Forum » Wolne Myśli

Ja się tak zastanawiam...

  • 30 lip 2011

    Oj lepiej zapytaj gdzie mnie nie ma będzie lepiej odpowiedzieć. Ale fajnie, że za mną tęsknicie. Po dłuższej nie obecności melduje się.

    1 Cytuj
  • adzygmunt 7 sie 2011

    W ogrodzie mam dwie wisnie. Tego samego gatunku, tego samego dnia sadzone, ten sam producent.
    kilka lat rosły obok siebie w zgodzie, pięc metrów od siebie.
    Po zbiorze wiśni jedna nadal jest zielona, druga obok ma już rude schnące liście!
    Zna ktos możliwa przyczynę?

    1 Cytuj
  • adzygmunt 8 sie 2011

    Ja sie tak zastanawiam, w jakim klimacie przychodzi nam żyć?
    To jest pora deszczowa, czy lato?

    1 1 Cytuj
  • 8 sie 2011

    [quote=adzygmunt] Ja sie tak zastanawiam, w jakim klimacie przychodzi nam żyć?
    To jest pora deszczowa, czy lato? [/quote]

    Oj Adzygmunt... nie wiesz? ... to jest deszczowe lato

    2 Cytuj
  • adzygmunt 9 sie 2011

    Oj tam, oj tam, dwa w jednym?

    1 Cytuj
  • 12 sie 2011

    Oj tam Adzygmunt pomyśl, że inni mogą mieć gorzej. Mam czernice nim dojrzeją to już gniją.

    Cytuj
  • adzygmunt 15 sie 2011

    Oj tam, pomyśl jakie piękne były borówki amerykańskie.
    A jagoda kamczacka? Ledwie skończą się mrozy zaczyna kwitnąć. Koniec maja, pozbierane.
    I co ważne, te rośliny /jak u mnie / nie wymagają kropienia, a jesienią maja piękne bordowe liście.
    Jedynie po zbiorach trzeba zasilić obsypać korą i do ... następnego roku!

    1 Cytuj
  • adzygmunt 16 sie 2011

    Ja się tak zastanawiam.
    Ilu jeszcze myśliwych musi zginąć, by ta armia z lufami schowała je do szaf i zamieniła w obiektyw foto!

    1 1 Cytuj
  • 17 sie 2011

    Adzygmuncie myślistwo zwykle wiąże się z uzależnieniem i dlatego nie tak łatwo się z niego wyzwolić. Jest sposobem radzenia sobie z niskim poczuciem własnej wartości i trudnymi emocjami. Daje złudne poczucie kontroli i panowania nad życiem i śmiercią... Zapełnia wewnętrzną pustkę i pozwala na ucieczkę od lęku. Bycie myśliwym pozornie nobilituje wciągając w krąg "wtajemniczonych". Jak każde uzależnienie zbiera swoje żniwo i oddziela od prawdziwego życia, w którym jest miejsce na współczującą miłość.

    3 1 Cytuj
  • adzygmunt 25 sie 2011

    Ja się zastanawiam gdzie tego lata podziały się komary! Ani jeden mnie nie użarł! mało, nie widziałem na mojej łące!

    1 1 Cytuj
  • 25 sie 2011

    Ojej, to ja poproszę namiary na Twoją łąkę;) Na mojej komarów jest cała chmara. Pewnie dlatego, że niedaleko przepływa strumyczek...

    Cytuj
  • adzygmunt 25 sie 2011

    U mnie rzeczka na odległość rzutu beretem. A komarów "ni ma"

    1 Cytuj
  • 25 sie 2011

    I jeszcze napisz że za nimi tęsknisz.......siedzą w moich bukszpanach, sosnach, klonach, sumakach, berberysach i kiedy tylko wylęgnę na taras lub do mojej pracowni, to już rzucają sie na krwawą ucztę zostawiając po sobie ślady na moim 85kilogramowym ciele.

    Jaką role odgrywa komar w przyrodzie, ktoś się nad tym kiedyś zastanawiał?

    Cytuj
  • 25 sie 2011

    Odnośnie komarów polecam pułapkę na komary z napędem gazowym ;) Nazywa sie Magnes Na Komary :D (Mosquito Magnet) i spokojnie wystarczy na średniej wielkości ogródek, zwłaszcza gdy jest w pobliżu jeziorka, strumyka czy rzeczki.

    zdjecie

    Informację na ten temat znajdziecie tu

    Cytuj
  • 25 sie 2011

    Proponuje białą broń, oczywiście wymaga treningu, ale rozwiją większą część mieśni, więc warto.

    http://fabrykaform.pl/Alessi_lapka_na_muchy_drskud-p3013.html

    1 Cytuj
  • 26 sie 2011

    Cygnus a może by tak bardziej wyspecjalizowane kung fu? :D
    Mr Myiagi

    1 1 Cytuj
  • 26 sie 2011

    Sam widzisz co on wyprawia, później się dziwi że nikt nie chcę u niego jeść.... jego pałeczkami. Cała ta chińska kuchnia jest mocno podejrzana, koty, muchy i jeszcze ten ryż.

    Cytuj
  • adzygmunt 27 sie 2011

    Ja przeciwko ryżowi ie mam nic!
    Ale z małymi wyjątkami:
    Nie lubię z jabłkami na słodko.
    Nie lubię w gołąbkach.
    Nie lubię z mlekiem.
    Nie lubię, bo mnie kłuje w zęby.
    Nie lubię na moim stole tak w ogóle.
    A po za tym może być.

    1 Cytuj
  • 27 sie 2011

    Pozostają Ci więc koty i muchy:)

    2 Cytuj
  • adzygmunt 27 sie 2011

    Koty mogą być, tzn życ razem "z mną". Muchy już nie!
    Ja się tak zastanawiam. Po co żyją muchy. Stanowią łańcuch pokarmowy i tyle?
    Choroby chyba tylko wyżywią się na nich!
    Bo kto by tylko muchami się wyżywił ?!?
    Ja się dodatkowo zastanawiam czy one nie są tylko upierdliwością?

    1 Cytuj
  • 27 sie 2011

    To efekt ewolucji. Można też wysnuć teorie że wszystko "po coś jest". Much to przecież pokarm ryb, ptaków, uśmiechniętych rowerzystów.....itp.

    2 Cytuj
  • 27 sie 2011

    A ja się tak zastanawiam co się dzieje z naszą ulubioną pogodynką? Czyżby urlop? Od kilku tygodni nie wiadomo jaka będzie pogoda... :( Oby nic poważnego.

    2 Cytuj
  • adzygmunt 27 sie 2011

    Zastanawiam się po co ludziom pogodynka. Mnie wystarczą kości teściowej i moja migrena!

    1 2 Cytuj
  • 28 sie 2011

    Ja natomiast nie interesuje się prognozami czy będzie słońce, deszcz, wiatr, przyjmuje co mi natura serwuje;)

    Wczoraj wieczorem nas Irenka odwiedziła, no może jej dalsza ciocia ze strony wuja;)

    Cytuj

Odpowiedz