człowiek sie liczy a Pan ordynator chyba o tym zapomniał.

    13 38 Cytuj
  • 10 lis 2016

    A coś więcej o neonatologii??jakieś opinie? Dajcie znać

    2 Cytuj
  • 11 lis 2016

    Kasia kow
    Bardzo przyjazna pani ordynator. ladnie wyremontowany oddział

    11 Cytuj
  • Adam 15 lis 2016

    Gabb, jak chodzisz prywatnie do ginekologa to bez problemu przyjmą Cię na poród w szpitalu, w którym swoje dyżury ma ten lekarz.

    2 12 Cytuj
  • 15 lis 2016

    Ile średnio płaciłyście lekarzowi za cesarkę ?

    1 9 Cytuj
  • 15 lis 2016
    Adamm napisał/a:

    Gabb, jak chodzisz prywatnie do ginekologa to bez problemu przyjmą Cię na poród w szpitalu, w którym swoje dyżury ma ten lekarz.

    Co to znaczy "przyjma Cie na porod"? gdzie nie zajedzie tam moze rodzic co to jakas selekcja?Nie rozumiem a jak nie chodzi prywatnie to co na chodniku ma rodzic? o co w tej wypowiedzi chodzi?

    15 Cytuj
  • 15 lis 2016
    Gabb napisał/a:

    Za miesiąc będę rodzic w tamtym szpitalu... I lepiej żeby mi takiej akcji nie zrobili bo nie ma szans żebym się zgodzila na wyjście bez dziecka. Nie ma do tego najmniejszego prawa. Za dojazdy do szpitala mi nie zwróci. W Krakowie jak nie ma miejsc to odsyłają karetka do innego szpitala a nie biorą jak leci żeby tylko KLIENTA zgarnąć i miec z tego kasę. Człowiek sie liczy a Pan ordynator chyba o tym zapomniał.

    Ilez dalej masz do Krakowa? nie musisz rodzic w Myslenicach jesli nie odpowiadaja Ci zasady tam panujace. Nie wiem pojedziesz rodzic, zobaczyc swoje dziecko zamiast prosic Boga zeby wszystko przebieglo pomyslnie bez komplikacji to Ty wykazujesz tu bojowe nastawienie i obrazasz ordynatora ktory jest ma prawde z powolania lekarzem i szefem reszty brygady. Zycze Ci abys miala sile biegac od drzwi do drzwi i awanturowac sie o jedna czy 2 doby bo np dzieciak zlapie zoltaczke a wszyscy Cie i tak beda mieli w nosie i i tak sama nic nie wskurasz. :-)

    15 6 Cytuj
  • 16 lis 2016

    Uważam , że Gabb ma rację. Może po prostu trzeba się postawić i nie zgodzić na wypis bez dziecka? Może nie każdy chce latać po Krakowie skoro szpital jest tu na miejscu i to z nowo wyremontowanym oddziałem? A ordynator to może i jest z powołania lekarzem ale za grosz empatii nie ma , skoro każe wypisywać matki bez dzieci.Też w życiu nie zgodziłabym się z taką decyzją.

    8 11 Cytuj
  • 16 lis 2016
    renaw napisał/a:

    Uważam , że Gabb ma rację. Może po prostu trzeba się postawić i nie zgodzić na wypis bez dziecka? Może nie każdy chce latać po Krakowie skoro szpital jest tu na miejscu i to z nowo wyremontowanym oddziałem? A ordynator to może i jest z powołania lekarzem ale za grosz empatii nie ma , skoro każe wypisywać matki bez dzieci.Też w życiu nie zgodziłabym się z taką decyzją.

    Mysle ze to noe do konca wymysl ordynatora. jest jeszcze dyrektor szpitala i jesli chodzilo np o zakaz odwiedzic co tez nie jest zgodne z prawem to sam powiedzial zeby pisac skarge do dyrektora i ze on jest za. wiec nie oceniajcie ludzi nie wiedzac tak naprawde kto zawinil. Druga sprawa mozesz zostac do 5 dob z dzieckiem tak mowi prawo a co jezeli musi zostac dluzej? wypiszesz dzieciaka na wlasne zadanie czy bedziesz sie awanturowac nie wiem z prezydentem? zeby cokolwiek ruszylo w tym temacie ro nie wystarczy jedna kobieta ktora sie "postawi" narzekacie na forum Gabb pisze ze za miesiac rodzi wiec miala sporo czasu zeby wystosowac odpowiednie pismo do dyrektora szpitala. a tak na prawde tak sobie nie pozwoli ze skuli uszy i wroci do sali po rzeczy a do dziecka bedzie dojezdzac i narzekac do calego swiata. pojdzie do pielwgniarek te odesla do lekarza lekarz do ordynatora ten do dyrektora i tak bedzie spacerowac o ile bedzie miala szczescie zastac ich wszystkich za te 2 doby. jak sama napisalas jest nowy oddzial. nie ma tylu miejsc co bylo - cos.wczesniej ktoras pani napisala zeby odsylali do innego szpitala jak nie maja miejsc tylko ze oni w momencie przyjecia rodzacej to miejsce maja ale nikt nie przewidzi ze dzieciak bedzie musial byc hospitalizowany dluzej a mamusia ktora juz w drugiej dobie czuje sie jak nowo narodzona lezy na lozku czyta gazete i wisi na telefonie lub wiekszosc tego czasu spedza z rodzina i znajomymi na korytarzu podczas gdy przyjezdza kolejna rodzaca ktora odsylaja na krakow bo rzekomo nie ma miejsc?Prosze was.. nie popadajmy w jakas paranoje. dlatego tez napisalam ze mozna jechac do krakowa :-)

    20 6 Cytuj
  • 17 lis 2016

    Polecam czytanie ze zrozumieniem... Caly czas mowa o tym,ze jeśli dziecko ma zostac o dobę dłużej to dlaczego ja nie moge z nim zostac? Rozumiem,ze wszystkie Panie po nacięciu krocza biegają odrazu jak sarenki mając 8 szwów? No ja tak nie miałam... Powrót po pierwszym porodzie to byla katorga w połowie drogi do domu juz płakałam bo nie mogłam usiedzieć a co jesli mam w nim spędzić prawie 4h dojeżdżając do dziecka na karmienie w ciagu tej doby w której nie chcieli mnie zostawić? Jest w ustawie napisane ze do 5dni matka ma prawo zostac z dzieckiem jeśli jest taka potrzeba. Uwierzcie mi wcale nie mam zamiaru przesiadywać tam jak w sanatorium, bo jesli z dzieckiem będzie wszystko ok to jak najbardziej możemy razem wyjść wcześniej a inna rozmowa jest jak dziecko będzie potrzebowało hospitalizacji dłuższej. Co do wyboru szpitala... Pan wypowiadający sie wyżej chyba nie miał stycznosci z porodem.bo co to za stwierdzenie żeby iść tam gdzie stacjonuje lekarz? Jakie to ma znaczenie? A jesli lekarz akurat byłby na urlopie to mam leżeć nogami do góry i nie rodzic bo go nie ma? Czy tez moze mam pierwszeństwo w tym szpitalu bo prowadzi mnie lekarz tam pracujacy.Lekarz przy porodzie jest chwile największą role spełniają położne a w tamtejszym szpitalu sa jedne z lepszych i dlatego tez ponownie wybieram ten szpital. Do Pacjentka mce.... Kochana uwierz mi ze miałabym silę :) bo co wynieśli by mnie na silę? No nie bardzo. Poza tym nikt tu nie mówi o awanturowaniu sie. Zwyczajnie mam takie prawo i nikt ie moze mi go odmówić. A tekst typu" i tak sama nic nie wskurasz" no tak lepiej podkulić ogon i udawać ze wszystko jest ok a potem narzekać na prawo i lewo .

    8 4 Cytuj

Odpowiedz