Forum » Społeczeństwo

"Ksiądz" J.J

  • 15 maj 2011

    Czy ktoś z Was miał do czynienia z tym pseudo księdzem ? Proszę podzielić się ze mną swoimi wrażeniami po spotkaniu z tym panem. Mnie i 8 innych osób z mojej rodziny (w tym samym czasie) spotkało mnóstwo nieprzyjemności z jego strony. Zostaliśmy obrażeni i zmieszani z błotem podczas spowiedzi.

    14 28 Cytuj
  • 15 maj 2011

    przestańcie chodzić do spowiedzi i kościoła - o to chodzi temu księdzu

    15 24 Cytuj
  • 15 maj 2011

    Dokładnie.

    8 19 Cytuj
  • 15 maj 2011

    czy to chodzi o ta spowiedź przed pogrzebem??

    5 14 Cytuj
  • 15 maj 2011

    Nie znam sprawy, ale jeśli swoim zachowaniem uraził kogoś powinien przeprosić. Niech się wstydzi !!!

    7 12 Cytuj
  • 15 maj 2011

    Ksiądz J.J. podczas mszy Bierzmowania 2011 kpił sobie z księdza biskupa Jana Szkodonia dwukrotnie nakładając sobie na głowę piuskę biskupią i pękając śmiechem przed ołtarzem. To tylko o nim świadczy.

    7 17 Cytuj
  • 16 maj 2011

    [quote=gość: mamusiek] Ksiądz J.J. podczas mszy Bierzmowania 2011 kpił sobie z księdza biskupa Jana Szkodonia dwukrotnie nakładając sobie na głowę piuskę biskupią i pękając śmiechem przed ołtarzem. To tylko o nim świadczy. [/quote]

    Może wino mszalne było za mocne ?

    18 12 Cytuj
  • 16 maj 2011

    Witam,

    Dobrze, że ktoś poruszył wreszcie ten wątek. Ja również zostałem przez tego pana delikatnie mówiąc
    zwymyślany. Na moją sugestie, że odrobinę przegina odmówił mi rozgrzeszenia. Tacy ludzie to kpina ze stanu kapłańskiego....

    13 12 Cytuj
  • 16 maj 2011

    Może brał natchnienie od ducha notabene (spirit) ?

    4 12 Cytuj
  • 16 maj 2011

    [quote=małcinkowa] czy to chodzi o ta spowiedź przed pogrzebem?? [/quote]
    Tak, o spowiedź przed pogrzebem.

    6 9 Cytuj
  • Johann Gambolputty... Z Ulm. 16 maj 2011

    A w którym kościele udziela się ten ksiądz?

    7 8 Cytuj
  • 16 maj 2011

    a jak ten ksiądz wygląda? niestety nie znam ich wszystkich z nazwiska, ale miałam kiedyś wątpliwą przyjemnośc spowiadać się u takiego jednego...po komentarzach widzę że to to może być własnie on

    4 8 Cytuj
  • 16 maj 2011

    Ten "ksiądz" jest w kościele w rynku. Ma jasno brązowe włosy, z grzywką na bok i charakterystyczną dziurkę w brodzie. Podczas spowiedzi patrzy się prosto w oczy.

    7 8 Cytuj
  • 16 maj 2011

    No co wy robicie !!! KSIENDZA nie wolno krytykować bo każdy to ŚWIENTY człowiek!!!!

    8 28 Cytuj
  • 16 maj 2011

    [quote=gość: parafianin] Witam,

    Dobrze, że ktoś poruszył wreszcie ten wątek. Ja również zostałem przez tego pana delikatnie mówiąc
    zwymyślany. Na moją sugestie, że odrobinę przegina odmówił mi rozgrzeszenia. Tacy ludzie to kpina ze stanu kapłańskiego.... [/quote]

    "Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im <Wyżmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane>" J 20, 22-23

    I pytam się- wg. ciebie ksiądz ma zawsze każdemu grzechy odpuszczać? Bo jak skorzysta z prawa danego mu od Boga to nagle "kpina ze stanu kapłańskiego"? A często bywa tak że nie odpuszczenie grzechów jest owocniejsze. Daje człowiekowi do myślenia, bo my często spowiedź traktujemy jak maszynkę do niszczenia grzechów nie zastanawiając się czym ona tak naprawdę jest.

    I pytam się - wg. ciebie ksiądz ma zawsze wszystkich chwalić? Na wszystko pozwalać? Czasem trzeba uderzyć ręką w stół. I to że ktoś się obrazi to już jego sprawa.

    Bywałem u niego u spowiedzi i jestem bardzo zadowolony, bo jest wymagający. A nie tylko powiesz grzechy i rozgrzeszenie.

    I zachwycony jestem jego kazaniami. Nigdy na nich się nie nudzę i zawsze z zaciekawieniem słucham. Umie "uderzyć ręka" na ambonie. Powiedzieć że nie wszystko jest w porządku że to nasze chrześcijaństwo często jest dupowate. Że jest takie nijakie i od święta i trudno się z nim nie zgodzić.

    Dla mnie jest genialnym księdzem i owszem na swoje wady, bo w końcu jest człowiekiem. Daje do myślenia. Coś zawsze we mnie porusza. Wzbudza refleksje.

    19 26 Cytuj
  • 16 maj 2011

    Co innego pouczać, a co innego obrażać. W swoim ślepym zachwycie być może nie widzisz różnicy.
    Cham pozostanie chamem, bez względu na to czym nosi sutannę czy też świeckie ubranie...

    22 10 Cytuj
  • 16 maj 2011

    A mam pytanie- Modlisz się za niego?

    15 15 Cytuj
  • 16 maj 2011

    Mimo, że nie jestem wierzący to akurat księdza , bardzo dobrze wspominam, miałem z nim w szkole średniej lekcje religii przez 4 lata. Faktycznie ma specyficzny sposób wypowiadania, i czasami jego słowa ktoś może odebrać obraźliwie, jednak uważam go za jednego z wartościowszych księży jakich przyszło mi spotkać.

    21 10 Cytuj
  • 16 maj 2011

    nie wiem czy to ten ale bylam raz u spowiedzi w kosciele przy rynku i dostalam taki opiernicz od ksiedza ze do dnia dzisiejszego jestem w szoku. Przez pol godziny prawił mi kazanie, mowił ze moj facet mnie nie szanuje, ze mnie nie kocha, ze gdyby tak było to byśmy mieli już dawno slub i dzieciaki. Ze inne kobiety w moim wieku maja juz dzieci do komuni a ja nadal bezdzietna i bez męża u boku.Ze nie da mi rozgrzeszenia bo jestem grzesznicą.

    Powiem tak, byłam glupia ze nie wstałam od konfesjonału tylko słuchałam tego bełkotu. Miałam świeczki w oczach bo czułam sie jak jakaś szmata.
    Ksiadz po pol godzinie dał mi rozgrzeszenie ale zaluje ze nie odeszłam od konfesjonału.Przeciez tak nie wolno traktowac ludzi.Co on chciał osiagnac takim chamskim traktowaniem? Chciał mnie zrazić do koscioła? Do spowiedzi zraził mnie i to skutecznie, bo od tatego razu nie byłam juz 2 lata do spowiedzi.

    19 13 Cytuj
  • 16 maj 2011

    Zakrawa to o nadużycie. Dla mnie jest to przykład psychicznego znęcania się nad drugim człowiekiem. Moją opinię opieram wyłącznie na przeczytanych powyżej komentarzach.

    13 12 Cytuj
  • 16 maj 2011

    [quote=Szamgar] gość: parafianin napisał/a: Witam,

    Dobrze, że ktoś poruszył wreszcie ten wątek. Ja również zostałem przez tego pana delikatnie mówiąc
    zwymyślany. Na moją sugestie, że odrobinę przegina odmówił mi rozgrzeszenia. Tacy ludzie to kpina ze stanu kapłańskiego....

    "Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im <Wyżmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane>" J 20, 22-23

    I pytam się- wg. ciebie ksiądz ma zawsze każdemu grzechy odpuszczać? Bo jak skorzysta z prawa danego mu od Boga to nagle "kpina ze stanu kapłańskiego"? A często bywa tak że nie odpuszczenie grzechów jest owocniejsze. Daje człowiekowi do myślenia, bo my często spowiedź traktujemy jak maszynkę do niszczenia grzechów nie zastanawiając się czym ona tak naprawdę jest.

    I pytam się - wg. ciebie ksiądz ma zawsze wszystkich chwalić? Na wszystko pozwalać? Czasem trzeba uderzyć ręką w stół. I to że ktoś się obrazi to już jego sprawa.

    Bywałem u niego u spowiedzi i jestem bardzo zadowolony, bo jest wymagający. A nie tylko powiesz grzechy i rozgrzeszenie.

    chyba zartujesz sobie?? Ksiadz nie ma prawa mnie obrażać przy spowiedzi. Nie cce dac rozgrzeszenia to niech to powie a nie obraża czlowieka. Kazdy ma grzechy jedni lekkie inni ciężkie i on nie powinien sie wydzierać na czlowieka bo jest tylko łacznikiem miedzy Bogiem a grzesznikiem. Ciekawe co on by zrobił gdyby spowiadał sie u niego jakiś zabójca? Rozni ludzie, różne grzechy a ten ksiądz powinien być opanowany.

    tak jak pisze nie wiem czy to ten ksiadz o ktorym piszecie ale ja mialam w tym kosciele do czynienia z takim ksiadzem jakiego nigdy w swoim zyciu jeszcze nie spotkałam, a grzechy ciagle te same:D

    6 7 Cytuj
  • 16 maj 2011

    Witam.
    Co wy to opowiadacie? Jakieś totalne brednie!
    Chcecie człowieka zniszczyć swoimi opiniami?
    Zaraz mi powiecie że jestem dewotką który cały czas siedzi w kościele, otóż nie!
    Wierzę w Boga ale do kościoła nie chodzę właśnie przez księży, ale złego słowa na księdza J.J nie można powiedzieć, jest najlepszym księdzem jakiego znam do tej pory, uczył mnie w szkole 4 lata a że mieszkam w szanownych Myślenicach to po kolędzie też zdarzyło sie że był i złego słowa na niego powiedzieć nie można. Ludzie do spowiedzi do niego też chodzą i z tego co wiem sie nie skarżą czego nie można powiedzieć o księdzu H.
    Nie zgadzam sie z opinią że mógł sie z kogoś wyśmiewać czy go poniżać- uważam że jest to zwykłe oszczerstwo!!

    12 11 Cytuj
  • 16 maj 2011

    Ja nie wiem czy to był J.J czy H czy A,B,C.
    Ten u którego byłam, nie powinien być księdzem, albo powinni go odsunąc od spowiedzi bo zamiast przyciągać ludzi do kościoła , skutecznie ich odstrasza.
    Był to "ksiądz" trochę po 50-tce, dość przystojny. Nie znam imienia, nie znam nazwiska.

    2 4 Cytuj
  • Jagienka Mur. 16 maj 2011

    Ale dzisiaj ludzie wydelikacone. Ktoś wyżej powiedział, że czasem trzeba uderzyć pięścią w stół, dla opamiętania się grzesznika, bo żal za grzechy nic nie znaczy bez zadośćuczynienia.
    Tylu spowiadających się a nikt mi krzywd choćby przed Wielkanocą nie wynagrodził. . . Zacheusz po czwakroć wynagrodził skrzywdzonym. . .
    Wejrzyj w siebie a nie psiocz na księdza J. J. czy innego!

    11 6 Cytuj
  • 16 maj 2011

    [quote=gość: co za "ksiądz"] Ja nie wiem czy to był J.J czy H czy A,B,C.
    Ten u którego byłam, nie powinien być księdzem, albo powinni go odsunąc od spowiedzi bo zamiast przyciągać ludzi do kościoła , skutecznie ich odstrasza.
    Był to "ksiądz" trochę po 50-tce, dość przystojny. Nie znam imienia, nie znam nazwiska. [/quote]

    Skoro nie wiesz jaki to był ksiądz to po co siejesz plotki i oszczerstwa! Najpierw dowiedz się co to był z ksiądz a później kogoś obrażaj bezpodstawnie bo nikt na to nie zasługuje i myślę że też nie chciał/ła byś być oczernionym! Każdy niech patrzy na swoje podwórko a potem zagląda do kogoś, bo u kogoś widzicie drzazgę a u siebie belki to już nie!

    6 3 Cytuj

Odpowiedz