Forum » Sport

Barwy biało - czerwone.

  • adzygmunt 6 sty

    T.Cz.S Nasze Orły odpadły w realnej walce o podium w tym turnieju. Może jeszcze coś do pokazania ma Stoch Kadra nie miała okresu roztrenowania i z marszu rozpoczęła przygotowanie do obecnego sezonu. Metoda Hongahera to nowość. Od grudnia widać niedostatek psychiki i fizyczności. Kamil miał słaby początek to może u niego okres dobrej formy przypadł na ciut później?
    Porównując to w przygotowaniach do sezonu lekkoatletów na dwa szczyty formy to tego drugiego szczytu /pierwszy w grudniu/ na mistrzostwa świata nie widać. Chciałbym się mylić!

    Cytuj
  • adzygmunt 21 mar

    Piłka zaczęła dysponować moim czasem, dobrze że nie zdrowiem. 35 minut dobrej gry 45-80 skromnie jak na zespół który chce wyjść z grupy. Skromne 1:0 ale bogate 3 punkty.
    Ciężka praca Lewandowskiego, brał na siebie dwóch, trzech obrońców i Piątek mógł bawić się swoimi coltami!

    Cytuj
  • 24 mar

    Nic nie poprawiła się gra. Austriacy dali nam szkołę i gdyby nie szczęśliwy Piątek. Było strasznie.
    Łotwa 100 miejsc różnicy w tabeli a nasi gramolili się na zielonym liściu jak gąsienica uciekając przed sikorką. Dwa gole to nie wszystko co można było oczekiwać po naszych. Mieli szczęście wygrywając z bardziej taktycznie grającym przeciwnikiem!

    Cytuj
  • 25 mar

    O czym Ty zakapior piszesz? Gdzieś Ty tam u Łotyszy taktykę widział? Grałeś Ty kiedykolwiek na autobus? Każdy ma przed sobą 2-3 jak ich nie wyciągniesz w pole to zostaje Ci wrzucanie na aferę. Nie zdajesz sobie sprawę jak ciężko się gra jak masz zamurowane pole karne.

    Cytuj
  • adzygmunt 25 mar

    Co to jest gra na autobus? Ja widziałem ze wyciąganie ŁOTYSZY z ich połowy nie udawało się. Granie na wrzutkę przystoi LZSom a zespołowi aspirującemu do wyjścia z grupy już nie. Dwoma dziewiątkami Brzęczek zagęścił środek pola, to dlatego bramkarz ŁOTYSZY /Arki Gdynia/ miał połowę mniej pracy. Dopiero Błaszczykowski rozciągnął grę na boki! Oj ciężko naszym będzie, ciężko!

    1 Cytuj
  • adzygmunt 29 cze

    Po wygranej Kanadyjskich siatkarzy z Włoskimi. Nasi już witają się z gąską? Trochę za wcześnie. Gra daleka jest od dobrej, rotacje w składzie Heynena nie usprawiedliwiają słabej gry w obronie. Uważam jednak, że trener ma rację szykując zespół do gry o Olimpiadę. Szóstka teraz i szóstka na Olimpiadzie to jest różnica, I o taki cel warto gubić teraz punkty Turniej Final Six to wyśmienita promocja dla młodych zawodników w świecie piłki siatkowej.

    Cytuj
  • adzygmunt 11 lip

    Niesamowitym jest, że trzeci zespół biało czerwonych wygrywa z pierwszym brazylijskim.Kto ustala "kolejność ważności". Na boisku i w grze tego nie widać.Brazylia poległa 2:3 z Polską.Mimo to nie jest tak że świat siatkarski jest na rozkładzie. Jeszcze wyrwiemy /co poniektórzy/ resztki włosów nim otworzą sie wrota olimpijskiego turnieju.
    Zwycięzców się nie sądzi.Ale... by był progres wypada poprawić, doskonalić właściwsze określenie elementy:
    1-Zagrywkę. Mocna, druzgocąca z asami jest solą gry Flot i owszem sytuacyjnie.
    2- Mniejsza ilość błędów, Dziwne to ale zagrywka flotem często ląduje w siatce a już teraz mało jest zepsutych odbiorów u dobrego poziomu przeciwników.
    3-Zbicie KONIECZNA jest kontrola gdzie są ręce blokujących.
    Polska siatkówka staje się potęgą dlatego bo młodzież widzi drogę awansu do pierwszych zespołów. Młodzi są bardzo często lepsi od armii zaciężnej dogrywającej do emerytury i kluby nie sięgają po nią jak to się dziej w piłce nożnej, koszykówce.
    To naszych graczy świat szuka Polska siatkówka górą!

    Cytuj
  • adzygmunt 12 lip

    Po wczorajszym wygraniu z Brazylią, w którym wydawało się Polacy sięgnęli szczytów, Iran w pierwszym secie szykował nam lodowate lądowanie. Naładowani dziką żądzą rozniesienia Polaków w pył w połowie pierwszej odsłony potrafili zburzyć nasze myślenie o eleganckiej grze fair. Kartki żółta i czerwona sędzia Serb i wydawało się że będzie gładkie trzy-zero A jednak trzeci? skład pokonał najsilniejszy zestaw Iranu, W secie trzecim powietrze zeszło z wojowników a czwarty położył oddychających uszami na łopatki. Ktoś tam jeszcze się ruszał - libero, lecz to było jakby ranny ptaszek podnosił się do lotu.
    Na koniec. Heynen ma problem, który team ma powalczyć o Olimpiadę?

    3 Cytuj
  • 22 lip

    Zbliża się wielkimi krokami inauguracja gry Wilfredo 24 07 2019 będzie dniem Do zapamiętania?

    2 Cytuj
  • 23 lip

    [cytat=adzygmuntNa koniec. Heynen ma problem, który team ma powalczyć o Olimpiadę?[/cytat]
    Obyśmy mieli takie "problemy" w każdym ze sportów drużynowych :-)
    "Haineken" :-) nie ma problemu, zrobi mocną hybrydę z dwóch opcji. Trzeba to tylko zgrać ze sobą. Moim marzeniem są dwie tak dobrze grające ekipy w "naszym narodowym sporcie eksperckim" jakim jest piłka kopana :-) bo na razie "wuja" ma faktycznie problem.

    3 Cytuj
  • adzygmunt 6 wrz

    Do PZPN-u przykleiło się określenie "leśne dziadki" Dzisiaj w Liublianie ubrani w czerwone mundurki biegali po murawie.Dodam do dzisiejszej oceny zawodników, może Fabiański do wyróżnienia w degrengoladzie? Drugą bramkę mógł lepiej bronić. Narzuca mi się pewna paralela gdy oglądałem grę Lewandowskiego Doskonały w lidze niemieckiej a w reprezentacji... gra jak Marcin Gortat w NBA Tam dobry a z reprezentacji szybko zrezygnował bo nie potrafił grać w polską piłkę. Koszykówce wyszło to na dobre Dzisiaj wygrana z Rosją i marsz naprzód

    1 Cytuj
  • 7 wrz

    PZPN to już nawet nie leśne dziadki ale zatęchłoborowodinozauro dziady, przy takiej polityce szkolenia to czeka nas totalna katastrofa, zgadnijcie ile jest drużyn w kategorii junior mł. w powiecie myślenickim? hę? na jednej ręce można policzyć, a razem z połączonym wielickim? na dwóch, i gdzie ta młodzież ma się szkolić?

    2 Cytuj
  • 7 wrz
    oportunista napisał/a:

    PZPN to już nawet nie leśne dziadki ale zatęchłoborowodinozauro dziady, przy takiej polityce szkolenia to czeka nas totalna katastrofa,

    Katastrofa już jest. Poruszyłeś lokalnie : jakoś 4-5 lat temu mieliśmy w Dalinie wspaniałe dwie 11-tki młodzików, chłopaki grubo grali, ale nie dziadki stawiali na grubych starców któzy na 2 metrach tracili metr dystansu, dokładali im kasę, ściągali jakiś dziwnych zawodników za kasę a młodzi zniechęceni się rozeszli po Małopolsce. Co z tego wyszło widać lokalnie.
    A w reprezentacji cóż: ja tam ani składu ani ładu nie widze, zero taktyki. Wuja Brzęczek jak to wuja od początku nie widziałem jak on chce pozbierać do kupy zawodników topowych w stylu Lewy, Zieliński czy Piątek. Tego nie zrobi trener który po meczu nie umie meczu ocenić. Obecnie kadra gra swoje na tyle na ile każdy indywidualnie nauczył się w ligach europejskich. Jak wygrywamy to przez przypadkowe gole a jak nas zabetonują to na 90 minut mamy jeden strzał na bramkę. To świadczy o zerowej taktyce chyba, że naszą taktyką jest umiejętność utrzymania się przy piłce na środku boiska. Ogólnie co to za pomysł i mus aby były piłkarz (w starym systemie) był trenerem. Takie numery to na palcach jednej ręki w stylu Zidana. A czy ktoś słyszał o jakiś osiągnięciach Kloppa ? A czy w roli trenera reprezentacji widzicie np Christiano, bo ja nie? To są dwa różne zawody. Podobnie jak dyrektorem szpitala wręcz nie powinien być lekarz. Boniek trenerem reprezentacji nie jest ale wpycha byłego piłkarza Brzęczka.

    1 Cytuj
  • adzygmunt 8 wrz

    Dzisiejszy mecz pań Polska - Turcja w siatkę zakończony z dziwnie wygranym setem. Co poniektórzy mogą zaśpiewać: "Polacy nic się nie stało". Ja jednak dodam znak ?. Każdy widział i wie swoje. Ja także tyle, że po meczu. Widziałem łzy, zabrakło mi potu!

    1 Cytuj
  • 8 wrz

    to bardzo młody zespół, można powiedzieć i młody i nowy. Brakło wielu składników charyzmy, cwaniactwa boiskowego, agresji sportowej, doświadczenia ale na pewno nie brakło chęci i potu. Parafrazując : chciałbym to samo zobaczyć u piłkarzy i mi by wystarczyło......

    2 Cytuj
  • 8 wrz
    Vivaldi napisał/a:

    Katastrofa już jest. Poruszyłeś lokalnie : jakoś 4-5 lat temu mieliśmy w Dalinie wspaniałe dwie 11-tki młodzików(....) a młodzi zniechęceni się rozeszli po Małopolsce.(...)

    Ha, gdyby rozeszli się po Małopolsce to jeszcze pół bidy ale dużo (większość?) przestała grać, tak samo z trójki, do trampkarza a potem koniec, bo po co? a teraz to chyba całkiem się rozsypali, a młodzież w Dalinie zero inwestycji, co chwilę nowy trener, dno i kilometr mułu

    Cytuj
  • adzygmunt 8 wrz

    Po meczu Polek z Włoszkami miałem dylemat: pisać o tym czego nie widziałem czy …nic nie pisać. Oglądnąłem mecz Serbek z Turczynkami i widziałem tam to czego nie zauważyłem w grze Polek z Włoszkami Cóż to było? Radość i zadziorność, waleczność, i silne postanowienie wygrania.
    Gra naszych pań ustawiona taktycznie wg zgubnej zasady piłkarzy na wyjeździe „z tyłu gramy na zero”. Cóż to znaczy? Żadnej silnej zagrywki, bo to najczęściej punkt dla przeciwnika, przebić piłki na druga stronę bo zbicie to może być blok na mnie, w grze obronnej nie ma co padać na podłogę bo twarda, a i tak nie wiadomo czy ją odbijesz. Itp., itp. co widziałem u Serbek i Turczynek.
    Czy nasz zespół osiągnął pułap możliwości? Na teraz tak, na jutro?
    Jeśli Polskiemu Związkowi Siatkówki wystarczy wspaniałe czwarte miejsce w Europie to tak. Gdyby nie, to trzeba zmienić taktykę, a to już zadanie szkoleniowców. To nie łatwe. Trudno jest rozstać się z apanażami, które zawsze są atrakcyjne a łączą się z pracą z reprezentacji. To nie tylko trenerzy to cała armia ludzi obok nich i nad nimi.

    Cytuj
  • Mietek 9 wrz

    A Ja Je Podziwiam za to co Zrobiły bo Wielu "Znafców" prognozowało nie Wyjście z grupy.Dziękuję Koszykarzom za Walkę i Czekam na Wielkie Emocje i Wygraną we wtorek z Hiszpanami chodź to Murowani kandydaci do medalu. Bo 7 miejsce w ME w 1997 to trochę Dawno Było....A potencjał jest..

    1 Cytuj
  • 9 wrz

    Dziewczyny sięgnęły i wzięły co swoje. To ich obecne miejsce a tą pozycję brałbym przed ME w ciemno. Gra o 3-4 miejsce a gra w finale to dwa różne światy...... na razie :-)

    Cytuj
  • adzygmunt 9 wrz

    Piłka Nożna Jest o czym pisać?
    Polska Austria 0:0 i tylko czarnych wron mi szkoda było. Latały szukając wyjścia z Narodowego. Dach jest szczelny Sprawdził się. Orły nie dały rady wyfrunąć!

    Cytuj
  • 10 wrz

    Ja nadal uważam, że to jest zlepek indywidualnych umiejętności zdobytych w klubach europejskich. Nie ma zespołu, a nasze wcześniejsze gole to przypadki. Indywidualnie nie ma nawet co wchodzić w konwenanse, bo za dużo niewytłumaczalnych na tym poziomie rzeczy się wydarzyło. Jednak jest światełko w tunelu....Jurek odmładza zespół, tyle że to światełko o ile zaświeci to za 2-3 lata. Jerzy jak Jerzy ale wuja Brzeczek dałby sobie już spokój z Kubą. Nie wykorzystamy jego kompletnej wiedzy i świetnych umiejętności, biologicznie Kuba już ma dość. Pora na kopię z kadry siatkarek i siatkarzy. Kurek=Błaszczykowski : zawodnicy kompletni ....tyle, że 5 lat temu.

    1 Cytuj
  • adzygmunt 13 wrz

    Wróciły emocje. Panowie walczą o prymat w Europie. Siatkówka ma regulamin każący za najdrobniejszy błąd. A tych Polacy mieli mnóstwo. Tragiczne dwa sety pokazały, że nie mamy serwów, nie mamy dobrego odbioru i niechęć do gry w obronie. Jak to jest, że Estonia jedenasta drużyna w Europie rzuca serwisem na kolana drużynę Heinena. Trener także na ten mecz nie przygotował zespołu. Wcale nie byłem pewien, że wygramy. Zwycięzców się nie sądzi? może nie. Było jako tako! ale ocenić mi wolno

    Cytuj
  • 13 wrz

    przesadzasz......piwo było za ciepłe czy jak? Nie wiem czy kiedyś mocno trenowałeś ale Heineken :-) zarządził im prawdziwe wakacje - wiesz co to znaczy wejść w rytm po miesiącu byczenia. Odkurzenie drużyny pierwszym meczem to bardzo dobre określenie, podobnie jak czucie boiska, czucie meczu itp. Braki były ale najważniejsze w takich pierwszych meczach jest czytanie gry. No i był blok punktowy......a że ostatnim punktem :-))) to taki żarcik.
    .......wiadomo szału nie było ale, ale spokojnie, jest ok.

    1 Cytuj
  • adzygmunt 14 wrz

    Ostro nie trenowałem nigdy, ale serio traktowałem AWF. Tylko ostatni set był jako taki. W pierwszej odsłonie jak zobaczyłem uniki przy odbiorze zagrywki, by nie dostać w głowę pomyślałem "nie idźcie tą drogą". Dopiero na ratunek wysłani ludzie Bieniek Kubiak i wielka poprawa gry Szalpuka dały efekt wygranej 3:1 Sensacja patrz na wyniki setów, nie była zbyt odległa
    Traktowanie pierwszych meczów jako sparingi przed turniejowe to dla mnie nowość.Może trzeba będzie o tę metodę powiększyć metodologię ?!?

    Cytuj
  • 14 wrz
    adzygmunt napisał/a:

    Traktowanie pierwszych meczów jako sparingi przed turniejowe to dla mnie nowość.Może trzeba będzie o tę metodę powiększyć metodologię ?!?

    dokładnie tak jest ale na to mogą sobie pozwolić tylko najlepsi. Słabsi przypalają, bo musza od pierwszego grać w gazie. Ci co potrafią się spiąć i rozluźnić i spiąć to profesjonaliści. Psychologia sportu Panie. Większość meczy przegrywa się w głowie już w szatni. A nasze chłopaki mają nie tylko jaja ze stali ale głowę na karku. Haineken :-) wie co robi.
    To jak z jazdą autem po dłuższej przerwie. Sam pierwsze kilometry będziesz się oswajał z autem (mimo, że Twoje od lat), przechyły, hamulec tępy/ostry, reakcja na kierownice długa/krótka itd itd. Kilka razy przyhamujesz i przyspieszysz aż wyczujesz. A w aucie powiedzmy sąsiada jeszcze dłużej będziesz się "odszukiwał".
    To jak w sporcie zawodowym, np. ....w siatkówce :-) nikt po przerwie nie jest w stanie wejść od razu w gazie w mecz mimo, że fizycznie są top.

    1 Cytuj

Odpowiedz