Forum » Społeczeństwo

Czy można żyć blisko Boga i daleko od kościoła ?

  • 20 maj
    AntyPatusMyslenice napisał/a:

    Mnie uderza co innego - dlaczego w tych filmach nie poświęca się uwagi roli rodziców w procederze?
    Gdyby rodzice rozmawiali, słuchali i interesowali się dziećmi, dzieci nie byłyby łatwym celem dla pedofili i to niezależnie od tego jaki zawód wykonują.

    Dokładnie taka sama była i moja reakcja. Mając dobry kontakt z dzieckiem nie ma możliwości nie zauważyć w nim zmiany i to najdrobniejszej. W filmie jest teoretycznie "usprawiedliwienie" rodziców poprzez skupieniu się na chorym bracie, ale nie do tego stopnia aby wręcz zaniedbać kolejne. Wiadomo prosto się mówi. No i oczywiście to żadne usprawiedliwienie dla chorego oprawcy.
    Całość wygląda jak zasada dziurawego sera w kostce. Aby przez niego popatrzyć dziury musza nałożyć się na siebie. Cały ten problem to nałożenie się zaniedbań od sprawcy przez rodziców po tuszowanie.

    1 Cytuj
  • 20 maj

    no i kręcimy się w kółko
    https://forum.miasto-info.pl/spoleczenstwo/14739,tylko-nie-mow-nikomu.html
    szkoda tylko, że nie idzie do przodu

    2 Cytuj
  • Janek Sal 20 maj

    w takim razie nalezy skazać rodziców a nie pedofila .
    narracja godna min ziobry

    1 Cytuj
  • DajMI MINUSY! 20 maj
    jaskokrakow napisał/a:

    w takim razie nalezy skazać rodziców a nie pedofila .
    narracja godna min ziobry

    Demagogia.
    Świat nie jest czarno biały i nie jest zero-jedynkowy. To nie jest tak, że tylko pedofil jest winny, winne jest też otoczenie, które nie zauważa, a jak widzi to odwraca głowę. Polecam artykuł
    --> I zobaczyłam swoją patologię: milczącą zgodę na mechanizmy, które niszczą człowieka.
    http://wiez.com.pl/2020/05/16/jak-sie-bawie-w-chowanego/

    I tak, jeśli jesteś rodzicem i nie dostrzegasz tego, że dziecko jest krzywdzone, to powinieneś być również skazany. Obowiązkiem rodzica jest dbanie o dziecko, ochrona i zapewnianie mu bezpieczeństwa. To są proste obowiązki do zrozumienia. jeżeli jesteś rodzicem i wiesz, że masz dziecko krzywdzone, ale przymykasz na to oko, bo stracisz pracę, to masz pomieszane wartości i powinieneś być natychmiast pozbawiony praw rodzicielskich i również być skazanym. A jeżeli jesteś matką w pokoju obok, gdzie obok twoje dziecko jest z obcym dorosłym zamknięte i nawet ani razu nie wejdziesz wyrywkowo skontrolować co tam się dzieje, to również jesteś dysfunkcyjną isototą, która dzieć mieć nie powinna.

    1 23 Cytuj
  • Janek Sal 20 maj
    AntyPatusMyslenice napisał/a:

    Demagogia.
    Świat nie jest czarno biały i nie jest zero-jedynkowy. To nie jest tak, że tylko pedofil jest winny, winne jest też otoczenie, które nie zauważa, a jak widzi to odwraca głowę. Polecam artykuł
    --> I zobaczyłam swoją patologię: milczącą zgodę na mechanizmy, które niszczą człowieka.
    http://wiez.com.pl/2020/05/16/jak-sie-bawie-w-chowanego/

    I tak, jeśli jesteś rodzicem i nie dostrzegasz tego, że dziecko jest krzywdzone, to powinieneś być również skazany. Obowiązkiem rodzica jest dbanie o dziecko, ochrona i zapewnianie mu bezpieczeństwa. To są proste obowiązki do zrozumienia. jeżeli jesteś rodzicem i wiesz, że masz dziecko krzywdzone, ale przymykasz na to oko, bo stracisz pracę, to masz pomieszane wartości i powinieneś być natychmiast pozbawiony praw rodzicielskich i również być skazanym. A jeżeli jesteś matką w pokoju obok, gdzie obok twoje dziecko jest z obcym dorosłym zamknięte i nawet ani razu nie wejdziesz wyrywkowo skontrolować co tam się dzieje, to również jesteś dysfunkcyjną isototą, która dzieć mieć nie powinna.

    Było to niedawno - wyobraz sobie masz dziecko które wymaga konsultacji psychologa . może nie do konca sie z tym zgadzasz ale pedagog zalecił konsultacje -
    idziesz z nim do takiego skurwysyna jak był prof samson tylko od dzieci-
    siadasz i rozmawia z Twoim synem .
    Dowiadujesz sie za kilka dni,tygodni, lat że on to robił z twoim synem. na terapii .

    Nie zabić chuja
    zdrowia

    Cytuj
  • DajMI MINUSY! 20 maj
    jaskokrakow napisał/a:

    Było to niedawno - wyobraz sobie masz dziecko które wymaga konsultacji psychologa . może nie do konca sie z tym zgadzasz ale pedagog zalecił konsultacje -
    idziesz z nim do takiego skurwysyna jak był prof samson tylko od dzieci-
    siadasz i rozmawia z Twoim synem .
    Dowiadujesz sie za kilka dni,tygodni, lat że on to robił z twoim synem. na terapii .

    Nie zabić chuja
    zdrowia

    Chyba nie czytałeś ze zrozumieniem u wystarczająco uważnie moich postów. Pisałem o tym, że nie ma znaczenia kto jest zwyrolem.
    Był też ten od Słowików Poznańskich - pamiętasz?

    Jeśli rodzic zaniechał, zaniedbał swoje dziecko, to powinien ponieść karę. Twój przykład nie podpada na zaniechanie. Jeszcze raz ci wytłuszczę co pada w filmie - jedna z ofiar mówi "tata wiedział", potem "nie zgłosiłem tego bo bałem się, że tata utraci pracę, brat był chory" potem "rodzice byli zainteresowani chorym bratem, który nie żyje". Potem opis sytuacji, że mama jest w pokoju obok, a on ich wykorzystuje w pokoju obok i stwierdzenie, że nigdy nie przyszła zaglądnąć co on tam z nim robi.

    To jest przykład zaniedbania dzieci, braku zainteresowania, przymykania oko na krzywdę. A nie to, że ktoś idzie do specjalisty, w poszukiwaniu pomocy i dzieje się krzywda. Proceder opisany w filmie dział się latami, dotyczył dwojga braci, a więc byl wieloletnim.

    I nie pierdziel mi, że rodzic tego nie widzi, bo też mam dzieci i tak jak napisał Waldek - takie rzeczy się widzi!

    Udowodnione przeiwnienie rodzica - kara taka jak dla pedofila. Idealnie byłoby, żeby wprowadzić znowu karę śmierci m.in dla zwyroli.

    2 22 Cytuj
  • Janek Sal 20 maj
    AntyPatusMyslenice napisał/a:

    Chyba nie czytałeś ze zrozumieniem u wystarczająco uważnie moich postów. Pisałem o tym, że nie ma znaczenia kto jest zwyrolem.
    Był też ten od Słowików Poznańskich - pamiętasz?

    Jeśli rodzic zaniechał, zaniedbał swoje dziecko, to powinien ponieść karę. Twój przykład nie podpada na zaniechanie. Jeszcze raz ci wytłuszczę co pada w filmie - jedna z ofiar mówi "tata wiedział", potem "nie zgłosiłem tego bo bałem się, że tata utraci pracę, brat był chory" potem "rodzice byli zainteresowani chorym bratem, który nie żyje". Potem opis sytuacji, że mama jest w pokoju obok, a on ich wykorzystuje w pokoju obok i stwierdzenie, że nigdy nie przyszła zaglądnąć co on tam z nim robi.

    To jest przykład zaniedbania dzieci, braku zainteresowania, przymykania oko na krzywdę. A nie to, że ktoś idzie do specjalisty, w poszukiwaniu pomocy i dzieje się krzywda. Proceder opisany w filmie dział się latami, dotyczył dwojga braci, a więc byl wieloletnim.

    I nie pierdziel mi, że rodzic tego nie widzi, bo też mam dzieci i tak jak napisał Waldek - takie rzeczy się widzi!

    Udowodnione przeiwnienie rodzica - kara taka jak dla pedofila. Idealnie byłoby, żeby wprowadzić znowu karę śmierci m.in dla zwyroli.

    za krzywdzenie jakiekolwiek dzieci kara powinna być zdecydowanie surowsza - ja odniosłem sie do sytuacji z mojego dziecinstwa gdzie rodzice nie mieli takiego kontaktu z dziecmi jak obecnie . Ojciec zapierdzielał na dwa etaty mama tez a dzieci oczywiscie nie wszystkie ale miały różne pomysły - ksiądz zawsze był poza podejrzeniem -

    i wykorzystywał swoją pozycję -
    nikt nie zwracał uwagi na zachpowanie dziecka - chyba ze nauczyciel zwrócił uwage na pewne aspekty .

    Co do tego co w filmie to tez zauwazyłem ze rodzice zaniechali swoich obowiązków .
    Nie bronię rodziców z tego konkretnie filmu ale przytaczam sytuacje z ok 50 lat wstecz a moze 60 .
    zdrowia

    Cytuj
  • DajMI MINUSY! 20 maj
    jaskokrakow napisał/a:

    za krzywdzenie jakiekolwiek dzieci kara powinna być zdecydowanie surowsza - ja odniosłem sie do sytuacji z mojego dziecinstwa gdzie rodzice nie mieli takiego kontaktu z dziecmi jak obecnie . Ojciec zapierdzielał na dwa etaty mama tez a dzieci oczywiscie nie wszystkie ale miały różne pomysły - ksiądz zawsze był poza podejrzeniem -

    i wykorzystywał swoją pozycję -
    nikt nie zwracał uwagi na zachpowanie dziecka - chyba ze nauczyciel zwrócił uwage na pewne aspekty .

    Co do tego co w filmie to tez zauwazyłem ze rodzice zaniechali swoich obowiązków .
    Nie bronię rodziców z tego konkretnie filmu ale przytaczam sytuacje z ok 50 lat wstecz a moze 60 .
    zdrowia

    Ale rozmawiamy o czasach przeszłych i Twoim dzieciństwie z lat 50/60/70 czy o dzieciństwie bohaterów z lat 90tych? Bo chyba o tym drugim. Rozmawiamy o naszym podejściu do naszych dzieci, a nie o tym jak sami byliśmy wychowywani.
    Na to jak MY wychowujemy dzieci mamy wpływ - na to jak nas wychowywano - NIE mamy wpływu

    2 22 Cytuj
  • Janek Sal 21 maj
    AntyPatusMyslenice napisał/a:

    Ale rozmawiamy o czasach przeszłych i Twoim dzieciństwie z lat 50/60/70 czy o dzieciństwie bohaterów z lat 90tych? Bo chyba o tym drugim. Rozmawiamy o naszym podejściu do naszych dzieci, a nie o tym jak sami byliśmy wychowywani.
    Na to jak MY wychowujemy dzieci mamy wpływ - na to jak nas wychowywano - NIE mamy wpływu

    JA SIE ZGADZAM Z TOBĄ W 100 %

    ale oceniamy rodziców zaniechaniem co za różnica z których lat zawsze są sytuacje których nie do konca jestes w stanie zrozumiec - a cierpią dzieci .

    Ja znam kogos kto to przeżył ale rodziców nie obwinia robili by miał dziecinstwo jak inni a ze nie mieli czasu na rozmowe z dziecmi , teraz tez patrzy inaczej na to co doswiadczył

    co do filmu zgoda
    zdrowia

    Cytuj
  • DajMI MINUSY! 21 maj
    jaskokrakow napisał/a:

    JA SIE ZGADZAM Z TOBĄ W 100 %

    ale oceniamy rodziców zaniechaniem co za różnica z których lat zawsze są sytuacje których nie do konca jestes w stanie zrozumiec - a cierpią dzieci .

    Ja znam kogos kto to przeżył ale rodziców nie obwinia robili by miał dziecinstwo jak inni a ze nie mieli czasu na rozmowe z dziecmi , teraz tez patrzy inaczej na to co doswiadczył

    co do filmu zgoda
    zdrowia

    A ja znam kogoś kto obwinia rodziców i co z tego? Nic.
    Rozmawiamy o roki rodziców w procederze. Masz zaniechanie jako rodzic wobec dziecka - bądź ukarany, tak samo jak zwyrol. To są proste rzeczy.

    22 Cytuj
  • Janek Sal 21 maj

    NO CEMENT

    Cytuj
  • 21 maj
    AntyPatusMyslenice napisał/a:

    Masz zaniechanie jako rodzic wobec dziecka - bądź ukarany, tak samo jak zwyrol. To są proste rzeczy.

    Przecież to co piszecie jest nienormalne a przynajmniej ja niektórych nie rozumiem. Co to jest zaniechanie wobec dziecka? Odzianie i nakarmienie nim nie jest ale nie odzianie w markowe ciuchy już jest? A zasypanie markowymi i workiem kasy ale nie zauważenie odczuć to jest czy nie jest zaniedbaniem? Coraz częściej zastępuje się kontakt emocjonalny kontaktem wifi-party ewentualnie rekompensatą pieniężną za brak czasu.
    Oczywiście na to nie ma odpowiedzi, bo wszystko w gestii własnego egoizmu dla dziecka czy wygodnictwa.

    AntyPatusMyslenice napisał/a:

    Na to jak MY wychowujemy dzieci mamy wpływ - na to jak nas wychowywano - NIE mamy wpływu

    mam wrażenie, że ty dzieci nie masz a wygląda na to, że nie wychowujesz. Przecież kluczowy wpływ ma na obecne wychowanie to jak nas właśnie wychowano. To idzie z pokolenia na pokolenie a każde następne koryguje czasem w lepszą stronę czasem w gorszą. Co ty gadasz, że wpływu nie ma? Chyba u ciebie, ale nie oceniaj tylko wg siebie.
    Rodzina, rodzice, bezpieczeństwo w rodzinie i rodzinne, ideały, wartości być czy mieć, wierzyć czy tylko chodzić do kościoła to są podstawowe przekazywane wartości z dziada pradziada. `Jak możesz powiedzieć, że to wszystko nie ma wpływu? Skąd pochodzisz, kim byli, co przekazali, co pokazali, jak traktowali tak i traktujesz ty. A jak się wychowałeś sam to weź nie przekonuj innych o braku wpływu wychowawczego, bo później mamy korpoludków którzy przypominają sobie o rodzicach jak trzeba słoiki z żarciem przywieź bo sam nie umie nic ugotować, baaaa butów zawiązać bo zna tylko te na rzepy, nie mówiąc już o szacunku bezinteresownym do ludzi wokoło.
    Właśnie te wartości nieprzeliczalne wychodzą z domu rodzinnego i z dzieciństwa. To dziadkowie swoje odbicie widzą we wnukach, jednak ocenę dostaje ich dziecko jako filtr co z nich zostało we wnukach. Nie ma wpływu ???
    .....i dlatego się nie dogadujemy tutaj. Dwa różne światy.

    2 Cytuj
  • DajMI MINUSY! 21 maj
    Vivaldi napisał/a:

    Przecież to co piszecie jest nienormalne a przynajmniej ja niektórych nie rozumiem. Co to jest zaniechanie wobec dziecka? Odzianie i nakarmienie nim nie jest ale nie odzianie w markowe ciuchy już jest? A zasypanie markowymi i workiem kasy ale nie zauważenie odczuć to jest czy nie jest zaniedbaniem? Coraz częściej zastępuje się kontakt emocjonalny kontaktem wifi-party ewentualnie rekompensatą pieniężną za brak czasu.
    Oczywiście na to nie ma odpowiedzi, bo wszystko w gestii własnego egoizmu dla dziecka czy wygodnictwa.

    mam wrażenie, że ty dzieci nie masz a wygląda na to, że nie wychowujesz. Przecież kluczowy wpływ ma na obecne wychowanie to jak nas właśnie wychowano. To idzie z pokolenia na pokolenie a każde następne koryguje czasem w lepszą stronę czasem w gorszą. Co ty gadasz, że wpływu nie ma? Chyba u ciebie, ale nie oceniaj tylko wg siebie.
    Rodzina, rodzice, bezpieczeństwo w rodzinie i rodzinne, ideały, wartości być czy mieć, wierzyć czy tylko chodzić do kościoła to są podstawowe przekazywane wartości z dziada pradziada. `Jak możesz powiedzieć, że to wszystko nie ma wpływu? Skąd pochodzisz, kim byli, co przekazali, co pokazali, jak traktowali tak i traktujesz ty. A jak się wychowałeś sam to weź nie przekonuj innych o braku wpływu wychowawczego, bo później mamy korpoludków którzy przypominają sobie o rodzicach jak trzeba słoiki z żarciem przywieź bo sam nie umie nic ugotować, baaaa butów zawiązać bo zna tylko te na rzepy, nie mówiąc już o szacunku bezinteresownym do ludzi wokoło.
    Właśnie te wartości nieprzeliczalne wychodzą z domu rodzinnego i z dzieciństwa. To dziadkowie swoje odbicie widzą we wnukach, jednak ocenę dostaje ich dziecko jako filtr co z nich zostało we wnukach. Nie ma wpływu ???
    .....i dlatego się nie dogadujemy tutaj. Dwa różne światy.

    A ja mam wrażenie, że zupełnie nie zrozumiałeś przekazu.

    Na to jak my byliśmy wychowywani nie mieliśmy wpływu, na to jak my wychowujemy mamy wpływ. Nie będę tego tłumaczyć, bo zakładam, że odbiorca zrozumie, że nie można się tłumaczyć tym, że dawniej nie rozmawiano z dziećmi, bo nie rozmawiamy o dawniej, a rozmawiamy o teraźniejszości i o tym, jaką rolę mają rodzice, by zapobiegać krzywdzie swoich dzieci.

    PS. Kiedyś już chyba to pisałem w Twoim kierunku, nie robiłeś za łóżko, to nie wiesz czy, ile, i jakie mam dzieci.

    Pozdrawiam.

    1 23 Cytuj
  • Janek Sal 21 maj
    Vivaldi napisał/a:

    Przecież to co piszecie jest nienormalne a przynajmniej ja niektórych nie rozumiem. Co to jest zaniechanie wobec dziecka? Odzianie i nakarmienie nim nie jest ale nie odzianie w markowe ciuchy już jest? A zasypanie markowymi i workiem kasy ale nie zauważenie odczuć to jest czy nie jest zaniedbaniem? Coraz częściej zastępuje się kontakt emocjonalny kontaktem wifi-party ewentualnie rekompensatą pieniężną za brak czasu.
    Oczywiście na to nie ma odpowiedzi, bo wszystko w gestii własnego egoizmu dla dziecka czy wygodnictwa.

    mam wrażenie, że ty dzieci nie masz a wygląda na to, że nie wychowujesz. Przecież kluczowy wpływ ma na obecne wychowanie to jak nas właśnie wychowano. To idzie z pokolenia na pokolenie a każde następne koryguje czasem w lepszą stronę czasem w gorszą. Co ty gadasz, że wpływu nie ma? Chyba u ciebie, ale nie oceniaj tylko wg siebie.
    Rodzina, rodzice, bezpieczeństwo w rodzinie i rodzinne, ideały, wartości być czy mieć, wierzyć czy tylko chodzić do kościoła to są podstawowe przekazywane wartości z dziada pradziada. `Jak możesz powiedzieć, że to wszystko nie ma wpływu? Skąd pochodzisz, kim byli, co przekazali, co pokazali, jak traktowali tak i traktujesz ty. A jak się wychowałeś sam to weź nie przekonuj innych o braku wpływu wychowawczego, bo później mamy korpoludków którzy przypominają sobie o rodzicach jak trzeba słoiki z żarciem przywieź bo sam nie umie nic ugotować, baaaa butów zawiązać bo zna tylko te na rzepy, nie mówiąc już o szacunku bezinteresownym do ludzi wokoło.
    Właśnie te wartości nieprzeliczalne wychodzą z domu rodzinnego i z dzieciństwa. To dziadkowie swoje odbicie widzą we wnukach, jednak ocenę dostaje ich dziecko jako filtr co z nich zostało we wnukach. Nie ma wpływu ???
    .....i dlatego się nie dogadujemy tutaj. Dwa różne światy.

    W ZGODZIE Z POWYZSZYM
    ZDROWIA

    1 1 Cytuj
  • 22 maj

    Wydaje się że księża zostali rozgrzeszeni filmem „nie da się ukryć”

    Właściwie, to świat składa się z pedofilii i należy przejść nad tym do porządku dziennego.
    A czy to dojrzałe nastolatki, będące biologicznie już kobietami,
    czy dzieci- 10 letni chłopcy, którym rodzice czytają jeszcze bajki, to bez różnicy. Nie maja 18 lat, pedofilia to przedział wiekowy od poczęcia + 17 lat, 11 miesięcy i 29 dni.
    Wiec dziewczyny z klubu w Sopocie a kilkuletni chłopcy to to samo.

    Teraz zostawmy zwyrodniałych księży w spokoju, a zajmijmy się nastolatkami z nocnego klubu.
    Czym się różni wykorzystywanie galerianek od kilkuletnich chłopców?
    Niczym, to pedofilia. Tak przynajmniej sugeruje „publiczna” TV.

    Jest dobrze a będzie jeszcze lepiej stad daje sobie przerwę w polemikach na forum miastoinfo.

    2 3 Cytuj
  • 22 maj
    bono napisał/a:

    Wydaje się że księża zostali rozgrzeszeni filmem „nie da się ukryć”

    Właściwie, to świat składa się z pedofilii i należy przejść nad tym do porządku dziennego.
    A czy to dojrzałe nastolatki, będące biologicznie już kobietami,
    czy dzieci- 10 letni chłopcy, którym rodzice czytają jeszcze bajki, to bez różnicy. Nie maja 18 lat, pedofilia to przedział wiekowy od poczęcia + 17 lat, 11 miesięcy i 29 dni.
    Wiec dziewczyny z klubu w Sopocie a kilkuletni chłopcy to to samo.

    Teraz zostawmy zwyrodniałych księży w spokoju, a zajmijmy się nastolatkami z nocnego klubu.
    Czym się różni wykorzystywanie galerianek od kilkuletnich chłopców?
    Niczym, to pedofilia. Tak przynajmniej sugeruje „publiczna” TV.

    Jest dobrze a będzie jeszcze lepiej stad daje sobie przerwę w polemikach na forum miastoinfo.

    W miejscu „ nie da się ukryć”
    ma być:
    „Nic się nie stało”

    1 3 Cytuj
  • 22 maj

    Ale teraz chcesz coś wypłaszczać, rozgrzeszać? Chciałeś łapać, gonić, zamykać. No i nie zapomnij, że to twoja opcja polityczna najpierw KODowcy a później POKO z niektórymi tymi celebrytami mocno się utożsamiają. Myślisz, że to nie wpływa na wizerunek co jesteście do kupy z tymi celebrytami warci? O zakłamaniu chcesz porozmawiać?

    4 Cytuj
  • 5 godz.
    Vivaldi napisał/a:

    O zakłamaniu chcesz porozmawiać?

    A co będzie, jak ludzie przyzwyczają się do kaplic w TV i kościoły opustoszeją?
    Czy rząd jakiś program przygotował dla tej branży? (np spłata leasingów)

    3 1 Cytuj
  • 4 godz.

    Pandemia wykazała, że jest jeden Bóg niezależnie od religii.
    Religie prześcigają się w głoszeniu , że to ich Bóg to właśnie ten jedyny.
    Nic z tego.
    Pandemia wykazała, że nie ma zmiłuj, ateista czy wierzący.

    1 1 Cytuj
  • 29 min.

    Ciebie akurat to można za błyskotki kupić więc nie masz się co martwić, już wybrałeś z resztą tą mamonę widać w wątku o EURo :-)
    Poczytaj, przemyśl a nie podpieraj się tu pandemią aby swoje myślenie narzucić
    https://deon.pl/wiara/komentarze-do-ewangelii/nie-mozecie-sluzyc-bogu-i-mamonie-lk161-13,83649

    1 Cytuj

Odpowiedz