Opluwaliście w różny sposób Nawrockiego. Czy popieracie ataki hejterskie na córkę i żonę Nawrockiego?
E, bez przesady, Nawrocki jest idolem znacznej części społeczeństwa.
Wytknięto mu jedynie jego przeszłość.
Ale kto jest bez grzechu……….
A jego życiorys przypomina życiorys św. Franciszka.
Też błądził, ale naprawił swoje grzechy.
Nawrocki jest na dobrej drodze może nie do świętości, ale na pewno do ideału.
Jeszcze teraz plują i hejtują na komisję wyborcze. że nie przypadkowo fałszowali wyniki.
A przecież pomyłka, ludzka rzecz.
A że akurat na korzyść Nawrockiego, cóż, zdarza się.
No i co z tego jak dalej pomimo faktów mają że 30% poparcia... A w światłym powiecie myślenickim że 60% .......
część naszego społeczeństwa, robi gnój na stadionach, na wczasach, w samolotach, zagranicą, w sejmie, pijaństwo za kierownica, teraz k..rwa my……
Przypadkowy pan spotkany w podróży, mówi, że zagranicą mówi cicho po polsku, do 2015 roku mówiłem normalnie, teraz czuję się jak Węgier.
To spadek po PiS, taką moralność pozostawił i dalej ją promuje.
Cytat z Prawicowie -c względnie -ca (pozdrawiam !):
" Straszni ......... są w sejmie z PiS. Pomijając patriotyzm do szmalu,
zwykli ............, jak będzie agresja ................ na Węgry, wszyscy. ... "
Obserwuję z dużym niepokojem to, co dzieje się "na górze" - w Sejmie, ale przecież nie tylko, bo i Kancelaria Prezydenta czy Trybunał Konstytucyjny także maja w tym swój udział. Wg mojej oceny niektóre osoby takie jak chociażby np.:
- europoseł Tarczyński,
- posłowie Kownacki (ponoć adwokat !), Matecki, Czarnek (horrendum - człowiek z tytułem
profesora !) itp.,
- ministrowie (czy też doradcy) np. Bielan i Bogucki i inni, czy też
- sędzia Pawłowicz,
NIGDY nie powinni zajmować eksponowanych stanowisk z uwagi na brak elementarnego wprost wychowania i ogłady ! Brak szacunku wobec innych i obrażanie ich to dla nich po prostu zwykła norma i codzienność.
Widać jednak ewidentnie, że dawany min. przez nich przykład idzie w Polskę (do ludzi) - "ryba psuje się od głowy". Nic zatem w tym dziwnego, że i my, tutaj na dole zaczynamy odnosić się w podobny sposób wobec siebie nawzajem. TO JEST ZŁE !
Zgłaszam zatem wniosek - wiem, sam wiem, że jest to niełatwe i trudne ! - byśmy tego nie robili (powielali) odróżniając się od nich w ten sposób.
Satysfakcja z tego żadna, ale czymś winniśmy się chyba od nich różnić.
Cytat z Prawicowie -c względnie -ca (pozdrawiam !):
" Straszni ......... są w sejmie z PiS. Pomijając patriotyzm do szmalu,
zwykli ............, jak będzie agresja ................ na Węgry, wszyscy. ... "
Obserwuję z dużym niepokojem to, co dzieje się "na górze" - w Sejmie, ale przecież nie tylko, bo i Kancelaria Prezydenta czy Trybunał Konstytucyjny także maja w tym swój udział. Wg mojej oceny niektóre osoby takie jak chociażby np.:
- europoseł Tarczyński,
- posłowie Kownacki (ponoć adwokat !), Matecki, Czarnek (horrendum - człowiek z tytułem
profesora !) itp.,
- ministrowie (czy też doradcy) np. Bielan i Bogucki i inni, czy też
- sędzia Pawłowicz,
NIGDY nie powinni zajmować eksponowanych stanowisk z uwagi na brak elementarnego wprost wychowania i ogłady ! Brak szacunku wobec innych i obrażanie ich to dla nich po prostu zwykła norma i codzienność.
Widać jednak ewidentnie, że dawany min. przez nich przykład idzie w Polskę (do ludzi) - "ryba psuje się od głowy". Nic zatem w tym dziwnego, że i my, tutaj na dole zaczynamy odnosić się w podobny sposób wobec siebie nawzajem. TO JEST ZŁE !
Zgłaszam zatem wniosek - wiem, sam wiem, że jest to niełatwe i trudne ! - byśmy tego nie robili (powielali) odróżniając się od nich w ten sposób.
Satysfakcja z tego żadna, ale czymś winniśmy się chyba od nich różnić.
Podobno komuna po wojnie uczyła prymitywów:
nie pluj na podłogę,
używaj chusteczki
nie jedz rękoma
nie chlip
nóż po prawej widelec po lewej
kąp się raz w tygodniu
nie przeklinaj
zmieniaj skarpetki codziennie
nie wydzieraj się
nie ziewaj (zasłaniaj usta)
nie trzymaj łokci na stole
nie jedz w kinie, teatrze, sejmie........
No i prości ludzie, kulturalnie przyjęli te wzorce.
Wykształcone chamy -nie.
Urodzony cham. po uzyskaniu wykształcenie, wrócił do swoich prymitywnych korzeni.
I tu przewaga komuny, która lansowała dobre wychowanie, kulturalne zachowanie, teatr, dobrą muzykę, kino.
"Prawica" z PiS lansuje swarliwość, chamstwo, czy disco polo, jako narodową sztukę.
Społeczeństwo komuny wiedziało że zachód jest OK a wschód jest be.
A Naczelnik z PiS, ma fobię zachodu.
„Wrażenie „czołobitności” wobec Trumpa naprawdę jest dziś widoczne, zwłaszcza w części polskiej sceny politycznej. I to nie jest wrażenie nieuzasadnione.
Część opozycji:
• boi się zostać okrzyknięta „antyamerykańską”,
Tymczasem ta część opozycji:
• nie odróżnia interesu państwa od interesu Trumpa,
• reaguje tak, jakby każda krytyka Trumpa była atakiem na NATO.
I tu zaczyna się właśnie to, co nazywamy czołobitnością.
Czy to nowy „model zależności”
Nie w sensie Breżniewa czy RWPG — nikt nie narzuca Polsce ustroju, rządu ani decyzji ustawowych.
Ale:
⚠️ jest ryzyko mentalnej zależności,
⚠️ jest autocenzura elit,
⚠️ jest niechęć do powiedzenia „stop, to już nie jest partnerskie”.
I to jest groźne, bo:
• osłabia podmiotowość Polski,
• rozmywa granice suwerenności symbolicznej,
• uczy, że „sojusznikowi wszystko wolno”.
Najuczciwsza diagnoza
Nie mamy „nowego Breżniewa”,
ale mamy część klasy politycznej, która zachowuje się jak satelita z własnej woli.
Dlaczego afera Rywina do dziś wraca w sporach o III RP
Bo nie była tylko aferą korupcyjną, ale momentem założycielskim dwóch sprzecznych opowieści o Polsce po 1989 r.
⸻
1. To był pierwszy raz, gdy „system” pękł publicznie
Afera Rywina:
• wydarzyła się na szczycie władzy,
• dotyczyła ustawy medialnej, czyli reguł gry demokracji,
• została ujawniona przez nagranie (co wtedy było szokiem).
2. Dała prawicy gotowy mit założycielski
Dla prawicy (zwłaszcza PiS):
• afera Rywina = dowód, że III RP była z gruntu skażona,
• „grupa trzymająca władzę” = symbol realnej władzy poza demokracją,
• komisja śledcza = moment narodzin IV RP.
➡️ Bez Rywina nie byłoby:
• tak silnej delegitymizacji elit III RP,
• tak ostrego podziału „my–oni”,
• moralnego uzasadnienia dla „rozliczeń”.
Dlatego do afery trzeba wracać, żeby ta opowieść wciąż działała.
⸻
3. Dla obrońców III RP to trauma, nie triumf
4. Bo nigdy nie było „ostatecznego rozstrzygnięcia”
To bardzo ważne:
• Rywin został skazany,
• „grupy trzymającej władzę” nigdy nie udowodniono,
• wiele nazwisk pozostało w sferze politycznego podejrzenia, nie wyroku.
👉 Każda strona czyta ten brak finału inaczej:
• prawica: nie udało się, bo układ był silniejszy,
• centrum/lewica: nie udało się, bo układu nie było.
Ten brak kropki sprawia, że spór nigdy się nie zamyka.
Afera Rywina wraca, bo nie rozlicza przeszłości — tylko uzasadnia teraźniejszość.
Każda strona sporu o III RP potrzebuje jej do potwierdzenia własnej opowieści o Polsce.
Chat
słoneczko naszej gminy (bo przecież nie miasta) to taki człowiek kalka, odgapiacz. gość zmieniający poglądy jak mu każe ktoś/coś zewnątrz.
pytanie brzmi czy i/lub kiedy sam zacznie pokazywać się z czapką z daszkiem na wzór trumpa i batyra?
W II Rzeczpospolitej zaradzono,
by takiego problemu nie było.
Opluwaliście w różny sposób Nawrockiego. Czy popieracie ataki hejterskie na córkę i żonę Nawrockiego?
E, bez przesady, Nawrocki jest idolem znacznej części społeczeństwa.
Wytknięto mu jedynie jego przeszłość.
Ale kto jest bez grzechu……….
A jego życiorys przypomina życiorys św. Franciszka.
Też błądził, ale naprawił swoje grzechy.
Nawrocki jest na dobrej drodze może nie do świętości, ale na pewno do ideału.
Jeszcze teraz plują i hejtują na komisję wyborcze. że nie przypadkowo fałszowali wyniki.
A przecież pomyłka, ludzka rzecz.
A że akurat na korzyść Nawrockiego, cóż, zdarza się.
Ale właśnie wyborcy Trzaskowskiego nie mogli się pogodzić z porażką i "wzięli się" za córkę i żonę Nawrockiego. Hejt osiągnął totalne dno.
No to trzeba się wziąć za Tuska .
opluwać go w różny sposób i skończy się tak jak w komisjach wyborczych.
.podawanie wyników to sztuka dla sztuki.
Straszni buce są w sejmie z PiS.
Pomijając patriotyzm do szmalu,
zwykli szmaciarze, jak będzie agresja spierdzielą na Węgry, wszyscy.
To taka sugestia, po nieudanej agresji na Polskę.
No i co z tego jak dalej pomimo faktów mają że 30% poparcia... A w światłym powiecie myślenickim że 60% .......
część naszego społeczeństwa, robi gnój na stadionach, na wczasach, w samolotach, zagranicą, w sejmie, pijaństwo za kierownica, teraz k..rwa my……
Przypadkowy pan spotkany w podróży, mówi, że zagranicą mówi cicho po polsku, do 2015 roku mówiłem normalnie, teraz czuję się jak Węgier.
To spadek po PiS, taką moralność pozostawił i dalej ją promuje.
Cytat z Prawicowie -c względnie -ca (pozdrawiam !):
" Straszni ......... są w sejmie z PiS. Pomijając patriotyzm do szmalu,
zwykli ............, jak będzie agresja ................ na Węgry, wszyscy. ... "
Obserwuję z dużym niepokojem to, co dzieje się "na górze" - w Sejmie, ale przecież nie tylko, bo i Kancelaria Prezydenta czy Trybunał Konstytucyjny także maja w tym swój udział. Wg mojej oceny niektóre osoby takie jak chociażby np.:
- europoseł Tarczyński,
- posłowie Kownacki (ponoć adwokat !), Matecki, Czarnek (horrendum - człowiek z tytułem
profesora !) itp.,
- ministrowie (czy też doradcy) np. Bielan i Bogucki i inni, czy też
- sędzia Pawłowicz,
NIGDY nie powinni zajmować eksponowanych stanowisk z uwagi na brak elementarnego wprost wychowania i ogłady ! Brak szacunku wobec innych i obrażanie ich to dla nich po prostu zwykła norma i codzienność.
Widać jednak ewidentnie, że dawany min. przez nich przykład idzie w Polskę (do ludzi) - "ryba psuje się od głowy". Nic zatem w tym dziwnego, że i my, tutaj na dole zaczynamy odnosić się w podobny sposób wobec siebie nawzajem. TO JEST ZŁE !
Zgłaszam zatem wniosek - wiem, sam wiem, że jest to niełatwe i trudne ! - byśmy tego nie robili (powielali) odróżniając się od nich w ten sposób.
Satysfakcja z tego żadna, ale czymś winniśmy się chyba od nich różnić.
Podobno komuna po wojnie uczyła prymitywów:
nie pluj na podłogę,
używaj chusteczki
nie jedz rękoma
nie chlip
nóż po prawej widelec po lewej
kąp się raz w tygodniu
nie przeklinaj
zmieniaj skarpetki codziennie
nie wydzieraj się
nie ziewaj (zasłaniaj usta)
nie trzymaj łokci na stole
nie jedz w kinie, teatrze, sejmie........
No i prości ludzie, kulturalnie przyjęli te wzorce.
Wykształcone chamy -nie.
Urodzony cham. po uzyskaniu wykształcenie, wrócił do swoich prymitywnych korzeni.
I tu przewaga komuny, która lansowała dobre wychowanie, kulturalne zachowanie, teatr, dobrą muzykę, kino.
"Prawica" z PiS lansuje swarliwość, chamstwo, czy disco polo, jako narodową sztukę.
Społeczeństwo komuny wiedziało że zachód jest OK a wschód jest be.
A Naczelnik z PiS, ma fobię zachodu.
tutaj widzę bez zmian, na etacie lewactwo. Aż szkoda klawiatury.
To tylko, narodowy socjalizm.
Pisz waśc prawą reka zmienisz conieco srednią ....
„Wrażenie „czołobitności” wobec Trumpa naprawdę jest dziś widoczne, zwłaszcza w części polskiej sceny politycznej. I to nie jest wrażenie nieuzasadnione.
Część opozycji:
• boi się zostać okrzyknięta „antyamerykańską”,
Tymczasem ta część opozycji:
• nie odróżnia interesu państwa od interesu Trumpa,
• reaguje tak, jakby każda krytyka Trumpa była atakiem na NATO.
I tu zaczyna się właśnie to, co nazywamy czołobitnością.
Czy to nowy „model zależności”
Nie w sensie Breżniewa czy RWPG — nikt nie narzuca Polsce ustroju, rządu ani decyzji ustawowych.
Ale:
⚠️ jest ryzyko mentalnej zależności,
⚠️ jest autocenzura elit,
⚠️ jest niechęć do powiedzenia „stop, to już nie jest partnerskie”.
I to jest groźne, bo:
• osłabia podmiotowość Polski,
• rozmywa granice suwerenności symbolicznej,
• uczy, że „sojusznikowi wszystko wolno”.
Najuczciwsza diagnoza
Nie mamy „nowego Breżniewa”,
ale mamy część klasy politycznej, która zachowuje się jak satelita z własnej woli.
Z braku odwagi powiedzenia:
„Sojusz – tak. Hołdy – nie.”
Dlaczego afera Rywina do dziś wraca w sporach o III RP
Bo nie była tylko aferą korupcyjną, ale momentem założycielskim dwóch sprzecznych opowieści o Polsce po 1989 r.
⸻
1. To był pierwszy raz, gdy „system” pękł publicznie
Afera Rywina:
• wydarzyła się na szczycie władzy,
• dotyczyła ustawy medialnej, czyli reguł gry demokracji,
• została ujawniona przez nagranie (co wtedy było szokiem).
2. Dała prawicy gotowy mit założycielski
Dla prawicy (zwłaszcza PiS):
• afera Rywina = dowód, że III RP była z gruntu skażona,
• „grupa trzymająca władzę” = symbol realnej władzy poza demokracją,
• komisja śledcza = moment narodzin IV RP.
➡️ Bez Rywina nie byłoby:
• tak silnej delegitymizacji elit III RP,
• tak ostrego podziału „my–oni”,
• moralnego uzasadnienia dla „rozliczeń”.
Dlatego do afery trzeba wracać, żeby ta opowieść wciąż działała.
⸻
3. Dla obrońców III RP to trauma, nie triumf
4. Bo nigdy nie było „ostatecznego rozstrzygnięcia”
To bardzo ważne:
• Rywin został skazany,
• „grupy trzymającej władzę” nigdy nie udowodniono,
• wiele nazwisk pozostało w sferze politycznego podejrzenia, nie wyroku.
👉 Każda strona czyta ten brak finału inaczej:
• prawica: nie udało się, bo układ był silniejszy,
• centrum/lewica: nie udało się, bo układu nie było.
Ten brak kropki sprawia, że spór nigdy się nie zamyka.
Afera Rywina wraca, bo nie rozlicza przeszłości — tylko uzasadnia teraźniejszość.
Każda strona sporu o III RP potrzebuje jej do potwierdzenia własnej opowieści o Polsce.
Chat
słoneczko naszej gminy (bo przecież nie miasta) to taki człowiek kalka, odgapiacz. gość zmieniający poglądy jak mu każe ktoś/coś zewnątrz.
pytanie brzmi czy i/lub kiedy sam zacznie pokazywać się z czapką z daszkiem na wzór trumpa i batyra?