Dodam jeszcze :
Zostaw Ziemię swoim następcom
w stanie przynajmniej takim,
w jakim ją zastałeś.
Staraj się zostawić ją w lepszym.
Zachowuj się jak dobry lekarz - nie szkodź.
A ja powiem, że wybuch wulkanu emituje do atmosfery więcej syfu niż cała ludzkość potrafiłaby to zrobić w ciągu 50 lat. A wybuchy zdarzają się częściej. To znaczy, że mamy zalać wulkany betonem czy co?
Kolejna sprawa to naturalne pożary ogromnych połaci lasów i prerii które zdarzają się od zawsze na ziemi i które emitują ogromne ilości rakotwórczych gazów organicznych.
Do tego należy dodać zanieczyszczenie środowiska powstałe na skutek regularnych katastrof naturalnych jak i przemysłowych nie wspominając o efektach konfliktów zbrojnych takich jak II WŚ.
A ludzie się przejmują ułamkiem procenta jaki może wytworzyć zbiór wszystkich Kowalskich na świecie i ich gospodarstwa domowe.
To co napisałem tyczy sie postów dotyczących naszego "dobrodziejstwa" jakim jest planeta Ziemia która sama zatruwa sie bardziej niż ludzkość mogłaby kiedykolwiek to zrobić. Człowiek jest ojcem tylko pewnej (mniejszej) części szkód na naszej planecie.
Jeśli chodzi zaś o dym z komina to oczywiście relatywnie jest on bardziej uciazliwy jeśli komin znajduje sie pod nosem niz kiedy spłonie 500 ha lasu w Californi. Dlatego nie dziwie sie tym którym to przeszkadza. paliwa kopalniane to prehistoryczne źródła energii, wciąż jednak podtrzymywane w obiegu przez poteżnych ludzi w których interesie leży podtrzymywanie tego biznesu.
[quote=seba][quote=gość: arczi] Dokładnie !!! Chamstwo trzeba tępić. [/quote]
a może Ciebie wytępimy ? wyżyj za 800 zł Emerytury i odłóż na zimę na 3m3 drewna i kilka ton węgla. Dajcie biednym spokój : ). A jak nie macie co robić to proponuję wziąć worek na śmieci i wysprzątać miasto też będzie się lepiej żyło.[/quote]
W bloku nikt emeryta, czy rencisty o niskich dochodach nie pyta, tylko musi płacić ok 1490 zł za centralne ogrzewanie, za 2010 rok /2011 jeszcze się nie skończył/.
Ile by za to było węgla ? Ogrzałby tym 30 mkw w swoim domu ?
Rację ma jeden z forumowiczów, że chrustu w lesie jest dość. Sama jako dziecko chodziłam do lasu zbierać go.
Należy szanować cudze zdrowie.
[quote=gość: vitamina] A ja powiem, że wybuch wulkanu emituje do atmosfery więcej syfu niż cała ludzkość potrafiłaby to zrobić w ciągu 50 lat. A wybuchy zdarzają się częściej. To znaczy, że mamy zalać wulkany betonem czy co?
Kolejna sprawa to naturalne pożary ogromnych połaci lasów i prerii które zdarzają się od zawsze na ziemi i które emitują ogromne ilości rakotwórczych gazów organicznych.
Do tego należy dodać zanieczyszczenie środowiska powstałe na skutek regularnych katastrof naturalnych jak i przemysłowych nie wspominając o efektach konfliktów zbrojnych takich jak II WŚ.
A ludzie się przejmują ułamkiem procenta jaki może wytworzyć zbiór wszystkich Kowalskich na świecie i ich gospodarstwa domowe.
To co napisałem tyczy sie postów dotyczących naszego "dobrodziejstwa" jakim jest planeta Ziemia która sama zatruwa sie bardziej niż ludzkość mogłaby kiedykolwiek to zrobić. Człowiek jest ojcem tylko pewnej (mniejszej) części szkód na naszej planecie.
Jeśli chodzi zaś o dym z komina to oczywiście relatywnie jest on bardziej uciazliwy jeśli komin znajduje sie pod nosem niz kiedy spłonie 500 ha lasu w Californi. Dlatego nie dziwie sie tym którym to przeszkadza. paliwa kopalniane to prehistoryczne źródła energii, wciąż jednak podtrzymywane w obiegu przez poteżnych ludzi w których interesie leży podtrzymywanie tego biznesu. [/quote]
ogarnalbys sie troche.... co ty porownujesz plonacy las w californi z kominem ktory mam 20 metrow od okna ? Chodzi o smrod....widocznie tobie to nie przeszkadza, ale mi tak.
Możesz się wyprowadzić do Californi, ot co ma jedno do drugiego.
20 lat temu ludzie palili trawy, liście, w kominach palili czym sie dało nikt tego nie kontrolował, ludzie żyli w zgodzie, sąsiedzi sie szanowali, lubieli, chodzili na wódke...
A teraz sie znaleźli wielcy wygodniccy którym wszystko przeszkadza, byleby tylko na sąsiada donos napisać, bo mi przeciez przeszkadza jego komin...
Coraz gorzej na przestrzeni społecznej.
[quote=gość: vitamina] 20 lat temu ludzie palili trawy, liście, w kominach palili czym sie dało nikt tego nie kontrolował, ludzie żyli w zgodzie, sąsiedzi sie szanowali, lubieli, chodzili na wódke...[/quote]
Jak juz piszesz w tym watku to ogarnij ciut temat - piszemy tu o paleniu SYFEM czyli w domysle PLASTIKAMI i innym podobnym smieciem :D
vitamina moja droga sąsiadko ?:)... być może to Ty właśnie kopcisz mi pod nosem w tej swojej dobudowanej do chałpki kotłowni... Proszę Cię wiec, podciągnij ten swój komin ze trzy metry w górę i będzie po problemie. Ciekawe jakbyś Ty się czuła gdybyś przez 3/4 roku miała ognisko pod oknem i nie mogła nawet w słoneczne dni okna uchylić. Jeśli chcesz poprawić jak to nazwałaś przestrzeń społeczną to zacznij od siebie i nie zatruwaj życia innym...
[quote=nomad] Tylko 20 lat temu to tyle plastików nie było. Teraz na każdym kroku. To butelki, to pudełeczka po jogurtach, etc... [/quote]
Bo takie rzeczy to tylko... w Polsce. W normalnym świecie są skupy butelek, makulatury i innych surowców wtórnych. Można te surowce ponownie wykorzystywać. U nas KIEDYŚ też tak było.
Kto pamięta ? Co w tym było złego ?
A ja apeluje do tzw. "myslenickich bogocy" co wybudowali niebotyczne świetnie urządzone chałupy, zakupili wypasione fury do kompletu i w związku z tym już na kosz i opał brakło. A oto przykłady : kilkakrotnie znany mi z imienia i nazwiska "bogoc" mieszkaniec "Manchatanu" tzn. ul. R. Bergela wyrzucał potajemnie w nocy śmieci do kontenera przy cmentarzu koło Kościółka. Innego "bogoca" przyłapała moja siostra jak wyrzucał śmieci do śmietnika przy bloku na Reja a Audi miał takie że ho ho. Drugiej mojej siostrze zwierzała się na co dzień mieszkanka Austrii co domek ma u nas że nie mają kosza bo po co ,mąż to jest tak operatywny że jak są kilka razy w roku to śmieci pali w ogrodzie i tylko musi uważać żeby do sąsiadów nie leciało a jeden jest taki upierdliwy lekarz że od razu zadymę robi. Ludzie o czym my dyskutujemy , sami się zatrujemy tzn. zatrują nas prymitywy i prostaki. Taki uważa że jak szambo wyleje do rowu , śmieci spali albo wywali do lasu to go już nie dotyczy. Nie ma co gadać że ślepym o kolorach albo ze świnią o gwiazdach !!!
Posiadająca kosz brawo!!! czas skończyć w tym wątku z ubolewaniem nad "biednymi' którzy nie mają czym palić, więc palą śmieciami. Ludzie zastanówcie się nad sobą, nad swoimi dziećmi , nad tym co robicie dla "dobra" swoich dzieci. Warto przeczytać : http://www.fundacjaarka.pl/program/nie_trujcie/spalanie_w_domu palaczy to pewnie nie uwrażliwi, ale reszta tzn. obrońców niech się zastanowi kogo i co broni
nie interesuje mnie, że ktoś nie ma na węgiel (choć przyznam, że węgiel też śmierdzi) od tego są mopsy. Też bym mogła przechlać wypłatę a potem palić plastykiem. Co mi tam, niech wszyscy wdychają moje śmieci. Choć z drugiej strony corano widzę jak wózeczkowi zbierają butelki plastikowe i makulaturę i zapierdzielają na Kazimierza, żeby to sprzedać i zapić wińcem porannego kaca. Zeby z dzieckiem na spacer nie można było wyjść zimą to już chore jest. Zamierzam dzwonić na tych drani do straży, bez obciachu, przedstawie się z imienia i nazwiska i poproszę o interwencję.
[quote=gość: Jo Gurt] nomad napisał/a:Tylko 20 lat temu to tyle plastików nie było. Teraz na każdym kroku. To butelki, to pudełeczka po jogurtach, etc... Bo takie rzeczy to tylko... w Polsce. W normalnym świecie są skupy butelek, makulatury i innych surowców wtórnych. Można te surowce ponownie wykorzystywać. U nas KIEDYŚ też tak było. Kto pamięta ? Co w tym było złego ? [/quote]
U nas w Myślenicach też jest taki skup, nie wiem o co Wam chodzi, trzeba się trochę porozglądać. Trochę chęci a nie psioczyć że nic ni ma i nic się nie da
Czy w Myślenicach działają "Zieloni" ?
Czas by zainteresowali się działalnością pewnego pana klepiącego resory. Jakich środków ten pan używa do swojej działalności, że na II osiedlu oddychać się nie da ?????
Pisałem co myślę o paleniu plastiku, opon w domu czy na zewnątrz. Dla mnie to naganne postępowanie.
Zastanawiam się, co mają ludzie na wsiach robić z opakowaniami plastikowymi. Zbiórka przez RPGK odbywa się regularnie co ... trzy miesiące! Worek z plastikiem trzeba donieść do drogi głównej.
W miesiącach letnich plastik po serkach, mleku itp trzeba myć, bo inaczej śmierdzi aż za płot sąsiada!
Są gospodarstwa wiejskie gdzie nie ma auta by samodzielnie podrzucić do magazynu RPGK.
Są także takie, którym mycie nie w głowie - z różnych powodów.
Łapią się najłatwiejszego dla nich sposobu, palą w piecu, w ognisku, wyrzucają do rowów przydrożnych np w ŁĘKACH, LEŻĄ TAM MIESIĄCAMI!
Świadomość społeczna, że jest to trucie nas i środowiska jest im obca.
Szczęście, że szkoła, o której wiem zaczęła zbierać te plastiki, szkło, makulaturę. Tydzień zbiórki i pełny "Żuk" odjeżdża!
Chwała szkole/szkołom za akcję i uświadamianie młodzieży.
Tylko, że tak czy inaczej, te doraźne działania nie załatwią problemu na stałe. Potrzebne są rozwiązania systemowe.
Może nie takie jak próbują radni, podnieść opłaty za odprowadzanie ścieków, wody, wywóz śmieci!
Wielbiciel smrodu dał mi minusik. OK plus to dla mnie, bo przeczytał post!
Mam dla niego radę, jeśli jest takim masochistą. Teraz przy mrozie, nie ma wiatru przejdź sie koło niektórych wiejskich domów. Weź ze sobą składany stołeczek i delektuj się. Aby to nie było Twoje ostatnie wąchanie trzymaj w ręce telefon tak ustawiony, że jak stracisz czucie sam zadzwoni na 112! Najlepiej z GPS-em by Cię namierzyli!
[quote=gość: zadymiony] Masakra jaki smierdzący dym wydobywa się z domu przy bloku 19, nawet przewietrzyć nie można. Zupełny brak wrażliwości [/quote]
Znam Twój ból mieszkam w bloku 20 na przeciwko tego domu i mam okna na wysokości komina owego Pana...
Pan ten opala swój piec starymi parkietami które to jak wiadomo są lakierowane i impregnowane różnymi świństwami(w opał zaopatruje się u parkieciarza)
Gdy wieczorem zdarzy sie że nie zamknę okna to po napaleniu w piecu w pokoju mam jak w komorze gazowej.
Czasem zdarza się że i w dzień robi zadymę.
[quote=DjKiller] gość: zadymiony napisał/a: Masakra jaki smierdzący dym wydobywa się z domu przy bloku 19, nawet przewietrzyć nie można. Zupełny brak wrażliwości
Znam Twój ból mieszkam w bloku 20 na przeciwko tego domu i mam okno na wysokości komina owego Pana...
Pan ten opala swój piec starymi parkietami które to jak wiadomo są lakierowane i impregnowane różnymi świństwami(w opał zaopatruje się u parkieciarza)
Gdy wieczorem zdarzy sie że nie zamknę okna to po napaleniu w piecu w pokoju mam jak w komorze gazowej.
Czasem zdarza się że i w dzień robi zadymę.
[/quote]
A może warto to zdjęcie podesłać Straży Miejskiej? Bez kłopotu ustalą właściciela komina i "wlepią" mandat?
Nie odziedziczyliśmy Ziemi po naszych ojcach, my ją pożyczamy od naszych dzieci.
L.R. Brown.
Dodam jeszcze :
Zostaw Ziemię swoim następcom
w stanie przynajmniej takim,
w jakim ją zastałeś.
Staraj się zostawić ją w lepszym.
Zachowuj się jak dobry lekarz - nie szkodź.
A ja powiem, że wybuch wulkanu emituje do atmosfery więcej syfu niż cała ludzkość potrafiłaby to zrobić w ciągu 50 lat. A wybuchy zdarzają się częściej. To znaczy, że mamy zalać wulkany betonem czy co?
Kolejna sprawa to naturalne pożary ogromnych połaci lasów i prerii które zdarzają się od zawsze na ziemi i które emitują ogromne ilości rakotwórczych gazów organicznych.
Do tego należy dodać zanieczyszczenie środowiska powstałe na skutek regularnych katastrof naturalnych jak i przemysłowych nie wspominając o efektach konfliktów zbrojnych takich jak II WŚ.
A ludzie się przejmują ułamkiem procenta jaki może wytworzyć zbiór wszystkich Kowalskich na świecie i ich gospodarstwa domowe.
To co napisałem tyczy sie postów dotyczących naszego "dobrodziejstwa" jakim jest planeta Ziemia która sama zatruwa sie bardziej niż ludzkość mogłaby kiedykolwiek to zrobić. Człowiek jest ojcem tylko pewnej (mniejszej) części szkód na naszej planecie.
Jeśli chodzi zaś o dym z komina to oczywiście relatywnie jest on bardziej uciazliwy jeśli komin znajduje sie pod nosem niz kiedy spłonie 500 ha lasu w Californi. Dlatego nie dziwie sie tym którym to przeszkadza. paliwa kopalniane to prehistoryczne źródła energii, wciąż jednak podtrzymywane w obiegu przez poteżnych ludzi w których interesie leży podtrzymywanie tego biznesu.
[quote=seba][quote=gość: arczi] Dokładnie !!! Chamstwo trzeba tępić. [/quote]
a może Ciebie wytępimy ? wyżyj za 800 zł Emerytury i odłóż na zimę na 3m3 drewna i kilka ton węgla. Dajcie biednym spokój : ). A jak nie macie co robić to proponuję wziąć worek na śmieci i wysprzątać miasto też będzie się lepiej żyło.[/quote]
W bloku nikt emeryta, czy rencisty o niskich dochodach nie pyta, tylko musi płacić ok 1490 zł za centralne ogrzewanie, za 2010 rok /2011 jeszcze się nie skończył/.
Ile by za to było węgla ? Ogrzałby tym 30 mkw w swoim domu ?
Rację ma jeden z forumowiczów, że chrustu w lesie jest dość. Sama jako dziecko chodziłam do lasu zbierać go.
Należy szanować cudze zdrowie.
[quote=gość: vitamina] A ja powiem, że wybuch wulkanu emituje do atmosfery więcej syfu niż cała ludzkość potrafiłaby to zrobić w ciągu 50 lat. A wybuchy zdarzają się częściej. To znaczy, że mamy zalać wulkany betonem czy co?
Kolejna sprawa to naturalne pożary ogromnych połaci lasów i prerii które zdarzają się od zawsze na ziemi i które emitują ogromne ilości rakotwórczych gazów organicznych.
Do tego należy dodać zanieczyszczenie środowiska powstałe na skutek regularnych katastrof naturalnych jak i przemysłowych nie wspominając o efektach konfliktów zbrojnych takich jak II WŚ.
A ludzie się przejmują ułamkiem procenta jaki może wytworzyć zbiór wszystkich Kowalskich na świecie i ich gospodarstwa domowe.
To co napisałem tyczy sie postów dotyczących naszego "dobrodziejstwa" jakim jest planeta Ziemia która sama zatruwa sie bardziej niż ludzkość mogłaby kiedykolwiek to zrobić. Człowiek jest ojcem tylko pewnej (mniejszej) części szkód na naszej planecie.
Jeśli chodzi zaś o dym z komina to oczywiście relatywnie jest on bardziej uciazliwy jeśli komin znajduje sie pod nosem niz kiedy spłonie 500 ha lasu w Californi. Dlatego nie dziwie sie tym którym to przeszkadza. paliwa kopalniane to prehistoryczne źródła energii, wciąż jednak podtrzymywane w obiegu przez poteżnych ludzi w których interesie leży podtrzymywanie tego biznesu. [/quote]
ogarnalbys sie troche.... co ty porownujesz plonacy las w californi z kominem ktory mam 20 metrow od okna ? Chodzi o smrod....widocznie tobie to nie przeszkadza, ale mi tak.
Możesz się wyprowadzić do Californi, ot co ma jedno do drugiego.
20 lat temu ludzie palili trawy, liście, w kominach palili czym sie dało nikt tego nie kontrolował, ludzie żyli w zgodzie, sąsiedzi sie szanowali, lubieli, chodzili na wódke...
A teraz sie znaleźli wielcy wygodniccy którym wszystko przeszkadza, byleby tylko na sąsiada donos napisać, bo mi przeciez przeszkadza jego komin...
Coraz gorzej na przestrzeni społecznej.
[quote=gość: vitamina] 20 lat temu ludzie palili trawy, liście, w kominach palili czym sie dało nikt tego nie kontrolował, ludzie żyli w zgodzie, sąsiedzi sie szanowali, lubieli, chodzili na wódke...[/quote]
Jak juz piszesz w tym watku to ogarnij ciut temat - piszemy tu o paleniu SYFEM czyli w domysle PLASTIKAMI i innym podobnym smieciem :D
vitamina moja droga sąsiadko ?:)... być może to Ty właśnie kopcisz mi pod nosem w tej swojej dobudowanej do chałpki kotłowni... Proszę Cię wiec, podciągnij ten swój komin ze trzy metry w górę i będzie po problemie. Ciekawe jakbyś Ty się czuła gdybyś przez 3/4 roku miała ognisko pod oknem i nie mogła nawet w słoneczne dni okna uchylić. Jeśli chcesz poprawić jak to nazwałaś przestrzeń społeczną to zacznij od siebie i nie zatruwaj życia innym...
vitamina, zgadzam się w 100% z Tobą. Kiedyś ludzie byli LUDŹMI, teraz mało kto już o tych czasach pamięta, a szkoda....
Tylko 20 lat temu to tyle plastików nie było. Teraz na każdym kroku. To butelki, to pudełeczka po jogurtach, etc...
[quote=nomad] Tylko 20 lat temu to tyle plastików nie było. Teraz na każdym kroku. To butelki, to pudełeczka po jogurtach, etc... [/quote]
Bo takie rzeczy to tylko... w Polsce. W normalnym świecie są skupy butelek, makulatury i innych surowców wtórnych. Można te surowce ponownie wykorzystywać. U nas KIEDYŚ też tak było.
Kto pamięta ? Co w tym było złego ?
A ja apeluje do tzw. "myslenickich bogocy" co wybudowali niebotyczne świetnie urządzone chałupy, zakupili wypasione fury do kompletu i w związku z tym już na kosz i opał brakło. A oto przykłady : kilkakrotnie znany mi z imienia i nazwiska "bogoc" mieszkaniec "Manchatanu" tzn. ul. R. Bergela wyrzucał potajemnie w nocy śmieci do kontenera przy cmentarzu koło Kościółka. Innego "bogoca" przyłapała moja siostra jak wyrzucał śmieci do śmietnika przy bloku na Reja a Audi miał takie że ho ho. Drugiej mojej siostrze zwierzała się na co dzień mieszkanka Austrii co domek ma u nas że nie mają kosza bo po co ,mąż to jest tak operatywny że jak są kilka razy w roku to śmieci pali w ogrodzie i tylko musi uważać żeby do sąsiadów nie leciało a jeden jest taki upierdliwy lekarz że od razu zadymę robi. Ludzie o czym my dyskutujemy , sami się zatrujemy tzn. zatrują nas prymitywy i prostaki. Taki uważa że jak szambo wyleje do rowu , śmieci spali albo wywali do lasu to go już nie dotyczy. Nie ma co gadać że ślepym o kolorach albo ze świnią o gwiazdach !!!
to aparaty w ręce i klik!! tak jak nasza policja!! z ukrycia!!
[quote=gość: Posiadająca kosz] Taki uważa że jak szambo wyleje do rowu , [/quote]
albo do Bysinki !
Wielokrotnie apelowałem na forum !
No ale Straż Miejska ma nosy pozatykane
Posiadająca kosz brawo!!! czas skończyć w tym wątku z ubolewaniem nad "biednymi' którzy nie mają czym palić, więc palą śmieciami. Ludzie zastanówcie się nad sobą, nad swoimi dziećmi , nad tym co robicie dla "dobra" swoich dzieci. Warto przeczytać : http://www.fundacjaarka.pl/program/nie_trujcie/spalanie_w_domu palaczy to pewnie nie uwrażliwi, ale reszta tzn. obrońców niech się zastanowi kogo i co broni
nie interesuje mnie, że ktoś nie ma na węgiel (choć przyznam, że węgiel też śmierdzi) od tego są mopsy. Też bym mogła przechlać wypłatę a potem palić plastykiem. Co mi tam, niech wszyscy wdychają moje śmieci. Choć z drugiej strony corano widzę jak wózeczkowi zbierają butelki plastikowe i makulaturę i zapierdzielają na Kazimierza, żeby to sprzedać i zapić wińcem porannego kaca. Zeby z dzieckiem na spacer nie można było wyjść zimą to już chore jest. Zamierzam dzwonić na tych drani do straży, bez obciachu, przedstawie się z imienia i nazwiska i poproszę o interwencję.
[quote=gość: Jo Gurt] nomad napisał/a:Tylko 20 lat temu to tyle plastików nie było. Teraz na każdym kroku. To butelki, to pudełeczka po jogurtach, etc... Bo takie rzeczy to tylko... w Polsce. W normalnym świecie są skupy butelek, makulatury i innych surowców wtórnych. Można te surowce ponownie wykorzystywać. U nas KIEDYŚ też tak było. Kto pamięta ? Co w tym było złego ? [/quote]
U nas w Myślenicach też jest taki skup, nie wiem o co Wam chodzi, trzeba się trochę porozglądać. Trochę chęci a nie psioczyć że nic ni ma i nic się nie da
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/region-myslenicki/1200017-smieci-w-gminie-maja-byc-odbierane-czesciej-ale-za-wyzsza-cene.html
Czy w Myślenicach działają "Zieloni" ?
Czas by zainteresowali się działalnością pewnego pana klepiącego resory. Jakich środków ten pan używa do swojej działalności, że na II osiedlu oddychać się nie da ?????
Pisałem co myślę o paleniu plastiku, opon w domu czy na zewnątrz. Dla mnie to naganne postępowanie.
Zastanawiam się, co mają ludzie na wsiach robić z opakowaniami plastikowymi. Zbiórka przez RPGK odbywa się regularnie co ... trzy miesiące! Worek z plastikiem trzeba donieść do drogi głównej.
W miesiącach letnich plastik po serkach, mleku itp trzeba myć, bo inaczej śmierdzi aż za płot sąsiada!
Są gospodarstwa wiejskie gdzie nie ma auta by samodzielnie podrzucić do magazynu RPGK.
Są także takie, którym mycie nie w głowie - z różnych powodów.
Łapią się najłatwiejszego dla nich sposobu, palą w piecu, w ognisku, wyrzucają do rowów przydrożnych np w ŁĘKACH, LEŻĄ TAM MIESIĄCAMI!
Świadomość społeczna, że jest to trucie nas i środowiska jest im obca.
Szczęście, że szkoła, o której wiem zaczęła zbierać te plastiki, szkło, makulaturę. Tydzień zbiórki i pełny "Żuk" odjeżdża!
Chwała szkole/szkołom za akcję i uświadamianie młodzieży.
Tylko, że tak czy inaczej, te doraźne działania nie załatwią problemu na stałe. Potrzebne są rozwiązania systemowe.
Może nie takie jak próbują radni, podnieść opłaty za odprowadzanie ścieków, wody, wywóz śmieci!
Masakra jaki smierdzący dym wydobywa się z domu przy bloku 19, nawet przewietrzyć nie można. Zupełny brak wrażliwości
Wielbiciel smrodu dał mi minusik. OK plus to dla mnie, bo przeczytał post!
Mam dla niego radę, jeśli jest takim masochistą. Teraz przy mrozie, nie ma wiatru przejdź sie koło niektórych wiejskich domów. Weź ze sobą składany stołeczek i delektuj się. Aby to nie było Twoje ostatnie wąchanie trzymaj w ręce telefon tak ustawiony, że jak stracisz czucie sam zadzwoni na 112! Najlepiej z GPS-em by Cię namierzyli!
[quote=gość: zadymiony] Masakra jaki smierdzący dym wydobywa się z domu przy bloku 19, nawet przewietrzyć nie można. Zupełny brak wrażliwości [/quote]
Znam Twój ból mieszkam w bloku 20 na przeciwko tego domu i mam okna na wysokości komina owego Pana...
Pan ten opala swój piec starymi parkietami które to jak wiadomo są lakierowane i impregnowane różnymi świństwami(w opał zaopatruje się u parkieciarza)
Gdy wieczorem zdarzy sie że nie zamknę okna to po napaleniu w piecu w pokoju mam jak w komorze gazowej.
Czasem zdarza się że i w dzień robi zadymę.
[quote=DjKiller] gość: zadymiony napisał/a: Masakra jaki smierdzący dym wydobywa się z domu przy bloku 19, nawet przewietrzyć nie można. Zupełny brak wrażliwości
Znam Twój ból mieszkam w bloku 20 na przeciwko tego domu i mam okno na wysokości komina owego Pana...
Pan ten opala swój piec starymi parkietami które to jak wiadomo są lakierowane i impregnowane różnymi świństwami(w opał zaopatruje się u parkieciarza)
Gdy wieczorem zdarzy sie że nie zamknę okna to po napaleniu w piecu w pokoju mam jak w komorze gazowej.
Czasem zdarza się że i w dzień robi zadymę.
[/quote]
A może warto to zdjęcie podesłać Straży Miejskiej? Bez kłopotu ustalą właściciela komina i "wlepią" mandat?
chętnie bym to zrobił ale nie mogę znaleźć maila do straży.