Forum » Społeczeństwo religia jak supermarket?

  • 20.04.2009 - 19:29
    W dzisiejszej Gazecie Wyborczej opublikowano raport z którego wynika, że Polacy coraz częściej wybierają z religii to, co im odpowiada traktując ją jak ideologiczny supermarket. W niedzielnych mszach bierze udział 40,4% Polaków. W najnowszej ankiecie pytamy Was o sytuację w naszym powiecie i równocześnie zapraszamy do dyskusji na temat, czy rzeczywiście traktujemy religię jak ideologiczny supermarket?
    3 11 Cytuj Zgłoś
  • 23.04.2009 - 18:51
    Moim zdaniem problemem jest to, że część osób przywiązuje dużo większą wagę do zewnętrznych form religijności, a nie do samego przeżywania, doświadczenia duchowego, dawania świadectwa swojej wiary w codziennym życiu. Chodzą do kościoła, przyjmują sakramenty ale w relacjach z ludźmi zapominają o miłości chrześcijańskiej. Są osoby, które w domu zachowują się zupełnie inaczej niż w środowisku lokalnym i/lub w pracy. Zdarza się, że szanowany ojciec rodziny po wejściu do swojego domu zamienia się w kata. Nikt poza domownikami o tym nie wie, bo ów człowiek skutecznie zastrasza członków rodziny przed ujawnieniem tego, co z nimi robi... Statystyki mówią, że przemoc występuje w 30% rodzin miejskich i 40% rodzin wiejskich. Co się dzieje u nas, że te przypadki nie są ujawniane? Dlaczego świadkowie milczą? Dlaczego instytucje nie chronią? Dlaczego księża nakazują wybaczać i trwać w patologii (oczywiście nie wszyscy). Mam na myśli sytuacje, kiedy bita kobieta chce rozejść się z katującym ją i dzieci mężem, a kapłan mówi, że to ona popełnia grzech. O ile mi wiadomo sam kościół dopuszcza separację. A i rozwód nie jest grzechem - tylko dopiero kolejny związek... Podobnie jest w przypadku przestępstw seksualnych. Zgwałcone dziewczyny i kobiety rzadko decydują się zawiadomić organy ścigania, bo to zwykle one są obwiniane: że sprowokowała, bo spódniczka była zbyt krótka, że mogła z nim nie pić alkoholu itd, itp. I to one są piętnowane a nie sprawca. I wreszcie sprawa molestowania seksualnego dzieci. Na terenie naszego powiatu bardzo mało takich przypadków jest ujawnianych choć statystyki podają, że 1 na 4 dziewczynki i 1 na 10 chłopców to ofiary wykorzystywania seksualnego. Taka przemoc ma miejsce w domach i w szkołach. Ilu nauczycieli dotyka dzieci w taki sposób, że je krzywdzi? Czy ktoś się temu sprzeciwia? Nie, bo to jest tabu, bo o tym lepiej nie mówić głośno. Nie, bo na takie zachowania jest przyzwolenie społeczne. Według mnie to jest ogromny problem. Wiara bez uczynków jest martwa, a tolerowanie przemocy wobec słabszych jest przyzwalaniem na nią.
    16 3 Cytuj Zgłoś
  • 23.04.2009 - 20:08
    moim zdaniem ludzie nie chodzą do kościoła przez księży co po niektórzy z nich wręcz odstraszają ludzi
    26 5 Cytuj Zgłoś
  • 23.04.2009 - 20:46
    Byłem świadkiem jak jeden z księży pochodzących z Myślenic w jednym z barów, pod ewidentym wpływem alkocholu ubliżał w ordynarny sposób kobietą, zachowywał się jak typowy menel, rozumiem że ksiądz też człowiek i napic się może ale powinien sobą reprezentowac pewnien poziom gdyż wciąż dla wielu jako ksiądz jest autorytetem i przykładem wszelkich cnót. Co najgorsze normalny człowiek był by z tego z jakiś sposób rozliczony, ale nie ksiądz.
    21 7 Cytuj Zgłoś
  • 23.04.2009 - 21:34
    co poniektórzy księża się minęli z powołaniem szkoda słów to nie są księża tylko jakieś popaprańce byłam ostatnio do spowiedzi i wiecie co nie dał mi rozgrzeszenia po współżyłam no dramat i jeszcze darł mordę jakbym nie wiadomo co zrobiła jak można nie dać rozgrzeszenia za takie coś chore to jest jak ktoś kogoś zabije to też nie dostanie rozgrzeszenia ale przy najmniej wie że to jest powód do tego księżą coś odwala i do tego co się słyszy o pedofilii księży itp szok...
    12 10 Cytuj Zgłoś
  • Johann Gambolputty... Z Ulm. 25.04.2009 - 8:58
    Kościół swoim podejściem sam sobie kopie grób.Kumpel poszedł do spowiedzi i ksiądz tak się na niego wydarł,że potem nie spowiadał się kilka lat.Ostatnio musiał iść,bo planował ślub.
    Nawiązując do prywatnego życia księży to uważam,że celibat powinien być zniesiony.Skończyłyby się wszelkie niezdrowe sensacje,a sami księża mieliby problem z głowy.Tylko,że w przypadku małżeństw duchownych wychodzi problem dziedziczenia majątku przez ich dzieci i tutaj Kościół boi się o swoje dutki :D

    17 10 Cytuj Zgłoś
  • M G 25.04.2009 - 12:43
    Relecja człowieka z Bogiem to jedno , a skupianie tematu religii wokół księży to inna sprawa. Wiadomo jak każdy człowiek ksiądz też grzeszy i nikt ideałem nie jest , jeden jest lepszy drugi gorszy. Uważam jednak , że ogólne najeżdżanie na duchowieństwo nie jest w porządku. Bo złych księży oczywiście tolerować nie można , ale powiedzcie ilu ich jest.. ? To taka przysłowiowa łyżka dziegciu w beczce miodu , przez kilka złych przykładów najeżdża się na całą religię , a czasem ludzie i z dobrego księdza ofiarę potrafią zrobić.
    Ja do kościoła chodzę dla Boga , nie dla księży..
    A co do głównego tematu , to zgadzam się , że ludzie wybierają sobie co im się podoba w religii , to co mało uciążliwe , nie wymagające ... ot parę kolorowych świąt w roku co poniektórym wystarcza i za katolików się uważają...
    11 4 Cytuj Zgłoś
  • 11.05.2009 - 14:15
    ,,Polacy coraz częściej wybierają z religii to, co im odpowiada traktując ją jak ideologiczny supermarket. W niedzielnych mszach bierze udział 40,4% Polaków. W najnowszej ankiecie pytamy Was o sytuację w naszym powiecie i równocześnie"

    skierowany temat tego zapytania zszedł na ksieży a nie na wiarę!
    i to całe wytłumaczenie! widać jak głeboka jest wiara ludzi tutaj piszących tylko szkalowanie!

    sakrament kapłanstwa jest tak wielkim i cennym darem od Boga- nie potraficie tego dostrzec widzicie tylko złe rzeczy czyny, myślicie tylko jak kogoś oczernić jak puścić plotke!

    to pewne uwarunkowania zawiśc, ludzie rozmawiają jakim nowym samochodem jezdzi ksiądz a nie otym jak pięknie mówił na kazaniu!

    oni też sa ludzmi, niech każdy pojży na siebie co może w sobie zmienić ile razy zachowywał się nietaktownie, jeśli się z czegoś spowiadam to rozumiem że uznaje to za grzech coś złego - skąd zdziwienie że nie dostałem rozgrzeszenia!jeśli to co robisz jest normalne to jakiś dobrzy uczynek bo cały okręg ogóły i milion innych ludzi postepuje tak samo to dlaczego się z tego spowiadasz!

    LUDZIE PISZCIE O WIERZE SWOICH DUCHOWYCH PRZEŻYCIACH A NIE SZKALUJCIE!!!!!!!!!!!
    5 6 Cytuj Zgłoś
  • 11.05.2009 - 21:28
    Właśnie Jolu,
    zacznij pisać o wierze i duchowych przeżyciach, a nie rwij koszuli na piersi w obronie księży. Niech sami bronią się swoim zachowaniem, swoją postawą. Przynajmniej niektórzy z nich świadczą swoim życiem o wartościach, które głoszą. Wiedzą, że to nie jest zwykły zawód, to powołanie, które jest zobowiązaniem. I to jest doceniane przez wiernych.
    Jeśli zachowanie kogoś jest spójne z tym co ten ktoś głosi, to po pierwsze: świadczy to o jego dojrzałości, a po drugie taka osoba może być dla innych autorytetem. Obecnie nastąpił kryzys autorytetów: w rodzinie, w szkole, w polityce jak również w kościele.
    Nie ma co żyć w zakłamaniu nie dostrzegając tego, że ryba psuje się od głowy...
    8 4 Cytuj Zgłoś
  • 16.06.2009 - 21:28
    Dokładnie tak, ludzie zbyt wiele rzeczy odrzucają bo są niewygodne, a te które im nie przeszkadzają- "mogą być". W wierze ważna jest relacja i traktowanie Boga jako drugiej osoby! Swoją drogą zatrważające jest to że tylko 40% Polaków chodzi na mszę, przecież ona często nie trwa więcej niż godzinę! Pozdro
    3 1 Cytuj Zgłoś
  • 17.06.2009 - 12:02
    Obserwuje katolików przez dziesięciolecia i to co teraz wyprawiają księża i ci najbardziej nawiedzeni to HAŃBA tak naprawdę być katolikiem to wstyd.Przyjżyjcie się szczególnie tzw.pracodawcom jak chamsko oszukują pracowników i Państwo a jacy pobożni ho ho sama obłuda.
    7 7 Cytuj Zgłoś
  • 17.06.2009 - 22:53
    Ty biedny ateisto masz najwięcej do powiedzenia... Religia a wiara to dwie rzeczy... aczkolwiek ściśle połączone...
    5 4 Cytuj Zgłoś
  • 19.06.2009 - 19:25
    Dawoozo, dlaczego napisałeś: "Ty biedny ateisto...?" Dlaczego biedny? Ja jestem dumny ze swojego światopoglądu, jako racjonalisty. Czy wg Ciebie również jestem biedny? A swoją drogą gość, który pisze takie rzeczy i podpisuje się "ateista", jest zwykłym prowokatorem. Ateiści z reguły są tolerancyjni i ktoś taki, jak pijany ksiądz nie robi na nich wrażenia Panie "ateisto z bożej łaski". Jeśli chcesz uprawiać prowokację, to dalej, zmień forum.
    6 1 Cytuj Zgłoś
  • 19.06.2009 - 23:35
    pierwszy w mieście: napisałem "biedny" bo ja na pewno czułbym się źle tak na prawdę nie mając sensu życia... Wyobraź sobie strach ateisty na łożu śmierci... Racjonalizm można też w prosty sposób obalić, jak wytłumaczysz choćby powstanie świata? no raczej nie racjonalnie ;) Jej nie chce być jakimś forumowym "ojcem katolem" :P

    Ale dość tego, bo za chwilę ateiści i katolicy będą sie rzucać mięsem, a to nie tego typu temat ;) Pozdrawiam
    4 3 Cytuj Zgłoś
  • 20.06.2009 - 9:54
    KAPER napisał ze powinno zniesc sie celibat ksiezy.... to ja zadam Ci pytanie... jak dajesz pieniadze na sladke... dajesz na ksiedza?? czy na jego rodzine?? którą w przypadku zniesienia celibatu napewno by posiadał.... a pozatym co poniektórzy mówią... to jest prawda... duzo ksiezy zamiast przyblizac człowieka do Boga.... to poprostu w perfidny sposób oddalaja ludzi od Niego... jestem praktykujacym katolikiem... ale chodze do koscioła dla Boga nie dla ksiezy...
    2 2 Cytuj Zgłoś
  • 20.06.2009 - 10:06
    Kijano popieram Twoją wypowiedź... My w parafii mamy np takiego księdza, który nawet w te najbardziej radosne święta wygłasza smutne i bardzo pouczające kazania... Drze się non stop o tym samym, prawie nie nawiązując do tematu...
    4 1 Cytuj Zgłoś
  • 20.06.2009 - 10:38
    Dawoozo- nie pisz "biedni ateiści", oceniaj poglądy, a nie ludzi. Ateisci zaraz zaczną nas nazywać biednymi katolikami, a to kłótnia bez sensu. Ja też mam takiego księdza w parafii (może jesteśmy z tej samej ;)). Kijano ma rację. Zreszta, wg mnie celibat jest potrzebny ze względu na to, że ksiadz powinien całkowicie poświęcić się Bogu. Zresztą nie angażowałby się tak bardzo w sprawy wiernych, gdyby miał rodzinę.
    3 Cytuj Zgłoś
  • 20.06.2009 - 11:44
    Włożę kij w mrowisko: moim zdaniem celibat duchownych powinien być zniesiony, a księża powinni mieć możliwość zawierania małżeństw.
    O ile się nie mylę, to Biblia nie zakazała małżeństw kapłanom, a obowiązkowy celibat wprowadzono dużo później.
    Uważam, że powinna to być kwestia indywidualnego wyboru duchownych tzn. jeśli któryś chciałby żyć w celibacie i nie zakładać rodziny to ok.
    Myślę, że celibat i bezżenność, to działanie wbrew naturze (którą stworzył Bóg) ale również pozbawianie wielu pięknych przeżyć jakie płyną z bycia w związku i wychowania dzieci.
    4 2 Cytuj Zgłoś
  • 20.06.2009 - 12:15
    co wy ludzie wypisujecie znieść księżą celibat hehehehehe dobre żarty mężczyzna idący na księdza musi mieć powołanie i musi wiedzieć z jakimi wyrzeczeniami się to będzie wiązało celibat u księży MUSI BYĆ!!! zresztą i tak robią co chcą
    2 5 Cytuj Zgłoś
  • 20.06.2009 - 13:12
    Gdzieś czytałem że do Polski mają przybyć Pastorzy (kapłani z rodzinami) ale nie wiem na ile to prawda... Wydaje mi się, że jeśli liczba powołań dryastycznie spadnie- mogą znieść celibat... Mam mieszane uczucia w tej sprawie.
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 21.06.2009 - 12:10
    Poszę Państwa, jako racjonalista widzę problem księży ciut inaczej. Dla mnie to trochę niezgodne z naturą, że człowiek postępuje wbrew sobie wybierając życie w samotności. Wiecie co się dzieje ze starymi kawalerami i starymi pannami... Ponadto troska kościoła o ziemskie dobra i bogactwa, która przejawiała się we wprowadzeniu celibatu, czyli wyeliminowaniu dziedziczenia, nie miała podstaw w dogmatach wiary i przekazach świętych ksiąg. Nie byłoby chyba teraz problemu wprowadzenie dowolności w zakładaniu rodziny, w świetle przepisów cywilnych, którymi można obwarować tą funkcję. Przynajmniej faceci mówiliby z ambon o problemach dotyczących również ich samych, np. po tym, jak pokłóciliby się z żoną, albo nie przespali nocy, bo dziecko miało kolkę, albo musieli budżet domowy dostosować do zasobów pieniężnych rodziny. Chodziliby na wywiadówki, opatrywali dziecku rozbite na rowerze kolana, przeżywali to życie w pełni. Ponadto już nie mówię tu o aspekcie zupełnie "niedostępnym" dla kapłanów, jak życie intymne. Ale to nie jest absolutnie ważne dla prawdziwych katolików, którzy dla przeżywania kontaktów z bogiem nie potrzebują zupełnie pośredników, którzy bardzo często okazują się ostatecznie po prostu zwykłymi ludźmi. Nikim więcej.
    3 Cytuj Zgłoś
  • adzygmunt 21.06.2009 - 12:25
    Dodałbym do argumentów "Gość: pierwszy w mieście", że nareszcie zauważyłby stan duchowny, iż suma to nie tylko msza poranna w niedzielę a także wynik z rachunków w zeszycie.
    3 Cytuj Zgłoś
  • 21.06.2009 - 18:28
    Chcialbym nawiazac do tematu dyskusji dolaczajac kilka przemyslen z perspektywy laika.
    Wystarczy siegnac do historii by zauwazyc pewne prawidlowosci dotyczacej religii. Zwlaszcza chrzescijanskiej. Walka o wplywy, wladze i zyski pod plaszczykiem krzewienia wiary. Ogniem i mieczem. Strach przed "kara boga" w takim czy innym wymiarze. Pozbywanie sie niewygodnej konkurencji (Templariuszy) i manipulacja glowami panstw wczesnej Europy (Czerwony Kardynal. Koscoil zatracil juz dawno swoje powolanie, uzdrowicieli dusz. Zmienila sie tylko technologia uzyskiwania funduszy na "krzewienie wiary".
    Pytacie dlaczego ludzie odwracaja sie od kosciola? Z bardzo prostej przyczyny.
    Wiedza. Trzy tysiace lat temu manipulowano tlumem straszac kataklizmem przy zacmieniu slonca, piecset lat temu wampiryzmem i egzorcyzmami. Dzis stalo sie to bardzo trudne. Tlum sie wyedukowal, ma dostep do informacji podwazajacej nie tylko fakty, ale i fikcje propagowane przez Kosciol od tysiaca lat.
    Pomyslec tylko ze przed dwustu laty, tylko biskupi i arcybiskupi korzystali z czesci bogactwa zgromadzonego przez stulecia. Jednak jak to bywa w najmocniejszym i najstarszym mocarstwie, nastepuje rozlam. Finansowo podbudowane jednostki czuja sie mocne. Zwlaszcza gdy dzialaja w imie Boze. A "tlum" obserwuje. Oponuje tylko "starszyzna" zaslepiona pamiecia Kosciola bedacego schronieniem, opoka w trudnych czasach. Mlodzi widza tylko chec zdobycia wladzy.
    Przepych i nie ukrywana bute, rodem z Jerycho. Nie mysle ze przyciagnie to nowych pelnych wiary chrzescijan. Kiedy wzorzec sam odchodzi on norm ktorych sam nie przestrzega. Pozwole sobie przytoczyc;

    Mateusz 6;5 Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. 6 Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
    6;19 Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. 20 Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. 21 Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.
    22 Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. 23 Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!
    24 * Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.
    21:12 A Jezus wszedł do świątyni* i wyrzucił wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni; powywracał stoły zmieniających pieniądze oraz ławki tych, którzy sprzedawali gołębie. 13 I rzekł do nich: «Napisane jest: Mój dom ma być domem modlitwy, a wy czynicie z niego jaskinię zbójców»*.
    A jakie interesy im psuł tym że był mesjaszem głoszącym królestwo niebieskie?" - chocby przyziemne. Jak ktos wchodzi do Swiatyni, wygania kupcow i glosi, ze ludzie, ktorzy chca byc zbawieni powinni pomagac innym, a nie tylko sie bogacic, to psuje to interesy ekonomiczne. Jesli ktos glosi, ze wazniejsze od rytualow jest milosierdzie, to psuje porzadek religijny - gdy przywodcy religijni sa przywodcami politycznymi, to juz sprawa polityczna.
    Ewangelia Mateusza jest ostrzezeniem ktorego zdaje sie dzisiejszy Kosciol, zwlaszcza w Polsce, nie zauwazac. Spoleczenstwo rowniez odwraca sie nie tylko od Kosciola ale takze od Pisma Swietego ktorym moglo by pietnowac postepki polskich biskupow i ksiezy.
    Podsumowujac, zdaje sobie sprawe ze moja wypowiedz nie bedzie popularna. Ale przypominam ze tolerancja jest rowniez przyzwoleniem. A na tym slowie jedzie teraz czesc "wielebnych" ktorzy robia co chca bo nie ma nikogo kto by sprowadzil ich do roli pasterzy.
    Moja wypowiedz dedykuje pamieci najwspanialszemu czlowiekowi poswieconemu wierze chrzescijanskiej jakim byl sp. Ksiadz Jan Kruczek.
    Z powazaniem, Myśleniczanin007.
    11 4 Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 0:35
    Dawoozo napisał/a:
    pierwszy w mieście: napisałem "biedny" bo ja na pewno czułbym się źle tak na prawdę nie mając sensu życia... Wyobraź sobie strach ateisty na łożu śmierci... Racjonalizm można też w prosty sposób obalić, jak wytłumaczysz choćby powstanie świata? no raczej nie racjonalnie ;) Jej nie chce być jakimś forumowym "ojcem katolem" :P

    Ale dość tego, bo za chwilę ateiści i katolicy będą sie rzucać mięsem, a to nie tego typu temat ;) Pozdrawiam
    Drogi Dawoozo, jeśli Twoje życie ma sens tylko dlatego, że wierzysz, to mogę Ci tylko wspólczuć. Pragnę zaznaczyć, że nie jest moją intencją wszczynanie burd na tym forum. Nie obrażam Cię tutaj Dawoozo, nie pomyśl tak. Ja jednak myślę, że przecież życie nie polega tylko na wierze w boga i nie to jest najważniejsze dla czlowieka. Chyba, że ktoś naprawdę poświęcił swoje życie bogu. Jednak wiara nie jest zarezerwowana tylko dla religii. Chcę Ci tylko wytłumaczyć, że ja też wierzę. Przede wszystkim wierzę w ludzi i ich potencjał, wierzę w miłość, dobro, wierzę w wiele rzeczy, w które i Ty wierzysz. Wyobraź sobie, że sens ma życie dla mnie właśnie dlatego, że nie wierzę w boga. Mogę dostatecznie głęboko przeżywać piękno tego świata, złożoność natury, cudowność moich narodzin, jak również niewytłumaczalne dla Ciebie powstanie świata. Jeśli obalisz racjonalizm, ja uwierzę... Czekam zatem za Twe argumenty. Z chęcią podyskutuję z Tobą. Myślę, że to wszystko mieści się w granicach tematu tego forum, albowiem dotyczy przecież wiary. A tak na koniec Dawoozo, ja nie boję się unrzeć, dlatego że wiem co się ze mną po śmierci stanie. I pamiętaj, nauka nie musi udowadniać, czegoś czego nie ma.
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 18:04
    Pierwszy w mieście- dziękuje Ci że odpisałeś :) Moje życie ma sens między innymi dlatego że wierze w Boga, powinno być za to najważniejsze, nie tylko dla duchownych. Szanuje oczywiście Twoje spojrzenie na to wszystko. Piękno świata i złożoność natury, jak i miłość czy dobro ludzi musiało się skądś wziąść. Zakładam że akceptujesz teorię ewolucji. Ja też (no bo w końcu człowiem ma te 94 czy 96% DNA zgodnego z małpami). Wydaje mi się że człowiek "dostał" duszę, wtedy kiedy nauczył się kochać, doceniać takie rzeczy o których pisałeś (zwierzęta tego nie potrafią). Racjonalizmu nie mam zamiaru obalać, pewnie nikt tego nie zrobi ale powiem Ci tylko (w nawiązaniu do stworzenia świata) że nawet naukowcy słusznie twierdzą że potrzebna była "Boska cząsteczka" i że nieistnieje taki niesamowity ciąg zbiegów okoliczności, w rezultacie którego powstałby świat. Poczytaj np adonai.pl/cuda . Gwarantuje Ci że żadnego z nich nie wytłumaczysz w sposób racjonalny. Pozdrawiam :)

    Dodając: http://adonai.pl/cuda/?id=48 > -świetne wytłumaczenie cudów :)
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 19:26
    Dawoozo,
    Podane przez ciebie "swietne tlumaczenie cudow" zawiera podstawowy blad logiczny.
    cytuje ze strony ktora podales:
    ""Przez cud rozumie się dziś z reguły naruszenie praw przyrody. Zakłada się, że porządek rzeczy jest stały i że go znamy.""
    Nauka przeciez jest tylko zbiorem teorii, ktore ciagle weryfikujemy i ciagle zmieniamy wraz z rozwojem poznania. Porzadku rzeczy do konca nie znamy, nie wiemy tez nawet czy jest staly!
    Poza tym, mam pytanie: jacy naukowcy wedlug ciebie "slusznie twierdza, że potrzebna była "Boska cząsteczka" i że nieistnieje taki niesamowity ciąg zbiegów okoliczności, w rezultacie którego powstałby świat."?
    Bo ja mysle, ze nauka sukcesywnie wypycha pojecie Boga coraz dalej w czaso przestrzen i dzisiaj miesci sie on juz tylko za Big Bangiem...
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 20:09
    Dawoozo, szanuję Twój światopogląd, jednak nie przytaczaj wątpliwych tez i ryzykownych stwierdzeń, które nie mają pokrycia z rzeczywistością. Tutaj ukłon w stronę bratniej duszy ememki, pozdrawiam. Takich "dowodów", których nie da się obalić w racjonalny sposób, jak na stronie, którą mi dedykowałeś możnaby spreparować kryliony. Rozwaliło mnie na wejściu: "nie jadła i nie piła przez 50 lat". Oczywiście nie traciłem czasu na zapoznawanie się z treściami tam zamieszczonymi. Ale przyznaję jest to czad! Tutaj polecam także www.cudownymedalik.pl lub www.rozaniec.org.pl. Warto się wgłębić. Tam prawdziwie objawia się religia jak supermarket, jak w tytule forum. Wybacz trochę sarkazmu. Wnoszę Dawoozo, że jesteś młodym człowiekiem i mam nadzieję, że jeszcze poczytasz w życiu i dowiesz się paru istotnych rzeczy, tak żebyśmy mogli ze sobą nie raz, nie dwa podyskutować na tematy interesujące nas obydwu. Tymczasem muszę, jakby spauzować, bo Twoje argumenty przerosły moją percepcję właściwego pojmowania zjawiska bezkrytycznego przyswajania informacji. Ja tego po prostu nie czaję.
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 20:26
    pierwszy w mieście: wiara to nie światopogląd. Faktycznie, mam dopiero 18 lat, ale podejrzewam że im dalej w życie tym moja wiara będzie mądrzejsza i trudno byłoby Wam ją negować. W XX wieku cuda wydają się bajką. Może jesteście zamknięci na Boga? Tego nie wiem, ale pewnie z góry wykluczacie Jego instienie. Ja byłem w kościele gdzie działy się cuda, chorzy i opętani ludzie padali na ziemie po błogosławieństwie kapłana, po tym podnosili się, a łzy cisnęły im się na oczy. Słuchałem nagrań i opowieści z egzorcyzmów. Do wiary trzeba dojrzeć, wiara to łaska :) Pozdrawiam
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 20:30
    Np. stephen hawkins dopuszcza istnienie boga ale wcale nie uwaza tego za konieczne:
    z krotkiej histori czasu:
    (...) w kwantowej teorii otwiera się nowa możliwość: czasoprzestrzeń może nie mieć żadnych brzegów, a więc nie ma potrzeby, by określać zachowanie Wszechświata na brzegu. Nie ma żadnych osobliwości, w których załamują się prawa nauki, ani żadnych brzegów czasoprzestrzeni, wymagających się odwołania do pomocy Boga lub do jakiegoś zbioru nowych praw wyznaczających warunki brzegowe dla czasoprzestrzeni. Można powiedzieć: „warunkiem brzegowym dla Wszechświata jest brak brzegów”. Taki Wszechświat byłby całkowicie wystarczalny i nic z zewnątrz nie mogłoby nań wpływać. Nie mógłby być ani stworzony, ani zniszczony. Mógłby tylko BYĆ.[28]
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 20:36
    a to mniej wiecej co o bogu myslal einstein:
    kilka cytatów dotyczących poglądów religijnych (za wikipedia)

    Koncepcja osobowego Boga jest mi zupełnie obca i uważam ją wręcz za naiwną[132] [133].

    Doszedłem - będąc dzieckiem całkowicie niereligijnych (żydowskich) rodziców - do głębokiej religijności, która jednak miała swój nagły koniec w wieku lat dwunastu[134].

    Nie myślę, że z konieczności nauka i religia są naturalnymi oponentami. W rzeczy samej, myślę, że jest bardzo bliski związek między nimi. Co więcej, myślę, że nauka bez religii jest kulawa, i odwrotnie, religia bez nauki jest ślepa. Obie są ważne i powinny współpracować "ręka w rękę"[135].

    Jestem głęboko wierzącym ateistą. [...] Jest to poniekąd zupełnie nowy rodzaj religii[132].

    Swoje poglądy określał jako religijne odczucie kosmicznego porządku, ("cosmic religious sense")[136]. Odpowiadając na telegram rabina Nowego Jorku Herberta S. Goldsteina w 1929 (Czy wierzy Pan w Boga. Stop. Odpowiedź zapłacona do 50 słów) stwierdził: Wierzę w Boga Spinozy, który ujawnia się w harmonii wszechbytu, a nie w Boga, który interesuje się losem i uczynkami każdego człowieka[137]. Spinoza był naturalistycznym panteistą.
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 20:42
    A tak wracajac do tematu watku, mam kilka pytan do osob wierzacych:
    1. czy wierzycie, ze 2000 lat temu kobieta zaszla bez udzialu mezczyzny w ciaze, urodzila dziecko i nadal pozostala fizycznie dziewica?

    2. jesli tak, czy wierzycie w to w sposob doslowny, czy tez na jakims poziomie symbolicznym?

    3. czy wierzycie, ze ta kobieta zostala potem zywcem wzieta do jakiegos innego miejsca/stanu nieba?

    4. jesli tak, czy wierzycie doslownie czy symbolicznie?
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 20:52
    ememka odpowiem na ostatni Twój post, bo poprzednie są dla mnie "za mądre" :)

    1. W tym pytaniu widać że nie masz pojęcia o wierze. Dziewicą została nazwana, ponieważ została nienaruszona, czyli nie współżyła z nikim. Przecież poród dziecka nie rozdziewicza (we wszystkich innych przypadkach oprócz tego jednego)

    2. Odpowiedź jest chyba w pierwszym pytaniu

    3. Wierzymy (tutaj niema co dopisywać). Podobno Maryja "zasnęła"- może tak jak te kilka ciał, które nie ulegają rozkładowi (a jest ich na pewno powyżej 3 na świecie).

    4. Wiara Chrześcijańska ma głęboką symbolikę, miejscami bardzo ciężko rozszyfrować co jest symbolem a co prawdą. Np Apokalipsa wg. Św. Jana ma multum symboliki w sobie...

    Niech odpowie jeszcze ktoś mądrzejszy :)

    Napisze też, że ateiści z reguły mają łatwiejsze zadanie, bo łatwiej jest im bronić swoich argumentów :P
    1 1 Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 20:59
    Dawoozo napisał/a:
    ememka odpowiem na ostatni Twój post, bo poprzednie są dla mnie "za mądre" :)

    1. W tym pytaniu widać że nie masz pojęcia o wierze. Dziewicą została nazwana, ponieważ została nienaruszona, czyli nie współżyła z nikim. Przecież poród dziecka nie rozdziewicza (we wszystkich innych przypadkach oprócz tego jednego)

    Czyli nie chodzi o blone dziewicza ale o fakt nie wspolzycia z nikim?
    rozumiem, ze wierzysz, iz zaszla w ciaze bez kontaktu z mezczyzna
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 21:03
    Dawoozo napisał/a:
    ememka odpowiem na ostatni Twój post, bo poprzednie są dla mnie "za mądre" :)

    1. W tym pytaniu widać że nie masz pojęcia o wierze. Dziewicą została nazwana, ponieważ została nienaruszona, czyli nie współżyła z nikim. Przecież poród dziecka nie rozdziewicza (we wszystkich innych przypadkach oprócz tego jednego)

    2. Odpowiedź jest chyba w pierwszym pytaniu

    3. Wierzymy (tutaj niema co dopisywać). Podobno Maryja "zasnęła"- może tak jak te kilka ciał, które nie ulegają rozkładowi (a jest ich na pewno powyżej 3 na świecie).

    4. Wiara Chrześcijańska ma głęboką symbolikę, miejscami bardzo ciężko rozszyfrować co jest symbolem a co prawdą. Np Apokalipsa wg. Św. Jana ma multum symboliki w sobie...

    Niech odpowie jeszcze ktoś mądrzejszy :)

    Napisze też, że ateiści z reguły mają łatwiejsze zadanie, bo łatwiej jest im bronić swoich argumentów :P
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 21:05
    tak, dokładnie
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 21:05
    [SIZE=1]sorki, podwójny post[/SIZE]
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 21:06
    Dawoozo napisał/a:



    4. Wiara Chrześcijańska ma głęboką symbolikę, miejscami bardzo ciężko rozszyfrować co jest symbolem a co prawdą. Np Apokalipsa wg. Św. Jana ma multum symboliki w sobie...

    Napisze też, że ateiści z reguły mają łatwiejsze zadanie, bo łatwiej jest im bronić swoich argumentów :P
    Czyli nie za bardzo wiemy o co chodzi i jak to mamy rozumiec ale i tak w to wierzymy?
    Moze ateistom latwiej uzasadniac bo to co mowia po prostu bardziej trzyma sie kupy?
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 21:07
    ememka: Czyli nie za bardzo wiemy o co chodzi i jak to mamy rozumiec ale i tak w to wierzymy?
    Moze ateistom latwiej uzasadniac bo to co mowia po prostu bardziej trzyma sie kupy?

    1. to WIARA nie WIEDZA

    2. i o to chodzi ;)
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 21:12
    Dawoozo napisał/a:
    ememka: Czyli nie za bardzo wiemy o co chodzi i jak to mamy rozumiec ale i tak w to wierzymy?
    Moze ateistom latwiej uzasadniac bo to co mowia po prostu bardziej trzyma sie kupy?

    1. to WIARA nie WIEDZA

    2. i o to chodzi ;)
    Czy dobrze rozumiem, ze uznajesz logike wywodu ateistow ale i tak wierzysz w cos innego?
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 21:13
    logike może, a czy Bóg jest dla Ciebie logiczny rozumując po ludzku?
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 21:27
    Dawoozo napisał/a:
    logike może, a czy Bóg jest dla Ciebie logiczny rozumując po ludzku?
    no nie jest za bardzo logiczny, wiec logika podpowiada mi, ze wieksze jest prawdopodobienstwo, iz jest on kolejnym wytworem ludzkiej wyobrazni stworzonym przez czlowieka w celu uzasadnienia i wytlumaczenia otaczajacego nas swiata.
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 21:32
    http://www.kazdystudent.com/a/wiara.html <- poczytaj to- ale całe i ze zrozumieniem- oto dlaczego ja wierzę... Na pewno się nie chce, bo Ty i tak zakładasz że Boga nie ma, ale jeśli ten tekst dowiedzie Ci że Jezus był na ziemi 2000 lat temu, czynił cuda i był Synem Boga to będzie już jakiś postęp :)
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 21:40
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 21:42
    "...Blogoslawieni{[Ci ktorzy dostapia laski Pana]} Ci ktorzy nie widzieli a uwierzyli.." A poza tym to co tu z logiki jak nauka nie potrafi udowodnic skad sie wzial czlowiek (Homo Sapiens) na ziemi. Tylko spekulacje i laczenie niespojnych faktow. A tak na marginesie. To kalendarz Majow podobno konczy sie na 2014 roku. I mnie sie wydaje ze "ktos" przyleci z "gory" i wszystkie nasze dywagacje na temat religii i kolebki czlowieczenstwa, mozna sobie bedzie wsadzic tam gdzie slonce nie dochodzi. Ze czlowiek ma ego wieksze niz ten wszechswiat to widac, slychac i czuc. Ciekawe czy dojrzelismy do tego by "ktos" lub "cos" nas ogromnie rozczarowal...
    Serdecznie pozdrawiam, Myśleniczanin007.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 21:52
    "Blogoslawieni{[Ci ktorzy dostapia laski Pana]} Ci ktorzy nie widzieli a uwierzyli.." -dokładnie!

    btw.
    Kalendarz majów kończy się chyba w 2012, a mój naścienny kończy się w 2010 :P Mam też taki który kończył się w 1994... No i co? Ich cywilizacja mogła wyginąć i nie dokończyli, albo może postanowili że po co im kalendarz na dłuższy okres? :P
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 22:03
    Mnie sie wydaje ze to znowu bledna interpretacja, moze to zapowiedz pewnwgo wydazenia dla Majow? A poza tym po co bylby im kalendarz ktory konczyl by sie w 2012 czy tez 2014 skoro ich umiejetnosci astrologiczne zapewnialy im dostep do nieograniczonego planowania czasu. Czyzby zabraklo im numerow? Ja przepraszam za zmiane tematu.
    1 Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 22:09
    Może wydatowali Euro w Polsce? :D żart :) Pożyjemy- zobaczymy- Naukowcy mówią o przebiegunowywaniu Ziemi, ale podobno ten proces już trwa i będzie trwał długo. To nie jakieś hop-siup, nawet w jeden rok :P
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 22:09
    Dawoozo napisał/a:
    http://www.kazdystudent.com/a/wiara.html <- poczytaj to- ale całe i ze zrozumieniem- oto dlaczego ja wierzę... Na pewno się nie chce, bo Ty i tak zakładasz że Boga nie ma, ale jeśli ten tekst dowiedzie Ci że Jezus był na ziemi 2000 lat temu, czynił cuda i był Synem Boga to będzie już jakiś postęp :)
    mam wrazenie, ze uciekasz od dyskusji odsylajac mnie do witryn religijnych... zakladasz tez, ze jestem tak zatwardziala w swych pogladach, ze nie chce mi sie nawet przeczytac jednej strony z netu.....dla mnie istnienie boga jest jedna z teorii, niesty jedna z tych gorszych
    co do tekstu, ktory mi zapodales:
    ""Załóżmy, że wiedzielibyśmy, że Bóg istnieje, ale przy tym jest podobny do Adolfa Hitlera - kapryśny, zły, pełen uprzedzeń i nienawiści, okrutny. To byłoby straszne!"" czy ty czytales kiedy stary tetament??

    Mysle, ze nie zdajesz sobie jeszcze sprawy, ze to w co wierzysz jest wypadkowa czasu i miejsca w ktorym sie urodziles oraz sposobu w jaki cie wychowano

    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 22:12
    Mysleniczanin007 napisał/a:

    A poza tym to co tu z logiki jak nauka nie potrafi udowodnic skad sie wzial czlowiek (Homo Sapiens) na ziemi. Tylko spekulacje i laczenie niespojnych faktow.
    Serdecznie pozdrawiam, Myśleniczanin007.
    czy religia daje lepsze wytlumaczenie?
    Cytuj Zgłoś
  • 22.06.2009 - 22:14
    Nie uciekam od dyskusji, nie chce mi się po prostu pisać o tym samym o czym przeczytasz na tej stronie...

    "Mysle, ze nie zdajesz sobie jeszcze sprawy, ze to w co wierzysz jest wypadkowa czasu i miejsca w ktorym sie urodziles oraz sposobu w jaki cie wychowano"

    zdaje sobie sprawę i dziękuje za to Bogu, inne religie są dla mnie dziwne, bez sensowne i bezpodstawne...

    A stary testament czytałem, kiedyś- ale ST traktuje o czasach przed przyjściem Chrystusa.
    1 Cytuj Zgłoś
Poinformuj o odpowiedziach

Odpowiedz