Forum » Myślenice

Myślenice - Kraków ,busy,autobusy.

  • 6 lut

    Może napisać do Redakcji, żeby jakiś cykl dot. transport stworzyła: popytała burmistrza, mieszkańców, zrobiła ankiety... media to jednak media, a nie pojedynczy człowiek

    6 Cytuj
  • 6 lut
    cojestdoktorku napisał/a:

    Może napisać do Redakcji, żeby jakiś cykl dot. transport stworzyła: popytała burmistrza, mieszkańców, zrobiła ankiety... media to jednak media, a nie pojedynczy człowiek

    Pisałem, do redakcji miasto-info, gazety Myślenickiej, Myślenice.itv zero reakcji

    4 Cytuj
  • 6 lut
    seba napisał/a:

    Maja podstawy sam pisze oficjalne pisma do UM i UMiG Myslenice za każdym razem jak coś nie pojedzie zgodnie z rozkładem albo w ogóle. Pisałem też w sprawie linii aglomeracyjna Urząd Marszałkowski twierdzi że nie ma pieniędzy bo uruchomił takie linie w innych miejscowościach i dla nas nie ma pieniędzy poza tym to sprawa Myslenic A Urząd w Myślenicach odpisal że widzi problem ale nie ma pieniędzy i tu koło się zamyka pomimo wielkiej rentowności trasy Kraków Myślenice

    https://www.youtube.com/watch?v=PXqPFM1-2Dk
    Ostrowski był w kontakcie. Z kim i za ile, tego nie wie nikt. A może pora zapytać, może pana senatora? Albo księdza proboszcza? A może ojca Zbyszka pana Marka? Albo Józek pan Starosta ma odpowiedź?

    3 2 Cytuj
  • 19 lut

    Bardzo ciekawy artykuł na dzisiaj.

    " Jeśli kierowca przewozi przynajmniej trzech pasażerów powyżej liczby wpisanej w dowód rejestracyjny, zostanie ukarany zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące."

    Nieraz spokojnie jechałem busem gdzie było brane po 15 osób stojących albo lepiej.

    https://autokult.pl/33110,dzis-ogolnopolska-akcja-policji-i-tispol-posypia-sie-kary-dla-kierowcow

    2 1 Cytuj
  • 20 lut

    Ten przepis dotyczy samochodów osobowych.
    Jeżeli chodzi o autobusy to powyżej 5 osób ponad to co w dowodzie rejestracyjnym ale nie dotyczy przewozów na liniach regularnych komunikacji zbiorowej

    Cytuj
  • Piotr Tomczek 27 lut

    Fatalne busy

    Rabka - Krakow

    3 2 Cytuj
  • 12 lip

    Oto moje wrażenia z codziennej podróży na trasie Myślenice <-> Kraków przez ostatnie 2 lata. Najczęściej jeżdżę z przewoźnikami "dalekobieżnymi" tj. Jordanów, Rabka, Mszana D, Tenczyn itd, które zatrzymują się pod Carrefourem. Do tych przejazdów nie mam zastrzeżeń, kierowcy kulturalni, zwykle dają bilet, nie wypychają busów ludźmi aż po dach. Za to czasami w drodze powrotnej korzystam z busów "Grupa Myślenice" i, wyłączając pojedyncze przypadki, to jest koszmar. Busy wyglądające jak reanimowane odpady ze złomowiska, brudne, zaniedbane, poklejone taśmą klejącą, wydające dziwne odgłosy podczas jazdy. Sama podróż takim czymś jest niebezpieczna. Tym bardziej na Zakopiance, gdzie wypadków jest od groma. A co dopiero w sytuacji, gdy liczba pasażerów przekracza wszelkie normy przyzwoitości, brakuje wręcz miejsca na stopy na podłodze, każda wychodząca osoba musi się przeryć przez spocony i wściekły tłum. "Klimatyzacja" - okno otwarte - urywa głowy, zamknięte - ludzie mdleją. To wszystko odbywa się za te same pieniądze, co jazda na miejscu siedzącym innymi busami wyprodukowanymi w XXI wieku. Biletu brak, a wypadek jest więcej niż prawdopodobny i w takiej sytuacji nie mamy ubezpieczenia.
    Każdy, kto jeździ na tej trasie, zna tę sytuację. Przykre jest to, że ludzie godzą się na takie warunki, ludzie jadący często do pracy która wymaga od nich jakiejś prezencji (a jak mają wyglądać dobrze po tym transporcie bydlęcym).
    Najbardziej bulwersuje mnie, że ludzie wsiadają do tego złomu, widząc, że nie ma miejsca, miażdżąc pasażerów, którzy wsiedli wcześniej, kiedy bus był jeszcze pustawy. W razie wypadku lecące ciało połamie innym kości. Ludzie! Następny bus za 15 minut! Warto ryzykować życie swoje i innych?
    Ciekawe, czy są możliwe jakieś kontrole, czy firma jest "chroniona" i nic ich nie ruszy. Jedynym rozwiązaniem, jakie widzę, jest bojkot tych przejazdów. Każdy turysta wybierający się do Myślenic, zobaczy je najpierw od tej najgorszej strony.

    16 4 Cytuj
  • Damian 12 lip

    Mam podobne odczucia. Czekając niedawno na przystanku na busa jak zajechał pojazd Grupy Myślenice to pomyślałem sobie, że wstyd za piątkę - taki rupieć.

    Do Żywca pojechałem dużo lepszym busem (wygląd, stan techniczny - mimo, że w środku ciasno :/).
    Natomiast wracając do Krakowa już małym autobusem - też jakieś prywaciarz. Przejazd komfortowy tyle, że gość brał pasażerów do upchania zupełnego przejścia, co mi się nie podobało

    1 Cytuj
  • 14 lip

    Kolejny temat do Włodarza miasta. Nikt inny tylko urząd wydaje koncesję na transport zbiorowy i obsługę takich linii. A skoro wydaje to ma pełne prawo ustalić warunki na jakich ma to się odbywać. Poprzedni Włodarz pogonił PKS, a wprowadził busy. Obecny będzie miał kolejny orzech do zgryzienia i obawiam się, że kolejowe plany tego nie rozwiążą. Przynajmniej nie w oczekiwanym czasie...

    2 2 Cytuj
  • 14 lip

    Burmistrz i Rada Miasta i Gminy oraz Starosta i Rada Powiatu nie rozwiążą jakichkolwiek problemów tubylczej ludności , zmuszonej do podróżowania w prywatnych,ciasnych ,dusznych i niebezpiecznych prywatnych busach pomiędzy Myślenicami i Krakowem. To gorzej niż było w komuniźmie . Ale skoro burmistrz wybrany został w pierwszej turze i to większością głosów to nie musi nic robić. Następne wybory również wygra . A transport publiczny jest taki jaki był za poprzednika i taki będzie.

    5 1 Cytuj
  • 14 lip

    Z drugiej strony jeśli nie ma co liczyć na władze miasta, to ja się pytam, czy Grupa Myślenice nie ma na tyle smykałki do biznesu albo wyczucia rynku, żeby ogarnąć, że może zmiana busów na autobusy przyniesie większe zyski? Wiadomo, że nie od razu, ale czy tym busiarzom już jest tak wszystko jedno, żeby wdychać codziennie te opary i jeździć takim rozklekotanym czymś?

    2 1 Cytuj
  • 15 lip
    kasia202 napisał/a:

    Oto moje wrażenia z codziennej podróży na trasie Myślenice <-> Kraków przez ostatnie 2 lata. Najczęściej jeżdżę z przewoźnikami "dalekobieżnymi" tj. Jordanów, Rabka, Mszana D, Tenczyn itd, które zatrzymują się pod Carrefourem. Do tych przejazdów nie mam zastrzeżeń, kierowcy kulturalni, zwykle dają bilet, nie wypychają busów ludźmi aż po dach. Za to czasami w drodze powrotnej korzystam z busów "Grupa Myślenice" i, wyłączając pojedyncze przypadki, to jest koszmar. Busy wyglądające jak reanimowane odpady ze złomowiska, brudne, zaniedbane, poklejone taśmą klejącą, wydające dziwne odgłosy podczas jazdy. Sama podróż takim czymś jest niebezpieczna. Tym bardziej na Zakopiance, gdzie wypadków jest od groma. A co dopiero w sytuacji, gdy liczba pasażerów przekracza wszelkie normy przyzwoitości, brakuje wręcz miejsca na stopy na podłodze, każda wychodząca osoba musi się przeryć przez spocony i wściekły tłum. "Klimatyzacja" - okno otwarte - urywa głowy, zamknięte - ludzie mdleją. To wszystko odbywa się za te same pieniądze, co jazda na miejscu siedzącym innymi busami wyprodukowanymi w XXI wieku. Biletu brak, a wypadek jest więcej niż prawdopodobny i w takiej sytuacji nie mamy ubezpieczenia.
    Każdy, kto jeździ na tej trasie, zna tę sytuację. Przykre jest to, że ludzie godzą się na takie warunki, ludzie jadący często do pracy która wymaga od nich jakiejś prezencji (a jak mają wyglądać dobrze po tym transporcie bydlęcym).
    Najbardziej bulwersuje mnie, że ludzie wsiadają do tego złomu, widząc, że nie ma miejsca, miażdżąc pasażerów, którzy wsiedli wcześniej, kiedy bus był jeszcze pustawy. W razie wypadku lecące ciało połamie innym kości. Ludzie! Następny bus za 15 minut! Warto ryzykować życie swoje i innych?
    Ciekawe, czy są możliwe jakieś kontrole, czy firma jest "chroniona" i nic ich nie ruszy. Jedynym rozwiązaniem, jakie widzę, jest bojkot tych przejazdów. Każdy turysta wybierający się do Myślenic, zobaczy je najpierw od tej najgorszej strony.

    To wszystko prawda.
    Mnie jednak od zawsze dziwi dlaczego ludzie pchają się na siłę do aktualnie podjeżdżającego busa który widać nieraz nawet bez wchodzenia do środka, ze jest mocno przepełniony. To jest chore, żeby jeden pasażer mógł wysiąść, inny/inni (stojący "w drzwiach"} musieli chwilowo wysiadać.
    Zrozumiałbym jeszcze tych co godzą się na takie warunki ze względu na ostatni tego dnia kurs(czyli jakoś po 22giej) ale obserwuje to zjawisko w dni powszednie i za dnia gdy następny bus to kwestia 15-20 minut maksymalnie. Już nie wspominając o tym, że przecież busy to nie mają monopolu - rozsądny człowiek wybierze wygodny autokar z klimatyzacją, dużą ilością miejsca na nogi, odchylanym fotelem z możliwością zapięcia pasów, darmowym WiFi(nie w każdym) no i szybkim czasem przejazdu ponieważ po Borku Fałęckim do samych Myślenic już się nie zatrzymuje. Oczywiście nie jest to rozwiązanie dla mieszkańców wiosek pomiędzy Krakowem a Myślenicami, jednak dla samych myśleniczan idealne. Te 2,50zł więcej za przejazd to chyba nie tak wiele biorąc pod uwagę komfort, czas no i bezpieczeństwo.
    A w powstanie połączenia kolejowego to ja nie wierzę. Chciałbym, jestem za, wiadomo - ale nie wierzę i tyle.

    1 Cytuj

Odpowiedz